Dodaj do ulubionych

Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści?

IP: *.chello.pl 17.08.08, 22:50
i bardzo dobrze dość syfiarzy i syfu a Pani Leja niech się zabierze za robotę
a skończy ze tanie linie to początek bo to raczej koniec!!
Obserwuj wątek
    • Gość: zizi Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 22:51
      A mnie to cieszy. Może wreszcie urzędasy i właściciele restauracji przypomną
      sobie, że w Krakowie również mieszkają ludzie ze stałym meldunkiem, a nie
      tylko wpadający na weekend pijani Anglicy.
      • Gość: pppx Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 13:17
        Kraków był modny dla Anglików przez tzw. "turystykę seksualną". Obecnie koszt
        tego typu turystyki poszybował w górę (ponad 100%) więc mamy do czynienia z
        naturalnym spadkiem (popyt vs podaż).
        PS. Moda na ładne Polki mija nieubłaganie (dotyczy oczywiście światowej mody).
        • japo2 Trojmiasto to samo 18.08.08, 17:42

          Na Monicaku w Sopocie wsciekly tlum a ogrodki knajpiane PUSTE. to
          wszystko w jeden rok, bo na serio w zeszlym roku jeszcze we
          wrzesniu przeciez przewalal sie dziki tlum.
          • poszeklu Co tam turysci, wazne ze pedaly beda 19.08.08, 13:10
            Czego sie dziwic, postawili na pedalow i maja pedalow.
            Niech sie teraz ciesza.
            • Gość: trentan Re: Co tam turysci, wazne ze pedaly beda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:38
              Czy takie gnojki prymitywne zawsze musza zajazgotać ? Lecz kompleksy u
              psychologa nie na forum, ciuciurupo z zespołem miniprącia.
              • Gość: Dodo Re: Co tam turysci, wazne ze pedaly beda IP: *.zax.pl 20.08.08, 02:08
                pedziu spadaj do Sodomy- sodomitom zadki lizać!
        • Gość: turysta zygu zygu marcheweczka ... zygu zygu zyg .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 18:04
        • Gość: przejazdem Centrum Trargowe w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 18:16
          blaszanej budzie po magazynie meblowym .. centra konferencyjne w
          salach nadających się na wiejskie wesela .. zabytkowe centrum
          przytłoczone klocem galerii handlowej .. brudny śmierdzący
          dworzec .. niewydolne lotnisko .. zła komunikacja.. zakopcone brudne
          ulice .. drogie restauracje i hotele .. brak dobrej informacji
          turystycznej .. kiczowata reklama miasta w mediach .. jeszcze tylko
          nieliczni dadzą się złapać na tandetę a o turyście tzw. biznesowym
          to już całkiem można zapomnieć ..
          • Gość: (.)(.) musze przyznac racje IP: 89.100.15.* 18.08.08, 19:05
            oprocz wspanialych zabytkow i rynku, w krakowie jest po prostu
            obskurnie. dziurawe ulice, popekane, pamietajace gierka chodniki,
            syf na ulicach - III swiat. do tego bardzo niemila obsluga (cywilna
            i mundurowa) w budzie mieniacej sie lotniskiem, ktore powinno byc
            wizytowka miasta. a ceny niestety wszedzie nawet bardziej niz
            europejskie. wladze zapraszam do pragi, zeby podejrzaly jak sie to
            robi
            • Gość: Londoner Ahahahah - SYF - byla taka piosenka o Krakowie ! IP: *.zone3.bethere.co.uk 19.08.08, 09:28
              Taniej wypijesz piwko w Londynie !!
      • Gość: rozowa lala hahahaha, banda glupich krakusow IP: *.belf.cable.ntl.com 19.08.08, 20:00
        Nie rozumiecie idioci ze pijane tlumy przynosza wam pieniadze.
        Najlepiej zamknac dla nich drzwi i nie wpuszczac, bo jak to
        wyglada... pijani anglicy... tez mi cos...
        Tylko skad wezmiecie pieniadze? Nie rozumiecie zasad biznesu i nigdy
        nie zrozumiecie - tak tam ta komuna te glupie lby wyprala. Swiat sie
        bedzie krecil bez was, pijani anglicy przeniosa sie do innych miast
        europejskich i tam beda zostawiac pieniadze, a nie u was. Wy
        bedziecie sobie tam klepac te swoja biede.
        Kretyni, nie rozumiecie ze ci pijani anglicy to nie wszystko, nie
        rozumiecie jaka wam te pijaczki robia reklame na swiecie. Wystarczy
        ze wroca do anglii z p[ijanych wakacji i powiedza na okolo kumplom
        ze Cracow was fucking class! Inni (normalni) ludzie tez przez taka
        reklame wasze smieszne misteczkmo odwiedza. Wybuduje sie przez to
        kilka nowych hgoteli, postawi kilka restauarcji, zrobi porzadek na
        okolo itd itd...
        Ale polactwo jak widac i tak narzeka.
        • drmed ciagle ta kasa.. 19.08.08, 22:11
          Mi to juz od lat przeszkadza, ze ten Polak ciagla tylko za
          pieniadzem goni. Ilez tak mozna?? Zycie oferuje naprawde wiecej niz
          tylko dorabianie sie. I to czesto kosztem innych!! Ja za pijanymi
          Anglikami nie tesknie - chetnie bym tez tych polskich do Londynu
          wyslal. Moze zoragnizujemy zbiorke na ten cel - one way ticket z
          EasyJet do Londynu? :-)
    • Gość: gosc Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 22:57
      "za rok będziemy tęsknić nawet za amatorami tanich wieczorków kawalerskich z
      Anglii" - mowi pani Leja. Ja nie zatesknie i nikt nie zateskni, poza pani
      znajomymi z branzy hotelowo-knajpianej. Mieszkancy Krakowa nie potrzebuja do
      szczecia i pijanych anglikow i niech pani to wreszcie zrozumie!
      • barbaramd Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 18.08.08, 05:17
        Może szanowni mieszkańcy Krakowa postawią sobie na nowo mury i
        wyciągną rączki do nieba po pieniążki, które tak lubią.
        Nie znam miasta bardziej nieprzyjaznego dla szkolnych wycieczek.
        Kraków jest numer jeden.
        • Gość: Mariolka czeba wiencej sztucznych ogni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:42
        • Gość: Krak is numer one Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.08.08, 22:46
          Czy "szkolne wycieczki" przynosza dochod taki jak normalni turysci ktorzy lubia pozwiedzac, zabawic sie i przy tym zostawic pieniazki na tacy dla rozwoju miasta? Pokaz mi "szkolna wycieczke" ktora byla zainteresowana rozwojem miasta. Krakow musi sie rozwijac a promowanie "szkolnych wycieczek" raczej nic wymiernego mu nie da.
          • Gość: ml Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:32
            powinno się dbać o KAŻDEGO KLIENTA. te "szkolne wycieczki" kiedyś
            skończa szkołe i jak im sie spodoba to może wróca z kasą. A tak
            każdego się pytać - masz kase? to czego Szanowny Pan sobie życzy, a
            nie masz to spieprzaj dziadu??
      • Gość: marajka Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:13
        Ale ich pieniążków już tak. Ile kawiarni, hosteli, sklepów padnie
        przez brak turystów?
      • zbychowiec Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 19.08.08, 18:44
        Popieram w 100% !!! Precz z pijana swolocza z Anglii, Wloch itp. z tego
        kulturalnego miasta. Swoje pieniadze niech sobie wsadza w dupsko, mi ich nie
        potrzeba. Prostytutki niech pojada do Rzymu to beda wiecej zarabiac niz w Cieniu
        czy Rdzy.
    • Gość: jj Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 82.160.224.* 17.08.08, 23:03
      przykro mi ze moje miasto straci na finansach, ale ciesze sie ze nie bede
      musial ogladac pijanych anglikow. cos za cos.
    • Gość: eeeee Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.wolfson.cam.ac.uk 17.08.08, 23:14
      nie tylko obcokrajowcy przestaja przyjezdzac ale takze Polacy-
      emigranci coraz rzadziej wpadaja do Polski bo ich na to nie stac;

      ja za miesiac jade na wakacje do Hiszpanii bo jest tania jak barszcz
      w na przyjazd do Krakowa musialbym wydac dwa razy tyle ile na
      Hiszpanie, nawet jesli mieszkalbym u rodziny w Kraku;


      • Gość: havi Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:22
        ...spłoszeni chciwoscią krakowskich byznesmenow...!!!

        może wreszcie spadną ceny w lokalach przy rynku,do niedawna
        cena "flaszki" w jednym z lokali przy rynku sięgała 150zł. to
        paranoja, ale dla angoli to i tak było tanio...
        może teraz bedzie można taniej zorganizować impreze
      • Gość: Al Saif Zgadzam sie w 100% IP: *.pools.arcor-ip.net 17.08.08, 23:58
        Jeszcze niedawno, przyjazd do Krakowa wiazal sie z mniejszymi kosztami utrzymania na czas pobytu. Teraz jest dokladnie odwrotnie...
        • Gość: ale_to_dziwne a jeszcze wczoraj Krakow był najlepszy na świecie IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 18.08.08, 21:27
          dziwne...a jeszcze wczoraj Kraków to było najmodniejsze miasto świata

          :-DDD
          :-DDD
          :-DDD


          "Kraków najmodniejszym miastem świata"

          "Najmodniejsze miasto świata 2007 - taki werdykt ogłosiła amerykańska agencja
          Orbitz, gigant na rynku turystycznym w USA. Czy czeka nas inwazja kolejnych
          milionów turystów?

          - Kraków to "nowa Praga!" - stwierdzają w uzasadnieniu swego wyboru eksperci
          Orbitz. Wspominają też o funkcji "kulturalnej stolicy Polski" oraz zabytkach w
          świetnym stanie. "Jednak, mimo że korzeniami sięga głęboko w historię, Kraków
          nie utknął w mrocznej przeszłości. Miasto ma pulsujące życie towarzyskie i
          wspaniały karnawał" - uzasadnia Orbitz. Za najlepszą porę roku do odwiedzin
          Krakowa, agencja uznała... styczeń i luty, gdy trwa karnawał. Amerykańscy
          touroperatorzy podkreślają, że krakowskie ulice, kluby i kawiarnie żyją przez
          całą noc. Turystów przyciąga to bardziej niż arrasy na Wawelu. Ponadto Kraków, w
          przeciwieństwie do Pragi czy Budapesztu, nie ma administracyjno-biurowego
          bagażu. Jest miastem artystów i studentów."


          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3806591.html

          p. s.
          z turystami to jest już tak, że jak jeden taki przyjedzie i mu sie spodoba - to
          poleci miasto innym...

          to jest najlepsza reklama !

          a jak mu sie nie spodoba - to miasto ma pecha !

          samo miasto jest fajne, bez przesady...ale galicyjscy ludzie raczej okropni.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.dialog.net.pl 18.08.08, 11:44
        Cóż za hostel często płacisz tyle ile za hotel 3 gwiazdkowy w innym mieście,
        więc różnica jest...
        • lucusia3 Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 18.08.08, 12:33
          Niestety Kraków, i inne polskie "modne miejsca" są nieprawdopodobnie drogie. Naprawdę zarówno hotele, jedzenie, zabytki jak i zakupy, to większe wydatki niż na przykład we Włoszech czy nawet Nieczech, nie mówiąc o Węgrzech czy Chorwacji. Miały spaść podatki i koszty pracy, a póki co temat spadł z Sejmu.
          A moi drodzy krajanie nie powinni się cieszyć, ze mniej przyjeżdzą gości, bo to się wiąże z bezrobociem, większą konkurencją w pracy a co za tym idzie mniejszymi pensjami. Nie kogoś innego tylko nas. I nikt nam nie pomoże, jak sobie nie możemy sami. Jak będziemy zmuszać lotnisko do ograniczenia opłat, władze do intensywnej promocji, organizacje czy instytucje ochrony konsumentów do wykonywania swoich obowiązków, to wygramy. Oni sami to przecież ten klan, który praktycznie doprowadził do bankructwa Lot, uczynił nieprzepuszczalnym Okęcie, utrawa kartele rożnych firm i absolutnie nic nie może zrobić z firmami przeliczającego euro za 5 zł dla Polaków, a 1 zł do obcokrajowców.
          • Gość: marajka Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:19
            Właśnie wróciłam z Węgier-wcale nie jest taniej. Sporo artykułów
            jest droższych niż w Polsce. A nocleg? 40 zł za noc, w wiejskim
            domku, z dala od basenów, o Balatonie nie wspominając.
            • Gość: jj Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 195.124.18.* 19.08.08, 14:34
              A ja tam byłem nad Balatonem w poprzednim tygodniu, za 80 zl w pełni wyposażonym
              domku a teraz jest jeszcze sezon - wiec na ceny nie narzekam, bo woda była
              ciepła, wino i jedzenie dobre
          • Gość: ratio Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 81.219.116.* 19.08.08, 15:00
            Heheheh - rozbawiło mnie to że Kraków droższy od Chorwacji.
            Chorwacja jest ogólnie jakieś 2x droższa niż Polska pod wzgledem
            wszelkich artykułów - jeśli chodzi zaś o mista turystyczne to można
            załozyć że odpowiednikiem Krakowa jest chorwacki Dubrownik - otóż
            znawcy cen światowych podaje - w obrebie straego Dubrownika - cena
            piwa - 30-35 kun - 17-18 pln. do tego dodam jeszcze cena campingu -
            dwie osoby z namiotem w Dubrowniku (camping Solitudo) 240 kun - 120
            pln za dobe. Cóż nie piłem w Krakowie jak żyje piwa za 18 zł ani nie
            wynajmowałem kawałka trawnika na namiot za więcej niż 120...
            Piwko w Kraku wypijesz za 6-7 pln a prześpisz się w wynajetym
            mieszkaniu za 80-120 pln za całość za dobe.
            Jedyna rzecz która jest dobijajaca to ceny taksówek w Krakowie -
            niestety władze miasta pozwoliły "złotówom" robić co im sie podoba a
            minowicie nie ma cen maksymalnych usługi taksówkarskiej oraz strafy
            taksi zostały wyznaczone przez samych taksówkazy - tak więc czasem
            zaczynają się już 2 km od "skarbonki" - jako że taksówkarz jest
            najczęściej pierwszą i ostatnią osobą którą sie spotyka odwiedzając
            miasto - to wcale sie nie dziwie że ten aspekt w przypadku Krakowa
            zadziałał od razu - nie ma to jak cie oszwabią już na samym wstepie
            i poprawią przed wejściem do samolotu...
      • Gość: k. Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.2.195.* 18.08.08, 13:27
        Ma Pan racje. Znam to doskonale z wlasnych doswiadczen. Polska, nie
        tylko przeciez Krakow, dla Polakow mieszkajacych za granica -
        rowniez dla obcokrajowcow - jest po prostu niebotycznie droga! A gdy
        za te same badz mniejsze pieniadze, moge bawic w atrakcyjniejszych
        okolicach, wybor staje sie oczywisty - mimo sentymentu,
        pozostawionych w Krakowie przyjaciol i bliskich.
      • Gość: marajka Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:16
        >emigranci coraz rzadziej wpadaja do Polski bo ich na to nie stac;
        To podobno tacy bogaci?

        Hiszpania tania jak barszcz? Hmm...Rozumiem, że masz na myśli
        Madryt, Barcelonę? Wypijesz tam piwo za euro? Daj mi namiar na taką
        knajpę!

        Śmieszy mnie to pisanie, że Kraków stał się za drogi. Tylko przez
        silną złotówkę? A Paryż może
        jest tani? A skąd turyści w Londynie? Funt jest słaby? Lot do
        Australii też tani? Po prostu trzeba znaleźć nowy chwyt
        marketingowy.
    • Gość: antykrakowianin Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.2.245.* 17.08.08, 23:17
      CIESZY MNIE. JEstem studentem i wszystko co się temu ście.....u krakowskkiemu
      nnie układa w finansach mnie cieszy, jestem w niebowzięty:) mniejsze zyski dla
      kochanych wyzyskkiwaczy krakowskich:) to jest to:) jeszcze kryzys w
      developerce:):) idą chude lata dla plebsu krakowskiego:)
      • Gość: havi Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:24
        ale po wiedzę to przyjechałeś!!!
        spadaj na swoją wiochę,
        • Gość: antykrakowianin Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.2.245.* 17.08.08, 23:42
          uwierz ze gdybym nie przyjechal jak i inni to skomplelibyscie o nas, studenci
          napedzaja caly biznes no i turysci. Gdyby podczas 2 wojny to wlasnie was
          zniszczyli doszczetnie jak warszawe to dzis nie byłoby Wam az tak dobrze.
          Niedobrze mi sie robi gdy widze "wielkich " wlascicieli np restauracji przy
          samym rynku, dziedziczy to z ojca na syna i ma kasy ze do konca zycie nic nie
          robi, jest hamski dla wszystkich, jak wiekszosc ludzi z KRK
          • Gość: x Krakow strasznie zchamial IP: *.crowley.pl 18.08.08, 00:41
            Masz duzo racji.
            W Krakowie ktos kogo babka ze strony wujka ciotecznego sasidki kuzyna
            nalewala atrament do kalamarzy w jakims biurze uwaza sie za "elyte"
            i ma nos w chmurach a to zwykly znowohuttcialy lempen-proletariat.
          • Gość: WG Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 01:28
            CHamski, jak już coś...

            A wojna nie zniszczyła i teraz możesz sobie tylko pomarzyć, co by było gdyby...
          • Gość: Anastazy Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 09:40
            Dziwny jesteś. Ja też przyjechałem tu na studia, teraz już pracuję,
            kupiłem sobie mieszkanie i żyje mi się tu świetnie. Nie spotkałem
            się jeszcze, poza forum, z krakowskim zadzieraniem nosa (nie
            twierdzę, że go nie ma, ale nie jest też tak, że każdy musi być
            jakimś kutafonem). Nikt nie robi łaski Tobie czy innym studentom z
            zewnątrz, że tu studiujesz i fakt, że studenci to jedna z głównych
            lokomotyw ekonomicznych i społeczno-kulturalnych tego miasta - bez
            napływowych Kraków byłby zadupiem w rodzaju Przemyśla (skądinąd
            pięknego miasta); jednak Twoje podejście jest bezczelne i zawistne -
            z wypowiedzi wnioskuję, że coś Ci nie idzie finansowo, to od razu
            cieszysz się, że ktoś straci. Straszne masz podejście, ale wiem, że
            takich "psów ogrodnika" wśród przyjezdnych jest raczej mniejszość...
          • Gość: Lucek Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.cust.uk.viatel.net 18.08.08, 13:34
            Gość portalu: antykrakowianin napisał(a):

            > uwierz ze gdybym nie przyjechal jak i inni to skomplelibyscie o
            nas, studenci
            > napedzaja caly biznes no i turysci. Gdyby podczas 2 wojny to
            wlasnie was
            > zniszczyli doszczetnie jak warszawe to dzis nie byłoby Wam az tak
            dobrze.
            > Niedobrze mi sie robi gdy widze "wielkich " wlascicieli np
            restauracji przy
            > samym rynku, dziedziczy to z ojca na syna i ma kasy ze do konca
            zycie nic nie
            > robi, jest hamski dla wszystkich, jak wiekszosc ludzi z KRK


            Pomimo tego, ze nie jestem z Krakowa to i tak nie moge czytac tych
            Twoich wypocin. Zastanawiam sie co Ty chlopie studiujesz?
            • elfiefigle Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 01.09.08, 17:16
              Nieważne, co on studiuje, ważne, że W KRAKOWIE. Bo przy całej swojej nienawiści do Krakowa i Krakusów chce MIEĆ TYTUŁ. Jakikolwiek.

              Dzisiejsi studenci to nie ci, co jeszcze kilka lat temu. Zbyt duża ilość ma potrzeby na poziomie gąbki czy stułbi: najeść się, napić, wypróżnić i zakończyć wieczór kopulacją. Brak potrzeb wyższych. Nie chciał bym tu wyjść na starego tetryka, bo kilka lat temu też byłem studentem, ale właśnie dlatego mam oczy wielkości filiżanek, jak patrzę na ludzi obecnie studiujących. Szok! Ludzie, nie każdy głąb musi być magistrem! Studia zobowiązują. Niech to się da odczuć, że jesteście elitą kulturalną. KULTURALNĄ - wiecie co to jest ta KULTURA? Jesli nie, to się dowiedzcie.
        • Gość: PolakKielczanin Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.kolornet.pl 17.08.08, 23:44
          Witaj havi

          A ty co masz wspólnego z Krakowem????

          Polak Kielczanin.

          Ps.
          Znam cię forum, gdzie gardzisz Polską i Kielcami !!!!!!
          • Gość: havi Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 00:03
            ja tu mieszkam i chcę aby pradawna stolica polski rosła w siłę,
            przestała być okradana, czemu sprzeniewierzają się niektórzy na tym
            forum a nazywają sie Polakami.
            kielce niech rozwijają sie za własne pieniądze a nie wyciągają
            łapę po cudze...
            • lucusia3 Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 18.08.08, 12:39
              Wiesz, w Krakowie dośc dawno się zorientowano, że miasto się dobrze rozwija,jak rozwijają się ludzie. Miasto jest bogatsze, jak bogatsi są ludzie. Nie ma niczego innego. Dobre miast to takie, które pozwala, by jego obywatelom mogło dobrze iść. Nikt, nikomu nic nie daje, ale nie przeszkadza, być może nawet ułatwia. Tu jednak jest koniec. Sam się musisz wziąć do roboty. Mało tego, sam sobie tą robotę wymyśleć i znaleźć.
      • Gość: lucash9 Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 00:49
        Prowokator z Onetu?? Marna próba dyskredytacji studentów w oczach mieszkańców
        Krakowa.
      • Gość: quarek Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 09:56
        e tam, odbijemy sobie na studentach, garaż im się wynajmie i będzie dobrze
        i33.tinypic.com/t5g17r.png

        • Gość: k. Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.2.195.* 18.08.08, 13:37
          Tak, trzeba przyznac, ze bezczelnosc Krakusow nie zna granic.
          Stanowia wrecz oni, jako pradawna stolica Polszy przeciez, archetyp
          Polaka-katolika-zawistnika. Z takim chamstwem jak w tym miescie nie
          spotykam sie nigdzie. Pogratulowac!
          • Gość: trex Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.chello.pl 18.08.08, 20:57
            Ale bredzisz.Jestem w Krakowie kilka razy w roku i to nie przejazdem
            ale na dłużej.Bzdury piszesz.Znam rodowitych Krakusów ale i tych z
            zasiedzenia i są to NORMALNI ludzie.O jakim chamstwie mówisz???
            Zacznij leczyc swoje kompleksy!!!
            • Gość: hehehe Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 81.219.116.* 19.08.08, 15:22
              Może o tym chamstwie które tłumnie przybywa do Krakowa w każdym roku
              ze swoich obórek na studia...
              • kotwtrampkach nasi znajomi świadczą o nas 19.08.08, 20:13
                jak jesteś "fajny" masz "fajnych" znajomych;
                jak jesteś dupkiem utrzymuja z Tobą znajomość tylko dupki
                Jak jestes dresem znasz samych dresów :-D

                :-) to dużo tłumaczy
      • Gość: Docent Rycynus Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:48
        Nie jesteś studentem. Wydaje ci się, że jesteś prowokatorem, jednak przypuszczam, że oficer prowadzący takich wyznaczyłby ci mniej eksponowane stanowisko, na przykład sprzątanie latryn i to pod kontrolą felczera z Sanepidu. Czym ty piszesz, przecież jeszcze nie sprzątasz? Zawiść pycha, egoizm, w rezultacie pariasizm płaski i pełzająca złośliwość. Brak wiedzy, brak chęci jej zdobycia, agresywna ignorancja i paraliżujące lenistwo intelektualne, marazm czy to od tanich nalewek, czy od kleju na rozpuszczalnikach nieorganicznych. Proponuję detoks, zanim będzie za późno i zapłoniesz jako ów smok.
    • Gość: kris Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:19
      Przecież nic nie dzieje sie bez przyczyny.I słuchac się nie chce
      tych wypowiedzi urzedników. To konsekwecja ich działań od dwóch lat..
      Powołać jeszcze następnych strażników miejskich. zamknąć wjazd do
      centrum i na Kazimierz/ Karać mandatami za parkowanie. zamknąć
      wszystkie parkingi w centrum miasta,nie pozwolić biznesowi się
      rozwijać..
      • Gość: tola Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:51
        Parkingi nie mają dla turystów większego znaczenia. Spadek liczby przyjezdnych, zwłaszcza z zagranicy, wynika głównie z mocnej złotówki. Ale z tym "psuciem" Krakowa to chyba masz rację.

        Niedawno odwiedziła mnie znajoma, która w Krakowie była ostatnio cztery lata temu, i zmiany oceniła bardzo krytycznie. Rynek i okolice, które zawsze uważała za miejsce magiczne, zjechały w kierunku taniej komercji, co widać, słychać i czuć. Najbardziej jednak załamała ją Galeria Krakowska. Fakt, że dawniej były tam rudery, ale czy naprawdę nie można było tego miejsca przebudować inaczej? Zwłaszcza że przez Galerię znacznie wzrosło natężenie ruchu w centrum, gdzie powinno się go ograniczać (teraz to się usiłuje "naprawić", wyłączając z ruchu kolejne ulice wokół Plant).

        Odstrasza też tzw. "węzeł komunikacyjny", który powinien być wizytówką miasta. Nie chodzi nawet o wygląd lub czystość, ale o samo rozwiązanie. Z parkingu na płycie, zapchanego do granic możliwości z powodu Galerii, nie ma ani wind, ani ruchomych schodów prowadzących na perony. Dojście do dworca autobusowego to już zupełna paranoja. Mam nadzieję, że to tylko stan przejściowy, bo inaczej nawet mało wymagająca młodzież z plecakami będzie omijać to miasto.
        • Gość: krakus Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 08:02
          Podzielam poglad Loli, ze parkingi sa dla turystow bez znaczenia. Widac to
          dobitnie tuz pod Wawelem, na ulicy Poselskiej, gdzie w szczycie sezonu zawsze
          stoi szereg samochodow z tablicami z calej Europy; parking za friko w centrum
          miasta. Ostatnio to miejsce upodobaly sobie wloskie kampery, ktore stoja tam
          calymi dniami. Mysle, ze z czasem to miejsce znajdzie sie w Pascalu jako darmowe
          miejsce postoju. W tym czasie Straz Miejska zajeta jest innymi waznymi sprawami.
    • Gość: borewicz cos to chyba nie jest prawda, bo ilekroc jestem IP: *.autocom.pl 17.08.08, 23:47
      na rynku to natrafiam na stale pielgrzymki turystow, przez ktore
      trudno sie gdzies przedostac
      • Gość: Asr Re: cos to chyba nie jest prawda, bo ilekroc jest IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:17
        właśnie to dosyc ciekawe...

        tłumy takie, ze szpilki nie ma gdzie wcisnac, a polska mowę ciężko odnaleźć w
        tłumie zagranicznych "bełkotów" ;)

        ciekawe jak w takim razie musiało być w 2007...często byłem na Rynku w zeszłym
        roku, ale takich tłumów nie pamiętam...
        Gazetka jak zawsze swoje? najpierw kampania nagonki na "pijanych Brytoli" a
        teraz rzewny płacz za "angielskimi turystami"? zabawne...
    • Gość: bebok Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 00:09
      po okresie zauroczenia tym miastem czar pryska drogie i niebezpieczne miasto w
      którym nie wiesz nawet kiedy można nożem oberwać od jakiegoś "kibica". Taka
      prawda o Krakowie wole się do Pragi przejechać gdzie więcej zabytków
      bezpieczniej i o polowe taniej
      • Gość: exoon Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 08:50
        To jedz do Pragi ale wcale nie jest o polowe taniej - to tez kolejny
        mit. Tylko piwko jest tansze reszta bez złudzen tak samo drogo jak w
        Krakowie.
    • Gość: naga Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.try.wideopenwest.com 18.08.08, 00:10
      .. bo mnie nie ma :P:P:P i nie bedzie :D czary sie skonczyly :P:P
    • Gość: behemot Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.autocom.pl 18.08.08, 00:11
      Proponuję p. Lei, tudzież krakowskim urzednikom porównać ceny np. muzeów europejskich z krakowskimi.
      Florencka Ufizzi - 6,5 euro =ok 22 zł
      Barcelońskie Katalońskie Muzeum Narodowe - 8,5 Euro (bilet dwudniowy na wszytskie ekspozycje) = ok. 28 zł
      Londyńskie muzea państwowe (poza Tower), włączając w to British, National Gallery, Natural History, ALbert&Victoria - za darmo...

      A teraz muzea krakowskie: Wawel (3 głowne galerie: komnaty, apartament, zbrojownia): 50 zł
      Najwazniejsze oddziały Narodowego (Główny gmach, Czartoryscy, Sukiennice, pałac Ciołka): 60 zł

      Dla porównania - warszawskie narodowe - 12 zł (cały gmach - malarstwo polskie i obce, gotyk, starożytnosć, Faras, sztuka uzytkowa).

      W Krakowie bez worka pieniędzy turysta nie ma co robić, szczególnie jesli pogoda nei dopisze. Niw mówiąc o tym, że dwa wspomniane muzea w zasadzie wyczerpują listę muzeów Krakowa nadających się do pokazania ludziom. Jesli Kraków nie postara się o spektakularne obiekty kulturalne, w tym muzea techniki, przyrodnicze, historyczne etc. bedzie tracił turystów - przede wszystkim na rzecz Warszawy, gdzie w ciągu kilku lat powstaną duże, nowoczesne muzea (Sztuki współczesnej, Żydowskie, Historii Polski, Eksperymentarium). Same zabytki, skupione na niewielkim obszarze nie wystarczą.
      • Gość: borewicz chlopczyku nie pisz glupot IP: *.autocom.pl 18.08.08, 00:29
        rozne imprezy w krakowie sa, wiec akurat pod tym wzgledem mamy
        rewelacyjny kalendarz imprez gdzie duzo sie dzieje, ale jak widac i
        to za malo skoro nie przyjezdzaja
        • Gość: x podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowie:) IP: *.crowley.pl 18.08.08, 00:32
          podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowie:)

          chyba ze za "impreze" uwazasz piwo i panienki na wiankach:)
          • Gość: WG Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 01:33
            jeden post głupszy od drugiego...

            Misteria Paschalia - impreza na poziomie światowym, zna?

            • Gość: x Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.crowley.pl 18.08.08, 01:40
              Zna(m) i bywam ...poziom powiedzmy europejski.
              ale kierunek poszukiwan wlasciwy
              • lucusia3 Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi 18.08.08, 12:47
                Sacrum Profanum?
                nowy : Sześć zmysłów?
                Muzyka w Starym Krakowie?
                Festiwal kultury żydowskiej?
                Festiwal smaków?
                dla małolatów: Wianki (w tym roku okropne), koncerty na Błoniach itd?
                No tego jest. Tylko promocji nie ma.
                Był Morricone, ale koncert buył zarżniety. Przyjechali znajomi z zagaranicy no i co zobaczyli - fatalne nagłośnienie, żadnego widoku (bo zasłaniały loże dla VIPów i rusztowania), praktycznie scena tak zaaranżowana, ze zajmowała całą wolną przestrzeń, zostawiąjąc troszkę miejsca dla ważnych gości. Wiecej na koncert do Krakowa raczej nie przyjadą.
                • Gość: behemot Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.autocom.pl 18.08.08, 13:01
                  To wszystko są (albo będą- w przypadku 6 zmysłów) imprezy. Które akurat są....albo ich nie ma. Ważniejsze jest to, co tworzy się na miejscu, w lokalnych instytucjach, co mozna zobaczyć, usłyszeć etc. niezależnie od pory przyjazdu, a nie artyści na gościnnych występach. Oczywiście można zamienić Kraków w nieustający festiwal, ale będzie to tylko trochę lepsze od zamiany na największą knajpę Europy.
                  • lucusia3 Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi 18.08.08, 13:59
                    Zgadzam się, że trzeba cos zrobić na stałe - na przykład rewolucję w naszej filharmonii i operze. Muzea idą w dobrą stronę (poza cenami które są z kosmosu).
                    Jednak goście przyjadą na wielkie wydarzenie, albo będą co roku przyjeżdżać na festiwal - tak jest z zarówno na poziomie Woodstock, jak i na Wagnerowskiego w Bayreuth czy mozartowskiego w Vermond czy Salzburgu. Ja do Bayreuth sobie na spacer nie pojadę, pojadę po coś. Na koncert na przykład. I to specjalny (jeśłi uda mi się przez internet kupic bilety). I potem moge jeszcze wracać, jak wracam do Salzburga. Myśłę, że takich jak ja jest dużo i to oni mogą stanowić klientele Krakowa. Nie turyści typu wakcji w Chorwacji czy Turcji - tydzień w hotelu, a jak będziemy na miejscu to coś tam do zwiedzania pewnie będzie (albo sie trafi jakis koncert)
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.dialog.net.pl 18.08.08, 14:08
                      Chorwacja - tydzień w hotelu? To chyba byłem w innej Chorwacji.bo hotele gdzieś
                      tam były, ale na uboczu i niskie, tak więc nie psuły widoku... Za 2 pokojowy
                      apartament na prywatnej kwaterze płaciłem tyle co za nędzny pokój 2 osobowy w
                      hostelu z prysznicem na korytarzu w Krakowie. Ceny jedzenia nie wyższe niż w
                      Krakowie - mimo, że tam jedzenie bardzo zdrożało ostatnio. Do zwiedzania zarówno
                      zabytku z czasów antycznych jak i klasztory sprzed paruset lat - częściowo
                      wykute w skale. Ludzie przyjaźni.
                      • lucusia3 Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi 18.08.08, 14:15
                        Widocznie nie napisałam wyraźnie - nie o Chorwacje czy Turcję jako taką chodziło (Turcja ma jeszcze większe skarby niż Chorwacja, bo aż od czasów hetyckich), ale o typ turysty: tydzień w hotelu (Chorwacja i Turcja są w tym roku chyba najmodniejsze), wszystko wliczone (jedzenie, picie i korzystanie z hotelowego basenu) i jedna wycieczka (nie bardzo wiadomo gdzie, ale była w ofercie).
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.dialog.net.pl 18.08.08, 14:21
                          Dobrze - tylko jeszcze zwróć uwagę na fakt cen - ceny takie jak w Krakowie to
                          można spotkać np w Monachium podczas Oktoberfestu. Ale to jest impreza sama w
                          sobie i tylko raz w roku, wtedy ceny rosną od 50-100%. Dodatkowo samo Monachium
                          ma nie mniej do zaoferowania jeśli chodzi o różnego rodzaju zabytki, tyle, że
                          poruszanie się komunikacją miejską po Monachium jest dużo wygodniejsze niż
                          samochodem i często szybsze....
                          • Gość: Robert_z_Monachium Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.08, 23:11
                            Ceny w Monachium są wysokie, nie tylko na Oktoberfest (na samym Oktoberfest za 1
                            Maß + jedzenie zapłacisz ok. 20 EUR).
                            W mieście: taksówka po mieście 20-50 EUR, ciastko 3 EUR, gałka lodów 1-2 EUR,
                            posiłek w restauracji od 20 EUR w górę, wjazd na imprezę 10 EUR, drink w barze
                            8-20 EUR. Spróbuj znaleźć hotel w centrum poniżej 50 EUR życzę powodzenia.
                            Oczywiście nie mówię o syfach w rodzaju MacDonald czy Chińczyk bo to żenada.
                            Z drugiej strony sądzę, że Kraków mógłby wiele nauczyć się od Monachium jeśli
                            chodzi o infrastrukturę. Przykładowo:
                            - w Krakowie jest kompletne dno jeśli chodzi o warunki do uprawiania sportu:
                            praktycznie brak basenów (por. z monachijskim Westbad czy Nordbad), kortów,
                            boisk do gry w kosza na otwartym powietrzu, tereny do joggingu, ścieżki rowerowe.
                            - Brak parków rozrywki, dużych imprez pijackich na które by zjeżdżali ludzie z
                            całego świata
                            - I wreszcie temat którego chyba nikt z forumowiczów nie poruszył, a który tez
                            stanowi o atrakcyjności miasta: zakupy. Monachium jest jednym wielkim sklepem z
                            ciuchami. Są sklepy praktycznie wszystkich marek i na każdą kieszeń, od C&A i
                            H&M, przez MarcoPolo i Lacoste, po Dior, Chanel i Luis Vuitton. A w Kraku pożal
                            się Boże Galeria Krakowska z chamską obsługą! Przecież kobiety tak naprawdę nie
                            przyjeżdżają zwiedzać tylko na zakupy!
                            - na każdym kroku organizowane są imprezy dla dzieci
                            • Gość: ludwik Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: 78.150.135.* 21.08.08, 11:21
                              No z tymi zakupami to chyba przesadziles??? Dookola tylko sklepy z
                              markowymi ciuchami, wiec nie narzekaj. To akurat w Krakowie jest
                              bardziej rozwiniete niz inne dziedziny.
                    • Gość: behemot Re: podaj impreze klasy miedzynarodowej w Krakowi IP: *.autocom.pl 18.08.08, 14:12
                      Zauważ, ze wymieniłaś kilka małych, bądź co najwyżej średnich (nawet jak na polskie warunki) miast (największe- Salzburg ma 150 tys.), w dodatku malowniczo połozone. W takich miastach strategia festiwalowa wystarcza. W Polsce taką strategię może podejmować Łańcut czy Krynica, ale nie Kraków!
                      Po co turysta ma przyjeżdzać do Krakowa, mieniącego się "stolicą kultury" na koncert filharmoników czy kameralistów z miasta "X" (Wiednia, Berlina etc..), skoro moze zobaczyć ich (w lepszych warunkach) w ich włsnej siedzibie?
                      Tak samo jest z koncertami muzyki popularnej. Wieli "festiwal" w postaci koncertu Celiny na Błoniach...tudzież Wianki, gdzie artystów mało co widać. Po sąsiedzku (w Spodku, w warunkach niezależnych od pogody) takie koncerty odbywają sie z częstotliwością raz w miesiącu, u nas robi się z nich wielką "atrakcję".

                      Z festiwalami na dłuższą metę będzie podobnie jak z tanim piwem - można urządzić je wszędzie.
        • Gość: behemot Re: chlopczyku naucz się... IP: *.autocom.pl 18.08.08, 00:39
          ...czytac ze zrozumieniem. Potem ewentualnie możesz mi odpisywać.
          pa.
      • Gość: Gosc Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.fuw.edu.pl 18.08.08, 12:45
        > Proponuję p. Lei, tudzież krakowskim urzednikom porównać ceny np. muzeów europe
        > jskich z krakowskimi.
        > Florencka Ufizzi - 6,5 euro =ok 22 zł
        > Barcelońskie Katalońskie Muzeum Narodowe - 8,5 Euro (bilet dwudniowy na wszytsk
        > ie ekspozycje) = ok. 28 zł
        > Londyńskie muzea państwowe (poza Tower), włączając w to British, National Galle
        > ry, Natural History, ALbert&Victoria - za darmo...


        A bilet do Luwru to ok. 10 Euro. A gdzie MN porównywać do Luwru...
      • Gość: hfg Nie tylko Warszawa,Katowice też gonią IP: 80.54.10.* 18.08.08, 13:09
        JUż nawet nie tylko Warszawy. W Katowicach też się wzięli za budowę
        nowoczesnej siedziby Muzeum Śląskiego (m.in. trzecie co do wielkości
        zbiory malarstwa polskiego), a w Zabrzu możesz sobie zobaczyć jak
        pracowało sie w kopalni 100 lat temu, a za niedługo będziesz mógł
        widziec jak pracuje się dziś. O podobnych inwestycjach muzealnych w
        Krakowie nie słychać
        • Gość: Leppiej Re: Nie tylko Warszawa,Katowice też gonią IP: *.ing.uj.edu.pl 18.08.08, 14:50
          No, bo kopalni tu ni mo...
        • Gość: ar Re: Nie tylko Warszawa,Katowice też gonią IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:48
          Gość portalu: hfg napisał(a):
          > a w Zabrzu możesz sobie zobaczyć jak pracowało sie w kopalni
          > 100 lat temu, a za niedługo będziesz mógł widziec
          > jak pracuje się dziś. O podobnych inwestycjach
          > muzealnych w Krakowie nie słychać.

          Jesteś chyba pierwszym człowiekiem w Polsce, który nie słyszał o kopalni soli w Wieliczce.
          • Gość: hfg Re: Nie tylko Warszawa,Katowice też gonią IP: 80.54.10.* 19.08.08, 10:13
            Za to Ty jesteś jednym z wielu ludzi w Polsce, którzy nie rozumieją
            czytanego tekstu. Kopalnia w Zabrzu to nowość, została udostępniona
            (trudne słowo, wiem. Znaczy tyle,że wpuszczają tam turystów) do
            zwiedzania jakiś rok temu, i dalej pracują nad udostępnieniem
            turystom nowych pokładów. W związku z tym to jest traktowane jako
            nowa inwestycja. A kopalnia w Wieliczce to po pierwsze kopalnia
            soli, a po drugie istnieje już ileś tam lat, więc nie można o niej
            powiedzieć,że jest nowym obiektem na muzealnej mapie Polski.
            Rozumiesz, Bystrzaku?
            • Gość: ar Re: Nie tylko Warszawa,Katowice też gonią IP: *.chello.pl 19.08.08, 11:47
              Raczej to Ty nie zrozumiałeś pisanego przez siebie tekstu.

              Zresztą Muzeum Żup Krakowskich również udostępnia nowe komory i przygotowuje nowe trasy turystyczne. Jednak rozumiem, że dla niektórych to nie są nowe inwestycje, bo w okolicach starego Krakowa takich nie ma z definicji. Coś porównywalnego po przeniesieniu na Śląsk od razu staje super nowatorskie, choć tak naprawdę to tylko powtarzanie modelu biznesowego z Wieliczki. Nie rozumiem jakie znaczenie ma wydobywany surowiec, może takie, że kopalnie soli są po prostu ciekawsze.

              Gdybyś był naprawdę zainteresowany inwestycjami muzealnymi w Krakowie to może wystarczy nadstawić uważniej ucho. Z ważniejszych właśnie wychodzi z ziemi nowoczesny budynek w Muzeum Lotnictwa Polskiego, Muzeum Kantora ma stanąć do 2011 roku i przygotowuje się Muzeum Sztuki Współczesnej w fabryce Schindlera oraz rozbudowę Mangghi o Galerię Europa-Daleki Wschód.

              Choć istotniejsze, szczególnie w Polsce, żeby muzea w ogóle miały co pokazywać. Pod tym względem chyba też nie jest w Krakowie najgorzej: do końca sierpnia można w Muzeum Narodowym oglądać kolekcję zachodniej sztuki współczesnej, którą Rafael Jablonka przekazuje w depozyt do Krakowa. Takich prac jak w tej kolekcji nie ma żadne muzeum w Polsce.
      • Gość: mia Kantor i plakat polski IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 14:04
        to jest to czym można się pochwalić i czego oczekują turyści.
        Kiedy wreszcie będzie muzeum Kantora? Utworzenie muzeum Plakatu nawet do głowy
        nikomu nie przyjdzie.
    • Gość: Al Saif Wysokie ceny atrakcja Krakowa IP: *.pools.arcor-ip.net 18.08.08, 00:16
      Podczas ostatniej wizyty w Krakowie ceny wprawily mnie w oslupienie. Trudno bedzie przekonac mieszkancow duzych europejskich miast (o mieszkancach malych miast juz nie wspominajac), ze warto przyjechac do Krakowa, skoro produkty i uslugi sa tam drozsze niz w duzych miastach europejskich.
    • Gość: La Macarona Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 00:16
      Kraków jest już passe. Drugi 2007 poetórzy się w 2107.

      Moda na Kraków nie miała NIC wspólnego z "wysiłkami" lokalnych
      władz. Kraków jest zaniedbany i prowincjonalny. TO się spodobało i
      rozeszła się fama. Ale brud, zaniedbanie i prowincjonalnosć PODOBAJĄ
      SIĘ TYLKO RAZ.
      • Gość: x Popieram! Rynek najlepszym przykladem IP: *.crowley.pl 18.08.08, 00:30
        Popieram! Rynek najlepszym przykladem.
        Brod smord "grilowanej" kielbasy i syf.

        mentalna taniocha moze zadzalac tylko raz.
        • Gość: je je Re: Popieram! Rynek najlepszym przykladem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 13:55
          + fruwające pasztety (gołąbeczki), fujjjj
    • Gość: Krakus Prawda jest taka IP: *.kolornet.pl 18.08.08, 00:42
      byłem ostatnio w Edynburgu, miasto stylem niecio podobne do Krakowa.
      Ciekawe do zwiedzenia w 2-3 dni. I teraz pytanie, po co mam tam
      wracać? Byłem raz zobaczyłe i wystarczy. To nie ciepła Barcelona nad
      morzem.
      • Gość: życzliwy Re: Prawda jest taka IP: *.Red-217-125-232.dynamicIP.rima-tde.net 18.08.08, 02:42
        Dodajmy jeszcze, że w tej Barcelonie dobra kawa kosztuje 0,80 EUR, podczas gdy w
        Krakowie fatalna kawa to 2 EUR.

        Ktoś poruszył wcześniej kwestię tego, że Kraków był popularny jako tanie,
        egzotyczne, acz w miarę ładne miejsce (chociaż tylko w obrębie Starego Miasta,
        reszta to syf, nędza i architektoniczne potwory) w kraju będącym bramą do Azji.
        Teraz nagle się okazało, że jest cholernie drogo, a jakość wciąż fatalna. Czas
        więc puknąć się w głowę i zastanowić, którędy droga. Szkoda to przegapić, bo
        Kraków ma potencjał.

        Wspomniana Barcelona też miała swój okres taniej turystyki i zalewu nawalonymi
        Anglikami niskokosztowymi (wciąż ich nie brak, lecz już giną w tłumie
        pozostałych turystów). Po tym nastąpiło świadome kształtowanie obrazu miasta
        eksportowanego na zewnątrz, uświadomienie sobie i mieszkańcom, że miasto jest
        przede wszystkim dla nich, a w drugiej kolejności dla turystów (stąd wypieprzono
        szyldy po angielsku, większość hiszpańskich też - dominuje kataloński, acz
        wszelka istotna informacja zawsze w tych 3 językach, mniejszym drukiem; piszę
        to, bo w Polsce Polacy nadal najwyraźniej wstydzą się jęz. polskiego w
        nazewnictwie itp.). Szereg udanych inwestycji w infrastrukturę, spójna polityka
        władz przez ostatnie 20 lat, mimo wymian ekip i bum - z błotnistej i zapomnianej
        dziury, jaką Barcelona była w latach 60-tych czy jeszcze 70-tych mamy piękną i
        tętniącą życiem metropolię z niesamowitą ofertą kulturalną i rozrywkową (zarówno
        "wysoką", jak i "niską") w której na dodatek bardzo wygodnie się żyje. I usługi
        jakoś nadal są niedrogie. I ludzie tu przyjeżdżają i wracają. Wiele razy.

        Suma sumarum: jeśli Kraków pozostanie wyłącznie Sukiennicami i Lajkonikiem, to
        nikt nie będzie tam wracał. Natomiast jeśli będzie gdzie jeść, pić kawę czy
        trunki wyskokowe w umiarze (i nie tylko w obrębie Starego Miasta - wszystkie
        dzielnice, które leżą w obrębie miasta powinny być na swój sposób żywe, bo jeśli
        nie są, to są dalekimi przedmieściami, sypialniami albo wsią, a nie miastem),
        bawić się, jeden festiwal będzie gonił drugi, a oferta teatrów i muzeów
        przytłaczała - tam ludzie będą wracać i innym opowiadać, jaki Kraków jest och
        ach i że w ogóle warto, choćby na weekend. I tego Krakowowi życzę, bo bardzo to
        miasto lubię, choć ręce mi opadają, jak widzę nieudolność włodarzy przy
        decydowaniu o inwestycjach (vide bunkier-świątynia kapitalizmu, nadużywający
        słowa "galeria", czy te obleśne hotele nad brzegiem Wisły oraz pokaz
        bezceremonialnej żenady i braku pomyślunku w postaci dworców PKP i autobusowego).
        • Gość: nn Re: Prawda jest taka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 20:35
          "Po tym nastąpiło świadome kształtowanie obrazu miasta
          eksportowanego na zewnątrz, uświadomienie sobie i mieszkańcom, że
          miasto jest przede wszystkim dla nich, a w drugiej kolejności dla
          turystów" - bardzo trafna uwaga. Ktoś, kto nie potrafi być dobrym
          gospdarzem dla siebie, nie potrafi ugościć przybyszy. A dzięki
          urzędnikom i zarządcom rozmaitej maści - którzy czują się władzą tak
          dalece, że już nie pamiętają, że pełnią rolę służebną wobec
          mieszkańców - nie czujemy się we własnym mieście dobrze.
      • Gość: k. Re: Prawda jest taka IP: 83.2.195.* 18.08.08, 13:53
        Po to wracac, moj drogi, bo to miasto ma do zaoferowania wiele
        wydarzen kulturalnych na najwyzszym swiatowym poziomie, czego
        Krakowowi niestety brakuje. Najwiekszy festiwal ksiazki na swiecie -
        na dniach np. spotkanie w Georgiem Steinerem! - drugi po Avinionie
        festiwal teatralny, na ktorym stale juz gosci TR Warszawa,
        rokrocznie doskonale koncerty muzyki klasycznej (w ramach Int.
        Edinburgh Fest.; w tym roku m.in. Monteverdi Choir, Mischa Maisky,
        Martha Argerich, Collegium Vocale Gent), do tego dodac nalezy
        oczywiscie Fringe - najwiekszy festiwal na swiecie.
        Wiec do Edynburga oplaca sie za 200 zl (w obie strony) latac
        easyjetem bezp. z Krakowa, i to niejednorkotnie. Czego nie mozna
        powiedziec o kierunku przeciwnym, tu sie z Toba zgodze. Same
        zabytki, starowka, zamek i tzw. atmosfera nie wystarcza.
    • Gość: WG Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 01:38
      generalnie nie rozumiem tego płaczu Wyborczej. pomijając już przyczyny tego
      spadku, to Wyborcza "rozreklamowała" w Polsce Kraków jako miasto wieczorków
      kawalerskich i pijanych angoli. można było odnieść uzasadnione wrażenie, że
      jedynym marzeniem redaktorów z Szewskiej jest pozbycie sie tych natrętów z
      miasta. na to macie drodzy Państwo, co chcieliście. skąd więc te pretensje?...
    • zegareek Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? 18.08.08, 03:17
      Turystów, tych, których chcielibyśmy widzieć w Krakowie wystraszyli angole i
      inni podobni. Miasto jest albo dla normalnych zwiedzających - albo dla
      uczestników wieczorków kawalerskich. Jeden ryczący, czy sikający wyspiarz
      załatwia odmownie całą grupę spokojnych - oni się tu więcej nie pojawią. Więc
      warto zdecydować, kogo zachęcać i do kogo ma byc skierowana kampania
      reklamowa.Nie da się zrobić zagłębia knajpowo - klubowego w połączeniu z wysoka
      kulturą. Sacrum lączy się z Profanum tylko w nazwie festiwalu, w Krakowie
      połaczenie daje fatalny efekt( spróbujcie przedostać się ulicą Szewską nocą w
      weekend - bezgraniczne chamstwo i smród - moze warto byłoby wystawić jakąś
      stodołe gdzieś pod miastem i zrobić tam disco dla chętnych - po co ci wszyscy
      człekokształtni przyjeżdżają do centrum? - chlać mozna gdzie indziej).
      NIE ZATĘSKNIMY ZA IRLANDCZYKAMI Z GOŁYMI D., BĄDŹ Z UBRANYMI DAMSKIMI MAJTKAMI
      NA DŻINSY, PZYSTROJONYCH PREZERWATYWAMI - MAMY ICH DOSYĆ.
      JEŚLI W OGRÓDKU HAWEŁKI SIEDZI PRZY JEDNTM STOLIKU 12 PIJANYCH
      ANGIELSKOJEZYCZNYCH, PRZED NIMI STOI BATERIA PUSTYCH SZKLANEK, POD STOLIKIEM
      STAW Z ROZLANEGO PIWA, TO TRUDNO SIĘ DZIWIĆ ŻE NIKT SPECJALNIE OBOK NIE SIADA -
      FIRMA SAMA SOBIE WINNA.
      Jasne, że trochę Kraków się znudził, i złoty drogi jak nigdy - ale może Pani
      Leja poszłaby na Rynek i zobaczyła ten chaos, budy , płoty - ile lat wygrodzone
      było pół Rynku? Miasto płacze krokodylowymi łzami - urzędnicy się żarli, a płoty
      stały - nie można bylo ich zdjąć, a dyskutować w sądzie? Miała być plaża nad
      Wisłą - nie ma, miała być " kula widokowa" koło Skałki - nie ma.Koło Wawelu,
      przy parkingu obrzydliwy bałagan i cztery budy z parówkami - w głowie się nie
      mieści, że można w takim punkcie miasta taki stan utrzymywać, a potem szlochać,
      że nie ma turystów.
      • Gość: bialczew dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 203.197.123.* 18.08.08, 06:34
        Dlaczego miasto wydaje moje pieniadze na promocje ? Przeciez
        korzystaja z tej promocji (czy dotacji do tanich linii) tylko
        hotelarze i restauratorzy. To ONI powinni placic za promocje
        miasta ! Mojej firmie nikt promocji nie robi ani nie zalatwia
        klientow. Ale urzedasy lubia nasze pieniadze i podroze (przepraszam
        promowanie Krakowa :[).
        • Gość: Bob Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: *.korbut.pl 18.08.08, 07:48
          Nie tylko za twoje, ale rowniez za moje a mi zalezy zeby Krakow sie
          rozwijal wiecej turystow wiecej pieniedzy na inwestycje ...
          • Gość: bialczew Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 203.197.123.* 18.08.08, 08:37
            to niech moja firme rowniez zareklamuja. Tez bede placil wieksze
            podatki i tez Krakow sie bedzie rozwijal ? co ty na to ?
            • Gość: Anastazy Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 09:55
              przecież miasto promuje miasto, a nie poszczególne hotele (chyba że
              te zapłacą za swoją obecność w materiałach reklamowych); weź pod
              uwagę, że na turystach zarabiają wszyscy - hotelarze i
              restauratorzy, ale także artyści (sprzedawane obrazy), sklepy
              (zakupy), taksówkarze, MPK, usługodawcy (przewodnicy, dentyści:-)
              itp); pośrednio, dzięki podatkom, miasto i jego mieszkańcy. Trzeba
              być ograniczonym, żeby tego nie rozumieć...
              • Gość: bialczew Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 203.197.123.* 18.08.08, 10:04
                prowadze firme informatyczna i place ciezkie pieniadze. Miasto mi
                (ani branzy) w zaden sposob nie nagania klientow. sam sobie musze
                znalezac. Na dodatek przyjezdza tlum turystow sciagnietych przez
                miasto ktorzy podbijaja ceny hoteli i restauracji. Uderza to znowu w
                moja firme bo podnosi koszty.
                Miasto ma sie zajac infrastruktura (np. drogi) a nie naganianiem
                klientow jednej branzy.
                trzeba byc ograniczonym zeby tego nie rozumiec.
                • Gość: Anastazy Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 10:19
                  Każde miasto powinno walczyć na kilku frontach - turystyka to jedna
                  z kluczowych branż w europejskich miastach. Londyn, Barcelona,
                  Paryż, Praga zachęcają do odwiedzania, bo widzą w tym, i słusznie,
                  interes. Jak Ci źle w informatyce, to otwórz hostel. Miasto
                  zaprasza, bo na tym zarabia za posrednictwem kilku tysięcy ludzi
                  żyjących z turystów, jeśli masz dobrą firmę informatyczną, to sobie
                  poradzisz. A jeśli tak Ci źle, że prowadzisz biznes w turystycznym
                  ośrodku, to się przenieś do np. Rzeszowa - jest taniej, dobry klimat
                  dla biznesu, zaplecze (2 uczelnie kształcące informatyków) i wszyscy
                  będą zadowoleni.
                  • lucusia3 Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? 18.08.08, 12:57
                    Brawo Anastazy. Popieram na całej linii.
                    Turystyka to nie tylko hotele, to też restauracje, sklepy, dworce, toalety miejsckie - a co z tym idzie bileterzy, sprzątaczki, kucharze, sprzedawcy, rolnicy (coś trzeba zjeść w tych restauracjach), kierowcy, muzealnicy. Oni wszyscy musza kupowac buty, podkoszulki, marchewkę, posyłać dzieci do szkoły, płacić w przedszkolach, płacic za wywóz śmieci, a gdy mają więcej pieniędzy bo pracują, to śmieci mają więcej i stać ich na angielski dla dzieci oraz na komuter czy DVD a nawet weekend w Krynicy czy pizzę na mieście. Gdy turystów ne ma, oni tracą pracę, i całe koło staje. Nie wiem, dlaczego są takie głąby, że tego nie rozumieją. I jeszcze prowadzą firmy, tyle,że to dośc jasne, ze są niezadowoleni bo im nie idzie za rewelacyjnie.
                    • Gość: bialczew Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 203.197.123.* 18.08.08, 14:06
                      Chyba czegos nie rozumiesz. Ja tez daje prace zatrudniajac innych.
                      Gdybym placil mniejsze podatki zatrudnialbym wiecej osob i tez mieli
                      by robote. Gdybym placil mniejsze podatki (ktore ida na promocje
                      miasta) to ja bym siedzial w tych ogrodkach i pil piwo a nie inni.
                      Protestuje przeciwko sytuacji kiedy wlasciciele hoteli (milionerzy)
                      zamiast reklamowac sie samemu wyciagaja pieniadze ode mnie.
                      Chyba nie za trudne zeby zrozumiec co napisalem. ;)
                      • Gość: Anastazy Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 14:40
                        ale ja nie mówię, że Ty nie dajesz pracy - fajnie, że dajesz
                        (pośrednio i bezpośrednio). Ale nie jesteś jedyny - nie sądzę, że aż
                        tak Ciebie bije po kieszeni wzrost cen z powodu napływu turystów
                        (choć nie tylko oni są przyczyną - w mniejszych miastach, nie
                        turystycznych, ceny też idą do góry). Mnie się jednak nie wydaje, że
                        zasadne jest protestowanie przeciw promocji miasta - dzięki tej
                        reklamie może ktoś przypadkiem trafi do Ciebie i da zarobić Twojej
                        firmy, po po tym, jak zobaczy Twoją ofertę i przekona się, że Kraków
                        to ładne miasto, które warto odwiedzić, a więc nie dzicz, miasto, co
                        by nie mówić, europejskie, a nie wschodnioradzieckie, przyjedzie do
                        Ciebie bez obawy (po naoglądaniu się filmów o zimnej wojnie), że
                        ktoś go tu bezkarnie zakasuje (ukradnie mu auto, pobije/zabije,
                        zgwałci żonę i porwie dzieci). Promocja miasta to nie tylko
                        ściąganie turystów, ale jego wizerunek także na innych polach. Skoro
                        prowadzisz firmę, to masz chyba jakiś marketing, więc się zastanów,
                        co on Ci daje - czy tylko generuje koszty?
                  • Gość: California Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.08.08, 13:19
                    Mieszkam w Californii. Miasta w Californii sa NADE wszystko
                    dla MIESZKANCOW. Mowi na przyklad o San Francisco w ktorym atrakcji
                    turystycznych od metra. Tyle ze w Claifornii POLICJA nie boi sie
                    obcokrakowcow jak polska policja i straz miejska. W Californii jak
                    ktos PIJE z butelki na ulicy jest wkladany do wiezienia NATYCHMIAST.
                    Nie musi byc nawet odrobine pijany. Za wydzieranie sie na ulicy
                    pakowany jest - czy to konsul czy kij wie kto- do wiezienia
                    natychmiast. I to ze nie mowi po angielsku- to bez znaczenia.
                    w PL policja i straz to sie BOI kazdego pijaka co nie mowi po Polsku.
                    Powinniscie przyjechac do Californii, nasza Policeja czy California Highway
                    Patrol pokazalaby Wam jak sie nalezy zajmowac chcacymi robic rozroby. I nie
                    tesknijcie za pijackimi imprezowiczami, chyba ze chcecie byc tania Meksykanska
                    Tijuan'a Europy.

                    Ceny, ze wysokie to tylko dobrze, im wyzsze tym lepiej.
                    Wysiuda to plebs i bedzie wiecej ludzi z klasa mogacych
                    przysporzyc prawdziwych korzysci dla Krakowa i Polski.


                    Zycze Krakowowi Californizacji jesli chodzi o porzadek publiczny
                    Polak-Kalifornijczyk.
                • Gość: maala Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 14:05
                  POPIERAM. Dla ludzi prowadzących inny rodzaj działalności niż
                  hostelarsko-knajpianą to nie ma znaczenia czy są turyści, a nawet lepiej jak ich
                  jest mniej /możliwość zaparkowania w okolicy US na Grodzkiej/
                  • Gość: Anastazy Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 14:43
                    a ja nawet jako mieszkaniec nie chcę, by ktoś, poza dostawcami,
                    parkował na Starym Mieście. A turyści to w 95% przyjeżdżają
                    transportem zbiorowym, a nie indywidualnymi samochodami
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: dlaczego to wszystko za MOJE pieniadze ?? IP: *.dialog.net.pl 18.08.08, 11:58
          Tanie linie juz jakiś czas temu zauważyły, że Kraków to ślepa uliczka....
    • Gość: bialczew bez przesady 14% to niewiele IP: 203.197.123.* 18.08.08, 06:45
      w zeszlym roku bylo rewelacyjnie a teraz spadek o 14% to niewiele.
      Ktos zarobil 100tys rok temu a teraz 86tys. To ciagle sporo. Nie da
      sie utrzymac koniunktury caly czas tym bardziej ze euro spadlo z 3,8
      na 3,2 - a ceny wzrosly dodatkowo.
    • Gość: GÓRAL Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 07:15
      LEJA ZROBIŁA TEN LEJ?!

      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • Gość: misha Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.08, 07:15
      proponuje podnieść ceny o 100 % i wszystko wroci do sprzed roku
    • Gość: krakus_wieśniak Bardzo dobrze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 07:51
      Tylko kompletny imbecyl może próbować budowy przyszłości Krakowa na
      samej turystyce. Ach te zachwyty z zeszłego roku :" odwidziło nas
      więcej turystów niż Egipt...". W d..ie mam interes knajpiano -
      hotelowy - nie mam ani jednego ani drugiego.
    • Gość: afe Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.gprs.plus.pl 18.08.08, 08:02
      Myślę ,że jeżeli jest źle to o tym powinny świadczyć inne statystyki
      np. spadek zwiedzajacych Wawel.
      A Leja się martwi ,że straciło kilkudziesięciu pabiarzy i koncerny
      piwowarskie ( wszystkie w rękach zgranicznych właścicieli tak jak
      wszystko w Polsce ). Nie ma się co dziwić , bo oni ą wstawili do
      urzędu ,żeby lobbowała w ich interesie. To taki ciekawy pmsł,Leja
      już się szykuje do promocji Krakowa (?) to znaczy pabiarzy za
      publiczne pieniądze . A stracą kelnerki co pracują za 500zł ?
      Najwyżej urżnięci do nieprzytomności wyspiarze nie będą im pokazywać
      wibracji języczkiem lub wsadzać brudnych łap pod spódnicę .
    • Gość: Krakowianin Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ing.uj.edu.pl 18.08.08, 08:34
      Jak turysci moga nie byc zrazeni. Drobny, ostatni przyklad: tzw. festiwal
      pierogow (niedziela 17.08). Stloczone stragany ma Malym Rynku- horrendalne
      ceny (1 pierog- 1 zl!), do tego wrzask z mikrofonu z estrady w stylu wsiowego
      wodzireja w remizie. Nie dalo sie wytrzymac kilku minut, a coz dopiero odstac
      w kolejce, czesto po kiepskie "barowe" pierogi. Natomiast pod Ratuszem na
      duzej przestrzeni kilku kolekcjonerow, przy bardzo niklym zainteresowaniu (tez
      oplata za wstep 5 zl =2 USD!!) zajmuje cala czesc Rynku. Obok grill z cenami
      szalonymi (kielbasa z grilla -9 zl, karkowka- 17, porcja nedznych pierogow- 12
      zl!!). Rynek brudny, nie umyty w przededniu. Prezydent miasta, widac nie
      "czuje" tych problemow, bo pewnie zjawia sie na Rynku tylko na specjalnych
      uroczystosciach. Kazdy turysta po powyzszych obesrwacjach juz nigdy nie
      przyjedzie. Czy ktos nie moze kontrolowac cen w resaturacjch, stoiskach itp. w
      okolicach Rynku- przeciez za byle co trzeba zaplacic wiecej niz w Wiedniu,
      Wenecji. To jedna z przyczyn, ze turysci zaczna omijac Krakow!!!
      • Gość: Anastazy Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: 83.238.175.* 18.08.08, 10:05
        hehe, kontrolować ceny byś chciał, może jeszcze upaństwowić
        restauracje? Ceny są takie, na jakie przyzwolenie dają turyści -
        skoro przychodzą, to znaczy, że je akceptują. A poza tym nie trzeba
        w Rynku się stołować - już na Grodzkiej w pubach ceny są o niemal
        połowę niższe, to w czym problem?
      • Gość: Z autopsji Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.bilgoraj.mm.pl 18.08.08, 20:09
        Drożyzna w Krakowie skandaliczna. Przekonałam się o tym podczas
        kilkudniowego pobytu w Krakowie pod koniec lipca br.. Mam na myśli
        m.in.bardzo wygórowane ceny w hostelu (MONN)na ul. Senatorskiej,
        gdzie za nocleg w trzyosobowym pokoju,dość skromnie urządzonym i bez
        łazienki ( takowa na korytarzu), trzeba było zapłacić 80 zł za dobę
        od osoby tj. 240 zł za pokój.Karygodnie wygórowana cena za
        bylejakość. Niestety pewna sprawa wymagała pobytu w Krakowie, więc z
        żalem zapłaciłyśmy we trzy za taki nocleg. Tam udało nam się
        zarezerwować miejsca na 3 dni przed przyjazdem do Wawelskiego
        Grodu.Jedną z nas była dziennikarka z Australii, która po tym
        pobycie będzie miała co pisać o krakowskiej drożyźnie. Odnośnie do
        Muzeum Narodowego - tu akurat mam dobre wspomnienia. Sprzedano nam
        bilety po cenie promocyjnej , tj. tylko 22 zł od osoby za karnet
        uprawniający do zwiedzania całego kompleksu muzeów. Wystawy
        ciekawe,lubię wizyty w muzeach. Dalej, ceny w knajpkach i
        kawiarniach skandalicznie zawyżone. Nie mówiąc już o biżuterii i
        innych towarach w Sukiennicach. To istne szaleństwo, żeby
        dziesięciokrotnie więcej żądać za sznur bursztynów itp. Nic tam nie
        kupiłam z powodu drożyzny. Koleżanka z Australii sporo przepłaciła
        za pamiątki z Sukiennic, bardziej kojarzące się z rejonem
        nadmorskim, bo kupiła biżuterię w postaci bursztynów w srebrze. Za
        podobne w Gdańsku zapłaciłam wielokrotnie mniej. A tak w ogóle, to
        Kraków lubię. Podoba mi się to miasto od zawsze. Co kilka lat
        zwiedzam ten gród. Nie zauważyłam aby ktokolwiek zachowywał się
        wyniośle. Gdyby ceny były niższe, to częściej spędzałabym tam czas.
        I jeszcze kwestia galerii przy drowrcach PKS i PKP, to skandal !!!
        jeśli chodzi o dojście tam w miarę szybko od strony Rynku. POdróżni
        biegają z bagażami przed galerią i wewnątrz handlowych hektarów, z
        trudem próbując dotrzeć na stacje.Pytają którędy i gdzie są
        jakieklwiekj strzałki? Oczywiście nikt nie pomyślał, żeby takie
        dogodne dojście tam, urządzić bez konieczności przechodzenia przez
        galerię. To apel do władz Krakowa !!!
        • Gość: Pawel(ek) Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.unregistered.net.exatel.pl 19.08.08, 10:10
          A nie przyszło Ci do głowy, że totalna DEZINFORMACJA panująca w Galerii
          Krakowskiej to planowe działanie firmy ECE, dla której liczy się zysk, a turysta
          z walizką czy bez zawsze może kupić coś w środku jak pobłądzi, no nie ???
          • Gość: Z autopsji Re: Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.bilgoraj.mm.pl 19.08.08, 15:06
            Bez wątpienia, dezinformacja w Galerii pewnie ma na celu niejako
            zarzucanie sieci na podróżnych, którzy plątając się po obszernej
            handlowej powierzchni, może po drodze coś kupią. Sądzę jednak, że
            efekt jest odwrotny. Akurat mnie, moich znajomych i wielu innych
            podróżnych "szalg trafił" z takiego obrotu srawy, że dojście do
            dworca PKS jest bardzo utrudnione. Widziałam jak kobieta z ciężkim
            bagażem, cierpiąca na lęk wysokości, o czym mówiła, z przerażeniem
            wchodziła na schody w Galerii, żeby zjechać " z pieca na łeb", bo
            innej możliwości tam nie ma. Za takie atrakcje serwowane podróżnym
            ktoś musi ponieść konsekwencje !!! W dodatku panei ze Straży
            Miejskiej niezbyt sympatyznie odpowiadały zagubionym podróżnym w
            jaki sposób dojść do stacji lub ze stacji do miasta. Draństwo to
            jest, blokowanie dojścia galerią !!!
    • Gość: Gerwazy Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.chello.pl 18.08.08, 09:28
      "W te wakacje spacer po Starym Mieście nawet w popularne dni jak piątek czy sobota, bywa przygnębiający." - niech se gość jaj nie robi!!! chyba widział rynek tylko przez ostatnie 2-3 lata. Przygnębiająćy to on jest ale z powodu tego syfu jaki wywołała promocja "turystyki" i z powodu tego że stał się gigantyczną stołówką a dzwięk naczyń zagłusza hejnał... i nie ma jak przejść bo same ogródki.
      "Kraków musi mocno przypomnieć, jak bardzo jest atrakcyjny" - Kraków wcale nie jest atrakcyjny - co takiego tutaj jest? Głowa Mitoraja???? hahahaahahhaha
      "I zdradza, że niedługo miasto ruszy z mocną kampanią promocyjną w zachodnich mediach." - tylko nie za moją kasę!!! poza tym niech Leja nie myśli że jak raz udało się zainteresowac kogoś zapadłym miastem na krańcach UE gdzie piwo kosztowało 1 funta to można to powtórzyć. Na Zachodzie ludzie nie są tacy głupi jak się Polakom wydaje.
    • Gość: mimic Przegrane lato Krakowa. Gdzie ci turyści? IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 09:29
      i bardzo dobrze,syfskie piwo po 8 zł,może w końcu knajpiarze się
      pukną w czoło i pomyslą o tubylcach.
    • flamengista Na początek - warto by obniżyć ceny 18.08.08, 09:57
      Sztucznie wywindowane przez właścicieli lokali, knajpy i hostele. Ceny były
      absurdalne, a relacja cen w stosunku do jakości - bardzo niekorzystna.

      Jestem właśnie po pobycie nad polskim morzem, gdzie jest ponoć drożyzna.
      Tymczasem tam czułem się jak król, na wszystko było mnie stać. Ceny o 30-40%
      niższe niż w Krakowie. Piwo za 4-5 zł w lokalu, artykuły spożywcze w sklepach
      również tańsze niż w osiedlowym sklepiku. Nawet alkohole.

      Nic dziwnego, że turyści są zniechęceni. Kraków jest za drogi w stosunku do
      tego, co oferuje. Nadal nie brakuje czystych publicznych toalet, otwartych przez
      24 h (rozumiem, że turysta ma gonić na siusiu do swojego hotelu/hostelu). Nadal
      nawet na Rynku knajpy leją Żywca 2-giej kategorii, a wybór chmielowego napoju
      ogranicza się do 2-3 marek. W knajpie na małym rynku potrafią zrobić caipirinhę
      ze spritem (zgroza), o bardziej wysumblimowanych drinkach w większości lokali
      można tylko pomarzyć.

      Dla żyjących z turystyki są więc 2 możliwości:
      1. obniżyć ceny, urealniając je w stosunku do (nadal mizernej) oferty
      2. poprawić jakość usług

      Natomiast ja jako rodowity Krakus cieszę się, że wreszcie mogę sobie spokojnie
      przejść przez Rynek, zatrzymać się na kawę w Loży czy Pożegnaniu z Afryką - bez
      czekania w kolejce:-D
      • flamengista BTW - ceny mamy jak w Barcelonie 18.08.08, 10:02
        ciężko w to uwierzyć, ale tak właśnie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka