Dodaj do ulubionych

Więcej władzy dla architekta miejskiego

IP: *.2.20.195.pp.com.pl 08.03.09, 23:06
jeśli to prawda czapki z głów przed nowym ale co zrobić z tymi paskudztwami
które wyrosły? Może jednak nakazy rozbiórki na początek hoteli Pod Wawelem i
Sheratona.
Obserwuj wątek
    • Gość: kopcowy granit... IP: *.116.191.153.wireless.dyn.drei.com 08.03.09, 23:31
      prawda z tą kosteczka granitową, jest jej zadużo w centrum (to wprawdzie śliczny
      materiał, ale do ogródków przydomowych), Kraków to od wieków raczej bazalty i
      porfiry
    • Gość: TICO Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.centertel.pl 08.03.09, 23:47
      Jak architektem nadal będzie pan Janczykowski to strach się bać, za lewą kasę i
      ustawione konkursy będą powstawać koszmarki kolegów Loeglera i Obtułowicza....
      bez szans dla młodych....Czyli kolesiostwa i układów ciąg dalszy....
      • Gość: Mary Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: 195.150.133.* 09.03.09, 08:13
        Nie wiesz o czym mówisz: pan Janczykowski nie jest Miejskim
        Architektem, lecz Konserwatorem Wojewódzkim! A wracając do Placu
        Szczepańskiego, to koncepcja prof. Cęckiewicza może i jest
        interesująca, ale zarazem zakłada zbyt daleko idącą ingerencjęw
        budynek Pałacu Sztuki (że tak deliktnie to określę...). Pamiętacie
        ak pan profesor protestował, gdy nad wejściem do kina Kijów pojawił
        się daszek? Ów daszek był karygodną ingerencją w jego koncepcje
        architektoniczną! Sam jednak nie ma najmniejszych oporów, by
        ingerować w dzieło innego architekta! I to w dzieło będące ZABYTKIEM!
        • Gość: skan sen Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 09:28
          Prof.Cenckiewicz protestował, gdy miał powstać most Zwierzyniecki
          ("o jeden most za daleko"). Na szczęście nie posłuchano jego rad.
          Również uważa, że w Krakowie nie powinno się budować wieżowców "Szkieletor". Po
          prostu pewni ludzie, mają swoje poglądy.I niech tak zostanie.
        • Gość: behemot Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.autocom.pl 09.03.09, 22:56
          koncepcja prof. Cęckiewicza może i jest
          > interesująca, ale zarazem zakłada zbyt daleko idącą ingerencjęw
          > budynek Pałacu Sztuki (że tak deliktnie to określę...).


          Cała "ingerencja" w Pałac polega na zastąpieniu półokrągłego, duzego okna w przyziemiu drzwiami o identycznym wykroju - tyle, ze oczywiście wyzszymi. Ingerencja będzie i owszem, w strukturę muru - w architekturę budynku projekt ingeruje w nieznacznym stopniu.
          To ingerencja znacznie mniejsza niż obecna przebudowa Sukiennic!
    • carpaccio4 władze chyba wiedzą, że jakość przestrzeni 09.03.09, 03:30
      jest oceniana na pigalu
    • Gość: krakowianin Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: 77.236.0.* 09.03.09, 07:30
      Pomysł otwarcia Pałacu Sztuki na Plac Szczepański to skandal. Czy prof.
      Cęckiewicz tego nie czuje? Dość rządzenia architektów w Krakowie, apeluje o
      głosy historyków sztuki.
      • Gość: qqryq Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 08:24
        Głosy histeryków sztuki?! Dziękuję bardzo. Właśnie dzięki nim mamy pstrokaciznę
        na zabytkowych budynkach, zacofanie architektoniczne w postaci "salonu
        secesyjnego" i Małego Rynku.
        Mamy XXI wiek, więc dlaczego propaguje się styl sprzed 120 lat?!

        Inną sprawą jest fakt, że rozszerzenie kompetencji Architekta Miasta,
        niekoniecznie poprawi sytuację - trzeba ludzi światłych na takim stanowisku,
        ludzi którzy jeżdżą po świecie i WIDZĄ co i jak się buduje.

    • Gość: JL:J Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.ghnet.pl 09.03.09, 08:17
      Więc dobrze , niech organizacje architektów machną za darmo taki
      projekt dla Krakowa .
      Przetargi nie ale konkursy , gdzie nie są ściśle określone kryteria
      oceny i można pieprzyć o obłokach uzasadniając wybór zaprzyjaźnionej
      firmy to tak .
      Jestem zdecydowanie przeciwna .
      W każdej innej branży są ścisłe przepisy , które decydują a nie
      zdanie osoby czyli opinni jak to jest w przypadku architektów .
      Jakie budynki maja stanąc na działce nie powinni decydować urzędnicy
      tylko przepisy . Nie może być tak ,że architekci o wszystkim
      decydują i to nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej.
      • tbarbasz Przepisy 09.03.09, 09:04
        A kto uchwala przepisy - Urzędasy.
        I potem słyszymy: "ależ takie są przepisy!". Są przepisy na... no właśnie na
        wszystko. A zdrowy rozsądek gdzie???
        Precz z dyktaturą biurw (obu rodzajów - męskiego i żeńskiego). Precz z
        przetargami z kryterium "100% oceny stanowi oferowana cena" - w ten sposób
        zawsze się kupi najgorsze dostępne badziewie lub podpisze "okazyjny" kontrakt na
        przebudowę Ronda z Turkiem. Oczywiście - "zgodnie z przepisami!" - ale w
        sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.
      • Gość: kr Jak będziesz sobie dom albo ogród urządzać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 19:07
        to też ogłosisz przetarg kto zaprojektuje i urządzi Ci wnętrze i otoczenie i
        zrobi to za najniższą cenę?
        A Ty tylko przyjdziesz na gotowe i będzie musiała mieszkać w tym, co ktoś Ci
        wymyśli i zrobi "za najniższą cenę"?

        No chyba jednak nie ...
    • Gość: gosc Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.biblos.pk.edu.pl 09.03.09, 08:48
      jezeli "otwierac" na Plac Szczepanski Palac Sztuki to czemu nie
      Teatr Stary? poprzestawiac wszystko i juz! vivat architekci! jeszcze
      jakiegos szkaradka typu ksiadz Skarga na srodek i mamy komplet
      • Gość: Ufo Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.chello.pl 09.03.09, 17:01
        Szkarada też będzie. Nowa fontanna na Rynku: jakieś piramidy
        (inspirowane Luwrem, jak mniemam), wokół ławka, na której mają
        siedzieć figury znanych Krakowian! "Dziennik Polski" robi głosowanie
        kto ma tam siedzieć (jest oczywiście Dymna, jest nawet Karol
        Wojtyła!). Po co nam kolejny pomnik na Rynku? Tuż obok Mickiewicza?
        KTO wydał zgodę na coś takiego???
    • Gość: don Brak konsekwencji widze w wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 10:14
      ostatnio gazeta wychwalała pod niebiosa jaki to zdit czy cos tam
      jest super a teraz juz jest zly( no ale rozumiem ze snieg stopniał
      i dzur w drodze tak wiele ze nawet gazete to zaskoczylo. nie mozna
      czytac tych bredni.... hm nie wiem jak? pozmieniaja specjalnie dla
      krakowa przepisy KPA zeby za wszystko odpowiadal architekt miejski?
    • Gość: Hutniskowiec Chc ecie bajki? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 09.03.09, 14:02
      Oto bajka! Sen Stalina spełnił się w barokowych spazmach architektów kopiujących
      kloce z tyłka diabla. Postanie pod Wawelem unikat Stara Huta z traktorami i
      gangsterami budującymi za szekle cacka dla ubogich duchem!
    • Gość: Balsam Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.chello.pl 09.03.09, 18:41
      A ja pana "żetelnego" dziennikarza pytam co to jest "Zarządu
      Inwestycji Komunalnych i Transportowych"? Takowej instytucji nie
      znam, zapewne jak każdy krakowiak... Panie Hojak, co pan robi w
      gazecie?
    • mimix1 czyli żegnaj piękna architekturo! 09.03.09, 18:44
      Bo gdzie był architekt miejski, jak powstawał potworek w postaci Opery
      Krakowskiej (nota bene: Wyborcza aż piała z zachwytu na etpaie projektu)? A jak
      szpecono ulicę Piłsudksiego tym fatalnym pomnikiem? SZacowne gremia decydujące o
      tym, co budować, rzadko najwyraźniej wyjeżdżają z Polski. Takie rzeczy, jak w
      Londynie pewnie u nas nigdy nie powstaną, bo zawsze zwycięży stęchły i nieświeży
      konserwatyzm (taki, jaki prezentuje choćy jury Archi-Szopy).
    • Gość: krakowianin Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: 77.236.0.* 10.03.09, 08:15
      Odpowiadam autorowi wypowiedzi o histerykach sztuki. Otóż Mały Rynek
      projektował architekt, a nie historyk sztuki. A jeżdżąc po świecie można
      zobaczyć jak zachować i promować zabytki. I proszę zauważyć, że Kraków to
      miasto zabytkowe i dlatego przyjeżdżają tu turyści. Nie dla nowoczesnej
      architektury. I jeszcze jedno, dlaczego w tej nowej architekturze, aranżowaniu
      przestrzeni ( Mały Rynek, projekt fontanny w Rynku Głównym itd.) jest tak mało
      dobrego gustu i braku powiązania tych " znakomitych" pomysłów
      architektonicznych z tym co najcenniejsze w naszym mieście- z zabytkami?
      • Gość: qqryq Re: Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 10:02
        I owszem Mały Rynek był projektowany przez architekta, ale projekt ZATWIERDZAŁ
        także historyk sztuki i konserwator . Bo taka jest procedura działania na Starym
        Mieście.
        Zauważam, że Kraków to miasto zabytkowe, tak samo zabytkowym jest Londyn,
        Florencja i Barcelona, gdzie można zadbać o zabytki, ale można także tworzyć
        dobra modernistyczną architekturę wśród zabytkowej.Ponieważ nasi szanowni
        miejscy urzędnicy są zaściankowi, dlatego promują architekturę zachowawczą,
        czyli powielajacą wzory sprzed wieku.
        Ta promocja ma także swoje odbicie w naszej polskiej specjalizacji - czyli
        "kolesiostwie" - vide hotel Sheraton, Mały Rynek i Opera Krakowska.
        Nie ma szansy dla młodych architektów, którzy maja naprawdę dobre pomysły, bo
        Stara Dobra Konserwa Krakowskiej Szkoły Architektonicznej trzyma się mocno.
        I dopóki tak będzie - "nowa" architektura powstająca w Krakowie będzie już w
        momencie budowania - przeżytkiem minionych epok.

        • Gość: imd więcej myślenia proszę IP: 82.177.125.* 10.03.09, 16:42
          Podsumujmy mądrości płynące z wypowiedzi poprzednika:
          1. architekt powinien projektować bez nadzoru konserwatora (w ogóle
          bez nadzoru jak mniemam)
          2. Londyn, Barcelona i Kraków to zasadniczo takie same miasta, dla
          nierozumiających - Londyn jest miastem zabytkowym: ZABYTKOWYM
          (Poprosze o przykłady nowoczensej architektury we Florencji,
          wieżowce jakieś może?)
          3. Ponieważ w innych miastach można tworzyć "dobrą modernistyczną"
          architekturę wśród zaytkowej, to w Krakowie też można. (Jeśliby się
          nie miesciła - przypadkiem - to należy, jak łatwo zgadnąć zrobić jej
          miejsce)
          4. urzędnicy miejscy są zaściankowi promują architekturę
          zachowawczą, czyli sprzed wieku (architektura około 1910, hm -
          całkiem zresztą niezła, poprosze o przykłady bo Sheraton, Mały Rynek
          i Opera, coś mi nie pasują)
          5. Tylko młodzi architekci, bo tylko oni mają pomysły (no, ryzykowne
          ale slangowo nośne)
          Propozycja jakaś? Rozstrzelać czy wysłać na księżyc -
          oczywiście "kolesiów"? Najbardziej podoba mi się jednak
          fraza "przeżytek minionych epok", czy to z rozprawki maturalnej?
          • Gość: qqryq Re: więcej myślenia proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 10:13
            1. Nadzór musi być - lecz poparty wiedzą merytoryczną, a nie tępym uporem -
            przykład: skandalem jest zarządzenie krakowskiego konserwatora, które nakazuje
            np. przy remontach strychów stosowanie WSZĘDZIE okien "jaskółek" - bo "taki jest
            styl Krakowa". Proszę więc spojrzeć w górę - jak wyglądają dachy "posiekane"
            szpetnymi małymi daszkami z okienkiem.
            O dziwo, czasem jednak dzieje się tak jakby konserwator nie istniał -
            zniszczenie kina Wanda, oszpecenie kościoła na Skałce, remonty kamienic na
            Kazimierzu, brak interwencji przy doprowadzaniu do ruin kamienic tylko po to aby
            móc stawiać nowe plomby - piękna kamienica na rogu ulicy krakowskiej, z którą
            stanie się to samo co z jej sąsiadką - z dnia na dzień zostanie zburzona...
            Dlaczego wtedy konserwator nie interweniuje?
            2.Szanowny Panie, w Londynie naprawdę są starsze budynki niż w Krakowie, Kraków
            nie jest jedyny na świecie ze swoim Starym Miastem.
            We Florencji: nowa stacja w samym centrum miasta - Norman Foster, rozbudowa
            wejścia do galerii Uffizi - Arata Isozaki, nowa biblioteka Wydziału
            Architektury, centrum kulturalne - jest tego na pewno więcej niż w Krakowie, nie
            wspominając o jakości.
            A jeżeli dla Pana, nowa architektura to wieżowce - nie dziwię się,że tak marna
            jest świadomość architektoniczna Polaków.
            3.Przypadkiem nie trzeba robić miejsca, tylko nie pozwalać na budowanie
            szpecących miasto plomb i koszmarnych osiedli - po to właśnie jest nadzór
            architekta miasta.
            4. Każda epoka ma swoją dobrą architekturę - i renesansowa, i barokowa, i
            modernistyczna jeśli tylko dany typ architektury jest zgodny z duchem czasu .
            Epoka art deco i secesji JUŻ MINĘŁA - jeśli Pan nie zauważył. Mamy inny czas,
            inne materiały. Totalną głupotą jest projektowanie pseudo-secesyjnych placów w
            wieku XXI - bo to ośmieszanie samych siebie. Można konserwować, restaurować w
            stylu danej epoki ale NIE BUDOWAĆ nowych obiektów.
            Mały Rynek jest dla Pana nowoczesny? Jaka myśl jest nowoczesna? Nowy - nie
            znaczy nowoczesny: latarnie są nowoczesne? Nowe rampy? A pomiędzy tym kaskada z
            marmuru...
            Hotel Sheraton - konserwatorskie "zachowanie" ściany frontowej Starego Browaru -
            bzdura kompletna, bo mur został zburzony przy budowie hotelu. A architektura
            hotelu pozostawia wiele do życzenia.
            Bynajmniej nie jest nowoczesna.
            Opera - konserwatorskie zachowanie starej zajezdni - zmieniony wygląd, bardziej
            nowoczesny (sic!) niż cała reszta.
            Fatalne materiały i miliony zużyte na brzydki budynek.
            5.Młodzi architekci mają świeżość myślenia, drogi Panie. To właśnie ta różnica
            relacji między osobą doświadczoną ale opatrzoną pewną rutyną, a osobą która ma
            pomysł ale brak wiedzy praktycznej - wystarczy połączyć te dwa elementy i
            powstałaby dobra idea.
            Jeżeli jednak Starszy Architekt ma zbyt wygórowane mniemanie o sobie - nie ufa
            swoim młodym pracownikom dopuszczając ich do współtworzenia, tylko używa ich
            tylko jako narzędzi do rysowania.

            Nowa architektura w Krakowie jest nijaka, Szanowny Panie.
            Widać to najlepiej gdy wraca się z podróży po świecie, gdy przejeżdża się przez
            Trójmiasto, Wrocław, Katowice, Gliwice.
            (projekty Muzeum, Filharmonii, Szkół, kładek dla pieszych, restaurowania starych
            fabrycznych budynków)
            Gdy wraca się z krain alpejskich, gdzie nie istnieje problem pomiędzy
            sąsiedztwem starej architektury z modernistyczną.(Innsbruck, Bolzano, Soelden,
            St. Leonhard, St. Anton, Zuers, stacje kolei linowych, platformy widokowe)
            Gdzie nawet supermarkety są projektowane przez najlepszych architektów.(sklepy m
            preis, sklepy w małych miasteczkach, prywatne domy)
            Gdzie konkursy architektoniczne wygrywają biura prezentujące dobre projekty, a
            nie biura kolegów z jury konkursowego. (hotel Sheraton został wybudowany przez
            ówczesnego architekta miasta, przetarg na Mały Rynek - bez oficjalnie
            ogłoszonego konkursu)
            Gdzie stosuje się dobre materiały, a nie produkty ludzi, którzy wręczają łapówki
            projektantom.(niech Pan dotknie ściany opery Krakowskiej od ulicy Topolowej).
            Gdzie nie buduje się nowych domów w pół roku, bo taki budynek nigdy nie będzie
            funkcjonował dobrze. (prosze odwiedzić przyjaciół w nowym domu - jak wygląda
            osiadanie budynku, okien, jak funkcjonuje dylatacja).
            Jeśli życzy pan sobie więcej polemiki - proszę bardzo.
            Może być i rozprawka maturalna - ale na pewno poparta wiedzą.

    • Gość: imd Foster na Szerokiej IP: 82.177.125.* 11.03.09, 16:26
      Prośba dotyczyła myślenia, nie popisu erudycji. Z tego długiego
      postu nic bowiem nie wynika niestety. Bo co moze wynikać z
      porównywania Londynu z Krakowem? Z zarzutu, że architektura w
      Krakowie jest wtórna? Nie piszę, że chcę nowoczesnej albo
      nienowowczesnej architektury w Krakowie, kwestie gustu zostawmy na
      boku. Nie chcę niszczenia najcennijeszgo historycznego miasta
      Polski - czy to jest proste? Bo że to miasto jest niszczone -
      jesteśmy zgodni. Na peany nt nowoczesnej architektury w innych
      miastach Europy, odpowiem, miło by było - ale na Kurdwanowie, w
      Bieżanowie, przy Bora Komorowskiego. Nie przy Straszewskiego, nawet
      jeśli to będzie pani Hadid, nie chcę Fostera na Szerokiej. Mogę nie
      chcieć? mogę. Co do tzw. młodych architektow - nie wpadajmy w
      histerię, pan Duda juz ubogacił Kazimierz a i Szkieletora
      podciągnie, to w końcu młodzi architekci projektowali "aranżację"
      Zaułku Czartoryskich i bunkier pod Wawelem, Ingarden też do straców
      nie należy. Mało? A na marginesie - dyskutujemy o zwiększeniu
      uprawnień dla architekta miejskiego - ciekawe czy się jakość
      architektury dzięki temu poprawi, czy zakres kolesiostwa wzrośnie.
      Ciekawe...pożyjemy, zobaczymy.
      • Gość: qqryq Re: Foster na Szerokiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 19:09
        Szanowny Panie - to nie był popis erudycji, lecz właśnie myślenie i odpowiedzi
        na Pana sarkastyczne komentarze.
        Chciał Pan przykładów więc zostały podane, po co więc ta zawiść w Pana
        odpowiedziach?
        Dlaczego sam Pan sobie przeczy?

        A jeżeli podane przez Pana przykłady, są złe - cóż, to jest właśnie kwestia
        gustu, którą sam Pan chciał zostawić na boku.
        Dla mnie bunkier pod Wawelem to Sheraton - dla Pana hotel, który świetnie
        wpisuje się w zabudowę sąsiednich kamienic, nie psując otoczenia swoją bryłą.
        Pan Ingarden - doskonały architekt, jeszcze lepszy we współpracy z japońskimi
        architektami; szacunek za pawilon Wyspiańskiego i Manghę.
        To są przykłady architektury dobrej, która jest negowana w Królewskim Mieście, a
        ja chcę właśnie takiej, prezentującej dobry trend projektowania współczesnego.
        Nie żyjemy w skansenie, drogi Panie, zabudowa Starego Miasta i Kazimierza nie
        jest Muzeum, tylko normalnym miejscem pracy i zamieszkania.
        Skoro nie było problemu, żeby dawniej stawiać barokowe kamienice obok
        renesansowych, bo taki był nurt architektoniczny, to pozwólmy na TO SAMO w
        dzisiejszych czasach. Za dwieście lat dzisiejsza architektura ma także szansę
        stać się zabytkiem - o ile będzie dobra.

        A na marginesie szanowny Panie, niech Pan czyta uważniej wszystkie moje
        wypowiedzi, nie tylko te wybrane - a znajdzie Pan moją opinię na zwiększenia
        uprawnień architekta miasta.
        • Gość: imd Foster z Dudą IP: 82.177.125.* 12.03.09, 08:19
          Moja irytacja wynika raczej z powtarzania w kółko tych samych
          prymitywnych argumentów, z których "Kraków nie może byc skansenem"
          bla bla bla powarac najczęściej. A gdzie on jest skansenem?! Na
          obszarze Starego Miasta powstało w ostatnich latach kilkadziesiąt
          nowych budynków radykalnie zmienijac wyglad wielu pięknych niegdys
          ulic! I powstrzymanie tej tendencji do jego przebudowy jest
          niemozliwe! niestety. Głupie gadanie, że miasto sie ma rozwijać.
          Niech sie rozwija - na zewnetzr, porządkujac zapuszczone osiedla,
          rewitalizujac miejsca poprzemysłowe - z głową, z drogami, terenami
          rekreacyjnymi. Rozumiem straszne kompleksy niektórych, że jeszcze
          nam jakieś bożyszcze architektury nic tu nie uwaliło - ale ja
          dziękuję, o czym juz było w poprzednim poście.
          Prosze o cytat z mojej wypowiedzi z zachywatmi nt Sheratona.
          Natomiast argument że "każda epoka coś dokładała" bla bla bla -
          któryż to juz raz!Wiec po 1mo - prosze zwrócić łaskawie uwage, że w
          tamtych czasach nie było pojęcia ochrony dziedzictwa
          architektonicznego. Teraz jest. Koncepcja całościowej ochrony -
          strefowej powstała juz w XIX wieku! Londyn jeste tu akurat dobrym
          przykładem, co sie dzieje, gdy takiej ochrony zabraknie (vide
          Tower). Niech i nasza epoka dokłada! Spragnieni architektury naszej
          epoki moga sie wozić "trasą szybkiego ruchu" od Makro po Nową Hutę -
          tu sie "nasza" epoka dołozyła. Mało? Mało, mamy to samo zrobic w
          centrum, plus Fostera na Szerokiej! albo jeszcze lepiej obok Dudy!
          Jestem przeciw zwiekszaniu uprawnień architekta miasta.
          • Gość: qqryq Re: Foster z Dudą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 10:30
            Jeżeli dla Pana to są prymitywne argumenty, to dla mnie Pana stanowisko trąci
            arogancją i impertynencją.
            Ja nie obrażam, sugerując ciemnotę, w przeciwieństwie do Pana.
            Niech Pan wymieni te KILKADZIESIĄT budynków, które powstały na obszarze Starego
            Miasta, niech Pan powie GDZIE zmieniły one wygląd ulic - jedyne co zmieniło
            wygląd to plac Marii Magdaleny oszpecony koszmarnym przykładem zacofania twórców
            popieranych w Krakowskim Magistracie - czyli rzeźbą Piotra Skargi.
            Jakaż to jest tendencja przebudowy - gdzie jest na to miejsce na obszarze
            Starego Miasta?! Bo o ile mi wiadomo Kraków nie ma planów zagospodarowania
            przestrzennego.
            Problem współczesnej architektury w Krakowie istnieje, drogi Panie, i nie są to
            kompleksy dotyczące braku dzieł Fostera czy Hadid - bo Polak też potrafi
            (wymienione w poprzednich komentarzach przykłady) - problem w tym, że ludzie o
            Pana poglądach, negując współczesną architekturę, stawiają salony secesyjne w
            2009 roku! To jest właśnie żenujący przykład rewitalizacji Starego Miasta,
            niespotykany w żadnym innym miejscu na świecie. Czy to ma być ta wyjątkowość
            Krakowa?!
            Dziękuję, za taką ochronę dziedzictwa - ochronę czego?! Placu Szczepańskiego,
            upstrzonego witrynami góralskich knajp i sklepów z tanią odzieżą?!
            Pisze Pan o ochronie strefowej z XIX wieku, więc dlaczego pozwalano stawiać
            wówczas kamienice secesyjne a nie pseudo - renesansowe?
            Dlaczego więc wtedy nie było np. problemu z przebudową budynku teatru Starego z
            gotyckich kamienic na SECESYJNĄ?!
            Przecież w przypadku ochrony strefowej byłoby to dla Pana skandaliczne.

            A jeżeli Pan wskazuje przykłady współczesnej architektury na trasie Makro - Nowa
            Huta, to przykro mi - to nie moja epoka, nie moje myślenie o modernizmie, to
            myślenie ówczesnych ARCHITEKTÓW MIASTA, którzy akceptowali taką zabudowę. Ci
            sami, w tym samym czasie przyjmowali plan zabudowy Nowego Miasta obok Dworca
            Głównego, rozstrzygali (wątpliwe)przetargi, podpisywali W-Z na hotele, osiedla,
            pozwalali stawiać Piotra Skargę i zabudowywać polany na Bielanach i pod Lasem
            Wolskim.
            To nie są ludzie, których oczekuję na stanowisku Architekta Miasta.
            Zgadzamy się w jednym, że trzeba GŁOWY i ROZSĄDKU aby planować rozwój miasta ale
            powtarzam jedynie, że trzeba INNYCH OSÓB na takich stanowiskach, bo poprzednicy
            "świetnie" pokazali co potrafią.
            • Gość: imd Duda z Dudą IP: 82.177.125.* 14.03.09, 15:35
              Prośba o myślenie od której zaczęła sie ta wymiana postów była na
              wyrost. Ciągle nowe argumenty, coż skoro podane nie są brane pod
              uwagę; a to mam ponoć zachwycać sie Sheratonem, a to znów
              Dźwigajem.. Skąd te wnioski? nie wiadomo. Na propozycję obcowania ze
              współczesną architekturą - bo przecież JEST! trudno zaprzeczyć -
              oburzenie, że to nie taka! No to jaka? jak w Warszawie? Rondo
              Polsadu sie nie podoba? Błękitek też nie? O jakąż to nowoczesnosć ma
              chodzić na Placu Szczepańskim - takie ławki maja byc jak w Rynku?
              Czy szklana piramida? O co chodzi? Stąd będzie wniosek - jakze
              logiczny - że mi sie fontanna podoba. NIE PODOBA mi się!, zeby znów
              nie było argumentownia. O teatrze Słowackiego, Pani wybaczy
              dyskutowac nie będę, proszę sobie coś najpierw o tym przedsięwzięciu
              poczytać coś z historii miasta, moze też znajdzie Pani wzmiankę o
              stylu tego budynku, podobnie o ochronie strefowej. Co do nowych
              budynków, prosze sobie policzyć ile ich powstało w bezpośrednim
              sąsiedztwie Wawelu, w takim sąsiedztwie, które oddziałuje na Wawel -
              blablanie o skansenie jest naprawdę nie na miejscu, dorzucę ulice:
              Gertrudy, Straszewskiego, Tomasza, Zwierzyniecką, Kościuszki, Emaus,
              na Gródku. Liczby zabytkowych kamienic przeprutych na wylot i
              zabetownowanych od środka nikt już chyba nie zliczy, chocby w Rynku
              Głównym, na Sławkowskiej, na Szczepańskiej itd..
              Innych architektów niż Ci, którzy są NIE BĘDZIE, podobnie jak nie
              bedzie INNYCH POLITYKÓW, INNYCH PRAWNIKÓW, czy INNYCH LEKARZY.
              • Gość: qqryq Pani wybaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 21:33
                Otóż, nie wybaczę, i to ostatni komentarz, więcej z Panem dyskutować nie mam
                zamiaru:
                Czytaj Pan uważniej, może zmień Pan okulary, bo po raz kolejny źle Pan widzi, a
                może nie rozumie co czyta - mniemam iż tak samo jest z rozumieniem przez Pana
                tego, co go otacza.
                Czas najwyższy zaprzestać głoszenia publicznie tego co się Panu wydaje, bo
                normalna wymiana poglądów, nie jest Panu bliska.

                O teatrze Słowackiego słowa z mojej strony, nie było - skoro to już kolejna
                Pana pomyłka co do moich przykładów, widzę, że po prostu myli Pan pojęcia i
                interpretuje na swój sposób wszystkie moje wypowiedzi.
                Po raz kolejny Pan obraża i ośmiesza:
                pokaz arogancji to nie moja dziedzina - chyba ktoś z nas pomylił tematykę for
                internetowych.
                Ja wobec tego ustępuję Panu miejsca.
                Jak w tym znanym nam obu powiedzeniu.



    • Gość: krakowianin Więcej władzy dla architekta miejskiego IP: 77.236.0.* 11.03.09, 21:53
      Drodzy Panowie! Trochę nerwowo się zrobiło, ale ciekawie. A co sądzicie o
      otwarciu Pałacu Sztuki na Plac Szczepański? Bo to już się chyba dzieje? Czy
      uważacie, że ten budynek zabytkowy powinien być przekształcony? A skoro profesor
      Cęckiewicz proponuje otwarcie go na Plac Szczepański, tuz pod popiersiem Jana
      Matejki, to może jeszcze otwarcie na Planty, tuz pod popiersiem Wyspiańskiego. I
      wtedy Pałac Sztuki będzie otwarty na cztery strony świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka