Dodaj do ulubionych

archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pomysly

19.01.10, 18:59
Kochane, Zia, publikujac fotki organizera slubnego, przypomniala mi o czyms,
co od roku probuje zrobic...
otoz zatrzymalam, wszystkie bez wyjatku, pamiatki, gadzety zwiazane z
przygotowaniami: wizytowki, oferty, zyczenia, platki, oczywiscie cala
poligrafia, winietki, nasz motyw przewodni, ktorym byl dekorowany tort, stol,
kieliszki i nakrycia, zdjecia, bibulki matujace, podwiazka i cale mnostwo
innych rupieci...moich, meza i naszych wspolnych
leza sobie w pudelku i czekaja na pomysl, co z nimi zrobic?
jak zachowac je dla siebie i potomnosci?

w jakiej formie?

albumu? ale nijak nie zmieszcza sie migdalki i ozdobne woreczki...
pudelka? za duzy chaos....

podpowiedzcie, wprowadzmy nowy trend ciekawego i moze pieknego archiwizowania
waznych detali i drobiazgow z naszego dnia slubu i przygotowan.

do dziela! pozdrawiam wszystkie estetki
Obserwuj wątek
    • budyniowa123 Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 19:20
      ja bym kupiła pudełko- jedno, duże. Wiklinowe lub drewniane. Wszystko co da się
      wkleić (karteczki, winietki itp) wkleiłabym do ładnego albumu- i myk do pudełka.
      Następnie na pozostałe przedmioty kupiłabym małe pudełka -też drewniane albo
      wiklinowe-na woreczki, migdały i inne głupotki. I też myk do dużego podła
      I zrobiłabym sobie takie pudełko z pudełeczkami pełnymi pamiąteksmile
      • monikapers Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 19:25
        fajnie, moze i racja smile
        a pozostale Panny co zrobily?
        Emi, Lilly?
        • emily_valentine Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 20:29
          Ja mam część w pudle, część w szufladzie. Ledwo się mieści.
          Myślałam właśnie o jakiejś gablotce, ale nie takiej na wszystko
          razem tylko na pojedyncze rzeczy, np. nasza miseczka na obrączki.
          • lili-2008 Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 20:52
            ja nawet nie wiem gdzie co mam, bo po przeprowadzce nadal się do końca nie rozpakowałamwink jak już to kiedyś nastąpi to pewnie schowam wszystko do jakiegoś pudełka i przechowam dla swojej córkiwink szczerze mówiąc nawet się nad tym nie zastanawiałam, ale teraz pewnie będę
    • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 19:27
      Zamówiłabym u stolarza gablotkę z przegródkami na wymiar i zrobiłabym kolaż z
      tego wszystkiego, każdy gadżet eksponując na tle w innym kolorze tego samego
      odcienia.
      • monikapers Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 19:29
        ooooooooo, interesujace, opisz prosze dokladniej, moze jakies foto?
        • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 19:42
          Wymyśliłam na poczekaniu, nigdy nie widziałam czegoś takiego na żywo, ale chodzi
          mniej więcej o coś takiego jak tutaj:

          mad.net.pl/assets/galleries/31/gablotka-b.jpg
          Tylko większe i z przegródkami różnej wielkości.
          • emily_valentine Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 20:30
            Miss, ta Twoja gablotka jest świetna!

            • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 20:59
              emily_valentine napisała:

              > Miss, ta Twoja gablotka jest świetna!

              Do nabycia w IKEI, nazywa się Ribba i występuje w różnych rozmiarach smile Ale
              jeśli wszystko wciskać do jednej, to już na zamówienie robić.

              Przypomniało mi się, że miałam coś takiego w dzieciństwie - tylko nie
              przeszklone, trzymałam na tych półeczkach kolekcję gadżetów z Kinder
              Uberraschung. Ale nie mam pojęcia, jak znaleźć zdjęcie takiego czegoś smile
              • monikapers Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 22:13
                no ale jak w tej gablotce? I co?
                a co wogole drogie panie macie ?
                moze sobie powymieniamy?
                smile
                • freciczka Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 22:46
                  Ja będę miała album ze zdjęciami do którego powklejam też poligrafię i kartki z
                  życzeniami.
                  Resztę gadżetów będę trzymała w ładnym pudełku - uwielbiam ten sposób
                  przechowywania szpargałów.
                • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 23:43
                  Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam, więc będzie rysunek smile

                  https://img62.imageshack.us/img62/6366/gabh.jpg

                  Ja bym wrzuciła to, co chcę wyeksponować, a w środek zdjęcie ślubne.
                  • oldmamuska Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 19.01.10, 23:51
                    no ale jak? przykleic? zamocowac?
                    rysunek piekny, DZIEKUJEMY
                    • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 00:25
                      Jeśli założyć, że to by była gablotka, a więc płytkie półeczki pod szkłem, to
                      można przyczepić w dowolny sposób do spodu ramy, a płatki róż czy migdały wsypać
                      luzem do przegródki.
                    • lili-2008 Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 08:32
                      nie no, ja bym czegoś takiego nie zrobiła, ślub był ważny, ale nie aż tak, żeby
                      robić jakieś gablotki
                      tak jakby moje życie skończyło się po ślubie
                      zaręczam, że mam ważniejsze sprawy na głowie
                      • sajolina Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 09:34
                        nie no, ja bym czegoś takiego nie zrobiła, ślub był ważny, ale nie aż tak,
                        żeby robić jakieś gablotki tak jakby moje życie skończyło się po ślubie
                        zaręczam, że mam ważniejsze sprawy na głowie


                        A już myślałam, ze jestem jakaś dziwna, bo dokładnie te same myśli przyszły mi
                        do głowy...smile

                        Myślę,że ja bym przede wszystkim zrobiła piękny i porządny album na zdjęcia i
                        poligrafię (można też wrzucić podwiązkę), resztę przedmiotów wykorzystałabym w
                        życiu codziennym o ile się da, ewentualnie schowała do jakiegoś pudełka. Nie
                        chciałabym, żeby przedmioty z mojego ślubu zamieniły się w swoisty "ołtarzyk"
                        czy też inny kurzołap na ścianie czy na paprapecie tudzież na kominku, z którym
                        nie wiadomo co potem zrobić.
                      • stworzenje Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 09:50
                        to co zostało czyli zaproszenie jakieś, kokardki oraz kartki ze ślubu które
                        dostaliśmy od gości itp. po prostu siedzą w pudełku w szafce. Dekoracja
                        samochodu pełni nową funkcję - wisi w drzwiach jako stora po prostu smile.
                        Z tiulu używanego do pakowania migdałków,a zostało go zrobiłam sobie szal -
                        zawsze się do jakiejś kreacji przyda. Kiecka przerobiona, buty przefarbowane
                        smile.Welon skrzętne schowany - mojej mamy jest,może następne pokolenia będą go
                        chciały smile.
                        A na zewnątrz to najważniejsze widać: fotki,album, film na półce leży - to do
                        czego się wraca - pamiątki smile.
                        Czyli ogólne owe przedmioty po prostu są koło nas, bez utykania ich w jakieś
                        jedno miejsce smile.
                        • stworzenje Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 09:53
                          po prostu nic się nie zmarnowało, nic bez sensu się nie przewala smile.
                      • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 10:43
                        To samo można powiedzieć o eksponowaniu zdjęć ślubnych.
                        Ja bym nie miała kompletnie gdzie powiesić takiej gablotki - ale może ktoś chce
                        wyeksponować pamiątki z dnia ślubu, bo traktuje go np. jako pierwszy dzień
                        wspólnego życia.
      • budyniowa123 Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 09:47
        ja jednak preferuję system pudełkowy. Na ścianach wieszam tylko zdjęcia. Nie
        lubię za bardzo gablotek z figurkami, pamiątkami itp.

        za to wszelkie kartki i pamiąteczki pakuję do pudełek. Raz na jakiś czas robię
        porządek, wywalam to, co już nie ma wartości sentymentalnej, reszta sobie w
        pudełkach leży. Zaznaczam, że tych pudełek nie ma za dużo, bo w sumie są ze trzy.
        akurat ze ślubu nie zostało mi nic, czego nie mogłabym wkleić do albumu.

        A teraz zaczęłam sama malować drewniane pudełka i w ogóle jest super, bo sobie
        po swojemu maluję, żeby pasowałosmile
    • liberatorka28 zasada 3 lat... 20.01.10, 09:26
      W moim domu obowiązuje zasada 3 lat: wszystko co nie było używane w
      ciągu ostatnich 3 lat wędruje do kosza( albo do kartonu- koleżanki
      potem to przetrzepują- jak coś im się przyda-biorą- reszta idzie
      out).
      Jestem minimalistką, nie lubię zagraconych szafek, nie zbieram
      szpargałów, bibelotów i "przy- da -siów".
      I dzięki temu nie mam bałaganu, a żeby przejść przez mieszkanie nie
      muszę przepraszać pudełek, żeby się przesunęły.
      Moja mama jest typowym chomikiem. Wszystkiego ma nazbierane, bo to
      pamiątki. Problem w tym, że to wszystko leży latami w kartonach i
      nikt z tego nie korzysta, a jedynie to przeszkadza. Zagraca.
      Rozumię- gdybym miała wiiiiiieeeelki strych i jeszcze większą
      piwnicę- wówczas te kartony by może tak nie przeszkadzały. Ale na
      trzymanie "ratanowych pudełeczek z mniejszymi pudełeczkami" nie ma u
      mnie miejsca.
      Dla mnie pamiątką będę zdjęcia,będzie na nich wszystko co dla mnie
      istotne,karty z życzeniami, filmy i wspomnienia-mam nadzieję, że jak
      najlepsze. To się zmieści w kartoniku po butach. Po co mi wizytówki,
      karteczki, broszurki etc? Wszystkie kontakty mam zapisane w
      organizerze, jak któraś z koleżanek będzie chciała skorzystać-
      chętnie podam.
      Wszystko co się da sprzedać: suknia, dodatki itd. od razu
      sprzedaję.Co się sprzedać nie da- rozdaję.
      W butac jedynie pochodzę- kupiłam w kolorze umożliwiającym dalszą
      eksploatację wink
      Po co miałabym trzymać kieckę w szafie 20 lat? Żeby już za 10 lat
      się dołować, że nie 36 a 42 noszę wink)Mimo, że nie mam najmniejszej
      szafy- na to miejsca po prostu nie ma. I uważam to za bezsensowne.

      A mój mężczyzna kiedyś- widząc jak oddaję przyjaciółkom i mamie to w
      czym już nie chodzę powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy - i
      znoooowu mamy miejsce...
      • mon_a_mi Re: zasada 3 lat... 20.01.10, 10:51
        Ja nie "zbieram" butów, ciuchów, nie kupuję zbędnych rzeczy, staram się nie
        chomikować, ale nie wyobrażam sobie, żebym nic po sobie nie zostawiła.
        Mam w domu drewnianą skrzynkę, dosyć sporą, a w niej moje korzenie, mój
        największy rzeczowy skarb - pamiątki po babci i dziadku. To nie tylko zdjęcia,
        to babci chusta, kapelusz dziadka, ohydna lalka, którą babcia przywiozła z
        podróży i dziadek całe życie chciał ją wyrzucić, a babcia nie pozwoliłasmile, bilet
        miesięczny dziadka ze zdjęciem, przypinkę z nazwiskiem z babcinego fartucha
        pielęgniarskiego i inne. To właśnie one, a nie kartki z wakacji, czy miniaturki
        latarni morskiej, czy zamku w Kazimierzu przypominają mi o babci i dziadku.
        Mnóstwo drobiazgów z ich codziennego życia bardziej i mniej przydatnych, ale
        każdy jest dla mnie bardzo ważny.
        Przez to co napisałam wyżej chcę powiedzieć, że za kilkadziesiąt lat, kiedy nas
        już nie będzie taka gablotka, albo pudełko będzie dla naszych wnucząt, albo
        młodszych członków rodziny bezcenną pamiątką. Nie twierdzę, żeby ją zbytnio
        eksponować, ja gdybym miała coś takiego zrobić, to by pewnie postało trochę, a
        potem bym to schowała w głąb szafy, żeby po latach pokazać dzieciom. Pomyślcie,
        ile byście dały za takie pudło, albo gablotkę z babcinymi pamiątkami ze ślubu...
        • stworzenje po pradziadkach 20.01.10, 10:55
          mon_a_mi napisała:

          > potem bym to schowała w głąb szafy, żeby po latach pokazać dzieciom. Pomyślcie,
          > ile byście dały za takie pudło, albo gablotkę z babcinymi pamiątkami ze ślubu..
          > .

          mam takie skarby po pradziadkach. Dziadkowie obojga rodziców moich jeszcze żyją
          na szczęście smile.To są bezcenne rzeczy. Ale mam takich też sporo po moim
          nieżyjącym tacie. Przede wszystkim ogromna biblioteka książek - fascynował się
          historią itd.
    • zia86 Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 10:10
      Ja doskonale to rozumiem, bo ze ślubu nie zostają tylko takie rzeczy
      które można wpakować do albumu, oprócz oczywiście zdjęć filmów i
      poligrafii(nie wiem jak można wyrzucić poligrafie którą się tyle
      wybierało) którą da się schować do albumu, są rzeczy nazwijmy to
      trójwymiarowe, np. tak jak Emi ma tą swoją miseczkę, to jest piękny
      gadżet szkoda by to było wyrzucić.
      Ja też jestem za gablotką, nie wiem jakie macie mieszkanie ale ja bym
      widziała gablotkę ze szkła, taką nowoczesną i minimalistyczną, w
      środku oczywiście zdjęcie(może być duże postawione w ramce, albo
      jakieś np. 3 mniejsze ulubione itd.) nie musi to być wasz portret,
      może być to zdjęcie jakiegoś detalu. Do tego po jednej stronie
      postawiłabym księgę gości a po przeciwnej(na skos) album ze
      zdjęciami. Resztę półeczek zrobiłabym mniejszą i dała tam różne
      trójwymiarowe rzeczy, uzupełniłabym kartkami od gości i gotowe. smile
      Nic innego mi naprawdę do głowy nie przychodzi. A suknie i dodatki
      też bym nie sprzedawała kiedyś moja córka może chcieć coś z tego
      wybrać do swojego ślubu, np. ja chętnie nałożyłabym welon swojej
      mamy. smile
      • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 10:47
        zia86 napisała:
        > Ja też jestem za gablotką, nie wiem jakie macie mieszkanie ale ja bym
        > widziała gablotkę ze szkła, taką nowoczesną i minimalistyczną, w
        > środku oczywiście zdjęcie(może być duże postawione w ramce, albo
        > jakieś np. 3 mniejsze ulubione itd.)

        Zia, Ty też nie zrozumiałaś. Tak zawile się wypowiadałam?
        To, czego zdjęcie pokazałam, to jest ramko-gablotka: można do niej przykleić
        zdjęcie (do spodu) albo włożyć coś trójwymiarowego (podwiązkę, miseczkę,
        migdały). Jest to przeszklone, więc się nie kurzy, i minimalistyczne.

        Jak już pisałam, nie miałabym gdzie czegoś takiego powiesić, bo to raczej
        osobiste pamiątki, a sypialnię mam orientalną, ale jeśli komuś się mój pomysł
        spodobał, to proszę korzystać.
        • misself Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 10:48
          Aha, Zia, i do tej gablotko-ramki nie da się wsadzić ani księgi gości, ani
          albumu ze zdjęciami. Chyba że chcesz je włożyć i patrzeć na ich okładki. To jest
          stała konstrukcja, nie otwiera się tego.
          • monikapers Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 11:05
            dzieki za zaangazowanie, a opinii o kurzolapach i braku praktycznosci zwyczajnie
            nie rozumiem ale mam swiadomosc, ze ludzie sie roznia, ci bardziej wrazliwi maja
            potrzebe sentymentalnych powrotow i oni napewno skorzystaja z propozycji Miss,
            nikt nie powiedzial, zeby gablotke traktowac dodatkowo jako element wystroju
            wnetrza i od razu ja wieszac, mozna przeciez zrobic i schowac.
            a przygotowanie jej to takie male uporzadkowanie poprostu....

            mysle, ze zrobie album na rachunki, kartki, oferty i poligrafie, mam tez kartki
            z kalendarza smile
            a rzeczy mniej poreczne poukladam w pudelku, ktore przygotuje w kolorach
            albumowych...
            nawet juz znalazlam cos godnego uwagi

            a wczoraj ogladajac te 'rupiecie' wzruszylam sie i nawet moj maz przybiegl
            zaciekawiony i tak przegladalismy, przegladalismy.... potem okazalo sie, ze
            rowno rok temu dopinalam wszystko /rachunki/ a suknie zamowilam 7.01....
            nawet znalazlam w tym pudle jeden uroczy prezent, o ktorym zapomnielismy...

            zrobil sie przemily wieczor, polecam
            • stworzenje Re: archiwizacja gadzetow slubnych-wrzucajcie pom 20.01.10, 11:13
              monikapers napisał:

              > rowno rok temu dopinalam wszystko /rachunki/ a suknie zamowilam 7.01....
              > nawet znalazlam w tym pudle jeden uroczy prezent, o ktorym zapomnielismy...
              >
              > zrobil sie przemily wieczor, polecam

              ha taki cały zeszyt ze wszystkim krok po kroku też mamy smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka