Monika swoim wpisem o sesji wiązanki ślubnej, przypomniała mi o czym
co niedawno czytałam. Mianowicie spotkałam się z czymś takim jak
dodatkowa(albo jako część pleneru) sesja Panny Młodej. Wytłumaczone
było to tym, że Panna Młoda jako kobieta bardziej lubi pozować do
zdjęć. Do końca nie wiem co o tym myśleć, no bo z jednej strony to
racja, ale w sumie czemu Pan Młody ma być "poszkodowany"? Podoba mi
się to chyba tylko w takiej wersji, że i Pan Młody i Panna Młoda mają
takie osobne sesje, można się umówić i np. zrobić jakieś ujęcie w tym
samym miejscu, a potem powiesić takie zdjęcia obok siebie.