Gość: Jojo
IP: *.looz.com.pl
29.01.02, 21:03
Chcialbym niniejszym zainaugurowac transcendentalny poczatek noweli
autobiograficzno-robotniczo-chlopskiej o tolerancyjnym przekazie pt. "Sperma na
witrynie"... Kazdy mniej lub bardziej tworczy proszony jest o dopisanie paru
wersow... Here we go...
"...poczul, ze zaczyna zjadac go strach. ale nie taki, do jakiego zawsze byl
przyzwyczajony. lek przed ojcem chamem i matka neurotyczka, przed
niespelnieniem we wlasnych oczach, przed niespelnieniem w oczach kaczorka...
ten lek oswoil... oswoil jak narowistego mustanga z prerii, ktory w swej
naiwnosci, ale i ambicji sadzi, ze nie da sie okielznac... a jednak...
okielznal strach ktory przepelnial trzydziesci cztery i pol wiosny jego
zycia... udalo mu sie cos, co wielu jego pacjentom z kozetki na oddziale
psychiatrii nie uda sie nigdy...
ocknal sie z zadumy... Ja pierdole, ale sie boje!!!!!!!!"
.....
.....