Dodaj do ulubionych

Maluchy bez placów zabaw

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 01:22
Jest też plac zabaw na al. Daszyńskiego. Jak codziennie tam przejeżdżam to
widzę wiele dzieci tam się bawiacych.
Obserwuj wątek
    • Gość: AnTEK Plac zabaw przy Aleja Grottgera IP: 217.98.12.* 06.09.08, 08:20
      DLACZEGO MIASTO DOPUSZCZA DO LIKWIDACJI PLACU ZABAW KTÓRY ZNAJDUJE
      SIĘ NA GMINNYM TERENIE PRZY ALEJI GROTTGERA V/V PRZEDSZKOLA!!!!!!!
      ZABRANO JUŻ HUSTAWKI, DOMKI SĄ W STANIE OPŁAKANYM!!!!!!! ODDAJCIE
      PLAC ZABAW!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: realista Maluchy bez placów zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 08:40
      W centrum? Zwariowaliście? Wiecie, ile jest warta ziemia na Starym
      Mieście? Ile można zarobić, stawiając tam apartament? Ile urzędnik
      może dostać w łapę, sprzedając plac zabaw deweloperowi pod zabudowę?
      • Gość: KRAKOWIANKA Re: Maluchy bez placów zabaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:27
        NO WŁASNIE ,ILE MOŻE ZAROBIĆ DANY URZĘDNICZYNA? kazdy skrawek
        zieleni,to wielki plac budowy.prosze zobaczyć co sie dzieje przy
        Mosiężniczej.Zabierają każdą wolna przestrzeń a dzieci,lokatorzy?
        Szkoda gadać..
      • makabi Re: Maluchy bez placów zabaw 06.09.08, 12:57
        Trafny strzał. Ziemia w centrum miasta to skarb. A wydatki, nie tylko
        biurokartów, są wielkie. Developer wlicza koszty łapówek z cene inwestycji. Urzą
        MIasta udaje, zę nic nie widzi, bo tak jest lepiej. Pan Developerowicz dla
        urzędasa miejskiego to jest gość, a krakowianin to tylko jakiś tam obywatel,
        którego można olać. Wystarczy, że Mr Developerowicz pomacha kopertą i okazuje
        się, ze może wszystko.

        Może to tylko stereotypowe przekonanie, ale skoro ono ciągle tkwi w
        społeczeństwie to może coś jest na rzeczy. Ale władz miasta to nie interesuje.
        Liczą się pieniadze, dochody, zaszczyty, a może jakaś ciepłą posada po wywaleniu
        z urzedu.

        Przeciez Mr Developerowski nie mieszka w Krakowie, jego dzieci nie korzystaja z
        miejskich placów zabaw. On sam z rodziną na spacer nie wychodzi po mieście. On
        mieszka na wsi pośród takich samych nowobogackich jak on w zamkniętym i
        ogrodzonym jak getto osiedlu. CO on siębędize martwił problemai miasta. A włądze
        miasta? Przecież rozbudowa otoczenia szkólki prezydenta na Zabłociu jest
        ważniejsze niż dobro Krakowa.

        MIESZKAŃCY!!!! TYLKO GŁOŚNO KRZYCZĄC KTOŚ WAS USŁYSZY!!! W JEDNOŚCI SIŁA.
        WIĘKSZA NIŻ ZACHŁĄNNOŚĆ URZĘDNIKÓW
    • makabi Maluchy bez placów zabaw 06.09.08, 13:08
      Mieszkam na Siewnej. To jest IV Dzielnica, niby nie centrum miasta. Ale problemy
      te same. NIemal naprzeciwko moich okien jest skryżowanie Siewnej i Bociana. Na
      tym skryzównaiu z jednej strony jest 'kompaktowe' osiedle Mozarta, a z drugiej
      plac zabaw i małę boisko. Boisko i plac zabaw były tu od zawsze, czyli odkąd
      wybudowano osiedle Prądnik Biały Wschód. Ale teraz okazuje się, że ta działka na
      której on jest cenną jest. Znalażł się ktoś, kto chce zamienić plac zabaw na
      stację benzynową. W promieniu 4km od tego miejsca jest 10 stacji benzynowych. Na
      Siewnej to nie stacja benzynowa jest potrzebna tylko szersza ulica z lepszą
      nawierzchnią. Ale wystarczy, że Mr Benzyna i inny Mr Inwestor poszli do jakiegoś
      człowieczka za biurkiem w magostracie, mieszkającego w Swoszowicach,
      Wróblowicah, Kocmyrzowicach czy Kryspinowie, i pomysł pobudowania benzyniarni
      stał się realny. W końcu co to jest dla Mr Benzyny prezent w postaci darmowego
      tankowania dla człowieczka z pieczątką.

      MIeszkańcy Spóldzielni protestują. I należy trzymać kciuki, żeby protest
      zablokował zakusy zachłąnnego Mr Benzynowicza czy Mr Inwestorskiego. Tak się
      stało w przypadku planow rozbudowy betoniarni (kilkadziesiąt metrów dalej).

      Tylko inicjatywa i czujność mieszkańców może doprowadzić do sukcesu. To że jakiś
      zachłynny Mr Money-Maker coś chce to nie znaczy, że mieszkańcy tego chcą.
      Najwyższy czas, zeby mieszkańcy pokazili człowieczkom z magistratu, że Mr
      MOneyMaker to nie bóg wszechmogący nawet jak kusi łąpówką.
      • Gość: górkanarodowa nowa droga IP: *.236.spine.pl 06.09.08, 14:51
        Ten co chce tam postawić stacje paliw ma łeb nie od parady.
        Bo tamtędy ma przebiegać nowa ulica, część trasy galicyjskiej.
        Będzie się łączyć z Al.29 listopada i Opolską. A dalej w kierunku DR
        Twardego.
        Gościu wie co robi.....
    • Gość: Lisek Maluchy bez placów zabaw IP: *.eranet.pl 06.09.08, 14:05
      "natychmiast odzywają się głosy, że trzeba zrobić przy okazji wykopaliska albo
      że zjeżdżalnie zakłócą panoramę widokową"

      co ty Krzeczkowski opowiadasz? Opowiadajac takie farmazony tylko potrwierdzasz
      opinię, iz twoja niekompetencja jest rowna tej Kozdronkiewicza
      • Gość: Polka Re: Maluchy bez placów zabaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 15:31
        ho ho, zebysmy My mieszkancy ćentrum nie narzekali, sa tez na Plantach 2
        regularnie zasikiwane otwarte piaskownice w okolicach muz. archeologicznego :((((((

        to fakt, mamy mieszkajace od str. Wawelu pchaja wózek na Piekarsą albo z zalem
        patrza na zacieniony i okropnie cuchnący placyk przy Bożego Ciała. Ostatnio
        siedzial tam żul i popijal sobie kulturalnie piwko. Nikt tam z dziecmi nie
        przychodzi, chyba, ze dzieci maja po 14-15 lat i same juz regularnie popijaja
        piwko i klna jak nie jeden szewc

        wstyd mosci panowie "rzadzacy", wstyd

    • Gość: piotr Re: Maluchy bez placów zabaw IP: *.mas.airbites.pl 07.09.08, 17:42
      na os.złoty wiek w krakowie tylko likwidują to co morzna naprawic bo
      tak jest lepiej dla nich
    • Gość: pawka Dużo wolnej zieleni w centrum jest w klasztornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 22:18
      ogrodach. Może dało by się skłonić zakonników do udostępnienia tych ogrodów i
      zagospodarowanie ich na place zabaw dla dzieci i odpoczynku. Miasto mogłoby
      współfinansować prace adaptacyjne, Straż Miejska powinna je monitorować i mogło
      by być przyjemnie. Teraz te tereny się w zasadzie marnują. Czasem jest dla
      dzieci z przedszkola udostępniany ogród karmelitów przy Karmelickiej, ale chyba
      tylko parę razy w roku, na specjalne imprezy plenerowe. Piękny duży ogród. Tylko
      jaki sens ekonomiczny (i zdrowotny) mają uprawy warzyw i sady w centrum miasta?
    • Gość: he To zastanów się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 00:49
      ile jest warta zabawa maluchów w odl. 10-12 metrów od przelotówki międzydzydzielnicowej, jaką jest AL.Daszyńskiego.
      Gdyby w takim miejscu pasła się krowa, to jej mleka nie należałoby pić. Wierz mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka