Dodaj do ulubionych

Ktorzy planisci?

IP: *.kzet.info / 195.116.153.* 02.12.03, 07:04
Ta notatka dziennikarska odwraca uwage od istoty sprawy. Jestem pewien, ze inwestycja pod
Kopcem nie jest wynikiem planowania przestrzennego lecz nieuczciwa interpretacja zapisu
planistycznego w czym niewatpliwie pomogli nieuczciwi urzednicy miejscy (np. nieslawnej
pamieci "konserwator" Gaczol).
Przeciez to nie jest trudne do ustalenia - kto dopuscil do tej skandalicznej inwestycji, bo w
dokumentacji projektu znajduja sie podpisy decydujacych o tym urzednikow. Wiec zamiast
mowic o "planistach" trzeba pietnowac konkretnych ludzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdzicho Można usiąść na trawie - Michał Olszewski o inw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 10:31
      Chamy ręce precz od Salwatora
      Krakowem rządzi prostactwo.
      Teraz prostactwo wyrosłe na wielkiej płycie rządzi w tym mieście.
      Oni czują tyle ile zeżrą, wypiją i ......
      Chamy ręce precz od Salwatora.
    • Gość: korektor Można usiąść na trawie - Michał Olszewski o inw... IP: *.kki.krakow.pl 02.12.03, 17:33
      Okrutnie się panu redaktorowi pokiełbasiło. Właścicielem terenu jest
      Akademia Rolnicza nie Agencja Rozwoju Miasta, konserwator zabytków nie
      zgłaszał żadnych uwag do koncepcji, wreszcie teren jest przeznaczony pod
      rekreację. Cieszę się, że nasze dzieci będą mogły poszaleć na powietrzu - w
      miejscu gdzie nasi tatusiowie harcowali na nartach. Ważne by nie przekraczać
      norm poszanowania przyrody. U nas jak zwykle połowa popierających połowa
      przeciwnych. Od redakcji mojej ulubionej gazety należy natomiast wymagać
      większej dokładności by nie powiedzieć rzetelności w
      pozyskiwaniu "materiałów operacyjnych"
    • Gość: troskliwy Inwestor przegapil lepsza okazje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.03, 23:21
      Jeszcze do niedawna mogl sie zalapac na ktorys z kopcow
      przeciez. O ile bardziej eksponowane, prestizowe i znane
      miejsce! Nie trzeba by schodzic bezuzytecznie w dol, skoro sie
      juz dam placac wyszlo, a i ksztalt maja idealny jak na tor
      saneczkowy. Poza w dzien kopce sa slabiej widoczne, a w
      slicznych blachach toru slonce by sie slicznie odbijalo
      przyciagajac uwage i turystow. Ci by naplywali tlumnie zobaczyc
      to cudo, miasto kwitlo, slawa byla - a tak to... na popijaczych
      lakach, pewnie jeszcze podmoklych, z marnym widokiem... ech,
      stracona szansa...
    • kapitan.kirk Re: Ktorzy planisci? 04.12.03, 10:44
      Notka powyższa jest trochę idiotyczna. Oczywiście, nie trzeba chodzić po
      brukowanych alejkach i można po rozmemłanych ścieżkach. Nie trzeba odpoczywać
      pod wiatą i można pod gołym niebem; powiem więcej, logicznym krokiem byłaby tu
      likwidacja wiat również na peronach i przystankach, bo ich utrzymanie kosztuje
      miasto krocie, a co się ma chamota rozsiadać - zresztą autobusy i tramwaje
      kursują u nas wystarczająco często. Zbędne jest oczywiście zaplecze
      gastronomiczne - można wszak, jak to było od wieków, zjeść pokrojona kaszankę z
      gazety i zapić herbatą z butelki po oranżadzie. Po co też budować tor
      saneczkowy, skoro od dziesięcioleci dzieciaki i tak w tym miejscu na sankach
      zjeżdżają, a liczne wyboje, dziury i pieńki tylko uatrakcyjniają ten sport.

      Tak z ciekawości obejrzałem sobie wczoraj ten sporny teren i stwierdziłem, że
      oprócz wysokich chwastów, najważniejszym akcentem jego wystroju są miliardy
      psich kup i nieco mniejsza liczba pordzewiałych puszek po piwie. Czyżby tu
      tkwiło właściwe źródło protestów Salwatorian? Utrata tak ogromnej ubikacji, w
      dodatku połączonej z bufetem na wolnym powietrzu, rzeczywiście musi boleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka