Dodaj do ulubionych

Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami

IP: 82.177.11.* 21.04.09, 14:38
Zawsze możemy zacząć jeździć w koszulkach w takim stylu:
Warzywa są zdrowsze niż szprotki w oleju!
:)))

Obserwuj wątek
    • azjatuchajbejowicz Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami 21.04.09, 14:40
      Wszelkie te 'kampanie', czy to obraźliwe, czy płaczliwe/błagalne,
      czy to szokujące, czy o wysublimowanej estetyce, będą bez sensu,
      jeśli debile (i nie mówię tu wyłącznie o motocyklistach) będą
      zapylać, ile fabryka dała, płacąc za to 10 punktami i mandatem
      wartym z grubsza tyle, co nowe przyzwoite opony (tak, jak w
      dzisiejszych wiadomościach).

      W UK za jazdę z prędkością rzędu 190km/h idzie się do sądu, a z sądu
      równiutko do ancla. Nie na długo, ot na parę miesięcy, ale bez
      zmiłowania i zawiasów. Koniec z pracą (przeważnie), koniec z
      karierą, zaporowe stawki ubezpieczeniowe, problemy ze spłatą kredytu
      hipotecznego, itp przyjemności. W efekcie drogi są relatywnie
      spokojne.

      W Finlandii ponoć płaci się mandat w wysokości procenta ostatnich
      zarobków
      • Gość: Zdziho Apel kierowców aut do motocyklistów IP: *.acn.waw.pl 23.04.09, 22:16
        Apel kierowców aut do motocyklistów:
        Jeżdzijcie wolniej!!!!!
        Nie ścigajcie się z nami!!!!
        Przewidujcie sytuację na drodze!!!!!
        Wyprzedzajcie nas zachowując większą odległość!!!!

        A wszystko będzie dobrze.
        • Gość: Zdziho Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: *.acn.waw.pl 23.04.09, 22:30
          Aha, no i:

          "Motocykliści, patrzcie w lusterka, samochody są wszędzie!!!"
          • Gość: Zdziho Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: *.acn.waw.pl 24.04.09, 00:29
            Hehe, jeden z wielu cyctatów z sąsiedniego
            artykułu:

            "233 kilometry na godzinę - zobacz pogoń za szaleńcem
            freel4ncer 23.04.09, 23:21 Odpowiedz
            Wielkie mi mecyje jak droga pozwala to daje 200km/h tylko dlatego ze moj dupowoz
            wiecej nie idzie ;) Motocklem 260km/h tez sie zdarza (180-200) to norma na
            prostej i jakos za szalenca czy debila sie nie uwazam. Mam ADHD i moj mozg
            wskakuje na prawidlowe obroty dopiero pod wplywem silniejszch emocji lub stresu.
            Jestem bardziej niebezpieczny na drodze jadac 60km/h niz 200 :P"

            Idzie wiosna, .... itd.
            • Gość: Józek Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: 193.59.95.* 24.04.09, 14:46
              Dajcie spoój motocyklistom! Ludzie czekają na transplantacje po kilka lat a oni przecież rwą się do pomocy żeby im ulżyć!
            • Gość: Józek Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: 193.59.95.* 24.04.09, 14:47
              Dajcie spokój motocyklistom! Ludzie czekają na transplantacje po kilka lat a oni przecież rwą się do pomocy żeby im ulżyć!
          • Gość: drom Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 14:56
            Gość portalu: Zdziho napisał(a):

            > Aha, no i:
            >> "Motocykliści, patrzcie w lusterka, samochody są wszędzie!!!"

            nikt tego nie neguje.
            może by tak z wzajemnością ?
            • dellik Re: Apel kierowców aut do motocyklistów 26.04.09, 20:05
              Jak tylko będziecie jeździć z prędkościami zbliżonymi do przepisowych, wtedy na
              pewno będziemy w stanie Was dostrzec w lusterkach ;>
              • Gość: drom Re: Apel kierowców aut do motocyklistów IP: *.gprs.plus.pl 27.04.09, 11:43
                czcze gadanie.
                kierowcy samochodów powodują w ciągu roku kilkadziesiąt tysięcy wypadków i
                kolizji bo czegoś nie zauważyli, nie wiedzieli lub olali,a nagle okazuje się że
                temu wszystkiemu są winni motocykliści bo jeżdżą za szybko i ich nie widać ?
                tak to właśnie jest z tą akcją - policja przez swoją głupotę dała kierowcom
                puszek kozła ofiarnego, na którego można wszystko zwalić,a dodatkowo utrwaliła
                w świadomości innych użytkowników dróg błędny i szkodliwy stereotyp
                motocyklisty/zabójcy. szkoda że tak wyszło choć pewnie intencje były dobre ... :-(
    • Gość: coffin Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.ericsson.net 21.04.09, 14:57
      Wyważonej, nie wywarzonej. Kampania nie piwo ;-)
    • zegareek Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami 21.04.09, 15:09
      Ale będziecie, jeśli nie zaczniecie nieco wolniej i dużo ostrożniej jeżdzić.
    • Gość: bab Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 15:11
      oceniam motocyklistę po tym jak jedzie, mogą sobie pisać co chcą,
      fakty/liczby mówią same za siebie, mnie przed nimi trochę ochroni
      blacha - oni mogą się stać warzywami, żeby nie napisać burakami...

      • Gość: p nie warzywa, nie buraki, tylko chwast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:47
        Babaeczko - 90 proc motocyklistów na ścigaczach nie zasługuje nawet
        na miano buraka, to chwast który należy wyplenić. A blacha osobówki
        nie ochroni Cię przed ścigaczem pędzącym 150 km/h, takie coś waży
        nawet ponad 400 kg (z pasażerem) - przetnie osobówkę lepiej niż
        nożyce strażackie...
        • pamejudd Dobrze godosz, chopok! 21.04.09, 23:07
          I jednocześnie widzę, że znasz temat :>
          • Gość: franek Policja do motocyklistów: No, jeszcze nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 08:44
            Przecież akcja jest do tych co jeszcze coś kumają.
    • Gość: kierowca Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.09, 15:29
      Ja się zgadzam z motocyklistami.Porównywanie ich do warzyw to obraza...warzyw.
      Często po wypadkach z motocyklistów zostaje co najwyżej ketchup, a ketchup to
      juz nie warzywo. Ja bym zrobił reklamę: Wiosna idzie- dawcy organów na drogach.
      Przy prędkościach osiąganych przez Motocyklistów patrzenie w lusterka nie wiele
      daje. Sami motocykliści powinni sobie zdawać sprawę, że z takim chamstwem jaki
      mamy na polskich drogach w wykonaniu kierowców szanse na przeżycie szybkiej
      jazdy na motorze jest nikłe.
      • Gość: kibic Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.n4u.airbites.pl 21.04.09, 15:43
        Oczywiście,że nazywanie idioty warzywem,to obraza...dla warzyw.
        Tyle gadania a przecież nawet niedorozwinięty policjant wie,że nowoczesny
        motocykl osiąga setkę w kilka sekund,i KAŻDY motocyklista,już ruszając, łamie
        wszelkie możliwe ograniczenia.
        Nie ma co udawać,tylko nie dopuszczać do ruchu motocykli bez fabrycznych
        ograniczeń mocy.
      • Gość: użytkownik dróg Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.237.spine.pl 23.04.09, 23:05

        przykro mi ale się nie zgodzę. żadni z nich dawcy. po takim zderzeniu nie są
        wstanie dać nawet rogówki do przeszczepu.
    • Gość: CitizenOfCracow Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 15:42
      Ojejku, jejku, jejku, się wielce obrazili, niech jeszcze tupną nóżką i strzelą
      focha...i nadal szaleją na drogach. Ta kampania nie wzięła się bez powodów,
      ale oni najwyraźniej czują się jeszcze poszkodowani tym, że ktoś im zwraca
      uwagę... Jak chcą się zabijać no to proszę bardzo, ale tak najlepiej to o
      drzewa aby nikt inny nie odniósł przypadkiem obrażeń...chociaż i tak szkoda mi
      tych drzew, więc może lepiej o latarnie :]
      • Gość: Basiu Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.net.autocom.pl 21.04.09, 16:06
        Nie rozumiem was. Motocykliści to nie tylko szaleńcy na "ściagaczach". Takie
        uogólnianie do niczego nie prowadzi. Równie dobrze mogę napisać o kierowcach
        samochodów - pijacy. Bo zdarzają się wśród tej grupy społecznej tacy, więc od
        razu wszyscy są "be"? Zastanówmy się trochę, motocykl to bardzo przyjemny środek
        transportu. Jedni wolą 2 kółka inni 4, a wszyscy jesteśmy takimi samymi
        użytkownikami dróg. Naszym celem ma być bezpieczne przejechanie z punktu A do B.
        Trochę życzliwości i dobrych pomysłów na drogach i wszystkim będzie się lepiej
        jeździło. :)

        (jeszcze nie) motocyklista
        • Gość: pi-ko Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 16:26
          wiesz, może ie wszyscy, ale kiedy słyszę od ludzi, którzy planują
          rozpocząć prawko na motor, albo już je maja, że np. w ostatnim
          wypadku na Bora-Komorowskiego, winę ponoszą koleiny/zajeżdżająca
          drogę ciężarówka/policja - cokolwiek, i ta wina jest wagi około 90-
          95%, a najmniejszą ponosi oczywiście jadący grubo ponad 100km/h
          kierowca BMW. bo "co za durne ograniczenia?!" albo
          inne "niepodważalne" argumenty, i nie przetłumaczysz, że jak ktoś
          się decyduje na taka prędkość, to powinien się liczyć z
          konsekwencjami. i gadaj zdrów - dla nich głupie i złe jest wszystko
          co ich ogranicza, nie po to maja szybką maszynę zeby jeździć 40km/h.
          to się tyczy i kierowców aut i motorów.
          jasne, że nie wszyscy, jasne że stereotypy, tylko ja znam powalajaca
          wiekszosc tych idealnych kandydatów na warzywa ;/
          • Gość: Batoras Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 217.153.184.* 23.04.09, 13:29
            Dobra, dobra wszystko fajnie co piszecie, tylko... Osobiście jeżdżę sobie
            skuterkiem ( jak wszyscy wiemy nie osiągają one zawrotnych prędkości) i powiem
            że spotykam się z takim chamstwem i brakiem kultury na drogach że jestem
            przerażony. Spychanie z drogi, trąbienie itp sprawy to codzienność użytkowników
            2 kółek którzy jeżdżą zgodnie z przepisami. Zresztą niech Ci kierowcy co
            najgłośniej wyzywają przejadą się zgodnie z przepisami i wszystkimi
            ograniczeniami i sami ocenią jak jeździ większość kierowców aut. Nie wszyscy
            żeby nie było, zgodnie z przepisami jeżdżą tylko "L" nauki jazdy.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa 24.04.09, 12:45
              Gość portalu: Batoras napisał(a):

              > żeby nie było, zgodnie z przepisami jeżdżą tylko "L" nauki jazdy.

              Bzdura totalna - nawet oni nie...
            • Gość: Roastron Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 01:21
              Jak jedzie taki król szosy na SKUTERKU 50km/h lewym pasem środkiem,
              dozwolona 80km/h to dlaczego mam nie trabić i nie spychać ??? kto
              rozpoczyna to chamstwo??? o lawirowaniu miedzy samochodami i
              wpychaniu sie na 1 miejsce do startu ie wspomne , a potem wszyscy
              musza mozolnie wyprzedzać .....taki SKUTEREK,o tym nie pomyslisz
              co ????ze przy wyprzedzaniu szansa na wypadek znacznie wzrasta !!!!
    • genoniusz Dobra akcja 21.04.09, 16:27
      Temat wywołał odzew, jest dyskusja, może będą mądre wnioski. Dobrze wydane
      pieniądze z moich podatków - szkoda że tak rzadko można to powiedzieć o
      kampaniach reklamowych jednostek budżetowych. Howgh.
      • Gość: a Re: Dobra akcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:55
        temat wywołał odzew wśród dzieci neostrady i ludzi bez prawajazdy a to
        nie oni są grupą docelową. Jak wielu motocyklistów zmieniło postawę dzięki temu?
        Kampanie think! to jest przykład skuteczności i dobrze wydanych pieniędzy
        • Gość: zzz Re: Dobra akcja IP: 151.204.99.* 21.04.09, 19:17
          To juz - wystarczy lustrzane odbicie i mozemy puszczac i w Polsce :0
    • 3cik <-0-0-=====-==-=-=-=- 21.04.09, 16:40
      Policjanci już wielokrotnie pokazali jak traktują motocyklistów. M. in.
      zabijając kibica na motocyklu na Podkarpaciu.
      Ile trzeba odsiedzieć za takie zabójstwo?
      NIC - zawiasy są pewne:
      krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/921749.html
      • Gość: Karpik Re: <-0-0-=====-==-=-=-=- IP: *.magma-net.pl 22.04.09, 13:01
        o co Ci chodzi?
        pirat uciekal przed policja, zignorowal sygnaly do zatrzymania a ty go bronisz?
        jak dla mnie to typowy przyklad warzywa z kampani
      • Gość: EDI Re: <-0-0-=====-==-=-=-=- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.09, 13:03
        Przeczytaj dokładnie ten artykuł a później oceniaj.Idiota na motorze nie był bez
        winy jakby jechał tak jak nakazują przepisy ruchu drogowego to by go nikt nie
        zatrzymywał.Jest to kolejny dowód że jazda idiotów na motorze właśnie tak się
        kończy debil zginą i narobił tylko kłopotu innym...
      • Gość: Szczery |#0 IP: 195.182.9.* 22.04.09, 14:51
        Będę okrutny, ale szczery, jak zawsze. Dobrze, że ginie kretyn sam niż miałby
        zabić normalnego, myślącego i wykształconego rodzica. W ten sposób przyroda się
        sama oczyszcza z głupoty. Jeśli ktoś pędzie 150 w mieście, to nie należy myśleć
        o jego bezpieczeństwie, skoro on sam o nim nie myśli. Należy dać policjantom
        prawo strzelania i w ten sposób eliminacji zagrożenia.
    • Gość: Gosc Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.cust.tele2.pl 21.04.09, 17:19
      Jestem z Lodzi dzis jechalem w autobusie (droga z pierwszenstwem) z
      drogi podporzadkowanej "wyskoczyl" motocyklista i przejechal na
      wprost. Mial szcescie, ze kierowca hamowal awaryjne a drugim pasem
      nic nie jechal inny samochod inaczej z motocyklisty nic by nie
      zostalo.
      Bedziecie warzywami jezeli nadal bedziecie tak
      nonszalancko jezdzic!!!
      • Gość: Gość Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.alcatel.de 22.04.09, 13:33
        to może inny przykład, jadę spokojnie 2 pasmową drogą rozsądną prędkością
        (~80km/h - przepisowo to nikt tam nie jeździ), a nie zwracając na mnie uwagi
        "kierowca" autobusu wyjeżdża z podporządkowanej przecinając dwa pasy drogi w
        przeciwnym kierunku i wjeżdża prosto przede mnie, awaryjne hamowanie całe
        szczęście skończyło się na motocyklu i 3-4m przed autobusem

        ja bym polecał jedno wszystkim zaciekłym czterokołowcom (nie jeżdżę motocyklem
        od kilkunastu lat, a teraz samochodem i rowerem) pojeździć trochę motocyklem i
        walczyć jak kierowcy na ciebie nie zwracają uwagi, spychają z pasa mimo, że
        jesteś na wysokości jego drzwi, wyjeżdżają bezpośrednio przed ciebie na drodze,
        jak przeżyje taki kierowca to się nauczy traktować z szacunkiem innych
        pełnoprawnych uczestników ruchu wystarczy trochę myśleć, minimum kultury,
        uprzejmości i to dotyczy wszystkich zarówno motocyklisty jak i kierowcy samochodu

        - po co stać na światłach/korkach lusterko w lusterko, zostaw trochę przestrzeni
        na motocykl, on nie musi stać w tym korku
        - daj się wyprzedzić na drodze to nie ujma, on przyspiesza w 5s, ty w 9s (a
        najczęściej nawet dużo wolniej)

        a sama kampania jest po prostu poniżająca, nie wszystkiemu złu winni są
        motocykliści, ilu z nich zginęło z powodu kierowcy samochodu, który nie ustąpił
        pierwszeństwa, zajechał drogę, ... no bo to tylko motocyklista/rowerzysta, albo
        go "nie zauważył", czy kolein w drogach
        • 4pikus Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa 22.04.09, 22:29
          Bardzo chętnie pozwolę się wyprzedzić motocykliście (tak jak ostatnio zrobiłem
          to na drodze Płock-Płońsk - nawet mignąłem mu kierunkowskazem że go widzę i że
          robię mu miejsce). Ale jeśli kretyn na dwóch kółkach wyprzedza 3 samochody (mnie
          skręcającego w lewo i 2 samochody stojące za mną bo z przeciwka też coś jedzie)
          z LEWEJ strony to sorry, ale niech się nie dziwi, że musi położyć motocykl na
          boku żeby ratować życie. A jeśli chodzi o "wyprzedzanie" w korku - niestety ale
          Ustawa prawo o ruchu Drogowym też coś na ten temat mówi a jeśli już to robisz i
          zarysujesz komuś samochód to zatrzymaj się i pokaż swoje OC a nie gaz do dechy.
          • Gość: drom Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 20:17
            > A jeśli chodzi o "wyprzedzanie" w korku - niestety ale
            > Ustawa prawo o ruchu Drogowym też coś na ten temat mówi a jeśli już to robisz i
            > zarysujesz komuś samochód to zatrzymaj się i pokaż swoje OC a nie gaz do dechy.

            co do przepisów - nie zabraniają wymijać samochodów stojących w korku. nie
            zabraniają nawet wyprzedzać w czasie jazdy na jednym pasie.
            nakazuja za to zachować odległość 1 m od wyprzedzanego jednośladu - wierz mi, że
            widziałem dziesiątki a nawet setki razy jak samochody wyprzedzają jednoślad na
            przysłowiową grubość lakieru. rower, skuter, mój motocykl też - tak, tak nie
            ukrywam (nie jestem hipokrytą), że często jadę trochę więcej (z naciskiem na
            trochę a nie 2 razy więcej) niż przepisowe 50 km/h bo po pierwsze tak mam, a po
            drugie byłbym dla siebie zagrożeniem gdybym jechał wolniej - połowa puszkarzy ma
            za punkt honoru wyprzedzić motocykl jeśli tylko się da i to bez patrzenia na
            bezpieczeństow swoje, innych użytkowników, a wyprzedzanego zwłaszcza.
            co do strat - zdarzyło mi się uszkodzić komuś lusterko raz w całej mojej
            wieloletniej przygodzie z motocyklem - zatrzymałem się i za nie zapłaciłem i
            pewnie większość motocyklistów zrobiła by to samo chyba, że kolizja powstała w
            czasie wyprzedzania samochodu którego kierowca z małym fiutkiem uznał że "nie
            wyprzedzisz mnie bo nie i już ... " lub "a co masz być przede mną" lub cos w tym
            stylu.
            motocyklista to normalny użytkownik drogi wieć jak możesz wpuścić niunię z
            podporządkowanej bo jest ładna to przpuść też mnie zwłaszcza, że ja nie zajmę
            tyle miejsca co wspomniana niunia ...
            • 4pikus Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa 23.04.09, 21:02
              Ależ wierzę w to co napisałeś. Tylko jeśli już samochody stoją lusterko w
              lusterko to po kiego grzyba się tam wciskasz? Czyżby chodziło o to że
              motocyklista z małym fiutkiem pomyślał coś w stylu "a co masz być przede mną".
              Jeśli chodzi o wyprzedzanie przez jednoślad to również powinien on zachować
              bezpieczną odległość. Wiesz dzisiaj około 18 kilku debili na skrzyżowaniu
              Bielskiej i Jachowicza pokazało gdzie maja przepisy i innych użytkowników ruchu
              drogowego - jazda na wprost z pasa do skrętu w lewo, jazda Bielską (na wysokości
              Poczty) slalomem po całej szerokości pasa. Przypomina mi się stary napis w
              blokach "żądasz czystości - zachowaj ją sam" w przypadku sporej (niestety)
              części motocyklistów powinien on brzmieć "żądasz szacunku - okaż go sam".
              Niestety, ale przez idiotyczne zachowanie części motocyklistów cierpią wszyscy.
              Co do wpuszczania z podporządkowanej - sam tego nie oczekuję to i tego nie robię
              (z wyjątkiem "czerwoniaków").
              • Gość: drom Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 12:48
                > Ależ wierzę w to co napisałeś. Tylko jeśli już samochody stoją lusterko w
                > lusterko to po kiego grzyba się tam wciskasz?
                zdarzyło się wjechać i już - nie będę tu rozprawiał dla czego bo można by w ten
                sposób wypytywać o każdą stłuczkę parkingową czy najechany słupek, które to
                zdarzenia są wyłączną domeną samochodów.
                został wywołany temat odpowiedzialności więc poczułem się wywołany do tablicy i
                napisałem jak jest.

                > Niestety, ale przez idiotyczne zachowanie części motocyklistów cierpią wszyscy.
                o tym był artykuł, od tego zaczęła się dyskusja i o to w tym chodzi właśnie -
                czy przez jednego debila w samochodzie pozostałych kierowców nazywa się
                warzywami ? to dla czego przez debila na motorze obrażać pozostałych
                użytkowników jednośladów ?
            • Gość: Zdziho Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.acn.waw.pl 23.04.09, 21:19
              > często jadę trochę więcej (z naciskiem na trochę
              > a nie 2 razy więcej) niż przepisowe 50 km/h

              Czyli jednak?

              > bo po pierwsze tak mam,

              "puszkarze" też jakoś tam mają

              > a po drugie byłbym dla siebie zagrożeniem
              > gdybym jechał wolniej

              Nie byłbyś, zapewniam

              > połowa puszkarzy ma za punkt honoru wyprzedzić motocykl
              > jeśli tylko się da

              Rozumiem, że to Twoje "trochę" wynika z Twojego punktu honoru żeby nie dać się
              wyprzedzić "puszkarzowi"?

              Chyba jednak większym dyshonorem jest dla motocyklisty być wyprzedzonym przez
              samochód niż odwrotnie? Jakoś nigdy nie widziałem samochodu próbującego na
              drodze się ścigać z motocyklem, a odwrotnie widzę po kilka razy dziennie.

              Swoją drogą jak to jest - kierowcy skuterów rozwożących pizzę po mieście nie
              mają takich problemów jak zbyt ambitni w większości przypadków motocykliści?
              • Gość: drom Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 13:02
                Gość portalu: Zdziho napisał(a):

                > > często jadę trochę więcej (z naciskiem na trochę
                > > a nie 2 razy więcej) niż przepisowe 50 km/h
                >
                > Czyli jednak?
                a czy pisałem że nie ?

                > > a po drugie byłbym dla siebie zagrożeniem
                > > gdybym jechał wolniej
                >
                > Nie byłbyś, zapewniam
                >
                twoje zapewnienia a moje doświadczenie i zdrowie ? - stawiam na to drugie.

                > > połowa puszkarzy ma za punkt honoru wyprzedzić motocykl
                > > jeśli tylko się da
                > Rozumiem, że to Twoje "trochę" wynika z Twojego punktu honoru żeby nie dać się
                > wyprzedzić "puszkarzowi"?
                >
                nie rozumiesz - moje trochę wynika z zagrożenia jakim jest wyprzedzanie mnie
                przez samochód

                > Chyba jednak większym dyshonorem jest dla motocyklisty być wyprzedzonym przez
                > samochód niż odwrotnie? Jakoś nigdy nie widziałem samochodu próbującego na
                > drodze się ścigać z motocyklem, a odwrotnie widzę po kilka razy dziennie.
                >
                1. mało wiesz o honorze i jeżdzie na motocyklu
                2. mało widziałeś
                3. motocykliści raczej nie ścigają się z samochodami - w 99,9 % przypadków nie
                miałoby to sensu bo samochód i tak nie ma szans. gorzej, że te kilka sztuk
                samochodziarzy o tym nie wiem i próbuje z całej siły udowodnić że się nie da
                motocyklowi ...
                > Swoją drogą jak to jest - kierowcy skuterów rozwożących pizzę po mieście nie
                > mają takich problemów jak zbyt ambitni w większości przypadków motocykliści?
                otóż właśnie oni mają - spychanie, zajeżdżanie drogi to codzienność. widzę to
                jeżdżąc na motocyklu tylko ja zwracam na to uwagę a kierowcy samochodów jakoś
                nie ... a co mu tam jakiś taki pierdzipędek ...
          • Gość: szmecierecie Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.pbpolsoft.com.pl 24.04.09, 10:25
            zgadza się, ustawa prawo o ruchu drogowym mówi mniej więcej to co można tutaj
            przeczytać:

            serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,59445,5614551,WSZYSCY_SIE_ZMIESCIMY.html
    • draftart Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami 21.04.09, 23:12
      nie rozmiem jedenj rzeczy, czy ktoś mógłby wytłumaczyć po co mam "patrzeć dwa
      razy" w lusterka, czy na krzyżówce, skoro czas między popatrzeniem a reakcją
      sprzęgło/gaz jest zawsze taki sam? równie dobrze mógłbym sie popatrzec dziesięć
      razy jak i sto...
      ja jako kierowca pojazdu osobowego zawsze "zachowuję szczególna ostrożnośc"
      zmkieniając pas jak i też zwalniam zbliżając się do skrzyżowania, czy takie
      hasło nie sugeruje przypadkiem że motocykliści zachowuję sie inaczej?
      • Gość: biker Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 91.193.160.* 26.04.09, 19:51
        Dlatego, że motocykl jest nieduży i może być w Twoim martwym polu, szybciej się
        w nim znajduje i szybciej z niego wyjeżdża, poza tym łatwiej go przeoczyć,
        trudniej ocenić prędkość, a spoglądając dwukrotnie masz 2 razy większą szansę go
        nie zabić ;]
      • Gość: human Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 80.50.235.* 28.04.09, 12:55
        Ja ci to chętnie wytłumaczę.
        Chodzi o to, że przed wykonaniem manewru, dajmy na to wyprzedzania,
        patrzysz oczywiście w lusterka czy nic nie jedzie. Jednak motor ze
        względu na swoje gabaryty moze byc dla ciebie w tym momencie
        niewidoczny bo np. schowany jest za samochodem. Załóżmy że dokładnie
        w momencie w którym odwrócisz wzrok motocyklista jadący za
        samochodem jadącym bezpośrednio za tobą zacznie wyprzedzać - po
        sekundzie będzie juz na Twojej wysokości a ty wykonujac manewr
        wjedziesz w niego a w najlepszym wypadku wjedziesz mu pod koło. I do
        tragedii juz bardzo blisko. Dlatego tak ważne jest dodatkowe
        upewnienie się czy czasem nie pojawił się gdzieś na naszej drodze
        motor. Te "dwa razy" w haśle akcji to oczywiście może być nawet i 3
        i 5 i wiecej - im więcej tym generalnie lepiej. A niestety niewielu
        kierowców tak jak Ty zachowuje szczególna ostrozność przy zmianie
        pasów czy wyprzedzaniu i to głównie do nich skierowana jest tak
        akcja. Nie raz zdażyło mi się że samochód po prostu zmianiał pas
        prosto we mnie i musiałem ratować się ucieczką. Samochodem też
        jeżdżę na codzień dlatego wiem że takie dodatkowe upewnienie sie
        dużo daje.
        Pozdrawiam.
    • aya_hartina zależy kto gotuje 21.04.09, 23:39
      Jakoś tak się składa, że wszystkie wypadki motocyklowe w okolicy lub z
      udziałem znanych mi osób wydarzyły się z winy kierowców samochodów. Albo nie
      spojrzeli, albo przejechali na czerwonym, albo nie dostosowali prędkości...

      Cel szczytny, ale chyba nieco źle wymierzona kampania.
      • Gość: bab Re: zależy kto gotuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 09:52
        www.youtube.com/watch?v=Lgj-CU9ZR4g&NR=1
        polecam... wyobraź sobie że ścigacz traci panowanie i uderza w
        auto...

        cel szczytny, kampania ma za słabe środki wyrazu... a może dla
        potencjalnych odbiorców nie ma wystarczających środków wyrazu aby do
        nich dotrzeć... bo jeżeli ktoś jedzie w miasto z linką na swojej
        szyi i nie ma szacunku do własnego życia... to nigdy nie będzie miał
        szcunku do cudzego!

      • Gość: wm Re: zależy kto gotuje IP: *.jordan.krakow.pl 22.04.09, 10:03
        Nie znam statystyki, ale jeżeli masz rację i wina leży po stronie kierowców
        samochodów to i tak najbardziej poszkodowani są motocykliści ! Czy chcą czy nie
        - jako "słabsi" w takich sytuacjach muszą w swoim interesie (chodzi przecież w
        wielu przypadkach o życie) brać w dwójnasób pod uwagę głupotę i brawurę
        "silniejszych". Moim środkiem lokomocji jest głównie rower - więc wiem o czym
        mówię. A swoją drogą idiotów w kaskach nie brakuje - nie dalej jak wczoraj
        widziałem w centrum miasta popisy na jednym kółku przyszłego " warzywa".
      • Gość: kierowca Re: zależy kto gotuje IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.09, 12:19
        Tak Tak wierzę Ci. Na pewno Twoi znajomi jechali dozwolone 50 na h i nie mieli
        szans nic zrobić przez kierowców aut. wiekszość wypadków jest spowodowana przez
        kierowców samochodów ale dlatego że kolesie na motorach po mieście potrafia
        jechac ponad setką. Nie dosc że obiekt niewielki to wykonuje szybkie manewry i
        często widac go w ostatniej chwili. Pomyslałeś jak sie czuje kierowca który nie
        zauważył takiego motocyklisty, który rozpieprza sie na jego samochodzie bo
        zapieprzał grubo ponad setke i nie było juz czasu na żadną reakcję? Taki
        kierowca nawet oczyszczony z winy za śmierć motocyklisty do końca życia ma
        świadomość że przy jego udziale zginął człowiek
        • Gość: drom Re: zależy kto gotuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 20:34
          nie wierzysz ? to poczytaj.
          moja przygoda z jednośladem trwa już kilkanaście lat. zaczęła się od motorynki
          marki romet, poźniej były ze dwa simsony skutery w końcu większe pojazdy z
          powązniejszymi silnikami (400, 600 cm i na tym na razie koniec).
          na obecnym motocyklu leżałem raz niegroźnie przy prędkości <10 km/h.
          na poprzednim wcale ... na simsonie skuterze (v max = 55 km/h) leżałem z mojej
          winy po ślizgu na piasku raz oraz miałem groźny wypadek kiedy kierowca jadący z
          naprzeciwka ignorując moją obecność dał nagle w lewo tuż przede mną -
          szczęśliwie skończyło się bez poważnych obrażeń ale w skuterku zgiąłem widelec,
          główkę ramy i blachy oraz sam przeleciałem nad maską auta i walnąłem o asfalt po
          drugiej stronie.
          A teraz pytanie: Czy moje doświadczenia (przysięgam, że szczere jak na
          spowiedzi) potwierdzają stereotyp motonity-kilera czy może jednak wskazują na
          konieczność aby to kierowcy samochodów trochę bardziej uważali na drodze ?
          nie wiem kto z osób wypowiadających się tutaj jeździł kiedykolwiek na motocyklu/
          skuterze więc może to co napiszę będzie w jakimś stopniu dla was odkrywcze:
          kierowca motocykla jest skupiony tylko i wyłącznie na jeździe bo mając kask na
          głowie i ręce na kierownicy nie można robić nic więcej, kiedy kierowca samochodu
          słucha radia, rozgląda się, szuka czegoś w schowku, popija, pogryza, odbiera
          telefon, rozmawia z pasażerami, ogląda się za dupami i generalnie robi wiele
          rzeczy tylko nie skupia się na drodze - kto w takiej sytuacji przy niewielkim
          wysiłku może i powinien zrobić więcej dla wspólnego bezpieczeństwa na drodze ?
          • Gość: Zdziho Re: zależy kto gotuje IP: *.acn.waw.pl 23.04.09, 21:58
            Wierzę w to co piszesz na temat swojego doświadczenia.

            Ale co do:

            > kierowca motocykla jest skupiony tylko i wyłącznie
            > na jeździe bo mając kask nagłowie i ręce na kierownicy
            > nie można robić nic więcej,

            A jednak można. Np. kombinować jak przyspieszyć i z której strony wziąć ten
            samochód przed nim żeby zdążyć na pomarańczowym, albo czy z aktualnych 210 km/h
            zwolnić i się zatrzymać na czerwonym czy przyspieszyć do 300 i minąć
            skrzyżowanie jeszcze na pomarańczowym, albo np. próbować przewidzieć jak
            zachowają się samochody na skrzyżowaniu, widząc je z dość dużej odległości i
            przy prędkości 120 km/h, i pojechać tak, żeby się nie zatrzymywać, itp, itd.

            Kierowca w samochodzie przy 50-60 km/h nie musi być aż tak napięty jak
            motocyklista, co więcej nie można od niego wymagać żeby prędkość jego reakcji
            była taka sama jak motocyklisty, na co zwykle ten ostatni błędnie liczy.

            W końcu samochodami jeżdżą osoby starsze, które świetnie sobie radzą na drodze
            przy prędkościach pojazdów do 70-80 km/h, ale już motocykl jadący 180 km/h
            zwykle przekracza możliwości jego percepcji.

            Co do prędkości - zwykle jeżdżę ok. 50 km/h w okolicach skrzyżowań i trochę
            szybciej na długich prostych znanych sobie dróg. Zawsze wyprzedzam jednoślady w
            odległości co najmniej 1,5 metra. Jednak nigdy jeszcze nie widziałem motocykla
            jadącego grzecznie za mną tylko zawsze gaz do dechy jak pojawia się trochę
            miejsca, i do tego zawsze wyprzedzany jestem z odstępem 15-20 cm.

            Jakoś nie zdarzyło mi się nigdy widzieć motocykla typu ścigacz jadącego zgodnie
            z przepisami.

            Możesz mi wierzyć.
            • Gość: szmecierecie Re: zależy kto gotuje IP: *.pbpolsoft.com.pl 24.04.09, 10:45
              > A jednak można. Np. kombinować jak przyspieszyć i z której strony
              > wziąć ten samochód przed nim żeby zdążyć na pomarańczowym, albo
              > czy z aktualnych 210 km/h zwolnić i się zatrzymać na czerwonym
              > czy przyspieszyć do 300 i minąć skrzyżowanie jeszcze na
              > pomarańczowym, albo np. próbować przewidzieć jak
              > zachowają się samochody na skrzyżowaniu, widząc je z dość dużej
              > dległości i przy prędkości 120 km/h, i pojechać tak, żeby się nie
              > zatrzymywać, itp, itd.

              nie wiem w jakim Ty mieście mieszkasz, ale chyba nie jest ono w Polsce. 300 km/h
              to jakieś 100 m/s. W poznaniu światła są co około 300-500 metrów. Spoglądając na
              stan dróg, czas reakcji użytkowników dróg, możliwość kontroli pojazdem
              przejeżdżającym 100 metrów w ciągu sekundy mogę stwierdzić tylko jedno:

              Kończ waść, wstydu sobie oszczędź i nie gadaj więcej bzdur.

              Sam jeżdżę motocyklem, który bez problemu może pojechać z prędkością 250 km/h,
              ale tak jak każdy przedmiot podlega on (niestety obcym większości społeczeństwa)
              prawom fizyki. Rozpędzanie trwa, hamowanie trwa, siły bezwładności są ogromne
              przy dużych prędkościach. Tak więc drogi Zdziho, nie kompromituj się gadaniem,
              że kierowcy motocykli poruszają się z prędkościami 200-300 km/h w mieście, kiedy
              biedni kierowcy samochodów jeżdżą zgodnie z przepisami 50-60 km/h.

              Jeśli byś się kiedyś rozejrzał po drodze, może byś zobaczył innych użytkowników
              drogi. Z tym, że to takie trudne prawda ?
              • wojcikmarcin Re: zależy kto gotuje 24.04.09, 12:46
                Gość portalu: szmecierecie napisał(a):
                > nie wiem w jakim Ty mieście mieszkasz, ale chyba nie jest ono w Polsce. 300 km/
                ...
                > Jeśli byś się kiedyś rozejrzał po drodze, może byś zobaczył innych użytkowników
                > drogi. Z tym, że to takie trudne prawda ?

                Twój przedmówca zastosował zabieg literacki zwany hiperbolą. Sprawdź co to
                znaczy i potem jeszcze raz się ustosunkuj do jego postu.
                Ja od siebie dodam że 2 razy widziałem motocyklistów na ścigaczach jak jechali
                zgodnie z przepisami. Oba przypadki to były śluby gdy "eskortowali" młodych.
      • wojcikmarcin Re: zależy kto gotuje 24.04.09, 12:30
        Wiesz dlaczego?
        Wyobraź sobie sytuację, duże miasto, arteria przelotowa (3 pasy ruchu w jedną
        stronę rozdzielone pasem zieleni). Do przelotówki dochodzi podporządkowana,
        przed podporządkowaną jest górka, z podporządkowanej wyjeżdża autko. Spojrzenie
        w lewo- nic nie ma, odwracamy głowę w prawo i zaczynam wjeżdżać. Niestety drogą
        z pierwszeństwem jechał sobie motocyklista jakieś 100km/h. Po tym jak wyskoczył
        z za górki nie dał rady wyhamować do końca. Przywalił w auto. Przyjeżdża Policja
        i co mówi? Auto wymusiło pierwszeństwo.
        Tak to wygląda.
    • Gość: Dude Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 12:12
      Jakiś czas temu była dyskusja o samym prawie jazdy na motocykl. Chodziło o to,
      że człowiek, który po raz pierwszy dostaje takie prawko nie miał od razu
      uprawnień na wszystkie dostępne w sprzedaży modele motorów, ale żeby na początek
      miał ograniczenie mocy maszyny, na której może jeździć.

      Po jakimś okresie jazdy na słabszym sprzęcie i po zdobyciu odpowiedniego
      doświadczenia, dany delikwent mógłby się ubiegać o zezwolenie jeżdżenia maszynką
      o większej pojemności itd. aż do uzyskania pozwolenia na wszystkie.

      W takim przypadku człowiek zdążyłby wydorośleć i zacząć poważniej myśleć o swoim
      życiu oraz o życiu innych (bo przecież uprawnień nie dostawałby po miesiącu, ale
      przynajmniej po roku jazdy), a nie jak to się zdarza teraz - 18-latek wsiada na
      ścigacza o największej możliwej mocy i od razu jedzie "ile fabryka dała". Jakie
      jest prawdopodobieństwo, że bezpiecznie dojedzie do celu?
    • needmoney Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... 22.04.09, 13:08
      Nie mylcie motocyklistów z rozwydrzonymi gó...arzami którym wszystko sponsorują
      ich tępi zgredzi to że mają motocykl to nawet lepiej dla innych uczestników
      wypadku bo jak takiemu kupią furę to narobi jeszcze więcej szkód i potencjalnych
      ofiar. Problemem jest nie motocykl czy dobre auto tylko polska milicja która nie
      robi co do niej należny jeno śpi w radiowozach. Można przejechać 300km i nie
      zobaczyć żadnego patrolu, więc czego maja się bać gnojki ?
      • wojcikmarcin Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... 22.04.09, 15:10
        Policja stara się robić co może. W Łodzi pod jednym z marketów notorycznie
        zbierają się motocykliści. Najczęściej jest to piątkowy lub sobotni wieczór ok
        godziny 22. Najpierw zaczynają popisy, bączki, 13 tyś obrotów itp. Policja nawet
        próbowała złapać takich delikwentów ale zostawali tylko Ci co mieli czyste
        papiery. Reszta dawała nogę, jakie ma możliwości pościgu za motorem policjant w
        dużym mieście? Praktycznie żadne. Druga sprawa. Żaden z tych co pozostali nie
        zna tych co uciekali. Taaaa jasne.
        A co się dzieje gdy nie przyjedzie policja? Rajd przez miasto do centrum, trzeba
        się polansować. I tak jest tydzień w tydzień.

        Kolejny przykład. Wracam do domu, prędkość standardowa dla okolicy czyli 70-80,
        w pewnym miejscu droga opada pod wiadukt kolejowy. Zaraz za wiaduktem jest
        fotoradar oraz podporządkowana z której na wyraz często wyjeżdżają auta.
        Wszystkie auta zwalniają do 50-60. Nigdy nie widziałem żeby to samo zrobił
        motocyklista. Zawsze zaczynają slalom między autami.

        Tak więc drodzy motocykliści nie ma się co oburzać a zamiast pisać listy róbcie
        porządek we własnym gronie.
        • Gość: Jojo Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... IP: 57.66.197.* 22.04.09, 18:43
          :) nie wiem czy jestes policjantem ale policja nie robi tego co do
          niej nalezy, ja nie mowi o poscigu za motocyklistami mowie tak jak
          twoj poprzednik o konrolach drogowych. W ciagu ostatnich 7-8 lat
          przejezdilem grubo ponad 150 tys km, a do kontroli zostalem
          zatrzymany w tym czasie 3 razy:) z czego dwa razy za przekroczenie
          predkosci. Policji sie wydaje ze stana sobie w krzakach nabiora
          lapowek i wroca do domku z grubszym portfelem a na bezpieczenstwie
          to im nie zalezy w ogole.!!!!!!!!!!!
        • needmoney Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... 23.04.09, 08:48
          wojcikmarcin napisał:

          > Policja nawet próbowała złapać takich delikwentów ...
          Skoro są tacy bezsilni to niech zmienią pracę.
          Każdy w mieście wie gdzie i kiedy tylko biedni milicjanci nie wiedzą ...
          Jak mam wytłumaczyć dziecku żeby jeździło skuterem zgodnie z przepisami bo
          milicja go może zatrzymać i ukarać skoro mi odpowiada że to są idioci a jak
          nie wierzę to niech sobie popatrzę na youtube ...
        • boniek_82 Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... 26.04.09, 21:25
          > Kolejny przykład. Wracam do domu, prędkość standardowa dla okolicy
          > czyli 70-80, w pewnym miejscu droga opada pod wiadukt kolejowy.
          > Zaraz za wiaduktem jest fotoradar oraz podporządkowana z której na
          > wyraz często wyjeżdżają auta. Wszystkie auta zwalniają do 50-60.
          > Nigdy nie widziałem żeby to samo zrobił motocyklista. Zawsze
          > zaczynają slalom między autami.

          Jaka jest różnica między takim motocyklistą, który to nie zwalnia wcale bo
          fotoradar mu niegroźny, a Tobą który to zwalnia tylko w miejscu gdzie fotoradar
          stoi, żeby fotki uniknąć?
          Spójrz na innych kierowców. Większość w miejscach gdzie stoją fotoradary zwalnia
          do prędkości przepisowej pokazując jak to oni przestrzegają ograniczeń po czym
          za fotoradarem wciskają gaz w podłogę wracając do prędkości dla nich normalnej
          przeważnie niezgodnej z obowiązującą na danym odcinku drogi.
      • Gość: bikh Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.09, 16:33
        no poniekąd masz rację; sęk jednak w tym, że jadąc samochodem nie jesteś nawet w
        stanie zauważyć popierniczającego 150 km/h motocyklisty. Problemem nie jest
        policja tylko mentalność ludzi. Bo czy mamy co 2 km ustawić patrol? absurd.
        • Gość: szmecierecie Re: Nie mylcie motocyklistów z r gó...arzami ... IP: *.pbpolsoft.com.pl 24.04.09, 10:35
          no w sumie tak, bo jak gość samochodem trzyliterowej marki jedzie 170 km/h w
          terenie zabudowanym, to jest go łatwiej zauważyć
    • Gość: xxl ... IP: 62.29.251.* 22.04.09, 13:20
      świetne te filmy brytyjskie, dlaczego polskie reklamy zawsze są takie siermiężne??
    • Gość: mk Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 18:32
      I am Kanye West, I'm a genius! And I'm not a gay-fish!

      www.southparkstudios.com/clips/224089
    • Gość: Jojo Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: 57.66.197.* 22.04.09, 18:35
      uwazam, ze motocyklisci nie maja sie na co oburzac, Ci ktorzy
      twierdza ze wypadki wydarzaja sie z reguly z winy kierowcow
      samochodow wymyslaja glupoty. Jaka jest wina kierowcy gdy dochodzi
      do kolizji z motocyklem ktory pedzi 150-200 km/h, nie ma nawet
      mozliwosci zaregowac, 99% wypadkow motocyklowych to wina
      motocyklistow a dokladnie zbyt duzej predkosci, jaka rozwijaja na
      zwyklych drogach!
      • Gość: szmecierecie Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.pbpolsoft.com.pl 24.04.09, 10:30
        a to ciekawe dane przytoczyłeś, masz jakieś źródło czy tak tylko sobie
        powiedziałeś ?

        Kilka postów niżej jest post oparty na danych statystycznych z policji. Polecam !
    • glupie_kocie Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami 22.04.09, 21:04
      Dla mnie przesłanie tej kampanii jest jasne. Nie chodzi o WSZYSTKICH motocyklistów, tylko o motocyklistów nieodpowiedzialnych. I tak odbierają ją wszyscy moi znajomi. Nie wiem skąd ta histeria środowiska miłośników motocykli. Nie traktujcie społeczeństwa jako głupszego niż jest ;) A, że głupi się zdarzają, no to cóż zrobić. Zdarzają się w ogóle społeczeństwa, jak i różnych jego "podgrupach". Tak było, jest i zapewne niestety będzie.
      A kampania moim zdaniem doskonała. Hasła dosadne ale bardzo trafne. Głaskaniem po główce wiele się nie wskóra!
      • Gość: drom Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 13:10
        nie chodzi o to do kogo jest to skierowane (choć po trochę pewnie też). chodzi o
        wytworzenie i/lub utrwalenie w społeczeństwie wizerunku motocyklista=potencjalne
        warzywo - to może przynieść więcej szkody niż pożytku no bo jak i tak warzywo to
        sam sobie winien nie ma się co nim przejmować ...
    • Gość: ntka Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 00:23
      Taaak, biedni, rozsądni motocykliści.
      Są też rozsądni, oczywiście, ale...
      Ale ot, parę przykładów z ostatniej niedzieli (była pielgrzymka motocyklistów).

      Jadę z Łodzi w kierunku Piotrkowa; skręt w prawo na A1 w kierunku Częstochowy. Za mną grupka na motocyklach; mój kierunek - prosto, ich - w prawo. Dwóch przejechało mi przed maską kiedy byłam na wysokości pasów ruchu drogi w prawo, trzeci już wtedy kiedy byłam ZA tymi pasami (skręcił już w "poliniowany" trójkąt ZA pasami ruchu). A jakbym tak nie przewidziała że jakiś mądruś może tak się popisywać i przyspieszyła (a autko mam dosyć zrywne)??....

      Powrót motocyklistów Z PIELGRZYMKI. Nie brak jadących tak gdzieś lekko licząc setką po terenie zabudowanym. Się zaś tam będą przejmować jakimś "nie zabijaj"...

      Dwupasmówka. Dużo miejsca, ale oczywiście po co motocykl ma wyprzedzać bezpieczniej niż na grubość lakieru i wjeżdżając tuż przed maskę.

      Odcinek drogi w mieście gdzie dużo samochodów zmienia pasy ruchu (droga dwupasmowa, dojazd do skrzyżowania, samochody jadą w dwóch sznurach). Pasa się bezpiecznie zmienić nie da, bo panowie na motocyklach jadą środkiem drogi, bynajmniej nie zwracając uwagi na jakieś tam ograniczenia prędkości i na innych uczestników ruchu.

      Bywa, panowie motocykliści, że tak pogardzane przez Was "szprotki" tak się wloką bo muszą myśleć za siebie i za Was....

      • Gość: wojtek-rr Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 09:45
        Gdyby każdy jak Ty dbał o bezpieczeństwo swoje a także innych,wielu
        by żyło do dziś.Szacunek dla Ciebie.
    • Gość: radziu Motocykliści jesteście porąbani IP: *.chello.pl 23.04.09, 06:23
      straszne. kolejna kampania, która razi czyjeś uczucia.
      niehumanitarne, nieetyczne, niesmaczne, niepoprawne. jacy ci Polacy
      wrażliwi. szkoda, że nie wrażliwi na ból i cierpienie ofiar debili
      na drogach.
      • Gość: Przygoda Re: Motocykliści .. IP: *.gprs.plus.pl 23.04.09, 08:27
        Widac ze stac cie na tylko taki komentarz, zalosne bo pewnie sam bys chcial ale
        nie umiesz i sie boisz! A nie ma czego, motocykl chroni mniej ale nie jest
        bardziej bezpieczny a wiekszosc motocyklistow cierpi w wypadkach z powodu debili
        za kierownica samochodu, sam slyszalem tekst idiotki po wypadku "..jak to, to ja
        samochodem nie mam pierszenstwa przed motocyklem??"
    • Gość: wojtek-rr Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 10:11
      Mnie nazywanie ludzi sparaliżowanych warzywami bulwersuje,jest to
      brak szacunku dla człowieka cierpiącego.Rozumiem że ludzie wymyślają
      kampanie na miarę swojej empati i inteligencji,ale społeczeństwo nie
      musi sie godzić na tego rodzaju inwektywy!Jeżeli autorzy nie
      potrafią stworzyć przyzwoitej kampanii .to niech skorzystają z
      gotowych wzorców np.brytyjskich.Prawie wszyscy kierowcy motocykli to
      też kierowcy samochodów osobowych,ja sam jestem użytkownikiem
      samochodu osobowego,tzw."Tira"i motocykla"ścigacza".
    • princessofbabylon Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywami 23.04.09, 10:31

      Ale będziecie. Albo ktoś przez was warzywem się stanie. Kwestia
      czasu.
      • Gość: vid Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 87.105.182.* 23.04.09, 11:40
        Właśnie ten stereotyp wzmacnia ta kampania. Jak możemy mówić o bezpieczeństwie i wzajemnym poszanowaniu na drodze jesli patrzysz na mnie jak na wkład do drewnianego pudełka.

        Polecam lekturę raportu o bezpieczeństwie ruchu drogowego:
        www.policja.pl/portal/pol/8/Wypadki_drogowe.html
        Samochody nie chronią cudownie przed lekkomyslnością i co roku odsyłają ponad 10 razy więcej osób w plastykowych workach, i nie każdy z tysięcy motocyklistów kończy w widowiskowym wypadku zaślepiony adrenaliną i mocą silnika.
        • Gość: Zdziho Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: *.acn.waw.pl 23.04.09, 22:26
          > Właśnie ten stereotyp wzmacnia ta kampania. Jak możemy
          > mówić o bezpieczeństwie i wzajemnym poszanowaniu na
          > drodze jesli patrzysz na mnie jak na wkład do
          > drewnianego pudełka.

          Jeśli tak patrzę na Ciebie, to na pewno, jeśli tylko będę mógł, to ominę Cię z
          daleka!!! I zwolnię gdy do mnie podjedziesz!!! I mamy poszanowanie i
          bezpieczeństwo. Przynajmniej z jednej strony.

          Motocykliści - jeśli taki stereotyp Was rani, to zróbcie w końcu coś, żeby on
          wygasł!!! A może to Was trzeba poprosić o poprowadzenie takiej kampanii?
          Najlepiej we własnym środowisku!!!
          • Gość: vid Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 87.105.182.* 24.04.09, 09:45
            > Jeśli tak patrzę na Ciebie, to na pewno, jeśli tylko będę mógł, to ominę Cię z
            > daleka!!! I zwolnię gdy do mnie podjedziesz!!! I mamy poszanowanie i
            > bezpieczeństwo. Przynajmniej z jednej strony.

            Dziekuję. I nie trzeba krzyczeć :)

            > Motocykliści - jeśli taki stereotyp Was rani, to zróbcie w końcu coś, żeby on
            > wygasł!!! A może to Was trzeba poprosić o poprowadzenie takiej kampanii?
            > Najlepiej we własnym środowisku!!!

            Może. Ale człowiek jest istotą przekorną i przybijanie na czole pieczatki "DAWCA" i spychanie na margines prawa nie wydaje mi się skuteczną formą promocji rozsądku na drodze.
            Znacznie bardziej przekonuje brytyjska forma, odwołująca się do wyobraźni i pewnie niejeden wyimaginowny znak z reklamy będę miał przed oczami wracając dziś do domu.
            Co ma wywołać straszenie paraliżem i krwawymi smugami na asfalcie?
            Czy zdjęcia pogiętej blachy robią z Ciebie lepszego kierowcę samochodu?
        • abort Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa 25.04.09, 23:12
          wiesz, statystykę trzeba rozumieć... Ty patrzysz na liczby bezwzględne - tu zgoda, ofiar wśród czterokołowców jest faktycznie wiele więcej. Ale czy nie zastanowiłeś się, że jednym z głównych powodów jest po prostu to, że czterech kółek jeździ po kraju więcej? No to jak już mamy tło do obserwacji, to weźmy dane (raport za rok 2007):
          www.policja.pl/download.php?s=1&id=24804
          strona 34 (czyli strona 38 dokumentu PDF) podaje ilość wypadków według użytkowników dróg. Weźmy pod uwagę samochody osobowe i motocykle:
          samochody osobowe: zabitych 2582 osób, motocykle: 215 ofiar śmiertelnych.
          I to jest to co widzisz i o czym piszesz. Ale odnieśmy to do ilości pojazdów na polskich drogach (niestety - według stanu za rok poprzedni, czyli 2006), które to dane zawarte są w tabelce na stronie 1 (5 strona PDFa):
          samochody osobowe: 13 384 229, motocykle: 784 176.

          Policzmy teraz ilość ofiar śmiertelnych na 1000 (słownie: tysiąc) pojazdów danego typu.
          Samochody: 2582/13384.229 = 0.1929
          motocykle: 215/784.176 = 0.2741

          Czy takie wartości czytelnie pokazują proporcje?

          P.S.
          Ja wiem, że "są kłamstwa, duże kłamstwa i jest statystyka", ale jak już napisałem na początku: statystykę trzeba rozumieć, a dane statystyczne trzeba umieć interpretować. Właśnie spróbowałem Ci to zademonstrować.

          • Gość: vid Re: Motocykliści do policji: nie jesteśmy warzywa IP: 87.105.182.* 27.04.09, 11:31
            Masz racje, przedstawienie statystyki było nieco stronnicze - jak to zwykle ze statystykami bywa. Zresztą poniżej w inym wątku ktoś oblicza to podobnie jak Ty.
            Fizyka jest dla wszystkich taka sama, i nie ma tu cudów: każdy motocykl ma 0 gwiazdek z teście zderzeniowym.

            Chodziło mi raczej o przeciwwage dla kampanii utwierdzającyh stereotyp dawcy. Szaleńcy byli i będą zawsze, w samochodach, na motocyklach i przebiegający w poprzek czteropasmówki w drodze do sklepu.
            Wydaje mi się, że lepiej promować bezpieczna i odpowiedzialną jazdę (patrz: brytyjski spot), niż krzykliwie demonstrować głupotę marginesu.
    • Gość: student socjologii Odrobina liczb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 12:32
      Odrobina liczb (źródło statystyki policji za 2007 rok, dostępne na stronie
      naszej policji):
      1. Kierowcy aut osobowych spowodowali w 2007 roku 29,5 tys wypadków.
      Motocyliści w tym samym roku spowodowali 953 wypadki.
      Po przeliczeniu tego na procenty wykazuje, że kierowcy aut osobowych 2 razy
      częściej powodują wypadki.

      2. W wypadkach tych zginęło:
      - spowodowane przez kierowców aut - 2842 osoby
      - spowodowane przez motocyklistów - 156 osób.

      Z kolei to po przeliczeniu na procenty oznacza, że niemal 2-krotnie większa
      liczba osób ginie w wypadkach motocyklowych.

      Drodzy wielbiciele 2 i 4 kółek OSTROŻNIEJ proszę na drogach, ponieważ nie
      jesteście na nich sami.

      PS. W swoich obliczeniach celowo pominąłem wypadki spowodowane przez kierowców
      ciężarówek, ciągników, rowerzystów i wreszcie pieszych.
      • pkrehbiel Coś nie bardzo 23.04.09, 13:31
        A skąd wziąłeś liczbę samochodów i motocykli?

        Uwzględniłeś, że na motocyklach przejeżdża się o wiele mniej
        kilometrów rocznie? (bo wiele osób nie jeździ zimą, bo wiele osób
        nie dojeżdża do pracy motorem)

        Jak to uwzględnisz, to ci wyjdzie, że prawdopodobieństwo
        spowodowania wypadku / kilometr podróży jest o wiele wyższe dla
        motocyklistów.
        • Gość: student socjologii Re: Coś nie bardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 14:28
          liczba zarejestrowanych samochodów i motocykli była podana w raporcie policji.

          Zgadza się, że na jazdę motocyklem jest tzw. sezon letni i ilość kilometrów
          przejechana motocyklem jest mniejsza. Tak naprawdę trudno wyliczyć tu dokładne
          prawdopodobieństwo (jest zbyt wiele czynników do uwzględnienia, w tym ludzka
          głupota). Nie jestem pewien, czy rzeczywiście można takie prawdopodobieństwo
          wyliczyć. Jednak zestawienie ilości wypadków z kilometrami dałoby pewnie wyniki,
          o których piszesz.

          Podałem jedynie liczby rzeczywistych wypadków spowodowanych przez konkretnych
          kierujących. W zestawieniu z liczbą aut/motocykli dało to takie dane.

          Istnieje stereotyp motocyklisty dawcy (widoczny zresztą w tej dyskusji), a ze
          stereotypami bardzo trudno się walczy.

          Mógłbym powiedzieć, żeby zakazać mężczyznom prowadzenia pojazdów, ponieważ
          powodują 78 % wypadków. Ale nie oto chodzi!!!
          I motocykle i samochody są tak naprawdę dla ludzi i to od nich zależy jak je
          wykorzystują.
          Liczba wypadków na naszych drogach jest naprawdę ogromna liczba, rocznie ginie w
          nich 5,5 tys. ludzi (2007 rok). Większość z nich ginie w wypadkach
          samochodowych. O motocyklistach się mówi, bo wypadki z ich udziałem są bardziej
          spektakularne, bardzo często ktoś ginie. W przypadku samochodu częściej kończy
          się na potłuczeniach, złamaniach, natomiast w mediach podaje się informacje o
          wypadku, gdy ginie kilka osób.

          Widziałem kilku nonszalancko jeżdżących motocyklistów i wielu kierowców (jest
          ich po prostu więcej na drogach). A przecież wystarczy popracować trochę nad
          kulturą jazdy i pomyśleć, że życie mamy jedno, a powodując wypadek narażamy
          także cudze życie.

          I wtedy będziemy tylko ułamkiem w statystyce ;)
        • Gość: radiomaniak70 ktoś powiedział :ze stereotypami trudno się walczy IP: *.class147.petrotel.pl 23.04.09, 17:43
          motocykliści (a do takich się zaliczam) to nie kamikadze pragnący zginąć w słusznej sprawie. Dlatego zalecam wszystkim kierującym nie tylko samochodami używać lusterek i mieć świadomość, że wypadek to (jak mówi definicja) zdażenie losowe.
          Kilkakrotnie miałem już okazję ratować się przed kolizją z porządnymi wożnicami którzy bez kierunkowskazu wykonują manewry nie patrząc nawet w lusterka, miałem także do czynienia z takimi którzy mimo kierunkowskazy "w lewo" skręcali w prawo, wyjeżdżali z drogi podporządkowanej prosto pod moje koło, a nawet takich którzy otwierali przede mną drzwi swojego samochodu, żebym nie mógł przejechać, bo "skoro jest korek to wszyscy mają stać w miejscu".
          Takie i inne buraczane okazy miałem okazję podziwiać zarówno na 2 jak i na 4 kołach i jeśli to piszę to dlatego że nadal żyję, natomiast gdyby w którymś z w/w przypadków doszło do wypadku ktoś znów opowiadałby o wariacie na motocyklu.
          Przez ostatnie lata jeździłem we Włoszech i powiem tak: Tam każdy kierowca albo ma motocykl/skuter, albo kiedyś miał, dlatego zachowuje się tak wobec innych, jak chciałby żeby inni zachowywali się względem niego.

          Tymczasem w Polsce króluje zasada: Ja mam samochód/motocykl i nikt mnie nie będzie pouczał jak go używać.

          Kampanie utwierdzające społeczeństwo w przekonaniu że motocykliści to całe zło naszych dróg, są widoczne wszędzie, w programie motoryzacyjnym zprzed roku (telewizja ogólnopolska) komentator powiedział coś w tym stylu: nadeszła wiosna, na drogach pojawili się motocykliści a wraz z nimi korki! Materiał filmowy pokazał co prawda warszawskie ulice kompletnie zatkane, ale na nich ani jednego motocyklisty. Nie szkodzi, ważne, że słowo zostało powiedziane. To dobrze, że o kryzys ekonomiczny nie posądzono kierowców jednośladów.

          Pozdrawiam wszystkich rozsądnych,
          Tomek.
          • Gość: Roastron Re: ktoś powiedział :ze stereotypami trudno się w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 01:42
            szkoda że nie opowiesz o tym jak staja w korkach włoscy
            kierowcy .... I OTWIERAJĄ DRZWI ŻEBY MOTOIDIOCI NIE MOGLI LAWIROWAĆ
            MIĘDZY SAMOCHODAMI !!!!!!
      • Gość: Roastron Warto popatrzeć inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 01:47
        po co bierzesz ogólna liczbe wypadków, popatrz na wypadki z udziałem
        motocykli i porównaj to z iloscia samochodów i motocykli, wtedy
        wyjdzie jak jeżdzą motoidioci, bo do "wypadkow" miedzy inymi
        drobnymi zdarzeniami zaliczaja sie tez stłuczki samochodów
        słuzbowych do czego musi byc wezwana policja !!!! a w miastach tego
        baaaaaaardzo dużo !!!
    • Gość: marcin motocykle są wszędzie i w tym jest problem... IP: 77.79.241.* 23.04.09, 18:08
      Dobra kampania, choć naturlanie może dotykać już poszkodowanych.
      Tylko czy odporni na zdrowy rozsądek użytkownicy jednośladów w ogóle
      zwrócą na to uwagę.
      Słynne hasło "motocykle są wszędzie" trafnie oddaje obraz
      korzystania z tego środka lokomocji, bo motocykle zamiast być
      wszędzie powinny poruszać się po pasach ruchu do tego wyznaczonych.
      Jak widzę przeciskających się z każdej strony motocyklistów to nie
      dziwię się wypadkom. Dla kampanii mimo brtulaności brawa za
      zmuszenie do myślenia i popieram głos, że to dobrze wydane pieniądze
      a dla policji gratulacje za odwagę podjęcia tematu w oryginalny
      sposób a nie tylko dla odfajkowania akcji.
    • Gość: Damian-S500 Z motocyklistów to najbardziej lubię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 20:55
      ...młode wdowy które po nich zostają. Pomagam im odnaleźć się w życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka