Gość: balusz IP: *.kolornet.pl 17.06.09, 00:22 Panu Loeglerowi powinni odebrać tytuł architekta. Wtedy już więcej podobnego paskudztwa by nie zaprojektował. Ta opera to Himalaje brzydoty, braku smaku i gustu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Krakus W operze szukają winnych usterek IP: *.chello.pl 17.06.09, 00:51 A w Krakowie jest Opera... Romualda Loeglera... Szkoda tylko, że taka paskudna i niefunkcjonalna, koleś powinien bana dostać na projektowanie czegokolwiek w tym miście, czego sie nie dotknie to spieprzy np. Centrum E, przeciekająca kaplica w Batowicach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRK Re: W operze szukają winnych usterek IP: *.zax.pl 17.06.09, 01:08 i jeszcze budynki UEK, szpitala Jana Pawła II, które też zostały swego czasu zalane. I facet zawsze zgania na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty A na kogo ma zganiać?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 01:13 Na siebie?! (c: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Expismak W operze szukają winnych usterek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 01:47 Pan Loegler wielu rzeczom (jako architekt) uwierzyl, np. ze promien skretu auta wynosi ponizej 5 m, stad podziemne parkingi na pewnej krakoskiej uczelni jakie zaprojektowal byly dla wiekszosci aut nieosiagalne, dlatego ZCK mial spore problemy z jego zrealizowanymi projektami, tak jak pewien szpital w Noej Hucie, ktory za naprawe sprzetu medycznego, ktory zalal deszcz (dzieki jego konstrukcji) musial zaplacic ponad 100 tys. zl. Moze by jednak Pan Loegler poszedl juz na zasluzona emeryture? Dla dobra krakowian? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 07:52 zamiana na tansze, i nie zmiescili sie w budżecie? jak były uzgodnienia ze strażą pożarną i wszystko jest ok, to czego sie ta straż czepia? oj coś tu smierdzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: W operze szukają winnych usterek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 17:07 Czemu tak skromnie. Ilosc usterek na pewnym uniwersytecie krakowskim objela wszelkie mozliwe sprawy, od niemoznosci uzywania dolnych poziomow parkingu po przeciekajacy i zapadajacy sie dach, sale wykladowe nie do uzywania (spadek taki ze grozi skreceniem karku wykladowcy przy probie ograniecia wzrokiem studentow) przeszklenia prowadzace do uzyskiwania 80 C w pomieszczeniach kazdego lata, etc etc. Odnosi sie wrazenie, ze architekt z zespolem nie mial zadnego pojecia o ergonomii, wentylacji, i wielu innych elementarnych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka W operze szukają winnych usterek IP: *.ver.airbites.pl 17.06.09, 09:02 klasyczne pretensje do garbatego, że ma dzieci proste! Jeżeli klienci - w tym, przypadku inwestorzy zmieniają po kilka razy ustalenia w trakce realizacji projektu, to zawsze musi wyjść: "ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra". wiem to z autopsji, że wielu klientom zgłaszającym się do profesjonalistów, czy to w dzidzinie architektury, czy to w dziedzinie prawa, po prostu nie da się wytłumaczyć, że każdy kij ma dwa końce i nie ma idealnych rozwiązań pozbawionych wad, a każda zmiana wniesiona do poczynionych wcześniej ustaleń - oprócz tego, że w oczach klienta może mieć jakieś zalety /np. będzie taniej/ może mieć wady i to wady nie do usunięcia i nie do pogodzenia z reszta zaproponowanego rozwiązania. Zwłaszcza w Krakowie, zawsze się słyszy: "Panie, żeby było taniej". Całkowity brak zrozumienia, że jak jest taniej, to jest i beznadziejniej. A wielkość działki zawsze jest kwestią bezdyskusyjną. Co do mnie - jako wilbicielki opery - kwestią podstawową nie jest budynek - tylko repertuar /aby było w czym wybierać/ i ceny biletów /aby opera krakowska przestała przegrywać z płytami dvd i cd, które moge kupic po niższej cenie niż bilety i w zdecydowanie lepszym wykonaniu. To dopiero będzie prawdziwa NOWA OPERA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: W operze szukają winnych usterek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:06 Wiec droga Agnieszko, nie moge sie z toba zgodzic. Budynek opery to jednak podstawowy walor, ktory daje oprawe calemu widowisku. Jezeli dzialka jest za mala, to po prostu nie buduje sie w tym miejscu opery. Jezeli budynek jest sknocony i brzydki, to najlepsze produkcje tego wrazenia nie zatra. Bo jezeli byloby tak jak mowisz, to wystarczylaby przestronna stodola, i wszystko byloby dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
morand1 W operze szukają winnych usterek 17.06.09, 09:19 Należałoby zakazać Panu L. wykonywania zawodu, odebrać uprawnienia za to co w Krakowie do tej pory zrobił. Trzeba dodać, że za nasze (podatników) pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 W operze szukają winnych usterek 17.06.09, 09:30 CO TANIE TO DROGIE - stara prawda, wszelkie niemądre oszczędności mszczą się natychmiast.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rp Kiepskiej baletnicy........ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:33 Mają nowy budynek, a repertuar nadal kiepski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAAA Re: Kiepskiej baletnicy........ IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:45 I tak mają lepszy repertuar niż budynek. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Bezczelność! 17.06.09, 09:45 "Wszelkie zarzuty sugerujące, że może być inaczej, są bezpodstawne" "I powinniśmy się cieszyć z tego, co mamy." "Nie ma norm, które jednoznacznie definiowałyby co jest śliskie, a co nie." Czy budynek jest bezwarunkowo dopuszczony do użytkowania - NIE. A więc tak naprawdę inwestycja NIE JEST ZAKOŃCZONA! Ja sobie wręcz nie chcę wyobrazić, co się by działo na sali Opery w razie pożaru - ile wyjść bezpośrednio na zewnątrz ma Filharmonia (stare kino), czy też Kino Kijów - a jak uciekać z sali Opery - zwłaszcza z górnych rzędów!!! To miejsca dla hazardzistów! O innych aspektach (przekroczenie budżetu, akustyka, dostęp do WC w czasie przerw) nawet nie warto wspominać. A Pan L. - cóż, cieszy się z tego co ma - zapewne godziwe honorarium zostało już dawno wypłacone. Środki publiczne to dojna krowa - ale "tylko dla równiejszych"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkmm W operze szukają winnych usterek IP: *.ghnet.pl 17.06.09, 10:58 Nowowiejska 1-3,Kościół ul.Wybickiego,Opera Krakowska-same knoty w wykonaniu pana L.Kolorystyka tych "budowli" żenująca!On niszczy architekturę!Czy on nie widzi jakie są problemy z wejściem/wyjściem do sali głownej opery? On ma chyba buty zrobione przez gekona gdyż nie widzi problemu ślizgania się! Zakazać mu projektowania i budowania w Krakowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt To są nasze pieniądze! IP: *.zabierzow.sdi.tpnet.pl 17.06.09, 11:12 Witam, Szanowny PANIE KAZIMIERZU! DOŚĆ ROZBOJU W BIAŁY DZIEŃ! To jest jakiś absurd możliwy tylko na budowach państwowych. Przypominam sobie ze od pierwszego kosztorysu wartość budowy wzrosła o 100% ????????? Najpierw zaniżanie ceny aby wygrać a potem roboty dodatkowe - czasem a nawet zawsze tak bywa, a budowa Opery potwierdza ze to skuteczna praktyka. Kolejna dopłata lekką ręka gdy wszystko jest poprawne -wg projektanta -to również co najmniej dziwne ? Ale i potwierdza się, że metoda robót dodatkowych sprawdza się i dobrze się ma w naszym Państwie - bo w końcu to my obywatele dopłacamy do tej zabawy /nie wykonawca, nie projektant, nie decydent który przyjął kosztorys/ - a oficjale zadowoleni bo tzw. Opera została otwarta, w typowo propagandowym stylu oczywiście /jak widać wzór z malowanymi trawnikami przed generalska inspekcją czy dekoracje dla carycy na trasie transsyberyjskiej z malowniczymi chatami wieśniaków są stosowane/ . Jeśli było źle - to dlaczego otwarto ? Skoro już wtedy były zastrzeżenia co do bezpieczeństwa ? To znaczy ze w najbliższą niedzielę na spektaklu mogę się spalić albo udusić, bo dla celów propagandy należało uznać ze jest ok. - a teraz już można przyznać że jest źle ? Niestety polska "paranoja" nie zna granic, chociaż jej reguły sa bardzo proste jak widać na załączonym przykładzie i jest to tajemnicą poliszynela dlaczego tak to funkcjonuje. Ale trzeba się pocieszyć że np. do Włoch jeszcze nam daleko i wiele można się jeszcze nauczyć od nich i usprawnić ? np. słynna autostrada "południa" poniżej Rzymu budowana jest już kilkadziesiąt lat i jeszcze chyba nie skończona, albo się popsuła zanim skończyli /nawet papież się w tej kwestii w zeszłym roku wypowiadał w wakacje jak musiał zjechać chyba do Neapolu/ 10 mln - to jakiś absurd - w tej cenie można zbudować szkołę, basen etc Chyba pierwsza wartość kosztorysowa budowy to było około 30 mln ???????? bagatela drobne poprawki za 10mln po otwarciu ????????????????????????????????????????? Projekt się nie zmieniał a nawet z wypowiedzi projektanta wynika ze jeśli cos zamieniano to na tańsze rozwiązania ????????????????????????????????? Polecam jeszcze stronę internetową Opery - gdzie informują ze należy przyjeżdżać wcześniej bo przy "Operze" nie ma miejsc postojowych a panie w szpilkach z parkingu na płycie Centrum przy Dworcu /najbliższy parking/ mogą iść ponad jedną godzinę /nie ma wind i trzeba najpierw zejść do podziemi a potem znowu wyjść na poziom terenu i jeszcze kilkaset metrów podreptać. Dla ewentualnych niepełnosprawnych należy miejsca postojowe rezerwować wcześniej - bo jest ich ograniczona liczba i najazd niepełnosprawnych mógłby uniemożliwić spektakl i zablokować pond to główne rondo Krakowa - tez oddane z wielkim "hałasem" jako epokowy sukces Krakowa. Na szczęście polskim niepełnosprawnym ani w głowie chodzić do opery - bo najpierw trzeba móc wyjść z domu. Poza tym oni nie głosują - jak pokazały w końcu ostatnie wybory - bo nie mogą przeczytać kart do głosowania, więc Pozdrowienia krajan z Zabierzowa PS. Architekt nie ten Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: To są nasze pieniądze! 17.06.09, 11:37 Gość portalu: architekt napisał(a): > Witam, > Szanowny PANIE KAZIMIERZU! > DOŚĆ ROZBOJU W BIAŁY DZIEŃ! Gorąco popieram! Dosyć już TRUDNOŚCI OBIEKTYWNYCH ! Wytoczyć proces i żądać w pozwie ZWROTU KASY ze względu na niemożliwość użytkowania obiektu. Dla mnie jeśli czegoś nie mogę użytkować - to nie jest nic warte! Zwracam do sklepu. Nie dajmy sobie wdusić "Jajeczka częściowo nieświeżego" Pana L.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taaa W operze szukają winnych usterek IP: *.net-partner.pl 17.06.09, 11:36 Kiedyś projektant mostu w czasie prób obciążeniowych stał POD MOSTEM i ręczył swoim życiem za swoją pracę. Pan L. natomiast jest w tym czasie już w sądzie, domagając się odszkodowań (filharmonia w Łodzi). Czy nie ma możliwości sądowego zakazu wykonywania zawodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kones a jeszcze to, że z pierwszych rzędów nie IP: *.zax.pl 17.06.09, 11:45 ma w ogóle widoczności to też perełka projektowa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaccord Jak to nie ma norm na śliskość??? IP: *.ghnet.pl 17.06.09, 12:29 A chociażby DIN 51130, i DIN 51097 na rampie które wchodzą w skład Norm Europejskich to nie znaju panie L? Wystarczy zwykłe google! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katja W operze szukają winnych usterek IP: *.um.krakow.pl 17.06.09, 12:34 nie ma czegoś takiego, jak warunkowe odanie do użytkowania_albo obiekt jest odebrany albo nie! paranoja! a tak prawdę mówiąć, to Sz.P. L. może by już przestał projektować dla Krakowa; chyba spokojnie mogę napisać, że Kraków ma dość tej "boskiej" wizji; temu Panu już dziękujemy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student podobna sprawa jak w bibliotece na rajskiej IP: *.chello.pl 17.06.09, 22:47 a podobno poddasza Biblioteki Wojewódzkiej na Rajskiej też strażacy nie chcą odebrać? Też inwestycja zakończona, ale niestety nie oddana do użytku.... a na dodatek zamknęli teraz na 3 miesiące czytelnię!!! Odpowiedz Link Zgłoś