Gość: podrozniczek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.09, 11:27
Park dinozaurów to przykład jak można zmarnować dobry pomysł. W
kolejce do wejscia trzeba czekać 1,5-2 godziny po to aby po parku
przejść w 20 minut.
Jeśli chcemy się coś napić lub zjeść, to znowy 45-60 minut czekania
w kolejce.
Generalnie rozrywka polega na długim czekaniu do wszystkiego.
Kiepska organizacja i bezsensowne koszty.
Na zachodzie (np. Pots Park w Niemczech) płaci się raz przy wejściu
i można się bawić cały dzień.
W Zatorze trzeba za każdą bzdurną atrakcję płacić, a wcześniej
odstać swoje w kolejce.
Byłem raz z dziećmi i nikomu nie polecam
Proszę zobaczyć jak działa "Movie World" czy "Pots Park" w Niemczech
Podobnie parki rozrywki w Niemczech.
Z kolei Inawłd, to gorsza kopia "Mini Europy" z Brukceli (koło
Atomnium). W Brukseli jest maksymalnie wykorzystana powierzchnia na
miniatury. Natomiast w Inwałdzie możemy podziwiać trawniki i
gdzieniegdzie miniatury.