Dodaj do ulubionych

Matko,wzbudzam litość!

21.08.07, 10:09
Z różnymi komentarzami się już spotykałam,przeważnie pozytywnymi,a
jak neatywne,to stroną pokrzywdzoną był misiek.Wczoraj od koleżanki
(ciężarnej zresztą)usłyszałam:"Jaka ty biedna jesteś,tak go w tej
chustce musisz nosić".A jej teściowa,która pilnowała nas jak Ceber
(pewnie żebym nie próbowała mieszać w głowie koleżance),dodała:"To
pewnie pani nie ma wózka i w tym go pani musi nosić?"Zamurowało
mnie,bo w życiu bym nie podejrzewała,że wzbudzamy z miśkiem
litość.No i nawet nie chciało mi się tłumaczyć,dlaczego ja go w tej
chustce noszę.Dziecko ma obowiązek jeść,grzecznie spać,jak nie
śpi,to grzecznie się bawić,być jak najmniej absorbujące i nie
zawracać gitary swoimi fanaberiami.Teoria o hodowli dzieci z lat 60
i 70 dalej działa i czyni szkody.Maluszek ten najprawdopodobniej
będzie od niemowlęctwa uczony dyscypliny i mamusia z babcią wybiją
mu z główki pomysł domagania się noszenia.Biedny maluch...Jak tu
przeciwdziałać takiej ciemnocie?
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 10:41
      pożyczyć chustę :D
      ja tak robie.. sąsiadkom pożyczam - w zależności od potrzeb i od stanu swojego
      aktualnego posiadania .. w tej chwili jedna sąsiadka ma moją kółkową a druga -
      Gosiowy MT :)
      i do tego miętka czeka jeszcze kolejka mam :D
      • celkra Re: Matko,wzbudzam litość! 23.08.07, 10:32
        agamamaani napisała:

        > pożyczyć chustę :D
        > ja tak robie.. sąsiadkom pożyczam - w zależności od potrzeb i od
        >stanu swojego aktualnego posiadania ..

        To nie zawsze się udaje :( Ja pożyczyłam sąsiadce i premaxa i hoppa
        z instrukcją i ofertą pomocy. Sąsiadka popróbowała i kupiła
        babybjorna...
    • wiola500 Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 12:28
      Może to i jest jakiś sposób,ale mam tylko dwie chust,których ciągle
      używam,a po drgie,to nie wiem,czy ona wogóle będzie maiła odwagę
      spróbować.Teściowa stoi na straży!
    • fiabei ja tez :D 21.08.07, 13:02
      wczoraj w drodzę na szczyt Szyndzielni spotkalam parę po 30-tce (znaczy się
      dogoniłam ich na szlaku) - babeczka patrzy, look od dołu w górę i wypaliła do
      mnie "Współczuję!"... CO ja na to? Popatrzyłam na nią zdziwiona i pytam "Czego?"
      - nic nie odpowiedziała, a ja ich wyprzedziłam. :D
    • hanti ja również :)) 21.08.07, 13:12
      "taka młodziutka i już trójka dzieci, biedulka" :DDDDD
      no i oczywiście teksty że przy trójce dzieci na pewno jest ciężko, a wózki
      taaaakie drogie :))))
    • buns Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 13:24
      ja ostatnio nie tylko na temat chusty ale ogólnie wychowania mojej 6m Agi wiele
      komentarzy słyszałam, typu: "jak to, budzi się w nocy i dajesz jej pierś?!"
      "karmisz na żądanie?" "a dlaczego nie ma stałych godzin drzemek?" "a czemu jak
      płacze bierzesz zaraz na ręce?" "niech się wypłacze". "A czemu tak często ją
      całujesz/głaszczesz - przecież rozpieścisz". I to mnie wkurza. Aga rzeczywiście
      jest być może "rozpieszczana" - ja jestem z nią non stop,do pracy nie wracam, do
      piersi dostawiam jak tylko chce, nie usypiam na siłę, jak płacze przytulam,
      noszę, całuję. I tak robić będę.
      • alexkieszek Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 13:34
        Mnie też żałują, bo taka mała i jak takie wielkie dziecko nosić, albo Frania:
        Jezu przecież ta wariatka go udusi :)
        Najpierw mnie to bolało i wkurzało a teraz po prostu lekceważę. Jak jestem nie w
        humorze to odpowiadam: Tak niczego innego nie chcę tylko udusić własne dziecko!
        Mama chce zrobić dla dziecka to co najlepsze czyli być blisko a tu pretensje z
        każdej strony :)

        Ale zauważyłam jedną rzecz: Babki koło 50 rzucają się na mnie jak hieny, ale te
        po 70 zatrzymują się i zachwytem oglądają Frania i motanie. I mówią to lece
        wnuczce o tym powiedzieć. Ech to miłe :)
        • stasihelenka Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 22:51
          dzisiaj usłyszałam np.(od 50-latki)-"udusi się to dziecko!!!"...
          Porażka pomyślałam i roześmiałam sie w twarz :) ... (od 70-latki)- "jaka śliczna
          nóżka wystaje :) " i było miło... i usłyszałam jeszcze "szczęść Boże" i
          powiedziałam Bóg zapłać ;)........ogólnie wzbudzam furorę :) ale w większej
          mierze bardzo pozytywną :)
      • rudy_kot Re: Matko,wzbudzam litość! 23.08.07, 14:30
        Buns, ja nie wiem, ale ekspertów od wychowania dzieci, to ja widzę
        więcej niż domorosłych lekarzy.

        Mój też nie ma stałych godzin drzemek i dostaje cyca na żądanie, do
        pracy na razie też postanowiłam nie wracać. Mieszkam w małym,
        ale "turystycznym" mieście Tubylcy przyzwyczaili się już w miarę do
        mojego "chustonoszenia", znają mnie też z niewyparzonej gęby, więc
        raczej jeśli zaczepiają to żeby coś miłego powiedzieć. Natomiast
        wakacyjnie najechało się wczasowiczów i ci nie mogą się nadziwić jak
        ja tak dziecko męczę. Bywam celowo niemiła, ale chyba sobie
        parasolke przeciwsłoneczną sprawię, na długim kiju i zaczepiających
        mnie "obrońców praw dziecka" (bo dziecko ma chyba prawo w wózku
        jechać, a nie tyrpać się tak w tej szmacie) będę kijem okładać ;p.
        Choć niedługo wakacje się skończą i będzie spokój... Do zimy...
    • aniuki ja też pare razy wzbudziłam 21.08.07, 13:50
      ale co ciekawe, często komentarze mnie zaskakują
      tzn widzę starszą panią która mi się przygląda i nastawiam się na komentarz oburzony
      i co słyszę? "ale mamy to teraz mają dobrze, takie wynalazki" :D

      albo motam się w obecności znajomej matki dwójki dzieci
      spodziewam się jakiegoś zainteresowania
      a co słyszę? "no pewnie się niedługo jednak przerzucicie na nosidełko (!), bo to
      niewygodne chyba, nie?"
      ZONK

      tak że na razie dalej prowadzę badania_nad_komentarzami_nt_chust
      bo jest to temat bardzo ciekawy
      • mamakio Re: ja też pare razy wzbudziłam 21.08.07, 16:18
        Generalnie, to chyba rzeczywiście ludzie uważają , że jak ktoś się
        chustuje to biedny i nie ma na wózek. Albo z cyganów:-) Ciekawe co
        by powiedzieli jakby zobaczyli cennik;-))) No bo kilka chust to
        niezła kasa;-)
        • abepe Re: ja też pare razy wzbudziłam 21.08.07, 16:23
          Ja chyba też litość wzbudzam wożąc dziecię w Polaku po starszym bracie:)) Daleko
          mu do wypasionych wózków różnych firm. A mi pasuje mimo, że waży z 18 kg. I
          spacerówki tez nowej nie będzie, hehe. Poza tym nie mam kieszeniowych wyrzutów
          sumienia - nie wydałam na wózek, mogę wydać na chusty:))Bo czuję, że to jeszcze
          nie koniec:))

          A mi w chuście nikt nie podskakuje. Chyba minę mam odpowiednio groźną, czyco?
          • mamakio Re: ja też pare razy wzbudziłam 21.08.07, 19:12
            ja też wożę w polaku po starszej siostrze:-) Uchował się tylko
            dlatego że powędrował na działkę do dziadków jako awaryjne
            wspomaganie nóżek na spacerze w lesie;-))) Mieszkam na parterze,
            więc waga mi nie przeszkadza. A na tzw. wyjazdy zabieramy chustę:-)
            • abepe Re: ja też pare razy wzbudziłam 22.08.07, 23:41
              mamakio napisała:

              > ja też wożę w polaku po starszej siostrze:-) Uchował się tylko
              > dlatego że powędrował na działkę do dziadków jako awaryjne
              > wspomaganie nóżek na spacerze w lesie;-)))
              Mieszkam na parterze,
              > więc waga mi nie przeszkadza. A na tzw. wyjazdy zabieramy chustę:-)

              Nasz był używany jeszcze rok temu przez starszego. Z żadny lżejszym
              wózkiem taaaakich zakupów bym nie zrobiła:)) Siaty pod wózkiem i
              zwieszone przez rączkę. Nadal sobie go chwalę, choć z młodszym
              jeszcze po marketach nie chodzę. Ale przyjdzie czas na wielkie
              zakupy:))
              Poza tym właśnie nawet do lasu się nadaje:))

              Teraz oczywiście już w lesie nie ma szans, gdy jest chusta ale
              kiedyś chusty nie było:))
        • anggie2 Re: ja też pare razy wzbudziłam 21.08.07, 16:26
          otóz to ja spotkałam sie kilka razy z pytaniami "ze musi mi byc ciezko chyba?" bo ja za kare przeciez nosze moje dziecko, które mnie terrzoryzuje:D

          podejrzewam wiec wiekszosc mamus, zwlaszcza tych z wypasionymi wózeczkami ze w duchu mi wspóczuja, albo uwazaja za dziwaczkę:)

          ale jak bylismy nad morzem i sobie spacerowłam zachustowana z młodym brzegiem morza , to chyba inaczej patrzyli:)
    • kachna2001 Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 16:45
      hihih, niezle:)
      ja na ogol tez slyszalam rozne dziwne komentarze, ale przestalam sie nimi
      przejmowac. ostatni tydzien hanka byla przywiazana na zmiane do mnie lub do
      tatusia i wedrowalismy po gorach. widzialam spojrzenia matek z dziecmi, ktore
      nonstop marudzily i nie mialy juz sily isc, mysle, ze wtedy oddalyby wszytsko za
      taki wynalazek:)
      A ze starsze panie na ogol reaguja pozytywniej to juz norma:) na ogl, sie
      zatrzymuja i opowiadaja, jak same dzieci sobie wiazaly:) taka mala podroz w czasie:)
      • guruburu Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 17:48
        W szmacie za około 200 zl to ja moge z wielka checia litosc
        wzbudzac ;) Moja kolezanka jak była na wakacje w Barcelonie to się
        natknęła na sklep chustowy i potem mi wstrzasnieta relacjonowala na
        temat cen - ja nie komentowalam, poco ma zawału dostac ;).
        • lola_22 sklep chustowy w barcelonie ? 21.08.07, 22:48
          ja bardzo prosze o namiary - czesto bywalam a takiej ciekawostki
          nigdy jakos nie wypatrzylam ! trzeba nadrobic ;-D
          ---------------------------------
          ***vatanai***ellaroo***
          Matylda
    • ebielo opowiem wam 21.08.07, 19:06
      Opowiem mam moja krotka historyjke: mieszkamw Niemczech, wiec tutaj
      noszenie chust nie dziwi. Naczytalam sie na forum, ze w PL taka
      nietolerancja i przygotowalam na kampanie uswiadamiajaca. I co?
      Przyjezdzam na wakacje do mamy, do Szczecina i napada nas z mezem
      facet w Galaxy ( cos po 40) i chwali meza, ze on super dziecko nosi
      ( maz nic nie rozumie po polsku). Jego zona przypatruje sie, jak ja
      po karmieniu motam syna i tez przylatuje i zachwala, ze to bardzo
      dobrze, ze bioderka poprawnie ulozone, ze plecki super wsparte i ze
      ona jest niania z zawodu i bardzo chwali sobie chusty. Kolejny
      zachwyt w sklepie z ubrankami do chrztu. Znajomy z klasy (z 7m
      dzidziusiem) strasznie zazdroscil, ze sie nie nauczyl wiazac a z
      nosidelkiem nie dali sobie rady.
      Jedyna osoba, z ktora musialam troche walczyc byla moja wlasna
      matka. W koncu i ona nauczyla sie motac i przekonala, ze nasz
      Lennart chuste kocha. Ale wstydzila sie z mlodym chodzic, bo sobie
      sasiadki pomysla, ze nas na wozek nie stac.
    • solidna Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 20:51
      a mnie wczoraj pan zaczepil (a juz mu chcialam uciekac) i powiedzial, ze jak na mnie spojrzal, to przypomnialy mu sie kangury z pobytu w AUSTRALII :-)
    • mary-anne Re: Matko,wzbudzam litość! 21.08.07, 22:41
      Ja dziś musiałam wynieść się z dziećmi na cały dzień z domu, bo mini remont, i
      zdecydowałam, ze wózka da młodszego nie biorę, więc pół dni chustowaliśmy
      (aaaale mi się młodzież wyspała ;-) ). Z domu mojego do siebie przywieźli mnie
      rodzice i już przy wysiadaniu spotkałam jedną panią, której nie lubię za wyjęcie
      kiedyś mojemu starszemu smoczka, żeby go sobie lepiej obejrzeć (wrrrr)i od razu
      tekst: "nosek ma zatkany". Odpowiedziałam tylko "nie ma noska zatkanego" (kurka,
      zdrowe normalne dziecko chyba by wierciło się strasznie i protestowało dobitnie
      gdyby miało nos zatkany, nie?). Później na placu zabaw pani przyglądała mi się
      uważnie, Ignaś spał jak aniołek, w końcu spytała "a nie wygodniej w wózeczku?"
      Nie chciałaby słyszeć jak Ignaś drze się w wózku.
    • stasihelenka "biedna" chusta VS. wózek ;) 21.08.07, 23:02
      No ja się właśnie zastanawiam żeby sprzedać pojazd to na pare chust będzie jak
      znalazł :)
    • lila4 Re: Matko,wzbudzam litość! 23.08.07, 10:20
      W przychodni jedna pani (ok 50lat) spytała litościwie"A krzyżyk to
      jej nie boli" normalnie śmiac mi się zachciało,ale się
      wstrzymałam,bo krzyżyk to chyba ją boli:)za to pielęgniarka była
      zachwycona i pomogła mi się zamotać tzn.dziecko trzymała.
      A w marketach to mąż nosi,jemu to nikt nic nie powie,tylko
      podziwiają.
    • anifloda Re: Matko,wzbudzam litość! 23.08.07, 10:49
      Mi chciał ktoś litościwy na przystanku tramwajowym sprzedać "dobre angielskie
      nosidełko za 5 zł", żebym nie musiała już w "TYM" nosić. Ale szczytem było,
      kiedy idąc ulicą jeszcze z Helenką w chuście kółkowej zostałam obdarowana ulotką
      dla kobiet będących ofiarami przemocy domowej :-).
      • kakot Re: Matko,wzbudzam litość! 23.08.07, 11:33
        hm, mnie któregoś dnia kanarzy w tramwaju pominęli przy sprawdzaniu biletów... Z podobnym wyrazem twarzy, z jakim pomijają bezdomnych, Cyganki itp ;)
        • anggie2 Re: Matko,wzbudzam litość! 24.08.07, 22:38
          o a ja sie dowiedzial ostatnio w sklepie od pewniej dystyngowanej Pani lat 40parę , ze za kilkanascie lat to kregosłup mi da znac o sobie, bo takie noszenie to na pewno sie na zdrowiu odbije.
          I wlacz tu człoweiku z taka mądrością:D
          A ja do niej , ze na cos trzeba umrzec:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka