Dodaj do ulubionych

na ilu weselach byłyście?...

21.03.10, 21:54
tak z ciekawości - na ilu weselach byłyście w życiu?
ja tylko na około 10 (nie liczę tych, na których byłam jako małe
dziecko i nic z organizacji wesela nie pamiętam). czytając to forum (bo
raczej czytam, niż się udzielam) zastanawiam się czasem ile informacji
macie z własnego doświadczenia, a ile np. z internetu. stąd moje
krótkie pytanie smile
Obserwuj wątek
    • zia86 Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:10
      Ja jeszcze nie byłam na żadnym, nie licząc tych jako mała dziewczynka.
      To my zaczynamy sezon na wesela w naszej paczce, choć teraz idziemy na
      wesele do koleżanki narzeczonego jestem bardzo podekscytowana i
      zobaczymy jak to będzie. smile
      • stworzenje Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:21
        zależy jako kto :-], jako gość łącznie z naszym własnym i z czasami dzieciństwa
        to: 16-ście wesel smile
        jako pracownik-czyli od tej drugiej strony: yy ciężko policzyć smile.
      • elske Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:22
        Jako osoba juz pełnoletnia byłam na 8 weselach (w tym jedno moje smile ).
    • mariolkawalczywkisielu Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:23
      5, a za pół roku dobiję do 7 smile

      -
    • aqua.0 Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:26
      Niedawno właśnie liczyłam, ile slubów już zaliczyłam. Wyszło mi, że ślubów około
      20, w tym przynajmniej 16 wesel smile, w tym 6 razy byłam świadkową. Czy pobiłam
      jakis mały rekordzik? smile)))
      Ale czytając to forum czuję, jakbym nigdy w zyciu nie była na żadnym weselu...
      Z tego wniosek, że każde wesele jest inne i niepowtarzalne.
      • stworzenje Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:43
        aqua.0 napisała:

        , w tym 6 razy byłam świadkową. Czy pobiłam
        > jakis mały rekordzik? smile)))
        > Ale czytając to forum czuję, jakbym nigdy w zyciu nie była na żadnym weselu...

        no z tą świadkową to dużo smile.Ja z tej liczby moich wesele na których byłam raz
        świadkową smile.
        • aqua.0 Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:46
          jesli pobije rekordzik, to obiecałam sobie nagrode wink
    • reirei Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:26
      Ja tylko na 3 byłam, a jako dziecko na żadnym.
    • allkaja Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:29
      po 18 r.ż - na 4
      • najta Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:32
        na 8.
        • freciczka Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 22:48
          Na 3, a za 2 miesiące będzie czwarte.
          Ja jako pierwsza z moich przyjaciół i bliskich znajomych brałam ślub...
          • magdalena.ko Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 23:15
            7 wesel, a ślubów... hm... chyba 10 smile
    • erillzw Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 23:36
      na 5 w sumie big_grin
      Odkad w sumie jakies 15 lat mialam bo tak sie zaczelo zdaje sie smile
      tak mi wychodzi co 2-3 lata byc na weselu smile
      Ale szykuja mi sie kolejne dwa wiec juz sie do mnie usmiechaja jako
      do doswiadczonej zeby im potem podoradzac tongue_out
      • erillzw Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 23:38
        jakby liczyc same sluby to bedzie z 8-9. Na jednym (cywilny) bylam
        nawet swiadkiem bo jako jedyna mialam dowod tongue_out
        • dorothy_mills Re: na ilu weselach byłyście?... 21.03.10, 23:49
          Ja byłam na 5 weselach. Na jednym jako świadkowa. Z moich znajomych jako pierwsza wychodzę za mąż smile
          • tomelanka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:00
            na 4, juz jako osoba pelnoletnia, w tym na 1 w mojej rodzinie, wszystkie w
            przeciagu 2 lat, wiec jestem w miare na biezaco wink
    • szampanna Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:20
      w dorosłym życiu - chyba na 8-9, coś koło tego wink Jako dziecko
      raczej nie chadzałam (przypominam sobie tylko jedno).
    • zia86 Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:23
      A w takim razie opowiedzcie coś o tych weselach? Czy wszystkie są takie
      same czy jakieś się wyróżniają, jak w ogóle wyglądają teraz wesela? smile
      • erillzw Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:32
        ogolnie wesela w zalozeniu i widelkach czasowo-programowych
        wygladaja zasadniczo tak samo. Acz pamietam kilka detali ktore mocno
        zapadły mi w pamieci.
        raz to było na slubie kuzyna na pierwszym tancu został przekłuty
        balon ktory był wypelniony piorkami i bardzo malowniczo to wyszlo.
        Pamietam tez wesele w biesiadnym klimacie, gdzie było mocno swojskie
        jadlo.
        I ostatnio co mnie oczarowało to puszczacie lampionow po 22 które
        sie zapala i leca jak balony. Niesamowite wrazenie smile

        Z minusów - zamierzam zastrzec DJowi zeby nie wazyl sie proponowac
        karaoke bo jedno wesele skonczylo sie dobojalna na karaoke i bylo to
        po prostu smutne.
      • szampanna Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:53
        U mnie w rodzinie - od pokoleń wszystkie podobne, na ogół eleganckie
        kilkugodzinne przyjęcia w wąskim gronie (największe było na 30 osób -
        wszyscy się dziwili, co takie duże wink).Bez tańców (nasze było
        wyjątkiem wink) i oczywiście bez oczepin, poprawin i tego całego kramu.
        W rodzinie męża - tradycyjne, na ok. 100 osób, z zabawami, stołami w
        podkowę, dekoracjami, orkiestrami smile
        Wśród przyjaciół - pół na pół, i takie, i takie.
        Na pewno 10 lat temu było bardziej przaśnie. Teraz jest jednak
        trochę bardziej strawnie, to co mnie w weselach zawsze drażniło,
        odchodzi do lamusa. Bo ja pańcia jestem i siedzenie w remizie pod
        girlandą balonów i popijanie schabowego oranżadą to nie moje
        klimaty smile
        • szampanna Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:53
          to było do zia smile
      • odsrodkowa Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 01:03
        Szczerze mówiąc u mnie w rodzinie większość wesel wyglądała tak samo. Zawsze
        orkiestra, zawsze sala lub świetlica (nigdy restauracja), zawsze balony. Panny
        młode z metra cięte wink Suknie na kole, gorsety, tipsy, koki.
        Wesela rodzinne skutecznie sprawiły, że mi gorzej jak tylko otrzymuję zaproszenie.

        Teraz staram się przygotować swoje i większość rzeczy robię zupełnie inaczej niż
        reszta rodziny- wolę DJa, skoro nie stać mnie na naprawdę dobrą kapelę, nie chcę
        kamerzysty, rezygnuję z rac i balonów, ubieram się zupełnie inaczej niż kuzynki-
        mniej znaczy więcej. Ale niestety liczę się z tym, że po weselu zostanie nam
        obrobiony tyłek przez co po niektórych (no bo jak to tak- poskąpili na diadem i
        balony! Snoby fotografa wynajęły, a zamiast porządnej orkiestry jakiegoś
        diskomuła wynajęli uncertain)- no cóż- polskie piekiełko, którego nie zawsze da się
        uniknąć.
      • mariolkawalczywkisielu Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 12:30
        Z moich 5 - po jednym w remizie, zamku, restauracji hotelu na Starym Mieście,
        karczmie i sali weselnej - więc mam dość przekrojowe, przynajmniej miejscówkowo,
        doświadczenia
        Najlepiej bawiłam się w sali weselnej (PRZEbrzydkiej, z przaśną orkiestrą,
        smacznym jedzeniem i 120 osobami) i zamku (PRZEpięknym, z paskudnym jedzeniem,
        jazzującym zespołem i 80 osobami) a najgorzej w prestiżowym, 200-letnim hotelu i
        w remizie. Wszędzie ten sam schemat - wielka kiecka, wypindrzeni Państwo Młodzi,
        stare auto/limuzyna z obowiązkowymi siateczkami z kwiatów, litry
        wódki/wina/piwa, tańce i zabawy; nie licząc wesela w hotelu - bez oczepin,
        głównie zasiadany bankiet - na maleńkim parkiecie tańczyć mogły 3 pary na raz.
        Po dokładnej analizietongue_out tych 5 imprez wychodzi banał, że wszystko zależy od
        gości i nastawienia PM

        -
    • odsrodkowa Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 00:34
      Na ok. 5- wszystkie w rodzinie.
    • pszczzola Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 09:28
      Na 6.
      4 rodzinie (1 w Ostrolence, 1 na Mazurach i 2 w Warszawie)
      2 znajomych (1 w Siedlcach i 1 w Ciechanowie)

      Wszystkie tradycyjne i wszytskie byly super jesli chodzi o zabawe.
      Panny Mlode jak na moj gust super nie wygladaly ale wazne, ze im sie
      podobala. Nie musza miec gustu jak ja. Tylko 1 wesele milo winietki,
      na 1 pokierowano nas do stolika "dla znajomych" a na pozostalych
      byla walka o miejsca
      • freciczka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 09:56
        Wszystkie wesela, na których byłam wyglądały mniej więcej tak samo. PM jak z
        jednego modułu.
        Na dwóch kapela (z czego jedna znośna, druga kiepska), na trzecim DJ, ale taki
        mało sobie radzący. Na wszystkich leciało disco polo w mniejszym lub większym
        stopniu (tłumaczenie, że ludzie się przy tym najlepiej bawią - a więcej osób
        było na parkiecie przy rock&rollu).
        Na jednym wizytówki na stołach (ludzie się w trakcie imprezy przesiadali); na
        drugim wpuścili po prostu dzicz na salę i odbywały się iście dantejskie sceny;
        na trzecim wskazano nam stół, ale miejsca można było samemu wybrać. Trudno mi
        ocenić, która opcja lepsza (na pewno nie ta druga), bo wiele zależy od tego jak
        para młoda zna gości. My zrobiliśmy u siebie wizytówki, ale niektórzy goście i
        tak pozamieniali miejsca (chyba tylko 3 osoby w tym moja teściowa- obok tego nie
        usiądzie bo nudny, obok tamtego nie bo głupi).
        Jedzenie na wszystkich było identyczne - bez smaku i zapachu, podawane w
        dziwnych momentach. Na dwóch był wiejski stół - jeden w Warszawie a drugi na
        wiejskim weselu i na obu wędliny i inne produkty były marketowe a nie domowe. Na
        wszystkich wódka + parę butelek wina (tylko słodkiego - bleeee). Na ostatnim był
        jeszcze stolik z różnymi alkoholami, żeby sobie można było drinka zrobić, ale
        alkohol ciepły a lodu brakuncertain

        Poza tym na wszystkich się bardzo dobrze bawiłam, ale to jest zupełnie nie moja
        bajka!!

        • stworzenje nie, każde jest inne :-) 22.03.10, 10:19
          po pierwsze będąc na weselach i jako gość i jako pracownik stwierdzam jak w
          tytule, gdyż na każdym są jednak różni ludzie, różne charaktery smile.
          Aczkolwiek na tych, na których byłam jako gość przed swoim własnym, to wyłapałam
          rzeczy których absolutnie w przyszłości na swoim mieć nie chciałam i nie miałam.
          A jak chodzę teraz jako gość-cóż wiele razy mi brakuje takich paru rzeczy:
          często jest to nie do końca zgrana organizacja, która wprowadza niepotrzebny
          zamęt w trakcie zabawy. To widać.
          Co do inności wesel między sobą: miałam okazję być na weselu bezalkoholowym i w
          dość nietypowej porze,bo ślub 7.00,a wesele skończyło się o 17-stej. Na weselu
          mieszanym czyli ślub Polki/Polaka+obcokrajowiec też jest inaczej-ładnie są
          przeplecione dwie kultury,tradycje.
          Na weselu z DJem bawiłam się dopiero na jednym swoim własnym i nie żałujemy,a
          nawet słysząc jak jakaś orkiestra kaleczy utwór to oddychamy z ulgą,że czegoś
          takiego u nas nie było smile.
          Czego na weselach nie lubię bardzo i czego na naszym uniknęliśmy: ano tych
          sprośnych zabaw, wódki jako motywu przewodniego w zabawie: czyli wszystko pod
          wódeczkę,przyśpieweczka,pocałuneczek, zabawa uncertain.Była na stole jak każdy inny
          alkohol,ale się specjalnie nie wyróżniała i tak poszło jej mniej jak wina smile.
          Nie podoba mi się takie sztuczne zadymanie się na siłę to niestety też widać.
          Tak samo jak widać ciepłą atmosferę. Pary które trafiają do mnie jako klienci
          póki co mam bardzo sympatyczne. Wielokrotnie już zdarzało mi się ratować
          kogoś/coś z opresji smile.
          Zdarzają się wesela skromniejsze,ale widać radość taką szczerą, ciepłą. I tak
          naprawdę dużo zależy nie tylko od muzyki,ale też od grona osób jakie na danym
          weselu przebywają smile.
        • erillzw Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 16:09
          Ach! przypomnialo mi sie jeszcze jedno wesele na ktorym byłam. To
          byli znajomi i dlatego wyleciało mi z pamieci.
          Wesele było w jakims mega obłednym miejscu pod warszawa, które
          wyglądało jak winnica. Po prostu poezja te krajobrazy. Sala była
          dwupiętrowa. Na górze były okrągłe stoły, winietki były na jabłkach
          co mi sie strasznie podobało. Ale co mnie kupiło najbardziej to
          parkiet który był na dole poniezej sali i miał tylko sciane z przodu
          i z tyłu a tak był jakby tarasem tylko, ze nizszym. I to, ze panna
          młoda miała kilka zespołów i DJ którzy jej grali. Ale to glownie
          dlatego, ze zajmujesie organizacja koncertów wink
          Ale faktem jest ze to wesele bylo najbardziej niezwykle ze
          wszystkich na jakich bylam smile
      • nietoperekeb Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 10:37
        Wesel łącznie 9, 7 w stylu remizowym, 1 restauracyjnym, 1 pośrednie.

        Te pierwsze standard: tona balonów, pół tony wódki, z 7 ton
        jedzenia big_grin sprośne zabawy, koniecznie całowanie nowej pary po
        oczepinach (min padło na mojego G uncertain), pijana orkiestra, sukienki z
        bordowymi różyczkami, rękawiczki i mercedes z lalą wink
        To drugie wyjątkowe: fajna sala, orkiestra, różne alkohole, brak
        przesady z jedzeniem, para młoda z klasą ale byłam bez mojego G więc
        się tak dobrze nie bawiłam.
        Teraz nasza kolej: wesele inne niż wszystkie, mam nadzieje że
        wszystko ze smakiem dobrane i że wszystko się uda
        ..ale nie wiem czemu wszyscy uważają że odbędzie się w tej samej
        sali co mój brat miał, jakby w mieście 200tyś innych sal miało nie
        być big_grin
    • budyniowa123 Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 10:33
      2 plus własne- jestem najstarszym "dzieckiem" w rodzinie, moje kuzynostwo ma max
      18 lat i mniej.
      Ze znajomych wychodzę za mąż jako druga
      raz byłam świadkowąsmile

      Na tych 2 co byłam- jedno małe przyjęcie przy stole, drugie: typowe weselicho na
      sali gimnastycznej z kucharkami, balonami itp.

      Oczywiste jest, które podobało mi się bardziej.

      Jako dziecko na wesela nie chodziłam, zresztą dużo ich nie było, bo w mojej
      najbliższej rodzinie wesela tradycyjne są zastępowane przez przyjęcia. Tak mieli
      dziadkowie, rodzice, rodzeństwo rodziców no i my.
      • budyniowa123 sprostowanie! 22.03.10, 10:38
        byłam jeszcze na jednym! Czyli w sumie na 3 plus swoje.
        Ostatnie było na zamku, nieduże, mieszane (polsko-niemieckie)i też baaardzo
        fajne- z tańcami i orkiestrą (ale bardzo dobrą, trzeba przyznać).

        Czyli generalnie każde na którym byłam było totalnie innesmile
        Panny młode miały zupełnie inne stroje, ((tylko jedna sukienka była typowo
        ślubna, ale nie biała, tylko w różne kolory).
        Każde miało totalnie inny klimatsmile
        • lvivianka Re: sprostowanie! 22.03.10, 11:05
          Jako osoba dorosla bylam lacznie na 4 weselach, ale w kwietniu ta liczba
          zwiekszy sie o 2. smile
          Pierwsze bylo takie tradycyjne z orkiestra, ciasnota i slabym jedzeniem, w
          wiejskiej restauracji. Na nim bylam sama, nie bawilam sie zbytnio i szybko wyszlam.
          Drugie bylo wesele kuzynki mojego N, w Gliwicach - zorganizowane z klasa w
          resturacji, tez z orkiestra, ale z bardzo dobra - rewelacja! No i zlapalam na
          nim welon. smile
          Trzecie to wesele mojego brata. Baaardzo nietypowe. Po slubie cywilnym udalismy
          sie (najblizsza rodzina, lacznie z PM 18 osob), do Zamku Kliczkow na elegancki
          obiad. Potem wrocilismy do miejscowosci, gdzie mieszka moj brat i tam w
          zajezdzie brata Panny Mlodej urzadzone bylo bardzo luzackie wesele dla
          wszystkich znajomych (muzyka z plyt). Zabawa super, na luzi i co najwazniejsze
          tylko z ludzmi, ktorych PM lubia i chcieli miec na weselu. Zadnych zawistnych
          ciotek, ktore widuje sie raz na lata. smile
          Czwarte wesele to wesele mojej przyjaciolki w remizie - z orkiestra, i mimo
          jednej malej wpadki rowniez bardzo udane. Przede wszystkim wrazenie zrobilo na
          nas super jedzenie (wiejskie wedliny, bimber etc). Jedyny minus to zabawy
          oczepinowe.
          A teraz czekaja na nas w najblizszym czasie 2 wesela - jedno we Lwowie, a
          drugie, tydz pozniej w Krosnie. smile
          • pszczzola Re: sprostowanie! 22.03.10, 14:21
            Ja tez bylam na weselu w remizie i bylo najlepsze ze wszytkich na
            których bylam. Ale to chyba ze wzgledu na towarzystow (wesele
            znajomych, zaprosili prawie cala grupe ze studiow) i wcale nie
            przeszkadzalo mi siedzenie na dlugich drewnianych lawach bez oparc,
            na ktore bylo trzeba wchodzi okrakiem. Zreszta malo sie tam
            siedzialo....
            Na zadnym z wesel, nawet tych wiejskich nie bylo disco polo. Poza 1
            wyjatkiem "Jestes szalona" dedykowane Pannie Mlodej.
            • lvivianka Re: sprostowanie! 22.03.10, 14:53
              O na tym weselu w remizie tez byly lawy smile I w ogole bylo baardzo duzo ludzi.
              Ale naprawde super sie bawilismy, a disco polo owszem bylo i to w duzych
              ilosciach. smile
    • paskud_agg Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 11:17
      Ja byłam na 4, moje będzie 5., które zaliczę wink

      Wszystkie wesela, na których byłam były o tyle podobne, że wszędzie była
      orkiestra wprowadzająca biesiadny klimat; raz wychodziło to lepiej, raz gorzej.
      Dwa z tych wesel były w domu weselnym, jedno w remizie, a jedno w restauracji
      hotelowej. To ostatnie wcale nie było najlepsze, a to z powodu bezbarwnego
      repertuaru muzycznego, takiego "dla każdego", czyli dla nikogo.
      Najlepiej wspominam wesele znajomych w domu weselnym, dużo pewnie dało, że
      byliśmy tam młodą zgraną ekipą.
      Każde z wesel było duże, 130-200 osób, wszędzie góra jadła typowo weselnego,
      stroje panien młodych dobrane i przemyślane, tylko jedna wystąpiła w typowej bezie.
      Każde z tych wesel było oczywiście trochę inne, ale "rama" zawsze podobna, typowa.
    • foczkaka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 11:21
      Jako dziecko nie chodziłam na wesela. Tych jako niemowlak nie pamietam wink
      W dorosłym zyciu byłam na 6 weselach łącznie z własnym i w sumie 11 ślubach. W
      tym roku czekają mnie kolejne.
      • emily_valentine Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 12:16
        Ja byłam na kilkunastu weselach i kilku "tylko" ślubach. Na wesela
        chodzę od dziecka, a raczej mama mnie zabierała. Na pierwszym byłam,
        gdy miałam chyba niespełna rok. A ponieważ jestem najmłodsza z
        rodziny, to zdążyłam zaliczyć tych wesel kilka. A ponieważ sama
        późno za mąż wyszłam, to zdążyłam zaliczyć wcześniej kilka ślubów
        znajomych. Ile dokładnie, to nie wiem, bo nie są to dla mnie
        wiekopomne wydarzenia i ich nie kolekcjonuję w pamięci.
        Co innego moje własne dwa śluby big_grin
    • misself Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 13:32
      Formalnie - na 3. W maju będzie czwarte.
      Ale i tak uciekam, jak tylko mogę, w całości tylko na jednym.
    • derenka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 15:01
      na 4 jako dziecko małe, więc nawet nie bardzo pamiętam, bo mnie to nie
      interesowało- byłam, bo mnie wzięli smile i na 7 jako dorosła- w tym już rodzeństwo
      moje i najbliższa rodzina.
      • sajolina Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 16:00
        Na 2óch weselach i kilku więcej ślubach, żadne w rodzinie. Jako dziecko nie
        byłam zabierana na wesela, chociaż moi rodzice chodzili dość często.

        Pierwsze: typowe, duże, wystawne, z balonami, z przyśpiewkami, z zabawami, ale
        przynajmniej nic sprośnego.

        Drugie: mniej typowe, bo tylko dla ok 40stu znajomych PM (rodzina bawiła się
        dzień wcześniej) w zajeździe, dekoracje tylko
        "miejscowe" = myśliwskie, żadnych typowo weselnych elementów (zabaw, oczepin,
        przyśpiewek, chlania na umór) Obie panny młode wyglądały ładnie i gustownie,
        chociaż dość typowo, jedzenie smaczne tu i tu, lepsza muzyka w zajeździe - DJ
        zamiast kapeli.

        Na pierwszym weselu moja połowa sali weseliła się weselej niż ta druga, która
        patrzyła na nas wilkiem i podobno jakieś nieprzyjemne komentarze później padły,a
        rodzice PM do dziś za sobą nie przepadają.(Chociaż uchlane do nieprzytomności
        jednostki pochodziły o dziwo właśnie z tej drugiej części sali). Na tym drugim,
        tańczyłyśmy z PM kankana na boso na stole, chociaż nikt się nie upiłsmile

        Wnioski: czy kameralnie, czy niekameralnie, lepiej żeby grono gości zostało
        odpowiednio dobrane i było rzeczywiście życzliwe PM i nienadęte.
    • martina.15 Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 15:41
      jako osobno zapraszana osoba przynajmniej siedmiokrotnie, a zauwazam ze nie mam
      skonczonych 23 lat i sluby znajomych jeszcze w wiekszosci przede mna tongue_out
      • sajolina Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 16:02
        jako osobno zapraszana osoba przynajmniej siedmiokrotnie, a zauwazam ze nie
        mam skonczonych 23 lat


        W sensie, że to ma o czymś świadczyć??
        • freciczka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 16:11
          Że jak byłaś tylko na dwóch to nikt Cię nie lubitongue_out
          • gryzikiszka Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 16:33
            Wy tak serio pamiętacie, że byłyście np. na 9 weselach? Ja aż tak dokładnie nie powiem, ale na kilku byłam. W większości wyglądały tak samo: mniej (remiza) lub bardziej (dom weselny) eleganckie wnętrze, balony, dekoracja z serc za stołem młodych, fatalny zespół i idiotyczne zabawy. Z powodu tych ostatnich miałam totalną awersję do tego typu imprez. Po prostu nie cierpię tego wyciągania na siłę.
            Dwa wesela były inne: przede wszystkim bez znienawidzonych przeze mnie zabaw. Bawiłam się świetnie dzięki dobrej muzyce, smacznemu jedzeniu i fajnej okolicy (podobały mi się stoły ustawione na zewnątrz, możliwość krótkiego spaceru czy posiedzenia na dworze). No i oczywiście towarzystwo. Raz byłam na imprezie, gdzie nie znałam prawie nikogo. Czułam się idiotycznie i zwiałam zaraz po północy.
        • martina.15 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 09:01
          o tym ze choc doswiadczenie dosc skromne to jeszcze wiele przede mna smile (hope sosmile)
    • reirei Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 20:51
      Wesela na których byłam były w zasadzie różne.
      Pierwsze - w restauracji, gości ok 130, były winietki i plan stołów,
      jedzenia nie pamiętam, był stół "wiejski" czyli z różnymi
      kiełbasami, ogórkami, oscypkiem itp. Grała kapela - nie do końca się
      sprawdziła, bo grali takie jazzowe spokojne kawałki, mało znane w
      sumie, było to przeplatane różnorakimi hitami, ale tak czy siak mało
      osób tańczyło. Oczepiny - wykupowanie butów, rzucanie welonem i
      muchą i taniec nowej "młodej pary". Więcej zabaw nie było.

      Drugie - jakaś taka sala w ośrodku wypoczynkowym czy gdzieś tam.
      Winietek brak. Okropna kapela - śpiewali fatalnie, mnóstwo disco
      polo, żenujące zabawy, jedzienie tradycyjne (rosół i schabowy). JA
      się bawiłam kiepsko.

      Trzecie - w restauracji, grał DJ - ale taki sobie był, robił
      strasznie długie przerwy między piosenkami, jedzenie smaczne, jako
      drugi gorący posiłek był grill, w innym pomieszczeniu, pod namiotem -
      IMO fajny pomysł.

      Jednyne co łączyło te 3 wesela były panny młode - wszystkie w
      kieckach na kole, góra gorsetowa, bez ramiączek.
      • stworzenje do reirei 22.03.10, 21:02
        reirei napisała:

        > Jednyne co łączyło te 3 wesela były panny młode - wszystkie w
        > kieckach na kole, góra gorsetowa, bez ramiączek.

        haha to wręcz szablon jest smile.A jaki był odstęp czasowy między tymi weselami?
        • reirei Re: do reirei 22.03.10, 22:30
          Pierwsze w 2003, drugie w 2006 a trzecie w 2009. Równo co 3 lata wink
          Jak widać moda ślubna mało się zmienia wink
          • erillzw Re: do reirei 22.03.10, 22:50
            To nie tyle moda sie nie zmienia co mentalnosc na temat wygladu wesela
            i calej otoczki wink
      • anka.g1 Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 21:02
        W tzw. dorosłym życiu byłam na 5 weselach z czego 3 w tym samym, kiepskim lokalu i jedno w sali gimnastycznejwink Najbardziej zapamietałam wesele sprzed 3 lat u koleżanki, która na co dzień mieszka we Włoszech. U niej po raz pierwszy spotkałam się z czekoladkami w podziękowaniu, zawieszkami na alkohol i kilkoma innymi bajerami, które dziś są czymś powszechnym, a wtedy było wielkie WOW. Tyle tylko, że z perspektywy czasu uważam, że ona za dużo tych bajerów wykorzystałasmile
    • kati_p Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 21:10
      Byłam na 6 weselach, na 4 jako gość, na 2 jako kelnerka wink
      • wrzesniowa_panna Re: na ilu weselach byłyście?... 22.03.10, 21:35
        na dwóch weselach byłam... na dwóch w tym roku będę...

        1) polsko-włoskie
        Polka i Sycylijczyk, który nie mówi po polsku
        wesele w małej wiosce gdzie wszyscy sie znają... chyba z 200 osób...
        orkiestra, winietki, sala weselna w pobliskim ośrodku wypoczynkowym
        pamietającym PRL...

        2) również w małej wiosce, 150 osób, DJ,
        bardzo fajnie się bawiłam
        minusem był brak winietek i dzika walka o miejsca...

        3) moje własne planowane na ok 90 osób, DJ, winietki, sala z ogrodem

        4) bliscy przyjaciele, DJ, winietki, w restauracji, ok 80 osób

        jak widać nigdy nie byłam na małym weselu dlatego impreza na 30 osób
        jesl dla mnie nietypowa

        • wrzosowe.pole Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 00:45
          1. 16 lat ślub kuzynki, wesele w domu z tarasem pod miastem, sukienki nie
          pamiętam, ale za to młodzi pięknie tańczyli, bo byli po kursie
          2. koleżanka z liceum, pod koniec studiów, świadkowałam, małe przyjecie w
          centrum i abstrakcyjny 20m welon, z którego cala mszę zganiałam robaki, małe
          przyjęcie dla rodziny po
          3. kolega ze studiów, pod kościołem szampan i truskawki, potem obiad dla rodziny
          a na koniec impreza na działce pod miastem z kucharzem kurdem, djem i tancami do
          rana, b fajny podzial
          4. kuzyn, wesele w pseudo wiejskim zajezdzie nad zegrzem, troche sztywno,
          kapela, 150 osob, nic nie pamietam poza pseudo rustykalno rokokowym wystrojem
          5. kuzynka nr 2, krynica, mąż Hiszpan, wesele 3dniowe hiszpanskie, z prezentami
          od niej, PM, matki nr 1, matki nr 2 i obojga swiadkow, wyszlismy z torbami
          gadzetow do niczego niepotrzebnych, kapela goralska ze slowacji bez nadziei na
          miedzynarodowa kariere + hiszpanskie disco
          6. kuzynka nr 3, wies, 160 osob, wiejska kapela, sukienka i drinki, zabawa od 14
          do 7 rano, monidełko za młodymi z ich podobiznami oraz hektary balonów
          7. kolega ze studiów, dworek pod Poznaniem, ą ę, piękny polonez, winietki,
          zasiadania, poematy i fraszki, b fajna atmosfera, za duzo szampana na początku
          bez przystawek, w wyniku czego jedna kolezanka spadła pod stół przy pierwszym
          toaście smile
          8. koleżanka ze studiów, Villa Foksal, super jedzenie, piękna prosta sukienka,
          trochę zimno bo jesienią, leit motyw jarzębina
          9. koleżanka ze studiów, najwyższy przedwojenny wieżowiec w Warszawie, przyjecie
          tarasowe, dj i karaoke, do tego jedzenie na szwedzkich stolach, bardzo sprytna
          impreza na jakies 100 osób
          10. koleżanka ze studiów, duza sala na Bielanach, zespół, dj, karaoke, kochanych
          rodziców mam w wykonaniu świadkowej z przytupem, ladna prosta sukienka
          11. koleżanka i kolega z pracy, imprezka w fortach Mokotów z luźnym bufetem,
          prosta sukienka, zero zadęcia, fajnie
          12. koleżanka z pracy, impreza w dworku pod Warszawa, altanki, sztuczne
          jeziorka, fontanny, wypasiona sukienka, czerwony kwiat we włosach, wypasione
          fury pod, słaba muzyka i deszcz na koniec
          13. kolega z dzieciństwa, ślub w Wilanowie, wesele w palmiarni w centrum, luźny
          bufet, standardy jazzowe, leit motiv konwalia
          14. koleżanka z pracy, ślub w skansenie na 200 osób, czekoladowe fontanny,
          kiepska kapela i wszystkie obrzydliwe zabawy z przetaczaniem jajka itp, jedzenia
          po pachy, ogólnie dziwnie
          15. kolega byłego, impreza w podkówkę na 90 osób, zabawa dobra, aczkolwiek
          piętro niżej inne wesele się odbywało, co było słychać, widać i czuć
          16. koleżanka ze studiów, wesele ze Szkotem, obora w lesie, szkocka kapela i
          tance, morze wódki, świetna zabawa do rana
          17. siostra kolegi ze studiów, wesele we młynie pod Wawa, kilka sal, bardzo
          dobra muzyka i taniec, sukni zupełnie nie pamiętam, ale było fajnie, dyzo
          Ślązaków, skończyło się o 8 rano!
          18. kolega ze studiów, sukienka z pola, wianki na głowach młodego i młodej,
          harmonia przy składaniu życzeń, impreza w domu PM z ogrodem, lampiony, wino z
          kartonów i sałatki na plastikowych talerzykach, super!
          19. przyjaciółka, za granicą ślub na murach fortecy i wesele w pałacu dożów, to
          w czerwcu tego roku będziesmile
          20. mój - miesiąc później smile))
          • lvivianka Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 11:09
            ojejejje, ale duzo big_grin
            • k.l2 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 12:14
              Moje zeznania wink :
              1. Jako nastolatka bylam na takim malym weselu osob troszke starszych
              (tz. nie dwudziestka i dla niego drugi slub (wdowiec) . Pamietam,ze
              mi sie podobalo, ale bylo zdecydowanie za malo miejsca do tanca MZ.
              Suknia PM by sie Wam podobala - z dlugim rekawem, dosc klasyczna.
              2. Jako juz dorosla osoba bylam na weselu kolegi na 200 osob.
              Przyspiewki (ale nie oblesne) fajnie integrowaly gosci. Zabawy tez
              sie podobaly (tez bez glupich podtekstow). Kuchnia tradycyjna,
              lacznie z wjezdzajacym plonacym prosiakiem - bardzo dobre. Minusik za
              lody - nie sprawdzily sie, szybko rozpuszczaly (w trakcie
              serwowania). Klasyczna "gorsetowa" suknia PM - pasowala jej.
              Moj wniosek po tym weselu - nigdy wiecej bez osoby tow. Bylam
              proszona z, ale glupio mi bylo brac jakiegos kolege, chlopaka nie
              mialam. Moj blad. Drugi wniosek - winietki!!!! U nich nie bylo i
              dlatego chrzestna wyladowala gdzies posrod szarych gosci (tz. mnie wink
              ).
              3. Przyjecie slubne osob po 40 (?). Duze przyjecie, proszone cale
              rodziny z os.tow. Fajna atmosfera,bo rodziny zabawowe. Nie bylo
              tancow itp.,ale pozniej czesc gosci przeniosla sie do domu PM i tam
              juz byla nieoficjalna impreza (ktos puscil muzyke z kompa i zabawa
              trwala do bialego rana). PM ubrana w elegancka garsonke, ktora super
              na niej wygladala.
              4. Male (na 50 osob?) wesele w restauracji. Zaproszeni : rodzina i
              kilku przyjaciol. Troche brakowalo wlasnie mlodszych gosci do
              rozruszania imprezy. Bardzo elegancka sala, jedzenie teoretycznie
              tez, ale w praktyce np. krem okazal sie koncentratem pomidorowym. Od
              tego czasu wole tradycyjna kuchnie. Okragle stoly - dobry pomysl,bo
              goscie dobrze rozsadzeni i mieli o czym pogadac. DJ - ok. Pare zabaw
              na poziomie (sprawdzily sie). PM w nietypowej sukni (nie zyskalaby tu
              aprobaty),ale idealnie do niej dobranej - olsniewajaca.

              5. Wesele w b.eleganckiej restauracji na 80 osob. Dobry zespol,ale
              nie kazdemu pasowala grana muzyka. "Wytworne" posilki (pieknie
              serwowane,ale MZ w smaku takie sobie) i szwedzki bufet - co do tego
              mam mieszane uczucia. Okragle stoly - coz, tym razem bez entuzjazmu
              (kwestia doboru sasiadow z innego pokolenia). Troche malo miejsca na
              parkiecie, to byl dla mnie najwiekszy minus. PM w skromnej i
              niezwylke eleganckiej sukni - jak Audrey H. w "Sniadaniu" - genialna
              stylizacja.

              Wnioski ogolne - wszedzie dobrze sie bawilam,bo wszedzie widzialam
              piekna Pare Mloda promieniejaca szczesciem. O atmosferze decydowali
              goscie, nie sposob podania potraw - i tyle.
    • marina111 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 00:03
      doliczyłam sie 13 ale mogło mi cos umknac
      • marina111 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 00:06
        no mówiłam ze mi cos uleci. Właśnie mi sie przypomniało ze było ich 14 no i moje
        własne. W tym roku juz sie 3 szykują
        • marina111 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 00:15
          Ale się wkręciłam w to liczenie. Jednak byłam na 15 a samych ślubów nawet nie
          pamietam, sporo ich było
    • alajna85 Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 17:49
      Jako gość na 4 a w pracy, ojjj, gdzieś w granicach 90 - 100. Wszystkie wizyty
      kształcącewink
    • gazeta_mi_placi Re: na ilu weselach byłyście?... 23.03.10, 23:01
      Na dwóch.
    • martina.15 SUKNIE na slubach i weselach na ktorych bylyscie 24.03.10, 19:21
      mozecie pokazac? czy naprawde sa takie identyczno-identyczne?

      jeden z tych slubow byl cywilny (i to nie ta najskromniejsza kiecka smile)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wc/lg/itj4/6JoNP6LtTCcd6lcCtB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wc/lg/itj4/chG0vTmmttbFvp0gJB.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka