Dodaj do ulubionych

wy pracujecie?:)

15.09.09, 15:18
ja pracuję troszkę, popołudniami i ostatnio zaczęłam się zastanaiwać czym wy
się w życiu zajmujecie oprócz forum?smile

zia- studiuje to wiemsmile
Obserwuj wątek
    • tomelanka Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:21
      tomelanka zaczyna 5.rok studiow, a przez wakacje glowni praktykowala
      • lapwing123 Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:23
        a tomelanka co studiuje?

        ha! czyli pracka mgr w tym roku! no ja drugi raz nie chciałabym tego
        przerabiać...smile powodzenia!
        • tomelanka Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:27
          no tos mnie pocieszyla, dzieki uncertain nie dosc ze wlasnie przez to jakos w tym roku
          mi sie nie chce wracac, to jeszcze mnie dobijasz ;/ dzieki big_grin

          pedagogike, sp. ustawiczna i opiekuńczo-wychowawcza, podac temat pracy? tongue_out
          • lapwing123 do tomelanki 15.09.09, 15:31
            podaj podajsmile

            oj tam, ale jaka satysfakcja późniejsmile

            u nas wymóg był min.120 stron. więc dla mnie to był terror, horror, thriller,
            wszystko w jednymsmile mimo, że temat miałam swój własny wybrany i baardzo ciekawy,
            gdyby był narzucony to pewnie bym padła trupem.
            • tomelanka Re: do tomelanki 15.09.09, 15:45
              zapomnialas jeszcze hitler dodac wink ok, wiec temat pracy, funkcjonowanie rodziny
              studenckiej, ale podejrzewam, ze jeszcze ulegnie zmianie
              • emily_valentine Re: do tomelanki 15.09.09, 17:43
                Tomi, ja myślałam, że Ty w tym roku skończyłaś studia?

                • tomelanka Re: do tomelanki 15.09.09, 18:42
                  to bym w ubiegla sobote za maz wyszla big_grin
        • zabciap Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:36
          ja właśnie wczoraj broniłam swoją pracę mgr smile nie było tak
          tragicznie, choć muszę przyznać stres okropny.
      • caprichito Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:42
        ja tez zaczynam piaty rok studiow, a wlasciwie drugi studiow
        uzupelniajacych. Kierunek: stosunki miedzynarodowe. Specjalnosc:
        bezpieczenstwo miedzynarodowe.
        Na co dzien mieszkam w Szwajcarii (jestem pelnoetatowa kura domowawink
        i co 3 miesiace zjawiam sie w Polsce na zaliczenia, egzaminy i inne
        rozrywki.
        To tak w skrociesmile
    • zabciap Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:22
      jestem początkującą forumowiczką i forum odwiedzam w czasie pracy smile
      niestety mam taką pracę że przez większość czasu strasznie się
      nudzę. gdyby nie internet chyba bym zwariowała...
    • foczkaka Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 15:37
      Ja pracuje wink A że praca nudna, do tego często system woolno chodzi, to siedze
      na forum smile No a od października jeszcze studia zaoczne.
      • mademoiselle_catastrophe Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 17:47
        ja miałam dwa lata dziekanki i pracowałam, teraz wracam na studia i już się nie
        mogę doczekać smilesmile

        studiuję biotechnologię.
        • zimny_ogien Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 18:52
          Ja trzeci rok po studiachsmile

          Jestem copywriterem i koordynatorem eventówsmile

          Jak mam dużo roboty, to nie śpię, jak mniej, to się nudzę i dlatego pojawiam się na forum "falowo"


          • najta Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 20:55
            Ja studiuję, zaczynam właśnie piąty rok smile
            • ga_lapagos Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 21:33
              Pracujemy!

              Ale w rytmie dosc nieregularnym, mam czeste wyjazdy sluzbowe dlatego czasem znikam na dlugie dnie z forumsmile
              • malenka691 Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 22:24
                Pracuje,pracuje,ale na szczeście czas pracy nielimitwany,wiec mgę
                wpadać na forum pmiędzy jedną przerwa a drugąsmile
    • nothing.at.all Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 22:20
      Jasne, że pracujemysmile. W wolnej chwili wieczorem zaglądamy tutaj, jak się uda to
      też w ciągu dnia.
      • emily_valentine Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 22:27
        Nie pracujemy cool
        Za to zajmujemy się przygotowaniami do ślubu od stycznia. To jest
        praca 24/7 tongue_out
        • zoselin1987 Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 22:39
          PRACUJEMY niemalże nieprzerwanie na tym forum wink
          A tak poważnie. Zaczynam 4 rok filologii romańskiej smile Jak poczytałam o tych
          Waszych magisterkach to aż dostałam gęsiej skórki < będę się broniła w roku,w
          którym będę brała ślub. Ciekawe co bardziej będzie kulało: obrona czy
          przygotowania do ślubu? ;p>
          p.s DUżo Was tutaj moich rówieśniczek smile
          • emily_valentine Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 22:50
            Ja magisterkę broniłam daaaawno temu. I 3 prace podyplomowe też. A
            czekają na mnie jeszcze do napisania 2 prace licencyjne + rozmowa
            kwalifikacyjna. Czekam, aż moje życie wróci do normy po ślubie i
            zakończę swoją edukację. O ile znowu czegoś nie zacznę studiować tongue_out
    • zia86 Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 23:18
      Zia to normalnie wieczny student jest. tongue_out To moje 5 studia. smile Ale,
      żeby nie było, z żadnych mnie nie wyrzucili.
      • monikapers Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 23:32
        w wieku 23 lat?
        • stworzenje Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 23:34
          tak pracuje we własnej firmie, wpadam między jednym a drugim renderem filmu smile.
          Pozdrawiam.
        • zia86 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 00:16
          Monika no przecież, nie skończonych. wink
      • monikapers Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 23:34
        ja tez jestem w wiekszosci pania swojego czasu, duzo niestety pracuje przy komp.
        wiec forum sciaga mnie i sciaga, kusi i kusi, niestety musze zluzowac, wciaz
        nie moge... naprawde zaczynam chyba sie uzalezniac...
        sad
        co do studiow blizej mi do historii Emi, zreszta nie tylko w temacie edukacji...
        smile
        • emily_valentine Re: wy pracujecie?:) 15.09.09, 23:52
          Ja o tych swoich studiach napisałam w takim kontekście, że im więcej
          egzaminów tym łatwiej wszystko idzie. Na ostatniej obronie nawet się
          nie zdenerwowałam. No prawie wink
      • ni24 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 14:55
        zia wowsmilesmile ok to lecisz...
        1.prawo
        2.aktorstwo(tak kiedys zrozumialam)
        i co dalej???
        3...
        4...
        5...
        • zia86 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 17:58
          No to po kolei
          1. Rok politologi, 3 miesiące aktorstwo
          2. Rok dziennikarstwa, równocześnie 1 rok studia aktorskiego
          3. Stosunki międzynarodowe, 2 rok studia aktorskiego
          4. Prawo

          smile
    • ni24 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 00:33
      ja studia skonczylam w tamtym roku,31 pazdzienika oficjalnie koncze moj
      13-miesieczny staz podyplomowy,a co dalej okaze sie-po egzaminie za 2tyg-napewno
      od 1 listopada juz taka pelnowymiarowa prawdziwa pracasmile...a obecnie od miesiaca
      na urlopiesmile (dzielnie uczac sie codziennie do egz)sad
      • zia86 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 00:44
        Ni rozumiem, że LEP przed tobą? To są dużo gorszą sławą owiane egzaminy
        niż aplikacyjne. tongue_out W takim razie trzymam kciuki. big_grin
        • ni24 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 00:49
          przyda sie oj przydawinksmile trzymaj mocnosmile
    • marina111 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 01:46
      Ja kończe studia. Mam ambitny plan obronic się 29 wrzesnia smile
      • monikapers Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 01:55
        uuuuuu, ambitna
        ja nie wiem, ta dzisiejsza mlodziez, studia, sluby...
        my z Emi w Waszym wieku to...istne szalenstwo
        smilesmilesmile
        • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 07:27
          pracuje i koncze studia, licencjat juz mam. zostalo mi tylko obronic prace
          magisterska - mam nadzieje, ze do konca roku wyrobie.
      • paskud_agg Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 11:26
        O, a ja mam się bronić 30. września, nawet sobie właśnie suwaczek zrobiłam dla
        jaj smile
        • marina111 Re: wy pracujecie?:) 20.09.09, 18:00
          smile to trzymaj kciuki za mnie 29 a ja bede za ciebie 30-ego smile o której godznie
          startujesz? smile
    • szampanna Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 11:12
      a ja mam najfajniej - studia dawno temu skończyłam, pracuję głównie
      w domu, ale teraz siedzę sobie na macierzyńskim i jak trzymam
      dziecko na lewym ramieniu, to całkiem wygodnie mi się pisze wink
    • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 11:19
      Pracuję. Jestem po politechnice, projektuję oczyszczalnie ściekówwink
      • szampanna Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 11:22
        wow wink jak romantycznie big_grin
        • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 11:24
          no nie?wink
          • lapwing123 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 15:01
            no to przeważa tu rocznik 86smile))bez urazy dla innych.

            ja chyba zdecyduję się na jakieś dalsze studia, może tytułowe, bo chodzę na
            rozmowy, chodzę i szału niedługo dostanę. od propozycji finansowych to aż boli
            mnie głowa. może ja jestem niedzisiejsza, ale za 1500 pln to ja nie pójdę na 8
            godzin.

            taki offtopic, ale właśnie wróciłam z jednej rozmowy i pani była zabójcza: "mam
            nadzieję, że w przeciągu najbliższych 8 lat nie wyskoczy pani z dzieckiem".

            chyba doła załapałam...
            • ga_lapagos Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 15:19
              lapwing123 napisała:

              > no to przeważa tu rocznik 86smile))bez urazy dla innych.


              Lapi!

              To cios w moje stare, galapagosowe serce!
              • marina111 Re: wy pracujecie?:) 20.09.09, 18:03
                EEE spoko galapagos. Ja Cie wespre, jestem 84 a to blisko twojego 83 smile
            • stworzenje do lapwing123 16.09.09, 15:21
              lapwing123 napisała:

              > taki offtopic, ale właśnie wróciłam z jednej rozmowy i pani była zabójcza: "mam
              > nadzieję, że w przeciągu najbliższych 8 lat nie wyskoczy pani z dzieckiem".
              >
              > chyba doła załapałam...

              nie nie jesteś niedzisiejsza, jeżeli to wynagrodzenie w Wawie to mocno
              śmieszne,za mojej kadencji szukania parę lat temu pracy to "szałem" pracodawców
              było 1000zł na rękę uncertain. I się utrzymaj za to samemu podobnie jak za owe 1500zł
              w stolicy tudzież w innym większym mieście.Śmieszni oni są i niestety jakiś ktoś
              za tyle weźmie tą pracę.

              A donośnie pytań o dzieci: nie ma nikt prawa z pracodawców Cię o to pytać, nie
              masz prawa odpowiadać. Ja słysząc takie pytanie po chwili rozmowy
              wychodziłam,dziękując. Nie będą mi życia organizować i Tobie też radzę, nawet
              jakby oferowali niezłe wynagrodzenie-nie idź do takiej firmy bo to potencjalni
              wyzyskiwacze.
              Na pewno coś znajdziesz, może niestety zabrać Ci to czasu...Pozdrawiam i trzymam
              kciuki żeby Ci się udało znaleźć dobrą i fajną pracę.
            • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 15:27
              szczerze mówiąc zauważyłam taką tendencję (jako, że mam brata z rocznika właśnie
              86), że 1500 to za mało
              wiadomo, że to nie są kokosy, ale od czegoś trzeba zacząć, ja jako projektant
              pracowałam przez pół roku za 1500 właśnie, żeby tylko doświadczenie zdobyć
              w moim zawodzie trudno zacząć od 3000, na to trzeba sobie zapracować, żeby
              samodzielnie wykonywać projekty, kierować budową trzeba odbyć praktykę zawodową,
              która trwa 4 lata, a nikt niesamodzielnemu projektantowi nie zaoferuje nie
              wiadomo jakiej pensji

              przypuszczam, że podobnie jest w innych zawodach, trochę pokory ludziewink
              wszystko po koleismile
              • ni24 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 14:44
                > szczerze mówiąc zauważyłam taką tendencję (jako, że mam brata z rocznika właśni
                > e
                > 86), że 1500 to za mało
                dokladnie to samo obserujesmile

                > przypuszczam, że podobnie jest w innych zawodach, trochę pokory ludziewink
                > wszystko po koleismile
                brawo lilli

                przynajmniej mozecie wybierac czy chcecie prace za 1500 czy za 2000smile ja mojej
                nie moge negocjowac wybrzydzac czy mowic nie dziekuje( na razie smilesmile jest tyle
                ile daje MZ...ale mysle ze bedzie dobrze jeszcze tylko 5,6lat... i to ja bede
                wybierac hehehsmile

            • zimny_ogien Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 15:30
              Lapwing, w końcu się uda - nie warto brać pierwszej z brzegu roboty, bo może przejść koło nosa naprawdę świetna praca. Ja zaraz po studiach chciałam za wszelką cenę pracować, szczególnie, że było krucho z kasą, ale mój N mi "nie pozwalał" iść byle gdzie, mówił, że lepiej książkę poczytać, niż się wk..ać całymi dniami i nocami. W końcu trafiłam na taką pracę, która nie dosyć, że mnie uszczęśliwiała i rozwijała, to jeszce mogłam nieźle zarobićsmile

              Teraz mnie to siłą by nie zaciągnęli na kolejne studia. No chyba, że na reżyserię jakąś do Łodzi...hmmmsmile

              Chociaż, samo pisanie pracy mgr wspominam bardzo miło, bo czułam się jak prawdziwy naukowiec - odkrywca. I to paradowanie z pachnącymi drukarnią 3 egzemplarzami...bezcenne.





              • zimny_ogien Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 15:39
                A,jak rozmawiamy o pienądzach, to ja zaczynałam ok. 2,5 roku temu od 2 tys. na rękę, w warszawskiej agencji reklamowej, bez umowy.

                Pracowałabym tam i za 1000, bo miałam 0 doświadczenia w reklamie. Powiem nawet, że mogłabym teraz im zapłacić za to, że mi zaufali i, że dowiedziałam się, że jestem w czymś naprawdę zajebista!
                • zia86 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 18:01
                  Jeśli chodzi o doświadzczenie to pójdę nawet za darmo pracować, ale na
                  studiach! Kiedy nie musze się martwić o pieniądze. smile Natomiast po
                  studiach(w moim przypadku rozszerzonych o aplikacje) w życiu bym nie
                  poszła za 1500 zł pracować. Tyle to ja wyciągałam w teatrzyku dla
                  dzieci pracując 10 dni w miesiącu. I jeszcze Polskę zwiedziłam. tongue_out
                  • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 16.09.09, 20:01
                    Wiesz zia, kiedy masz wybór albo pracować za 1500 (i szukać od razu nowej pracy) albo leżeć do góry brzuchem przez pół roku to inaczej się patrzy na życie. 1500 zł nie rośnie na drzewie. Ja wyszłam z założenia świeżo po studiach, że lepsze to niż nic. Wiedziałam, że to tylko przejściowy etap w moim życiu i zaczęłam momentalnie szukać innej pracy, lepiej płatnej i w mojej specjalności. I znalazłam, ale chwilę to trwało. Teraz jestem bardzo, bardzo zadowolona z pracy, chociaż nadal kokosów nie zarabiam, ale wiem, że w moim zawodzie na wszystko musi przyjść odpowiedni czas.
                    • lapwing123 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 09:27
                      no trochę mi lżej.
                      szukam dalej.
                      ja już zaczynałam wątpić, że może ja za wysoko mierzę, ale mąż mnie utwierdza,
                      abym nie traciła swojej wartości rynkowejsmile: znasz biegle dwa języki, masz
                      doświadczenie zdobyte podczas studiów...
                      na razie nie mam noża na gardle- mogę nadal pracować wieczorami, z tym, że to
                      męczące jest, bo zaczynam najwcześniej o 15.30,no ale trudno.
                      tylko jak patrzę na swoje koleżanki pracujące w korporacjach międzynarodowych
                      (po znajomości załatwione), ledwo dukające po angielsku, które zarabiają dwa
                      razy tyle co mi proponują, mają samochód służbowy itp itd to mnie coś trafia
                      • stworzenje Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 10:28
                        lapwing123 napisała:

                        > (po znajomości załatwione), ledwo dukające po angielsku, które zarabiają dwa
                        > razy tyle co mi proponują, mają samochód służbowy itp itd to mnie coś trafia


                        wiem, to jest przykre, rozumiem Cię, jestem z Tobą i wierzę że Ci się uda smile. i
                        pamiętaj super dokładnie patrz na jakich warunkach podpisujesz umowę! Czy nie ma
                        kruczków itd. Jakieś 1/4, 1/2 etatu itp. a reszta np. pod stołem za 8h pracy...
                        Jak coś chcesz wiedzieć więcej pisz do mnie na gazetowego smile.
                        • lapwing123 do stworzenje 17.09.09, 20:28
                          dziękuję za wsparciesmile

                          szukam dalej.

                          rozumiem, że Ty biegła jesteś w kruczkach prawnych umów?smile

                          pozdrawiam
                          • stworzenje Re: do stworzenje 18.09.09, 15:56
                            lapwing123 napisała:

                            > dziękuję za wsparciesmile
                            >
                            > szukam dalej.
                            >
                            > rozumiem, że Ty biegła jesteś w kruczkach prawnych umów?smile
                            >
                            > pozdrawiam

                            napisałam na gazetowego.
                    • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 14:19
                      > Wiesz zia, kiedy masz wybór albo pracować za 1500 (i szukać od razu nowe
                      > j pracy) albo leżeć do góry brzuchem przez pół roku to inaczej się patrzy na ży
                      > cie. 1500 zł nie rośnie na drzewie. Ja wyszłam z założenia świeżo po studiach,
                      > że lepsze to niż nic. Wiedziałam, że to tylko przejściowy etap w moim życiu i z
                      > aczęłam momentalnie szukać innej pracy, lepiej płatnej i w mojej specjalności.
                      > I znalazłam, ale chwilę to trwało. Teraz jestem bardzo, bardzo zadowolona z pra
                      > cy, chociaż nadal kokosów nie zarabiam, ale wiem, że w moim zawodzie na wszystk
                      > o musi przyjść odpowiedni czas.

                      dokladnie, ja na koncowce licencjata zaczelam pierwsza prace na umowe, jako
                      sekretarka i jestem tu do teraz.. na poczatek 900 zl!! na reke smile ale oplacilo
                      sie, bo zyskalam doswiadczenie, poznalam szybko schemat i funkcjonowanie firmy,
                      potem z racji wyksztalcenia przeszlam do dzialu marketingu a teraz pracuje w
                      informatyce. naprawde nie warto sie zrazac zarobkami, bo na poczatku kazdy musi
                      odrobic tzw. haracz, potem zwykle sie to zwraca, zwlaszcza jak firma inwestuje w
                      szkolenia.

                      tak wiec zia, niczego nie zakladaj, bo rzaadko sie zdarza, zeby na dzien dobry
                      dostac 2000, a zrezygnowac z pracy za 1500 zl, gdzie w perspektywie moze byc
                      duzo lepiej moze byc duza strata.
                      • zia86 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 15:58
                        Ja ogólnie oddzielam prace na studiach(wtedy traktuje to jako
                        zdobywanie doświadczenia) na których utrzymują mnie rodzice i nie muszę
                        się o finanse martwić od pracy po studiach. No my z narzeczonym
                        uważamy, że dla 1500 zł nie warto co rano wstawać z łóżka. Jednak jeśli
                        byłoby to okres przejściowy(powiedzmy 2-3 miesiące) to wtedy mogłabym
                        się zastanowić.
                        • kochanka_janka Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 21:09
                          zia86 napisała:

                          > Ja ogólnie oddzielam prace na studiach(wtedy traktuje to jako
                          > zdobywanie doświadczenia) na których utrzymują mnie rodzice i nie muszę

                          nie wiem, czy jest sie czym chwalic...

                          > się o finanse martwić od pracy po studiach. No my z narzeczonym
                          > uważamy, że dla 1500 zł nie warto co rano wstawać z łóżka. Jednak jeśli

                          żałosne.

                          > byłoby to okres przejściowy(powiedzmy 2-3 miesiące) to wtedy mogłabym
                          > się zastanowić.

                          wow!
                          • zia86 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 21:49
                            Uważam, że trzeba znać swoją wartość rynkową i wartość pieniądza. To
                            może doprowadzić do poprawy rynku. Naprawdę uważasz, że po 5 latach
                            ciężkich studiów i 3letnim doświadczeniu mam iść pracować za 1500 zł
                            miesięcznie? Ja uważam inaczej. Ale moja droga zawodowa będzie wyglądać
                            inaczej niż normalnie więc też nie mogę się do końca wypowiadać.
                            • lapwing123 do zia 18.09.09, 08:37
                              czasami się zastanawiam jak u was wygląda to utrzymywanie przez rodziców. możesz
                              jakoś przybliżyć? chyba, że nie chcesz.smile
                              bo np. jego rodzice dają wam tyle i tyle a Twoi tyle i tyle na miesiąc?
                              i z tego opłacacie mieszkanie, sprzątaczkę i całą resztę?
                              czy rodzice opłacają mieszkanie i inne stałe wydatki plus dodatkowo przelewają
                              wam no np. 2000 na inne rzeczy?

                              pytam z ciekawoścismile nie z uszczypliwości
                              • zia86 Re: do zia 18.09.09, 14:25
                                Rodzice dają mi na miesiąc około 1000 zł. Do tego osobno opłacają mi
                                szkołę, mieszkanie, w razie potrzeby kupują książki, oraz od czasu do
                                czasu ciuchy. Czasami biorę też jedzenie z domu. No i oprócz tego
                                mama(za swoje pieniądze) podsyła nam panią do sprzątania.
                                Mój narzeczony też dostaje 1000 zł z renty, oprócz tego ojciec opłaca
                                mu mieszkanie, no i daje na różne rzeczy(ale nie jakieś porażające
                                kwoty).
                                A dlaczego pytasz?
                                • kochanka_janka Re: do zia 18.09.09, 14:44
                                  zia86 napisała:

                                  > Rodzice dają mi na miesiąc około 1000 zł. Do tego osobno opłacają mi
                                  > szkołę, mieszkanie, w razie potrzeby kupują książki, oraz od czasu do
                                  > czasu ciuchy. Czasami biorę też jedzenie z domu. No i oprócz tego
                                  > mama(za swoje pieniądze) podsyła nam panią do sprzątania.
                                  > Mój narzeczony też dostaje 1000 zł z renty, oprócz tego ojciec opłaca
                                  > mu mieszkanie, no i daje na różne rzeczy(ale nie jakieś porażające
                                  > kwoty).

                                  nie obraz sie, ale az dziw bierze, ze dwojka tak niesamodzielnych (imho; jak na
                                  swoj wiek) osob planuje wspolna zabawe w dom...
                                  my czekalismy az bedziemy calkowicie niezalezni od rodzicow - w innym wypadku
                                  uznano by nasze postepowanie za niedojrzale.
                                  • zia86 Re: do zia 18.09.09, 15:29
                                    To my byśmy musieli czekać kilka lat, a według naszych rodziców to
                                    grzech. tongue_out Tak źle i tak niedobrze.
                                • lapwing123 Re: do zia 18.09.09, 15:03
                                  z ciekawoścismile bo ja to chyba ciekawska jestemsmile

                                  to teraz nie rozumiem, wy z mikołajem mieszkacie razem czy osobno?

                                  • zia86 Re: do zia 18.09.09, 15:27
                                    Razem, wynajmujemy 2pokoje mieszkanie. Nasi rodzice płacą na pół za to
                                    mieszkanie.
                          • marina111 Re: wy pracujecie?:) 20.09.09, 18:18
                            a dlaczego miała bynie miec sie czym chwalic ze rodzice ja utrzymuja w czasie
                            trwania nauki?? prawo to jej gwarantuje. To jest raczej normalne. Smute jak
                            kogos nie stac zeby rodzice go utrzymali ale jesli utrzymuja to ma sie
                            wstydzic??? Dlaczego?
                  • caprichito Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 10:56
                    zia,

                    nie chce Cie zalamywac, ale nikt prawnikowi bez skonczonej aplikacji
                    niestety nie da wiecej niz 1500.
                    Moja siostra jest na ostatnim roku aplikacji. Nigdy nie pracowala w
                    zawodzie, bo na ostatnim roku magisterki zaszla w ciazy i potem
                    zajela sie wychowywaniem maluszka i uczeniem sie do egzaminu na
                    aplikacje (zdala za trzecim razem). Teraz od czerwca do wrzesnia
                    robi praktyki w kancelarii radcowskiej ZA DARMO. I oni teraz sie
                    zastanawiaja czy jej nie zatrudnic na umowe zlecenie za 700zl!
                    Ale moja siostra, w prawdzie bez cisnienia jezeli chodzi o pieniadze
                    sie na to zgodzi poniewaz uwaza, ze musi zaplacic frycowe i za takie
                    g* pieniadze nauczyc sie zawodu. Pocierpi rok i potem po zdaniu
                    egzaminu radcowskiego bedzie dostawac duzo wieksze pieniadze.

                    Rozpisalam sie bardzo, ale uwazam, ze w kazdym zawodzie na poczatku
                    kariery nie dostaje sie jakis wielkich pieniedzy, to juz jest
                    naprawde wielkie szczescie.

                    Wiec jezeli chcesz zarabiac kupe siana to ja na Twoim miejscu juz
                    teraz caly czas siedziala w kancelarii i uczyla sie zawodu.
                    • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 11:04
                      ja mysle, ze zia i tak ma szczescie, ze nie konczy medycyny. wtedy by miala
                      powazny problem, by wg tych kryteriow w ogole moc pracowac w naszym kraju.
                      mysle, ze kazdy ma swoje wyborazenia, ale zycie je zwykle mocno weryfikuje.
                      • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 11:58
                        dokładnie! u mnie właśnie życie zweryfikowało wszelkie wyobrażenia o pracy i pensjiwink
                        • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 12:20
                          orientuje sie troche w temacie, wiec wspolczuje.
                          • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 12:24
                            tzn?
                            • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 12:30
                              napatrze sie w najblizszym otoczeniu jak to wyglada. i u starszych stazem
                              lekarzy jak i u tych co dopiero zaczynaja. szwagier i tesciowie sa z tej
                              "branzy". moj N tylko sie wylamal z czego szczerze mowiac sie ciesze. no i
                              znajomych mamy, rowiesnikow w naszym wieku i rok starszych po medycynie, latwo
                              Wam nie jest.
                              • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 12:37
                                ale ja nie jestem po medycyniesmile jestem inżynierembig_grin
                                • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 12:39
                                  a kurcze sorry.. nie wiem czemu wydawalo mi sie, ze teraz zdwalas lep uncertain
                                  • ni24 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 15:10
                                    tojato ja!!smileja zdaje smilesmile w sobote za tydzi...ech jets poewiedzmy tak jak
                                    napisalassmile
                                    • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 16:13
                                      > tojato ja!!smileja zdaje smilesmile w sobote za tydzi...ech jets poewiedzmy tak jak
                                      > napisalassmile

                                      trzymam mocno kciuki!! smile
                                      • ni24 Re: wy pracujecie?:) 19.09.09, 16:18
                                        "dzie-ku-je-m" kiss
                      • ni24 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 15:08
                        , by wg tych kryteriow w ogole moc pracowac w naszym kraju.

                        wg jakich???
                        • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 16:14
                          wg takich, by na poczatek miec chociaz 1500 smile
                    • zia86 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 14:29
                      Ja może źle się wyraziłam, w moim przypadku będzie to po studiach i po
                      aplikacji(notarialnej). Całe studia oraz aplikacje traktuje właśnie
                      jako nauke zawodu i mogę pracować nawet za darmo. Mamy umowę z
                      rodzicami, że wiadomo na studiach to oni mnie utrzymują, a jeśli
                      aplikacja również będzie bezpłatna(bądź słabo płatna) to będą mi
                      dokładać. Ja chcę na aplikacji jeszcze(jak się uda) zrobić doktorat
                      więc naprawdę zarobki nie będą wtedy jeszcze istotne.
                      • caprichito Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 15:12
                        no to zazdroszcze przyszlej pracy smile
                        • zia86 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 15:31
                          Nie wiem czy jest tak czego zazdrościć, do bycia notariuszem prowadzi
                          ciężka i długa droga no i dużo pieniędzy na początek. No ale potem
                          profity rzeczywiście wynagradzają to. wink
                          • caprichito Re: wy pracujecie?:) 21.09.09, 15:25
                            No wlasnie sie zastanawiam jaka to jest ciezka i dluga droga
                            notariusza. Studia, aplikacja? Chyba tak samo trudne jak dla
                            adwokata albo radcy?
                            Mozliwe, ze aplikacja notarialna jest drozsza...z ciekawosci spytam,
                            ile?
                      • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 16:18
                        to po co Ci aplikacja? jako doktor prawa, osoba ktora znam zostala wpisana na
                        liste adwokatow, (choc wolala na radcowska). jako doktor prawa nie musisz robic
                        aplikacji (o co zreszta byl caly raban i tylko dzieki panu Czumie dalej jest
                        taka mozliwosc). jesli to nie dotyczy notarialnej to przepraszam.
                        • zia86 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 20:20
                          Z tego co się orientuje to można zostać po doktoracie radcą, adwokatem
                          i notariuszem. Jednak ja wolę odbyć aplikacje normalnie po pierwsze dla
                          potrzymywania(i zdobywania) kontaktów a poza tym dla praktyki. smile
                          • sundry Re: wy pracujecie?:) 20.09.09, 16:27
                            Z samym doktoratem nie musisz robić aplikacji,ale egzamin zawodowy
                            musisz zdawać.Żeby się wpisać bez egzaminu,potrzebny jest dr hab.
                    • zia86 Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 14:31
                      Ale z tymi zarobkami to też nie jest tak najgorzej, moja koleżanka od 4
                      roku studiów wyciąga w kancelarii 2000-2500 zł. smile Właśnie radcowskiej.
                      smile
            • kr_ka_11 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 10:58
              lapwing123 napisała:

              > no to przeważa tu rocznik 86smile))bez urazy dla innych.

              ja jestem 82, tylko mialam przerwe po licencjacie.
              • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 21:32
                ja też 82smile
    • deelux Re: wy pracujecie?:) 17.09.09, 14:06
      Biegam z mikrofonem wink A w międzyczasie jestem tu smilesmilesmile
    • miracle_eve Re: wy pracujecie?:) 18.09.09, 10:50
      A ja pracuję w firmie lotniczej GE, jako inżynier jakości smile
      • monikapers Re: wy pracujecie?:) 19.09.09, 16:39
        Zia, czytam Cie, jak wiesz od dawna, nie mialam pojecia jednak, ze jestes AZ tak
        bardzo niesamodzielna, wszystkie Twoje teorie dot. zawodu, zarobkow, finansow,
        planow sa naprawde czysta fikcja, nie mozesz wypowiadac sie w kwestiach, o
        ktorych sama na wlasnej skorze sie nie przekonalas, utrzymuja Cie rodzice i z
        tego, co piszesz sytuacja ta trwac bedzie jeszcze dlugo, zrobienie aplikacji i
        doktoratu zajmuje sporo czasu i wymaga sporo wysilku, Twoj maz nie uczy sie na
        jakims super platnym w przyszlosci kierunku /historia/ mysle, ze, jak zacznie
        pracowac, jego postrzeganie swiata, malzenstwa i stosunku do pieniadza
        radykalnie sie zmieni.

        To sie nazywa odpowiedzialnosc.

        Narazie jestescie 'duzymi dziecmi', ktorzy troche z racji wieku, troche z wyboru
        'bawia sie' w doroslosc i chca pobawic sie teraz w dom /mowie to bez cienia
        zlosliwosci wink/

        Twoje teorie o zawodzie, Twojej przyszlosci, Waszym stylu zycia maja sie nijak
        do rzeczywistosci, sa projektowanym w Twojej glowie super planem na zycie.
        Poniewaz jestes niepoprawna optymistka, moze ten plan Ci sie spelni, czego
        Ci/Wam zycze.
        Narazie jednak nie snuj teorii, co 'by bylo gdyby' bo to calkowiecie pozbawione
        sensu i zapetla dyskusje.
        smile
        • zia86 Re: wy pracujecie?:) 19.09.09, 16:50
          Jeszcze nie mąż. tongue_out Mój narzeczony zaczyna w tym roku jako drugi
          kierunek prawo właśnie. wink
          No cóż, mam rozeznanie wśród przyjaciół którzy są na prawie albo go
          kończą i naprawdę nie jest źle. smile Ja tam wychodzę z założenia, że jak
          się jest optymistą to wtedy plan się spełnia. Przynajmniej tak jest w
          moim wypadku.
          • monikapers Re: wy pracujecie?:) 19.09.09, 17:11
            ale masz 23 lata i funkcjonujesz troche niezbyt na serio wiec proponuje zostawmy
            to, zycze jak najlepiej!
            • ga_lapagos Re: wy pracujecie?:) 19.09.09, 17:40
              Rozumiem dziewczyny, ze jestescie mlode i spieszno Wam do powaznych posad i pieniedzy. Ja gdy weszlam do tego swiata, a weszlam bardzo mlodo, w wieku 19 lat zostalam tlumaczka, bylam z siebie dumna.
              Udalo mi sie wejsc szybko i sprawnie do tego swiata pod krawatem, cale studia na siebie zarabialam i gdy je skonczylam mialam juz duze doswiadczenie. Juz po studiach zaczelam sie dusic we wlasnym sosie, wsrod rozmow o pieniadzach i markowych ubraniach.

              Dwa late temu rzucilam prace tlumacza i swiat pod krawatem, dzis pracuje za marne grosze z Uchodzcami, ale jestem szczesliwa, bo czuje ze moja praca ma sens. Przychodze do domu bardzo zmeczona i marnie mi za to placa, ale zyje duzo skromniej niz dawniej, jednak jestem z tym bardzo szczesliwa bo to byl moj wybor, moj wybor na zycie.

              Dlatego, zycze Wam, zeby wasze marzenia zawodowe sie spelnily, zebyscie byly przede wszystkim szczesliwymi kobietami, ktore robia w zyciu to co chca, niech te pieniadze wszytkiego nie przeslonia.
              • lapwing123 do galapagos 19.09.09, 18:40
                ja Cię podczytujęsmile zawsze z nutką zazdrości, że umiałaś to wszystko zostawić...
                i zacząć pracować z uchodźcami.

                szkoda, że Cię wcześniej nie znałam.smileja pisałam pracę mgr o
                uchodźcach("Refugees in international law. The case of refugees from Darfur")

                pozdrawiam ciepluchno
                • andziok mężatka 19.09.09, 20:46
                  cześc,
                  co prawda jestem od ponad roku męzatką, ale czasem tu zaglądam.
                  temat wydał mi się ciekawy, bo wychodząc za mąż pracowałam i
                  studiowałam zaocznie, a obecnie jestem bez pracy, a z oszczędności
                  nie da się wiecznie żyć...
                  przygotowuję się do obrony (psychologia- tak psychologia, ale
                  ukochana psychologia o któej marzyłam odkąd skończyłam 16 lat...) i
                  szukam jakiejkoliek pracy, bo rachunki z czegoś opłacać musimy, a
                  mój mąz niestety inżynierem nie jest wink
                  w sumie chciałabym Wam powiedzieć jedno- zacząc od czegoś trzeba, a
                  zawsze lepiej mieć jakąkolwiek pracę i kasę, i w międzyczasie szukać
                  tej docelowej, niż wybrzydzać...

                  pozdrawiam wszystkie przyszłe PM wink
          • lili-2008 Re: wy pracujecie?:) 21.09.09, 00:00
            Zia, ja też miałam "rozeznanie" wśród absolwentów politechniki, ale powiem Ci, że los nie każdemu daje po równowink Jeden trafi lepiej i będzie więcej zarabiał, drugiemu trafi się gorzej. Takie jest życie i teraz, z perspektywy czasu wiem, że nie można nic zakładać i nic planować, bo można się tylko rozczarować (zrymowało się hehe).
    • 8-2asia Re: wy pracujecie?:) 21.09.09, 12:15
      ja jestem inzynierem budowy i w wolnych chiwlach między ustawianiem
      pracowników do łopaty a papierami wskakuje na forumsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka