Gość: tomson
IP: *.multi-play.net.pl
01.12.08, 07:29
Czy zdarzyło się wam dostać smaczną kolacje poprosić szefa kuchni i
zostawić napiwek?
Powiem szczerze że mi osobiście nie ,gdyż raczej jadam w tańszych
knajpkach i dlatego
nie chciałbym zawracać głowy szefowi kuchni napiwekm jaki zostawiam
(10-15zl), ale jak płacę zastanawiam się czy kelner który przyją
napiwek podzielił się z kuchnią, bo przecież według mnie jest to też
napiwek na kuchnię .Jednak życie pokazuje że to tylko moje
niespełnione życzenie,wiem bo sam jestem kucharzem prawie 15 lat i
zdarzyło mi się to dwa razy (jak na kuchnie dotarł tip),a według
mnie konsumenci wpadają do lokalu dobrze zjeść ,a nie popatrzyć na
kelnera-który uważa sie za pana całego lokalu.(nie daj bóg jak nie
dasz tipa i cie zapamieta,jesteś na czarnej liście ). A kto gotuje
dla was te pyszne dania ?Kucharz! Czekam na czasy kiedy będzie tak
jak na zachodzie (podział to rzecz normalna,tak przynajmniej
słyszałem).Jak kiedyś otworzę swoja knajpke to na sali bedzie
skrzyneczka z napisem "NAPIWKI DLA KUCHNI' , i wszystko bedzie jasne
(dobra obsługa+dobre jedzenie =5zł do skrzyneczki ,5zł dla
kelnera,tylko dobre jedzenie =10zł do skrzyneczki i odwrotnie)W ten
sposób te dwie sekcje będą się starały,tak mi się przynajmniej
wydaje.A wy drodzy konsumenci co o tym sądzicie?