Gość: Locutus
IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.*
17.10.03, 22:56
Około godziny 20:30 widziano Yogyego na ul. Łobzowskiej. Pytanie brzmi - czy
to aby na pewno był Yogy.
Ponadto jechałem sobie brygadą 204-04B (chyba) na #164 i wkurzyło mnie to, że
MPK zamawiając nowe filmy do scanii nie uwzględniło takich końcówek jak
Piaski Nowe czy Górka Narodowa. Żeby było zabawniej wieczorną porą tabliczka
zatknięta za szybę jest zupełnie niewidoczna, więc nie wiadomo, dokąd autobus
jedzie.
Pzdr.
LOKI (Mente captus)