Dodaj do ulubionych

Lekarz zawinił, odchodząc od porodu?

IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 25.04.09, 00:13
"- Zrobiłem dokładnie to, co robią wszyscy lekarze, czyli wyszedłem podczas
dyżuru na chwilę do stołówki na obiad - mówi Jarmoliński."
Naturalnie doktory w czasie pracy lub dyzuru, nie moga jesc, siusiac i kupkac
bp mja "powolanie" i w przysiedze Hipokratesa o jedzeniu ani toalecie nic nie ma.
Obserwuj wątek
    • Gość: adam02138 Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.fas.harvard.edu 25.04.09, 02:57
      Moze kupkac, i co chce ale na dyzurze powinien byc natychmiast
      dostepny. Jak wlacza sie pager max 15 minut. Takie sa normy tam gdzie
      sie ludzi leczy.

      Jezeli komus sie ten rodzaj pracy nie podoba, jest pelno innych
      wspanialych zajec. Ale jak sie cos robi to trzeba robic porzadnie.
      Lekarz na dyzurze powinien miec pewnosc ze jest blyskawicznie
      osiagalny.
      • Gość: Wall-e Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.ksknet.pl 25.04.09, 08:37
        pager... hłe hłe hłe hłe... dobre....
        Za dużo się "dr Hausa" i innych amerykańskich seriali naoglądałeś. :)
        pagerów w polsce w użyciu nie ma.
        Już nie mówiąc o tym, że na komórki w szpitalach nie dzwonią, bo nie mają za co ani z czego. (w wielu szpitalach odcięto telefony z powodu oszczędności, a przynajmniej wychodzące połączenia).

        I gwarantuję Ci, że ogromna więszość lekazy w Polsce, gdyby wcześniej wiedziała, że tak będzie sytuacja w polskiej służbie zdrowia wyglądała XXI wieku, to albo by takich studiów by nie wybrała, albo już dawo uciekliby za granice, a teraz już im się nie chce, bo starych drzew sie nieprzesadza.
        • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 25.04.09, 12:23
          Proszę zwrócić uwagę na konstrukcję artykułu. Najpierw mamy szokujący tytuł: "Czy lekarz może odejść od porodu?" Człowieka trafia szlag, że taki konował odchodzi sobie od rodzącej pacjentki. W kolejnych akapitach atakuje się nas treściami w rodzaju "tylko przytomności drugiego lekarza zawdzięczamy", "miał być przy porodach, ale samowolnie opuścił salę" etc. Przez cały tekst autor artykułu epatuje nas też informacjami o sejmowych wyczynach lekarza, które nie mają nic wspólnego z pracą zawodową, ani tym bardziej z opisywanym wydarzeniem.Czytelnik jest coraz bardziej w..rwiony i z tego zdenerwowania może przeoczyć jedną linijkę tekstu w ostatnim akapicie, która całkowicie zmienia wydźwięk całości.

          Z tego jednego zdania dowiadujemy się, że lekarz był na 24-godzinnym dyżurze (zresztą nie sam, tylko z drugim lekarzem) i poszedł na obiad. Poród zaczął się podczas jedzenia obiadu, a jego nikt nie wzywał. Czyli nie działo się nic nadzwyczajnego. Będąc w szpitalnej stołówce mógł w ciągu kilku minut dotrzeć na oddział.

          Uważam, że dr Jarmoliński (niezależnie od mojej moralnej oceny jego działań w parlamencie) powinien podać autora artykułu do sądu za zniesławienie. Artykuł jest napisany sprzecznie z wszelkimi zasadami etyki dziennikarskiej. Przez kilka akapitów nachalnie sugeruje się wersję jednej strony, niezgodną zresztą ze stanem faktycznym (dyrektor szpitala nawet słowem nie wspomniał, że lekarz był po prostu na dyżurze), natomiast najistotniejszą informację przemyca się w jednym krótkim zdaniu na samym końcu tekstu. I to jest prawdziwy skandal. Działanie podobne, do słynnego tekstu Ziobry o pozbawianiu życia i w podobny sposób podważające zaufanie do lekarzy w Polsce.
          • eddiemaxfaktor Re: Lekarz ma pracowac w pracy 25.04.09, 15:02
            jedno burzy cala twoja konstrukcje: czy rzeczywiscie jadl obiad czy pojechal
            spotkac sie ze znajomymi np.zdarzylo mi sie spotkac z prywata specjalistow w
            trakcie obowiazkow -trudna do udowodnienia i nieskoszdliwa.. co nie znaczy ze
            jest to regula. tzn. ze latwo to zrozumiec.

            lub inaczej: dlaczego -biorac pod uwage te oczywistosci o ktorych piszesz-
            pierwszy wyrok byl nie korzystny [skoro byl na obiedzie z pewnoscia mial
            mozliwosc to zaznaczyc]; drugie orzeczenie mozna podciagnac pod obrone
            srodowiskowa i raczej to jest logiczne niz twoja karkolomna konstrukcja [a
            pomijajac srodowisko lekarskie, w koncu byl poslem, chocby chamem ale kontaktow
            narobil].
            sad jest od wydawania kategoeycznych opinii a w tej sytuacji sa watpliwosci
            nawet na tym etapie [ntt. mozna kolejny komentarz napisac].

            jestem przeciwny szkalowaniu. opis jest rzeczywiscie z szerokim negatywnym
            kontekstem. jednak nie wyssanym z palca no i linia obrony przyjeta przez lekarza
            jest dyskusyjna [co nie znaczy ze nie prawdziwa].

            a co do tendencyjnych artykulow: pis jest ten 'zly' apriorycznie i wiekszosci to
            nie przeszkadza mimo czesto obiektywnych faktow ktore temu przecza [przepraszam
            za kolokwialnosc ale sie na tym nie koncetruje].. nie jestem ich zwolennikiem,
            nie pluj na mnie z tego powodu. to tylko przyklad. dziennikarstwo rzadzi sie
            swoimi prawami; posel winien byc krystalicznie czysty co dopiero lekarz z tzw.
            wrecz ustawowa 'misja' ktory na dokladke byl poslem. niech obronca go broni a
            nie poszlaki. jak na moj gust to dobrze ze przytoczono ten fakt z jego
            zyciorysu, chociaz rzeczywiscie -zla forma- ale to jest gazeta i do tego peel

            ps. celowo pominalem kwestyje formy twojego komentarza [jego celowosc].
            • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 25.04.09, 15:41
              Drogi Edi,

              Jesteś niestety kolejną (po autorze tekstu) osobą koncentrującą się nie na
              faktach, a na opiniach, skojarzeniach i ocenach. Piszesz, że "jedno burzy moją
              konstrukcję"? Rzecz w tym, że ja nie stworzyłem żadnej konstrukcji. Zwróciłem
              tylko uwagę na fakt, że dopiero w ostatnim akapicie pada najważniejsze zdanie
              całego tekstu: że lekarz był na dyżurze. Każdy, kto zna specyfikę 24-godzinnych
              dyżurów wie, jak to zdanie jest ważne.

              Nie jestem również autorem wzajemnie sprzecznej tezy, że lekarz "odszedł od
              porodu" (tak jest w tytule) a jednocześnie poród rozpoczął się pod jego
              nieobecność i jedynie przytomność innego lekarza pozwoliła na jego bezpieczny
              przebieg (tak jest w tekście artykułu).

              Co do zarzutu, że jeden z wydziałów sądu wydał wyrok korzystny dla dyrekcji
              szpitala, chcę zwrócić uwagę, że w zacytowanej części uzasadnienia można
              przeczytać, że ów sąd uznał, że samowolne opuszczenie miejsca pracy pozwala
              zwolnić pracownika nawet wtedy, kiedy ma ochronę związków. Nie wiemy, czy sąd
              odniósł się do zasadności zarzutu o opuszczeniu miejsca pracy przez lekarza. Nie
              wiemy również, jaka była treść pozwu. Nie chcę tu tworzyć żadnych "konstrukcji",
              ale jedno wiem na pewno: to kolejne niedociągnięcie dziennikarza, który szerzej
              rozwodzi się wyłącznie nad kwestiami potwierdzającymi jego i dyrektora wersję.

              Co do argumentu o PiS-ie, chciałbym zauważyć, że na temat żadnego z ugrupowań
              politycznych nie napisałem ani słowa. Zwróciłem natomiast w moim komentarzu
              uwagę na niewłaściwość mieszania polityki z pracą lekarza. To Ty mieszasz te
              dwie dziedziny życia. Nie wiem też, co tak przeszkadza Ci w formie mojego
              komentarza (nad którą celowo się nie rozwodzisz). Co do jego celowości,
              informuję Cię, że celem mojego komentarza było pokazanie, jak oczywistą
              manipulacją posłużył się w tym tekście dziennikarz.

              I kwestia ostatnia: nie bronię dr Jarmolińskiego, ponieważ go nie znam. Nie
              wiem, czy jadł obiad, czy pojechał spotkać się ze znajomymi. Wiem natomiast, że
              autor tego tekstu popełnił dzieło skandalicznie stronnicze i nierzetelne.
              Istnieje bowiem diametralna różnica pomiędzy "odejściem od porodu",
              "opuszczeniem sali bez pozwolenia", czy "opuszczeniem stanowiska pracy", a
              zrobieniem sobie przerwy w 24-godzinnym dyżurze przez lekarza podczas, kiedy nie
              odbywa się poród. I tą właśnie kwestią zajmował się, właściwy dla tej kwestii,
              sąd pracy.
              • Gość: neonatolog Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 20:07
                poród odbył się około południa w dzień bynajmniej nieświąteczny.
                Dyżur zaczynał się po 14:35
                • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 25.04.09, 21:14
                  Dyżury, panie "neonatolog" (ciekawe, czy chociaż wiesz, co to znaczy...)
                  zaczynają się zawsze o godzinie 7.00 i tak też się kończą.
                  • Gość: NEONATOLOG Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 22:46
                    CHYBA W TWOJEJ IZBIE PORODOWEJ
                    • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 26.04.09, 00:31
                      Chamski krzyk nie zmieni tego, że w każdym szpitalu i na każdej izbie przyjęć
                      (coś takiego, jak "izba porodowa" oczywiście nie istnieje, może Ty się urodziłeś
                      w izbie, ale to nie powód nazywać ją porodową) dyżury mają po 24 godziny i
                      trwają od 7 rano do 7 rano. W dni powszednie pomiędzy godziną 7 rano i 15 na
                      oddziale są ponadto obecni wszyscy pozostali lekarze.

                      A teraz do książek. Podszkol się, no chciałeś zabłysnąć, ale znów nie wyszło...
                      • Gość: neonatolog Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 11:15
                        Jeżeli jest jak mówisz to kto i ile ma płacone za pracę i w których
                        godzinach. To jak nazwiewmy pracę od 7:00 - 14:35. Rozumiem, że
                        inwewktywy to ostatnia twoja broń.

                        Jakubowska też tak robiła. Wszystko do czasu. Nkieudolne jej
                        naśladowanie w odracaniu kota ogonem nie buduje wiarygodności.

                        Aha i daruj sobie okreśłenia typu idiota. To tylko świadczy o tobie
                        • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 27.04.09, 01:48
                          Gość portalu: neonatolog napisał(a):

                          > Jeżeli jest jak mówisz to kto i ile ma płacone za pracę i w których
                          > godzinach. To jak nazwiewmy pracę od 7:00 - 14:35. Rozumiem, że
                          > inwewktywy to ostatnia twoja broń.

                          Jest tak, jak mówię. Lekarz ma co miesiąc płaconą pensję za etat w szpitalu i w
                          ramach tegoż etatu musi "odbębnić" normalne godziny pracy na oddziale (od 7 do
                          14:35 w dni powszednie). Poza normalnymi godzinami pracy lekarz ma prawo, ale i
                          obowiązek odbycia dyżurów 24-godzinnych. Płacone ma za każdą z tych 24 godzin
                          (około 75 złotych za godzinę, czyli ok. 1800 złotych za dyżur). Wielokrotnie
                          planowano rozliczanie dyżurów tylko w godzinach 14 - 7 rano, ale lekarze
                          prostestowali.

                          Rozumiem, że inwektywą jest dla Ciebie zwrócenie uwagi, żebyś nie krzyczał?

                          >
                          > Jakubowska też tak robiła. Wszystko do czasu. Nkieudolne jej
                          > naśladowanie w odracaniu kota ogonem nie buduje wiarygodności.
                          >

                          Nie wiem, a kim mówisz i szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Kota ogonem
                          odwracasz Ty (chyba, że pisanie bredni i nieprawdy wynika ze zwykłego braku wiedzy).

                          > Aha i daruj sobie okreśłenia typu idiota. To tylko świadczy o tobie

                          W żadnej mojej wypowiedzi takie określenie się nie pojawiło. Krzyczysz, piszesz
                          głupoty i wpadasz w histerię. Zarzucasz innym to, co sam robisz. Ogarnij się
                          chłopcze, bo żal patrzeć na to, co wyprawiasz.
                          • Gość: neonatolog Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 07:15
                            Wszystko co do tej pory napisałeś świadczy niezbicie o twojej
                            inteligencji. Niestety inteligencji w świadomej służbie kłamstwu.

                            Na szczęście dla prawdy są jeszcze miesięcznde grafiki dyżurów.

                            [i]No i ostatecznie w kontekście sprawy mogę pozostac idiotą,
                            Nawet mi z tym dobrze
                            [/i]
                            • pereiro Re: Lekarz ma pracowac w pracy 28.04.09, 01:18
                              Podaję Ci przykłady, dowodzę swoich racji, przeprowadzam wywody logiczne.
                              Niestety jedyną odpowiedzią, na jaką Cię stać jest zarzucanie mi kłamstwa. Nie
                              precyzujesz nawet, na jakiej podstawie tak twierdzisz, ani które moje słowa są
                              kłamstwem. Trudno dyskutować z taką czystą retoryką.

                              Co do słowa "idiota", sam go użyłeś w odniesieniu do swojej osoby, ale cieszę
                              się, że jest Ci z tym dobrze :)
                      • Gość: neonatolog - ps. Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 11:18
                        A propos izb porodowych.
                        no właśnie ich na szczęście już nie ma.

                        Przeszły do niechlubnej przeszłości, jak i TY
                      • Gość: tensam nietakisam Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 11:26
                        "POZA TYM GDYBY TO BYŁA IZBA PORODOWA RODEM Z PRL TO RZECZYWIŚCIE
                        NIE BYŁOBY W TYM NIC DZIWNEGO, ŻE NIE MA LEKARZA TYLKO SĄ POŁOŻNE.
                        IZBY PORODOWE ODESZŁY DO NIECHLUBNEJ PRZESZŁOŚCI.
                        AKTUALNIE W SZPITALACH SĄ BLOKI PORODOWE NA ODDZIAŁĄCH POŁOŻNICZYCH,
                        lEKARZ MA TAM PODSTAWOWY OBOWIĄZEK POLEGAJĄCY NA ZABEZPIECZENIU
                        PRAWIDŁOWEGO PRZEBIEGU PORODU, NADZORU NAD AKCJĄ PORODOWĄ I
                        NATYCHMIASTOWYM REAGOWANIU W PZRYPADKU, GDY ZACZYNA SIĘ DZIAC COŚ
                        ZŁEGO.

                        TEN OTO LEKARZ NIEDOPEŁNIŁ TEGO PODSTAWOWEGO OBOWIĄZKU. NA
                        SZCZĘŚCIE DLA TEJ KOBIETY NIC NIKOMU SIĘ NIE STAŁO. TAK NAWIASEM
                        MÓWIĄC SZCZĘŚCIE MA RÓWNIEŻ TEN LEKARZ. BO PRZY TAKIM ZACHOWANIU,
                        GDYBY COŚ SIE STAŁO JEGO SUMIENIE, ALE I TEŻ FIZYCZNA WOLNOŚC BYŁYBY
                        NARAŻONE NA SZWANK. PRZYKŁADY MOŻNA ODNALEŹC W INFORMACJACH Z SAL
                        SĄDOWYCH POLSKI, CHOCBY KILKA DNI TEMU"

                        Nic dodac nic ując
          • Gość: rezorblade Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.broker.com.pl 25.04.09, 19:41
            R A C J A ! oto dziennikrstwo w stylu krakowskiej ekipy GW.
      • Gość: tosc Re: Lekarz ma pracowac w pracy IP: *.Kuso.osi.pl 25.04.09, 10:21
        Nikt go nie przykuł łańcuchem do etatu ! Niech się zwolni z etatu i
        wyjedzie za granice. Tam na niego czeka stanowisko za górę dolarów !
    • Gość: m Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.autocom.pl 25.04.09, 06:55
      z opisu wynika, ze koles to menda, ktora kreci przez cale zycie. w pudle
      powinien siedziec za te glosowania na dwie rece. szkoda ze jest lekarzem, bo
      tylko psuje opinie calej grupie zawodowej.
    • Gość: mycha Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.vs.shawcable.net 25.04.09, 06:59
      za to na pewno moga palic fajki i pic lakohol hehehehehe
    • Gość: Rober Oby sędzia z sądu pracy trafiłna takiego lekarza IP: *.ztpnet.pl 25.04.09, 07:25
      i oby go zostawił anstole operacyjnym - a potem nie ten super sędzia
      który jesy fachowcem orzeknie sprawiedliwie o winie i czy takie
      zachowanie nie jest rażącym naruszeniem obowiązków i etyki
      lekarskiej - czasami mam wrażenie ,że część naszych sędziów swoją
      edukację zakończyło na czytaniu prawa rzymskiego i to po łacinie bo
      nic nie rozumie alo interpretuje opacznie prosta rzecz - WYDAĆ
      BEZSTRONY SPRAWIEDLIWY WYROK, śmiem wątpić czy akurat taki wyrok
      spełania kryteria !
      • Gość: F Re: Oby sędzia z sądu pracy trafiłna takiego le IP: *.kielce.vectranet.pl 25.04.09, 07:59
        To samo miałem napisać.
        Pozdrowienia !
    • sonqo Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? 25.04.09, 07:26
      Już to widzę, twój bliski umiera, bo konował który miał się nim zajmować poszedł
      na obiad. Rozumiesz znaczenie słowa dyżur, koleś miał być na miejscu w
      gotowości, a nie na objedzie. Menda, znam takich. Kiedyś złamałem nogę, to była
      niedziela, pojechałem na ostry dyżur i czekałem 30 minut, aż "dyżurny" lekarz
      przyjedzie z domu, chociaż powinien swoją dupę trzymać w szpitalu.
      • Gość: x Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: 194.187.55.* 25.04.09, 07:31
        uspokój się, może miał dyżur na telefon, a nie na miejscu
      • Gość: optymista Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 08:14
        lekarz też człowiek,pewnie na sali porodowej była jedna lub dwie
        położne i jeszcze ten który podobno odbierał poród ,chocaż jak znam
        życie to większośc porodów odbierają położne , jeżeli pracujesz
        przez 17 lub 24 godziny (tyle zwykle trwa dyżur) to warto jednak
        zjeść jakiś posiłek. czy ten uraz to tylko nogi a głowa nie
        uszkodzona ?
        • sonqo Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? 28.04.09, 11:02
          Jesteś hipokrytą. Jak się ma dyżur to bierze się ze sobą kanapki i je się obok w
          pokoju socjalnym, a nie idzie się na obiad na stołówkę.
      • Gość: MissyH Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.ksknet.pl 25.04.09, 08:32
        Z całym szacunkiem, ale sonqo-jesteś idiotą. Wiesz ile trwa dyżur?
        24 godziny. Spróbuj nie jeść przez taki okres, co drugi, trzeci dzień (tak często lekarzom wypada dyżur w szpitalu).
        A co do przychodzenia z domu, to jest coś takiego jak "dyżur na wezwanie" i jest to w pełni zgodne z prawem. Powinieneś się cieszyć, że w ogóle Cię przyjeli, zamiast odesłać do innego szpitala, tak jak to robią nagminnie w wielu placówkach z powodu niedoboru pracowników.

        Radziłabym najpierw próbować się czegoś dowiedzieć, a dopiero potem krytykować, zamiast się ośmieszać.
        • Gość: wtajemniczony Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 20:28
          Ale to się stało w normalnych godzinach pracy - poza dyżurem. TO
          NAPRAWDĘ PRZESĄDZA SPRAWĘ.


          POZA TYM GDYBY TO BYŁA IZBA PORODOWA RODEM Z PRL TO RZECZYWIŚCIE
          NIE BYŁOBY W TYM NIC DZIWNEGO, ŻE NIE MA LEKARZA TYLKO SĄ POŁOŻNE.
          IZBY PORODOWE ODESZŁY DO NIECHLUBNEJ PRZESZŁOŚCI.
          AKTUALNIE W SZPITALACH SĄ BLOKI PORODOWE NA ODDZIAŁĄCH POŁOŻNICZYCH,
          lEKARZ MA TAM PODSTAWOWY OBOWIĄZEK POLEGAJĄCY NA ZABEZPIECZENIU
          PRAWIDŁOWEGO PRZEBIEGU PORODU, NADZORU NAD AKCJĄ PORODOWĄ I
          NATYCHMIASTOWYM REAGOWANIU W PZRYPADKU, GDY ZACZYNA SIĘ DZIAC COŚ
          ZŁEGO.


          TEN OTO LEKARZ NIEDOPEŁNIŁ TEGO PODSTAWOWEGO OBOWIĄZKU. NA
          SZCZĘŚCIE DLA TEJ KOBIETY NIC NIKOMU SIĘ NIE STAŁO. TAK NAWIASEM
          MÓWIĄC SZCZĘŚCIE MA RÓWNIEŻ TEN LEKARZ. BO PRZY TAKIM ZACHOWANIU,
          GDYBY COŚ SIE STAŁO JEGO SUMIENIE, ALE I TEŻ FIZYCZNA WOLNOŚC BYŁYBY
          NARAŻONE NA SZWANK. PRZYKŁADY MOŻNA ODNALEŹC W INFORMACJACH Z SAL
          SĄDOWYCH POLSKI, CHOCBY KILKA DNI TEMU


          PS.
          W UZUPEŁNIENIU NALEŻY PODKREŚLIC, ŻE WRAZ Z ODEJŚCIEM OD KONCEPCJI
          IZB PORODOWYCH I ZORGANIZOWANIU OPIEKI NA RODZĄCĄ KOBIETĄ I JEJ
          DZIECKIEM W OPARCIU O LEKARZY: GINEKOLOGA I NEONATOLOGA ŚMIERTELNOŚC
          OKOŁOPORODOWA ULEGŁA ZNACZNEJ POPRAWIE I AKTUALNIE JEST NA
          ABSOLUTNIE ZADAWALAJĄCYM POZIOMIE. aLE TYLKO TAM GDZIE cI LEKARZE
          WYPEŁNIAJĄ PRZYNAJMNIEJ TE PODSTAWOWE I WYŻEJ WYMIENIONE OBOWIĄZKI,
          ps
        • sonqo Sorki ale niestety to Ty jesteś idiotą. 28.04.09, 11:06
          Jak się ma dyżur to bierze się ze sobą kanapki i je się obok w
          pokoju socjalnym, a nie idzie się na obiad na stołówkę. "Ostry dyżur na
          wezwanie" rozumiem to tak karetka na sygnale przywozi wykrwawiającego się gościa
          z wypadku, lekarz kończy obiad w domu, i zgodnie z przepisami 50km/h dojeżdża do
          nieboszczyka. Byłem na OSTRYM dyżurze i nie była to Kozia Wólka.
      • Gość: martekk Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:01
        dokladnie - menda jak kazdy tzw. lekarz. ciekawe czy nauczyciel jak
        poczuje nagły głód, albo kontroler lotów, to też w połowie
        lekcji/lub naprowadzania samolotu, kiedy nic sie nie dzieje moze
        wyskoczyć na obiad do stołówki.> Jak myslisz doktorku?Oooooo
        przepraszam z tym mysleniem, bo fo tego trezba być nawykłym!
        • ponika Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? 25.04.09, 11:18
          Nie słyszałam, żeby nauczyciel pracował 32h ciągiem (8h normalnej pracy, 16h
          dyżuru i 8h pracy z następnego dnia), podobnie kontroler lotów. Obawiam się, ze
          kontrolera w 10h wywaliliby do domu z tekstem,że ma odpocząć, żeby nie narażać
          pasażerów. Widać w Polsce można pracować ponad dobę i w 30tej godzinie
          operować... Osobiście wolałabym, żeby na mojej operacji był jednak wypoczęty
          (wyspany, najedzony etc) zespół.
      • Gość: wdr podczas prawidłowego porodu lekarz jest zbędny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 10:15
        odbieraniem porodu zajmują się położne. lekarz szyje krocze i takie tam.
        • white_rabbit Re: podczas prawidłowego porodu lekarz jest zbędn 25.04.09, 10:37
          Ale wy bzdury wypisujecie... Gdyby przy moim porodzie nie bylo lekarza to nie
          wiem czy dzis mialabym synka. Podobnie jak dziewczyna z sali obok (bo chyba nie
          ma juz wspolnych sal porodowych). Obie po kilku godzinach porodu naturalnego
          potrzebowalysmy cesarki, ja potrzebowalam natychmiast, czyli zanim jasnie pan
          doktor dowloklby sie z obiadku pewnie synek juz by sie udusil.
          Skad pewnosc ze porod bedzie bez komplikacji?
          Oj jak czytam takie bzdury to mam ochote tych konowalow tylko na kase sie
          sliniacych do diabla wyslac... emigrujcie sobie wszyscy tylko najpierw zwroccie
          panstwowe pieniadze za wasze bardzo drogie studia. Gdy wreszcie na studia
          medyczne (jak w USA np) trzeba bedzie zaciagac ogromny kredyt to sie paniom i
          panom konowalom odechce grozic emigracjami. Studiujcie zagranica i tam sobie
          zostawajcie.
          • dr_ka Re: podczas prawidłowego porodu lekarz jest zbędn 25.04.09, 12:05
            Więc Ty tez oddaj kasę za swoja zawodówkę. Co za naród..
          • pereiro Re: podczas prawidłowego porodu lekarz jest zbędn 25.04.09, 12:11
            white_rabbit napisała:

            > Ale wy bzdury wypisujecie...

            Tak się składa, że samo urodzenie dziecka, to jeszcze nie jest wiedza o
            położnictwie. Właśnie poniżej udowodniłaś, że sama piszesz kompromitujące wręcz
            bzdury.

            > Gdyby przy moim porodzie nie bylo lekarza to nie
            > wiem czy dzis mialabym synka.

            Lekarz zawsze jest podczas porodu. Na dyżurze, można go wezwać, kiedy coś się
            dzieje.

            > Podobnie jak dziewczyna z sali obok (bo chyba nie
            > ma juz wspolnych sal porodowych).

            Są. Takich jest większość.

            > Obie po kilku godzinach porodu naturalnego
            > potrzebowalysmy cesarki, ja potrzebowalam natychmiast, czyli zanim jasnie pan
            > doktor dowloklby sie z obiadku pewnie synek juz by sie udusil.

            Sama nie wiesz, co piszesz. Natychmiast, czy po kilku godzinach? Ponadto na
            każdym etapie porodu oraz przed nim można stwierdzić konieczność cesarki. Taką
            decyzję podejmuje lekarz, więc siłą rzeczy musi być obecny.

            > Skad pewnosc ze porod bedzie bez komplikacji?

            Nigdy tego nie wiadomo i dlatego zawsze na dyżurze jest lekarz.

            > Oj jak czytam takie bzdury to mam ochote tych konowalow tylko na kase sie
            > sliniacych do diabla wyslac... emigrujcie sobie wszyscy tylko najpierw zwroccie
            > panstwowe pieniadze za wasze bardzo drogie studia.

            Proponuję, żebyś najpierw zwróciła państwu pieniądze za własną edukację, od
            podstawówki począwszy. To zmarnowana kasa. Nie potrafisz nie tylko pisać bez
            błędów, ale nawet elementarne myślenie Cię przerasta.

            > Gdy wreszcie na studia
            > medyczne (jak w USA np) trzeba bedzie zaciagac ogromny kredyt to sie paniom i
            > panom konowalom odechce grozic emigracjami. Studiujcie zagranica i tam sobie
            > zostawajcie.

            Rozumiem, że postulat dotyczy wszystkich kierunków studiów?
            • eddiemaxfaktor Re: podczas prawidłowego porodu lekarz jest zbędn 25.04.09, 15:09
              a ten komentarz potwierdza moje domysly o twoim niezdrowym zaangarzowniau ntt.
              ty cieta riposto od siedmiu bolesci
      • Gość: poożna Nie. IP: 150.254.209.* 25.04.09, 10:28
        To była tylko płytka wymówka, żeby gościa wyrzucić z pracy.
        Lekarza nigdy (!!!) nie ma przez cały czas porodu na sali pacjentki.
        Trzeba by zwolnić dyscyplinarnie wszystkich ginekologów w kraju.
        Poza tym poród w 90% to leżenie i stękanie. Położna jest potrzebna
        może przez 5% czasu, a lekarz przez 1%, tylko w końcowej fazie
        porodu oraz wtedy, kiedy coś się zaczyna dziać nie tak.

        A co do 30 min to miej pretensje do dyrektora, że lekarz był
        zatrudniony pod telefonem, a nie do lekarza.
        • Gość: gość portalu Chyba nie jesteś położną... IP: *.sds.uw.edu.pl 25.04.09, 12:07
          > Poza tym poród w 90% to leżenie i stękanie.

          Lub jeśli nią jesteś, to fatalną - z tego pokolenia, co lubi mieć wygodnie, a
          uważa, że dziecko i kobieta mogą mieć pod górkę. Dosłownie i w przenośni.
          Wygodniej pani położnej, jak kobieta leży i się męczy, walcząc z siłami
          grawitacji i wypychając dziecko. Ale żeby rodzącej było wygodniej, to by się już
          pani położna musiała postarać...
      • Gość: menda Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 10:37
        To jedź głupku na Zachód, tam do takiej pierdoły jak złamana noga
        specjalnie lekarza nikt nie ciąga. Jak będzie coś poważniejszego, to
        przyjdzie i przy okazji obejrzy i nogę. A że po 6 godzinach...
      • Gość: konowal Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: 212.183.134.* 25.04.09, 10:58
        A jak by mu się chciało sr..., to też nie mógłby wyjść.
        Miałby nasr... na środku sali porodowej?
        Do porodu fizjologicznego - bez kmplikacji- nie jest potrzebny
        lekarz!
        Wystarczy najzupełniej położna.
        W wielu krajach kobieta ciężarna i rodząca nie widzi ani razu
        ginekologa, tylk polożną i lekarza rodzinnego. I co?
        Absolutnie nic! Nie ma afery!
    • Gość: ***** Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.04.09, 07:46
      Lekarz o którym jest artykuł jest doskonałym fachowcem, ale pomijając to to
      pokażcie mi lekarza który w trakcie np 10 godzinnego porodu siedzi i patrzy w
      pacjentkę w każdej sekundzie.
      A tak naprawdę to znowu polityka SLD(lekarz)-PO(dyrektor).
      I koniec ekscytacji, a dla własnego interesu dyrektor "zaprasza" swoich lekarzy
      do sądu, za szpitalne pieniądze, których i tak jest mało.
      • Gość: rydy Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.cityconnect.pl 25.04.09, 08:13
        Moze i fachowcem w głosowaniu na dwie ręce. Fachowiec sam się obroni i nie wykorzystuje w tym celu związków zawodowych.
    • Gość: rydy Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.cityconnect.pl 25.04.09, 07:57
      Facet który był ukarany przez komisję etyki za głosowanie na dwie ręce. To samo za siebie mówi. Tłumaczenie, że nic się nie stało pacjentce to przejaw ignorancji. Co do sądu to może jednak przeszkolić sędziów, co to zwolnień związkowca przy dyscyplinarce, bo takie bąki sadzą że szkoda gadać. Dość już świętych krów pod ochroną. zacznę działać w związkach albo założę swój związek i będę łamał prawo a nikt mi nic nie zrobi. To jest wyjście.
    • Gość: FulkoSS Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.kielce.vectranet.pl 25.04.09, 07:57
      Głosował na dwie ręce ?
      Jedną uciąć i po kłopocie !

      A na poważnie : czego innego można się spodziewadź po komuchu ?
    • czarna_rozpacz cd. polskiego szamba 25.04.09, 08:02
      jeden glosuje na cztery rece,
      a drugi wyrzuca go za to ze poszedl na obiad,
      mam nadzieje,
      ze oboje za swoja glupote nie beda placic pieniedzmi publicznymi,
    • Gość: mecc Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.lublin.mm.pl 25.04.09, 08:14
      generlanie odbieranie porodu nalezy do poloznej. i nie wierze ze nie bylo jej na
      sali porodowej. lekarz przy porodzie?? dobre sobie...;D zazwyczaj przychodzi po
      porodzie...
      tak naprawke przy prawidlowym porodze, bez komplikacji lekarz jest niepotrzebny
    • Gość: mm Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.aster.pl 25.04.09, 08:19
      >i tylko dzięki przytomności innego lekarza udało się szczęśliwie odebrać poród<

      Litości. Jak gatunek ludzki zdołał przetrwać do czasu wynalezienia ginekologów-położników doprawdy nie wiem...
      • Gość: re Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.acn.waw.pl 25.04.09, 08:51
        wyjątkowa menda, która powinna na koach wylecieć z pracy, a nie się "odwoływać".
        zero etyki i zero honoru...
    • Gość: zdalny w/w wprowdził poród zdalny więc nie jest potrzebny IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 09:18
      logiczne
    • Gość: M.Świątkowski Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.09, 09:19
      Póki nie zabierze się sądom wszystkich,specjalnych uprawnień,póty
      będziemy mieli takie "kwiatki".Spora część sędziów kpi sobie ze
      społeczeństwa psując opinię całej reszcie.!!! Z tą Naczelną Radą
      Adwokacką też trzeba skończyć natychmiast by młodzi prawnicy /często
      mądrzejsi i lepsi od swoich starszych kolegów/ mogli lepiej służyć
      społeczeństwu. Ty "dziwny" SEJMIE,weź to pod uwagę natychmiast.!!!
    • Gość: :-) Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:29
      tam chyba było napisane, że odszedł i dopiero zaczął się poród :-)

      co do operacji, w takim przypadku - nie na stole, ale przed operacją :-)

      lekcja w szkole trwa 45 min i ma przerwę, a lekarz musi być 24h - wyobrażasz
      sobie tyle nie jeść ??? mnie się już słabo robi po 8h bez jedzenia
    • Gość: zenon CBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:35
      Szkoda, że jeszcze nie było CBA gdy ten Pan był dyrektorem szpitala
      w Nowym Targu!!!
    • Gość: Pruszkowiak Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 09:38
      Jarmolisiu a moze ja cie zbadam?
    • Gość: zaphod Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.237.spine.pl 25.04.09, 10:09
      W Polsce porody przyjmują położne i nie jest to jakiś zwyczaj czy lenistwo
      lekarzy tylko takie jest prawo. Lekarz przychodzi na końcu przywitać nowego
      obywatela tego durnego kraju i ewentualnie zszyć matkę jeśli coś strzeliło przy
      porodzie.
      • Gość: gp coś strzeliło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 10:15
        Jeśli coś strzeliło, to raczej 9 miesięcy wcześniej. Na przykład:
        gumka!
    • Gość: 454 "Wszyscy tak robią.." IP: *.chello.pl 25.04.09, 10:16
      szok
    • koperer345 Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? 25.04.09, 10:43
      ZawiniłSprawdzcie to, w
      przepisach jest jasno określone:/
      -
      • Gość: pytanie Zgłosił już ktoś tego spamera? IP: *.tvgawex.pl 25.04.09, 22:36
        Ja aktualnie nie jestem w stanie, ale u dołu strony jest tam link do zgłoszenia.
        Myślę, że wystarczy wkleić do maila ten URL do komentarza spamera.
    • j-50 Do stołówki? 25.04.09, 10:44
      A może raczej na "małpeczkę"? Oczywiście "pępówkę"!
      • ponika Re: Do stołówki? 25.04.09, 11:21
        Jakieś dowody, czy po prostu zawiść i głupota z Twojej strony? Za takie teksty
        można beknąć w sądzie :)
        • pia.ed W Szwecji ... 25.04.09, 11:50

          W Szwecji lekarza przy porodzie nie ma, tylko polozna z mlodsza
          pielegniarka do pomocy.

          W duzych oddzialach polozniczych potrafi byc 8 pojedynczych sal
          porodowych, i tylko jeden lekarz ktory zreszta siedzi w dyzurce,
          a w nocy spi ...

          Polozne robia wszystko: od rozpoznawania ciazy, opieka nad ciezarna,
          porodem razem z ew.szyciem,
          i opieka w przychodni po porodzie kobiety.

          Oczywiscie chodzi tu o normalna ciaze.
    • Gość: wika123 Re: Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.236.spine.pl 25.04.09, 12:41
      Zwykły szubrawiec i śmieć. Jego zachowanie jako p-osła wszystko o
      nim mówi.
    • rychu007 Wyborcza osiąga poziom brukowca 25.04.09, 15:12
      gazeta , która puszcza takie teksty wchodzi w sferę najniższą. Posty także
      pochodzą w dużej części z warstwy planktonowej. Im mniejsze pojęcia o sprawie
      tym większa wiedza rodem z serialu telewizyjnego i plotek małomiasteczkowego
      targowiska. Z tekstu wynika jasno, że dyrektor szpitala chce faceta "wrobić" w
      dętą afere. Przypuszczam, że faciu jako lekarz jest sumienny bo na przeciętnego
      znaleźli by coś lepszego jak opszczenie miejsca pracy (czyli porodówki). Na to
      złapią tylko kobiety, które skończyły swoją edukację w 5 klasie podstawówki i
      wioskowych ćwierćinteligentów.
      A tak naprawdę to nie znam lekarzy, którzy składali by coś takiego jak przysięge
      Hipokratesa. To wydumki podejrzanej proweniencji dla panien służących. I bardzo
      dobrze bo w przysiędze Hipokrates nie ma czegoś o ratowaniu życia, niesieniu
      pomocy i innych bzdur wymyślonych przez tanich literatów przed laty.
      • Gość: lekko z boku Re: Wyborcza osiąga poziom brukowca IP: *.chello.pl 26.04.09, 15:16
        > gazeta , która puszcza takie teksty wchodzi w sferę najniższą. Posty także
        > pochodzą w dużej części z warstwy planktonowej.

        Gazeta celuje w inteligentów! Więc forowicze raczej nie rekrutują się spod budki
        z piwem, tylko są chlubnym kwiatem polskiego społeczeństwa - wykształconym,
        światłym, otwartym, postępowym i nowoczesnym. Więc deprecjonowanie tak gazety
        jak i forowiczów jest dużym nietaktem, a wręcz zakrawa na obrazoburstwo...
    • Gość: serfer Lekarz zawinił, odchodząc od porodu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 18:09
      Kar półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata zażądała w
      środę prokuratura podczas procesu dwóch lekarzy-ginekologów ze
      szpitala wojewódzkiego w Olsztynie, oskarżonych o brak nadzoru nad
      rodzącą.
      W wyniku tego noworodek urodził się ciężko chory,
      niezdolny do samodzielnego życia.

      Sąd rejonowy w Olsztynie zakończył proces; wyrok wydany zostanie we
      wtorek, 28 kwietnia. Prokuratura chce także by ginekolodzy zapłacili
      kary grzywny po 5 tys. zł każdy oraz nawiązki dla pokrzywdzonej po 8
      tys. zł każdy. Obrońcy oskarżonych wnieśli o uniewinnienie.

      Dwaj ginekolodzy Mariusz P. i Tomasz W. są oskarżeni o to, że w
      sierpniu 2004 roku nie zachowali należytej ostrożności, nie
      prowadzili stałego nadzoru nad jedną z rodzących i płodem, w wyniku
      czego doszło do komplikacji, które spowodowały nieodwracalną, ciężką
      chorobę u noworodka.

      czytaj dalej


    • Gość: W.L.S jego miejsce jest w związku zawodowym i w polityce IP: *.autocom.pl 25.04.09, 21:24
      Czy istnieje możliwość oczyszczenia środowiska lekarskiego z osób
      lekceważących swoje obowiązki, niechlujnych, nieprofesjonalnych, jeżeli są
      reprezentowani przez związki zawodowe, które chronią takich osobników? Lekarze
      z SLD powinni leczyć tylko polityków SLD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka