Dodaj do ulubionych

Potrójny zabójca z Krakowa skazany

08.11.08, 11:15
Andrzej K., który zabił z zimną krwią trójkę sąsiadów został skazany na
dożywocie. Zabójstwo miało miejsce siedem lat temu.
www.strona.krakow.pl/_body.php?id_art=3066
------------------------

sprawa swego czasu bardzo głośna w Krakowie,
oto 41 letni nigdy nie karany inżynier [bez żadnych nałogów], prowadzący firmę
w Niemczech, mający w Krakowie żonę [no ta bene - Sędzinę], i dwie Córki
[jedna wówczas kilku miesięczna],
który przez 7 lat próbował w sądzie chronić swoje prawa,
[ nieustanne wieloletnie konflikty z sąsiadem w kamienicy]

nie wytrzymuje psychicznie, po przegranej rozprawie,

wraca do domu, wyjmuje pistolet,
i zabija wracającego z sądu sąsiada [pracownika UJ, dr filozofii, 33 lata],
ciężko rani jego żonę - umiera po 4 latach leczenie,
i zabija ojca sąsiada....

-------------------------------------------------------------


bardzo ciekawa sprawa,
facet zabił, nie ma wątpliwości....,

ale czy gdyby sądy w Polsce działały normalnie,
i w prostych - cywilnych - sprawach orzekały, tak jak w normalnych krajach
europejskich - a nie przez 7 LAT......,
wykańczając nerwowo przyszłego zabójcę inż Andrzeja K.

nie wiadomo, czy doszłoby do mordu,
Obserwuj wątek
    • sabbina Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 11:18
      dodaję,
      że Zabójca - Andrzej K.
      był członkiem Bractwa Kurkowego,
      i posiadał broń [z której zabił], legalnie od 3 lat przed zabójstwem

      a to oznacza, że przeszedł badania psychologiczne, jak mu wydawano zgodę na
      posiadanie broni...,

      czyli był NORMALNY....


      kolejne lata nieustannych kłótni z sąsiadem, wykończyły go nerwowo...,
    • priekrasna.brunhilda Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 13:17
      OK, wszystko pięknie, ale co to tutaj znaczy "no ta bene" i dlaczego "Sędzinę"?
      Sędzina to żona sędziego. A dlaczego dużą literą - może ona tak miała na imię? i
      te dwie Córki - też miały tak na imię?

      Nie duszno autorowi czasem?

      A po co ten inżynier łaził do sądu? głupi jakiś, sprawiedliwości tam szukał,
      naiwniak? sam sobie winien!
      • krzychut Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 15:37
        Ty się Brunhilda nie wymądrzaj.
        Sabbin robi doktorat (huehuehue) to lepiej wie jak się nooo, ta cała
        bene Sędzina pisze.
        Oj Sabbin, możesz do końca życia z tej Jagiellonki nie wychodzić,
        nic ci już nie pomoże.
        Walisz jak chory w basen...
        • peteen Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 16:12
          ty się krzychucie nie wymądrzaj
          sabbin już po 2 dniach wkleił to, o czym na komentarzach dyskutuje się
          zawzięcie, tyle tylko że popieprzyły mu się pryncypia oraz, z powodu wieczorowej
          matury, wiedzy nie starczyło (nawet na poprawne napisanie "sędzia")

          fakt, że sabbin wali w basen, ale okropnie rzadkim...
          • sabbina Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 18:16
            peteen napisał:

            > ty się krzychucie nie wymądrzaj
            > sabbin już po 2 dniach wkleił to, o czym na komentarzach dyskutuje się
            > zawzięcie, tyle tylko że popieprzyły mu się pryncypia oraz, z powodu wieczorowe
            > j
            > matury, wiedzy nie starczyło (nawet na poprawne napisanie "sędzia")
            >
            > fakt, że sabbin wali w basen, ale okropnie rzadkim...


            towarzyszu
            nie denerwujcie się,
            cóż można spodziewać się po zakompleksionym absolwencie,
            kiepskich studiów ukończonych za PRLu...

            :)
            • doktor_hiszpan A teraz 09.11.08, 01:03
              , kiedy już sobie Panowie podokładali personalnie, to ja bym bardzo chciał odszukać ten - z dawna zapowiadany - tekst o najstarszym polskim słowie(słowo - czyli, że fleksja - patrz mnie na usta: fleks-ja).
              Co zaś do studiów w PRL-u, niebożę, to taka (dejmy na to) metalurgia na AGH była w II poł lat 70-tych najlepszą metalurgią na świecie. Czy się to czytelnikom Lema podoba, czy też nie.
              A teraz do rzeczy:

              najstarsze słowo.

              DH
              • sabbina Re: A teraz 09.11.08, 01:26
                doktor_hiszpan napisał:

                > A teraz do rzeczy:
                > najstarsze słowo.

                trochę zaniedbana sprawa,
                ale spoko,
                gdyby nie fakt, że jest Remont w BJ i do czytelni można zamawiać tylko 5 książek,
                ...
                w poniedziałek 10 listopada BJ nieczynna...,


                postaram się aby ten tekst - źródłowy - pojawił się na forum 12 listopada po 23,00

                ...
            • krzychut Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 09.11.08, 10:39
              sabbin napisał:

              cóż można spodziewać się po zakompleksionym absolwencie,
              > kiepskich studiów ukończonych za PRLu...

              Zapewniam cię śmieszny oglądaczu BJ, że gdybyś ukończył (a nie
              kupił) obojętnie kiedy i obojętnie jakie studia, to wiedziałbyś, że
              po polsku piszemy i mówimy: "czegoż (dopełniacz) można spodziewać
              się po zakompleksionym absolwencie kiepskich studiów, ukończonych za
              PRLu..." - niech będzie z partykułą za to przecinek trochę dalej;-)
              Coś tam do twojej pustej łepetyny próbuje dotrzeć, ale opór
              straaaszny!
              Mimo wszystko życzę wielu przyjemnych chwil w Jagiellonce.
              Zawsze to czas pożyteczniej spędzony niż z czipsami przed
              telewizorem;-)
            • peteen Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 09.11.08, 21:13
              kompleksiki się odezwały? to dobrze, ciuliku rybi, to bardzo dobrze, bo tego się
              nie da nadrobić nawet największym mesiem...
              :D
      • sabbina Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 18:18
        priekrasna.brunhilda napisała:

        > OK, wszystko pięknie, ale co to tutaj znaczy "no ta bene" i dlaczego "Sędzinę"?
        > Sędzina to żona sędziego.


        Nie nadążasz z czasem.
        kiedyś nazwanie "Pani - Psycholog" = "Psycholożką" było wyśmiewane,

        dziś same "Psycholożki" tak się określają,
        podobnie "Socjolożki,","Sędziny"
        etc.


        troszkę wiedzy filologicznej by ci się przydało
      • sabbina Re: Potrójny zabójca z Krakowa skazany 08.11.08, 18:20
        priekrasna.brunhilda napisała:

        > OK, wszystko pięknie, ale co to tutaj znaczy "no ta bene" i dlaczego "Sędzinę"?
        > Sędzina to żona sędziego.

        pobawmy się

        "Kierowczyni" to żona Kierowcy,
        "Piekarczyni" to żona Piekarza,
        "Śmieciara" to żona Śmieciarza


        :))))
        • sabbina Sędzina 08.11.08, 18:30
          ZNACZENIE;
          1. potocznie: kobieta sędzia;
          2. przestarzale: żona sędziego

          Słownik ortograficzny języka polskiego - Muza 2001, 2005 - T. Karpowicz,

          ---------------------------------------------------------

          poradnia językowa PWN

          - wpisujemy; sędzina, --------słownik języka polskiego;

          *
          sędzina
          1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
          2. daw. «żona sędziego»

          sjp.pwn.pl/lista.php?co=s%EAdzina

          --------------
          • doktor_hiszpan Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę 09.11.08, 11:28
            ...ale właśnie swoją sumienną pracą dowiodłeś, że się pomyliłeś, a rację mają Twoi przeciwnicy.
            Mówienie o Pani sędzi "sędzina" nie odpowiada znaczeniowo prawdzie, jest wyimkiem z języka potocznego,
            a dodatkowo z historii języka wprost wynika inne znaczenie tego słowa.
            Jako człowiek bywały w sądach ( o czym regularnie można tu przeczytać) nie zetknąłeś się w praktyce sądowej z terminem "sędzina".
            Prawnicy są na to bardzo wyczuleni.
            W razie potrzeby polecam "Pana Tadeusza", to nie najgorszy odnośnik językowy - podkomorzyna etc.
    • latarnick a wielokrotny zabójca z Warszawy odszedl bez sądu 09.11.08, 07:23
      osierocil partie calą
      • doktor_hiszpan To jakiś Twój bliższy znajomy ? 09.11.08, 10:09
        , bo taką dyskrecją wieje z Twojej smutnej wypowiedzi...
        I żal taki.
        • latarnick taa 13.11.08, 08:19
          u jego mentora, ksywa Goebbels, bralem lekcje propagandy
    • atv81 Sabbinie, czy ty masz odrobinę sumienia? 12.11.08, 23:33
      A gdzie szacunek dla ofiar? Dla brutalnie osieroconego dziecka? Oni
      czekali na sprawiedliwość też 7 lat! A zbrodniarz chowając się za
      żoną-sędziną/sędzią liczył na bezkarność!!! Wkalkulował sobie
      szaleństwo w koszty. Bo i tak chciał postawić na swoim! A sąsiedzi
      mieli czelność nie zgodzić się zna ponoszenie kosztów rozbudowy
      kamienicy, z czego tylko on nmiałby korzyść! Jak juz siedzisz w tej
      Jagiellonce, to przeczytaj chociaż stare roczniki GW. On nie myślał
      o swojej rodzinie, żonie, dzieciach, ofiarch i ich dziecku TYLKO o
      swojej ambicji!

      A wy się panowie zajmujecie dyskursem na temat frazeologii!!!Jak wam
      nie wstyd!!!
      • sabbina Re: Sabbinie, czy ty masz odrobinę sumienia? 13.11.08, 22:47
        atv81 napisała:

        > A gdzie szacunek dla ofiar? Dla brutalnie osieroconego dziecka?

        przecież ja nie bronię ZABÓJCY,
        ale zgadzam się z nim, że jest skandalem, że Polski Sąd Cywilny w prostej
        sprawie zamiast orzec w kilka tygodni,
        orzekał....wiele lat i nie dał wyroku...,

        żal mi zarówno tej osieroconej Córki Filozofa,
        jak i tych dwóch Córek Mordercy [jedna w chwili zabójstwa miała kilka miesięcy],

        w internecie są umieszczone zarówno opinie
        MORDERCY
        www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=1227
        jak i PRZYJACIÓŁ ZAMORDOWANEGO
        www.ksz-fnp.tria.pl/AR_01.pdf
        niech każdy - kogo interesuje -poczyta i sam wyciągnie wnioski,

        ...
        • atv81 Re: Sabbinie, czy ty masz odrobinę sumienia? 14.11.08, 01:14
          W tym wypadku to Zabójca bez końca odwoływał się od wyroku dla
          niego niekorzystnego i tym samym przeciągał jego uprawomocnienie, są
          akta w Sądzie dostepne ogólnie. To JEMU nie podobał się wyrok dla
          Niego niekorzystyny, więc nie do końca Cię rozumiem, że Sąd w tej
          sprawie orzekał długo. Zwróć uwagę, że sięgną po broń dopiero wtedy,
          gdy ostatecznie przegrał!Poza tym, czy uważasz, że każdy, kto nie
          zgadza się z orzeczeniem Sądów ma strzelać i sam wymierzać
          sprawiedliwość wg. własnego mniemania? Czy teraz po broń powinna
          sięgnąć rodzina ofiar? Ich córeczka miała wtedy 4 latka. Najbardzej
          wstrząsnął mną wywiad z żyjącą jeszcze wtedy, całkowicie
          sparaliżowaną Agnieszką, kiedy mówiła, że najgorsze jest to, że
          patrzy na córeczkę i nie może jej przytulić ani otrzeć jej łez. Ten
          czlowiek, ktory to zrobił to potwór i co z tego że jego dzieci były
          małe? On o nich nie myślał ani o nikim innym!
          • atv81 Re: Sabbinie, czy ty masz odrobinę sumienia? 14.11.08, 01:18
            Ach, i jeszcze jedno. Napisałeś, że zabójca publikuje gdzieś swoją
            opinię. Ofiary, trzy niewinne osoby nie mają tej możliwości i nie
            przedstawią swoich racji, bo ten potwór ich ZABIŁ Jaką można mieć
            opinię w tej sprawie?
          • sabbina Re: Sabbinie, czy ty masz odrobinę sumienia? 14.11.08, 03:05
            atv81 napisała:

            > W tym wypadku to Zabójca bez końca odwoływał się od wyroku dla
            > niego niekorzystnego i tym samym przeciągał jego uprawomocnienie, są
            > akta w Sądzie dostepne ogólnie. To JEMU nie podobał się wyrok dla
            > Niego niekorzystyny, więc nie do końca Cię rozumiem, że Sąd w tej
            > sprawie orzekał długo. Zwróć uwagę, że sięgną po broń dopiero wtedy,
            > gdy ostatecznie przegrał!

            ......

            Ej !
            sprawa jest mi znana dopiero od około tygodnia,
            ale nawet Przyjaciele Zamordowanego piszą, że....


            ....W dniu 27.09.2001r. sąd apelacyjny, zgodnie z wnioskiem pełnomocnika Artura,
            uchylił wyrok sądu niższej instancji i skierował sprawę do ponownego
            rozpatrzenia.....(...)
            Natychmiast po ogłoszeniu tego wyroku, przed odczytaniem uzasadnienia, pan K.
            wyszedł z sali sądowej i wrócił do domu. Poprosił swoją żonę by wraz z dzieckiem
            wyszły z domu i
            przygotował broń. Po powrocie Artura i Agnieszki z sądu, zabił wieloma strzałami
            Artura ijego ojca oraz ciężko ranił Agnieszkę.
            www.ksz-fnp.tria.pl/AR_01.pdf

            czyli,
            sprawa nie została ROZSTRZYGNIĘTA...,


            co potwierdza, moją tezę, że skandalem jest, żeby stosunkowo prostą sprawę
            cywilną Sąd Cywilny rozstrzygał przez ładnych kilka lat - i nie rozstrzygnął....

            ZABÓJCA pisze [opublikowane wyżej linki]

            ....Do tragedii doszło na skutek wieloletniej całkowitej nieudolności
            krakowskiego sądu w rozwiązaniu pozornie banalnej sprawy. To krakowski sąd
            wyhodował ekstremalny konflikt, zakończony totalnym zrujnowaniem życia 2 rodzin
            (w tym mojej z dwojgiem malutkich dzieci)....


            =============================================================


            .
            • sabbina ależ ze mnie Żmija... 16.11.08, 01:36
              właśnie se sprawdzam

              że Prezesem Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy...
              jest Pani...o....identycznym nazwisku...co..."Słynny ZABÓJCA"
              bip.krakow-krowodrza.sr.gov.pl/index.php?id=64&id2=69
              siostra ?

              ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka