Gość: sabba IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.09, 20:49 moda z Helsinek to rzeczywiscie szok - jak dly mnie faktycznie brzydota, fascynujaca brzydota czasami... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ms Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.chello.pl 20.02.09, 11:25 a nic o polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 07:55 Polacy chodzą w skórzanych kurtkach a radzieccy w dresach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 08:06 zigzaur napisał: "Polacy chodzą w skórzanych kurtkach a radzieccy w dresach?" Polacy niekoniecznie w skórzanych kurtkach, ale prawie zawsze rozpoznaję Polaków po ubraniu w Chicago. Chodzi o pewien styl (również fryzury, sposób poruszania się, może w pewnym stopniu rysy twarzy). Mnie jako osobę ze środkowej, słowiańskiej Europy "rozpoznał" kiedyś nieznajomy podczas Festiwalu Melona w Milan w Ohio - rozpoznał po rysach twarzy, choć ja patrząc w lustro nie potrafię tego zobaczyć :) Facet miał żonę Rosjankę i powiedział, że moja twarz kojarzy mu się z twarzami jej krewnych. Rosjan w dresach widziałam na moście Brooklyńskim w Nowym Jorku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studi Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.tuwskok.com.pl 26.02.09, 08:14 Polsko Modo! - białe skarpety do sandałów i wiadro na kartofle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek oczywiscie ze sie da IP: 193.28.178.* 26.02.09, 08:23 swego casu pracowalem na lotnisku i kazdy kraj (lub ze sie tak wyraze strefa geograficzna) specyficznie sie ubiera (oczywiscie rozpoznaje sie takze po wygladzie twarzy) niemki - kurtki, spodnie w krate, kobiety nosza male torebki przepasane przez ramie (praktycznie bez polotu) wlosi, hiszpanie - pikowane kolorowe kurtki, musowo okulary przeciwsloneczne (generalnie kolorowo) francuzi- eleganckie plaszcze i charakterystycznie zawiazane szaliki (stonowane kolory) polacy- charakterystczne kurtki i musowo plecaki (nie tylko na lotnisku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxyyzz Re: oczywiscie ze sie da IP: *.cust.tele2.se 26.02.09, 09:03 A, czy widziales wycieczke prowincjonalnych Francuzow? Czarne , znoszone garnitury i obwiazkowo beret, lub jakies inne smieszne nakrycie glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
poszukujacy110 Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 08:55 Pewnie że można poznać po stroju narodowość, jak odwalony niczym stróż w Boże Ciało a ryj nadęty, zarozumiały, zadarty łeb, widać ze Polak, jak morda uśmiechnięta od ucha do ucha jakby mu do kieszeni nasrali, a na grzbiecie ciuszki byle jakie, widać ze mieszka na Zachodzie i nie Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Rysy twarzy też mamy rozpoznawalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 08:57 Raz zdarzyło mi się, że pracując jako kucharz ubrany jak inni, podszedł do mnie klient, jakiś dziadek, i powiedział "Jeszcze Polska nie zginęła". A akurat się nie odzywałem, także nie mógł słyszeć mojego akcentu. Na ulicy też można było rozpoznać Polaków, wcale nie po białych skarpetkach, wąsach lub skarpetkach w sandałach. Po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Rysy twarzy też mamy rozpoznawalne IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 09:02 Gość portalu: Wojtek napisał(a): > Raz zdarzyło mi się, że pracując jako kucharz ubrany jak inni, podszedł do mnie > klient, jakiś dziadek, i powiedział "Jeszcze Polska nie zginęła". W jakim kraju? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pobre diablo Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 09:15 Ubrnie to to nie jest, ale rzecz z pewnością charakterystyczna dla polskich facetów: to koszmarne wąsy! Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 12:47 Jude Law i Brad Pitt, to ostatnio nasi krajnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert klapki na skarpetkach i szczerbata geba 26.02.09, 09:24 od razu wiadomo, ze to rodak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colentina dunka Re: klapki na skarpetkach i szczerbata geba IP: *.acn.waw.pl 26.02.09, 15:51 dodam jeszcze parę szczegółów: mężczyzna - jak nie klapki, to adidasy, albo jakieś nieforemne trepy, albo "jesiotry" z plecionką... do tego obowiązkowo siata. Jak nie siata to plecaczek tandetny (coś jak krytyk filmowy w "superprodukcji") kobieta: wszystko raczej firmowe, ale absolutnie i pod żadnym pozorem nie wyróżniające się i bez jednego choćby oryginalnego szczegółu. Torebusia malutka, w której nic się nie mieści, ale "dobrze" lub "elegancko" wygląda. Więc bez dodatkowej siaty się nie obejdzie. Ale siata nie może być byle jaka. Najlepiej siata firmowa. Im droższy sklep, tym siatka elegantsza. Szczytem smaku jest torba papierowa, na przykład ze sklepu z bielizną. W torbie kalendarz, zeszyt na zajęcia, 1,5 litra wody niegazowanej i jogurt 0% tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
8y Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 09:31 Irlandczycy na budowie pracuja w ciuchach Lacoste i Tommyiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da się Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 09:41 Kiedyś w pewnym mieście wojewódzkim staliśmy z ludźmi z roku przed uczelnią i jeden koleś nagle pokazuje i mówi, że z naprzeciwka idzie na pewno nie Polak, bo Polak by czegoś takiego nie założył (ubiór dość kolorowy). Koleś rozmawiał przez komórkę, kiedy przechodził koło nas, to było słychać, że po angielsku. Emerytów z innych krajów nie sposób pomylić z polskimi-z oczywistych powodów (kasa) zadbani, częściej uśmiechnięci i częściej trzymają się jeszcze za ręce. Najłatwiej jednak poznać młode Amerykanki-charakterystyczna budowa szczęki, zwykle długie włosy, bransoletki, itp. Ogólnie czasem oczy i sposób poruszania ustami (nawet patrząc z daleka) dają dużo informacji, tu nawet ubioru nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
fragolina_verde Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 09:42 zgadzam sie w Helsinkach króluje brzydota, momentami oczy bolą ale trzeba przyznać, że jest ciekawie każdy ubiera sie wg. własnego gustu i chyba im dziwniej tym lepiej gdyby w Pl facet ubrał się tak jak ci Finowie z bloga to marny byłby jego żytwot dorosła kobieta w pstrokatych szmatkach z torebą z Włóczykijem [tym od Muminków] też by była napiętnowana a może szkoda u nas wszędzie klony w płaszczach a'la kominiarz, w takich samych butach, spodniach 3/4, nuuuuuuuuda szaro i buro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Polaków rozpoznają ...ich rodacy IP: *.rzeszow.mm.pl 26.02.09, 10:14 Kiedyś jeden z moich przyjaciół w mocno międzynarodowym towarzystwie wypalił, iż Polaka można rozpoznać na kilometr. Aby to potwierdzić, wyszliśmy na ulice w celu udowodnienia/obalenia słuszności owej hipotezy. Cóż, pomimo tego, iż mój przyjaciel miał rację, cała sytuacja obróciła się przeciwko nam, Polakom. Otóż faktem jest, iż bez najmniejszych problemów mogłem w tłumie wypatrzeć Polaka. Charakterystyczny ubiór (ten w zależności od wieku, "pochodzenia", subkultury ect wciąż pozostawał typowo "polski") równie charakterystyczny zacięty grymas na twarzy (nie mylić z uśmiechem-to Nas nie dotyczy). Problem jednak w tym, iż tylko ja i kilku innych Polaków potrafiliśmy dostrzec i wyłapać z tłumu naszych rodaków. Obcokrajowcy tego nie dostrzegali. Dlaczego? Oni poprostu nie zwracali uwagi na takie rzeczy...I wtedy zrobiło mi się potwornie wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksio Re: Polaków rozpoznają ...ich rodacy IP: 78.52.126.* 26.02.09, 10:44 Zgadza się! Sam mieszkam już od ćwierci wieku poza Polską i zaskakuję znajomych (nie Polaków) prawie bezbłędnym rozpoznawaniem Polaków... po ubiorze, bo jeśli o "k..", "ch.." i "p.." chodzi to... roznosi się po całym markecie. Najgorsze są pytania "A co on powiedział?"... Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: Polaków rozpoznają ...ich rodacy 26.02.09, 10:53 Dokładnie tak. My Polacy bardzo lubimy oceniać innych ludzi: to Polak, to Niemiec, to ktoś tam jeszcze. Może jest to związane z naszą burzliwą historią, gdy trzeba było szybko rozeznać kto przyjaciel a kto wróg...? Fascynujący temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Polaków rozpoznają ...ich rodacy IP: *.rzeszow.mm.pl 27.02.09, 09:38 Powyższym postem pragnąłem zwrócić uwagę na coś zupełnie innego, niż ubiór. Napisałem,że zrobiło mi się wstyd...BYło mi wstyd, bo w tym momencie, zdałem sobie sprawę ze swej małomiasteczkowe, prowincjonalnej próżności. BYłem taki sam jak cała reszta Polaków oceniających innych po wyglądzie. Pragnąłbym jeszcze raz podkreślić- w opisanej przeze mnie sytuacji tylko Polacy byli w stanie wyłapać w tłumie innych Polaków. Obcokrajowcy tego nie potrafili...i bynajmniej nie naley tutaj posądzać ich o małą spostrzegawczość...oni najnormalniej w świecie mieli w dupie jak kto wygląda, czy nosi wąsy, plecak, katanę dżinsową czy cotam mu się innego wdzieje... Bezspornym jest fakt, iż po odzieniu można rozpoznać czy to Polaka, czy Ukraińca, Rosjanina...Sam Anglika/Irlanczka a w szczególności Angielki/Irlandki czy Amerykanki potrafię rozpoznać na kilometr. Pytanie tylko-po co? PO kilku latach spędzonych poza granicami kraju nauczyłem się jednego: nie zwracać na to uwagi. Mam już głęboko gdzieś jak ktoś wygląda. I dobrze mi z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna jaki wstyd? IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 11:30 Janek napisał(a): "potrafiliśmy dostrzec i wyłapać z tłumu naszych rodaków. Obcokrajowcy tego nie dostrzegali. Dlaczego? Oni poprostu nie zwracali uwagi na takie rzeczy...I wtedy zrobiło mi się potwornie wstyd..." A ja wcale nie uważam, że trzeba się tego wstydzić. Zwracanie uwagi na innych nie musi przecież wynikać z jakichś niskich pobudek. To po prostu spostrzegawczość albo też otwartość na innych, zainteresowanie czymś więcej niż własną osobą. Steffen Möller w swojej książce o Polsce pisze o tym, że Polacy są ciekawi innych, i że jego zdaniem to miła cecha. Po kilku latach pobytu w Polsce tak przywykł do tego, że ludzie na ulicy czy w centrach handlowych nawiązują z nim kontakt wzrokowy, że później w Niemczech mu tego brakowało. W Nowym Jorku i w Chicago zdarzyło mi się kilkakrotnie, że obce osoby podchodziły do mnie i pytały, gdzie można nabyć jakąś konkretną cześć garderoby, którą właśnie na sobie miałam, albo jakiś dodatek. Gdyby się ludziom nie przyglądali, nie zauważyliby tych szczegółów, prawda? A te pytania były całkiem miłe :) To w sumie prawie komplement dla mojego gustu :) Odpowiedz Link Zgłoś
paula266 Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 10:10 jak jakiś czas temu byłam w Pradze, mimo że nie mówiłam po polsku dużo osób po czymś poznawało że jestem z Polski, np. w jednym sklepie sprzedawca zapytał mnie czy jestem z Polski, jak mówiłam że tak byli bardzo mili, chyba w Czechach lubią Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: francuska33 Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: 195.154.54.* 26.02.09, 10:10 Po 20-lenim pobycie za granica moge powiedziec,zePolacy tak jak i Rosjanie maja charakterystyczne slowianskie rysy twarzy-szeroka twarz,male oczy . Poza granicami Polski poznac mozna Polaka po tym ze wszyscy ubieraja sie "modnie".Niewazne czy to pasuje czy nie .Starsze kobiety w dlugich spodnicach, takich samych i obowiazkowo w bialych bluzkach (stroj odswietny)na codzien byle jak.Mezczyzni sumiasty was,jeansowy "garnitur",biale "adidasy" obowiazkowo plecak.Najczesciej poruszaja sie grupami w "szampanskim humorze"z piesnia na ustach i co drugie slowo to-ku........Modsze pokolenie-dziewczyny wystrojone jak na bal maskowy wpelnym makijazu na plaze, zeby wszyscy widzieli....stroj jak te Panie co pracuja na na Placu Pigal. To jest ta grupa widoczna,ktora bardzo latwo rozpoznac nastepna grupa niewidoczna ubiera sie tak jak wszyscy normalni ludzie w zaleznosci od okolicznosci i tu trudniej powiedziec kto jest z Poski a kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wen_yinlu Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.lutn.cable.ntl.com 26.02.09, 10:25 Wygląda na to, że jestem Finką ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny widac a widac IP: *.bredband.comhem.se 26.02.09, 10:39 Polaka rodzaju meskiego poznac niestety a szczególnie zagranica: glowa ogolona, biale sportowe buty i polarowe bluzy, dzinsy Oczywiscie to uogólnienie ale ponad polowa tak wyglada, przynajmniej w Szwecji. :) Ogólnie to meska czesc jest porazka jesli o wyglad zewnterzny ogólnie w porównaniu do innych nacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: widac a widac 26.02.09, 11:01 Niestety osoby o takim wyglądzie i, powiedzmy "stylu" to aktualnie nasz towar eksportowy. Nie zawsze jednak tak jest. Byłem kiedyś w Wielkiej Brytanii i byłem postrzegany jako francuz. Jak potem się dowiedziałem, Anglikom przed obecną falą emigracji, język polski kojarzył się nie z grupą języków słowiańskich lecz frankońskich. Ale to było kiedyś - wtedy język i "styl" wyjeżdżających Polaków był inny. Teraz niestety można "poznać polaka na kilometr"... Odpowiedz Link Zgłoś
zarazaa Re: widac a widac 26.02.09, 12:25 > Ogólnie to meska czesc jest porazka jesli o wyglad zewnterzny ogólnie > w porównaniu do innych nacji. Po kilku miesiącach spędzonych w Czechach przyjechałam do Polski i nie mogłam się napatrzeć, ilu jest przystojnych Polaków :-)) Choć i w Czechach zdarza mi się na kimś oko zawiesić;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giullietta Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.107-82-b.business.telecomitalia.it 26.02.09, 11:01 Mieszkam we Włoszech i mam męża włocha i zgadzam się, że nas Polaków można łatwo rozpoznać, przynajmniej bez problemu udaje się to mojemu mężowi. W CH, na lotnisku, w mieście jak mówi zobacz Polak to przechodząc obok często się to potwierdza, on zauważa to lepiej niż ja, mężczyzn po ogolonych głowach, dresach, okrągłych twarzach, białych skarpetkach, plecakach a także po specyficznym stylu chodzenia (często 2 tv pod pachami i nogi szeroko hehehhe). Polki po tym że są w większości ładne, zadbane, no i specyficzne twarze. Oczywiście nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Ja natomiast w całym świecie rozpoznała bym każdego włocha heheheh. Poza tym i mnie rozpoznają jako polkę, prawda, że jestem blondynką, mam jasny kolor skóry, i jestem szczupła i wysoka, ale to nie świadczy o narodowości, mimo tego przynajmniej raz w tygodniu ktoś obcy zaczepia mnie na "polkę" :P Kiedy pytam mojego męża po czym ktoś może myśleć że jestem polką, mówi że nie potrafi tego określić ale to jest coś w rysach twarzy, słowiańska uroda :P Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata 26.02.09, 12:40 Jestem ciemna blondynka, tzn, przeblyski blondu pojawiaja sie po lecie, jak uzywam szamponow koloryzujacych na pierwsze siwe wlosy, to mam taki raczej ciemny kasztan. W knajpie w Wiedniu, gdzie przy stoliku siedzial caly przekroj Europy, brano mnie za Wloszke. Mam dosc duze, piwne oczy i twarz trojkatna, plus raczej niezbyt wysokie czolo. Niemcow, Holendrow, Belgow najczesciej rozpoznaje sie w Polsce wlasnie po ich waskich twarzach i czesto, mimo podeszlego wieku, po dobrym stanie zebow. Kiedys tez od razu rozpoznawalo sie po czystych i pastelowych ubraniach oraz dobrym zapachu, ciagnacym sie za nimi. Ja kiedys rozpoznalam mloda Ukrainke po ciuchach. Byla ubrana schludnie i czysto, ale jej ubranie kojarzlo sie z komuna i nasza wtedy szara egzystencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m plecaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 11:34 skoro wg wiekszosci tu wypowiadajacych sie osob, polaka poznasz po plecaku, to jaka widzicie alternatywe, bo rozumiem ze plecak to obciach. i w takim razie w czym wg. was mlodzi glownie mezczyzni z innych krajow nosza potrzebne im rzeczy. mam 25, do pracy nosze stroj na zmiane i z doswiadczenia plecak jest najwygodniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wildcatApollo Re: plecaki IP: *.pool.einsundeins.de 26.02.09, 13:02 praca biurowa - aktowka praca fizyczna - szatnia; Drogi Panie Kolego, plecaki 40 + 20 litrow pojemnosci po rozbudowie tylko i wylacznie w gorach prosze. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Re: plecaki IP: *.aster.pl 26.02.09, 13:10 Tyle że jak rozumiem nie o plecak 40+20 mu chodziło, bucu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: plecaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 14:13 panie kolego, a co jezeli praca ani biurowa ani fizyczna, pracodawca nie zapewnia szatni, bo nie pracuje tam na stale, a ja musze miec ze soba ubranie na zmiane, 2 sniadanie, ksiazke, portfel i klucze, w reklamowce mam to nosic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szympek duze skorzane torby IP: *.range86-157.btcentralplus.com 26.02.09, 14:28 np w zeszlym sezonie dla facetow modne byly duze skorzane torby trzymane w rece (wzorowane na stare torby lekarskie). co w nastepnym nie wiem bo nie sledze na biezaco. problemem polskich plecakow jest niestety ich zazwyczaj oplakany stan, przybrudzone, sprane, sprzed paru lat i naddarte logo JanSportu. wiadomo ze z plecakiem mozna wygladac atrakcyjnie jak sie ma ladny i zadbany plecak jak np ten www.wiggle.co.uk/p/Cycle/7/Boblbee_Megalopolis_Aero_Hard_Shell_Rucksack/5360037766/ ale komu ja to tlumacze. z postow widac ze tych co wiedza jak sie ubrac przekonywac nie trzeba i w tlumie w duzym zagranicznym miescie nie beda sie wyrozniac negatywnie strojem, a czasem beda - ale pozytywnie. a tych co nie wiedza jak sie ubrac i tak sie nie przekona - bo przeciez plecak jest dla nich wygodny bo drugie sniadanie sie zmiesci, polar jest dla nich cieply, wysokie buty gorskie trzymaja im kostke a dzinsy sie "nie niszcza". tylko jak to wszystko razem zlozyc to niestety mamy stereotypowy obraz polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
aut0mat Re: duze skorzane torby 26.02.09, 15:54 Czyli lepiej nosic niewygodne rzeczy, zeby sie innym podobac? Idiotyczny tok myslenia. A plecaki ktore pokazales wygladaja koszmarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szympek Re: duze skorzane torby IP: *.range86-157.btcentralplus.com 26.02.09, 16:40 dziekuje za uprzejma i konstruktywna odpowiedz, mam nadzieje ze masz mily dzien. tak jak juz napisalem powyzej - wiem ze jest grupa ludzi dla ktorych "wygoda" polara, butow gorskich i plecaka jest argumentem nie do przebicia. moim zdaniem dla znacznej czesci tych osob rzekoma wygoda jest tylko pretekstem - po prostu zal im pieniedzy na ladne i porzadne ubrania. wygladanie dobrze nie jest dla nich wazne - nie widza problemu. tak jak dla niektorych w anglii mieszkanie po kilka osob w jednym pokoju nie jest problemem. jedzenie zarcia z najnizszych polek najtanszych dyskontow tez nie jest dla niektorych problemem. tylko niestety to wlasnie tacy ludzie ksztaltuja stereotyp polaka - i wtedy to juz zaczyna byc problemem, nie tylko dla nich ale juz dla wszystkich polakow... ps mimo ze w miescie nie nosze polara, plecaka ani gorskich butow nie narzekam na dyskomfort. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aut0mat Ubrania sa dla ludzi a nie ludzie dla ubran 26.02.09, 17:34 Akurat tak sie sklada, ze ludzie na "Zachodzie" znacznie czesciej przywiazuja mniejsza wage do tego jak kto jest ubrany. Szczegolnie widoczne jest to w USA, gdzie panuje chyba najwieksza dowolnosc i dystans do stroju innych ludzi. Takie jakies wbudowane w nasze umysly schematy, ze to z tym tak, a z tamtym nie, bo obciach czasami sa az przerazajace. Ludzie, ubrania sa dla Was a nie Wy dla ubran, pamietajcie o tym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szympek Re: Ubrania sa dla ludzi a nie ludzie dla ubran IP: *.range86-157.btcentralplus.com 26.02.09, 18:27 stany to z pewnoscia mekka swiata mody. fashion tv jest pelne relacji z pokazow najlepszych projektantow z Ohio, Dackoty, Utah i okolic. projektanci z Wloch, Francji i Anglii wyjezdzaja masowo z Paryza, Mediolanu i Londynu prosto do Stanow by tam wzorowac sie na najnowszych trendach. na przyklad najnowsze trendy prosto ze stanow jezeli chodzi o mode dla mezczyzn: zielona koszulka polo wpuszczona w szare plisowane spodnie z kantem, do tego obowiazkowe biale skarpetki i buty sportowe. nie zapominajmy o dodatkach - czarny pasek a na nim futeral - jak maly to na komorke, a jak wiekszy to na blackberry, do tego czapka bejsbolowa z logo. ostatnio pieknie pokazany w "Vicky Christina Barcelona". jezeli nie zauwazyles - ameryka jest swiatowym posmiewiskiem jezeli chodzi o styl ubierania sie czy styl w ogole. stary naprawde zgadzam sie z toba ze to ubrania sa dla ludzi. nie jestem wielkim fanem mody, nie sledze paris fashion week, zakupy nie sa moim sposobem spedzania wolnego czasu i nosze najzwyklejsze ubrania w wiekszosci z zary. chodzi mi o to - i tutaj ci nie ustapie - ze spora czesc polakow musi zmienic swoje podejscie do ubierania sie i zaczac dbac o to jak wyglada. w przeciwnym razie opisany wczesniej stereotyp polaka bedzie nadal aktualny i bedziemy sie dalej musieli wstydzic. to ze tobie to nie przeszkadza - nie znaczy ze nie przeszkadza to innym. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ubrania sa dla ludzi a nie ludzie dla ubran IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 11:40 szympek napisał(a): "najnowsze trendy prosto ze stanow jezeli chodzi o mode dla mezczyzn > : > zielona koszulka polo wpuszczona w szare plisowane spodnie z kantem, do tego > obowiazkowe biale skarpetki i buty sportowe. nie zapominajmy o dodatkach - > czarny pasek a na nim futeral - jak maly to na komorke, a jak wiekszy to na > blackberry, do tego czapka bejsbolowa z logo." Fajna karykatura :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ubrania sa dla ludzi a nie ludzie dla ubran IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 11:45 aut0mat napisał: "Akurat tak sie sklada, ze ludzie na "Zachodzie" znacznie czesciej przywiazuja mniejsza wage do tego jak kto jest ubrany. Szczegolnie widoczne jest to w USA, gdzie panuje chyba najwieksza dowolnosc i dystans do stroju innych ludzi." To prawda. Szczególnie w USA. Jednak damska część populacji Afroamerykanów wyróżnia się, jeśli o to chodzi, na plus: Murzynki w większości dbają o to, by strój się dobrze komponował kolorystycznie, by dodatki współgrały z ubraniem, by fryzura pasowała do owalu twarzy a dodatkowo wyróżniała się oryginalnością. I ja bardzo lubię się im przyglądać :) Odpowiedz Link Zgłoś
widz.i.czytelnik Re: Ubrania sa dla ludzi a nie ludzie dla ubran 08.03.09, 13:12 Ale tu mówicie o kobietach, bo jesli chodzi o meska czesc w polsce to jest to porazka. Wiem cos o tym, bo moje kobiece przyjaciólki z tzw. Zachodu dobrze wypowiadaly sie o kobietach natomiast jesli chodzi o statystycznego Polaka to szkoda mówic. Gość portalu: naiwna napisał(a): > aut0mat napisał: > > "Akurat tak sie sklada, ze ludzie na "Zachodzie" znacznie czesciej > przywiazuja mniejsza wage do tego jak kto jest ubrany. Szczegolnie > widoczne jest to w USA, gdzie panuje chyba najwieksza dowolnosc i > dystans do stroju innych ludzi." > > To prawda. Szczególnie w USA. Jednak damska część populacji > Afroamerykanów wyróżnia się, jeśli o to chodzi, na plus: Murzynki w > większości dbają o to, by strój się dobrze komponował > kolorystycznie, by dodatki współgrały z ubraniem, by fryzura > pasowała do owalu twarzy a dodatkowo wyróżniała się oryginalnością. > I ja bardzo lubię się im przyglądać :) Odpowiedz Link Zgłoś
aut0mat Re: plecaki 26.02.09, 14:33 Popieram. Rowniez nie rozumiem tej krytyki plecakow. To bardzo wygodny sposob przenoszenia roznych rzeczy. I znacznie zdrowszy niz wymieniona wyzej aktowka. Laptopa tez wole nosic w plecaku. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemmikki Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.12.nat.oswirus.krakow.pl 26.02.09, 11:37 czasem mam wrażenie, że Polaków najbardziej nienawidzą i krytykują sami Polacy. zamiast wynajdować, co w nas złe może poszukajmy czegoś, co dobre? lubię plątać się po Krakowie i wyszukiwać fajnie ubranych ludzi, naprawdę jest takich coraz więcej. poza tym bardzo łatwo wykreować obraz mieszkańców danego miasta/kraju poprzez odpowiedni wybór zdjęć... Odpowiedz Link Zgłoś
des4 i wszstko jasne 26.02.09, 12:08 po lekturze wątku, w koncu wiem jak rozpoznać forumowiczow: wąsy, skrzywione miny, szerokie twarze, szarobure ciuchy, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wen_yinlu Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.lutn.cable.ntl.com 26.02.09, 12:05 Niekoniecznie da się rozpoznać narodowość po ubraniu... Mnie we Włoszech brali za Włoszkę, raz w ogóle spotkałam się z pytaniem czy jestem z Neapolu. Raz znów starsza Włoszka zapytała czy jestem Francuzką :) W Czechach non stop byłam Czeszką, a teraz w UK jestem brana za np Norweżkę. Czasem ludzie robią wielkie oczy dodając "nigdy bym nie powiedziała, że jesteś Polką"... no i w sumie nie wiem jak wygląda ta ich stereotypowa Polka. Może po prostu nie jestem aż taka urodziwa... :D Tak więc nie ma reguły :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smb Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.proxy.aol.com 26.02.09, 12:17 Zyje od lat w Niemczech. Polki poznaje (moj maz juz tez to potrafi stwierdzic)o dziwo jeszcze po tlenionych wlosach a panowie wystepuja zawsze w dwojke, trojke itd. (konstelacja tzw. Gastarbeiter).Mlodzi Polacy i Polki nie roznia sie sposobem ubierania od ich europejskich rowiesnikow.W Niemczech nie zwraca sie tak duzej uwagi na to co sie ubiera (inaczej jest w Bawarii !!!), ale co sie ma na koncie.I w dziedzine mody Niemcy nie lubia dyktatury nawet w teatrze i restauracji nie pozwola sobie przepisywac co maja ubrac. Od wielu ludzi slyszalam, ze Polki sie bardzo gustownie ubieraja. Ja jestem zdania, ze to juz troche nalezy do przeszlosci, bo coraz czesciej widuje panie w moim wieku (50+) w tanich ciuchach z targowiska. Mozna kupic mniej, ale wartosciowo i nie latac za kazdym tzw. trendem. Pozdrawiam z Hamburga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ╬(gość porta Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 12:19 Nie zawsze.Zależy to od stanu kasy.Dodatkowo nie wszyscy znają kod danej "wspólnoty".Producent,sprzedawca czy projektant moze wiele narzucić.Być może nie tak tawno(nie jest to chyba konfabulacja) zobaczyłem,że wszyscy na Rynku w Krakowie są w długich ciemnych płaszczach.Rokita dodatkowo nosi kapelusz.Tak się złożyło,że w Polsce i nie tylko w Polsce dominuje moda izraelska.Polacy noszą ubiory "polskie".Niezbyt chętnie przyjmują wyroby amerykańskie-nie tak dawno relatywnie tanie i atrakcyjne wizualnie.Ubolewam nad tym,że moda amerykańska ostatnio nie jest dość popularna w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kermit. Re: Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 12:58 szkoda że u nas po ulicach chodzą tylko same klony.. i wszyscy wyglądają jak prosto z wystawy z h&m.. cóż może kiedyś to się zmieni i dorośniemy do większego dystansu do siebie i zaczniemy bawić się strojem, oby!=) co do starszych Polaków mam wrażenie że w większości oni w ogóle nie zwracają uwagi na to co mają na sobie, zazwyczaj wyglądają niechlujnie i szaro.. no chyba że jest jakaś "specjalna okazja" wtedy wszyscy odpicowani jak stróż w boże ciało;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meltmedown Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: 212.44.34.* 26.02.09, 12:52 Polak w Wielkiej Brytanii: Ciemny dres/charakterystyczne proste jeansy/ciemna bluza z kapturem napis molesta ewenement/lysa czacha. Polka: Biala kurtka z futerkiem/jasny dresik/elementy stroju niedobrane/niedbale zwiazane wlosy, nierzadko w polaczeniu z malomiasteczkowa 'uroda'. Dominujace slowo: 'ku...'. Polakow mozna poznac nawet z tylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu de głupol Tropem mody ulicznej dookoła świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 12:54 pracuje od kilkunastu lat w dosc eleganckim hotelu na poludniu Poslki, widzac goscia w drzwiach prawie bezblednie rozroznialem narodowosc wchodzacych gosci do naszego przybytku ale tak od 5 lat zauwazam ogromny postep w caloksztalcie zachiowan i wygladu naszych rodakow zdecydowanie na plus choc najlepiej zewnetrznie moim skromnym zdaniem prezentuja sie wlosi z ich idealna wrecz kolorystyka ubran ale serce rosnie jak nasi rodacy wygladaja i zachowuja sie mity o polakach ktorzy wreczobzeraja sie przy szwedzkim stole przechodza do lamusa a biale skarpety i dresy to coraz rzadszy widok-w tym przoduja nasi mili sasiedzi zza odry pozdrawiam ps, straszne nadal sa tzw tansze perfumy -plis to juz lepiej wcale nie pachniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titus andronicus Tropem mody ulicznej IP: 82.116.202.* 26.02.09, 13:08 Rodacy na Południu Europy: ogolona głowa, dres, plastikowe 'klapki' Delfin, (znoszone) skarpetki, wypchana wytarta reklamówka Baltony. Odpowiedz Link Zgłoś