Dodaj do ulubionych

Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię

    • Gość: Paul Mój subiektywny ranking... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 13:20
      ...najładniejszych:
      1. Kraków Główny
      2. Wrocław Główny
      3. Poznań Główny
      4. Opole
      5. Lublin

      ...najbrzydszych:
      1.Katowice
      2.Kielce
      3.Mysłowice
      4.Kraków Płaszów
      5.Warszawa Centralna (wschodnią jedynie z pociągu widziałem)
      • epicurien Re: Mój subiektywny ranking... 27.08.08, 14:03
        Krakowski dworzec najgorszą wizytówką Krakowa.
        2 lata temu ukradli mi w pociągu rower i wtedy miłem stycznośc z policją i sokistami na krakowskim dworcu, powiedzieli mi że jest ich tylko 3 na zmianę (sokistów i policji razem).W tym roku w małej Dębicy widziałem w kcji 2 sokistów. W nocy pojawia się patrol 2 osobowy i te niedorajdy nie potrafią odprawić tego ludzkiego cuchnącego bydła do jakiejść odwszalni. W nocy smród w tym podziemnym dworcu jest potworny, wszystkie miesjca siedzące zajęte a budynek główny świeci pustkami, dlaczego? no bo niedorajdy itd...
        A kiedyś w biedniejszym kraju było proste rozwiązanie, bilety dworcowe, nie można było dłużej przebywać na dworcu bez biletu dworcowego albo podróżnego, normalnych ludzi nikt nie kontrolował ale na meneli był sposób.
        Na krakowskim dworcu do windy nie wejdzie rower, brakuje niewiele ale nie wejdzie, kto to projektował? Na konćach peronów są tunele którymi możnaby zjechać rowerem tylko wszystkie są zamknięte na kłódkę. Dla podróżujących rowerem piękna pułapka, znosisz rower po schodach, wjeżdzasz go Galerii Krakowskiej a tam gora schodów, nie każdy wie że można wyjechać pochylnią , oznaczenia nie ma.
        Płyty na peronach są nierówne i już popękały, dach przecieka, wystją jakieś ochydne czarne rury ściekowe, takich na Centralnym w Warszawie nie spotkasz a projektowany był wcześniej.
        Podłoże po którym się chodzi lepi się od brudu (przepięknej urody plamy po gumach do żucia) i nie da się łatwo sprzątać jak na Centralnym w Warszawie, przed dworcem kostka "idealna" dla ciągnięcia waliz na kółkach.
        Na samym budyku dworca nie ma informacji, choćby napisu Kraków, bądź dworzec głowny, przecież cudzoziemiec nie musi wiedzieć co to za budynek.
        Brak informacji o odjazdach autobusów to polska norma, trzeba walić krętą ścieżką na dworzec autobusowy...

    • kretowski Żenujący to jest brak znajomości języków u Angoli 23.08.08, 22:31
      Kiedy byłem 10 lat temu w Londynku, ho ho Londynku, to się ze mnie wyśmiewali,
      że nie za dobrze mówię po angielsku, ch..e patroszone.
      A za pomocą kartki to akurat najlepiej można się porozumieć w przypadku
      połączeń autobusowych: dostajesz wydruk i nie musisz mordą chyba kłapać?
      Kraków - 7:30 - Radom 10:30
      Radom - 11:30 - Warszawa 13:00
      Chyba proste dla wykształciucha, nie?
    • Gość: KOKO Mentalność IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.08.08, 11:03
      Na kolei nic się nie zmieni dopóki nie zmieni się mentalność, a ta jest
      konserwowana przez stare pokolenie pracowników PKP. Jest to grupa która dalej
      tkwi w PRL-u. Syf i brud to dla nich norma, zawsze tak było i tak ma być.
      Niestety, nie wystarczy już ściera, miotła i wiadro brudnej wody. Wystarczy
      spojrzeć jak są utrzymywane na biurowce, galerie handlowe - tam cały czas
      kręci się sztab ludzi. Myślę że nowy dworzec bardzo szybko upodobni się do
      starego -będzie syf i brud.
    • Gość: miika Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię IP: 82.160.102.* 25.08.08, 08:01
      bardzo nierzetelny artykuł.
      1) do godz. 22 działa na dworcu nie kafejka internetowa, tylko informacja
      turystyczna, gdzie można z internetu skorzystać. kafejka internetowa została
      zlikwidowana kilka lat temu.
      2) SOKiści i policjanci bardzo często pojawiają się w tunelu, gdzie czekają
      podróżni. autorzy artykułu wiedzieli byo tym, gdyby spędzili w nim chwilę,a
      nie tylko przeszli i wyszli.
      3) toalet czynnych całą dobę jest więcej. przede wszystkim te w tunelu z
      kasami - są 2. i są czyste, sprzątane kilka razy dziennie.
      4) "długie i uciążliwe dojście z budynku dworcowego na perony" to jakieś 50m
      równym chodnikiem. faktycznie bardzo uciążliwe...
      5) Galeria Krakowska jest czynna do 22, a nie do 23, jak twierdza autorzy.
      6) szybki tramwaj z przystankiem podziemnym faktycznie ma powstać. ale do 2010
      roku, jak zakładają plany jego budowy.
      7) do przystanków tramwajowych jest ok. 100-150m. i nie jest ciężko się tam
      dostać. niestety w Krakowie nie ma możliwości wybudowania metra, które
      wjeżdżałoby na perony dworca, jak to ma miejsce np. w Berlinie. (nie ma takiej
      możliwości, bo Stare Miasto nie wytrzymałoby takiego obciążenia i budynki
      zaczęłyby pękać).

      na drugi raz polecam autorom naprawdę przyjechac na dworzec tuż przed
      napisaniem artykułu, a nie opisywać sytuację zapamiętaną sprzed 5 lat...
    • soniablade Re: Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię 25.08.08, 12:12
      to może jeszcze o siedzeniach: można usiąść w starym budynku, można w przejściu
      podziemnym, można nawet w nieszczęsnej galerii przy fontannie.
      Spróbujcie usiąść w Katowicach!!! długo byłam przekonana, że zjawisko takie tam
      nie występuje, ostatnio przekonałam się, że ławki są. Chyba 2. Obok informacji,
      czyli tam, gdzie kłębi się największy tłum. Długo walczyłam ze sobą, czy usiąść.
      Upał jednak zwyciężył obrzydzenie.. zazwyczaj czas oczekiwania na przesiadkę
      spędzałam przed tablicą przyjazdy/odjazdy chociaż tamte schody są prawdopodobnie
      przeżarte szczynami i w sumie to w Katowicach zawsze odkrywam pozytywne strony
      alergii i kataru.
      Z dworca można iść na autobusy więc już nie przesadzajcie z tymi odległościami!
    • bosman_plama Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię 26.08.08, 08:19
      I żadnego punktu za stoiska z książkami w "starym" tunelu? Toż można tam
      znaleźć prawdziwe unikaty i to za cenę znacznie mniejszą niż w antykwariatach!
      A przecież książka na dłuższą podróż rzecz niezbędna:). Spora część moich
      znajomych zaraz po przyjeździe do Krakowa pędem gna ku tym stoiskom:)!
      No, ale dziennikarze, jak wynika z opisu, nawet tam nie zeszli.
    • Gość: jpajka(@)gmail.com Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:11
      nie zgadzam się ze stwierdzeniem;
      * plac dworcowy, szkoda, że taki pusty.
      * Do tramwaju czy autobusu z dworca jest daleko i zawile.

      Plac dworcowy jest ładnie zagospodarowany, są przyjemne ławeczki, trochę
      zieleni, dzięki czemu nie czuje się ciasnoty. i ma to plus - jako możliwe
      miejsce organizowania imprez.

      Co do tramwaju i autobusu, z pod głównego budynku dworca 50 metrów do autobusu
      i 100 metrów do tramwaju.
    • Gość: Kaila Dworzec PKP: niech się zapadnie pod ziemię IP: *.chello.pl 29.08.08, 13:38
      Mieszkam w Krakowie od urodzenia,ale muszę przyznać,ze z pociągów korzystam w
      ostateczności,bo sama się nie odnajduję na Dworcu Głównym,z dwóch stron jakieś
      wejścia,tunele,kasy,zawsze się zastanawiam czy jak pójdę tym drugim tunelem,to
      wyjdę tam gdzie trzeba!Oznaczenia i organizacja jest koszmarna,a osoby
      zatrudnione w kasie w ogóle nie maja pojęcia o Polsce, nie znają nazw i
      lokalizacji większości miejscowości (np.Wisły!!)do których podróżni często
      jeżdżą!!Nie wspomnę o braku znajomości j.ang, to porażka na pełnej
      linii,turyści wyglądają jak zagubione sarenki bezradnie klucząc po tunelach,
      które w ogóle żadnego dworca nie przypominają!Galeria Krakowska to jakaś
      kolejna porażka architektoniczna,od każdej strony wygląda paskudnie!Ładny jest
      jedynie Plac Dworcowy,ale co z tego jak w jego pobliżu właściwie nic się nie
      dzieje,nie ma po co na nim siedzieć, bo i tak od tej strony Dworzec jest
      martwy!Ruch jest od Wschodu (który preferuję),choć więcej osób tłoczy się
      raczej do autobusów, tu mi się tez bardziej podoba,choć już wiele razy miałam
      niemiłe przygody z zakupem biletu do Zakopanego(nie wspomnę tłumu ludzi
      czekających w kolejkach do kas i nie mieszczących się w maleńkim budynku),
      miła pani kasjerka sprzedawała go na 10min przed odjazdem,zanim dobiegłam do
      kierowcy okazywało się,ze już nawpuszczał ludzi bez miejscówek!!Na szczęście
      zawsze robiłam awanturę i udawało mi się wsiąść w następny autobus, który
      najczęściej jechał 2godz później;/ Jedyne co mnie pociesza to fakt, że jeszcze
      nie jest tak źle jak we Wrocławiu, kiedy tam wylądowałam ok.godz 3 nad
      ranem,byłam przerażona,czułam się trochę jak w innym świecie, z peronów
      wchodzi się w jakiś pasaż, który przypomina wystrojem i smrodem miejską
      toaletę,ale najgorsi byli wszechobecni bezdomni,poukładani jak w noclegowni
      jeden przy drugim wzdłuż każdej ściany!!To był szok!!Nie dało się ruszyć,nie
      dało się oddychać, przypomniał mi się wtedy film pt"Noc żywych trupów".Weszłam
      to jakiejś restauracji,nie wiem czy specjalnie stylizowanej na komunistyczną
      czy po prostu taka już jest do zawsze,ale zapamiętałam z niej głównie
      przestraszoną 50-paro letnią prostytutkę i jej alfonsa,siedzących stolik za
      mną!!Miałam ochotę porobić zdjęcia,ale bałam się wyciągnąć aparat,byłam
      pewna,że rzuca się na mnie wszyscy bezdomni i menele.Trochę się zdziwiłam
      kiedy wyszłam na zewnątrz, naokoło Dworca Głównego we Wrocławiu wszystko jest
      ładne,zadbane,robi dobre wrażenia,sam budynek dworca tez jest w porządku,aż
      trudno mi było uwierzyć ze wewnątrz jest całkiem inny świat,jakby z innej epoki!!
      Także Kraków jeszcze aż taki zły nie jest, czuję się na Dworcu bezpiecznie,a
      to ważne kiedy się podróżuje nocą..Mam tylko nadzieję, że coś się wreszcie
      zmieni, jeśli chcemy mieć Euro 2012,to musi się zmienić!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka