Dodaj do ulubionych

sierpniowa organza77 melduje się jako żona

11.08.10, 15:35
7 sierpnia pogoda była wspaniała, choć na taką się nie zapowiadała,
po piątkowej nawałnicy jaka przeszła przez Warszawę.
Może pomogły nasze buty ustawione na parapecie w pokoju Hetman? wink

http://i33.tinypic.com/bjfxa1.jpg

http://i33.tinypic.com/o8t8ox.jpg

http://i38.tinypic.com/2q8y2rq.jpg

http://i33.tinypic.com/2z4g6ds.jpg

http://i38.tinypic.com/24flmj7.jpg

Ślubu udzielał nam kolega męża ze szkolnej ławy a obecnie zakonnik
(salwatorianin), a Chór Centrum Myśli Jana Pawła II, w którym mąż
śpiewa - uświetnił swoim śpiewem naszą uroczystość.

http://i38.tinypic.com/99ezpw.jpg

http://i35.tinypic.com/x2o4l1.jpg

Największą niespodzianką było "Ave Maria" Henri Cacciniego,
wspaniale zaśpiewane przez jedną z dziewczyn z chóru.
Na wyjście, zamiast ogranego Marsza Mendelsona usłyszeliśmy Fugę F-
Dur Buxtehude.


Zgodnie z naszą prośbą wyrażoną w zaproszeniu - dostaliśmy masę
przeróżnych książek - począwszy na książkach kucharskich, przez
kryminały i Kamasutrę na dzienniczkach siostry Faustyny i Piśmie
Świętym skończywszy.

To był cudowny dzień smile
Obserwuj wątek
    • aneta-skarpeta Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 15:53
      prześlicznie. Gratuluję
      pieknie wygladałaś, męża za bardzo nie widacsmile, ale prezentował sie
      chyba równie wyśmienicie

      zdjecia rewelacja

      wszystko do pozazdroszczeniasmile
    • mala_mujer Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 15:56
      Gratulacje smile

      bardzo mi sie podoba bukiet i woalka smile
      • tomelanka Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 16:25
        gratulacje! smile fajne zdjęcia smile
        • organza77 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 17:30
          poszliśmy do ślubu piechotą smile
          http://i38.tinypic.com/ae5j7m.jpg
          • mohito86 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 20:28
            wszystko mi się podoba no może poza jasnym garniturem, ale ja po prostu nie
            bardzo je lubię. Zdradź co to zxa suknia - przepięknie w niej wyglądasz - a ta
            woalka doskonale uzupełniła ten strój! no i wspaniały kościół. Jednym słowem -
            rewelacja.
    • annataylor Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 18:17
      super, bardzo ładna sukienka smile
    • zia86 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 18:19
      Gratuluje! smile
      Mam tylko jeden zarzut, za krótka relacja. wink
      Ślicznie wyglądałaś, mąż też. Piękny trochę polny bukiet i świetne
      zdjęcia, a w kościele musiało być magicznie, czuć to po tych
      zdjęciach. smile
    • mariolkawalczywkisielu Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 18:43
      Gratulacje!
      przesympatyczne zdjęcia, wyglądaliście wspaniale, piękny kościół.


      -
    • szampanna Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 20:00
      Wspaniale! Wszystko mi się podoba. Moje gratulacje. Wyglądacie na
      bardzo szczęśliwych.
    • makuffka Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 11.08.10, 21:27
      pięknie wyglądacie, fantastyczna sukienka! gratuluję smile a pomysł ze spacerem do
      kościoła inspirujący, kto wie, kto wie... dobrze, że nie zmokliście, bo ta
      sobota nie była zbyt pogodna smile
      • organza77 relacja - część I 12.08.10, 08:03
        w piątek bladym świtem pojechaliśmy na giełdę kwiatową po kwiaty do
        przybrania stołów w restauracji, później do kościoła św. Anny na 2
        spowiedź przedślubną. Późnym popołudniem przewieźliśmy do
        restauracji alkohol i ciasta. Wieczorem mój mąż miał mini-wieczorek
        kawalerski, a ja ledwo dotarłam suchą stopą do kosmetyczki na
        manicure i pedicure. Trafiłam na centrum nawałnicy, która akurat
        wtedy przechodziła na Warszawą.

        W sobotę wstałam jak zwykle, o 5:30. wyprowadziłam psa, wypiłam
        kawę, zajrzałam na internet, później zaczęłam pakować naszą
        podręczną walizeczkę - obrączki, książeczki z wpisami z nauk i
        spowiedzi, kosmetyki, bielizna, pończochy, skarpetki, buty itd.
        byłam spokojna, choć martwiłam się o naszego psa, który w ten dzień
        miał zostać pod opieką naszej sąsiadki, która z ofertą opieki spadła
        nam z nieba(9 piętra)
        Po 10.00 pojechaliśmy do Hotelu Hetman, gdzie mieliśmy zarezerwowany
        pokój na przygotowania i noc poślubną.
        Paweł - fryzjer już na nas czekał, na miejscu okazało się, że z
        powodu piątkowej nawałnicy jest nieczynna winda i musieliśmy z całym
        bagażem wchodzić po schodach, na 4 piętro.

        Paweł od razu przystąpił do pracy, nakręcił włosy na wałki i
        siedziałam w wielkim hełmie, przypominając ufoludkę, w międzyczasie
        dostarczono bukiety i butonierki (byłam oczarowana moim bukietem-
        p.Anna z Pracowni Florystycznej Hibiskus ma rękę do kwiatów). Potem
        pojawiła się moja świadkowa, która odebrała z rana chlebek z Galerii
        Wypieków, potem 2 bratanice męża i mój brat. Zaraz za nimi pojawiła
        się zziajana Agnieszka Bogacka i od razu przystąpiła do robienia
        zdjęć.
        Zaczęłam się stresować w momencie gdy moja wizażystka zaczęła się
        nieco spóźniać .. okazało się, że w nocy była na Ostrym Dyżurze z
        powodu bólu kręgosłupa i byla ledwo żywa.. Jednak Ada się pojawiła.
        W czasie gdy Ada mnie pacykowała mój mąż robił ikebanę na nasz stół,
        a Agnieszka uwieczniła jego wysiłki na zdjęciach smile

        CDN
        • organza77 relacja - część II 12.08.10, 08:18

          Myślałam, że będę zdenerwowana lub spanikowana, ale zachowywałam
          względny spokój sącząc Crema Catalana z mlekiem. Panika ogarnęła
          mnie gdy zerknęłama na zegarek i zobaczyłam 14:15. a ja wciąż
          nieumalowana i nieubrana.
          Zaczęło się bieganie . .świadkowa przy pomocy parasola ściągała z
          karnisza moją suknię, rodzice kończyli się ubierać, ja w bieliźnie i
          pończochach biegałam po pokoju, Ada za mną z pędzelkiem.
          Raz dwa mnie ubrano, suwak sukienki zasunięto. Już chciałam
          wychodzić gdy się zoorientowałam, że zapomniałam wpiąć mężowi
          butonierki. Ręce mi się trzesły, Agnieszka Bogacka niemalże zacięła
          się w łazience, przyprawiając mnie niemalże o zawał serca. uwolniła
          się jakoś i już mieliśmy biec na dół, gdy Agnieszka przypomniała
          sobie o leżącej na komodzie woalce. Ada jakoś mi ją upieła i
          pobiegliśmy - najpierw Agnieszka z aparatami i plecakiem, potem my,
          później moja świadkowa i na końcu rodzice.
          W sali w hotelowej restauracji naprędce było błogosławieństwo. Moja
          teściowa jest niepełnosprawna i bez windy nie dostałaby się na IV
          piętro.

          W drodze do kościoła zajrzeliśmy do Restauracji, gdzie wszystko już
          było przygotowane a chór, który miał śpiewać na naszym ślubie, miał
          próbę i rozśpiewanie , kelnerzy, kucharze i managerka restauracji
          byli zachwyceni

          Pogoda dopisała, słońce wyszło za chmur i było przyjemnie ciepło.
          Tak jak zaplanowaliśmy - powędrowaliśmy do bazyliki
          piechotą,wzbudzając zainteresowanie kierowców autobusu i kilku
          innych samochodów, którzy nas otrąbili . może poprawa pogody była
          dzięki butom ustawionym na parapecie .. nawet nie wiedziałam, że
          jest taki przesąd !! Paweł-fryzjer mnie uświadomił, więc mąż
          postawił buty na parapecie. Agnieszka wchodząc do pokoju - na widok
          butów - powiedziała - O! pogodę przywołujecie

          Tak więc poszliśmy do Kościoła piechotą , a za nami 30 -osobowy
          chór. pod Kościołem czekali już nasi goście, z mojej pracy przyszło
          kilka koleżanek i kolega oraz obydwaj dyrektorzy .. ich wyraz
          twarzy - dla mnie - bezcenny.
          Zaprosiliśmy gości do Kościoła i trzymając się za ręce weszliśmy do
          przedsionka.
          Wyszedł po nas ks.Tomasz, kolega męża ze szkolnej ławy, który
          przyjechał dla nas specjalnie z Dolnego Śląska
          Chór zaczął śpiewać "Cała Ziemia śpiewaj z radości na cześć Pana",
          ks. Tomasz ruszył a my za nim, nieco za szybko, więc Agnieszka
          delikatnym gestem dłoni kazała nam zwolnić.

          Podeszliśmy do ołtarza .. wzięliśmy głęboki oddech patrząc sobie w
          oczy.
          Mój brat służył do mszy, bratanice męża zaśpiewały Psalm, potem była
          Ewangelia i piękne kazanie, adresowane do nas.
          Później Chór przy akompaniamencie organów zaśpiewał O Stworzycielu
          Duchu Przyjdź .. i wtedy poczułam taki ucisk z gardle, że nie
          wiedziałam, czy będę w stanie wymówić słowa Przysięgi.
          Mąż mocno się wzruszył i głos mu się załamał, ale dzielnie - ze
          łzami w oczach za szeptem ks. Tomasza wypowiedział słowa Przysięgi.
          Ja o dziwo ani się nie popłakałam choć głos mi lekko drżał przy
          słowach "..tak mi dopomóż..". Chór odśpiewał Gloria i po nałożeniu
          obrączek - ponownie - Gloria.

          Tekst linka

          Potem komunia, życzenia od księdza i moje dwie ukochane pieśni -
          Boże mój Boże szukam Ciebie i Niechaj Cię Panie. I niespodzianką od
          mojego męża była Ave Maria Henri Cacciniego, który poprosił jedną z
          chórzystek o zaśpiewanie tego utworu.

          Po błogosławieństwie, odchodząc od ołtarza odwróciliśmy się w stronę
          Chóru, pokazując świeżo nałożone obrączki i dostaliśmy gromkie
          brawa.
          A na wyjście - zamiast ogranego Marsza Mendelsona organista zagrał
          Toccate F-dur Buxtehude.
          Bratanice sypnęły kwiatkami, goście ruszyli z życzeniami. Było
          wzruszająco, popłynęły łzy.
          Potem grupowe zdjęcie na schodach przed wejściem do Bazyliki i
          nieoczekiwane odśpiewanie przez Chór "Lion sleeps tonight" wywołało
          wybuch śmiechu wśród zebranych gości

          Ruszyliśmy powoli do Restauracji, po drodze przyjmując życzenia od
          przechodniów.
          Zgodnie ze staropolskim obyczajem moi rodzice i mama M. powitała nas
          chlebem i solą, potem wypiliśmy ja-wódkę , M.- wodę - rzuciliśmy
          kieliszkami za siebie.
          A że nic nie jadłam od rana- poza wypitą kawą i małym drinkiem- ten
          kieliszek wódki szybko zaszumiał mi w głowie .
          Zatańczyliśmy do innego utworu niż zamierzaliśmy . Miała być Celine
          Dion i Because you loved me, a był Michael Buble i Home
          Impreza skończyła się dość wcześnie, bo o 22.30, z uwagi na dzieci i
          przyjezdnych gości, którzy wracali do siebie.

          Wróciliśmy do Hotelu, gdzie spędziliśmy noc poślubną . A rano przed
          śniadaniem otwieraliśmy prezenty . Zgodnie z prośbą wyrażaną w
          zaproszeniu dostaliśmy pokaźną ilość książek od książek kucharskich,
          przez kryminały i poradniki na Kamasutrze i Dziennikach św. Faustyny
          kończąc.
          • organza77 przysięga 12.08.10, 08:20
            ledwo nas słychać na tym nagraniu smile
            najważniejsze, że obydwoje się słyszeliśmy nawzajem .. w końcu
            sobie ślubowaliśmy a nie ludziom zgromadzonym w kościele ..

            www.youtube.com/user/niktinny1#p/u/0/n0ZglBFGY9E
            • wasabi2011 Re: przysięga 12.08.10, 09:32
              Serdeczne gratulacje i najlepsze życzenia. Pięknie wyglądaliście
              i...Praga...Św. Florian... ech aż się łezka w oku zakręciła. Rok
              temu sama brałam tam ślub smile
          • mala_mujer Re: relacja - część II 12.08.10, 09:50
            dzieki za relacje - bardzo fajna i napiecie i wzruszenie i super
            sciezka dzwiekowa wink

            Cala ziemio ... to moja ulubiona piesn, przypomnialas mi, ze musimy
            repertuaru dopilnowac
            • krapheika Re: relacja - część II 12.08.10, 11:10
              Gratulacje najgoretsze!kurcze dziewczyno ja sie ciezko wzruszam, a
              na slubach to wcale, ale jak zobaczylam te zdjecia i przeczytalam
              relacje to mi sie lezka w oku
              zakrecila.Przepieknie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • callja Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 12.08.10, 14:54
      Nie Henri, jeśli już, to Giulio Cacciniego wink Ale popularnego i
      nieliturgicznego "Ave" (tekst to wyłącznie nieustanne powtarzanie
      samego zwrotu "Ave Maria") wcale nie napisał Caccini, napisał ten
      utwór pewien radziecki muzyk i opublikował podszywając się pod XVII-
      wiecznego kompozytora włoskiego... więc wykonywanie tego utworu to
      tak naprawdę podtrzymywanie brzydkiego oszustwa wink

      Ale Para Młoda uśmiechnięta, a zdjęcia piękne - a to
      najważniejsze smile życzę wszystkiego najpiękniejszego w życiu smile

      PS. Ja też nie znoszę jasnych, przedpołudniowo-nonszalanckich
      garniturów na oficjalnych ceremoniach wink
      • bursztynek22 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 12.08.10, 15:15
        Piękna, wzruszająca relacja, wspaniałe zdjęcia i cudowna Młoda Para!
        • organza77 Re: kolory 13.08.10, 09:39
          Nie znoszę ciemnych garniturów i w głowie mi się nie mieści jak
          można założyć czarny garnitur na własny ślub.(?!?)
          Czarny kojarzy mi się z żałobą i pogrzebem ale nie ze ślubem.
          Etykieta wręcz nakazuje noszenie latem jasnych garniturów - w
          szarościach, beżach. Im później odbywa się uroczystość - tym kolor
          garnituru powinien być ciemniejszy. tak więc ciemny granat lub
          grafit (byle nie błyszczący!) - jak najbardziej - ale po godzinie
          18.00.
          Podobnie jest z noszeniem rajstop-pończoch. im później jest
          uroczystość tym ich kolor powinien być ciemniejszy.
          O 20.00 nie założysz jasnej kreacji i jasnych pończoch i ciemnej
          sukni i ciemnych pończoch o 12.00.

          I na zdjeciach lepiej wyglądają jasne kolory - gdyż nie ma takich
          szokujących różnic.
          Jak jest czarny garnitur i biała sukienka to albo czernie są
          niedoświetlone albo biel wypalona... czyli prześwietlona...
          i ciężko to zbalansować

          • wielorak Re: kolory 13.08.10, 10:29
            mnie sie te stroje średnio podobają. sukienka moim zdaniem
            przeciętna- nic ciekawego. a garnitur przez to że szary- ponury,
            wtapiajacy się na ostatnim zdjeciu z "zaplecze". Jakby koło mnie na
            ulicy przeszla taka para to pewnie bym jej nie zauważyla
          • krapheika Re: kolory 13.08.10, 11:25
            A ja uwazam, ze twojemu mezowi bardzo pasuje jasny garnitur,
            osobiscie tez nie jestem zwolenniczka czarnego garnituru na slub.Ale
            jak widac co forumka to inna opinia.
      • prunilla Re: nieco prywatnie 13.08.10, 13:21
        do Callji
        POzwolilam sobie poslac maila do Ciebie na @gazete.
        I odpowiedziec z opoznieneim Tomelance ( po 3 miesiacach bez forum,
        przepraszam!!)
        Pru
    • mechantloup Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 13.08.10, 12:10
      Ośmielę się nie zgodzić z opinią wieloraka co do sukni. Suknia właśnie jest
      piękna! Prosta, skromna. Klasa to nie setka świecących dupereli, koronek i
      falbanek na sukni!
      Organzo, pięknie wyglądaliście oboje! Taka byłaś delikatna, ale bardzo kobieca.
      Jasny garnitur bardzo mi przypadł do gustu.
      Chciałabym żeby i mój ślub tak wyglądał!
      • wielorak Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 13.08.10, 12:48
        koraliki i inne bibeloty to już przeszłość. są suknie proste,
        kalsyczne. ile ludzi tyle opinii. gdyy wszystkim podobalo sie to
        samo mielibyśmy jedna sukienkę i żadnego wyboru.
        mnie sie ona nie podoba mimo, że klasyczne i proste cieszą moje oko.
        to jest moje zdanie.

        jeżeli ktoś tak jak ci młodzi nie lubi się wyróżniać z tłumu to ok.
    • marina111 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 13.08.10, 20:43
      1) PIĘKNA PANNA MŁODA
      2) PIĘKNY SLUB (chór... pozazdrościć)
      3) PIĘKNE ZDJĘCIA

      GRATULUJĘ smile smile smile
      • organza77 Re: wiadomo .. 13.08.10, 22:58
        o gustach się nie dyskutuje ..

        jednym będą się podobać zwiewne i muślinowe suknie, innym suknie a'la Liszowska, jeszcze innym - proste koronkowe z długim trenem..
        w tej czy w tamtej każda PM będzie wyglądać pięknie..

        moim skromnym zdaniem - to nie cuda na kiju w postaci dorożki, wynajętej limuzyny czy 5 druhen mają wyróżnić parę z tłumu ..
        może gdybym szła z balonami w garści może łatwiej by mnie było dojrzeć na chodniku ..
        ok- to jedyny taki dzień w życiu i trzeba stanąć na głowie by było cudnie.
        nam na tym nie zależało - było skromnie, prosto i z klasą.
        nie było wynajętej limuzyny - tylko własne nogi i bliska odległość z Hotelu i do Restauracji,
        nie było 5 druhen - tylko siostra i brat,
        nie było sopranistki - tylko 30-osobowy chór, w którym na co dzień śpiewa mój mąż,
        nie było kamerzysty - tylko nagranie z komórki, które więcej dla nas znaczy niż zmontowany film,
        nie było balonów, konfetti - tylko flakony z eustomami na stołach,
        nie było kapeli/zespołu/dj - tylko muzyka ściągnięta z netu - począwszy od Hanki Ordonówny, przez Franka Sinatrę na Black Eyed Peas skończywszy

        Byliśmy My, nasze rodziny, zaproszeni goście, wspaniały Chór i Agnieszka Bogacka. Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.

        było pięknie i to się liczy.
    • noushka Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 26.11.10, 13:06
      Przepiekne!
      • kochammacka Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 26.11.10, 13:46
        Ślicznie wyglądaliście. Suknia bardzo mi się podoba. I pasowała do Ciebie. Co do garnituru Męża, mój też nie będzie miał czarnego ale jest parę przynajmniej sytuacji, gdy czarny można wybrać na ślub ...jeżeli ślub odbywa się w bardzo eleganckich wnętrzach, późnym popołudniem czy wręcz wieczorem, jeżeli mężczyzna jest postawny - to są pierwsze z brzegu przypadki, które przychodzą mi do głowy. Poza tym czarny jest kolorem eleganckim, nie tylko pogrzebowym. Uważam, że Twój Mąż czy mój Narzeczony mogą wybrać inne kolory, ale nie przekreślałabym czarnego.
        Pięknie wyglądał chór, świetny pomysł ze zmianą oklepanego motywu. Jeżeli masz więcej zdjęć, którymi chcesz i możesz się podzielić proszę prześlij na priv albo wklej na forum. Wyglądaliście szczęśliwie. Tak miło się na Was patrzy.
        Gratulacja i dużo szczęścia smile
        • organza77 Re: sierpniowa organza77 melduje się jako żona 27.11.10, 19:50
          kochammacka - pięknie dziękuję za miły komentarz smile

          tutaj znajdziesz kilka innych zdjęć smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka