Gość: riki Horror w urzędzie pracy IP: *.adm.uni.wroc.pl 04.12.08, 12:32 Kultury i szacunku nalezaloby nauczyc,tych którzy pracują za nasze pieniadze!! Godziny przyjmowania ,traktowanie -WSZYSTKO ZREFORMOWAĆ!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milusinska Re: Horror w urzędzie pracy IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.08, 21:56 To napisz list polecony / 3,60 PLN/,ale Ci sie nie chce,prawda? Narodek jest glownie leniwy i ....bezradny. Napisz i czekaj co Ci te psychopatki odpowiedza. Bo musza. Maja 14 dni wg kpc/kodeks postepowania cywilnego/. Boisz sie? Slusznie! Komuna zadbala bys sie bal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.mofnet.gov.pl 04.12.08, 13:07 Ile lat ma autor artykulu?? To wyjasni i tytul i tresc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Horror w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 13:42 a mnie sie kiedys udalo zalatwic sprawe w doslownie 10 minut :P dodam tylko ze to bylo w przeddzien Wielkanocy :P i wszyscy co normalnie siedza tam godzinami piekli babki do koszyka heheh i jeszcze wypadlo to w moje urodziny wiec pani zlozyla mi zyczenia :) ehhhhh sie rozmarzylem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 13:44 GUP od lat jest jednym z najgorszych Urzędów Pracy w Małopolsce. Fatalni pracownicy, fatalna efektywność. W pierwszych latach korzystania ze środków EFS, woleli oddawać pieniądze niż zrobić "coś więcej" dla ludzi. Nic się nie zmieniło... Powstaje tylko dodatkowe pytanie. Skoro jedna z bohaterek artykułu będąc ok. południa zastała w urzędzie pustki a nie została obsłużona, to co Szanowni Państwo pracownicy GUP robią wówczas za "nasze" pieniądze z podatków?! GUP jest czarną owcą w gronie urzędów pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesio czy autor zyl w PRL ? panienko pokory wiecej ! IP: 94.157.30.* 04.12.08, 14:13 Rozwaala mnie mondrosc pisarczyka i tej absoolventki ... poszla po 12 ... hehe ... tez bym ja olal i kazdy wszedzie ... czy to HOL czy UK, o 12 to mozna lunch jesc przerwe miec ... a papienka sie obudzila biedna przed 14.00 ... no ale ona waznaaa haha zejdz na ziemie ... mysli ze jak ma glejt mgr czy licencyjee to jest miszcz hehe ... wiecej pokory ... z czasem przyjdzie ... ajak nie to trudnooo ... nikt nic nie da ... nic nie ma za darmo ... no i co ... ze trza stac ... pisanie o pie...ch i niewaznych spr. w innych krajach tez sie czeka ... idzie sie 1 dnia rejestruje ... potem tego dnia znowu sie idzie po numerek ... i czeka ... i nikt nie narzeka nie mowi o PRL ... w 2009, 2010 jak peerdolnie wszystko, euro pojdzie w gore to zatesknicie o PRL ... cziiirs Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotnyinaczej Horror w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 14:10 Tu chodzi o organizacje pracy. Czemu nie ma kilku oddzialow GUP rozsianych po Krakowie, np trzy by wystarczyly. Wtedy bezrobotni odwiedzac i rejestrowac sie w swoich UP zgodnie z zameldowaniem. Wtedy rozladowalyby sie straszliwe kolejki. Czemu w GUP nie ma automatow wydajacych numerki? Czy Ci pracownicy, ktorzy wydaja bloczki nie moga obslugiwac petentow? Czemu zeby pobrac druk trzeba stac w kolejce? Niech kazdy bierze sobie druczki, a w pkt rejestracji powinni je weryfikowac. Czy bezrobobotny od razu musi byc polglowkiem? W gablotach wisi wzor jak wszystko wypelniac. Ja jestem krotko po studiach, szukam pracy na wlasna reke - jeszcze nie narzekam :) Ale musialem sie zarejestowac w GUP zeby miec ubezpieczenie zdrowotne, to co tam zastalem to koszmar. Aha, urzednicy powinni byc dla nas,niestety zapominaja o tym. Zreszta zobaczcie na np niektorych stazystow, albo niektorych pracownikow UP poubieranych jak za PRL albo jakby byli na pokazie zlego gustu, kiczu i tandety... Odpowiedz Link Zgłoś
trybulet Re: Horror w urzędzie pracy 04.12.08, 14:33 Po skończeniu studiów, zostałem przyjęty w maju na mój wymarzony staż. Pracodawcy było obojętne, czy będę na stażu bezpłatnym czy będę ubiegał się o staż z urzędu pracy (a właściwie o jałmużnę - bo to trochę ponad 650 zł). Zdecydowałem się na to drugie rozwiązanie. Pracodawca błyskawicznie załatwił formalności ze swojej strony - w GUP bowiem powiedziano mi, że jeśli zrobię to bedę mógł zacząć staż jeszcze w czerwcu. I co? Moje stanowisko pracy było gotowe od 1 czerwca - zacząłem więc w oczekiwaniu na decyzję GUP - staż bezpłatny. Formalności przeciągały się - tak, że oficjalnie staż płatny zaczął się w 2 tygodniu lipca. Pod koniec lipca dostałem telefon z GUP, w związku z tym, że 1 czerwca skończyło mi się zameldowanie w Krakowie, zostaję z datą wsteczną skreślony z ewidencji i tracę staż. Dodam, że pilnowanie zameldowania bezrobotnych jest priorytetowym obowiązkiem urzędników - skreślenie nie było więc zawinione przeze mnie - jak sami przyznali. Niemniej jednak dopiero po trzech godzinach zacząłem słyszeć coś ponad "nic nie możemy zrobić". W efekcie powiedzieli, że mogą mnie ponownie wpisać do ewidencji i za tydzień mogę zacząć staż od nowa. Oczywiście za przepracowane wcześniej ponad 2 tygodnie nikt mi nie zapłacił. A jaki jest tego efekt? W firmie, w której odbywam staż jestem już pół roku. W tym jedynie 3 miesiące są płatne. Co daje ok 320 zł/ miesiąc czyli ok 10 zł dziennie. Aha, zmęczony ciągłymi telefonami od urzędników, którzy zawalili, poprosiłem o kontaktowanie się drogą mailową. Usłyszałem: "my nie mamy służbowych skrzynek, podam panu prywatnego: asiakowalska(at)buziaczek.pl (rzucam tylko przykład) Odpowiedz Link Zgłoś
krustofski Re: Horror w urzędzie pracy 04.12.08, 15:11 Przypomniała mi się kwestia kierownika szatni z filmu "Miś", która pasuje to całej sytuacji panującej w tym szacownym urzędzie, "...i co pan nam zrobi..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emulgator Re: Horror w urzędzie pracy IP: *.resetnet.pl 08.12.08, 20:00 wpadla Ci w oczko pewnie jakas asia z urzedu od ktorej chcialbys buziaczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klon Re: Horror w urzędzie pracy IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.08, 22:03 Do bezrobotnego inaczej...Tu chodzi o to ,by jaknajmniej placic KOMUKOLWIEK. W TYCH urzedach / W CALEJ Polsce/ sa ....urzednicy PRL_U. To swietna posada - zarabiaja WIECEJ, niz mlody lekarz, dekarz i i ktokolwiek... BYDLO...za kase! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parking Horror w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 15:10 Witam, Czy przy tym UP jest jakis bezplatny parking? Mam na mysli- zaraz przy budynku. Czy trzeba albo placic, albo zostawiac auto przy glownej ulicy (zaraz przy szynach tramwajowych)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chcecie to macie w Austrii 100% spraw załatwia się przez Internet IP: *.wspiz.edu.pl 04.12.08, 16:42 w Polsce = 0%. A jeszcze 90 lat temu to był jeden kraj.... a administracja w Wiedniu to była NASZA ADMINISTRACJA!. i dobrze o tym pamiętać kiedy idzie się świętować 11 listopada.... (albo jeżdżąc po polskich drogach....) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.chello.pl 04.12.08, 18:16 horror będzie do czasu aż nie zjawi się ktoś nerwowy i jakiejś pani pracownicy tego urzędu nie przekręci szyi o 180 stopni a myślę że wcześniej czy póżniej do tego dojdzie. mam nadzieję że wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomyslowy Do autorki tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 18:28 Jezeli Pani napisala ten artykul, proponuje Pani zebrac najciekawsze opinie i wyslac urzedasom z GUP, coby mogli sobie dolaczyc do akt:) Moze kierownik sie zainteresuje:) Akcja spoleczna...ulalal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.gprs.plus.pl 04.12.08, 19:56 Ja też mam dziś za sobą bezpośrednią konfrontację z pracownikami UP.....w Krakowie. Trzeci raz w tym tygodniu pojawiłam się na Wąwozowej.W pn przyszłam za późno, we wt byłam o 8.20 i już nie dostałam numerka,w śr zrobiłam przerwę, bo byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i miałam cichutką nadzieję,że wizyta w UP mnie ominie. Niestety w czw musiał nastąpić ciąg dalszy akcji i bieg po upragniony numerek, który jest w UP prawie jak "przepustka do nieba"! Tym razem 40 min. wcześniej niż we wt a i tak załapałam się na listę rezerwowych!W kolejce długiej jak tasiemiec spotkałam dwoje miłych współtowarzyszy niedoli,dzięki którym od godz. 7.30 do około 14.00 dyskutowałam o.....życiu! Dzięki cudownym rozwiązaniom GUP, spędziałam w okolicach Wąwozowej pół dnia(bezrobotni w końcu nie mają innych zajęć prawda?). Jakby tego było mało, oferta,dla której zdecydowałam się na rejestrację nie jest dla mnie, bo nie spełniam wymagań potencjalnego pracodawcy. Warto było się trudzić? Pozdrawiam i życzę wytrwałości-Panna M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teac Re: W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 20:28 Za PRL-u nie było urzedow pracy i co za tym idzie bezrobocia. Istnial tez przez jakis czas obowiazek pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.chello.pl 04.12.08, 23:08 Żeby tego było mało, to zdarza się tak, że człowiek stoi pół dnia w kolejce, a tu nagle "bloczków" zabraknie!! I jak tu się nie zdenerwować...;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr.Oleg W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.devs.futuro.pl 05.12.08, 14:56 zlikwidować urzędy pracy. Znieść zasiki dla pseudobezrobotnych. Obniżyć podatki i haracz na ZUS by opłacało sie zatrudniać ludzi. Czy to takie trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap dom, ktory czyni szalonym ;-) 05.12.08, 15:01 Takie skojarzenie pl.youtube.com/watch?v=oJTwSoZn5mw Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.do Oszołomie 09.12.08, 03:50 spróbuje żyć zgodnie z tym pustym sloganem po tym jak ci jakis bandzior zgwalci córke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay No i macie przykład jak działa "państwowe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 17:52 UP to małe piwko, lepszy jest ZUS, to już są zwyczajni bandyci, gangsterzy. Najchętniej gnębią matki w ciąży i wdowy. Odsetki naliczają jak im się podoba, po zbójecku. Spłacisz swój dług 2 tysiące, już masz odsetek 3 tysie. Polacy powinni się zbuntować, wyjść na ulicę i zbojkotować tą zbójecką instytucję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Horror w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 19:52 W PRL-u, to, dobra kobieto, było 235 tys. urzędników. Obecnie jest prawie 700 tys. i ich liczba stale rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotka W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.12.08, 22:44 Oj wielce prawdziwy artykuł. Urzędy pracy to li tylko idiotycznik wielki. Pani rejestrująca jakoby wielką łaskę robiła, nawet nie zapyta do końca o posiadane wykształcenie, wyuczony zawód. Jako absolwentkę, skierowano mnie do pani od zatrudniania absolwentów. I mnie po politologii wysyłała do SANEPIDU, gdzie potrzebne było wykształcenie chemiczne i jako nauczycielkę matematyki, a potem się dziwiła, że ja nie chcę matematyki uczyć. A gdy załatwiłam sobie staż, to musiałam czekać siedem tygodni, żeby dostać z urzędu zgodę i skierowanie na staż!! Ofert pracy brak oczywiście. Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Horror w urzędzie pracy 09.12.08, 03:17 No, czegos w tym artykule zdecydowanie brakuje. Przeciez na koncu powinien byc rzadowy apel "wracajcie z emigracji do kraju"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ludzie_do_broni!! Powstańcie, których dręczy głód!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:22 Pan Majchrowski chce ażeby mieszkańcy czcigodnego grodu poznali jego najdalsze zakamarki. Nie można mieć mu za złe, że w ten sposób ludzie odkrywają kolejną perłkę turystyczną Krakowa. Chwała mu za to! Myślę, że wiele racji miał prosty, aczkolwiek wybitny futurolog, pan Krzysztof Kononowicz, twierdząc że likwidacja pewnych rzeczy może usprawnić nasze państwo. Likwidacja urzędów pracy, powinna załatwić sprawę. Ludzie wyciągnijcie zakurzone sztandary, ludzie wyjdźmy na ulice!! Pracy, chleba i godności!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malinka W urzędzie pracy horror jak za czasów PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 10:40 stałam dziś od szóstej - o dziewiątej miałam już wszystko załatwione, więc chyba nastąpiła spora poprawa w organizacji pracy. Odpowiedz Link Zgłoś