Dodaj do ulubionych

Śmieci przed drzwiami

08.01.09, 17:08
Witam,
Skoro sąsiadki w poprzednim wątku ruszyły temat psów to ja
postanowiłem zrobić sondę na temat pozostawiania przed drzwiami
worków z wszelkiego rodzaju śmieciami na krócej lub dłużej... :)

Szczerze powiedziawszy mieszkałem w blokach (nie w domu prywatnym)
całe życie (i w takich z zsypem i bez) i nigdy się z takim zwyczajem
nie spotkałem.
Mnie osobiście to bardzo nie przeszkadza dopóki 1) nie będę czuł
fetoru 2) nie będę sie potykał o worki (jeszcze sie to nie
zdarzyło :) ). Co do estetyki to już gorzej...
Rozumiem, ze wygodniej jest trzymać śmieci poza drzwiami i wyjść do
śmietnika "przy okazji", ale...

Zastanawiam się, jak sie na to zapatrują sąsiedzi (sądząc po ilości
worków zdania będą podzielone) :)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • to.ma.sz Re: Śmieci przed drzwiami 09.01.09, 08:24
      Witam,
      Moim zdaniem sprawa jest prosta. Człowiek kulturalny nie zostawia
      swoich śmieci na klatce schodowej.
      Pozdrawiam
    • sabiptysia Re: Śmieci przed drzwiami 09.01.09, 15:59
      Ja mysle, ze Sasiad Provo juz w tym momencie zwyczajnie sie czepia, bo
      sprzatanie po swoim psie jest sprawa oczywista i niepodlegajaca dyskusji a
      pozostawianie smieci przed drzwiami? Coz... Ja np. zostawiam buty dzieci po
      spacerze przed drzwiami, zeby ociekly ze sniegu na klatce a nie w domu, czy
      komus sie to podoba, czy nie mam prawo tak robic. Mieszkamy w bloku a nie w
      domkach jednorodzinnych, wiec starajmy sie czasem pomyslec o innych a nie tylko
      o koncu wlasnego nosa. Ktos wystawil na chwile smieci przed drzwi na pewno nie
      dlatego, zeby Sasiadowi Provo dokuczyc- jesli nie wydobywa sie z nich niemily
      zapach, to w czym problem, jesli za chwile zostana zabrane? Ja jestem w stanie
      takie sytuacje zrozumiec, dziwie sie, ze inni nie. Troche wiecej tolerancji,
      zrozumienia i troski Drodzy Sasiedzi- to nie kosztuje zbyt wiele a dzieki temu
      bedzie sie nam o wiele lepiej razem mieszkalo.
      Pozdrawiam.
      • provo79 Re: Śmieci przed drzwiami 09.01.09, 21:29
        Witam,
        Zaznaczyłem, że to jest moje prywatne zdanie i temat jest po to by
        sondować opinie innych (mialem nadzieje na stonowane i pozbawione
        emocji posty - ale sie przeliczylem). Tak jak napisalem nie jest to
        duzy problem dla mnie, ale po poprzednim poście odpowiem...
        Po pierwsze - mam wrazenie, że Sasiadka Sabtysia w kazdym temacie ma
        albo problem, albo na kogos najezdza i zawsze tylko Sasiadka ma
        racje, chocby nie wiem co... Z calym szacunkiem, ale kazdy moze miec
        swoje zdanie - i nie musi byc ono zgodne ze stanowiskiem Sasiadki -
        i nie jest to powod do "nieprzyjemnych" i "najeżdżających" postow ze
        strony Sasiadki.
        Po drugie - nie rozumiem czym rozni sie zostawienie kupy na wspolnym
        trawniku, od zostawienia smieci na wspolnej (powtorze wspolnej)
        klatce - chyba tylko tym, ze kupa zazwyczaj dluzej zalega, a smieci
        sa po kilku, kilkunastu godzinach wynoszone.
        Moje zdanie jest takie, ze jezeli ktoś uwaza, że smieci nie
        przeszkadzaja (nie smierdza itp) to czemu nie trzyma ich w
        przedpokoju do momentu wyrzucenia ich?
        Gdybym sie "czepial" to sprawe kierowalbym oficjalnie do Reduty albo
        cos w tym stylu... a tego nie zrobilem.
        W temacie psich kup - ja nie mam zadnego zwierzecia, mieszkam na
        trzecim pietrze i tez moge stwierdzic, ze Sasiadka sie czepia
        posiadaczy zwierzat...

        Na koniec - może Sąsiadka Sabtysia teraz wylać na mnie wszystkie
        pomyje świata... Raczej sie wyłącze z dalszej niezdrowej dyskusji.

        Pozdrawiam tych obrażonych i tych rozbawionych postem (tych
        obojętnych również oczywiście)
        • pavel78 Re: Śmieci przed drzwiami 09.01.09, 22:14
          Ale fajny klimat :D Internet to nalepszy wynalazek ostatnich 100 lat. Każdy każdemu może powiedzieć co leży na wątrobie a jutro rano wychodząc do lewka po bułki uśmiechniemy się do siebie i powiemy dzień dobry. Nieźle, nieźle... Ja osobiście nic nie mam do śmieci pozostawionych na klatce jeśli będą po chwili usunięte. Tym bardziej nie mam nic przeciwko pozostawionym butom, wózkom i innym sprzętom. Klatka to również część naszej wspólnej własności. Jedna mała uwaga. Jak o własność tak i o własne piętro należy dbać ;)
        • ruczajka4 Re: Śmieci przed drzwiami 09.01.09, 22:34
          Provo79 napisał:
          Zaznaczyłem, że to jest moje prywatne zdanie i temat jest po to by
          > sondować opinie innych........................
          Na koniec - może Sąsiadka Sabtysia teraz wylać na mnie wszystkie
          > pomyje świata... Raczej sie wyłącze z dalszej niezdrowej dyskusji.

          Tym razem wstawię się za Sabiptysią i sądzę, że nie tylko ja!
          Po pierwsze każdy ma prawo do własnego zdania i wyrażania
          go.Powtażam każdy, nawet ten co wystawia śmieci.
          Po drugie jeśli chcesz "sondować opinie innych" jak to ująłeś to
          najpierw osobiście porozmawiaj z tymi ludżmi co zostawiają śmieci
          przed drzwiami, zapytaj się kulturalnie dlaczego tak robią i w jakim
          celu, porozmawiaj z sąsiadami z twojej klatki co o tym sądzą. Zrób
          to osobiście, a nie chowaj się na forum. Spróbuj się najpierw
          zaprzyjaźnić z sąsiadami(może to są naprawdę fajni ludzie), a nie
          odrazu opluwać na dzień dobry. Zgadzam się z Tobą, że klatka jest
          wspólna dla wszytkich tam mieszkających i należy utrzymywać
          porządek, tak samo jak należy przestrzegać ciszy nocnej tzn. nie
          urządzać hałaśliwych imprez po 22.00, nie używać wiertarki późnym
          wieczorem,nie dręczyć sąsiadów zbyt głośną muzyką i mogłabym tak
          jeszcze wymieniać ale mi się nie chce....Wszyscy o tym wiemy, bo
          jesteśmy kulturalnymi ludżmi i wiemy jak się mamy zachować, tylko
          czasem nam nie wychodzi. Więc zakończmy ten temat, bo się w końcu
          wszyscy na siebie poobrażamy. Podsumuwując: masz coś na wątrobie, to
          powiedz to konkretnemu sąsiadowi lub sąsiadom i załatwcie to między
          sobą jak ludzie, a nie "sonduj" opinii o takich sprawach na forum.
          Niedługo nikt już normalny nie będzie chciał czytać tego forum, bo
          zrobi się jeden wielki śmietnik, a poważne sprawy umkną między
          palcami. Pozdrawiam!
    • provo79 Re: Śmieci przed drzwiami 10.01.09, 13:53
      Czyli mamy przynajmniej dwie Sąsiadki, które z duzym
      prawdopodobienstwem wystawiają śmieci przed drzwi. I ok.... Mnie to
      przeszkadza ponieważ to wspólna klatka, innym być może nie.

      Co do anonimowości i oskarżeń personalnych: ja sie swoich pogladow
      bynajmniej nie boję...
      Obozowa 31, klatka druga, mieszkanie 20. Imię: Łukasz

      Nikogo nie oskarżam, ani nikogo nie będę nachodził z powodu śmieci.
      Według mnie problem psich kup, śmieci itp. niczym sie nie różnią.
      Jednym przeszkadzają bardzo, innym mniej, a innym wcale. Ale
      najeżdżanie na kogokolwiek za to, że poruszył jakikolwiek wątek mnie
      irytuje. Akceptuje zdanie: "mi to nie przeszkadza". Nie
      akceptuje "Twój temat jest bez sensu i sie czepiasz".
      Czy mimo tego, że mało mnie obchodzą psie kupy i nie mam
      psa "zjechałem" w poprzednim wątku (dot. kup) kogokolwiek? Czy
      napisałem, że ten temat jest głupi i jest to czepianie sie
      właścicieli psów... NIE! Temat jak każdy inny.

      I trochę mniej poważnie: po to wynaleziono Internet by nie trzeba
      było chodzić od drzwi do drzwi z problemami....

      Pozdrawiam
      • sabiptysia Re: Śmieci przed drzwiami 10.01.09, 17:05
        provo79 napisał:

        > Czyli mamy przynajmniej dwie Sąsiadki, które z duzym
        > prawdopodobienstwem wystawiają śmieci przed drzwi. I ok.... Mnie to
        > przeszkadza ponieważ to wspólna klatka, innym być może nie.

        No i wreszcie Sasiad przyznal, ze jednak mu to przeszkadza!

        > Według mnie problem psich kup, śmieci itp. niczym sie nie różnią.

        Male sprostowanie: za niesprzątanie po swoim psie grozi mandat.

        > Nie akceptuje "Twój temat jest bez sensu i sie czepiasz".

        Bardzo prosze by Sasiad wskazal takie zdanie w ktorymkolwiek moim poscie.

        > I trochę mniej poważnie: po to wynaleziono Internet by nie trzeba
        > było chodzić od drzwi do drzwi z problemami....

        Na tej samej zasadzie moglabym swoje sasiedzkie zale wydrukowac w Wyborczej, bo
        anoz sasiad kupi te gazete i przeczyta. Nie wszyscy jednak kupuja Wyborcza, tak
        jak nie wszyscy maja internet, lub go maja, ale nie wiedza o istnieniu tego forum.
        Tak wiec mysle, ze Sasiadowi Provo jednak korona z glowy nie spadnie, gdy zapuka
        do drzwi sasiada i poprosi o usuniecie smieci- a moze jakas ladna sasiadka
        otworzy?;) A tak powaznie, to gdybym widziala czyj pies zalatwil potrzebe pod
        moim balkonem, to na pewno od razu zwrocilabym uwage a nie kryla sie z tym po
        forach a Pan Provo mimo, ze wie kto smieci wystawia, to boi sie zapukac do
        drzwi- woli wygadac sie na forum, bo tak bezpieczniej. Amen.
      • ruczajka4 Re: Śmieci przed drzwiami 10.01.09, 21:10
        provo79 napisał:

        > Czyli mamy przynajmniej dwie Sąsiadki, które z duzym
        > prawdopodobienstwem wystawiają śmieci przed drzwi.

        Niestety co do jednej się pomyliłeś!
        I trochę mniej poważnie: tak jak myślałam............. nieśmiały i
        wstydliwy. Nie chce swoich sąsiadów poznać! Ale chwała Ci za to, że
        się ujawniłeś. Jak będziesz robić jakąś imprezę to daj znać na
        forum.
      • sasiadka158 Re: Śmieci przed drzwiami 12.01.09, 01:27
        witam drogich sasiadow! tak czytam to forum i sie zastanawiam czy wy nie macie zadnych zajec w domu, a rozrywka wasza jest obeserwacja pod czyim oknem czyje psy robia kupe, czy ktory krzaczek obsikuja! od razu zaznaczam, ze nie mam psa, ani nie planuje go miec. pretensje do wlascicieli psow, ze spaceruja po wolnej przestrzeni wzdluz bloku 31 sa dla mnie kompletnie niezrozumiale. a gdzie maja z tymi spacerowac?po ruchliwej kobierzynskiej, czy po obozowej gdzie nie ma trawy i rowniez jezdza samochody?a moze lepiej do regaulaminu mieszkancow wprowadzic zakaz posiadania czworonogow. bo przeciez oprocz tego, ze taki pies musi zalatwiac swoje potrzeby, to czasem tez przeciez zaszczeka!a to juz halasowanie.to moze od razu male dzieci, ktore przeciez czesto placza tez nie beda mile widziane wsrod mieszkancow?stworzmy sobie takie osiedle, gdzie nic nie wolno, a czlowiek glosniej kichajac we wlasnym mieszkaniu bedzie sie czul niezrecznie . a co do psucia widokow pod oknami, to przypominam, ze psi odchod jest nawozem i tylko wspmaga jakze cenne zdzblo trawy, ktore forumowicz wzial sobie tak do obrony.
        absolutnie natomiat popieram sprzatnie kup z chodnikow, ulic etc. to nie podlega dla mnie dyskusji.
        smieci przed drzwiami, hmm... sama tez ich za drzwi nie wystawiam. ale moge zrozumiec, jesli ktos przygotowuje je sobie do wyrzucenia. a dlaczegom w domu ich nie trzyma, w przedpokoju np. skoro nie smierdza? hmmm, moze ma dziecko, psa lub kota, ktore z przyjemnoscia by sie do tych smieci dobraly i rozniosly je po calym domu.
        a na koniec to gratuluje provo79 kultury wytkniecia mieszkancowi klatki drugiej na forum czegos tam. rece opadaja, odwaga nie polega na wskazaniu kogos na forum, a raczej na dyskretne zalatwienie sprawy z tym kims osobiscie!
        a na drugi koniec przypominam wszystkim, ze mieszkamy w budynku mieszkalnym wielorodzinnym i jesli komus takie warunki mieszkaniowe nie odpowiadaja to po co kupowal mieszkanie w bloku? z tego co wiem to budowa domku jednorodzinnego to tansza sprawa.
        pozdrawiam serdecznie!
        • sabiptysia Do Sasiadki158 12.01.09, 10:53
          Nie mam nic przeciwko psom ani innym zwierzetom, ale sprzatac po nich nalezy i
          tylko o to w tej dyskusji chodzilo. Prosze na drugi raz czytac ze zrozumieniem.
          Pozdrawiam.
      • provo79 Re: Śmieci przed drzwiami 12.01.09, 11:50
        Zakończmy ten temat... a przynajmniej ostudźmy głowy

        Niepotrzebnie sie wątek zaostrzył i zaognił (zapewniam, że moim
        celem przy zakładaniu tego tematu nie było nikogo obrażać - szczerze
        mówiąc spodziewałem się, że wywoła burzliwą dyskusję - nie sądziłem
        tylko, że aż tak)....
        Sąsiadko Sabtysia - przepraszam za ostrzejszą wypowiedź -
        rzeczywiście trochę mi ciśnienie skoczyło po przeczytaniu, że
        się "czepiam"... zinterpretowałem to zdanie jako "temat jest głupi i
        po co o nim pisać". Niepotrzebnie.
        Wydawało mi sie, że temat przedstawiłem w miarę obiektywnie, bez
        wskazywania winnych i bez oskarżeń - może sie mylę...

        Sąsiadko Sasiadka158: ja odwagę rozumiem calkiem inaczej... poza tym
        kto napisał o które klatki chodzi i o który blok? Czy napisałem, że
        jest to mieszkanie x w klatce y w bloku z? Akurat przypadki leżących
        śmieci widywałem w kilku klatkach w których byłem... Dziękuje za
        opinię, że wpis był pozbawiony kultury - postaram sie poprawić...

        Teoretyczna sytuacja: ciekawe jaka byłaby reakcja mieszkańców gdyby
        ktoś zostawiał śmieci na chwile na środku dziedzińca pod choinką???
        Przykładowo ktoś parkuje w garażu podziemnym i nie po drodze mu do
        śmietnika... zostawia na chwilę (czasami kilka godzin) na dziedzińcu
        worek (oczywiście później zabiera je do śmietnika)... Czy to dobrze
        by wyglądało?

        Powtórzę:
        1. Nigdy wcześniej nie spotkałem sie z zwyczajem "wystawiania
        śmieci"
        2. Estetycznie - przeszkadza mi to
        3. Nie robię z tego wielkiego problemu ponieważ, mogę z tym żyć -
        jeżeli a) nie śmierdzi b) nie potykam sie o nie
        4. Nie zamierzam chodzić od drzwi do drzwi - nie z powodu
        wstydliwości / kultury / obawy - po prostu z lenistwa.
        5. Najbliższych Sąsiadów znam. Z tymi "z widzenia" jestem na dzień
        dobry. Nie mam ambicji znać każdego z całego osiedla - po prostu nie
        jest mi to do szczęścia potrzebne...

        Koniec kropka - i podkreślam to moje zdanie

        Pozdrawiam
        • sasiadka158 Re: Śmieci przed drzwiami 13.01.09, 18:22
          do provo79:
          przepraszam, jednak zle cie zrozumialam i nieslusznie oskarzylam twoj wpis o niekulturalnosc:). nawiedzilo mnie jednak przemyslenie, i postanowilam sprawdzic dokladnie kontekst twojej wypowiedzi.
          prosze o sasiedzkie wybaczenie za niesluszne oskarzenie;)
          pozdrawiam.
          • provo79 Re: Śmieci przed drzwiami 14.01.09, 11:02
            Nie obrażam sie :)
            Temat wywołał tak burzliwe reakcje, że odłamki leciały na lewo i
            prawo... :)
            Pozdrawiam
      • sasiadka158 Re: Śmieci przed drzwiami 13.01.09, 00:20
        do sabiptysia:
        nalezy sprzatac, nalezy. chcialam byscie zrozumieli, ze te biedne psy nie maja gdzie byc wyprowadzane, wiec burzenie sie, ze obsikuja krzaczki jest dla mnie absurdalne. no a wdepniecie w kupe, coz rzeczywiscie za przyjemne nie bywa, wiec co do takiej sytuacji rozumiem zlosc:). ale w przypadku obsikiwania krzaczka czy spaceru pod oknem juz nie.
        a kolego drogi provo 79, prosze, cytuje:
        " > Co do anonimowości i oskarżeń personalnych: ja sie swoich pogladow
        > bynajmniej nie boję...
        > Obozowa 31, klatka druga, mieszkanie 20. Imię: Łukasz"
        czyz nie jest dokladne wskazanie?:)
        chyba, ze ja cos opatrznie rozumiem?
        no nic, pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka