Gość: spec Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:44 Ciekawe, czy jak nauczyciele zaczną płacić to spadnie waga garnka biednej kucharki hehehehehe Większych bzdet nie słyszałem, a sprawdźcie z czym te kuchareczki do domu wychodzą ile reklamówek z wałówką cały dom wyżywią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pobre diablo Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 14:22 spec napisał(a): > Ciekawe, czy jak nauczyciele zaczną płacić to spadnie waga garnka biednej > kucharki hehehehehe > Większych bzdet nie słyszałem, a sprawdźcie z czym te kuchareczki do domu > wychodzą ile reklamówek z wałówką cały dom wyżywią. Waga to może i nie spadnie,ale na pomoc dla kucharki bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TG Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 08:50 Jakie puste kieszenie, jak żona mojego kolegi po przejściu tych stopni nauczycielskich za etat matematyczki i parę dodatków dostaje prawie 3 koła na rękę a inni znajomi jakieś 2/3 tego + dodatki. Czyli nauczyciel po przejściu "fuksowni" za jakieś "śmieszne" 1200/ręka dostaje kilka stówek więcej. I z każdym rokiem więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z całym szacunkiem Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 08:51 Po pierwsze nauczyciele nie mają pustych kieszeni. Po drugie chcieliby jak za komuny mieć wszystko łącznie z szacunkiem i darmowym obiadem. Niestety w tych czasach trzeba walczyć o wszystko i płacić też za wszystko. W mojej szkole obiad dla nauczyciela kosztuje 7,70. A z szacunkiem jest różnie. Jak ma powołanie jest ok. Jak nie ma to narzeka, że praca nauczyciela jest ciężka i niewdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.net.autocom.pl 16.09.08, 11:47 Podejrzewam że dzisiejsi nauczyciele w większości to ci którzy uważali że być nauczycielem to same przywileje a kiedy się przekonali że być nauczycielem i wychowawcą jest bardzo trudno podnoszą krzyk o wszystko co burzy ich dawne wyobrażenie o pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.pila.agora.pl 16.09.08, 09:06 nie macie racji - kucharka ma rację - dźwigajcie sobie codziennie po parę razy kotły 50 litrowe, które ważą z pyrami i wodą dużo więcej niż norma nakazuje. Ciekawe ile wytrzymacie. Czy tylko dlatego że panie są kucharkami nie należy się im taka sama ochrona BHP jak innym. Dlaczego nie mają mieć pomocy lub wyższej pensji. Zamieńcie się z tą kobietą na 2 tygodnie i spróbujcie - zobaczymy kto ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
energeia Ostatnio GW nie pisze o Naszej Klasie 16.09.08, 09:11 za to znalazła sobie nowy temat - nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.ghnet.pl 16.09.08, 09:21 15 lat pracowałam w szkole jako nauczycielka - uczyłam języka polskiego. Nie będę pisać ile zeszytów lekcyjnych, zeszytów ćwiczeń, sprawdzianów, klasówek, testów, musiałam poprawiać co miesiąc. Uczyłam zwykle trzy klasy (w każdej po ok. 30 uczniów). Zrobiłam dodatkowo mnóstwo kursów i studia podyplomowe (za własne pieniądze i w wolnym czasie). Kilka lat temu przeprowadziłam się do innego miasta i nie znalazłam pracy w swoim zawodzie. Jestem sekretarką w dużej firmie, pracuję osiem godzin dziennie. Mogę porównać obie prace i wiecie co? Moja obecna praca w porównaniu z tym, co robiłam w szkole to ODPOCZYNEK. Wychodzę po ośmiu godzinach i mam czas tylko dla siebie. Nie mam stosu kartkówek, sprawdzianów, telefonów od rodziców, nie muszę kilka razy w miesiącu jeździć po godzinach pracy na spotkania z rodzicami, na wyjazdy z uczniami, za które nigdy nie płacono, mam wolne weekendy. Nie muszę organizować niepłatnych kółek, nie przygotowuję (za darmo) uczniów do konkursów przedmiotowych, nie muszę wysłuchiwać wulgarnych odzywek głupich na własne żądanie "uczniów". Owszem, radziłam sobie z nimi, ale wiele mnie to kosztowało... .Obecni współpracownicy dziwią się, że mam tyle cierpliwości dla niegrzecznych klientów:). Nie piszę tego, żeby się użalać na biednymi nauczycielami, ale jak czytam głupawe komentarze ludzi, którzy nie mają pojęcia o pracy w szkole, to mam ochotę powiedzieć "Spróbuj sam...". I jeszcze coś: pewnie, że są nauczyciele, którzy nigdy nie powinni pracować w tym zawodzie, bo się nie nadają, ale w każdym zawodzie pracują ludzie, którzy mają problemy z wykonywaniem swoich obowiązków, tacy ludzie powinni być eliminowani. Dlatego jestem za tym, żeby zlikwidować Kartę Nauczyciela i dokładnie weryfikować pedagogów... . Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli 16.09.08, 09:43 I masz rację, nino, tyle że nie idą za tym wnioski- nie powinno być bowiem jednego modelu płacenia "nauczycielowi jako takiemu", ale poszczególne przedmioty powinny być zróżnicowane pod względem pensum lub stawki wynagrodzenia. Co innego polonista, który ma naprawdę dużo roboty poza szkołą, a co innego wuefista, który poza szkołą nie musi robić literalnie nic. Dziwne, że nikt się dotąd za to nie wziął (choć może i nie dziwne, skoro mamy sytuację, jaką mamy). I przynajmniej jedno jeszcze mamy wspólne- ja też jestem za likwidacją KN i weryfikacją jakości kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.net.autocom.pl 16.09.08, 11:56 Popieram cię pani" sekretarko".Jeżeli nauczyciel odnosi się z szacunkiem do swojego zawodu i ucznia to jego czas pracy trudno określać od do. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyśek Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:23 To jest zwykła korupcja.Gdzie pani Pitera. Z jakiej racji nauczyciele okradają uczni.Siedem miesięcy pracy w roku i tak narzekają, a PANI z polskiego robi więcej błędów niż pani sprzątaczka.Skandal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 09:23 Wiecie co, za kilkanascie lat, jak wasze dzieci beda szly do szkoly, to sie wszyscy obudzicie z reka w nocniku. Bo okaze sie, ze gdy juz odejdzie wiekszosc starej gwardii, w szkolach faktycznie zostana sami nieudacznicy; nikt normalny i majacy dla siebie choc odrobine szacunku nie pojdzie pracowac w szkole. I nie chodzi mi tylko o psie pieniadze, jakie w szkolach placa, ale o to, ze nikt normalny nie wybierze zawodu, ktory jest jednym z najbardziej pogardzanych i opluwanych przez innych. Mnie tez w szkole nie zobaczycie. Juz podczas praktyk nauczycielki prowadzace mowily mi: "tak ci dobrze idzie, czujesz uczniow i dobrze prowadzisz lekcje, ale nie idz pracowac do szkoly, bo sie zmarnujesz". Na propozycje robienia doktoratu po magisterce zasmialam sie profesorowi w twarz, i poszlam do prywatnej firmy, gdzie na wejscie dostalam okolice sredniej krajowej, gdzie mam czas dla siebie po pracy, gdzie odpowiadam za to co ja zrobie i co osiagne, a nie za to co zrobi i czego nijak nie osiagnie horda rozpuszczonych dzieci, i gdzie nie musze niesc zadnego kaganka. I mam te satysfakcje, ze zadna kucharka czy inna wozna, ktora w zyciu nie odpowiadala osobiscie za nic poza czystoscia powierzchni plaskich, nie rwie sie do wyliczania ile to godzin ja pracuje, a ile mam wolnego; nikt mi nie kaze nadstawiac karku dla idei; nie musze znosic rozbestwionych dzieci (i ich rodzicow), a wrecz za wyproszenie ich z mojego miejsca pracy szef mi podziekuje. Co ciekawe, uwazam osobiscie, ze praca, ktora obecnie wykonuje stoi znacznie nizej w hierarchii zawodow niz zawod nauczyciela. Tutaj mala dygresja - waga danej profesji nie przeklada sie w stosunku 1:1 na przepracowane godziny. Za prace stojaca w hierarchii wyzej albo powinno sie dostawac wiecej za godzine, albo (tudziez oraz) za taka sama pensje powinno sie pracowac mniej godzin. Tak to mnie wiecej dziala w innych, normalnych krajach. W tych samych krajach nauczyciele nierzadko maja pensum godzin nizsze od polskich nauczycieli, a pensje kilku-kilkunastokrotnie wyzsze, ale nie bede o tym pisac, bo mam wrazenie jakbym opowiadaja bajke dzieciom. Zatem za pare lat zacznie sie placz i zgrzytanie zebow, bo nie bedzie mial kto mlodych "zawsze naturalnie wybitnie zdolnych,a w szkole marnujacych sie" do matury doprowadzic. Chociaz, skoro ta dzisiejsza mlodziez taka zdolna (a nauczyciele tak nikompetentnie i zbedni), to powinna sobie poradzic sama, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli 16.09.08, 09:50 Jak chodziłam do szkół- 20-30 lat temu, też było narzekanie na nauczycieli, na gównażerię w szkołach i na wszystko. Na niewychowaną młodzieź narzekali już starożytni Rzymianie... W PRL z rozrzewnieniem wspominało się szkoły przedwojenne... Sądząc po tempie degradacji powinnismy być już na poziomie troglodytów. Albo niżej. Chyba natura ludzka jest taka, że sami nie widzimy głupot, które robiliśmy mając 15 lat i uważamy, że bylismy o tyle lepsi i dużo bardziej idealni niż dzisiejsza młodzież... Większośc ludzi wyrasta mimo wszystko na całkiem porządne jednostki. A że kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli? Wcale się nie dziwię, jeśli nauczyciele kosztują je 30% więcej pracy, za którą nikt im nie płaci. I nawet nie docenia. Odpowiedz Link Zgłoś
martadyna Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli 16.09.08, 09:25 A ja sie kucharkom nie dziwie!!!! W mojej podstawowce (dawne Skierniewickie) nauczyciele nie tylko jadali ale po lekcjach zabierali sloiki z zupa do domow. Dlaczego szkolna kucharka ma gotowac dla calych rodzin nauczycielskich? I czy nauczyciele placili za zawartosc sloikow??? Watpie... a na zwiekszenie darmowych obiadow dla dzieci z ubogich rodzin zawsze brakowalo pieniedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie ma co!!! Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.chello.pl 16.09.08, 09:26 Nikt nie zwrócił uwagi na przegięcie w proporcjach!!! 50 uczniów i 20 nauczycieli!!!! Bezczelność tego sponsorowanego artykułu polega na tym ,że lepiej skamlać o etat niż w zgodzie z logiką rozpisać przetarg na catering wybrać najlepszą ofertę i od założyciela żądać dofinansowania różnicy ceny posiłku w kontrakcie do uzgodnionej z Radą Rodziców ceny dla ucznia.Ale czy tak skomplikowanego działania można wymagać od "dyrektora szkoły"???? Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli 16.09.08, 09:29 Dyrektor nie ma nic do tego! Wszystkie takie decyzje należą do samorządu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie ma co!!! Czytaj rybko tekst ze zrozumieniem IP: *.chello.pl 16.09.08, 09:36 Ja odnoszę się do tego co "rzecznik" skamlających "dyrektorów" napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Zwolnić kucharkę! 16.09.08, 09:27 W mojej szkole ten problem już rozwiązano. Zamiast kucharek, które wynosiły do domu codziennie siaty z jedzeniem mamy firmę cateringową. Obiady są dobre, tanie i nauczyciele płacą tak samo jak uczniowie (porcje dostają oczywiście takie same). A kucharki zostały zwolnione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwer Re: Zwolnić kucharkę! IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 10:45 A w Twojej szkole odpłatność jest pełna dla wszystkich? Czy tylko dla ucznii? Czy dotowanie tych obiadów też dotyczy nauczycieli? Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zwolnić kucharkę! 16.09.08, 11:19 Kateringowy obiad w styropianowych pojemnikach to prawie 7 zł. Wiele dzieci zrezygnowało bo obiady podrożały o 100 %. Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: Zwolnić kucharkę! 16.09.08, 12:39 Do mojej szkoły firma dostarcza obiady w termosach typu wojskowego - są gorące (nie ma żadnych styropianów), uczniowie korzystają z normalnej stołówkowej zastawy. Jeden posiłek kosztuje 4,28 pln (zupa +drugie danie+kompot lub owoc) Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: Zwolnić kucharkę! 16.09.08, 12:37 Po pierwsze nie "ucznii" tylko uczniów. Po drugie: odpłatność pełna dla uczniów jak i nauczycieli, bez żadnych przywilejów dla tych drugich. Część z uczniów otrzymuje obiady bezpłatne finansowane przez GOPS. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli 16.09.08, 09:29 Ale tu wysoki poziom dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczeń Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: 80.54.232.* 16.09.08, 09:41 Ja to nawet kapustę kiszoną noszę nauczycielom. Trzeba zacząć czyscić im buty to może pały nie postawi.Na korepetycje chodzę z pięciu przedmiotów bo jedna pani przekazuje do drugiej 3 stówy trzba wybulić kazdemu bo inaczej nie ma lotu.Ale budę jakoś skończę i też będę nauczycielem to wtedy pokażę ile można wyciągnąć z tępych bachorów. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Tytul artykulu jest klamliwie tendencyjny 16.09.08, 09:44 ================================= To nie kucharki nie chca gotowac, tylko wladze skapia grosza na pomoc w kuchni, a to robi wielka roznice. Nie wiadomo tak naprawde, dlaczego liczbe nauczycieli oddziela sie od ilosci wydawanych posilkow. Przeciez kazdy wie, ze im wieksza ilosc korzystajacych, tym posilki sa tansze. Argumentacja, ze "pieniadze sa przeznaczane dla dzieci", jest conajmniej (nomen-omen) niesmaczna. Juz Stary Testament nauczal, ze: "...mlocacemu wolu nie zawiazuj pyska...". Nauczyciele sa czescia szkoly i drastyczne roznicowanie oplat za pozywienie z tego samego kotla, jest hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gramm Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:47 Wcale sie nie dziwie, kto chcialby dzwigac ciezkie gary? Poza tym, dlaczego jedni nauczyciele maja miec obiadki (bo sa stolowki) a inni nie maja tej mozliosci (brak stolowek)! Czyzby nauczyciel nauczycielowi nie rowny? I jeszcze jedno. Kompletna porazka jesli chodzi o poprawnosc jezykowa tekstow. Np. "...biegli na miasto do baru...". Pozostawiajac bez komentarza - szczerze gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raid Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.punkt.pl 16.09.08, 09:51 "Szkolne obiady są ratunkiem dla pustych nauczycielskich kieszeni." rzygać się chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adda Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.pragapld.waw.pl 16.09.08, 09:56 Moja ciocia - kucharka w szkole wraz z 3 innymi gotuje na obiad to co sobie danego dnia życzy p. dyrektor. Obiadkami szkolnymi za 2 zł. żywia się całe rodziny nauczycielskie a stołówka obsługuje wszystkie imprezy z władzą samorządową na czele, w tym imieninki p. dyrektor. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Typowy polski ciemnogrod 16.09.08, 10:06 ================================== Chyba tylko w Polsce mozna napotkac tak wzajemna zawisc, zklamanie i zazdrosc siegajaca wrogosci. Zamiast sie cieszyc z osiagniec dowolnych grup zawodowych z przywracania przywilejow socjalnych, tysiace zawistnikow podnosi natychmiast histeryczny wrzask: "a dlaczego nie ja??!!". Tylko w tym biednym, zacofanym kraju rolnik w wieczornej modlitwie prosi, zeby ten ladny przychowek sasiada zczezl na marne, zamiast zaczac dbac o swoj. Tak samo, kiedy chuliganeria wyprawia co chce, wszyscy dra sie z oburzenia: "a gdzie byla Policja?!". Kiedy gliniarze dopadna nygusow, ci sami krzykacze podnosza pod niebiosa lament o "brutalnosci" Policji. Nie inaczej jest na tym forum, chociaz temat jest zgola banalny i nie zwiazany bezposrednio z praca kadry. Wiekszosc, prawem kaduka, wyciera sobie geby Nauczycielami, nie unikajac nawet inwektyw i jednoczesnie probojac zdyskontowac ich trudna prace. Kiedy pojawi sie ostry wytyk, zazwyczaj nie pozbawiony podstaw o zachowaniu sie smrkaterii dalekim od norm spolecznych, wywoluje to fale falszywego oburzenia i dulszczyzny. W ten sposob sami siebie pograzamy w otchlan lekcewazenia i panszczyznianego ponizania, niczym panszczyzniane chlopstwo (zeby nie uzyc bardziej dosadnego sformulowania). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozbawiony Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.litex.pl 16.09.08, 10:07 biedni nauczyciele w końcu się im należy , wcześniejsze emerytury, praca po 20 godzin tygodniowo (inni zasuwają po 40min), urlop jakim w tym kraju nikt się pochwalić nie może (około 3 miesięcy w sumie) no i tanie obiady bo w końcu tak ciężko pracują za marne pieniądze (dla kogo marne to marne), mam pytanie czy oni są zmuszani do takiego poświęcenia - niech zmienią pracę OBIADY SĄ DLA DZIECI NIECH PŁACĄ ZA OBIAD ILE FAKTYCZNIE KOSZTUJE JEGO PRZYGOTOWANIE , a jak jest za drogo to niech sami gotują i przestaną opowiadać o pracy po pracy bo w innych zawodach też dzisiaj się wraca z pracy i człowiek musi jeszcze pracować w domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kata Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 10:08 nie tylko nauczyciele . w gminie P w woj warmmaz jadali i jadaja pracownicy UG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elinkan Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:08 kucharki są niedoceniane, wykonują bardzo bardzo ciężką i odpowiedzialna pracę. Często obiad w szkole jest jedynym ciepłym posiłkiem dla niektórych dzieci- szkolne stołówki są bardzo potrzebne...za moich czasów większość dzieci chodziło na obiady w szkole i nie miało takich problemów z otyłością - bo jadły normalne, zbilansowane, zdrowe obiady a nie- zapychały się chipsami i słodyczami. Pieniądze dla tych Pań muszą się znaleźć. Gdzie PiP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monokl Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:10 nie wiem skąd te opinie o małych zarobkach w szkole ? Moja znajoma zarabia 3.600 brutto i jest panią świetliczanka, rozumiem, że nauczyciel przedmiotowy zarabia więcej ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świetliczanka Re: Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.rzeszow.mm.pl 17.09.08, 21:17 Ciekawe. A gdzie tak płacą? Chętnie się przeniosę. Ja po podwyżce, jako nauczyciel kontraktowy zarabiam 1644zł brutto, co na konto wpływa 1034 zł. Najbliższa podwyżka za 5 lat, jak będę pracować w zawodzie i będę mieć ciągłość, żeby robić następny staż na kolejny stopień, bo ustawowo jest przerwa pomiędzy stopniami 2 lata i staż na III stopień tzw. mianowany to 3 roki szkolne. A pensja wakacyjna nauczycieli to zgodnie z ustawą odbierana kasa w ciągu 10 miesięcy z wypracowanych pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietka Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: 83.2.83.* 16.09.08, 10:11 Martadyna w pełni się z Tobą zgadzam. To nie jest kwestia tylko tego, że jedzą nauczyciele, najczęściej zabierają obiady dla całych rodzin! I co to za tłumaczenie, że chcą zjeść coś ciepłego! Pracując po parę godzin dziennie??? Bo niestety nie wychodzi im to co nam pozostałym pracującym w innych miejscach - minimum 8 godzin dziennie! Mi na przykład dochodzą jeszcze dojazdy do pracy, więc wracam do domu po 10 godzinach i też bym chętnie jadła ciepły posiłek sponsorowany przez gminę (więc tak naprawdę przez resztę miasta!). Nauczyciele przestańcie się w końcu użalać nad sobą, bo ręce opadają................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hutnik Nowa Huta Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.veracomp.pl 16.09.08, 10:17 prawda jest taka ,ze obiady to dla nauczycieli to normalna sytuacja ale do tego obiady na wynos dla dyrekcji i ich rodzin mąz dyrektor codziennie przez lata wynosi po kilka dań oczywiście "wzmocnionych bo to nie dzieci mocna porcja" a żona jako dyrektorka zarabia 4500tys zł!!!!do tego dochodza byli nauczyciele przychodzacy na obiady..taki jest prawdziwy obiad dla uczniów!!!kiedy to sie skończy i nie piszcie o zwolnieniu kucharek tylko zobaczcie na własne oczy kto je obiady za dzieci w szkołach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alpepe Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli IP: *.pools.arcor-ip.net 16.09.08, 10:28 wyjściem byłby katering, jakaż obniżka kosztów? I mniej smrodku kapuchy i kartofli w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś