Dodaj do ulubionych

Finansowanie wesela

13.06.10, 22:49
Witam,

jestem ze swoja dziewczyna juz ponad 4 lata, od 1.5 roku jestesmy zareczeni. Slub planujemy na maj przyszlego roku, termin nieuchronnie sie zbliza. Problem, ktory zamierzam opisac jest dosyc specyficzny i zlozony. Zaczyna sie on mianowicie od kwestii finansowania tegoz wydarzenia. Ja jestem zdania, ze slub powinni finansowac rodzice, przynajmniej w znacznej/wiekszej czesci. Niestety w obliczu ostatnich wydarzen powodziowych, bedzie to troche problem dla moich rodzicow, aby przeznaczyc kilkanascie tys. zl na dwudniowa imprezke dla swojego synka. Prawde mowiac, ja jestem realista i taka kase wolalbym dostac do reki, zaprosic najblizsza rodzine do ekskluzywnej restaruacji, wydac kilka tysiecy na kolacje reszte zainwestowac i miec spokoj. Kocham natomiast bardzo swoja narzeczona i wiem, ze dla niej slub to marzenie zycia (a dla ktorej panny nie jest ?). Jej rodzice nie sa dobrze sytuowani, odeszli na wczesniejsza emeryture, ale nie sa tez biedni. Ja akurat zarabiam bardzo dobrze jak na swoj wiek, jestem specjalista w dosyc wąskiej dziedzinie, co przeklada sie na wplywy finansowe. No i zaczynam miec wrazenie, ze to ja bede musial za wszystko placic. Przyszli tesciowe sa z gatunku "zastaw sie, a postaw sie", dodatkowo maja spora rodzine, oczywiscie zadeklarowali kwote, ktora dadzą, jednak juz teraz wydaje sie ona niewystarczajaca.
Liste gosci juz dwukrotnie skracalismy, wplacilem juz zaliczke na sale, z ktorej bedziemy musieli zrezygnowac, bo jest za droga. Jesli o mnie chodzi, to najchetniej bym wesela nie robil, jedynie przyjecie. Z drugiej zas strony jest moja polowka, ktora bardzo tego pragnie, ale nie ma pieniedzy na to. Poza tym, wesele jest (w najlepszym wypadku) raz w zyciu i ma to byc niezapomniana chwila, ktorej kwestie pieniezne nie powinny zaklocic. Nie wiem jak z tego wyjsc, bo nie rozmawialismy jeszcze na ten temat z obojgoma rodzicami, ale widocznie bede musial postawic sprawe jasno. Albo skromne wesele albo odkladamy slub do momentu, kiedy bedziemy w stanie sami go zfinansować.
Nie chce tutaj wylewac swoich zali, jednak udalo mi sie jedynie powierzchownie opisac sytuacje, w ktorej sie znajduje. Przejde zatem do sedna i zadam pytanie:
Jak u Was wyglada kwestia finansowania slubu i wesela ? Rozumiem, ze jest zalezna od naprawde wielu czynnikow, dlatego odpowiedzi zapewne beda sie znacznie roznic.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chomiczkami Re: Finansowanie wesela 13.06.10, 23:55
      Wiesz, jeśli dobrze zarabiasz, to dlaczego myślisz, że to rodzice powinni
      finansować większą część? Zapewne już i tak cię finansowali całe życie, a
      przynajmniej zanim zdobyłeś ten swój dochodowy zawód.

      Co do Twojej połówki, no cóż, należy mierzyć siły na zamiary. Jeśli jej nie
      stać, a chce mieć większe przyjęcie, niż ty sobie to wyobrażasz, to może czas
      zupełnie zmienić formę tego wesela?

      Z drugiej strony - to będzie twoja żona, więc i tak po ślubie będziecie mieć
      wspólne finanse - jeśli nie spiszecie intercyzy.
      • gizmoeasy Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 00:18
        uważam, że rodzice mogą ale nie mają obowiązku finansowania takiej imprezy
        jeśli jednak nie finansują to nie mają prawa wymagać aby była ona na poziomie
        jaki im odpowiada (liczba gości, miejsce itd), to Wy płacicie i macie prawo
        ustalić swój plan działania
        generalnie sprowadza się wszystko do tego, że ktoś próbuje dysponować nie swoją
        kasą a wg mnie to niedopuszczalne

        a jeśli Twoja narzeczona wymyśli że chce ślub na Bali i chce tam zabrać pół
        rodziny to też zamierzasz się na to zgodzić?
        powinniście usiąść we dwoje i szczerze porozmawiać, jeśli teraz nie potraficie
        wypracować wspólnego stanowiska, to strach pomyśleć co będzie w małżeństwie
        wg mnie marzenia to jedno, ich realizacja to drugie
        nawet jeśli kogoś na coś stać nie oznacza to automatem konieczności wydania tych
        pieniędzy na realizację marzenia, może akurat masz ochotę kasę zainwestować dla
        Was na przyszłość i to jest ważniejsze? serio, pogadajcie...
    • ruda_80 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 00:29
      Trochę nie rozumiem, takiej roszczeniowej postawy, że ślub powinni
      finansować rodzice. Tym bardziej, że jak piszesz bardzo dobrze
      zarabiasz, a ich sytuacja w związku z powodzią może na to nie
      pozwolić...
      Nie rozumiem też Was - ślub zaplanowany, data wyznaczona a nie
      uzgodniliście jak to ma wyglądać? Czy stać Was oboje na huczne
      wesele, czy może stać na to tylko Ciebie ale ze względu na chęć
      spełnienia marzeń ukochanej w znacznej mierze Ty to sfinansujesz,
      czy robicie przyjęcie na miarę Waszych wspólnych możliwości i
      finansujecie je po równo. A tak to dylematy i jakieś dziwne
      sytuacje - narzeczona chce bajkowy ślub i wesle, ale być może ogląda
      się na Ciebie abyś Ty za to zapłacił, a Ty z kolei oglądasz się na
      swoich rodziców, bo uważasz że to ich obowiązek.
      A odnośnie Twojego pytania - ja też zarabiam dobrze i nawet do głowy
      mi nie przyszło aby wyciągać pieniądze na ślub i weselę od rodziców.
      Narzeczony też zarabia dobrze, ale z różnych względów rodzicę chcą
      (sami z siebie) mu pomóc w sfinansowaniu wesela. Większośc wydatków
      dzielimy po połowie, część w zależności od liczby gości każdej ze
      stron. To czy OBOJE chcemy wystawne przyjecie i czy nas na nie stać,
      i jak za nie zapłacimy ustalaliśmy w momencie gdy planowaliśmy ślub,
      bo od tego zależało m.in. to gdzie to przyjęcie urządzimy.
    • jagodowa_panienka Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 01:17
      Wyobraź sobie że nie dla każdej panny młodej ślub to marzenie życia. Ale jak
      czytam twoją wypowiedź to pierwsze co mi się nasunęło to że twoja narzeczona to
      taka księżniczka, która nie uszanuje Twojego zdania, nie stać jej ani jej
      rodziców więc zwala to na ciebie.

      Gdybym była na waszym miejscu to po prostu było by mi głupio brać pieniądze od
      rodziców. Sam lepie zarabiasz, rodzice maja wydatki przez powódź, teściowie na
      emeryturze, a wy chcecie jeszcze żeby wam wesele wyprawili.

      My płacimy za wesele sami. Jestem za płaceniem za wesele przez rodziców pod
      warunkiem, że tego chcą i stać ich na to.

      Na twoim miejscu zrobiłabym skromniejsze wesele albo rzeczywiście przełożyła aż
      sami zarobicie. No chyba, że narzeczona tupnie nóżką i będzie problem.
    • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 07:21
      Zapomnialem dodac, ze w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami, TO JA z wlasnych
      funduszy zamierzam zaplacic za "swoja" czesc wesela. O finansowaniu przez
      rodzicow napisalem, bo takiego zdania jest np. moj ojciec. Moze to troche
      rozjasni cala sprawe.
      • martina.15 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 09:17
        moj tata tez jest zdania ze trzeba dzieciom sfinansowac taki piekny dzien co nie
        znaczy ze robie super-jedwabiste-wesele-za-dwa-razy-tyle-ile-wydola
        czemu musi byc albo super wielkie wypasne wesele albo przyjecie w restauracji?
        nie ma niczego w srodku? nie mozna zrobic w tanszej sali, z tanszym fotografem i
        w tanszych ciuchach? zapewniam- mozna.

        masz strasznie roszczeniowa postawe, jestes przy okazji taaaaaki pokrzywdzony...
        ty sie ciesz ze masz fajna narzeczona albo znajdz sobie tansza w utrzymaniu i
        juz. zreszta znam jedna taka co nie wyobraza sobie organizowac wesela tongue_out
        • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 09:58
          gdzie ta roszczeniowa postawa ? napisalem ze zamierzam z wlasnej kasy zaplacic
          za wesele, za moja czesc. Nigdzie tez nie napisalem zadnego szczegolu odnosnie
          wielkosci wesela, wiec nie wmawaj ze chce wydac kupe kasy bo to glupota. Polecam
          tez czytac ze zrozumieniem pierwszy post, jest tam wlasnie mowa o niewydawaniu
          duzo pieniedzy.
      • mala_mujer Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 09:38
        A rozmawiales z narzeczona o tym?
        czy to na pewno jest marzenie jej zycia i czy to marzenie przeklada
        sie na wielkie koszty?

        latwo jest czasem sobie duzo dopowiedziec, do faktu, ze dziewczyna
        oglada w sieci suknie za kilka/kilkanascie tysiecy
        rownie dobrze, bajkowe moga dla niej byc slonecziki w garsci i
        kiecka z normalnego (tanszego) sklepu smile

        co do Twojego pytania, mamy wspolny budzet, do ktorego odkladamy po
        rowno (odkad tyle samo zarabiamy) wczesniej - ja zarabialam mniej -
        narzeczony odkladal wiecej
      • aqua.0 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 12:17
        c0deine napisał:

        > Zapomnialem dodac, ze w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami, TO JA z wlasnych
        > funduszy zamierzam zaplacic za "swoja" czesc wesela. O finansowaniu przez
        > rodzicow napisalem, bo takiego zdania jest np. moj ojciec. Moze to troche
        > rozjasni cala sprawe.

        To ja nadal nie wszystko rozumiem. Ty płacisz za swoją cześć wesela, za druga
        częśc mają zapłacic przyszli teściowie, ale jak piszesz, kwota jaka deklarują
        jest za mała. I co teraz? Mam wrażenie, że chesz kogoś zmusic do dopłacenia
        reszty. Swoich rodziców, przyszłych teściów? A czy Twoja narzeczona pracuje czy
        sie jeszcze uczy?
        Jakoś nie widzę tu dwójki dorosłych ludzi gotowych do samodzielnego życia.
    • szampanna Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:00
      Przeczytałam i włos mi się zjeżył. Masz strasznie roszczeniową
      postawę - i do tego zupełnie bezzasadnie.
      Jestem zdania (w przeciwieństwie do Ciebie), że ślubu nie powinni
      finansować rodzice - chyba że strasznie chcą.
      I jeszcze to:
      Niestety w obliczu
      > ostatnich wydarzen powodziowych, bedzie to troche problem dla
      moich rodzicow,
      > aby przeznaczyc kilkanascie tys. zl na dwudniowa imprezke dla
      swojego synka. Pr
      > awde mowiac, ja jestem realista i taka kase wolalbym dostac do
      reki, zaprosic n
      > ajblizsza rodzine do ekskluzywnej restaruacji, wydac kilka tysiecy
      na kolacje r
      > eszte zainwestowac i miec spokoj.
      Czy ja dobrze rozumiem? Wydoiłbyś ciężką kasę od rodziców, wydał na
      właściwy cel tylko część, a resztę "zainwestował", czyli po prostu
      sobie zatrzymał? W głowie mi się to nie mieści.

      Wygląda na to, że masz najlepszą sytuację finansową z całej rodziny -
      a uchylasz się od płacenia za własną imprezę i za marzenia własnej
      narzeczonej uncertain Zastanów się może najpierw - nie nad tym, za czyje
      pieniądze wyprawić weselisko, tylko nad tym, jak widzisz Wasze życie
      pod kątem finansowym w przyszłości. Bo na razie to wygląda tak - ja
      mam i wara od tego, bo moje, a inni niech mi (nam) fundują, bo tak
      chcemy i jest to ich (rodziców) psi obowiązek.
      Wiesz, my z mężem mamy rozdzielność majątkową, ale bez szemrania za
      wszystko płaci to z nas, które akurat ma pieniądze, nie dzielimy "ty
      gaz, a ja prąd". Poza tym nasi rodzice są też różnie sytuowani -
      jedni dobrze, drudzy wręcz przeciwnie - i nie ma to najmniejszego
      wpływu na nasze życie. Bo skoro jesteśmy razem, to nie podpieramy
      się rodzicami. Na tym głównie polega małżenstwo zresztą - żeby
      zacząć życie na własny rachunek, nie tylko w kwestiach finansowych.
      • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:11
        1.
        forum.gazeta.pl/forum/w,619,112854903,112860594,Re_Finansowanie_wesela.html
        2. Jaka jest sytuacja finansowa to wiem ja i nikomu sie nie musze z tego spowiadac.
        >
        > Wygląda na to, że masz najlepszą sytuację finansową z całej rodziny
        >
        A na co to wyglada to mnie srednio obchodzi, bo jak powiedzialem, sa rozne
        przypadki i nie wszystkie musze tutaj opisywac. Jak do tej pory to kazdy zarzuca
        mi, ze mam roszczeniowa postawe, a tak nie jest.
        3. Powtorze pytanie "Jak u Was wyglada kwestia finansowania slubu i wesela ?
        Rozumiem, ze jest zalezna od naprawde wielu czynnikow, dlatego odpowiedzi
        zapewne beda sie znacznie roznic."
        • ruda_80 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:38

          c0deine napisał:
          > Jak do tej pory to kazdy zarzuca
          > mi, ze mam roszczeniowa postawe, a tak nie jest.

          ???? smile

          c0deine napisał:
          > Ja jestem zdania, ze slub powinni finansowac rodzice, przynajmniej
          > w znacznej/wiekszej czesci. Niestety w obliczu ostatnich wydarzen
          > powodziowych, bedzie to troche problem dla moich rodzicow, aby
          przeznaczyc kilkanascie tys. zl na dwudniowa imprezke dla swojego
          synka.
          • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 11:07
            >Zapomnialem dodac, ze w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami, TO JA z wlasnych
            >funduszy zamierzam zaplacic za "swoja" czesc wesela. O finansowaniu przez
            >rodzicow napisalem, bo takiego zdania jest np. moj ojciec. Moze to troche
            >rozjasni cala sprawe.

            Link jest tu forum.gazeta.pl/forum/w,619,112854903,112860594,Re_Finansowanie_wesela.html zebys nie powiedziala ze nagle mi sie odwidzialo i zmieniam stanowisko.
            • ruda_80 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 11:47
              O finansowaniu samodzielnie swojej części napisałeś gdy kilka osób
              zarzuciło Ci roszczeniową postawę wobec rodziców. W pierwszym poście
              wyraźnie napisałeś, że slub powinni finansowac rodzice,
              przynajmniej w znacznej/wiekszej czesci, ale Ty z kolei wolałbyś aby
              kasę którą mają na ten cel Ci przekazać dostać do rączki i tylko
              część jej przeznaczyć na weselę a resztę samodzielnie zainwestować
              na inny cel. A teraz się na wszystkich irytujesz i jeszcze niektórym
              zarzucasz czytanie bez zrozumienia. Tak napisałeś, takie wnioski są
              wyciągane.

              c0deine napisał:
              >O finansowaniu przez rodzicow napisalem, bo takiego zdania jest np.
              moj ojciec

              a w poprzednim wpisie również Ty napisałeś:
              > Ja jestem zdania, ze slub powinni finansowac rodzice

              ........
              • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 12:17
                Dopisalem bynajmniej nie dlatego, ze ktos mi zarzucil roszczeniowa postawe.
                Poprostu uwazam ze tak trzeba. Natomiast gdybym byl w sytuacji, ze ktos mi ma
                finansowac wesele, to wolalbym te pieniadze wziac ale przeznaczyc na inwestycje.
                Cristal ?
                • arwena84 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 12:24
                  I dlatego napisałeś: "Ja jestem zdania, ze slub powinni finansowac rodzice,
                  przynajmniej w znacznej/wiekszej czesci".

                  Nie wiem dlaczego teraz zaprzeczasz swoim słowom. Wstyd? smile
      • aneta-skarpeta Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:11
        my finansujemy sami ( przyjecie weselne). Tesciowie chcieli dołozyc
        sie do przyjecia- odmowilismy. Teściowa powiedziała, że to nie
        porblem, bo zachomikowana jakąś kwotę. Ustalilismy, ze jak cchcą to
        moga dac nam w ramach prezentu slubnego, ale uroczystosc chcemy
        oplacic sami
        • c0deine Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:13
          Dziekuje za odpowiedz, o takie mi wlasnie chodzi. A nie o ocenianie mnie przez forumowych psychologow i straznikow mojego sumienia.
          • szampanna Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:19
            Cóż, musisz się liczyć z tym, że jeśli wywlekasz osobiste problemy
            na forum, to ktoś to może skomentować. Jeśli chciałeś uzyskać tylko
            odpowiedź na pytanie, trzeba było założyć ankietę o powiedzmy 3
            opcjach odpowiedzi na pyt. kto finansuje: 1) rodzice 2) my 3) pół na
            pół - i byś wiedział.
            • czasemsmutno Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 10:03
              Wiesz mi się wydaje, że powinieneś zrobić takie wesele jakie Ci sie
              podoba. Napisałeś, że narzeczona nie ma kasy a marzy sobie o jakimś
              tam mega wypasionym weselu. W takim razie niech sobie na niego
              zarobi a nie patrzy , że ktoś za nia zapłaci.
              W moim przypadku właśnie tak jest - rodzice narzeczonego finansują
              wiekszą część wesele i ja mam gó... do gadania w tej kwestii.
              Kto ma kasę ten ma władzę - to wyniosłam z doświadczenia.
              Dlatego zrób jak Ci się podoba. Sam obiad w restauracji jest dobrym
              pomysłem.
              • arwena84 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 10:40
                Wow, gratuluję. Czyli po ślubie jak urodzisz dziecko i nie będziesz zarabiać, to
                zostaniesz domowym popychadłem? Takie podaj, przynieś, pozamiataj.

                Nieczęsto spotykany brak szacunku do siebie, skoro na własnym weselu nie masz
                nic do powiedzenia i nie przeszkadza to tobie.
    • joanka-r Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 10:53
      a może przyszła zona cos dołoży sama od siebie, aby odciążyć rodziców i ciebie? wymagać łatwo ale z placeniem widze, ze slabiej u niej....
      wolałabym mieć skromniejsze przyjecie, niz ptoem latami słuchać gledzenia rodziców, ze w ramach zasady''zastaw sie a postaw sie'' splacają kredyt za wesele córki.Czeka Was poważna rozmowa obu rodzin.
    • arwena84 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 11:13
      Bardzo dobrze zarabiasz, a nie stać cię na wesele? big_grin Nie wiem skąd się wzięło
      to, że rodzice powinni opłacać wesele. Ślub biorą dwie dorosłe osoby, które
      powinny być samodzielne, a co za tym idzie płacić za siebie.

      Moje wesele w całości finansuję ja i mój N. Każdy płaci za swoich gości, za
      swoje ubrania, reszta wydatków na pół. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej,
      mimo iż pochodzimy z zamożnych rodzin, a rodzice proponowali nam pokrycie
      wszystkich wydatków (bez wnikania w listę gości, wybór lokalu etc). Tylko że dla
      mnie rodzice, to nie bankomat, z którego się kasę bierze.
    • paskud_agg Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 11:16
      A rozmawiałeś z narzeczoną i jesteś pewien, że dla niej mieć wesele w
      sali to marzenie życia? Może być rozczarowana, bo nagle zobaczyła, że to, co
      miała w planach kosztuje tyle, że się nie da i pewnie ciężko jej teraz sobie
      poradzić z tą gorzką świadomością. Nie znaczy to przecież, że od razu musisz
      wykładać lwią część swoich oszczędności i robić wszystko, żeby tylko "nie
      chodziła taka nieszczęśliwa". Radziłabym porozmawiać jak Wy obydwoje widzicie
      sprawę w związku z taką, a nie inną sytuacją.

      Odpowiadając na Twoje pytanie: my sfinansowaliśmy sobie sami z małą pomocą
      rzeczową moich rodziców. Tyle, że my zrezygnowaliśmy z pierwotnego planu
      zrobienia wesela na prawie sto osób i zamiast tego w końcu odbyła się dwudniowa
      impreza dla 26 osób. Wrażenia mamy niezapomniane i jesteśmy przykładem na to, że
      nie trzeba wybierać między weselem, a obiadem w restauracji, ale trzeba podejść
      do tematu niekonwencjonalnie. No i kwestie finansowe nie zakłóciły nam tego
      pięknego dnia, a to głównie dzięki temu, że dostosowaliśmy nasz plan do
      możliwości finansowych, a nie na odwrót.
    • zia86 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 11:32
      Uważam, że takie sprawy powinniście mieć załatwione dawno!
      U nas najpierw mieli finansować rodzice z własnej nieprzymuszonej woli.
      Poza tym posiadali środki na to. Potem sytuacja się zmieniła, doszły
      pewne koszty i finansujemy sobie sami. Ale wszystkie te decyzje były
      wypracowywane w gronie 6 najbardziej zainteresowanych osób.
      • lvivianka Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 16:02
        My finansujemy rowniez sami - oboje skladamy sie na ten jakze szczytny cel big_grin
        Ale uwazam, ze przesada byloby nawet przyjecie oferty finansowania przez
        rodzicow, skoro sami sie juz od lat utrzymujemy i razem mieszkamy smile Oczywiscie,
        nasze wesele bedzie skrojone pod nasze mozliwosci finansowe i w zadnym przypadku
        nie ejstesmy wyznawcami zasady "zastaw sie a postaw sie" tongue_out
      • panna_de_moll Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 19:47
        zia86 napisała:
        Potem sytuacja się zmieniła, doszły
        > pewne koszty i finansujemy sobie sami
        Ale piszesz o dodatkowych kosztach, czy o całosci wesela? I wybacz
        dociekliwość (a może nawet bezczelną ciekawość, z czego TY
        finansujesz, skoro nie pracujesz, rodzice płacą Ci za mieszkanie,
        studia, za wszystko chyba?

        My zaplanowaliśmy, że chcemy zapłacić sami - na razie sami
        zapłaciliśmy tylko zaliczki,ale już wiemy, ze rodzice zdecydowali
        się na dodatkowe niespodzianki.
        • lady.kitty Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 22:36
          buahahahahaa
          uwielbiam to forum!
          otrząśnij się czlowieku!! Rodzice MAJĄ finansować wesele, bo pannie się marzy
          impreza, jakiej jeszcze wieś nie widziała??
          Co robi Twoja narzeczona? czym się zajmuje oprócz marzenia o ślubie jak z bajki? :]
          • arwena84 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 23:02
            Dziewczyna pewnie liczy na to, że skoro jej facet tak dobrze zarabia, to go stać
            na wesele... Nigdzie tu nie było mowy o wielkim rozmachu, więc skąd informacje o
            "imprezie jakiej jeszcze wieś nie widziała"? Przeciętne wesele kosztuje
            40000pln, poszaleć to można z budżetem powyżej 80000zł. A tutaj padła kwota
            kilkanaście tysięcy od rodziców młodego + pewnie coś od rodziców młodej, więc
            astronomiczna suma to to nie jest.

            Za to przyszły pan młody "szybko" się zorientował, że z kasą są problemy. Zdążył
            już zaliczki popłacić. I to jest przerażające, taka ofermowatość niby dorosłych
            ludzi. Nie jest trudno wycenić koszt wesela, a tu nagle koszty zaskakują... i
            trzeba rezygnować z sali. Podczas wpłaty zaliczki nie była za droga?
        • zia86 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 23:24
          Całość, no może oprócz sukni głównej ślubnej. A dostaliśmy mały
          zastrzyk gotówki i stąd płacimy. smile
    • mohito86 Re: Finansowanie wesela 14.06.10, 23:48
      c0deine napisał:
      Ja jestem zdania, ze slub powinni
      > finansowac rodzice, przynajmniej w znacznej/wiekszej czesci.
      Niestety w obliczu
      > ostatnich wydarzen powodziowych, bedzie to troche problem dla
      moich rodzicow,
      > aby przeznaczyc kilkanascie tys. zl na dwudniowa imprezke dla
      swojego synka. Pr
      > awde mowiac, ja jestem realista i taka kase wolalbym dostac do
      reki, zaprosic n
      > ajblizsza rodzine do ekskluzywnej restaruacji, wydac kilka tysiecy
      na kolacje r
      > eszte zainwestowac i miec spokoj.

      Nieźle się zapowiada.

      Kocham natomiast bardzo swoja narzeczona i wi
      > em, ze dla niej slub to marzenie zycia (a dla ktorej panny nie
      jest ?). Jej rod
      > zice nie sa dobrze sytuowani, odeszli na wczesniejsza emeryture,
      ale nie sa tez
      > biedni. Ja akurat zarabiam bardzo dobrze jak na swoj wiek, jestem
      specjalista
      > w dosyc wąskiej dziedzinie, co przeklada sie na wplywy finansowe.
      No i zaczynam
      > miec wrazenie, ze to ja bede musial za wszystko placic. Przyszli
      tesciowe sa z
      > gatunku "zastaw sie, a postaw sie", dodatkowo maja spora rodzine,
      oczywiscie z
      > adeklarowali kwote, ktora dadzą, jednak juz teraz wydaje sie ona
      niewystarczaja
      > ca.
      > Liste gosci juz dwukrotnie skracalismy, wplacilem juz zaliczke na
      sale, z ktore
      > j bedziemy musieli zrezygnowac, bo jest za droga. Jesli o mnie
      chodzi, to najch
      > etniej bym wesela nie robil, jedynie przyjecie. Z drugiej zas
      strony jest moja
      > polowka, ktora bardzo tego pragnie, ale nie ma pieniedzy na to.

      A to ta "twoja połówka" niech może ruszy tyłeczek do roboty i zarobi
      na to pragnienie wesela skoro nie stać jej rodziców na to, a
      aspiracje są duże z tego co mówisz.

      Nie wiem jak z tego wyjsc, bo nie r
      > ozmawialismy jeszcze na ten temat z obojgoma rodzicami, ale
      widocznie bede musi
      > al postawic sprawe jasno. Albo skromne wesele albo odkladamy slub
      do momentu, k
      > iedy bedziemy w stanie sami go zfinansować.

      Planujecie wesele, liczyliście na kasę od rodziców, zaliczki
      popłacone...i nie rozmawialiście z rodzicami o finansach?!
      Zadziwiasz z każdym zdaniem coraz mocniej.


      Przejde zatem do sedna i zadam pytanie:
      > Jak u Was wyglada kwestia finansowania slubu i wesela ? Rozumiem,
      ze jest zalez
      > na od naprawde wielu czynnikow, dlatego odpowiedzi zapewne beda
      sie znacznie ro
      > znic.
      >
      > pozdrawiam

      Mnie i mojemu narzeczonemu ślub i wesele finansuja (z pewnymi
      wyjątkami jak np. moja suknia ślubną która kupię sobie sama) nasi
      rodzice - bo chcą i uważają, że taka jest tradycja oraz co
      najważniejsze bo mają taką możliwość i nie będzie to dla nich żadne
      wielkie wyrzecznie.
      • asiu-la83 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 08:23
        Juz nie chce mi sie potwarzac, to co bylo napisane wczesniej, powiem
        tylko tyle, ze jakos jestescie malo rozgarnieci, skoro najpierw cos
        rezerwujecie, a dopiero potem tworzycie budzet. Jesli chodzi o
        finansowanie mojego wesela to czesc placimy sami, a czesc dorzucaja
        moi rodzice (z wlasnej, nieprzymuszonej woli, bez kredytowwink ). Od N
        mamy nic nie bierzemy, bo sama za wiele nie ma, wiec wstyd by mi
        bylo cos od niej brac. Kosztow tez nie dzielimy na gosci swoich i
        nie swoich. Mamy wspolne konto oszczednosciowe i stamtad bedziemy
        brali tyle ile trzeba.
        • c0deine Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 17:09
          Sama jestes nierozgarnieta, budzet na zaliczke byl a trzeba bylo sie streszczac
          bo o znalezienie odpowiedniego miejsca bylo i jest ciezko dalej. Mysl a potem pisz.
          • zia86 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 17:18
            Ale zawsze najpierw ustala się wstępny ogólny budżet uwzględniając
            usługi które się chce i omawia się sposób finansowania a dopiero potem
            wpłaca się zaliczki.
            • aneta-skarpeta Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 21:54
              dokladniesmile

              to tak jakbym dala zaliczke do oycowzny, a potem lapala sie za
              glowe, ze musze tyleee pieniedzy wydacsmile

          • arwena84 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 17:20
            Dając zaliczkę trzeba pomyśleć, czy na opłacenie całości starczy. Ale widać za
            ciężkie to do zrozumienia :]
          • asiu-la83 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 17:26
            Ja właśnie myślę i ustaliliśmy z N ile chcemy/możemy wydać i teraz dopiero
            zabieramy się za szukanie lokalu.... A ceny są zróżnicowane, więc nie mów mi że
            nie dało się znaleźć czegoś tańszego. Zawsze mozna zmienić termin na jakiś mniej
            oblegany, np. kwiecien. I to ty zacznij myslec wczesniej zanim podejmiesz
            wiązące dla Was decyzje. Widze, że krytyka szanownego pana boli...
          • mohito86 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 19:40
            No ale Wy przecież nie znaleźliście ODPOWIEDNIEGO miejsca skoro teraz chcesz
            rezygnować bo za drogo. Nadal nie rozumiem jak można rezerwować, płacić zaliczki
            itp nie mając rozeznania czym w ogóle się dysponuje.
          • lili-2008 Re: Finansowanie wesela 15.06.10, 21:51
            Budżet na zaliczkę big_grin lol
            A o budżecie na WESELE chociaż raz pomyśleliście? Najwidoczniej nie, skoro teraz jest problem.
            Dobrze Wam tak. Jesteście niedojrzali, a tacy ludzie nie powinni w ogóle ślubu brać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka