Gość: dudzon
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.07.09, 21:58
Wstyd, że ludobójstwo na Wołyniu jest zamiatane pod dywan w imię dobrych
stosunków sąsiedzkich. Ludzie którzy upominają się o to co słuszne, od razu są
stygmatyzowani przez Jaśnie Państwo z Wyborczej jako "anty". Isakowicz nie
jest antyukraiński, on tylko walczy o sprawiedliwość. Czy ludzie walczący o
oficjalną rehabilitację pomordowanych w Katyniu, są z definicji antyrosyjscy?