Dodaj do ulubionych

Przedszkola nie chcą robić zastrzyków

24.03.09, 00:22
Jak zwykle tuskomatołki robią to co każą im pijarowcy: wzrośnie poparcie o
0,03 punkta procentowego, jak ogłosicie, że dzieci będą miały pełną opiekę
lekarską w przedszkolu. Ale żeby za tym poszły jakieś pieniądze lub inne
działania to umożliwiające? O, co to, to nie! Ja potrafię zrobić różne rzeczy,
potrafię - mimo że jestem babą - także rozbudować swój komputer, który w tej
chwili ma tylko stację dyskietek i pudło oryginalne (zasilacz też musiałam
wymienić). A mimo to nigdy nie ośmieliłabym się naprawiać komputerów w firmie,
z którą współpracuję. Tutaj zaś mamy do czynienia z poważniejszą sprawą: jeden
błąd i dziecko może stracić zdrowie, a nawet życie, mimo że robienie
zastrzyków to takie proste: wbić igłę i wcisnąć to, co ma się znaleźć w
środku. To może w ogóle zlikwidować pomoc lekarską i pielęgniarską? Przecież
każdy potrafi leczyć - mówią że co Polak, to lekarz...
Obserwuj wątek
    • as2324 Przedszkola nie chcą robić zastrzyków 24.03.09, 07:05
      Kolejny dowód na to, że oświatą rządzą amatorzy i tępaki. Pracuję w
      szkole z maluchami 28 rok. Nie odważę się podać leku dziecku pod
      żadnym przymusem. Jeśli dzieciak zaczyna się skarżyć dzwonię do
      rodziców i oni decydują. Nauczyciele to nie lekarze. Jeśli władcy
      chcą być dobrzy niech przywrócą gabinety lekarskie w placówkach
      oświatowych, a nie zmuszają nauczycieli do ponoszenia
      odpowiedzialności za zdrowie dzieci. Kto dostanie w d... w razie
      nieszczęścia? Ustawodawca z bożej (nie)łaski? Nie, nauczycielka i
      dyrektor. Dość tej amatorszczyzny! Nasza kochana "władzia" hojnie
      szafuje pieniędzmi z budżetu na swoje potrzeby. Niech w końcu da
      tym, którzy je dostawać powinni.
    • Gość: gal anonim Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.centertel.pl 24.03.09, 07:51
      A co jak za dużą dawkę insuliny poda pedagog a co jak dzicko
      zadławi się tabletką podaną przez nauczyciela ?? Kto za to będzie
      odpowiadał ?? Kto pójdzie siedzieć nauczyciel czy pani minister ??
      Niech zastrzyki robi ten kto się na tym zna...
      • Gość: koko Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.ramtel.pl 24.03.09, 08:07
        No pewnie, najlepiej "umyć" rece .Przeciez w razie wątpliwosci zawsze mozna
        wezwac pogotowie.Panie przedszkolanki zachowuja sie jak osoby
        niedorozwiniete.Nie podadza tabletki i nie zrobia zastrzyku insuliny bo nie
        umieja-to niech sie naucza.To moze zamknijmy przedszkola bo przeciez nawet przy
        jedzeniu dziecko moze sie zadlawic.To co,nie bedziemy dawac jedzenia?To jakis
        absurd.W przedszkola na kazdym kroku "czyha"na dziecko jakies
        niebezpieczenstwo.Prosze mi odpowiedziec kto ponosi odpowiedzialnosc jezeli
        mojemu dziecku inne dziecko wydlubie oko?
        • antonina55 Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków 24.03.09, 20:17
          Nie każdy może robić zastrzyki.
          Gdybym była w stanie przekłuć skórę, zostałabym pielęgniarką.
    • Gość: Mama Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: 91.198.177.* 24.03.09, 08:48
      Na szczęście mamy kryzys, bezrobocie rośnie. Za chwilę nie bedziemy mieli problemu ze znalezieniem pań przedszkolanek, dla których zapisanie sobie na kartce, że Piotrusiowi trzeba podawać codzień dwie tabletki A, Marysi jedną B, a Paulinie trzeba wstrzyknąć insulinę nie stanowi problemu ani intelektualnego, ani manualnego. I nie zastanawiają się nad tym "a co będzie jak pomylę tabletki A i B i podam nie tym dzieciom co trzeba", tak samo jak nie myslą codziennie o tym, co będzie jak przez przypadek wychodząc na spacar ubiorom dziecku buciki na rączki i biedne odmrozi sobie stopy.
      Problem, to nie brak kwalifikacji, bo żadnych do tego nie potrzeba, ale sprzeciw tego środowiska wobec jakimkolwiek nowym obowiązkom, szczególnie tym, które moga się się wiązać z odpowiedzialnością. No i niezrozumienie tematu - nikt od nich nie wymaga, aby podejmowały "trudne decyzje", np. czy jakiemuś dziecku trzeba podać np. panadol na boląca głowę (to juz by bylo szaleństwo wymagac tak skomplikowanych i odpowiedzialnych rzeczy, w domu zawsze do tego wzywają karetkę). Chodzi tylko i wyłącznie o stałe podawanie przepisanych przez lekarza leków dzieciom przewlekle chorym. No ale to jest taaaakie trudne i taaaakie odpowiedzialne....
      • Gość: aagata Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:34
        Jestem nauczycielką. Pracuję z młodzieżą. NIE WOLNO nam podawać
        żadnych leków!! Bo dopóki jest dobrze, to wszystko gra. Ale leki też
        mają swoje skutki uboczne. Wtedy cwany rodzic będzie ciągał szkołę
        po sądach, że dziecku stała się krzywda. Bo to nauczyciel dał
        tabletkę.
        Nie wynika to z niechęci do nowych obowiązków (bo cóż to za
        obciążenie), tylko ze skutków prawnych, które mogą dotkliwie dać w
        kość, jeśli coś będzie nie tak.
        A w przypadku zastrzyków nie wyobrażam sobie, że bym mogła takowe
        robić choćby po stu kursach! Nie wbiję nikomu igły za żadne skarby
        świata!!!!
        • Gość: aga Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:42
          A ja niewyobrażam sobie żeby mojemu dziecku podała inhalator przedszkolanka,
          choćby wyszkolona! oddajcie przedszkolom pielęgniarki a wszyscy będą zadowoleni.
          Posłuchajcie pedagogów i pomyślcie jak byłyby szykanowane przedszkolanki czy
          nauczyciele gdyby lek nie zadziałał jak należy! Mamusie by taką osobę ukamienowały.
        • Gość: ojojo Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.ep.krakow.pl 24.03.09, 11:33
          to sie zwolnij
      • antonina55 Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków 24.03.09, 20:20
        A mama chciałaby wysłać dziecko na 11 godzin i pozbyć sie odpowiedzialności.
    • Gość: ja Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:45
      A ty co? lepperomatoł! nie czepiaj się PO, tylko pokaż sama co potrafisz,
      komputer to nie wszystko!
      • Gość: ja Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:51
        ps odpowiadam na Przedszkola nie chcą robić zastrzyków
        Autor: co.ty.powiesz ☺ 24.03.09, 00:22
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        Jak zwykle tuskomatołki robią to co każą im pijarowcy: wzrośnie poparcie o
        0,03 punkta procentowego, jak ogłosicie, że dzieci będą miały pełną opiekę
        lekarską w przedszkolu. Ale żeby za tym poszły jakieś pieniądze lub inne
        działania to umożliwiające? O, co to, to nie! Ja potrafię zrobić różne rzeczy,
        potrafię - mimo że jestem babą - także rozbudować swój komputer, który w tej
        chwili ma tylko stację dyskietek i pudło oryginalne (zasilacz też musiałam
        wymienić). A mimo to nigdy nie ośmieliłabym się naprawiać komputerów w firmie,
        z którą współpracuję. Tutaj zaś mamy do czynienia z poważniejszą sprawą: jeden
        błąd i dziecko może stracić zdrowie, a nawet życie, mimo że robienie
        zastrzyków to takie proste: wbić igłę i wcisnąć to, co ma się znaleźć w
        środku. To może w ogóle zlikwidować pomoc lekarską i pielęgniarską? Przecież
        każdy potrafi leczyć - mówią że co Polak, to lekarz...
    • fox33 Przedszkola nie chcą robić zastrzyków 24.03.09, 10:30
      Szanowne Panie Przedszkolanki!! Mylicie dwie rzeczy. nikt od was nie żąda diagnostyki i leczenia (to domena presonelu medycznego a przedewszystkiem lekarzy) czyli dziecko boli brzuch i coś trzeba zdobic.
      Natomiast w artykule jest mowa o padaniu wcześniej przepisanych leków zwłaszcza dla dzieci przewlekle chorych leków, które stale biorą - odpowiedzialność za działanie tego leku spoczywa na lekarzu.
      Inna sprawa to pomoc przedmedyczna - to obowiązek każdego obywatela - potrz ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym
    • Gość: pmpj Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.pl 24.03.09, 10:39
      w_czasie_studiow_ani_anatomii,ani_pomcy_przedmedycznej.jakbym_chcial_robic_zastzryki,to_poszedlbym_na_medycyne.niech_kazdy_zajmie_sie_swoja_dziedzina,a_zgodzicie_sie_chyba,ze_wkluwanie_sie_dziecku_w_zyly_to_juz_nie_peagogika?
    • Gość: zdruzgotana Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.ep.krakow.pl 24.03.09, 11:31
      "Mówiąc o zakazie podawania leków, dyrektorki powołują się na
      rozesłane we wrześniu 2007 r. do kuratoriów pismo, zabraniające
      nauczycielom udzielania tzw. pomocy przedmedycznej".

      - a to ciekawe?????
      tzn, ze jesli dziecko sie zadławi obiadem ,pani przedszkolanka nie
      udzieli mu pomocy??? dzieko umrze????
      nie podejmie akcji reanimacyjnej????

      co to za bzdura!!!!

      w każdej wiekszej firmie musi byc osoba lub kilka osób, ktore
      zostały przeszkolone (bo musiały - ustawa wymaga!!!) w zakresie
      pierwszej pomocy przedmedycznej.

      gratuluje !!!!


      • Gość: anajas Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:31
        Co innego pierwsza pomoc (do udzielenia której zobligowany jest każdy obywatel)
        a co innego podawanie lekarstw i robienie zastrzyków na życzenie. Gdybym była
        przedszkolanką, w życiu bym się na to nie zgodziła. Już widzę te sprawy sądowe z
        pow. cywilnego za np. zadławienie tabletką albo złamanie igły. Niech dadzą kasę
        na zatrudnienie pielęgniarek!
    • Gość: BiBI Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.fdk.airbites.pl 24.03.09, 14:17
      nie ma przedszkolanek są wyłącznie NAUCZYCIELE NAUCZANIA PREZEDSZOLNEGO
    • Gość: mama Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 15:03
      Dawniej w przedszkolach była pielęgniarka dziś jest to niemożliwe żeby w
      przedszkolach czy szkołach były gabinety.Dziś po prostu dzieci chore są tylko
      nasze nikt się nimi nie przejmuje.Najlepiej Panie przedszkolanki i nauczyciele
      by się ich pozbyły .Nie umią im pomóc .Najlepiej żeby rodzice byli przynim .Wiem
      sama doświadczyłam to na własnym dziecku.Mimo że miała Pani przekazane leki i
      dziecko doskonale umiało się nimi posługiwać to i tak dzwoniła do nas do pracy a
      ja 20 km od przedszkola.Jak szybko mogę przyjechać .trwało to około godziny i
      znów wyjście z pracy i niepotrzebne nerwy.A na koniec usłyszałam słowa że jak
      dziecko jest chore to niech będzie w domu.Nie chce aby prowadzić indywidualne
      nauczanie .I w szkole ten sam koszmar .Wiec zostało nam tylko modlić się żeby
      samo dziecko sobie radziło i żeby nic mu się nie stało.Pozdrawiam wszystkich a
      nasz Rząd proszę o powrócenie gabinetów do szkół.
      • Gość: gość Re: Przedszkola nie chcą robić zastrzyków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 20:45
        A ja bym dała. I jestem nauczycielką. Chętnie bym się przeszkoliła gdyby była
        taka potrzeba. Póki co dwójkę dzieci z cukrzycą uczę ale nie musimy dawać im
        zastrzyków, jest pompa. Jestem też mamą, dzięki Bogu w miarę zdrowych dzieci,
        jestem jednak w stanie wyobrazić sobie dramat rodziców. Leczenie kosztuje,
        trzeba pracować. Wyobrażam sobie że można podpisać stosowny kontrakt w którym
        rodzice wyrażają prośbę o podanie leków. A jeśli chodzi o tabletki - to można je
        rozkruszyć żeby uniknąć zachłyśnięcia. Oczywiście pielęgniarka w szkole cały
        czas byłaby idealnym rozwiązaniem, ale póki jej nie ma - jak Państwo wyobrażają
        sobie życie chorych dzieci i funkcjonowanie ich rodzin jeśli nastawieniem całego
        społeczeństwa będzie odsuwanie rąk i brak jakiejkolwiek chęci pomocy.
    • antonina55 Przedszkola nie chcą robić zastrzyków 24.03.09, 20:30
      Niech każdy robi swoje: lekarz niech leczy, nauczyciel niech uczy,
      pielęgniarka jest od robienia zastrzyków. Niech zatrudnią pielęgniarkę w
      przedszkolu zamiast katechetki.
    • bucali Obowiązki zawodowe 29.03.09, 20:05
      Przedszkolanki boją się odpowiedzialności? A cóż w tym dziwnego? W 25 osobowej
      grupie małych dzieci jedno dziecko z epilepsją, hemofilią, cukrzycą czy inną
      chorobą przewlekłą, to wielka odpowiedzialność. Uwaga musi być skupiona przez
      cały czas na tym dziecku. I nie mam nic przeciwko temu, by takie dziecko
      chodziło do przedszkola, ale rozwiązania organizacyjne muszą być inne. Bo
      przecież nie chodzi tylko i wyłącznie o podawanie leków, a o wielogodzinną
      OPIEKĘ NAD DZIECKIEM PRZEWLEKLE CHORYM w dużej, ruchliwej i wymagającej
      ciągłego monitorowania grupie.

      Jeśli nakłada się na nauczyciela obowiązek podawania leków zleconych przez
      lekarza, to proponuję obarczyć pielęgniarki i lekarzy dodatkowym obowiązkiem
      kilkugodzinnego opiekowania się 25 osobową grupą dzieci. Tak będzie sprawiedliwie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka