Z góry przepraszam wszystkie forumki,które mogą czuć się zbulwersowane
pytaniem. Nie pytam CZY WY wytrwałyście itp,bo mnie to nie interesuje,ani nie
jestem jakaś wścibska.Pytam jakie macie zdanie w tej kwestii. Czy podzielacie
zdanie kościoła? Czy boicie się piekła za brak wstrzemięźliwości?