wolnykrakow
27.10.08, 11:11
Czy nie można by wrócić do tego?
Wybrało by się własny Sejm czyli własnych, swoich nierobów.
Sejm wybrałby może jakiś Rząd, Prezydenta Wolnego M. Krakowa.
Można by sobie postrajkować przed siedzibą Rządy.
Kurcze a gdzie by ta siedziba mogła być? No bo chyba nie w UM....
Cortez na Prezydenta.
A Krzychut na Premiera.