Dodaj do ulubionych

Kraków nie docenia sacroturystyki

IP: *.multi-play.net.pl 04.08.09, 23:18
Odkąd w krk rządzi sldowski prezydent i peowska rada jest tylko
gorzej.
Obserwuj wątek
    • Gość: robert Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.chello.pl 04.08.09, 23:47
      Krakow to miasto ludzi wolnych, osrodek tolerancji, co wazne nie
      tylko skierowanej w strone Łagiewnik. mazeniem byloby gdyby nikt na
      nic nas nie nakierowywal. na tele innych osrodkow nasze miasto
      rozwija sie znakomicie, i zyczmy sobie tego dalej. wiec... pice and
      rock and roll:)
      • almagus Re: Wolski ład, bo kopa w zad. Wolak jest w szoku! 07.08.09, 14:22
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Krakow to miasto ludzi wolnych, osrodek tolerancji, co wazne nie
        > tylko skierowanej w strone Łagiewnik. mazeniem byloby gdyby nikt na
        > nic nas nie nakierowywal. na tele innych osrodkow nasze miasto
        > rozwija sie znakomicie, i zyczmy sobie tego dalej. wiec... pice and
        > rock and roll:)


        Wolski ład, bo kopa w zad.

        Wolak jest w szoku.
        Polak nie chce w bloku.
        Blok czwartej eRPe.
        Tam upchnąć nas chce.
        Dwa piętra, piwnica.
        Buduje prawica.
        Podjęli ten trud.
        W parterze ciemny lud.
        Czyli Tuśk i Grad.
        Prosty ich świat.
        Ciecie na parterze.
        Trzymani są w wierze.
        Nad nimi to Pany.
        Owieczki, barany.
        Prosty ich ład.
        Ojciec Redyk nad.
        Określa kto wróg.
        A sąsiadem jest Bóg.
        Służbą są prawnicy.
        Opór ginie w piwnicy.

        Ciemny lud ucieka.
        Gdzie wolność, gdzie rzeka.
        Może by kajakiem?
        Może zostać ptakiem?
        Młody i stary.
        Zaszywa się w szuwary.
        I wolności rozkosz.
        I nie grozi donos.
        Trawa, nad konary.
        Tyłek zgryzły komary.
    • Gość: gatsby Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.ghnet.pl 04.08.09, 23:51
      problem w tym, że Kraków kojarzy się głównie z religijnością, duchowością oraz
      zadumą nad losem człowieczym...poza tym "czas płynie tu inaczej", a Planty
      przemierzają poeci "z księżycem w butonierce"...

      może w końcu, zamiast utrwalać stereotyp, postawić na jakąś nowoczesność ?
      czemu nie zorganizować kampanii pro-biznesowej pt. "Kraków - tu da się
      zarobić"?...ależ jestem wulgarny...
      • Gość: Czytelnik Nie jesteś wulgarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 09:39
        tylko o dwa pokolenia za wcześnie wyjechałeś z Opola. A to przecież
        nie grzech.

        A to, że w Krakowie ulokował się Onet, Interia, Motorola albo Comarch i parę
        innych, mało znanych interesów, to taki k... przypadek.
        Popytaj serce informatyków, gdzie chcieliby pracować, gdyby mieli wybór.
        Badania dostępne.
        Chcieliby pracować w KRAKOWIE.
        To pewnie z powodu niedostatku nowoczesności.
        Weź Ty sobie jaką książkę Floridy, albo innych, co się znają, Ollinsa jakiego?
        O marce polskiej?
        I tak ogólnie o socjologii miasta by się cuś przeczytało?
        To też nie szkodzi na cerę.
    • Gość: Sitka Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.hsd1.mn.comcast.net 05.08.09, 03:40
      "DIABEL UBRAL SIE W ORNAT I NA MSZE OGONEM DZWONI".Tej pisaniny
      nie da sie czytac.
    • Gość: max Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.pp.com.pl 05.08.09, 07:27
      "Powinien zatem powstać przewodnik o duchowym Krakowie, mieście Jana Pawła
      II"...i znow wyborcza niedoinformowana. w miescie od lat funkcjonuje szlak
      JPII (oznakowany!) i jest nawet przewodnik o tym!!! zagladac do punktow
      informacji po przewodniki a nie glupoty pisac!!!!
    • Gość: Gość Nie nie i jeszcze raz nie! IP: 93.159.18.* 05.08.09, 09:04
      Nie potrzeba w Krakowie tzw. sakroturystów. Zadepczą, zasmrodzą i
      niczego nie kupią. Wystarczy popatrzeć na Częstochowę - syf z
      malarią coraz większy. Młodzi ludzie stamtąd uciekają gdzie pieprz
      rośnie. Ja raczej dziękuję za sakroturystów / pielgrzymów z
      Hondurasu, Libanu i innego Bangladeszu, ale również z polskiego
      Wygwizdowa i Koziej Wólki. Kraków powinien postarać się o turystów
      biznesowych. Ale trzeba stworzyć im odpowiednią infrastrukturę.
      Centrum Konferencyjno-kongresowe, Centrum targowe, porządne lotnisko
      skomunikowane z miastem itd. itp.
      • Gość: Mary Re: Nie nie i jeszcze raz nie! IP: 195.150.133.* 05.08.09, 10:04
        "Turyści" biznesowi (a raczej kongresowi, bo o nich zabiegasz),
        siedzą w centrach kongresowych, jedzą biznesową kolację w hotelu i
        tyle ich widzisz. Nic nie zwiedzają, chyba, że w ramach kongresu
        mają zorganizowaną wycieczkę. Rzadko sami wypuszczają się na miasto.
        Prezenty kupują na lotnisku. W Poznaniu była konferencja
        klimatyczna, miasto się szykowało, resteuratorzy cieszyli z
        przyszłych zysków. I co? I nic.
        • Gość: uslużna Re: Nie nie i jeszcze raz nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 12:07
          Zamiast pielgrzymek z całego świata dla promocji miasta, wystarczy
          częsta pielgrzymka "prezia " lotniska Balice dr Jana P.(bywalca
          aresztu Montelupich) na Franciszkańską 3.
          Eminencjo Cardinale nie Dziwisz się, że z pewną panią- nie
          małżonką- prezio pokazuje sie po Krakowie w nowym Oplu Insignia
          własność upadającego Kraków Airport z nr rejestracyjnym VIP 01.
          I białe majteczki sobie wozi w bagażniku jadąc do kurii he he.
          Taki kieruje lotniskiem Papieża Jana Pawła -wstyd i hańba!!!
    • Gość: Antoniszczak Blah-blah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 09:30
      A jak były wybory, to się pojechało na grilla, do domku na wsi.
      Albo do mamusi po kiełbasę i ogórki.
    • Gość: Aga Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.net.autocom.pl 05.08.09, 09:32
      A ja się zgadzam z autorką, właśnie różne oblicza Krakowa trzeba promować, dla
      różnych grup. Ale potencjał pielgrzymowej turystyki jest ogromny, wiedzą o tym
      małe miasteczka, które są miejscami kultu, a najprostszy przykład to polski
      Licheń.
    • Gość: LZS Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 10:14
      Chrystus z Łagiewnik. Matka Boska z Częstochowy. A ja na podstawie
      przeczytanych książek (podobno naukowych) byłem przekonany, że Oboje
      pochodzą z Izraela.
    • Gość: Dytko Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.bj.uj.edu.pl 05.08.09, 10:38
      No już widzę mieszkańców Goa na "sacroturystyce" w Krakowie...
    • Gość: lusia Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 12:10
      Sacroturystyka brzmi jak groźba. W Łagiewnikach (do ktorych wybudowali wspaniałą trasę i przysponsorowali budowę centrum JPII za miejskie pieniązki) czarni nie chcą sie zgodzic nawet na postawienie informacji turystycznej! Pani Sonik moze sobie sama sponsorowac sekty jak lubi.
      Ja osobiście mam glęboko gdzieś taką "markę".
    • Gość: behemot Re: Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.autocom.pl 05.08.09, 13:27
      "Doskonale rozumiem, że wizerunek Krakowa musi być budowany w oparciu o różnorodne propozycje adresowane do rozmaitych segmentów klientów. Powinien jednak być to wizerunek spójny. A wystarczy zapytać hotelarzy i restauratorów, czy wolą "turystów angielskich" czy raczej turystów kulturalnych lub konfesyjnych."

      Utożsamianie turystów, którzy przyjeżdżają do krakowa TAKŻE po to by dobrze się zabawić wieczorem z "pijanymi Anglikami" jest równie sensowne co utożsamianie "sacroturystyki" z pielgrzymkami sekty ojca Tadeusza. To i to jest pewnym marginesem, po co więc autorka używa jednego stereotypu (nota bene wykreowanego min. przez krakowską redakcję GW)?
      Autorka w jednym zdaniu wyraża opinię, że Kraków powinien kierowac promocję do róznych grup społecznych (a zatem także do młodych ludzi, których interesuje dobra zabawa wieczorem), a juz w kolejnym upomina sie o "spójny" (w domyśle chyba święto-uduchowiony) wizerunek miasta. Kraków to szczęśliwie miasto dość duże i nie ma potrzeby by jego wizerunek był jednoznaczny. Oczywiście każdy może widziec to co chce, ale ja oprócz owych wyspiarskich zadymiarzy widzę tez mnóstwo młodych ludzi, poruszajacych się po Krakowie z przewodnikami. Pytanie czy takich ludzi (być moze w przyszłości zechcą w Krakowie postudiować lub...zainwestować) przyciągnąłby "spójny" sakralno-uduchowiony wizerunek Krakowa. Ciekawe czy rozwinęłaby się w Krakowie taka liczba hosteli - których oferta kierowana jest przeciez nie do "sacroturystow". Równie dobrze mozna zatem zapytac włascicieli hosteli, pubów, klubów etc. kogo wolą.

      Natomiast apropos współpracy kościoła i miasta oraz potencjału krakowsich zabytków sakralnych. Pozamykane, nawet w sezonie, są wcale nie trzeciorzędne kościółki, a takie perełki jak kościół Pijarów (trudno widok zza szyby kruchty uznac za zwiedzanie), św. Krzyża, św. Katarzyny i wielu innych. Mozna wydawać ulotki i foldery, promowac krakowskie miejsca święte - co z tego, jeśli potencjalny turysta zabytki sakralne zastanie zamknięte? O Muzeum Archidiecezjalnym lepiej nie wspominac - widać uznano, że pamiątki papieskie poustawiane jak bibeloty wystarczą by przyciągnąc tłumy.
      • polsz Re: Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 11:15
        a niby gdzie by mieli te hotele budować skoro cały Kraków należy do KK.
    • Gość: karaczi chodzi o to żeby kosciól zarabiał IP: 67.159.45.* 05.08.09, 17:01
      pasożytując na publicznej kasce. miasto nic z tego nie będzie miało

      cenzorzy z GW juz mi usuneli posta o rodaku z wadowitz, wstydzcie sie
      • Gość: Teodor Liliana Sonik IP: 77.236.0.* 05.08.09, 17:19
        To już świat się przewraca do góry nogami. Znalazła się moralistka od 7 boleści.
        A możne by ta "opozycjonista" przestała pisać o kościele i o moralności a oddała
        ludziom to co im zabrała. Może by tak w imieniu matki Zofii Batko zwróciła
        Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata państwu Izrael a swojej kuzynce
        zagrabione książki i obrazy oraz odczepiła się od nieswoich grobów na
        Rakowicach. Może by też przestała namawiać ludzi do składania fałszywych
        oświadczeń a później na ich podstawie ciągać niewinnych po sądach i po Interpolu.
    • Gość: Abi Szlom Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 07.08.09, 09:24
      Jak to? Przecież do synagog walą drzwiami i oknami, nie rozumiem!!!
    • japico Re: Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 10:05
      Gościu, jeśli nie masz nic do powiedzenia, to lepiej nic nie pisz, szkoda
      klawiatury.
    • the_vicious_one Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 11:14
      Jeśli już się chcemy otwierać na ekonomiczno-sakralną stronę miasta, to
      proponuję umożliwić buddystom medytację na Wawelu. Wawel jest jednym z 7 na
      świecie tzw. "miejsc mocy". Gdyby bogaci hindusi mogli medytować przy
      czakramie (a nie mogą, bo od razu ktoś ich przegania), to na pewno z chęcią
      jeździliby do Krakowa i zostawiali tu pieniądze.
      • Gość: prl Re: Kraków nie docenia sacroturystyki IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.09, 11:35
        Pozostalosci z prl i turystyki seksualno-alkoholowo-handlowej. Caly
        swiat (Hiszpania,Niemcy,Austria,Francja,Wlochy.....)zyje z takich
        potrzeb turystycznych i je szanuje. Ale prl wiecznie zywy i siejacy
        niepewnosc i dezorientacje.Nie dac sie robic w dudke
        komsomolcom.Buddyzm nie jest religia polska i do Wawelu nie
        przystaje, ale moga sobie zbudowac swoj dom modlitwy w gorach albo
        lasach, czemu nie, dzialeczke mozna tanio obecnie kupic, jestem za.:)
        Pieniazki mozna zostawiac w kazdym miejscu.
    • majself Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 12:40
      Nie jestem pewna, czy turyści "sakralni" są porządniejsi i mniej niszczą od
      imprezowiczów... Widziałam zdjęcia zrobione w Lednicy po Spotkaniu Młodych -
      śmieci, butelek po alkoholu i zużytych prezerwatyw dokładnie tyle samo, ile po
      innych imprezach plenerowych.
    • Gość: Eka Kraków nie docenia sacroturystyki IP: 195.242.190.* 07.08.09, 12:42
      Jeszcze mały szczegół: Kraków w zasadzie w obrębie starych murów
      miasta cały należy do kurii.Ile osób o tym wie?
    • strikemaster Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 12:49
      A można by było wypromować taki fajny skansen.
      • dorrit Re: Kraków nie docenia sacroturystyki 07.08.09, 14:42
        Faktem pozostaje, ze takich procesji Bozego Ciala, jakie sie
        odbywaja w PL nie ma w reszcie Europy. Zaskakujace to i ciekawe dla
        zagranicznego turysty, nie tylko "sakralnego". Takich ciekawych,
        sakralnych wydarzen, jedynych albo b. rozniacych sie sposobem ich
        obchodzenia za granica, jest kilka - np. Swieto Zmarlych, Wielka
        Sobota ze swieceniem pokarmow w koszykach, niektore lokalne odpusty.
        Moglyby stac sie dodatkowa zacheta do zwiedzenia Polski.
    • Gość: Sitka Liliana Sonik IP: *.hsd1.mn.comcast.net 07.08.09, 16:10
      "Panu Bogu swieczke a diablu ogarek". Autorka tej pisaniny czepia sie Kosciola
      Katolickiego a pisuje do
      masonskich gazetek,ktore zwalczaja katolicyzm i polskosc.
      Ludzie nie dyskutujcie nad tymi wypocinami,gdyz slowa Sonikowej
      brzmia falszywie. Przeczytajcie uwaznie co napisal na jej temat
      powyzej Teodor.
    • Gość: d Idź pan sobie zwiedzaj jakiś inny kościół IP: *.internet.dla.mnie.pl 13.08.09, 13:31
      Ja mam wrażenie, że Kraków wogóle nie docenia turystyki i jest chyba najmniej gościnnym miastem dla turystów jakie znam. Jeśli zaś idzie o kościoły, to w Krakowie nikt nie zdaje sobie sprawy, że istnieją również turyści zainteresowani sztuką, dla których kościoły są znacznie ciekwsze niż muzea. Dzieło sztuki w muzeum jest jak zwierze w zoo - wyrwane ze swojego naturalnego kontekstu i wygląda przeważnie dokładnie tak samo jak na zdjęciu. Dopiero w kościele można zobaczyć coś naprawdę ciekawego. Wydaje się paradoksalne, że Kraków szczycąć się tak ogromną liczbą zabytkowych kościołów uniemożliwia ich cywilizowane oglądanie. Nie mówię już o płatnych wstępach, ale żeby obejżeć budowlę jaką jest kościół to się trzeba po niej swobodnie poruszać, co z katedrze i Mariackim jest obecnie zupełnie niemożliwe. Poza tym większość ciekawych wnętrz jest niemal zawsze zamknięta - chociażby kościoły Pijarów, Bonifratrów czy św. Łazarza. Nawet w kościele św. Anny jest przerwa w środku dnia. Że nie wspomnę o kościołach zakonów żeńskich w których można np usłyszeć od ich świątobliwych gospodyń "Tu nie ma nic ciekawego idź pan sobie zwiedzać jakiś inny kościół". Do tego prawie wszędzie trzeba się kryć po kontach robiąc zdjęcia, bo w kościołach krakowskich obowiązuje permanentny zakaz fotografowania. Księża myślą zapewne, że robiąc zdjęcia zabierze się im dusze, a aparat to wynalazek sztana. Jest też inne, racjonalne wytłumaczenie - zdjęcie to dowód, że jakiś obraz czy rzeźba znajdowały się kiedyś w kościele. Nie można go więc będize po cichu sprzedać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka