jerzy1973 26.03.09, 23:01 ale teolog ściąganie ma we krwi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guru133 Inteigentne ściąganie świadczy o tym że sciągający 26.03.09, 23:08 poradzi sobie w życiu, chamskie ściąganie świadczy o tym że ściągający jest jołopem albo członkiem lub sympatykiem PiS-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik naukowy Do "guru" IP: *.mynet.com.pl 27.03.09, 01:08 Nigdy nie ściągałem, nie pozwalam też ściągać moim studentom. Inteligentne czy nie - ściąganie jest oszustwem. Głosuję na PiS - partię uczciwych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łyżka Re: Do "guru" IP: *.chello.pl 27.03.09, 04:41 Łyżka na to - niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Oszustwa i przestępstwa zawsze istniały 27.03.09, 16:42 To prawda, że pewien odsetek studentów oszukuje. Ale oszustw nie wymyślono w XX wieku. Oszuści istnieli wśród ludzi zawsze. Są oni również wśród zwierząt. W społeczeństwach o wyższej stopie zyciowej przestępców jest mniej, bo więcej ludzi rozumie, że przestępczość wszystkim szkodzi i nie ma noża na gardle - w sensie, że przestępstwo jest jedyną metodą zdobycia jedzenia i przeżycia. W społeczeństwach o mniejszym zróżnicowaniu zarobków, np. w Skandynawii, jest mniej przestępczości, bo jest mniej presji sukcesu. Natomiast nie ma podstaw sądzić aby religia zmniejszała przestępczość. Kraje katolickie - Włochy, Hiszpania, Niemcy, Chile były wylęgarnią faszyzmu i mordowania opozycji. Na konserwatywnym katolickim południu Włoch ciągle dominuje mafia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: Do "guru"... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.03.09, 02:09 "Głosuję na PiS - partię uczciwych ludzi." =============================================== Czy to ma byc (niezamierzony) dowcip??? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Do "guru" 28.03.09, 10:36 Gość portalu: Pracownik naukowy napisał(a): > Głosuję na PiS - partię uczciwych ludzi. I dowcipnych wyborców :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANDYY [...] IP: *.gum.gov.pl 27.03.09, 13:30 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Inteigentne ściąganie świadczy o tym że sciąg 27.03.09, 15:23 Rzeczywiście musisz być sympatykiem PiS-u, bo najwyraźniej nie potrafisz zrozumieć nawet krótkiego tekstu. W poście, na który odpowiadasz, napisano: "chamskie ściąganie świadczy o tym że ściągający jest jołopem albo członkiem lub sympatykiem PiS-u.". Gdzie masz tu informację świadczącą, że autor uważa za jołopa albo sympatyka PiS-u kogoś, KTO W OGÓLE NIE ŚCIĄGAŁ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: i oto kolejny "wyksztalcony" sympatyk PiSu... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.03.09, 02:14 Fizyka ukonczona z "calkiem niezlym wynikiem" ale... jezyk polski (ortografia!) na poziomie kiepskiej szkoly podstawowej? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Inteigentne ściąganie świadczy o tym że sciąg 28.03.09, 10:37 Jak widać można ukończyć fizykę prezentując taki poziom... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Ściąga medyk, ściaga też teolog 27.03.09, 05:40 W jednym numerze GW trzy artykuly: 1. O sciagajacych studentach 2. O studentach pracujacych na "czarno" 3. O pracownikach okradajacych firmy. Czyzby gazeta sugerowala, ze Polask to kraj "oszustow i zlodziei"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zkrainyoz Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: 149.156.191.* 27.03.09, 08:41 no tak, "chwytny" tytuł musi być, szkoda że żadnych konkretnych danych odnośnie do studentów medycyny i teologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucas ale glupi artykul IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.09, 08:47 moze sie ktos zastanowi czy sciaganie bierze sie z pojscia na latwizne czy z tego,ze system nauczania i sprawdzania wiedzy jest nieraz chory?? Odpowiedz Link Zgłoś
szu.szu.szu Ściąga medyk, ściaga też teolog 27.03.09, 09:31 Bardzo rozsądny głos. Zgadzam się, że walka ze ściąganiem jest żmudna, ale możliwa... Oby więcej takich pracowników na naszych uczelniach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewKa Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:32 gdyby nie trzeba było uczyć się pierdół, wykładowcy byli sprawiedliwi w ocenianiu, gdyby pytania były konkretne, a zasady odpowiedzi na pytanie jasne, nikt by nie ściągał. coraz częściej pojawia się też jeszcze jedna możliwość "zdawania"- tzw. "strzelanie", czyli zabawa w zgadywanki (mimo przygotowania się do egzaminu lub ew. ściąg). system polskiego szkolnictwa wyższego jest jednak, wzorem pozostałych systemów (ubezpieczeń, emerytalnego etc etc), chory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: *.ds10.agh.edu.pl 27.03.09, 13:54 > gdyby nie trzeba było uczyć się pierdół Według Ciebie lekarz czy inżynier nie powinien uczyć się "pierdół"? :] Ciekawe, ciekawe... To co wtedy będzie umiał? Myśleć, kojarzyć fakty? Od nauki myślenia jest gimnazjum i szkoła średnia, nie studia. Na studiach powinno się zdobyć konkretne umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Co może ściągnąć teolog? 27.03.09, 13:35 Równie dobrze mógłby napisać: "ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble" i wyszłoby na to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
lemista1 [...] 27.03.09, 15:56 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wi3dzmin Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: *.warszawskie.poznet.com.pl 27.03.09, 16:13 Recepta na ściąganie jest prosta, dawać taki pytania na które nie da się odpowiedzieć ściągając. Ale jeżeli wykładowca najpierw przez pół roku dyktuje regułki z książki, a potem żąda wykucia tych regułek na pamięć i przepisania ich na kartę egzaminacyjną to takie są efekty. Zamiast kilkudziesięciu regułek i definicji do wyrecytowania dawać kilka inteligentnych pytań wymagających zrozumienia tematu i problem ściągania znacząco się zmniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: 217.147.104.* 27.03.09, 16:54 Moim zdaniem mówiąc o sciąganiu trzeba koniecznie rozróżnić dwa zupełnie różne przypadki, o czym w artykule (ani w poprzednich na ten temat) nie było mowy. Pierwszy przypadek to ściaganie z własnych notatek, własnoręcznie przez siebie wcześniej przygotowanych. Ja kiedy studiowałem (a dawno to było) zawsze najlepiej uczyłem się materiału wymaganego na egzamin... przygotowując sobie ściągi. Czasami potem z nich korzystałem, czasami nie, ale w takim sciąganiu nie widze nic złego. Jest to po prostu wspomaganie swojej pamięci - przecież chyba nikt już nie wyznaje takiego archaicznego poglądu, ze wiedza czy umiejętności są równoważne z pamięciowym opanowaniem jakiejś treści? A przy przygotowaniu takiej ściągi z konieczności powtarza się i streszcza cały materiał, zwykle trzeba sięgnąć do różnych ksiązek itp. więc wiedza sama w ten sposób sie utrwala... Drugi przypadek to ściąganie z "gotowców", cudzych materiałów, obecnie najczęsciej znalezionych w Internecie. Zwykle jest to bezmyślne przepisywanie i to oczywiście jest zjawisko negatywne, z którym nalezy walczyć, bo osoba ściągająca w ten sposób niczego się nie uczy i nie zyskuje żadnej wiedzy. Kiedy sam pracowałem na uczelni i uczyłem programowania, na egzaminie zadaniem studentów było napisanie programu wykonującego zadaną, z reguły dosyć prostą, czynnośc. Pozwalałem im przy tym korzystać ze wszelkich notatek, ksiązek, Internetu, czyli w potocznym rozumieniu "ściągać". Tyle że i tak żeby napisac program, musieli zrozumieć to co w tych źródłach znaleźli i odpowiednio zastosować/wykorzystać te wiadomości, a jeżeli nawet komuś szczęsliwym trafem udałoby się znaleźć gdzieś "gotowca" akurat pasującego do zadanego tematu, to i tak kiedy miał objasnić sposób zapisania takiego czy innego fragmentu programu, od razu wychodziło że nie napisał go samodzielnie... Tak więc ja nie widzę problemu ściagania jeżeli egzaminy bedą takie, ze będą wymagały *zrozumienia* opanowanego materiału, a nie bezmyślnego przepisywania z pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: *.dhcp.embarqhsd.net 28.03.09, 02:19 Swoim studentom zwykle zadaje tzw. "open book exam" (tak to sie w USA nazywa) i pozwalam korzystac z podrecznika oraz wlasnych notatek... Odpowiedz Link Zgłoś
pensioner63 Czy lekarz powinien pamiętać budowę człowieka? 28.03.09, 12:56 Gość portalu: raj napisał(a): > chyba nikt już nie wyznaje takiego archaicznego poglądu, ze > wiedza czy umiejętności są równoważne z pamięciowym opanowaniem > jakiejś treści? Osobiście źle się czuję u lekarza, który sprawdza w podręczniku do opisu jakiej choroby pasują moje objawy. Oczywiście wolę gdy mi przyzna się do swojej niewiedzy niż kłamie udając, że jest ekspertem. Ale chyba każdy pacjent woli lekarza o rozległej wiedzy. Więc myślę, że jest wielu ludzi, którzy wolą aby "fachowcy" mieli wiedzę w swojej głowie, a nie tylko w książkach i notatkach. Natomiast wiem, że w starożytności uczniowie też ściągali. A oszuści zawsze mają uzasadnienie dla swoich oszustw oraz aby uspokoić swoje sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j23 Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: 62.69.219.* 28.03.09, 07:29 Polska jest krajem powszechnego szamaństwa. Przy powszechnym niedofinansowaniu szkolnictwa wyższego wprowadzono na uniwersytety teologię. Wydziały teologiczne nie mają nic wspólnego z nauką, rządzą się swoimi prawami i stanowią ekspozyturę kościoła katolickiego. W ten sposób RP finansuje szkolnictwo katolickie, przy skrajnym niedofinansowaniu szkolnictwa publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Ściąga medyk, ściaga też teolog IP: *.is.net.pl 28.03.09, 09:12 jest sposób by całkowicie wyeliminowac sciaganie- kazdy egzamin, kolokwium i zaliczenie przeprowadzać w formie ustnej. Ale to wymaga duzo pracy i samozaparcia tez od samych nauczycieli. P.S. W całym swoim zyciu nie spotkałem osoby, która by nigdy nie odpisała bądz nie skorzystała z podpowiedzi innych na sprawdzianach. Więc kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień!( tylko że tak naprawde nikt go nie powinien rzucić) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Ściąga medyk, ściaga też teolog 28.03.09, 10:39 A jaka wtedy porównywalność wyników... Jaki obiektywizm... Nie lepiej w drodze rzutu kostką? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZBIG Ściągałem bo wykładowców miałem "głupków" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 09:43 Jeżeli taki wykładowca robi egzamin z Normy Polskiej (budownictwo) gdzie są zamieszczone dziesiątki tablic, wzorów, komentarzy, itp, to niema możliwości wykucia tego na pamięć. Egzamin powinien być z umiejętności stosowana Normy. Raz "Pan docent" zrobił taki egzamin informując wcześniej, że norma jest w nowelizacji i za pół roku wejdzie do stosowania nowa. Byłem dobrym studentem, ale przy takim podejściu tzw. "wykładowców" ściąganie było jedyną możliwością przeżycia. Odpowiedz Link Zgłoś