Mój Mężczyzna ma włosy do pasa. Błyszczące, gęste, zadbane, tak bardzo, że
często w knajpach kelner zachodząc do naszego stolika od tyłu palnie "Witam
panie", zanim zobaczy, że druga "pani" ma brodę.
Na co dzień nosi kucyk. A co na odświętną okazję, jaką jest ślub?
Ciekawa jestem, czy się z czymś takim spotkałyście

(I z tym pytaniem wyjeżdżam, do przeczytania w poniedziałek.)