09.01.06, 21:30
mam trzy kotki, wszystkim mniej więcej w tym samym czasie zapuchło i zaropiało oczko, teraz najstarszy kocur ma najprawdziwszy katar-przycha i kicha, jak na złość nie mogę jutro jechać do weta -czy mogę dorażnie kocurowi pomóc?dodam żę najmłodszy jakoś się wylizał, a kotka ma zapuchnięte oczko-przemywam kwasem bornym i atecortinem
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: katar? 10.01.06, 16:28
      Pewnie to taka mała lokalna "epidemia" herpeswirozy, czyli kataru kociego.
      Wbrew trywialnej nazwie, nieleczony katar koci może prowadzić do poważnych
      następstw z utratą gałki ocznej włącznie. Bardzo dobrze więc, że w najbliższych
      planach jest wizyta u weta, bo pewnie bez antybiotyku się nie obejdzie.
      Oba środki które stosujesz działają przeciwbakteryjnie, ale może to potem
      utrudnić diagnozę lekarzowi, bo niektóre charakterystyczne objawy mogą zniknąć.
      Polecałabym w tej sytuacji wykonanie telefonu do lecznicy do której się
      wybierasz z zapytaniem, czy przed wizytą możesz takie krople zapuszczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka