Dodaj do ulubionych

Strój dla mamy

02.02.10, 10:30
Witam
W kwietniu ślub i dość skromne wesele na 45 osób, jakiegoś specjalnego balu
nie będzie, a więc specjalna suknia dla mamy niepotrzebna.Moja mama zresztą
nie nosi sukienek, nawet spódnice rzadko. Jednak na tę okazję wymyśliła dla
siebie modną teraz tulipanową, na karczku, z drapowaniem na biodrach spódnicę
+ krótki, wiązany żakiecik z marszczonym kołnierzem.Materiał kupiła lekko
połyskliwy w kolorze wrzosowym.Ma jednak wątpliwości czy taki krój pasuje 45
letniej niewysokiej i drobnej budowy kobiecie, czy nie jest zbyt dziewczęcy?
No i co pod żakiecik do tej spódnicy? Ona nie lubi zbyt poważnych strojów, na
codzień ubiera się tak trochę 'na cebulkę' by dodać sobie 'objętości'.Do
kościoła chce sobie kupić dodatkowo krótki wiosenny płaszczyk, to będzie
połowa kwietnia, a więc chłodno.Czy to dobre rozwiązanie, a może jakaś inna
propozycja dla takiej osoby.Dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szampanna Re: Strój dla mamy 02.02.10, 10:39
      Myślę, że mama wykombinowała ładny i elegancki strój. W tulipanowej
      spódnicy będzie pięknie wyglądać, skoro jest szczupła.
      Żakiecik zostawiłabym jak jest, na bieliznę tylko, w charakterze
      bluzki, ale jeśli coś musi wystawać z dekoltu, dorzuciłabym prosty
      top. Nie mam pomysłu na żadną bluzkę pod spód - ja zwyczajnie bym
      nie zdejmowała żakietu.
    • 1luna1 Re: Strój dla mamy 02.02.10, 10:51
      Moim zdaniem Mama wymyśliła bardzo odpowiedni strój. Ja włożyłabym
      jakis topik pod żakiecik. Krój spódnicy i żakietu jak najbardziej
      pasuje do wieku Twojej Mamy. Toć to młódka.wink
      Pozdrawiam.
    • zia86 Re: Strój dla mamy 02.02.10, 12:10
      Też uważam, że strój jest jak najbardziej odpowiedni. smile 45 to nie
      jakiś strasznie zaawansowany wiek, a skoro twoja mama jest szczupła to
      tym bardziej będzie w takiej spódnicy wyglądać ładnie. smile
      • dagusia333 Re: Strój dla mamy 02.02.10, 12:38
        Dziękuję, ja też tak myślę, ale chciałam mamę przekonać smile Mama też mówi, że nie
        zamierzała zdejmować tego żakiecika.Ma kawałek haftowanej, cienkiej( różowe i
        turkusowe kwiatuszki) tafty w kolorze bakłażana(właściwie taki zgaszony,
        pastelowy fiolet) i z tego chce uszyć coś pod spód, jakiś chyba top.Do tego mają
        być buty i torebka w podobnym kolorze.Powiedziała, że chyba niczego innego nie
        będzie szukała smile
        • madziaq Re: Strój dla mamy 02.02.10, 16:51
          Brzmi bardzo fajnie smile
          Chociaż ja bym dała buty i torebkę w jakimś kontrastowym kolorze w stosunku do
          kostiumu, żeby mama taka jednokolorowa nie była wink Ewentualnie np. jeśli kostium
          w kolorze jasnego wrzosu to buty i torebka w ciemnym fiolecie. Teraz fioletowy
          jest tak na topie, że wszelkie możliwe odcienie się znajdą bez problemu smile
      • kaamilka Re: Strój dla mamy 03.02.10, 12:17
        Zia, gdzieś Ty wyczytała, że mama ma 45 lat? big_grin
        • tedesca1 Re: Strój dla mamy 03.02.10, 16:31
          tu
          "Ma jednak wątpliwości czy taki krój pasuje 45
          letniej niewysokiej i drobnej budowy kobiecie, czy nie jest zbyt dziewczęcy?"
          • panna_de_moll Re: Strój dla mamy 03.02.10, 20:05
            Tym razem chodzi o mamę Pana Młodego, która jest niestara, bardzo
            ładna, zgrabna i ma fantastyczne nogi (których pokazania jednak nie
            planuje).
            Mama Młodego upatrzyła elegancką, firmowa suknię koloru perłowego
            (jakby jasny krem), długa, jedno ramiączko wąskie, materiał zebrany
            na drugim ramieniu, dekolt stosowny. Do kościoła (kwiecień)potrzebna
            byłaby jakaś góra.
            Syn mówi, żeby się nawet nie zastanawiała nad kupnem, bo w dniu
            ślubu i tak nikt nie będzie lepiej wyglądał od jego przyszłej żony,
            ale.....
            Żona jest śliczna, ale dość okrąglutka, jej rodzice to mili, skromni
            ludzie, mama przy tym bardzo otyła, włoży to, co uda jej się kupić
            na rynku.
            Obie mamy nie znają się na tyle, żeby konsultować ubiory, panna
            młoda (z daleka) powiedziała, że jej wszystko jedno.
            No i z jednej strony moja szefowa chiałaby się elegancko
            zaprezentować na ślubie jedynego dziecko, a z drugiej zastanawia
            się, czy warto.

            • szampanna Re: Strój dla mamy 03.02.10, 21:47
              moim zdaniem - jak ma świetną figurę, to czemu ma zakładać wór
              pokutny, żeby nie stłamsić drugiej mamy? Jej zasługa (albo genów),
              że się dobrze prezentuje. Natomiast mocno niestosowny wydaje mi się
              kolor kreacji - perłowy, kremowy i biały to te zarezerwowane dla
              panny młodej. I tu widzę problem, to panna młoda może być przez to
              niezadowolona, a nie jej matka.
              • 1luna1 Re: Strój dla mamy 04.02.10, 09:06
                Popieram Szampannę
                Matka powinna ubrać się stosownie do okazji. Nie znaczy to, że ma
                założyć "wór", ale nie powinna też na siłę się wyróżniać i emanować
                swoją urodą. Kolor kremowy moim zdaniem całkowicie odpada. Warto też
                pamiętać o stosownej długości kreacji. Sukienka mini źle widziana.
                Podobnie jak golizna ramion.
                • panna_de_moll Re: Strój dla mamy 05.02.10, 21:09
                  1luna1 napisała:
                  >Sukienka mini źle widziana. Podobnie jak golizna ramion.<
                  O mini matka młodego nawet nie myślała. Ale dlaczego ramiona nie
                  mogą byc gołe? Jeśli nie ma przebarwień na skórze ani nieapetycznych
                  zwisów...
                  Co do kremowego koloru - może macie rację?
                  Ale w ciemniejszych kobiety w średnim wieku wygladają staro i tyle.
                  Czy koniecznie powinien być kostium, a nie suknia?
                  • 1luna1 Re: Strój dla mamy 06.02.10, 09:50
                    Według mnie sukienka jest lepsza niż kostium. Kolory jasne, ale nie
                    kremowy. Może byc łosoś, pistacja, lekki fiolet itp pastele.
                    Ciemnymi kolorami nie ma co się postarzać. Ja miałam sukienkę (lekko
                    zakrywającą kolana) bez ramiączek, ale do kościoła założyłam mały
                    żakiecik. Moim zdaniem nie wypada w kościele świecić gołymi
                    ramionami, nawet jak są piękne.
                    Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka