Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy system zarządzania oświatą

IP: *.2.20.195.pp.com.pl 04.10.08, 20:54
Może by tak kuratorium uszczuplić a Żądło poprowadzi dziadków klozetowych do
boju o 60 osobowe klasy. Oto jest cud trzeba tych panów wypieprzyć na
bruk.Niech się publikują na słupach nawet o wypiętych pupach zamiast twarzy z
wszystkimi danymi. Kraj złodziei oświatowych do zaorania młodzieży jak za okupacji
Obserwuj wątek
    • Gość: Informatyk Kłopotliwy system zarządzania oświatą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 22:55
      Wprowadzenie tego systemu do szkół jest wielkim nieporozumieniem. To przykład niekompetencji urzędników oraz nieporadności Comarchu. Pracownik UMK proszony o pomoc w rozwiązaniu problemów najczęściej nie potrafi wskazać właściwego rozwiązania. System jest mało intuicyjny, na dodatek instrukcja zazwyczaj opisuje sprawy oczywiste, nie omawiając sytuacji bardziej skomplikowanych. Wprowadzanie danych odbywa się więc metodą prób i błędów. Na dodatek komunikaty o błędach pojawiają się na ułamek sekundy lub są zupełnie nieczytelne dla osób nie posiadających pewnej wiedzy z zakresu relacyjnych baz danych. Co ciekawe, szkolenia odbyły się rok temu, gdy system dopiero powstawał i działał nieprzewidywalnie.
      Wygląda na to, że Żądło za wszelką cenę chce wprowadzić ten system, nie licząc się z opinią dyrektorów. Ot, takich mamy "fachowców" w UMK.
      • Gość: Specjalista Re: Kłopotliwy system zarządzania oświatą IP: *.ghnet.pl 04.10.08, 23:15
        To efekt wyboru firmy Comarch jako wykonawcy (mam niemiłe wspomnienia ze
        współpracy z nimi przy realizacji paru projektów).
        Fakt, mają dobrych prawników (w przeciwieństwie do informatyków), ale chyba nie
        o to w tym wszystkim ma chodzić ...
    • Gość: Anka Tishnerowskie "gó... prawda" IP: *.ghnet.pl 05.10.08, 10:37
      Fakt, szkolenie było rok temu. Zaczęłam wtedy wprowadzać dane i na spokojnie zadawać pytania.
      Mam wszystko wprowadzone i bez pośpiechu, bez przebijania się na obciążonej linii telefonicznej.

      Wkurza mnie postawa obu stron: szkół, że czekają na ostatni moment, a potem podnoszą larum że termin ciśnie; UMK, który wprowadza nowe obowiązki bez dodania na to godzin administracji. I niech mi nikt nie mówi, że po to dostaliśmy podwyżki 300 zł, bo one należą się każdemu jak psu zupa: sprzątaczce, która nawet nie wie, co to ZSZO i administracji, co pracuje z systemem.

      System jest OK, podoba mi się, raz wprowadzony zaoszczędzi kupę roboty, a arkusze excela, które można wygenerować, są o niebo lepsze niż w Vulcanie.

      Na szkoleniach zauważyłam, że - mimo XXI wieku - ludzie mają zero pojęcia o informatyce, a to już zgroza, bo to pracownicy OŚWIATY.

      Czołem!
      • Gość: Informatyk Re: Tishnerowskie "gó... prawda" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.08, 12:26
        Swoim postem pokazujesz ignorancję równą urzędnikom UMK, którzy nie dostrzegają
        problemów w pracy z systemem. Owszem, w przypadku "normalnych" szkół nie ma
        problemów, na wprowadzenie danych wystarczy tydzień. Nic jednak nie zrobisz, gdy
        nawet pracownik UMK nie zna rozwiązania występujących problemów. Jeśli więc
        pracujesz w takiej typowej placówce, mogę jedynie odpowiedzieć wspomnianym już
        Tischnerowskim (zapamiętaj poprawną pisownię) "gó... prawda"!
        • Gość: Anka Re: Tischnerowskie "gó... prawda" IP: *.ghnet.pl 05.10.08, 13:10
          Informatyku, w świetle tego co piszesz, Twój nick jest po prostu... a co tam,
          nie będę Ci dokuczać :)
          I nie czerp satysfakcji z popełnionych przez adwersarzy literówek, bo to takie
          niedorosłe... poprawiam ją, bo fakt, zgrzyta po zębach :)

          W sprawie trudności z wprowadzaniem danych do systemu kontaktuj się raczej z
          Comarchem. Podzielam opinię co do 'niepełnej" wiedzy nt temat UMK.

          Na wprowadzenie danych kilkuset pracowników i jeszcze większej liczby uczniów
          nie wystarczy tydzień. Dlatego pracę należało rozpocząć dużo wcześniej i
          wyjaśnień szukać pod właściwym adresem.

          A emocje zwodzą rozum, uważaj na to ;)

          Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkich innych także
          • Gość: Informatyk Re: Tischnerowskie "gó... prawda" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:51
            > W sprawie trudności z wprowadzaniem danych do systemu kontaktuj się raczej z
            > Comarchem. Podzielam opinię co do 'niepełnej" wiedzy nt temat UMK.
            >
            Od Comarchu usłyszałem, że nie są odpowiedzialni za moduł AO, którego autorem jest Vulcan. Vulcan zwala winę na Comarch, który zajmował się integracją całego systemu. Masz jeszcze jakieś dobre rady, panno mądralińska?

            > Na wprowadzenie danych kilkuset pracowników i jeszcze większej liczby uczniów
            > nie wystarczy tydzień. Dlatego pracę należało rozpocząć dużo wcześniej i
            > wyjaśnień szukać pod właściwym adresem.
            >
            Drugi raz powtarzasz to samo, choć nigdzie nie napisałem, że pracę zostawiliśmy na ostatnią chwilę. Twoje insynuacje są więc zupełnie nie na miejscu. Wprowadzanie danych to pestka, jeśli wiesz co masz wprowadzać, a w przypadku błędnie wprowadzonych danych otrzymujesz czytelne komunikaty. Widzę jednak, że nie wyobrażasz sobie istnienia szkół o bardziej skomplikowanej strukturze. Podchodzisz do sprawy dokładnie tak samo jak w UMK: skoro w większości szkół udało się, to znaczy, że nie ma problemu. Z takim egoistycznym podejściem nie będę polemizował. EOT...
      • Gość: nelka Re: Tishnerowskie "gó... prawda" IP: *.streamcn.pl 05.10.08, 23:17
        na jakiej podstawie wprowadzałas dane od dawna, na czyje
        polecenie / dane osobowe bez zgody samych zintersowanych..?
        • Gość: sekretarka nie rozumiem tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:46
          Z artykułu dowiaduję się, że dyrektorzy (nauczyciele?) protestują.
          W mojej szkole w ogóle nie był podnoszony ten temat, mamy pisemne zgody pracowników, jak od lat zresztą, bo przedtem wprowadzalismy dane do Vulcana. W kilku okolicznych szkołach jest tak samo.
          Co to za historia? Nelka, wmioskuję, że Pani zna taką sytuację. Jak to naprawdę jest?
          Arkusz wprowadziliśmy, choć nie bez trudu i nieco po terminie. Nadal są tam jakies niezgodności, ale udało się przesłać do repertorium.
          W sumie nie przejmujemy się w znajomych szkołach tak do końca, bo to na razie testowanie, myślę, że wyłapia i naprawia błędy przed ostatecznym wdrożeniem.
          Może coś więcej powiedzą na spotkaniu dyrektorów w Gołkowicach,i o zintegorowanym i o tych protestach(?)
        • Gość: asdf Re: Tishnerowskie "gó... prawda" IP: *.um.krakow.pl 06.10.08, 12:02
          litości! Wiadomo było od 3 miesięcy! A co robiłaś w wakacje?
          • Gość: fik GW+oswiata w Krakowie=Teodozja Maliszewska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 13:37
            Zawsze tak samo-ile razy o świacie w Krakowie, tyle razy Teodozja
            musi się wypowiedzieć a GW musi Maliszewską przytoczyć.... już
            czekam na następne przemyślenia Pani Dyrektor!
      • Gość: księgowa Re: Tishnerowskie "gó... prawda" IP: *.krakow.hypnet.pl 24.11.10, 18:12
        Może Pani zaoszczędzi to pracy niestety z punktu widzenia księgowych muszę przyznać - totalna porażka. Wiele osób boi się mówić o tym otwarcie wiedząc że z wysokich stołków pada przykazanie wprowadzania tego chorego programu. Wielokrotnie i od początku zaistnienia ZSZO przekazywane były informacje na temat tego co należałoby zmienić lub poprawić niestety Comarch nie wziął ich pod uwagę. Życzę miłej pracy wszystkim, którzy po kilka godzin będą ślęczeć w tym programie pracując na niewielkich rozmiarach nieczytelnym oknie gdzie nawet cała nazwa konta się nie mieści. Pomysł na program - wspaniały, owszem. Realizacja i praktyczność - fatalna. Jedno trzeba przyznać logowanie do systemu ma każdy opracowane do perfekcji po tym jak kilkunastokrotnie w ciągu dnia "wywala" program pracownika w trakcie pracy.
      • Gość: jmdmj Re: Tishnerowskie "gó... prawda" IP: 195.117.166.* 18.01.11, 18:56
        Idea systemu jest piękna.... to trzeba przyznać. Ale niestety program nie jest dostosowany do placówek oświatowych nietypowych (innych niż szkoły). Ja pracuje w placówce do której prawie każdą dziedzinę w zszo trzeba było zmieniać (administracja, księgowość, majątek i cała reszta) więc nie było możliwości wprowadzania czegokolwiek wcześniej. Wprowadzanie danych na ostatnią chwile powoduje płacz w oczach osób w naszej placówce zatrudnionych. Poza tym nagle się okazało ze 60 letnia Pani która jest kierownikiem w placówce dla młodzieży,gdzie jej praca z komputerem była minimalna, do której obowiązków należało jedynie tworzenie raportu kasowego, musi nauczyć księgowania pieniędzy w placówce bo bez tego nie zrobi raportu kasowego w zszo. Nie mówiąc o tym że jesteśmy zmuszeni do wprowadzania prywatnych danych osób które nam za coś płacą oraz osób którym my płacimy. A to nie są dane widoczne tylko dla naszej placówki ale dla wszystkich osób pracujących w zszo
    • Gość: kirsky Kłopotliwy system zarządzania oświatą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 14:04
      Ludzikie kłucicie o jakies pierdoly, zszo i comarch to wał, i kazdy
      kto mial przyjemnosc tam pracowac albo na tym programie to wie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka