Gość: opt
IP: 212.141.155.*
13.02.02, 11:45
Szef MON Jerzy Szmajdziński pożyczył 300 tys. zł na spłatę kredytu
mieszkaniowego. Kto wyasygnował tak dużą sumę dla prominentnego działacza SLD?
Nie wiadomo. - To moja prywatna sprawa - stwierdził w rozmowie z nami minister
i rzucił słuchawką. - Minister powinien się publicznie wyspowiadać z
okoliczności zaciągnięcia długu, by odsunąć od siebie wszelkie podejrzenia -
uważa prof. Antoni Kamiński z Transparency International. Podobnego zdania są
politycy, zarówno koalicji jak i opozycji.
A moze to te same pieniadze o ktorych mowil Lepper?