jan.grz
09.02.09, 00:04
Coz za bzdury! Amatorski zjazd z Kasprowego na czas (tego typu
otwartych zawodow jest co najmniej kilka w Europie) nie ma NIC
wspolnego z probami bicia predkosci na nartach, ktore sa scisle
okreslona konkurencja rozgrywana na zupelnie innych stokach niz
opisany zjazd i w zupelnie inych warunkach. Chyba Niklinski smieje
sie do lez, ze jego wyczyn porownywany jest do takich zawodow. Poza
dziennikarska ignorancja tekst jest po prostu bublem.