Dodaj do ulubionych

Szkola zon

05.01.02, 15:15
Reportaz radiowy. W nim tekst, wygloszony przez jedna z osob, ktorym zadano
"pytanie na temat". Gdy go uslyszalem, ogranal mnie histeryczny smiech. Oto on:

"Bil ja, wyzywal, ponizal... No - traktowal ja jak zone po prostu!"

No i ladnie koresponduje z ta wypowiedzia zaslyszana niedawno piosenka:

"Kiedy sie stane
plama na scianie,
nie mysl o mnie zle..."
Obserwuj wątek
    • Gość: alka_xx Re: Szkola zon IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 15:38
      kwieto napisał(a):

      > Reportaz radiowy. W nim tekst, wygloszony przez jedna z osob, ktorym zadano
      > "pytanie na temat". Gdy go uslyszalem, ogranal mnie histeryczny smiech. Oto on:
      >
      > "Bil ja, wyzywal, ponizal... No - traktowal ja jak zone po prostu!"
      >
      > No i ladnie koresponduje z ta wypowiedzia zaslyszana niedawno piosenka:
      >
      > "Kiedy sie stane
      > plama na scianie,
      > nie mysl o mnie zle..."


      To jest ohydnie brutalne i nie wiem czemu ma sluzyc taki post! A juz zupelnie
      zadziwia zaprezentowana reakcja na ten tekst! " histeryczny smiech"?!!!
      Raczej dziwna, cyniczna i zupelnie nie na miejscu , szczegolnie w ustach autora
      postu!!!

      A fragment piosenki , ktora cytujesz jest zupelnie nie a propos , jest wyjety z
      kontekstu i znaczy cos zupelnie innego , cos o calkiem innym zabarwieniu
      emocjonalnym. Radze wsluchac sie w caly tekst i wowczas zapewne nie bedziesz
      widzial takich analogii!

      alka zulwersowana do szpiku kosci!

      • kwieto Re: Szkola zon 05.01.02, 16:41
        Smiech histeryczny - bo nie wiem co powiedziec, co zrobic gdy cos takiego
        slysze. Bo dla tego czlowieka, ktory to mowil, takie zachowanie to normalka,
        nie ma w tym nic zlego...

        A piosenka - wolne skojarzenie... (przesluchalem ja, ale wtedy jest troche bez
        sensu, zreszta - to nie temat na ten watek)
        • Gość: alka_xx Re: Szkola zon IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 19:57
          kwieto napisał(a):

          > Smiech histeryczny - bo nie wiem co powiedziec, co zrobic gdy cos takiego
          > slysze. Bo dla tego czlowieka, ktory to mowil, takie zachowanie to normalka,
          > nie ma w tym nic zlego...



          Przeczytalam jeszcze raz Twoj pierwszy post , juz bez niepotrzebnych emocji i
          przyszla mi do glowy taka refleksja!
          Przykro to powiedziec, ale to co napisales zawsze uwazane bylo za jakas "norme"
          istniejaca raczej wylacznie w obrebie tzw. marginesu spolecznego. I raczej nie
          budzilo specjalnego zdziwienia, moze troche wspolczucia, ale trudno,tak zyja bo
          tak lubia!

          Ale ostatnie czasy odslonily tez inna prawde!Prawde o tym, ze ten sam problem
          bitych, ponizanych, zle traktowanych zon wylonil sie nam w srodowiskach
          uwazanych za inteligenckie! Z ta tylko roznica , ze metody ponizania i bicia sa
          tu bardziej wyrafinowane /aby nie zostawialy sladow na ciele!/
          W sferze biznesu, wiekszosc interesow nalezy takze opijac, wszak nie denaturatem
          czy tanim winem, a wysokogatunkowymi trunkami, ktore roznia sie od tamtych w
          zasadzie tylko cena, bo skutki wywoluja rownie upiorne, wyzwalajac w panach, na
          codzien osobach uroczych i szarmanckich, reakcje zwierzece / przepraszam
          zwierzeta!/!
          Czesto zony tych panow to wyksztalcone, ale niepracujace kobiety, ktore
          podporzadkowaly swoje zycie karierze meza i ich jedynym zajeciem jest godne
          reprezentowanie Pana i dogladanie "jego" majatku . One nigdy sie nie poskarza
          nikomu na takie traktowanie, bo przede wszystkim i tak nikt by nie uwierzyl, a
          poza tym zostalyby bez srodkow do zycia ...

          Taaaak, moze masz racje, ze tylko zasluguja na histeryczny smiech!

          pozdrawiam alka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka