Dodaj do ulubionych

zia86 pytanie tendencyjne

13.08.10, 10:42
zmieścisz sie w kwocie 100tys?
Obserwuj wątek
    • kitka20061 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:11
      Tak, zmieści się w kwocie 100 000$.
      Ale nie z Twojej kieszeni je wyjmie, więc się nie martw.
    • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:16
      MZ wątek do usunięcia. Co ciebie to w ogóle obchodzi?
      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:31
        tak samo mogę spytać co ciebie obchodzi jakie dodatki ktoś dobierze
        do swojej sukni. jeżeli nie wnosisz nic dodyskusji to się nie loguj
        • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50
          Z cala sympatia do Zii, ale dla mnie to wyglada troche jak bawienie
          sie w bogaczy. Bo rodzice biedni nie sa, ale tez nie az tak bogaci,
          ze mogliby wyskoczyc ze 100tys., na zycie im daja, bo sami nie
          zarabiaja, mieszkaja w wynajetym mieszkanku, a tu nagle robia wesele
          za tyle kasy i jada w podroz poslubna do Stanow i biora pokoje za
          kilaset dolcow za noc. Marzenia marzeniami, ale jak sie nie pracuje
          i poki co nie ma wiekszych perspektyw na w miare dobrze platna
          prace, nie ma mieszkania (nawet jakas czesc na wklad wlasny) to
          robienie wesela za tyle kasy jest dla mnie glupota. Ale kazdy robi
          jak uwaza. Niektorzy zyje na zasadzie "byle dzisiaj, a potem sie
          zobaczy". Ja osobiscie planuje zycie (od strony finansowej) troche
          bardziej perspektywicznie.
        • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:04
          Jest wątek Zia-może tam się wypowiedz? Zakładanie osobnego wątku odnośnie osoby
          która ma już na forum własny to zwykłe śmiecenie...
    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:17
      Przecież nikogo budżet nie interesował. wink Kazaliście mi nie mówić ile
      co kosztuje. Nie wiem dlaczego o to pytasz.
      • kitka20061 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:21
        Może chce Was do Urzędu Skarbowego podkablowaćsmile
        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:28
          nie przeczytałam calego wątku zia- trzebaby na to tydzień aby być na
          bierząco, dlatego nie wiem nic o waszym dogadaniu się co do nie
          podawania ceny.

          interesuje mnie to z tego punktu widzenia: rozumiem że ktoś może
          dużo zarabiać i może być go po prostu stać. w odpowiedzi
          poprzedniczki- z moich pieniedzy napewno nie skorzysta bo jakim
          prawem (głupota!).
          osoba która jest tak aktywna na forum jak zia i ma pieniądze na
          zorganizowanie calego tego przedstawienia- współczuje rodzicom bo
          pewnie oni sponsorują te wydatki, no chyba że są w stanie spełnić
          każde kaprysy dziecka i sprawia im to przyjemność

          PS. w regulaminie nie ma nic na temat nie pytania o kwestie
          finansowe, które zreszta nieraz były poruszane na tym forum
          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:32
            Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy
            podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie
            robię. smile
            A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. smile
            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:53
              zia86 napisała:

              > Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy
              > podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie
              > robię. smile
              > A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. smile

              Sami?
              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:56
                Proszę nie zaczynajmy tego tematu znowu. wink Tak sami, może oprócz mojej
                sukni ślubnej za którą bardzo chcą zapłacić rodzice. smile
                • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:02
                  To jest po prostu dla mnie nie do pojęcia. Bo jestem Twoją równolatką
                  (mniej więcej), pracuję od ponad dwóch lat, zarabiam, utrzymuję się
                  sama i nie stać mnie na zrobienie sobie takiego wesela. Nie stać mnie
                  też również na zakup mieszkania, które chyba bardziej by mi się
                  przydało. Ty nie zarabiasz. Więc jak, w totka powinnam zacząć grać?
                  big_grin
                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:06
                    Mamy nazwijmy to dobre podstawy, plus trochę szczęścia. smile Ale tak
                    jak pisałam, coś za coś, nie ma tak, że mamy absolutnie na wszystko i
                    oprócz tego na taki ślub.
                    • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:13
                      Czyli? No wytłumacz mi. Bo jeśli kasę odziedziczyłaś albo odkładasz z
                      prezentów od dobrej cioci, to ciężko stwierdzić, że "sama
                      finansujesz" Tym bardziej, jeśli mieszkanie, samochód i cały dobytek
                      sfinansują Ci rodzice, a Ty nie będziesz musiała już zawracać sobie
                      tym główki...

                      Zia, lubię Cię, wg mnie możesz wydać na to wesele zarówno 100 tys.
                      jak i okrągły milion. Whatever. Ale nie obrażaj mnie i innych ciężko
                      pracujących dziewczyn stwierdzeniami, że sama finansujesz...
                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:15
                        Pieniądze idą z naszej kieszeni jeśli o to chodzi. Nigdzie nie
                        mówiłam, że mieszkanie, samochód itd. sfinansują rodzice.
                        Samochód kupuje niedługo narzeczony, a na mieszkanie to akurat
                        będziemy pracować(znaczy ja będę) i będzie trochę na kredyt, znaczy
                        będziemy mieć ciasto i zjemy ciastko. Choć rzeczywiście rodzice
                        zaproponowali, że mieszkanie nam urządzą ale wolelibyśmy ich nie
                        naciągać i sami to zrobić.
                        • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:20
                          Ale zarobiłaś je czy nie?
                          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:24
                            Część tak. smile
                            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:32
                              Ile? W %?
                              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:44
                                A co to przesłuchanie? smile Jeśli chodziło ci o to czy poznaliśmy jak
                                się na takie pieniądze zarabia to odpowiedź brzmi tak a ile to jest w
                                procentach(prawdę mówiąc nie potrafię tego nawet określić ) to co to
                                ma do rzeczy? Jeśli byśmy nie mieli robilibyśmy oszczędnej ale tak
                                się złożyło, że mamy, nie ukradliśmy, nie wzięliśmy nawet od rodziców
                                więc nie rozumiem o co chodzi. smile
                                • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:55
                                  Ale nie ma różnicy, czy odziedziczyłaś w spadku po babci, czy rodzice
                                  Ci to dali... Jeśli otwarcie deklarujesz, że nie pracujesz, a z
                                  drugiej strony chwalisz się, że sama finansujesz takie wesele, to jak
                                  ma się czuć cała reszta "pospólstwa"? A jeśli ktoś sam zarobił na
                                  swoje wesele, od a do z, no i nikt mu nie dał ani mieszkania ani
                                  samochodu, to czy to jest takie samo "finansowanie wesela" jak Twoje?

                                  Uważam, że naginasz prawdę. Wkurzasz się, że ludzie na Ciebie jadą,
                                  że naciągasz rodziców na kupę kasy. Twoja sprawa, Twoja i Twoich
                                  rodziców, to są pewnie inteligentni ludzie, skoro się takiej kasy
                                  dorobili, więc swoje rozumki mają. Ale bądź choć trochę szczera w tym
                                  wszystkim, a przede wszystkim - nie oszukuj siebie.
                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:06
                                    Ok, jeszcze raz. smile Nie bierzemy kasy od rodziców, jeśli się uprą to
                                    kupią mi sukienkę i nic poza tym. To jest fakt. Rodzice nie kupują
                                    nam też mieszkania ani samochodu. smile Jedyne co chcą nam kupić, to
                                    urządzić mieszkanie, nie wiemy czy z tej propozycji skorzystamy. To
                                    są fakty.
                                    Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może,
                                    jednak większość pieniędzy mamy(nie od rodziców), jeszcze nie mamy do
                                    końca. Są to nasze pieniądze i przecież moglibyśmy je przeznaczyć na
                                    cokolwiek, moglibyśmy powiedzieć rodzicom, że oni mają nam finansować
                                    wesele a my te pieniądze wydamy na inne swoje przyjemności, jednak
                                    chcemy odciążyć rodziców i za swoje fanaberie płacimy sobie sami. smile
                                    Nie zarobiliśmy od a do z na nasze wesele i tego nie kryje. Jednak
                                    nie jest też tak, że rodzice nam finansują wesele.
                                    Nie mam nic do ludzi którzy zapracowali sobie sami na całe wesele,
                                    czy też do takich którym wszystko opłacili rodzice i nigdy nikogo nie
                                    uważałam za pospólstwo.
                                    • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:18
                                      Czyli fakty są takie: może i coś tam zarobiłaś, ale nie dużo. Resztę
                                      macie, albo będziecie mieć, z "innych źródeł".

                                      Jak dla mnie - sama nie finansujesz.

                                      Z resztą, taka hipotetyczna sytuacja. Dziedziczysz 500 tys. po babci.
                                      Babcia pracowała na to całe życie, odkładała, oszczędzała. Ty
                                      dostajesz kasę i wydajesz całość na swoje wesele. Kto faktycznie je
                                      sfinansował? I drugie pytanie: czy babcie potrafią aż tak bardzo
                                      kochać swoje wnuczki, że zgodziłyby się na przehulanie dorobku
                                      swojego życia w ciągu dwóch dni?

                                      "Moje" pieniądze to jest pojęcie względne. Możesz mieć pieniądze bo
                                      dostałaś je od kogoś. Możesz mieć pieniądze, ale w zamian być
                                      zobowiązana do posłuszeństwa i postępowania zgodnie z poleceniem
                                      rodziców. Możesz mieć pieniądze, ale musisz co miesiąc spłacać ratę
                                      za mieszkanie. Pieniądze będą naprawdę Twoje, jak sama na nie
                                      zarobisz i będziesz miała swobodę dysponowania nimi.
                                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:26
                                        Naprawdę nie wydamy 500 tys na wesele, nawet blisko tej kwoty nie
                                        będziemy. I nawet nie mamy takich pieniędzy.
                                        No chyba nie sądzisz, że ktokolwiek postąpiłby wbrew czyjeś woli? I
                                        nie wydajemy całości na wesele. smile
                                        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:29

                                          blisko 500 może nie ale blisko 200tys pewnie tak. to jest kupa
                                          pieniedzy jak na 1 dzień. ja nawet jak słyszę, że ktoś organizuje
                                          wesele za 80tys to się zastanawiam czy nie spadł z drzewa.
                                        • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:33
                                          Ok, to był przykład. 500, 100 - nie ma znaczenia.
                                          I nie mówię o postępowaniu wbrew czyjejś woli - w moim przykładzie
                                          "babcia" zostawiła po sobie spadek, czyli zmarła była. Swojej woli
                                          nigdy nie wyraziła, nigdy jej pewnie taki pomysł nie przyszedł do
                                          głowy.
                                    • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:21

                                      to dla mnie trochę niezrozumiałe- jak można nie pracować i sie
                                      dorobić?
                                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:27
                                        Ale my nie jesteśmy dorobieni, jeszcze trochę nam zostało do takiego
                                        stanu. smile
                                        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:35
                                          w takim razie jak można nie pracować i "mieć" pieniądze?
                                          • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:44
                                            No jak to jak? Na mieszkanie się kredyt bierze. To że rata będzie ponad 2000zł,
                                            to co z tego? Jakoś się je zarobi. Do tego opłaty - 1000zł. Paliwo do autka,
                                            ubezpieczenie, jedzenie, rachunki za tel... A gdzie kasa na wyjścia? Gdzie forsa
                                            na wakacje, ubrania, kosmetyki? Pamiętajmy, że pracuje tylko Zia, która ma
                                            zamiłowanie do luksusu. A jeszcze warto by było co nieco zaoszczędzić, z pracy
                                            zawsze mogą wywalić.
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50
                                              Ale narzeczony ma też pieniądze. smile Jakoś teraz sobie radzimy płacąc
                                              prawie 2000 za mieszkanie, nie będziemy musieli całego 2000 zł za
                                              rate płacić. Spokojnie, naprawdę sobie wszystko obliczyliśmy.
                                              • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53
                                                Nie? Mieszkanie w Krk to ~500.000zł. Rata kredytu bez wkładu własnego to ponad
                                                2000zł. I litości teraz sobie radzicie, bo Was rodzice finansują. Żadne z was
                                                nie zarabia. Jak tu mówić o dawaniu sobie rady...
                                                • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:54
                                                  A przepraszam, do Wawy się sprowadzacie. smile No tu to te 500k starczy na 50m2 w
                                                  stanie developerskim. Co dla rodziny 2+1 jest przyciasne.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:58
                                                    Ale czemu 2+1, my nie planujemy dzieci po ślubie, dopiero po 30. smile I
                                                    mieszkanie kupimy w stanie deweloperskim około 60 metrowe, spokojnie
                                                    nam takie wystarczy na początek. smile I ceny są lepsze niż w Krakowie.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:05
                                                    60m2 w Warszawie w godziwej lokalizacji to tak z 600.000zł trzeba liczyć (z
                                                    miejscami postojowymi). Mieszkam tu od urodzenia i znam ceny nieruchomości. Znam
                                                    też rynek pracy. IMO żyjesz w świecie złudzeń i możesz się boleśnie rozczarować
                                                    przyjeżdżając do Warszawy. Tu dobrze zarabiają specjaliści, znajomy tuż po
                                                    aplikacji kokosów nie ma, a to jeden z lepszych na roku ludzi.

                                                    2+1 przyszłościowo, czyli mieszkanie większe nie ciasne 40-50m2.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:12
                                                    Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. smile
                                                    Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego
                                                    predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też robić
                                                    rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. smile Ale nie będę wam
                                                    zdradzać wszystkich swoich pomysłów. wink
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:14
                                                    Straszne jest to, że w to wierzysz.
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:19
                                                    szczerze to mi juz pod jakis obled podchodzi.Masz doswiadczenie
                                                    pracujac 2miesiace jako konsultantka i oragnizujac wlasne
                                                    wesele.Boshhhh.Zia zejdz na ziemie albo wiecej nie pal trawki.
                                                    Eee w sumie po co sie produkuje, zycie postawi cie szybko do pionu i
                                                    mysle, ze twoja reka wyladuje niestety w nocniku.Jak to ktos madry
                                                    powiedzial: MARZENIA SIE SPELNIAJA; ALE NIE TAK I NIE WTEDY KIEDY
                                                    TEGO CHCEMYwink
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:24
                                                    A skąd wiesz co ja robię? wink Prowadzę nawet niektórym forumkom wesela
                                                    ale nie do wszystkiego muszę się przecież przyznawać. Jak na razie to
                                                    do mnie ludzie zwracają się o poradę, ze swoimi usługami itd. a nie
                                                    odwrotnie.
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:32
                                                    Do mnie tez ludzie sie zwracali o porade, bo swego czasu
                                                    organizowalam wesela na spolke z moja mama, ale nigdy by nie
                                                    przyszlo mi do glowy nazwac sie dlatego konsultantka slubnabig_grin 500zl
                                                    za pomoc przy strojeniu to bylo maksimumsmile
                                                    zejdz na ziemie
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:38
                                                    To czemu konsultantki nie będę wymieniać firm, biorą np. po 20%
                                                    budżetu i są pary(i to nie mało) które się na to godzą. Ja nie mówię,
                                                    że ja będę tyle zarabiać ale tacy ludzie naprawdę istnieją i ich
                                                    praca nie sprowadza się do strojenia auta.
                                                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:49
                                                    Zobacz ile jest bogatych w Polsce, a potem podziel to miedzy
                                                    wszelkie konsultantki slubne, wyjdzie ci ile par trafisz przy duzym
                                                    szczesciu, ktore ci dobrze zaplaca, pomijajac to, ze jako
                                                    nowicjuszka masz male szanse zgarnac gruba rybe, zarabiaja ci,
                                                    ktorzy w branzy siedza mocno i dlugo.
                                                  • miss.mirabelka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 19:47
                                                    Typowe: najlepiej usiąść i narzekać, bo jak ktoś ma pomysł na siebie
                                                    i swoje życie to trzeba mu od razu dokopać. A co sobie dziewucha
                                                    będzie wyobrażać, że jej się uda. Bezczelna zamiast płakać jak jej
                                                    źle ma entuzjazm i wiarę w siebie. Więc na wszelki wypadek trzeba jej
                                                    udowodnić, że jest głupia.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 20:45
                                                    A to Zia ma jakiś plan? Zia ma widzimisię w postaci agencji planującej wesela. W
                                                    kilka dni nauczy się tego jak prowadzi się firmę, założy spółkę z o.o nie mając
                                                    pojęcia co to takiego i będzie zarabiać kilkanaście tysięcy od razu. W wieku 5
                                                    lat miałam pomysł na siebie i swoje życie - zostanę kosmonautką. W wieku lat 10
                                                    zrozumiałam, że poza CHCĘ jest jeszcze kilka czynników warunkujących powodzenie
                                                    planu.

                                                    Wybacz ale jakby miała entuzjazm i prawdziwe chęci otworzenia swojej firmy, to
                                                    już teraz zamiast wybierania odcienia tortu, układu kwiatków i koloru świeczek,
                                                    zaczęłaby czytać o zakładaniu własnej działalności. Zbierać informacje o
                                                    wymaganych dokumentach, żeby się do inkubatora dostać, tworzyć biznes plan,
                                                    nawiązywać kontakty z warszawskimi florystkami, stylistkami, fotografami,
                                                    kamerzystami. Wyszukiwanie ciekawych sal weselnych w okolicy Warszawy, czytanie
                                                    ofert... To sporo pracy. Zia nie może własnego wesela sama ogarnąć i planuje je
                                                    od 2 lat... a to 2 dni z życia. Planowanie własnej firmy, która ma pozwolić jej
                                                    na dostanie życie przez długie lata, wydaje się bardziej skomplikowane. Znając
                                                    wątki ślubne, będzie pewnie konkurs na nazwę firmy - z 2000 postów na forum jak
                                                    nic. Później okaże się, że domena zajęta - kolejne 2000 postów żeby wybrać inną
                                                    nazwę. Następnie logo! Kolejne tysiące postów, najpierw żeby wybrać
                                                    odpowiedniego grafika, później decyzja jak to ma wyglądać, pierwsze szkice,
                                                    wreszcie widzimy logo, wątek z poprawkami... Strona internetowa... kolejne
                                                    gorące dyskusje.

                                                    A ktoś się tu martwił, że Zia się po ślubie nie odnajdzie. Ja widzę spore
                                                    możliwości. Jakby co znam świetnych grafików, tworzących layouty stron czołowych
                                                    firm. smile
                                                  • aretahebanowska Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:41
                                                    OMG!!! Taka piękna dyskusja mnie ominęła. I wyjedź tu człowieku na
                                                    wakacje. Ale już jestem z powrotem. A tu tak ciekawie - i o
                                                    prochach, i o wizjach, i o kasie, mieszkaniach, biznesie. A nad tym
                                                    wszystkim krąży wielki motyl. Arwena, nie poznaję koleżanki, jakaś
                                                    ewolucja tu zaszła pod moją nieobecność. Podziwiam Twoją
                                                    wytrzymałość. Długo się opierałaś ale w końcu pękłaś. Ale chyba
                                                    tylko święty by nie wytrzymał wink.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:48
                                                    Areta! A ja się martwiłam co się z tobą stało. smile Ale już jesteśmy w
                                                    komplecie. wink Najpierw wróciła Joanka a teraz ty.
                                                  • aretahebanowska Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:51
                                                    Dziękować, dziękować!!! Ja jestem jak bumerang, zwsze wrócę. Na to
                                                    możesz liczyć big_grin.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 16.08.10, 01:23
                                                    Przyznam, ze nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam. wink
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. smile
                                                    > Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego
                                                    > predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też
                                                    robić
                                                    > rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. smile Ale nie będę wam
                                                    > zdradzać wszystkich swoich pomysłów. wink


                                                    Jakby tak bylo to bys nie potrzebowal sztabu ludzi do zalatwiania
                                                    Twojego slubu i wesela.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:29
                                                    Ale ja mam ochotę mieć sztab ludzi. To ja teraz jestem PM i mam
                                                    ochotę poczuć się jak PM. smile Już to kilkakrotnie pisałam, lekarz nie
                                                    leczy własnej rodziny a ja mam tak samo emocjonalny stosunek do
                                                    swojego ślubu i wesela. smile
                                                  • niektorymodbija Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:02
                                                    Przejrzalam z ciekawosci oferty mieszkan w Krakowie... W Warszawie az
                                                    za dobrze wiem jakie sa. I Tobie szczrze radze je przejrzec zanim
                                                    radosnie sie przeprowadzisz.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:05
                                                    Przeglądamy od czasu do czasu. smile Bardzo nam się podobają, mieliśmy
                                                    kilka takich do których moglibyśmy się już wprowadzić. smile
                                                  • niektorymodbija Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:40
                                                    Ja nie mowie,ze mieszkania w moim ukochanym rodzinnym miescie sa
                                                    brzydkie wink Mialam na mysli przejrzenie ofert cenowych i porownanie z
                                                    Krakowem, bo zastanowilo mnie,ze uwazasz,ze sa tansze w W-wie.
                                                    (chyba,ze cos zle zrozumialam).
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:42
                                                    Są naprawdę tańsze. Ceny w Krakowie osiągają chory poziom. Albo
                                                    inaczej, nie są tańsze ale za tą samą cenę można dostać więcej.
                                                  • niektorymodbija OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:10
                                                    No chyba sie do Ciebie zglosze z porada jak znalezc tansze niz w
                                                    Krakowie mieszkanie - tylko poczekam az sie dochrapie zdolnosci
                                                    kredytowej wink
                                                    Ale powaznie - uwazaj jak bedziesz szukala, bo naprawde podejrzane mi
                                                    sie wydaje,ze takie atrakcyjne ceny znajdujesz - moze np. nie zdajesz
                                                    sobie sprawy w jakich dzielnicach? To pytanie retoryczne i dobra rada
                                                    smile
                                                  • zia86 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:19
                                                    Ale rozmawiamy o kupnie? Do kupna to się aż tak bardzo nie
                                                    przyglądałam ale znalazałam na Mokotowie mieszkanie za 400 albo 430
                                                    tys tylko nie pamiętam czy z garażem czy bez. A w Krakowie mieszkanie
                                                    np. w Wiślanych tarach to koszt 550 tys.
                                                  • lili-2008 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:49
                                                    Zia, a gdzie dokładnie na Mokotowie? Bo jeśli koło Trasy Siekierkowskiej to cena mnie wcale nie dziwi. Kto by chciał mieszkać w takim hałasie?
                                                    Na Powiślu też jest budowany apartamentowiec i ceny też rozsądne, ale co z tego, jak pod oknami biegnie Wisłostradawink
                                                    A do tego dochodzi też kwestia developera, kto to jest i czy przypadkiem nie nabija klientów w butelkę dziwnymi zapisami w umowachsmile
                                                  • thea19 Re: OT mieszkaniowy 14.08.10, 20:01
                                                    sa, na pradze pn w okolicach trojkata bermudzkiego
                                                    dzielnica tylko dla odwaznych smile
                                                • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:55
                                                  Narzeczonego nie finansują rodzice a ja doskonale wiem ile dają moi
                                                  na wszystko i nie jest to kwota którą nie będę wstanie zarobić. A
                                                  rodzice przecież też nas na lodzie przez pierwszy okres nie zostawią.
                                                  Ja się zgadzam, że rata kredytu to około 2000 zł, ja tylko
                                                  powiedziałam, że nie będziemy musieli jej w całości płacić z
                                                  zarobionych pieniędzy. smile
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:01
                                                    Jak na start dostaniesz 3000zł to będzie super. Póki co nie masz żadnego zawodu,
                                                    więc na więcej niż 2000zł bym nie liczyła. Nie wiem jak można wydać taką kasę na
                                                    wesele, a później sępić od rodziców forsę na życie. Rodzice się dokładają = nie
                                                    utrzymujecie się sami. W wieku 25 lat to jednak wypadało by samodzielności zaznać.

                                                    Jest też szansa, że jako konsultantka nie będziesz mieć żadnych zleceń. Że nie
                                                    dostaniesz się na aplikację i trzeba będzie za nią płacić (a płaci się niemało).
                                                    Nie ma sensu rozwodzić się nad tym ile zarabiają Twoi rodzice, ważne jest co Ty
                                                    możesz zaoferować pracodawcy. A póki co możesz niewiele.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:08
                                                    Racja, po studiach można dostać raczej 2000 niż 3000 na rękę. I
                                                    niewiele zostaje, jeśli wynajmuje się mieszkanie, lub też spłaca
                                                    kredyt. Do tego dochodzi komunikacja, jedzenie, ubranie, rozrywki...

                                                    Swoją drogą, zauważyłam wśród znajomych ze studiów taką tendencję:
                                                    jeśli się studiuje i nie próbowało podjąć pracy - oczekiwania są
                                                    wygórowane (min. 3-4 tys. na rękę). Później, gdy zaczyna się szukać,
                                                    ludzie bardzo często schodzą do 1,5 tys., cieszą się, jak mają 2... A
                                                    uczelnia nie taka najgorsza, państwowa, w Warszawie.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09
                                                    Wydaje mi się a raczej jestem pewna, że konsultantka ślubna nawet
                                                    początkująca nie zarabia 2000 zł. A ja nie będę pracować u kogoś
                                                    tylko sama u siebie. smile
                                                    Rodzice nas nie będą utrzymywać po ślubie, napisałam tylko, że jakby
                                                    się coś stało, to nam pomogą, chodzi o to, że nie będziemy musieli
                                                    zębów w ścianę i to jest chyba normalne. smile
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:11
                                                    Pewnie że nie zarabia 2000zł. Na początku nie zarabia nic. Z czasem jak dobije
                                                    do 2000zł to jest dobrze. Niewiele jest takich osób jak Ty, szastających kasą na
                                                    lewo i prawo.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:15
                                                    Na początek mamy. smile Zresztą dyskusja jest jałowa i tak, wrócimy do
                                                    niej za dwa lata i okażę się kto ma racje.
                                                    Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć
                                                    większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. wink I wiem to na pewno,
                                                    sprawdzili to moi znajomi.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć
                                                    > większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. wink I wiem to na pewno,
                                                    > sprawdzili to moi znajomi.

                                                    Tylko żeby nie było tak, że za jakieś 10 lat, jak zarabiać będziesz
                                                    ciągle te 1,5-2 na rękę, siądziesz sobie pewnego dnia z kubeczkiem
                                                    najtańszej herbaty w łapce i pomyślisz "o k..., a ja głupia wydałam
                                                    100 tys. na wesele".
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:30
                                                    Nie wiem co by się musiało stać żeby tak było. smile Czy wy naprawdę
                                                    myślicie, że my mamy tylko te pieniądze, rozwalimy je na wesele i nie
                                                    mamy żadnych innych podstaw?
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:39
                                                    Nie, przeciwnie, myślę, że masz dużo więcej i te pozostałe tak samo
                                                    przepuścisz.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:25
                                                    Wiesz... czasem jako PM prowadzę rekrutację programistów do swojego zespołu. I są osoby, które dopiero startują a chcą 5000zł na rękę. I takie osoby długo pracy znaleźć nie mogą. Oczekiwania finansowe powinny być adekwatne do umiejętności i zawodu.

                                                    Nie zarabiam 1500zł, ba mogłabym nawet rzec że po 7 latach pracy w zawodzie zarabiam dobrze. Co nie zmienia faktu, że nawet 1000zł bym konsultantowi nie zapłaciła. I wiele moich znajomych ma takie samo podejście. Więc to nie tak, że nagle się setki ofert znajdzie. Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem, teraz konsultantką. Jeszcze się pewnie nie raz odmieni, póki rodzice finansują życie.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:31
                                                    Ale jest też dużo par które zapłacą dużo większe pieniądze
                                                    konsultantce niż tysiąc złotych. Inaczej ten biznes by upadł a
                                                    rozwija się pięknie. smile
                                                  • jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:18
                                                    arwena84 napisała:
                                                    "Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem.."

                                                    Napisałaś " z resztą"? Od dawna mieszkasz w Polsce?
                                                    Jak Ci się podoba w naszym kraju? Nauka polskiego idzie kiepsko?
                                                    No cóż, powoli się nauczysz...
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:17
                                                    Po studiach to ja na stazu dostawalam 500 zl chyba i tyralam jak
                                                    glupia sad, ale i tak sie cieszylam, ze moge zaczac pracowac w
                                                    zawodzie.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:10
                                                    Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia nie da rady
                                                    zarobić na utrzymanie itd. Może gdyby sama miała spłacać to mieszkanie to by nie
                                                    dała rady ale mnóżcie wszystko razy 2, przecież ma narzeczonego. Nawet jeśli
                                                    opłaty za mieszkanie wyniosą 3-4 tys zł to można jeszcze z reszty przeżyć.

                                                    Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a przecież jest ich
                                                    dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia będzie na
                                                    początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala mu zaradność.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:14
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a
                                                    przecież jest ic
                                                    > h
                                                    > dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia
                                                    będzie na
                                                    > początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala
                                                    mu zaradnoś
                                                    > ć.

                                                    Serio?? Pokaż mi tę robotę w warszawie, plączę się tu po rynku pracy
                                                    już od dłuższego czasu i nie widzę.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:28
                                                    Może to zależy od branży ale zaraz po studiach zaoferowano mi 4500 brutto. I nie
                                                    jestem wyjątkiem, bo wielu znajomych z roku nie zarabia gorzej a perspektywy
                                                    awansu też jakieś są. To że ktoś jest zaraz po studiach bez doświadczenia nie
                                                    oznacza, że przez następne 10 lat będzie ciągnął kasę od rodziców jak tutaj
                                                    sugerujecie
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:44
                                                    a w jakiej branży ta praca? i pytam serio, oczekuję odpowiedzi, może jeszcze
                                                    zdążę się przekwalifikować wink
                                                  • beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:30
                                                    U mnie to samo- to ja jestem wyjątkiem, bo w czasie studiów zarabiałam tylko
                                                    2tys netto, a znajomi 3-4. po studiach na szczęscie lepiej smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:23
                                                    trzeba miec duze szczescie zeby zarabiac 3000-3.500 na reke na
                                                    poczatek. a tym bardziej oficjalnie, na stałą umowe-> zeby dostac
                                                    kredyt

                                                    mozna szybko podbic do dobrej pensji jak sie czyms wykrzesz, ale do
                                                    tego trzeba byc przebojowym itd
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:30
                                                    > mozna szybko podbic do dobrej pensji jak sie czyms wykrzesz, ale do
                                                    > tego trzeba byc przebojowym itd

                                                    A może wystarczy tylko pracowitym wink
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35
                                                    W jakiej branży pracujesz? Ciekawa jestem na jakie studia mogłam iśćwink
                                                    Widzisz, oceniasz rynek pracy tylko po swoim zawodzie i swojej sytuacji. Chyba
                                                    zdajesz sobie sprawę, że ludzie kończą różne kierunki?

                                                    Co do tej nagradzanej pracowitości - to nie zawsze wystarczy.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:46
                                                    lili-2008 napisała:

                                                    > W jakiej branży pracujesz?
                                                    Ogólnie mówiąc w branży finansowej
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:48
                                                    ahasmile nigdy mnie ekonomie, bankowości itp. nie pociągały, więc cieszę się, że
                                                    jednak jestem tylko inżynieremwink
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:14
                                                    Akurat pierwsza praca w banku to dno finansowe. smile A kogoś tu ponosi wyobraźnia.
                                                    Bo owszem absolwenci zarabiają i 10.000 miesięcznie, ale jak wcześniej zdobyli
                                                    doświadczenie w zawodzie. Prosto to można zweryfikować przeglądając pracuj.pl.
                                                    Tam są publikowane średnie zarobki w poszczególnych branżach na określonych
                                                    stanowiskach. I nie wiem po co innych oszukiwać, że pierwsza praca = 3500zł netto.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:36
                                                    arwena84 napisała:

                                                    > Akurat pierwsza praca w banku to dno finansowe. smile
                                                    nigdy nie pracowałam w banku i nigdy mnie to specjalnie nie interesowało smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:38
                                                    nie. nie wystarczy
                                                    znam wielu pracowitych ludzi, ktorzy poza układanie kostki nie
                                                    wyszli i zarabiania 2 tys na rekesmile
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:32
                                                    Jak we dwoje? Przecież jej N ma rentę i nie może pracowaćwink A przynajmniej na razie.
                                                    Nie wiedziałam, że w Krakowie można dostać na rękę w pierwszej pracy 3000-3500.
                                                    Kurczę, a mogłam się tam przeprowadzićwink
                                                    Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę?
                                                    Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś?
                                                    Owszem, są firmy, gdzie świeżo upieczony absolwent studiów dostanie naprawdę
                                                    niezłą kasę, ale bardziej przeważają te, gdzie najlepiej, jakby pracował za darmo.
                                                    Ja, szczerze mówiąc, dziwię się czasami dość odważnym warunkom, jakie stawiają
                                                    absolwenci. Po studiach tak naprawdę g...o się umie. Nawet jak się ma wiedzę
                                                    teoretyczną to należy się jeszcze nauczyć wykorzystywać ją w pracy, a to nie
                                                    jest takie hop siup.
                                                    Bardzo fajnie, kiedy takie warunki finansowe są spełniane, bo oznacza to, że
                                                    pracodawca dba o pracowników i odpowiednie motywowanie ich do pracy, ale nie
                                                    łudźmy się - w Polsce nadal większość pracodawców chce się osobiście nachapać, a
                                                    pracownikom płaci głodowe pensje. Przynajmniej na początku.
                                                    Ja też zaczynałam od marnej pensji, ale cieszyłam się, że w ogóle mam pracę i
                                                    mogę sama sobie waciki kupićwink Po zmianie pracodawcy na bardziej ludzkiego i
                                                    wypracowanym stażu pracy w jednej firmie zarabiam przyzwoicie. Wiem też, że
                                                    potrzeba czasu na jeszcze lepsze zarobki.
                                                    Żeby móc dyktować warunki muszę zrobić uprawnienia w swoim zawodzie, więc
                                                    jeszcze 3 lata mnie czekają.

                                                    Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35
                                                    lili-2008 napisała:
                                                    > Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę?
                                                    > Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś

                                                    > Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę

                                                    Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że zależy od
                                                    branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam"
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:44
                                                    jagodowa_panienka napisała:


                                                    > Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że
                                                    zależy od
                                                    > branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam"

                                                    nie napisałaś

                                                    napisałas cos takiego
                                                    "Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę "
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:43
                                                    duzo zalezy od szczescia, ale tez kierunku studiow i pierdyliona
                                                    roznych uwarunkowan
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:51
                                                    Też znam takie co narzekają na życie bo nigdy nawet tyłka im się nie chciało
                                                    ruszyć. Polacy to jednak zawistny naród
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:52
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Też znam takie co narzekają na życie bo nigdy nawet tyłka im się
                                                    nie chciało
                                                    > ruszyć. Polacy to jednak zawistny naród

                                                    Drzewko się rozpadło, więc bądź łaskawa napisać, do kogo pijesz.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:00
                                                    iminlove napisała:

                                                    > Drzewko się rozpadło, więc bądź łaskawa napisać, do kogo pijesz.
                                                    >

                                                    jakby co ja do siebie nie biore, jakby cosmile
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:01
                                                    A ktoś tu narzeka? To jest wymiana doświadczeń raczejsmile
                                                    Ja nie narzekam na swoje życie. Skończyłam studia, pracuję w zawodzie i zarabiam
                                                    tyle, ile mi potrzeba. Mam wspaniałego męża, ukochanego kocura i własne mieszkanie.
                                                    Żyć, nie umieraćsmile

                                                    Zawistny naród? Typowa reakcja - gdy ktoś kogoś atakuje to na pewno zazdrości.
                                                    Szczerze mówiąc jest to już troszkę nudne.
                                                    Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś
                                                    mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i
                                                    stanowiska są różne, i różnie opłacane.
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:06
                                                    Ja tez pracuje w branzy finansowej i zaczynalam od stazowych groszy.
                                                    Teraz nie narzekam, ale na poczatku starczalo mi doslownie na
                                                    waciki wink. Mozna miec fajne pieniadze, ale na to trzeba czasu i
                                                    doswiadczenia. A absolwentom zycze wiecej pokory, bo to z czasem sie
                                                    oplaci.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22
                                                    I tu się zgodzę w 100%. Trzeba najpierw poznać branżę, później myśleć o
                                                    finansach. Jak na pierwszej rozmowie wyskoczy się z za wysoką stawką, to
                                                    kolejnej nie będzie. Szkoda mi osób omamionych łatwą kasą z wielkimi
                                                    oczekiwaniami finansowymi i zerowymi umiejętnościami. I szkoda mi siebie, bo
                                                    tacy ludzie później do mnie dzwonią i pytają się czemu nie dostali pracy. I jest
                                                    wielki zawód i rozpacz. Do tego stopnia, że miałam już na rozmowie
                                                    kwalifikacyjnej dziewczynę, która się na tej rozmowie popłakała. Bo od roku nie
                                                    może dostać pracy a skończyła UW ze świetnym wynikiem, a miało być tak
                                                    pięknie... studia po których jest 100% szansy na znalezienie pracy... dobra
                                                    kasa. Tylko że pracodawca musi na pracowniku zarobić, a niektórzy zdają się tego
                                                    nie rozumieć.
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:12
                                                    > Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś
                                                    > mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i
                                                    > stanowiska są różne, i różnie opłacane.

                                                    Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż za 500 zł to
                                                    też nie oznacza, że każdy tyle zarabia. Młodzi ludzie potrafią sobie dobrze
                                                    radzić bez rodziców, a czasem nawet lepiej niż rodzice, dlatego nie rozumiem
                                                    dlaczego niektóre dziewczyny zakładają, że np Zia ma zbyt wygórowane wymagania.
                                                    Ja tam jestem szczęśliwa i tyle mi potrzeba.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:18
                                                    dlatego nie rozumiem
                                                    > dlaczego niektóre dziewczyny zakładają, że np Zia ma zbyt
                                                    wygórowane wymagania.


                                                    a czytasz od dawna Zie?
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:25
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż
                                                    za 500 zł to
                                                    > też nie oznacza, że każdy tyle zarabia.

                                                    Czasem ten staz za marne 500 zl jest jedyna szansa na "wbicie" sie
                                                    na rynek pracy. Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata
                                                    pracy i rzadac cudow na kiju. Dosyc szybko mi sie oplacilo takie
                                                    podejscie do pracy.
                                                  • jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:32
                                                    asiu-la83 napisała:

                                                    > jagodowa_panienka napisała:
                                                    Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata
                                                    > pracy i rzadac cudow na kiju

                                                    Za samo to "rządać" bym Cię nie zatrudnił, ale sama pewnie nie wiesz dlaczego?
                                                  • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 19:18
                                                    Za samo to "rządać" bym Cię nie zatrudnił, ale sama pewnie nie wiesz dlaczego?

                                                    Rzeczywiście, aż wstyd,że taki błąd walnełam <zawstydzony> smile
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:38
                                                    N. ma rentę ale to nie znaczy, że nie jest wstanie się za nią sam
                                                    utrzymać, jest w stanie zapłacić swoją część mieszkania, zapłacić za
                                                    szkołę i normalnie żyć i nawet wystarczy czasem na wyjazd, festiwal
                                                    itd.
                                                    Ale kto tutaj mówi, że ja pójdę gdzieś pracować do jakiejś firmy? I
                                                    kto mówi, że ja jestem wszyscy?
                                                  • landora Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 16:34
                                                    Zia, to nie jest tak, że otwierasz firmę i klienci wala drzwiami i oknami.
                                                    Najpierw spędzasz godziny i dni na reklamowaniu się w sieci i nawiązywaniu
                                                    kontaktów, potem - jeśli masz szczęście - coś się zaczyna dziać. Ja niedawno
                                                    otworzyłam swoja firmę, tez w szeroko pojętych usługach, i tez skierowanych do
                                                    ludzi zamożnych, i wiem jak to jest - niektóre miesiące są super, niektóre są
                                                    fatalne, większość jest średnia. W pierwszym roku działalności to raczej głównie
                                                    chodzi o to, by nie stracić i zarobić na ZUS wink
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:49
                                                    nie dostają, lili, nie dostają...
                                                    rozglądam się za pracą w krk i szczerze mówiąc szału-jeśli chodzi o zarobki-nie
                                                    ma, a jakbym dostała te 3500 w 1pracy to bym chyba sikała po nogach z radości.
                                                    a swoją drogą też ciekawe, co to za praca? bo jeśli 3500 zł za pracę 12 godzin
                                                    dziennie przez cały tydzień, to sobie można łatwo policzyć, że nic w tym takiego
                                                    super, bo wystarczyłoby po prostu znaleźć drugą "średnio płatną" pracę i krócej
                                                    spaćtongue_out
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:10
                                                    Tak, oczywiście. Pierwsza praca prawnika po studiach to 3500 na rękę. Są branże
                                                    gdzie zarabia się dobrze, ale Zia jest studentką prawa na prywatnej uczelni
                                                    (=gorszej w postrzeganiu pracodawcy), nie jest jeszcze na aplikacji a planuje
                                                    zarabiać na urządzaniu ślubów.

                                                    Rozczaruję Cię, ale nie KAŻDY absolwent zarabia 3500. Ba w IT (a to podobno
                                                    najlepiej opłacana branża) programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w
                                                    Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu
                                                    zawodowym. Po 3 miesiącach podwyżka. Co więcej taki absolwent bez doświadczenia
                                                    zawodowego ma problem ze znalezieniem pracy, w IT ludzie zaczynają pracować już
                                                    na studiach. Specjalnie piszę o IT, bo to jedna z najlepiej opłacanych branży. smile
                                                  • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:17
                                                    arwena84 napisała:

                                                    > programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w
                                                    > Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu
                                                    > zawodowym.

                                                    Ale takie rzeczy to załatwia się jeszcze na studiach. Akurat mój narzeczony
                                                    pracuje w tej branży i nie narzeka. Fakt, że pracował już na studiach i to za
                                                    grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie nic w tym
                                                    kierunku.
                                                  • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22
                                                    Fakt, że pracował już na studiach i to za
                                                    > grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie
                                                    nic w tym
                                                    > kierunku.


                                                    i o to sie rozchodzi. Zia studiuje i nie pracuje, wiec po studiach
                                                    nie będzie miała karty przetragowej w postaci doświadczenia

                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:47
                                                    Zia to dopiero na początku studiów jest. wink I kto powiedział, że nie
                                                    podejmę praktyk zawodowych kiedy przyjdzie czas?
                                                    A ja nie chce od nikogo pieniędzy, założę własną firmę i sama sobie
                                                    będę szefem, raczej na 90% się uda ale jeśli się nie uda, to same
                                                    wiecie, że akurat na agencje wedding planerską nie potrzeba za dużego
                                                    kapitału, to jest firma która prawie żadnych kosztów nie generuje w
                                                    porównaniu do innych biznesów.
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:26
                                                    Ja też nie narzekam. Rewelacyjna praca z dużymi możliwościami rozwoju. I
                                                    naprawdę dobrze płatna, ale jak się coś potrafi. I fakt, że jeszcze na studiach
                                                    można mieć ponad te 3500.

                                                    ALE Zia nie ma ŻADNEGO zawodu, w przypadku prawników godziwe zarobki zaczynają
                                                    się po 30-tce. Nie wiadomo, czy Z. się na aplikację dostanie (łatwo nie jest). A
                                                    do tego już się jej bycie prawnikiem odwidziało i chce robić fortunę jako
                                                    konsultantka licząc na to, że będzie mieć dużą kasę na start. No to śmiem
                                                    twierdzić, że lądowanie może być bardzo bolesne.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:57
                                                    arweno, chyba po raz pierwszy na tym forum zgodzę się z Tobą ogólnie w tym wątku
                                                    i z tym postem w szczególności smile

                                                    w ogóle jestem ciekawa jednego-to tą "organizatorką ślubów" (mówmy po polsku,
                                                    nie "wedding planerką") można być tak sobie hop-siup? bez wykształcenia?
                                                    chociażby jakieś zarządzanie by się przydało, cokolwiek. do tego zia będzie
                                                    musiała zatrudnić pracowników-księgową, wszystkie "panie od obsługi" tego i
                                                    owego, trzeba będzie też im zapłacić, więc też nie wiem, skąd ta kasa, naprawdę.
                                                    a jeśli zia chce być "firmą jednoosobową", to ciężko sobie to wyobrazić - nie
                                                    wybrałabym "na doradzanie" osoby, która nie ma jakichś kursów
                                                    florystyczno-artystyczno-pierdółkowatych. płacić komuś tylko za to, że
                                                    przekopuje net i wszystkie "inspiracje" (ach!) czerpie stamtąd? smile
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:04
                                                    Afortunado, tak nie ma wykształcenia konsultant ślubny. Można być po
                                                    jakiś się chce studiach, najczęściej konsultanci są po prawie,
                                                    ekonomii, czasem zarządzaniu ale zdarzają się bardzo egzotyczne
                                                    kierunki albo w ogóle matura tylko. wink
                                                    Oczywiście można zrobić kurs ale on średnio coś daje, przynajmniej
                                                    osobie która siedzi w tym tyle co ja. Przede wszystkim liczą się
                                                    umiejętności i predyspozycje. smile
                                                    Co do księgowych itd. to ja sobie firmę na Inkubator wezmę, pań
                                                    innych nie przewiduje. Trzeba mieć też drugą konsultantkę ale mam już
                                                    dobrą kandydatkę na oku(podpowiem wy też ją znacie wink).
                                                  • c2h5oh_i_ja Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:16
                                                    "przynajmniej
                                                    osobie która siedzi w tym tyle co ja"

                                                    Sorry zia, ale przecież ty nawet nigdy na żadnym weselu nie byłaś.
                                                    Jakie możesz mieć doświadczenie w organizacji wesel? Przeglądanie
                                                    Internetu to raczej żadne doświadczenie.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:19
                                                    Jak już pisałam organizuje kilka teraz, nawet jednej forumce. wink
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:07
                                                    Tylko pewnie od "forumki" nie bierzesz kasy za wesele. smile Darmowe zlecenia
                                                    przychodzą łatwo, jak ktoś ma wydać kasę (piszesz o 20% budżetu, czyli 6000zł
                                                    przy "marnym" weselu za 30k). Ty masz specyficzne podejście do wesela, dla
                                                    większości ludzi to nie jest główny cel życia i nie wydadzą majątku na
                                                    konsultanta. Także te oferty które Ty dostawałaś od konsultantek mogły być
                                                    ładnie zawyżone, bo babki wyczuły że dla motylków i kolorów przewodnich jesteś
                                                    skłonna wydać wszystko co masz.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:14
                                                    Ja nie będę brać 20% od budżetu, na taką stawkę może sobie dosłownie
                                                    kilka firm w Polsce pozwolić a i to nie zawsze. smile Napisałam tylko,
                                                    że takie firmy są i się na rynku utrzymują. smile Ja dostałam dla
                                                    swojego wesela specjalną ofertę bo i praca nienormalna i jakbym tyle
                                                    brała od każdego zlecenia to byśmy to mieszkanie za gotówkę po kilku
                                                    latach kupili. wink Ja wiem ile się mniej więcej dostaje za standardowe
                                                    wesele.
                                                    Na konsultantki jest popyt, naprawdę, ten rynek się jeszcze nie
                                                    zamknął, mało tego dość dynamicznie się rozwija. smile
                                                  • d.o.s.i.a Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 14:31
                                                    Sorry Arwena ale przeginasz. Co Ciebie obchodzi jaka Zia zalozy
                                                    firme i jak ma zamiar ja rozkrecic i kiedy bedzie chciala to robic.
                                                    Dlaczego zakladasz, za ma zaczac juz i od razu i w taki sposob jak
                                                    Tobie sie podoba? Jak dla mnie dziewczyna ma pasje (choc swoje
                                                    watpliwosci odnosnie jej slubu opisalam w innym watku), a to jest
                                                    polowa sukcesu. I nie martw sie o nia. Juz ona sobie poradzi. Nie
                                                    wiem jaki masz cel w udowadnianiu jej, ze nie, chociaz bladego
                                                    pojecia nie masz czy sie jej uda, czy nie.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:32
                                                    a przewidujesz to, że jeśli pojawi się dziecko (tak, wiem, po 30.), to na jakiś
                                                    czas trzeba będzie zrezygnować z pracy? może być różnie, możesz nie mieć siły na
                                                    latanie z brzuszkiem po salach, kościołach, urzędach, usługodawcach itd., i co
                                                    wtedy? wtedy zarabia jedna osoba, więc kto ten kredyt będzie spłacał?
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:37
                                                    Jeśli pojawi się dziecko to tylko wtedy kiedy będziemy mogli
                                                    spokojnie z pensji narzeczonego wyżyć i wtedy kiedy będzie nas stać
                                                    na opiekunkę. smile Inaczej dziecko się nie pojawi.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:34
                                                    rozumiem, że konsultant może nie mieć wykształcenia kierunkowego, dzięki Bogu
                                                    świat nie zgłupiał na tyle, żeby takie studia były smile
                                                    ale-musi mieć doświadczenie, dobre portfolio. np. wybrałabym fotografa, który
                                                    nie studiował fotografii, ale ma dobre oko, robi dobre zdjęcia i ma obszerne
                                                    portfolio. zdajesz sobie sprawę, że żeby być "braną" konsultantką, naprawdę
                                                    musisz COŚ reprezentować swoją działalnością?
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:38
                                                    Każdy kiedyś zaczynał. smile I nie martw się zadbałam już o to. smile
                                                  • sundry Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:07
                                                    Znasz choć jednego prawnika zaraz po studiach, który zarabia 3500 na rękę? Ja
                                                    jestem na aplikacji, w 1 pracy i 3500 na rękę nie dostaję ani ja, ani żaden z
                                                    moich znajomych, wątpię czy nawet w jakiejś korporacji by się tyle wyciągnęło.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:17
                                                    Ja znam. smile
                                                  • skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 17.08.10, 22:34
                                                    jagodowa_panienka napisała:

                                                    > Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia
                                                    nie da rady
                                                    > zarobić na utrzymanie itd.
                                                    > Skąd założenie, że Zia będzie na
                                                    > początku pracować za darmo.


                                                    stąd wniosek, że po jej wątkach o jej własnym weselu widac, że
                                                    dziewczyna za grosz nie ma gustu. W życiu ! nie zatrudniłabym takiej
                                                    konsultantki.
                                                  • d.o.s.i.a Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 17:17
                                                    > dziewczyna za grosz nie ma gustu. W życiu ! nie zatrudniłabym
                                                    takiej
                                                    > konsultantki.


                                                    O Boze, no nie mow! Za to ja bym ja zatrudnila. I co mi zrobisz?
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 17:59
                                                    Szczerze mówiąc ja też bym jej nie zatrudniła. I pisałam jej już kiedyś, że gustu nie ma, więc MZ predyspozycji do pracy konsultantki również nie posiada. Oczywiście de gustibus non est disputandum, ale ja nie lubię przerostu formy nad treścią, a dla mnie to wesele będzie jednym wielkim kiczem.
                                                    Żeby nie było - ja już po ślubie i weselu, i jestem zadowolona, absolutnie nie zazdroszczębig_grin
                                                  • skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 16:54

                                                    > O Boze, no nie mow!


                                                    o Boże, no nie mów, że może istnieć jeszcze większe bezguście !
                                                    ja do takiej klienteli na szczęście się nie zaliczam, ale że takie istnieją na
                                                    świecie ? żal... po prostu żal....
                                      • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:28
                                        Ja też tak chcę, a zamiast tego siedzę całymi dniami w pracy jak ta
                                        głupia, zamiast się DORABIAĆsmile)
                                      • lee_a Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04
                                        oj, może zia w totka wygrała a wy się dopytujecie i dopytujecie. Jej kasa, jej
                                        życie.
                                    • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:29
                                      > Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może,

                                      skoro nie może-co ja rozumiem, bo renta-to za co kupuje ten samochód?
                                      pytam, bo może ja po prostu jakaś niewyzbierana jestem, podziel się pomysłem big_grin
                                      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:37

                                        jeżeli ktoś nie pracuje to znaczy że dostał od kogoś. no np. na
                                        urodziny od rodziców otrzymywalam co roku 10tys w prezencie i sobie
                                        zbieralam i teraz mam i mogę to przeznaczyć na swoje wesele bo chcę
                                        je sama sfinalizowac- tak jest?
                                        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:42
                                          Wy naprawdę przeceniacie moje możliwości finansowe i rodziców. Nie
                                          dostawałam 10 tys w prezencie na urodziny od rodziców.
                                          • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:48
                                            Chodzi o to zia, że Ty nie masz świadomości kosztów wielu rzeczy. I ile teraz
                                            się w pierwszej pracy zarabia, jak się ma wolny zawód - ile się trzeba narobić
                                            żeby klienta pozyskać. A Tobie się wydaje, że od razu po ślubie będziesz mieć
                                            taki status materialny, że utrzymasz siebie i N a do tego będziesz spłacać
                                            kredyt i opłacać mieszkanie.
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53
                                              Arwena przecież nie napisałam, że od razu po ślubie, nie napisałam
                                              też, że będę musiała narzeczonego utrzymywać.
                                              Wiem ile się mniej więcej zarabia w tej pracy na różnych etapach, mam
                                              kapitał na rozkręcenie tego więc nie będę musiała inwestować z
                                              zysków. Naprawdę mamy to przemyślane, nie jesteśmy takimi wariatami
                                              za jakich się nas uważa. Ale przecież nie muszę wszystkiego mówić na
                                              forum, nawet sami mówicie że nie powinnam. Więc czemu teraz robicie
                                              przesłuchanie? smile
                                              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04

                                                nie trzeba placić calej raty gdy sie bierze kredyt rodzina na swoim-
                                                wtedy państwo placi połowę odsetek.

                                                może bierzecie kredyt na wesele i zamierzacie go splacac- jeżeli
                                                ktoś nie ma stałego etatu to moze byc ciężko samemu placić co
                                                miesiac raty.

                                                różne rzeczy można przemyśleć ale np. choroby kogoś nie daj Boże nie
                                                przewidzisz- i wtedy jedna osoba nie zarabia a kredyt trzeba spłacac.

                                                znam takich ludzi, którzy mieli wszystko przemyślane. dzis żyją w
                                                trójkę- razem z komornikiem.
                                                • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09
                                                  Rodzina na swoim ma większe oprocentowanie i prowizję smile Także w większości
                                                  przypadków się nie opłaca. Do tego większość mieszkań w Wawie kosztuje za dużo i
                                                  się na tą "promocję" nie łapie.

                                                  Co do komornika, to nie ma co straszyć. Zia i tak kredytu nie dostanie. Dostaną
                                                  co najwyżej rodzice i to oni będą spłacać. smile
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:11
                                                    Tak, żeby dostać kredyt trzeba najpierw mieć źródło utrzymaniasmile
                                                • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:10
                                                  Nie bierzemy kredytu na wesele. I raczej mamy dość dobre podstawy
                                                  żeby w razie czego mieć jakieś pole manewru.
                                                  A raty nie będziemy spłacać sami, znaczy pieniądze będą szły z innego
                                                  źródła(ale nie od rodziny ani nikogo) ale tego wam nie powiem bo bym
                                                  musiała zdradzić nas sposób a tego nie chce. smile
                                          • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53
                                            poziom tej dyskusji sięgnął dna-"żenujący" jest chyba za łagodnym określeniem

                                            zia, nie tłumacz się
                                            a was co to obchodzi, skąd zia ma kasę na swoje zachcianki
                                            • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:03
                                              Tomela sorry ale wybacz to troszke oburza ludzi jesli ktos twierdzi,
                                              ze finansuje wesele sam,a nie pracuje.No chyba ze bezrobotni dostaja
                                              teraz takie wielkie zasilkibig_grin
                                              • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:13
                                                kraika sory, ale zia odpowiadala na zarzut, ze oskubuje rodzicow z kasy na swoje
                                                zachcianki zwiazane z weselem, wiec odpowiedziala, ze wcale nie, finansuja sami
                                                ( w domysle, ze nie z pieniedzy rodziców) taki skrót myślowy
                                                idac tym tokiem myslenia, mozna powiedziec ze Wasze wesela sa organizowane za
                                                pieniadze waszych szefów, co jest w zasadzie bezsensowne, bo za cos tam te kase
                                                dostajecie, ale jak by sie uparl to by znalazl na to milion argumentów
                                              • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:15
                                                A co Cię to obchodzi?
                                                Zazdrość czy jak?
                                                Nie ukradła tych pieniędzy (chyba że masz informacje,że jednak tak,to idź na policję) a skoro tak niczyja sprawa czy wesele ma za swoje czy rodzice dali czy ze spadku albo nagłej wygranej (takie rzeczy też się zdarzają).
                                            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04
                                              Nie obchodzi mnie, skąd ma. Ale niech nie pisze, że sama to finansuje,
                                              proszę Cię.
                                            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:06

                                              nie wydaje mi się aby był żenujący. nikt nikogo nie obraża, nie ma
                                              wulgaryzmów. ot- normalna pogawędka. gdyby zia nie chciała się
                                              wypowiadac to by się nie wypowiadala. nie mów komuś co ma robić -
                                              jesteś apodyktyczna?
                                              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:08
                                                Ja również nie widzę sensu tej dyskusji ale jeśli ktoś przekręca fakty
                                                to muszę odpowiedzieć. smile
                                                • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:16
                                                  A kto przekręca fakty? Wiesz, co w ogóle oznacza słowo "fakt"?
                                                  Fakty są takie, że większość dziewczyn ma rację.
                                                  A co do tego Twojego biznesu w przyszłości - może najpierw spróbuj popracować
                                                  dłużej u kogoś w tej branży. Oczywiście są osoby, które z powodzeniem od razu po
                                                  studiach rozkręciły swój interes, ale większość zwykłych, szarych obywateli ma
                                                  tak małe pojęcie o własnym biznesie, że nie bardzo mu on wychodzi.
                                                  Nie twierdzę, że Ty sobie nie poradzisz, ale jesteś chyba dość roztrzepana, do
                                                  tego dochodzi Twoja naiwność i zbyt duża łagodność. To nie są dobre cechy dla
                                                  osoby, która chce być szefem, nawet 1-osobowej działalności.
                                                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:17
                                                    * że nie bardzo im on wychodzi.

                                                    sorki za pomyłkę
                                              • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:05
                                                nie, nie jestem apodyktyczna, po prostu takie rzeczy załatwia się na priv, temat
                                                był wałkowany miliony razy
                                                wystarczylo zajrzec w wyszukiwarke, jesli Cie to tak bardzo interesowalo
                                                to, że nie lecą wyzwiska nie znaczy, że nie można kogoś urazić
                                                a zia jaka jest każdy widzi, odpowie i zacznie się tłumaczyć, nawet jakby ktoś
                                                zaczął na nią bluzgać
                                                nie mów komuś czego ma nie robić
                                                • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:11
                                                  Tomelanka,jesteś tu modem.Skasuj ten wątek,do niczego nie prowadzi.
                                                  • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:52
                                                    gdybym byla modem, to by juz tego watku nie bylo, bo natknelam sie na niego jak
                                                    mial 2-3 wpisy, ale niestety juz nie jestem, a moze na szczescie
                                                    teraz juz za pozno, polowa forum dostalaby bana (choc wielorakowi i iminlove by
                                                    sie przydalo)
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:06
                                                    tomelanka napisała:

                                                    > polowa forum dostalaby bana (choc wielorakowi i iminlove by
                                                    > sie przydalo)

                                                    Czuję się wręcz zaszczycona.
                                                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:00
                                                    tomelanko, przesadzasz.
                                                    za co iminlove i wielorak miałyby dostać bana? za zadawanie pytań, w dodatku
                                                    grzecznie? nikt nikogo nie obraża, nie widziałam tu jeszcze ani jednego bluzga.
                                  • miss.mirabelka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 19:41
                                    Idea spadku jest taka, że majątek przechodzi w ręce spadkobiercy.
                                    Jest więc w pełni i stuprocentowo jego majątkiem. Już sobie wyobrażam
                                    taki dialog:
                                    - Fajne mieszkanie. Wzięłaś na kredyt?
                                    - Nie, babcia mi kupiła.
                                    - Super masz babcię, pozdrów ją serdecznie.
                                    - Dzięki, ale babcia od 3 lat na cmentarzu.

                                    No ludzie, przecież to jest jakaś makabra. Jak babcia zmarła to już
                                    to nie są jej pieniądze i nie ona płaci za wesele, mieszkanie itp.
                                    Pieniądze należą do spadkobiercy. I ma pełną swobodę dysponowania
                                    nimi. Więc jak ktoś dostał spadek i coś za te pieniądze kupi to sam
                                    sobie tę rzecz finansuje. Poza tym Zia pisze, że sama finansuje
                                    wesele, a nie, że sama na wesele zarobiła.
                                    • angazetka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 21:17
                                      > - Fajne mieszkanie. Wzięłaś na kredyt?
                                      > - Nie, babcia mi kupiła.

                                      Idiotyczny tekst. Ja bym powiedziała "Nie, kupiłam ze spadku po
                                      babci".
                                    • lillyth Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 21:57
                                      zgadzam się w pełni z mirabelkowym podsumowaniem. spadek należy do zia i jej
                                      narzeczonego, a więc sami finansują wesele, a cała dyskusja wokół tego jest
                                      czepianiem się.
                    • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:10
                      Zia nie tłumacz się,najlepszy jest brak reakcji.
                      Koszmarni są niektórzy ludzie,nic na to nie poradzisz,a grzecznie odpowiadając
                      tylko nakręcasz im młyn na wodę uncertain
                      • mariolkawalczywkisielu Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:18
                        Aaaa!
                        Rozumiem, że jest sezon ogórkowy, że znowu gorąco, że krzyże i tablice, ale
                        powtórzę - aaaa! litości. słaba prowokacja dot. tematu wałkowanego już chyba
                        milion razy, szkoda że aż tak liczny odzew.
                        I te rozmowy o zarobkach, klasa sama w sobie.
                        Wątku nie usunę, bo połowa forum dostałaby bana, jedynie 2raz powtórzę: litości wink
                        • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:42
                          Jeszcze raz powtórzę - zwisa mi, kto finansuje wesele Zia i ile to
                          wesele kosztuje. Ale wk...a mnie deklaracja "finansujemy sami", która
                          pada z ust niepracującego, będącego na utrzymaniu rodziców
                          dziewczęcia. Dlatego też polemizuję z tym, mijającym się z prawdą,
                          stwierdzeniem.

                          A co do usuwania wątku - trochę pokory, również ze strony szanownych
                          moderatorek, też by się przydało. Jesteście tu od porządkowania forum
                          i wywalania postów obraźliwych lub też reklam, a nie wycinania całych
                          dyskusji, które nie są zgodne z Waszą koncepcją "klasy".
                          • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:50
                            od moderatorek sie odstosunkuj, watek powinien byc skasowany od razu w momencie
                            jego pojawienia się, ale ze admin nie ma obowiazku 24 na dobe siedziec na forum,
                            a dyskusja rozrosła sie w blyskawicznym tempie, wyszlo jak wyszlo
                            tu nie chodzi o to, co komus sie wydaje, ale o to, ze ten watek łamie regulamin,
                            i tyle
                            proste jak budowa cepa
                            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:05
                              tomelanka napisała:

                              > od moderatorek sie odstosunkuj,

                              bo? Skrytykować nie można? Z jakiej racji?

                              watek powinien byc skasowany od razu w momencie
                              > jego pojawienia się,

                              Z jakiego powodu? Który punkt regulaminu (swoją drogą, gdzie można
                              znaleźć jakikolwiek regulamin) narusza?

                              ale ze admin nie ma obowiazku 24 na dobe siedziec na forum
                              > ,

                              Spoko. Wybaczam.

                              > a dyskusja rozrosła sie w blyskawicznym tempie,

                              Ciekawa była, to się rozrosła.

                              > tu nie chodzi o to, co komus sie wydaje, ale o to, ze ten watek
                              łamie regulamin

                              Ponownie pytam - który punkt?

                              > proste jak budowa cepa

                              No najwyraźniej nie.
                            • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:01
                              tomelanka napisała:

                              > od moderatorek sie odstosunkuj,

                              za takie stwierdzenie bana powinnaś dostać ty.
                          • tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:56
                            nie mow moderatorkom, od czego one sa, bo zareczam Ci ze doskonale wiedza, i
                            kasujac ten watek nie naduzylyby wladzy; przeciwnie, wiedza co by bylo, gdyby
                            poleciala cala ta chora dyskusja, wiec sie wstrzymuja, mozecie sie tylko
                            cieszyc, ze macie takie adminki, a troche pokory to przydaloby sie akurat tobie

                            jak tego nie rozumiesz, to napisz do "góry" moze oni ci przetlumacza

                            smutne
                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:58
                              No nawet ja bym bana dostała a jam niewinna. wink
        • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:29
          Osobiscie nie interesuja mnie cudze budzetybig_grin zia jeszcze zmieni
          tysiac razy zdanie co i jak.Znam taka dziewczyne co tez sie 2lata do
          slubu przygotowywala,rok krocej niz zia.Mialo byc z pompa 3miesiace
          przed slubem PM zmienili zdanie i bylo skromnie, a kase
          zainwestowali w w kupno domu.
          • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:34
            jeżeli komuś sprawia to przyjemność to nie widzę przeszkód w
            organizowaniu takiej imprezy nawet 5 lat. w to nie wnikam.
            interesuje mnie ile ludzie są w stanie wydać pieniedzy na 1 (czasem
            2) dni, które zlecą jak batem strzelił a wiele tych drobnostek nawet
            nikt nie zauważy lub nie doceni.

            zia86 czy po organizacji takiego wystrzaleowego wesela nie byloby ci
            przykro, gdyby goście weselni stwierdzili, że bylo beznadziejnie, że
            byl np. przerost formy nad treścią?
            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:37
              jeżeli nie interesują kogoś budżety innych niech tu nie wchodzi i
              się nie wypowiada- nie taki byl temat wątku.

              ja rownież placę sama za swoje wesele i doceniam tych, którzy mają
              takie podejście ale czy nie uważasz, że to jest lekka przesada?
              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:42
                Nie uważam. smile Jedni mają ochotę kupować luksusowe sportowe auta inni
                zwiedzić świat w 80 dni a jeszcze inni zrobić bajkowe(ich zdaniem)
                wesele. smile Wbrew pozorom nie śpimy na pieniądzach, jednak to wesele
                jest takim naszym marzeniem na które się zbiera i na które się czeka.
                smile
            • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:40
              wielorak zalezy jacy goscie, ci z wysokim poczuciem estetyki,
              plastycy itd, zachwyca sie, reszta po pierwszej flaszce wodki bedzie
              miala gleboko w odwloku dekoracje, zawieszki itd.
              jestem w stanie wydac do 7tys, euro jestem za skapa na wiecejtongue_out
              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:46
                świetnie to uzasadnilaś zia smile nie mam więcej pytań, rzeczywiście
                ludzie wydają pieniądze na różne przyjemności.
                • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:48
                  ale zmniejszając wszystko o połowę myślę że i tak byłaby bomba wesele
              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:50
                Wydaje mi się, że moi goście jednak docenią wkład i trud przygotowań
                i atmosferę jaką chcemy dla nich stworzyć. Zamysł jest taki żeby
                przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie
                szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy, ciesząc się z nami tymi
                wyjątkowymi dniami. smile
                • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:18
                  ale po dwóch dniach wyjętych z codzienności i przebywaniu w innej
                  rzeczywistości wszystko wróci do normy i te kilkanaście czy
                  kilkadziesiat tysięcy przepadnie- zostaną tylko wspomnienia, film i
                  zdjęcia.


                  nie macie jakichś wspólnych planów inwestycyjnych?
                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:23
                    I tak ma być. smile Choć dla nas jeszcze nie, bo czeka nas miejmy
                    nadzieje bajkowa podróż poślubna.
                    Oczywiście potem mamy plany inwestycyjne, nie jesteśmy aż tak
                    szurnięci. wink
                    • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:44
                      podrążę jeszcze temat smile

                      czy nie wolalabyś zrobić o połowę mniej tańsze wesele- napewno nie
                      ujmiesz wtedy nic z bajkowości a nie brac później kredytu na
                      mieszkanie tylko kupić je za gotówkę?

                      wiem że slub się bierze raz w życiu (choć i z tym różnie bywa) ale
                      dom też nie często się kupuje.
                      nie wolałabyś mieć bajkowego mieszkania na cale życie?

                      z pewnościo za tyle pieniędzy kupilabyś połowę mieszkania?
                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:47
                        My w ogóle nie chcemy kupować mieszkania za gotówkę. Bo to utopienie
                        pieniędzy. smile Mamy inny plan ale to musiałabym ci już na priv
                        napisać. Na mieszkanie za gotówkę i tak by nam nie starczyło.
                        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:49
                          w porządku- każdy ma swój sposób na życie i każdy ma inne priorytety
                        • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:33
                          Zia pozwol, ze sie wtrace.W jakim swiecie ty zyjesz? wlasnie
                          nieruchomosci to jedyna pewna inwestycja w tych czasach.Jak ktos kto
                          nie pracuje, studiuje i ma taki marne pojecie o obecnej sytuacji na
                          rynku ma pieniadze na takie wesele?
                          ja widze dwie odpowiedzi, albo sobie marzysz, ze tak bedzie i po
                          prostu opowiadasz swoje marzonka, albo rodzina ci finansuje.
                          To jest po prostu zwyczajnie niemozliwe zarobic kase
                          niepracujac.Nawet jesli grasz na gieldzie lub w kasynie musisz miec
                          wlasny wklad.
                        • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:37
                          Wy to w ogóle kredytu na mieszkanie nie dostaniecie. Nie pracując to można sobie
                          tylko mieszkania pooglądać na fotografiach. Bez wkładu własnego jest większe
                          oprocentowanie, a jak nie oprocentowanie to konieczność dokupienia ubezpieczenia
                          kredytu. Komfortowe urządzenie mieszkania ~100.000zł i to jeśli nie ma się
                          zbytniego zamiłowania do luksusu, ot dobre jakościowo przedmioty ale nie z
                          górnej półki. Jakoś słabo to widzę, żeby początkująca konsultantka ślubna mająca
                          na utrzymaniu męża (po ślubie będziecie stanowić odrębne gosp. domowe) dostała
                          kredyt na mieszkanie i miała realną szansę go spłacać.

                          Narzeczony kupuje auto pewnie z kasy spadkowej i ta kasa idzie też na wesele. Ty
                          pracowałaś raptem miesiąc, dwa? Także nie widzę sensu pisania o samodzielnym
                          finansowaniu wesela. Ot mieliście szczęście (jeśli tak w ogóle można napisać o
                          przejęciu pieniędzy po zmarłej osobie). Nie uważam żeby to było złe, ale
                          jednocześnie nie potrafię pojąć skąd takie przekonanie, że nagle zaczniesz
                          świetnie zarabiać.
                          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46
                            Ale przecież ja po ślubie będę pracować. smile Nie mówię, że od razu po
                            ślubie idziemy do banku i bierzemy kredyt. Mamy pewien pomysł, który
                            "sprzedał" nam kumpel z ekonomii i wszystko da się zrobić, może to
                            potrwać rok, dwa lub trzy ale nam się nie spieszy. smile Także do
                            wszystkiego spokojnie dojdziemy. 100 tys na umeblowanie dwupokojowego
                            mieszkania to chyba jednak dużo, mamy też trochę swoich rzeczy.
                            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:15

                              ja nie jestem studentem a doświadczonym 10 letnią pracą
                              ekonomistą/bankowcem/inwestorem i mówię ci, nic nie ma za darmo.
                              gdyby byl jakiś złoty sposób to mialabym dziś już swój wymarzony
                              domek.

                              nawet jeżeli możesz gdzieś podwoić swoje pieniądze lub w coś
                              zainwestowac co da ci zysk za 2-3, 5 lat to masz b. duże ryzyko i
                              decyzja wóż albo przewóz. oczywiście wielu się tak udało i życze
                              szczęscia
                        • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46
                          > My w ogóle nie chcemy kupować mieszkania za gotówkę. Bo to
                          utopienie
                          > pieniędzy. smile

                          ale pamiętaj, że kupując mieszkanie na kredyt na np 20 lat płacisz
                          za niego 3 razy tylesmile

                          • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:01
                            pamiętaj też, że jest jeszcze coś takiego jak inflacja wink
                • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:28
                  Żartujesz, prawda? Wybacz ale dla dorosłego człowieka żadne dekoracje i kolorowe
                  babeczki nie sprawią, że będzie nagle żył w "odrealnionym świecie szczęścia,
                  szaleństwa, miłości i zabawy". Ot goście spojrzą na dekoracje (ci bardziej
                  dociekliwi), stwierdzą że ładne/brzydkie/średnie, podobnie z kiecką,
                  zaproszeniami etc. Byś może będą zadowoleni ze smacznego jedzenia i dobrej
                  muzyki. Zachwycić byś ich mogła zabierając np na Mauritius, wesele tuż przy
                  plaży etc. A tak to będzie kolejne wesele w życiu gości, tylko z większą ilością
                  dekoracji. To nie oznacza, że będzie źle, ale IMO masz za wysokie oczekiwania co
                  do reakcji zaproszonych osób.
                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:16
                    To właśnie chciałam napisaćsmile
                • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:44
                  Zamysł jest taki żeby
                  > przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie
                  > szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy



                  to musisz kupić duzo dobrych prochówwink
                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46
                    I doleje do drinków. wink Ja myślę, że jednak nasi goście poczują tą
                    atmosferę bez wspomagaczy. smile
                  • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:47
                    aneta, dobrebig_grin
                  • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:59
                    EEE lepiej niech zrobi zabawe w Venlo w Holandii tam jest taki
                    olbrzymi coffeshop "Oaza" nadaje sie swietnie na duze przyjecie no i
                    trawka pod rekabig_grin moze nawet troche jej opuszcza z cenybig_grin
                    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:00
                      Teraz to już dziewczyny jesteście niepotrzebnie złośliwe.
                      • maddalena81 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:20
                        Jak zwykle unikam takich dyskusji to nie wytrzymalam.
                        O ile mogę zrozumieć czemu maja służyć pytania do Zia w jakiej kwocie się
                        zmieści, bo pewnie wielorak chce zorganizować swoje wesele podnie jak Zia i musi
                        wiedzieć ile ma odłożyć kasy, o tyle nie rozumiem czemu służą ataki na Zia czemu
                        w sprawie zarządzania pieniędzmi, dopytywanie skąd je ma, wytykanie, że nie wie
                        w jakim świecie żyje....
                        To są jej i jej narzeczonego pieniądze, ich plan na życie, ich pomyły na
                        kupowanie mieszkania, inwestowanie itp. Nic nikomu do tego skąd je ma, i co z
                        nimi zrobi.
                        Doradźcie Zie jak pyta o sukienke, kolor serwetek i kolczyki, a dobre rady na
                        życie zostawcie na potem jak was ktoś zapyta o zdanie.

                        Podrawiam serdecznie.

                        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:33

                          hahaha w życiu bym nie zrobiła takiego wesela bo dla mnie to strata
                          kasy. a mój budżet na wesele będę miała z odłożonych przez
                          najbliższe miesiace pieniędzy z wypłaty swojej i mojego N.- ciężko
                          zarobionych zresztą.
                      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:27
                        no właśnie, nie przesadzajcie

                        zia nie obraź się- ja piszę w zamyśle takim, aby cię uświadomić, że
                        życie to nie jest bajka

                        a osobiście nie znoszę dorosłych ludzi- bo 24 czy 25 lat to już
                        człek dorosły, którzy żyją na utrzymaniu swoich rodziców. moim
                        zdaniem są niezaradni. owszem, wszystko im przychodzi jak po masle
                        ale mają instytucje charytatywną w postaci rodzicow. w zasadzie nie
                        ryzykują, nie wiedzą co to prawdziwe życie bo żyją ze świadomością i
                        w przekonaniu, że rodzice i tak im pomogą. paranoja.
                        • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:33
                          Ot zanim się zacznie pisać o tym ile można zarobić, to należy zacząć się
                          samodzielnie utrzymywać. W 100% samodzielnie, a nie że jak braknie, to zawsze
                          rodzice pomogą. To że rodzice i znajomi zarabiają nieźle, to jeszcze o niczym
                          nie świadczy. Mój ojciec zarabia kilkukrotnie więcej niż ja i głupotą było by
                          myślenie, że skoro on ma tyle, to ja po roku do takiej stawki jestem w stanie dobić.
                        • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:36
                          Wielorak miec poczucie humoru to znaczy umiec sie smiac ze samego
                          siebiebig_grin zia tez powinna tak to odbierac, jak zarty.
                          Osobiscie nie jestem sie w stanie porozumiec z ludzmi bujajacymi w
                          oblokach.No i niestety najczesciej sa to ludzie, ktorzy sa na
                          utrzymaniu rodzicow.
                          Mysle, ze zia kiedys wroci na ziemiebig_grin
                          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:41
                            Ale ja się nie obrażam. smile Ja mam dystans do siebie i do tego
                            wszystkiego i i tak wiem, że mnie za odklejoną od rzeczywistości
                            wariatkę macie. Ale zapraszam do siebie na te obłoki, jest tutaj
                            miękko, miło i spokojnie. wink
                            • krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:45
                              Zia ja podziekuje za wylegiwanie sie na oblokachwinknie mam rodzicow
                              ktorzy mnie wespra jak mi sie noga podwinie, wiec musze sama sie o
                              siebie troszczyc i nie tylko o mniebig_grin
                              pobujaj sie jeszcze troche sama tylko potem jak zejdziesz na ziemie
                              nie badz zaskoczona realiami.
                  • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:50
                    e tam prochy, ponoć wystarczy Acodin - czytałam, że po nim człowiek czuje się
                    "jak kwiat" albo że jest "dziurą w płocie" smile taniej by wyszło wink
    • super_konwalia Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:19
      oj skończcie już te wypytywanki - zia i tak Nam nie powie skąd ma pieniądze tongue_out zresztą jej sprawa i tak samo co z nimi zrobi - nawet jeśli wydawałoby się, że wyda je nierozsądnie. smile
      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:35
        tu nie chodzi o wypytywanki- próbuję poznać psychikę takiej osoby bo
        nie ukrywam, ze zia mnie zaintrygowała i zastanawiam się skad sie
        biorą tacy ludzie :_0
        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:39
          To zapraszam na któryś weekend do Krakowa, usiądziemy na kawie i
          porozmawiamy. smile
          • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:39
            Coś mi mówi,że raczej nie skorzysta z zaproszenia wink
    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:35
      Dziewczęta moje drogie, naprawdę nie wiem po co ta dyskusja, ona do
      niczego nie prowadzi. smile Nie znacie mnie ani naszej sytuacji na tyle
      żeby wysnuwać aż tak daleko idące wnioski a ja nie chce więcej
      zdradzać rzeczy. Nie wiem czemu chcecie mnie uświadamiać i co to ma
      wspólnego z tematem forum ślubnego. Rozumiem, że robicie to w dobrej
      wierze ale jednak to nasze życie, nasz plan może się udać albo i nie,
      wtedy znajdziemy jakiś inny a za dwa lata to i koniec świata może
      być. wink Nikt tego nie wie i nie ma co roztrząsać rzeczy których nikt
      na razie nie jest w stanie sprawdzić.
      • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:42
        Ja mogę nie roztrząsać, o ile nie usłyszę znowu, że "sama
        finansujesz"smile
        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:43
          Dobrze to w takim razie będę mówić, że nie rodzice nam finansują,
          lepiej? smile
          • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:55
            Ok, lepiejsmile
        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:45

          wink

          iminlove- mam podobnie
      • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:43
        Szczerze? Z czystej ciekawości. Bez grama złośliwości, nie wierzę też w to że
        uda mi się Ciebie przekonać do tego co piszę. Ot ludzie mnie fascynują i zawsze
        mnie ciekawiło co kieruje ludźmi szastającymi pieniędzmi. Czy to zwykli
        Kowalscy, czy bogate gwiazdy filmu. Jako że to tych drugich dostępu nie mam, to
        przyglądam się tej pierwszej grupie. A że jeszcze piszę pracę na temat ryzyka,
        to jak tylko pojawia się na forum topic taki jak ten, to pojawiam się i ja. smile
        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:49
          jest jednak zasadnicza różnica miedzy tymi dwiema grupami- pierwsza
          otrzymuje pieniądze za to że jest dzieckiem ludzi, którzy mają
          pieniądze, druga grupa to ludzie, którzy sie dorobili- choćby
          kręceniem tyłkiem przed kamerą. ale sami mieli sposób na te
          pieniądze.

          1 grupa nic nie musi robić bo dostaje od rodziców
          • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:50

            jeszcze jedno- tacy ludzie często w bardzo późnym wieku podejmują
            pracę lub nie pracują wcale- zostali wychowani tak, że są cały czas
            na cudzym utrzymaniu.

            zia wybacz, nie piszę o tobie, tylko ogólnie
            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:59
              No i - są do tego ryzyka bardziej skłonni. Mają back up w postaci
              rodziców, którzy pomogą. Ja, nawet jeśli byłabym w stanie i kupić
              mieszkanie i odłożyć na takie wesele, to pewnie i tak bym go sobie
              nie zafundowala - bo co jeśli w przyszłości powinie mi się noga? A
              Zii nietrudno ryzykować, skoro ma poduszkę ochronną w postaci kasy
              rodziców.
              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:07

                dokladnie to samo mam na myśli

                ale nie zazdroszczę, jestem dumna z tego, że pracuję, że mogę sobie
                pozwolic na różne rzeczy, że jestem zaradna i sama sobie radzę
                • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:15
                  to musi być frustrujące- takie "chodzenie do rodziców" po pieniądze.
                  druga sprawa- jeżeli ktoś cię utrzymuje to za ciebie decyduje- stara
                  odwieczna prawda. nie wierzę, aby rodzic utrzymywał dziecko, które
                  robi inaczej niż rodzic powie.
                  jeżeli jest sie na utrzymaniu rodzica, trzeba robić to co rodzice
                  mówią.

                  temat generalnie schodzi z tematyki tego forum sad
                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:20
                    Ja teraz jestem na utrzymaniu rodziców i raczej robię co chce. smile Także
                    nie zawsze tak jest. wink
                    • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:38
                      Zia, robisz co chcesz bo nie dotknęłaś narazie granicy, którą
                      tolerują Twoi rodzice. Gdybyś wybrała sobie faceta, który pije, bije
                      Ciebie i przepuszcza kasę Twoich rodziców - rodzice szybko zaczęliby
                      wybijać Ci go z głowy. I wtedy musiałabyś wybrać - albo "miłość do
                      lubego", albo kasa rodziców.
                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:41
                        Jakbym wzięła takiego faceta(czego nigdy nie zrobię bo zawsze się od
                        takich daleko trzymałam) to rodzice mieli by święte prawo wybić mi go
                        z głowy i byłabym im za to wdzięczna. Tak samo jakbym zaczęła np.
                        brać narkotyki czy została galerianką. Ale nigdy tego nie zrobię,
                        jednak wydaje mi się, że moi rodzice i tak dużo ze mną przeszli(np.
                        kilkukrotne zmiany kierunku studiów) i jakoś dalej się za bardzo nie
                        wtrącają a jedynie mnie wspierają. Co nie znaczy, że im się wszystko
                        podoba. Nie podobała im się np. sesja narzeczeńska ale kasę na wyjazd
                        mi dołożyli, bo wiedzieli, że to dla mnie ważne.
              • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:14
                No dobrze, ale ja też mam taką "poduszkę ochronną". A mimo więcej niż
                półrocznych dochodów na wesele nie jestem w stanie wydać. Nie wyobrażam sobie
                prosić rodziców o kasę. Przez 18 lat zapewniali mi wszystko czego chciałam i
                nadszedł czas żeby pójść na swoje sprawdzić się w realnym życiu. I nagle się
                okazało, że nie potrafię zarobić na wakacje na Kubie a rachunki za mieszkanie
                zżerają sporo kasy. Ale to trzeba przeżyć, żeby zrozumieć.
                • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:41
                  Rozumiem, też tak mamsmile A to dlatego, że rodzice wpoili nam, że należy
                  być samodzielnymi i odpowiedzialnymi za swoje decyzjesmile A Zia została
                  rozpuszczona i nie widzi nic zdrożnego w takiej rozdmuchanej konsumpcji
                  na cudzy koszt.
    • aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:47
      Wielorak, takie pytanie w prost o kasę jest niegrzeczne, w złym guście i
      pokazuje tylko brak klasy pytającego. Ja wiem, że to forum, wszyscy sie kryją
      bezpiecznie za nickami, ale jakieś pozory dobrego wychowania zachowajmy.
      Ten wątek jest smutny.
    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:53
      Już wszystko? To możemy teraz wrócić do kwiatków? wink
      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:40
        pardon- jak kogoś uraziłam, może źle że zaadresowałam go do zia ale
        to mi się nasunęlo po "próbie przeczytania" jest wątków o wyjściu za
        mąż.
        zastanaiwalm się ogólnie- dlaczego ludzie wydają tyle pieniędzy na
        wesela- może tak powinien brzemieć temat.
        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:46
          To ja ci odpowiem najlepiej jak umiem, bo mają z tego fun po prostu.
          smile
          Ja nie wiem czemu inni tyle wydają ale my bardzo się cieszymy
          przygotowaniami, pracą z ciekawymi ludźmi i spełnianiem swojego
          marzenia, pieniądze są tylko narzędziem wykorzystanym do spełnienia
          swojego marzenia o pięknym dniu ślubu i wesela, przypieczętowaniu
          swojej niesamowitej miłości i wyprawienia świetnej imprezy dla
          najbliższych nam osób żebyśmy wszyscy mogli się nasycić szczęściem i
          miłością. smile
    • szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:03
      Przeczytałam wątek - i jak unikam wtrącania się w takie zagadnienia,
      tak Zia, posłuchaj Cioci Dobrej Rady wink
      Nie mam nic do finansowania wesela i nie o tym chciałam (acz w
      głowie mi się nie mieści), tylko o prowadzeniu działalności w wolnym
      zawodzie. Ja sama tak właśnie pracuję - i zanim tę działalność
      podjęłam, widziałam to idenycznie jak Ty, znaczy na różowo i ogólnie
      we wzorek "jakoś to będzie". Bo choć nie żyję w bajkowym świecie,
      jestem optymistką smile Otóż, życie pokazuje, że:
      1) nie da się zarabiać od razu godziwie - na początku wręcz można
      mieć straty
      2) zarobki nie są stałe - są miesiące, kiedy nie wpływa NIC - a raty
      trzeba płacić i jeść też (to jest wolny zawód! nie ma pensji co
      miesiąc)
      3) trzeba się przygotować na trudności innego rodzaju - urzędowe,
      jak prowadzenie księgowości (kto nie umie lub nie chce - ma
      dodatkowe wydatki, też stałe, nawet jak trzeba zaksięgować wyłącznie
      opłaty, a żadnych wpływów)
      4) i trzeba mieć twardy tyłek - wyszukiwanie motylków i ornamentów
      jest przecież gdzieś zapisane w umowie, a jak coś pójdzie nie tak,
      to czeka Cię pozew do sądu, jak źle trafisz.

      Piszę to, nie żeby się wyzłośliwiać, tylko dzielę się z Tobą moim
      wieloletnim doświadczeniem. Nadal jestem optymistką, nadal lubię to
      co robię - ale mimo najlepszych podstaw (pracuję w zawodzie, a
      zaczęłam na 3 roku studiów i jestem w tym dobra) życie kobiety
      pracującej nie wygląda zgodnie z moimi wyobrażeniami.
      Niemniej życzę Ci powodzenia - entuzjazm też dużo daje smile

      Aha - pracując w ten sposób, licz się z tym, że zdolności kredytowej
      albo wcale nie będziesz miała, albo najwcześniej po pełnych 2 latach
      prowadzenia działalności (i oczywiście przy dobrych wynikach
      finansowych).
      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:09
        Jasne ja to wszystko wiem. smile Mam kapitał na początek i nie tylko,
        jestem przygotowana na straty. Też wiem jak to ze zdolnością
        kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata.
        • szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:11
          Też wiem jak to ze zdolnością
          > kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata.

          Zakładając, że osiągniesz odpowiednie dochody. Co po zsumowaniu
          strat może nie być pewne. Ale życzę Ci jak najlepiej.
          • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:18
            Nie znam się na tym aż tak dobrze, ale ostatnio znajomy nam tłumaczył
            jak to zrobić żeby było ok. smile Uda nam się, zawsze mogę wziąć też
            kredyt pod zastaw domu jakby moja zdolność kredytowa była za mała.
            Poza tym są jeszcze dochody narzeczonego które się będą sumować.
            • lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:52
              Nie chciałam się już wtrącać, ale uderzyło mnie jedno - pod zastaw jakiego domu? Rodziców? Babci? Szokujące.
              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:56
                Mojego. smile
            • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:06
              Widzisz Zia - z całą sympatią dla Ciebie, bo jesteś na pewno bardzo
              miłą dziewczyną - to dziewczyny trochę mają racji, że żyjesz w
              wyimaginowanym świecie. I to nawet nie byłoby aż tak źle, gdybyś
              miała 15-16 lat góra. Ale Ty masz 25, prawda? W tym wieku zazwyczaj
              coś się już wie o tzw. "prozie życia", ma się sprecyzowane plany na
              przyszłość, no i przede wszystkim jakieś wykształcenie i
              doświadczenie zawodowe. Takie brutalne czasy.
              Daleka jestem od pouczania, Twój wątek fajnie się czyta, chociaż dla
              mnie to Ty i Twój N. bawicie się w dom, wesele i życie rodzinne. Ale
              jeśli Wam to sprawia radość - dlaczego nie?
              I fakt - nic nikomu do tego, skąd macie pieniądze i dlaczego
              wydajecie je na wesele, a nie na mieszkanie.
              Tylko - nie obraź się - ale lekko irytujące są niestety Twoje
              wypowiedzi na temat pracy, kariery zawodowej, nabycia mieszkania,
              czy uzyskania kredytu. Większość forumek (w tym ja) coś już o tym
              wie w praktyce i uwierz, że Twoje wypowiedzi odkrywają natychmiast
              kompletną nieznajomość tematu.
              Przede wszystkim - z ciekawości: dlaczego piszesz, że pracować
              oczywiście będziesz, ale po ślubie? Dlaczego nie teraz, skoro masz
              już - Twoim zdaniem - świetny pomysł na biznes i to jest to, co
              chciałabyś robić? Nie ma sensu przecież odkładać czegoś, co można
              zacząć już, tym bardziej, że na dziś może będzie z tego dochód,
              zaczniesz za rok czy dwa - już nie wiadomo. A środki na rozruch
              piszesz, że masz.
              A potem piszesz, że mieszkanie kupicie za 2-3 lata (w domyśle - jak
              się interes rozkręci). Niestety - uwierz nam, że żaden interes nie
              rozkręca się w ciągu roku. Na to potrzeba więcej czasu.
              Z kredytami jak jest widać, że niestety nie masz pojęcia. Pod zastaw
              domu możesz owszem wziąć pożyczkę hipoteczną, ale nieruchomość jest
              wtedy i tak tylko zabezpieczeniem pożyczki (żeby taką pożyczkę,
              trochę niżej oprocentowaną wziąć, musisz nieruchomość mieć), a bank -
              w celu ustalenia, czy będziesz w stanie spłacać ratę co miesiąc - i
              tak bada zdolność kredytową.
              A dochód Twojego N. - o czym sama pisałaś - to przecież tylko renta.
              O ile wiem to takie świadczenia nie są rewelacyjnie wysokie (chociaż
              zastanowiło mnie, jak pisałaś, że z tego N. się utrzymuje, musi być
              chyba wyjątkowo gospodarny wink).
              Oczywiście możesz mieć głęboko gdzieś wszystkie "dobre rady", ale
              czasem warto naprawdę posłuchać innych i zastanowić się chociaż nad
              pewnymi życiowymi planami i oczekiwaniami.
              Pozdrawiam.
              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:17
                Co do zaczynania interesu, niestety nie mogę tego zrobić już, bo już
                bym się musiała wyprowadzić a tego zrobić nie mogę, poza tym nie mogę
                tego zrobić zanim nie odbędzie się mój ślub.
                Nie mam 25 lat, mam 23. smile
                Jeśli nam nie uda się za 2-3 lata, to kupimy za 5, naprawdę nic się
                nie stanie.
                Co do renty, to nie jest normalna renta, to uposażenie dla rodzin
                prokuratorów i sędziów chyba tak się to nazywa i jest to gdzieś w
                okolicach średniej krajowej. smile
                • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:23
                  ale rocznikowo masz 24 i od tego nie uciekniesz tongue_out
                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:26
                    No mam. smile Nigdzie nie uciekam. smile
                • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:26
                  Za pomyłkę w wieku sorki - nie wiem, czemu ubzdurało mi się, że
                  jesteś rocznik 84 smile Ale w sumie to nie zmienia co do zasady mojej
                  poprzedniej wypowiedzi.
                  Życzę powodzenia, chociaż sama wiem, jak ciężko jest rozkręcać
                  własny biznes i to nawet z solidnymi podstawami w zakresie
                  wykształcenia (jak skończysz studia będziesz moją koleżanką po
                  fachu), jak i zastrzykiem gotówki na początek.
                  • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:45
                    dlaczego nie możesz się wyprowadzić teraz i zrobić tego przed
                    ślubem?
                    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:54
                      Bo teraz nie przeniosę na uczelnie inną. smile
                      • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:54
                        A poza tym jak bym miała swój ślub przygotowywać z Wawy?
                  • adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:45
                    Nie wszyscy musza miec zaplanowane zycie od A do Z niektorzy duzo
                    zarabiaja i wszystko wydaja na podroze, bo nie wiadomo co bedzie za
                    rok. Nie kupuja mieszkania bo czesciej sa w rozjazdach, biora z
                    zycia maksimum i to sie chwali.
                    Jak Zia nie sprobuje swojego biznesu to sie nie przekona. Brawa za
                    odwage, bez ryzyka niema "slawy"
                    Moze i dobrze ze patrzy na swiat przez rozowe okulary, wole
                    przebywac z takimi osobami niz wciaz narzekajacymi na polskie
                    realia. Nie wszyscy chca harowac cale zycie na wlasne M i samochod
                    bo moze sie okazac po kilku latach, ze nie bylo warto ze moze wato
                    bylo troszke "poszalec". Moze sobie poradzi a moze nie, moze zycie
                    ja nauczy a moze bedzie dla niej laskawe. Niech kazdy zyje po
                    swojemu jak sie komu podoba.
                    https://www.przewodnikmp.pl/img-
250920100560.png
                    • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:53
                      zia- a czy wiesz, że aby firma wykazywała dochody (nie przychody) a
                      tym samym aby miała zdolność kredytową- bo bez tego kredytu nie
                      dostaniesz- to musisz płacić podatek od dochodu?
                      jak myślisz, daczego firmom cieżko jest uzyskać kredyt?

                      ps. nie podpowiadajcie- sskoro ma wszystko przemyślale i obgadane z
                      kolegą ekspertem to pewnie będzie wiedzieć.
                      • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:55
                        podpowiem- że w pierwszej części jest podpowiedź
                        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:05
                          Przykro mi, ja się na ekonomi nie znam ale wiem, że da się tak
                          zrobić. smile Jak już przyjdzie pora, to usiądę z kolegą on mi dokładnie
                          wszystko wytłumaczy i pokażę. Na razie wiem, że muszę założyć spółkę
                          zoo. smile
                          • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:22
                            kochana zia smile
                            zostawiam już ten temat bo rzeczywiście niczemu nie służy a ja nie
                            mam już siły i chęci przekonywac cię do realiów tego świata bo widać
                            jesteś taka, że musisz się nauczyć na sobie. Szkoda tylko że rodzice
                            nie zainwestowali wiecej czasu na ksztalcenie pociechy, bo w wieku
                            23lat powinno się już stać na glowie i wiele rzeczy wiedzieć. jak
                            ktoś wczesniej napisał tak i ja rozumiem, gdyby pisała to wszystko
                            15-latka wiec dziwię się że mając tyle lat jeszcze nie rozumiesz
                            pewnych spraw i wierzysz jak dziecko w św. Mikołaja albo że bocian
                            dzieci przynosi- sorry ale tak można to porównać. Nie chcę cię
                            pozbawiać tego beztroskiego życia, przyjdzie czas, że sie nauczysz-
                            oby tylko jak najmniej cię to kosztowało.

                            mam ostatnią prośbę- możesz rozpocząc nowy watek w celu kontynuacji
                            ostatniego? tam jest tyle do przejścia.. smile
                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:24
                              To musicie mi w tym pomóc, nie mogę ropoczynać nowych wątków dopóki
                              stary nie osiągnie maksymalnej liczny postów czyli 2500, jeszcze 80
                              zostało.
                              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:29
                                a to spróbuję pomóc smile
                          • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:23
                            może załóż po prostu zoo? z motylkami big_grin big_grin big_grin
                          • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:31
                            Ale to nie trzeba znać się na ekonomii. Na prawie też tego uczą smile
                            A spółkę z o.o. po co? Wiesz, jakie to są koszty? Wiesz, że taka
                            spółka (w przeciwieństwie do działalności gospodarczej, którą
                            rejestrujesz jako osoba fizyczna) musi np. prowadzić pełną
                            księgowość (duże koszty, nie każdy księgowy to umie, więc ci, co
                            umieją, cenią się), przy założeniu ponosi się spore koszty
                            notarialne i sądowe, każdą zmianę w spółce trzeba uwzględnić w akcie
                            założenia spółki(lub umowie, jeśli nie będziesz jedynym
                            wspólnikiem), zmieniając go, a potem zgłosić do KRS - co wiąże się
                            również z kosztami. Poza tym co roku trzeba sporządzić bilans, który
                            może zrobić tylko biegły rewident (koszt: od 5 tys. w górę,
                            przynajmniej w kuj.-pom., w W-wie pewnie drożej).
                            Spółki z o.o. to zakłada się, jak się ma już jakieś podwaliny
                            działalności i wypracowany kapitał, albo po to, aby uniknąć
                            ewentualnej odpowiedzialności za długi swoim prywatnym majątkiem
                            (ideał dla kombinatorów, tym bardziej że baaardzo obniżono minimalny
                            kapitał zakładowy).
                            Czy Ty to wszystko wiesz? To tylko mały ułamek wiedzy, którą
                            powinnaś mieć, rozważając w ogóle zakładanie jakiejkolwiek spółki. A
                            kancelarie prawne za proces założenia i rejestracji spółki biorą
                            ładnych parę tysięcy.
                            Nie chcę naprawdę Ci podcinać skrzydeł, ale masz chyba nie
                            najlepszych doradców.
                            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:40
                              no i przy sp. z o.o. każdy wspolnik musi mieć swoją osobną własna
                              dzialalność. a więc najpierw trzeba zalozyć swoją dzialalnosć,
                              później mieć wspólnika czy kilku wspólników a później założyć z nimi
                              spółkę
                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:50
                              No to nie spółkę tylko firmę. smile Jejku dziewczyny naprawdę nie
                              pamiętam, kolega mi to tłumaczyć w pół godziny przy drinku i sałatce
                              w knajpie. smile Pamiętam, że trzeba mieć 5000 zł na koncie które potem
                              można wydać na aktywa czy jakoś tak. Naprawdę nie pamiętam i naprawdę
                              w tej chwili to nie jest ważne. smile Mam do zakładania jeszcze rok i
                              jak będzie trzeba to przysiądę na 3 dni i się wszystkiego nauczę. smile
                              • joanka-r Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:12
                                ''Zamysł jest taki żeby
                                przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie
                                szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy, ciesząc się z nami tymi
                                wyjątkowymi dniami. ''

                                zia taniej bedzie kupić każdemu skreta serio.

                                ''No to nie spółkę tylko firmę. smile Jejku dziewczyny naprawdę nie
                                > pamiętam, kolega mi to tłumaczyć w pół godziny przy drinku i sałatce
                                > w knajpie. smile Pamiętam, że trzeba mieć 5000 zł na koncie które potem
                                > można wydać na aktywa czy jakoś tak. Naprawdę nie pamiętam i naprawdę
                                > w tej chwili to nie jest ważne. smile Mam do zakładania jeszcze rok i
                                > jak będzie trzeba to przysiądę na 3 dni i się wszystkiego nauczę. smile''
                                nie pamietasz? przecież od tego ma zależeć wasze życie w dobrobycie? Takie gadanie przy drinku i sałatce niczego dobrego nie wróży, może kolega pieprzył głupoty, bo wie, ze się na tym nie znasz a ty połknełaś jak młody rekinek.

                                dobra a teraz podaj przepis jak zapałnic tę ''nisze na rynku'', która jest mlekiem i miodem płynąca.....Potrzebne mi pieniądze na wykończenie budowy, nie brałabym kredytu plizzzzzzzzzzzzP)



                                --

                                <a hr
                                ef="w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim" target="_blank" rel="nofollow">w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim</a>

                                Objaw przedawkowania Radia Maryja.
                            • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:55
                              Kto by się martwił takimi przyziemnymi sprawami. smile
                              • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:09
                                Aha - 3 dni. smile
                                Sorki, ale żeby mieć pojęcie o zakładaniu spółek to trzeba duuuużo
                                więcej czasu poświęcić.
                                Ale nie będę już Cię "nawracać" bo Ty zdaje się wszystko wiesz
                                lepiej (nawet od fachowców).
                                • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:12
                                  no jak założysz firmę a nie spółkę to co innego smile wink
                                • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:12
                                  A - tylko jeszcze jedno: w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak
                                  firma w sensie odrębnego podmiotu. To są podstawowe pojęcia z
                                  kodeksu cywilnego, a prawo cywilne przecież chyba już na studiach
                                  miałaś?
                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:15
                                    Nie miałaś. smile Teraz będę mieć. smile
                                  • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:18
                                    Miałam już tu nie pisać, ale nie mogę, no smile
                                    5 tys. to trzeba mieć na sam wkład (kapitał zakładowy).
                                    A wszystkie koszty dodatkowe, o których pisałam, to kolejne
                                    tysiące... I to nie są jednorazowe wydatki.
                                    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:21
                                      A ja chce się dowiedzieć jakie to są koszta dodatkowe przy zakładaniu
                                      firmy? smile Bo jeśli masz na myśli np. księgowość to będę ją mieć za
                                      darmo. smile
                                      • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:25
                                        "to mamy za darmo, co zrobimy sami", jako rzecze pan w telewizorze big_grin
                                      • asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:28
                                        A po cholerę Ci sp. z o.o.? Wystarczy normalna działalność gospodarcza i nawet
                                        przez pierwsze 2 lata będziesz płacić niższy ZUS.

                                        "Osoby, które założyły firmę po 23 sierpnia 2005r. mają prawo do korzystania z
                                        obniżonej składki ZUS. Regulacja obniżająca podstawę wymiaru składek ZUS od
                                        nowopowstałych firm weszła w życie 24 sierpnia 2005r. Zgodnie z tymi przepisami,
                                        w okresie pierwszych dwóch lat kalendarzowych od dnia rozpoczęcia wykonywania
                                        działalności gospodarczej początkujący przedsiębiorca za podstawę wymiaru
                                        składek na ubezpieczenia społeczne ZUS (emerytalne i rentowe) przyjmuje kwotę
                                        nie niższą niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia."
                                        • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:30
                                          ZUSU to ja przez pierwsze dwa albo trzy lata nie będę płacić nic. smile
                                          • afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:34
                                            teraz serio:
                                            oświeć mnie, jakim cudem.
                                            mój luby chce założyć firmę, to jak to zrobić, żeby nie płacić zusu? smile
                                            • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:41
                                              elo to jest spółka zoo-przecież takowe nie płaca zusu smile

                                              może zia ma na myśli że przy zatrudnieniu na etacie będzie zwolniona
                                              z zapłaty części skladek zusowskich?
                                              • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:49
                                                Zia dokładnie wie co ma na myśli. smile
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:41
                                              Proszę. smile Klik
                                              • beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:30
                                                Spółka z o.o. w inkubatorze?
                                              • beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:31
                                                Twój link to
                                                Porównanie kosztów prowadzenia firmy w Akademickich Inkubatorach
                                                Przedsiębiorczości i w formie własnej działalności gospodarczej.
                                          • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:39
                                            A ZUS jakim sposobem, jeśli to nie tajemnica?
                                            Koszty przy spółce tak jak Ci pisałam: założenie i rejestracja,
                                            wszelkie późniejsze wpisy do KRS, raz w roku bilans, oczywiście VAT
                                            i podatek dochodowy (ale to wszędzie).
                                            A co do księgowości masz osobę, która umie prowadzić pełną
                                            księgowość (na podstawie przepisów ustawy o rachunkowości)? Bo tu
                                            taka "zwykła" księgowość (książka przychodów i rozchodów np.) nie
                                            wystarczy.
                                            • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:42
                                              Natalia, jak wyżej - Klik
                                              • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:48
                                                zia ale samo złożenie wniosku to pryszcz- wiesz ilu tam będzie
                                                chetnych z przeróżnymi informacjami? weź np. konkurs na pomysl na
                                                firmę raif.b. i gazety- można dostać 100tys na rozkręcenie interesu.
                                                w ostatniej edycji zgłosilo się tylko 1400 osób a nagroda byla jedna
                                                (plus 10 wyróżnień).
                                                poza tym są dotacje-ile ludzi chciałoby z tego skorzystać a nie
                                                dostaja?
                                                • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:01
                                                  Bardzo fajna inicjatywa i pomocna na pewno przy rozpoczęciu
                                                  działalności. Ciekawa tylko jestem, jak to w szczegółach wygląda.
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:05
                                                    Tak jak jest napisane. smile Płacisz im miesięcznie 200 zł zamiast
                                                    wszystkich innych opłat. Nie ma tam żadnych kruczków.
                                                • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:07
                                                  Większość która ma jakiś sensowny pomysł i podstawy dostaje się do
                                                  inkubatora. To nie konkurs, poza tym uczelniom zależy żeby inkubator
                                                  miał dużo a nie mało firm, to ładnie w ulotce reklamującej wygląda a
                                                  niż demograficzny teraz idzie. wink
                                              • odsrodkowa Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:06
                                                Hmmm. Zia.
                                                Przede wszystkim- będąc w AIP jak dostaniesz pieniądze na konto, to najpierw AIP
                                                zabiera 22% (a niedługo 23%). Zaraz potem zabiera kolejne 19%.
                                                W AIP zanim wystawisz jakąkolwiek fakturę musisz z nią jechać po podpis
                                                dyrektora. Każdą umowę musisz zatwierdzić w biurze prawnym- realnie czekasz na
                                                nią kilka dni. Każdą fakturę, umowę musisz zawieźć zawsze do AIP.
                                                Nie możesz rozliczać paliwa, nie weźmiesz na firmę telefonu, internetu.. Nie
                                                masz osobowości prawnej, więc raczej zapomnij o PSKS. No i szczerze mówiąc
                                                przedstawiając klientowi umowę AIPowską, wystawioną na AIP jest to dość
                                                niepoważne przy większych zleceniach.
                                                Ale o tym przekonują się dopiero beneficjenci big_grin
                                                • odsrodkowa Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:15
                                                  Aaaa, no i jeszcze jedno. Mając firmę w AIP dostajesz umowy-zlecenia od nich,
                                                  więc nie prowadzisz własnej działalności gospodarczej. Co za tym idzie czas
                                                  który będziesz potrzebować na uzyskanie zdolności kredytowej musisz powiększyć o
                                                  czas w którym będziesz w AIP.

                                                  AIP jest fajny jak masz mało kasy a chcesz rozwinąć działalność. Jak się ma
                                                  klientów to się stamtąd ucieka. A wtedy dochodzi ZUS, składki, księgowa, czynsz
                                                  za biuro i duuuuużo innych opłat.
                                                  • niebieski_lisek Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:24
                                                    > księgowa, czynsz za biuro

                                                    To są akurat rzeczy, które można wrzucić w koszty i wtedy de facto nie płacisz
                                                    nic, bo i tak tą kasę musiałabyś oddać w formie podatku państwu jeśli było by
                                                    zbyt mało kosztów.
                                                  • szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:44
                                                    > > księgowa (...)
                                                    > To są akurat rzeczy, które można wrzucić w koszty i wtedy de facto
                                                    nie płacisz nic
                                                    hehe, dobre sobie. Owszem, wrzucam w koszty, ale moja księgowa
                                                    jednak się upiera, żeby jej NAPRAWDĘ płacić wink
                                                  • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 20:31
                                                    Może ciężko to załapać, ale żeby zapłacić PODATEK trzeba mieć DOCHÓD. Jak nie ma
                                                    zleceń, to nadal benzyna, czynsz i księgowa kosztuje. Ot jest strata, strata
                                                    którą pokrywa się z własnej kieszeni. Zlecenia też same nie przychodzą, trzeba
                                                    się najeździć, włożyć pracę w przygotowanie oferty, a później jest spora szansa,
                                                    że pracę dostanie inna osoba. To już Zia sama powinna wiedzieć, ile zajęła czasu
                                                    florystkom i konsultantkom zanim podpisała umowę.
                                                • landora Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 16:55
                                                  Odśrodkowa dobrze prawi. I właśnie dlatego nie zdecydowałam się na AIP, tylko
                                                  otworzyłam działalność samodzielnie wink
                            • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:38
                              natalia7911 napisała:
                              Poza tym co roku trzeba sporządzić bilans, który
                              > może zrobić tylko biegły rewident (koszt: od 5 tys. w górę,
                              > przynajmniej w kuj.-pom., w W-wie pewnie drożej).

                              Pouczasz Zia a sama bzdury piszesz
                              • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:47
                                A możesz konkretniej?
                                • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:53
                                  Nie słyszałam jeszcze żeby biegły rewident sporządzał bilans. No chyba, że
                                  świadczy usługi księgowe a nie audytorskie.
                                  • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:02
                                    Czepiłaś się chyba słówka i stąd nieporozumienie smile
                                    Co do zasady oczywiście biegły rewident bada bilans w spółce.
                                    Bilans, który teoretycznie ma obowiązek sporządzić spółka (a raczej
                                    jej zarząd).
                                    Natomiast w praktyce (przynajmniej w spółkach, które ja znam) biegły
                                    rewident tak naprawdę uczestniczy w sporządzaniu bilansu, bo unika
                                    się przez to podwójnej pracy.
                                    Zresztą - nie chodziło o to, czy sporządza, czy sprawdza, tylko o
                                    koszty.
                                    • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:32
                                      Tak chodziło o koszty i twojej wypowiedzi jako laik zrozumiałabym że muszę
                                      zatrudnić biegłego, który sporządzi mi bilans i zapłacić mu za to 5 tys co jest
                                      oczywistą bzdurą. Już nie mówię tutaj o biegłym tylko o tej kwocie. Jeśli ma
                                      księgowego to nie ma kosztów, jeśli biuro rachunkowe to nie są one tak wysokie.

                                      PS
                                      natalia7911 napisała:
                                      > Natomiast w praktyce (przynajmniej w spółkach, które ja znam) biegły
                                      > rewident tak naprawdę uczestniczy w sporządzaniu bilansu,
                                      chyba znowu coś namieszałaś wink a gdzie niezależność zawodowa i zakaz łączenie
                                      funkcji
                                      • arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:47
                                        Male spółki zoo nie muszą korzystać z biegłego rewidenta. To się tylko tyczy
                                        wszystkich spółek akcyjnych i dużych pozostałych (jest limit pracowników - 50? i
                                        rocznego dochodu).
                                        • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:58
                                          no tak to oczywiste wink ale tu chodziło o wielkość kosztó

                                          ps
                                          limit pracowników, sumy aktywów i przychodów
                                      • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 09:06
                                        Widzę, że dyskusja z Tobą jest bezsensowna. Ja Ci mówię, jak to
                                        wygląda w praktyce, a Ty mi teorią zajeżdżasz. Jaki zakaz łączenia
                                        funckcji?! Biegły działa w spółce jako biegły powołany do badania
                                        sprawozdania finansowego, a to że przy okazji wcześniej asystuje
                                        przy jego sporządzaniu...
                                        To, że spółka ma zatrudnionego księgowego, który sprawozdanie
                                        finansowe zrobi, to nie zmienia faktu, że trzeba zapłacić biegłemu
                                        za same czynności badania tego sprawozdania i są to koszty tego
                                        rzędu, o którym pisałam.
                                        A co do wielkości spółki to rzeczywiście spółki, których obsługę
                                        prowadzę, są na tyle duże, żeby obligatoryjnie musieć zlecać
                                        biegłemu badanie sprawozdania, natomiast i mniejsze spółki często
                                        mimo wszystko biegłego biorą, żeby mieć pewność, że jest wszystko ok.
                                        Poza tym mowa była o wszelkich kosztach, które ewentualnie mogą
                                        wiązać się z założeniem i prowadzeniem spółki z o.o. Równie dobrze
                                        można powiedzieć, że na pewno nie będzie żadnych zmian w spółce,
                                        więc koszty z tym związane odpadną.
                                        • wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 09:19
                                          po co biegły ma badać sp. z o.o.?
                                          • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:32
                                            Cza
                                            sami musi.
                                            Chociaż rozmiary spółki, o której wszyscy myślimy nie
                                            będą chyba raczej aż tak duże.
                                        • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:25
                                          Natalia ma rację. Sprawdzanie sprawozdania przez biegłego to jest
                                          proces, z pewnością nie jest tak, że biegły dostaje gotowe
                                          sprawozdanie i mówi "ok" lub "nie ok". Z reguły siada nad dokumentami
                                          źródłowymi i mówi "to należy zaksięgować tak, a tu utworzyć rezerwę
                                          na to i na to". Często dyskusje z biegłym trwają sporo czasu.

                                          "Sprawdzanie" sprawozdania przez audytora w banku trwa jakieś 5
                                          miesięcy i zaczyna się PRZED zakończeniem roku (np. już we wrześniu
                                          czy październiku).
                                          • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:58
                                            Nie wydaje mi się żeby Zia miała przychody w wysokości 5 mln euro i musiała
                                            zatrudniać biegłego.
                                            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:15
                                              Też mi się wydaje. Ale nie o tym akurat ten post był.
                                        • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 11:01
                                          Coś ty się tak czepiła tego biegłego? Mieszasz strasznie. Ja nie wiedzę powodu
                                          do zatrudniania biegłego tutaj.
                                          • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:48
                                            Już napisałam, nie chce mi się powtarzać...
                                            A poza tym - Zia napisała, że chce wziąć pożyczkę pod zastaw domu.
                                            Jeśli ta pożyczka miałaby być przeznaczona na rozwój firmy mogłoby
                                            być tak, że nieruchomość musiałaby być wniesiona jako aport do
                                            spółki. Wtedy też biegły jest niezbędny dla wyceny aportu np.
                                            Moje posty nie miały zresztą na celu pouczania nikogo, tylko
                                            uświadomienie, że koszty związane ze spółką to nie jest tylko kwota
                                            minimalnego kapitału i że sam proces zakładania, rejestracji a potem
                                            zajmowania się spółką nie jest taki prosty i potrzeba do tego więcej
                                            niż 3-dniowej książkowej (zatem teoretycznej) wiedzy.
                                          • ding_yun Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:51
                                            Ten wątek jest wspaniały, wielkie dzięki za poprawienie mi humoru - chwilowo
                                            nie mogę opuścić domu i każda taka rozrywka jest na wagę złota. Zia pisze na
                                            forum pokazując jakiś fragment swojego życia, planów i osobowości, a może nawet
                                            nie pokazuje i tego, tylko świadomie kreuje taki a nie inny swój obraz. Tego
                                            nikt wiedzieć nie może. Widzimy tylko taką sytuację: młoda dziewczyna ma jakieś
                                            marzenie-kaprys i środki na jego realizację. Świetnie się przy tym bawi. A
                                            wszystkim tak psuje to krew, że nie potrafią przejść nad tym zjawiskiem do
                                            porządku dziennego. Jedni są w tym prawdziwi i szczerze piszą, że taka sytuacja
                                            niemiłosiernie ich wkurza, bo sami harują i nie mają. Inni są fałszywie
                                            troskliwi - martwią się o Zia i jej przyszłość, o rodziców i narzeczonego, dają
                                            cenne rady, jak prowadzić własną firmę, a wszystko jest podszyte ogromną ilością
                                            zawiści i tajonego pragnienia, żeby i jej życie dało po d... Ludzie, wyluzujcie.
                                            Nie łykajcie tego całego kitu, jaki zia tu serwuje. Nie wiecie, jaka jest jej
                                            sytuacja finansowa, nie wiecie co chce tak naprawdę robić, nie macie pojęcia,
                                            czy nie pochodzi przypadkiem z na tyle zamożnej rodziny, że może w przyszłości
                                            polegać w dużej mierze na przychodzie pasywnym, bo rodzice sporo jej zostawią.
                                            Ani jej od tego jątrzenia nie ubędzie, ani wam nie przybędzie.
                                            • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:12
                                              ding_yun napisała:

                                              Widzimy tylko taką sytuację: młoda dziewczyna ma jakieś
                                              > marzenie-kaprys i środki na jego realizację. Świetnie się przy tym
                                              bawi. A
                                              > wszystkim tak psuje to krew, że nie potrafią przejść nad tym
                                              zjawiskiem do
                                              > porządku dziennego.

                                              Bądź konsekwentna. Skoro widzimy tylko fragment życia Zia, tak samo
                                              Ty widzisz tylko fragment, tylko wycinek zachowania innych
                                              ludzi. "Psucie krwi" to chyba zbyt duże słowo...
                                              • ding_yun Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:19
                                                Cóż, gdyby każdy podchodził do tego na zimno, wątek nie osiągnąłby takich
                                                rozmiarów tak szybko.
                                                • jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:25
                                                  Na zimno byłoby nudno. Emocje ubarwiają życie.
                                                  • natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:33
                                                    Wiedziałam, że w końcu pojawi się konkluzja jedyna słuszna i
                                                    prawdziwa wink Zazdrość.
                                                    Jak ja to uwielbiam - ocenianie i generalizowanie.
                                                    Co mnie irytuje w postawie Zii to napisałam i ja wiem, że tylko to i
                                                    nic poza tym (czyli pisanie z wielkim przekonaniem o czymś, czym się
                                                    nawet trochę nie zainteresowała od strony formalnej i realnej), bo
                                                    jak dla mnie to na wesele może sobie wydać i okrągły milion. Ma parę
                                                    fajnych pomysłów, inne uważam za przesadne i tyle. Ja
                                                    spożytkowałabym kasę (i pożytkuję, co nie znaczy, że na weselu będę
                                                    bardzo oszczędzać) na coś innego, ale to ja.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 18:52
                                                    No właśnie. Ja tam Zii nic nie zazdroszczę, sama zrobiłabym wesele
                                                    zupełnie inaczej, i nie chodzi nawet o sposób wydawania kasy, ale
                                                    raczej nacisk na pewne aspekty całego przedsięwzięcia (większy na to,
                                                    jak zorganizować wszystko logistycznie, jak sprawić, żeby jak
                                                    najwięcej osób przyjechało, mniejszy na ozdoby, stroje itd.). Nie
                                                    chodzi o budżet, ani nawet o to, kto to finansuje. Irytuje mnie
                                                    jednak pokrętny sposób tłumaczenia, że wszystko finansowane jest z
                                                    kieszeni Zii i jej narzeczonego, skoro z drugiej strony przyznaje
                                                    się, że oboje nie pracują. Jeśli powie po prostu: dostałam spadek i
                                                    chcę część/całość wydać na wesele - spoko, niech tak będzie (mogę
                                                    wyrazić swoje zdanie, mogę próbować z tym polemizować - takie są
                                                    prawa forum, ale trudno mi temu stwierdzeniu zarzucić jakiś błąd
                                                    logiczny). Ale Zia nigdy tak nie powiedziała.

                                                    Nie rozumiem też, czemu niestosowne są próby dyskusji na temat tego
                                                    sposobu postrzegania przez Zie tego, kto co finansuje. Ani nie pytam
                                                    jej, ile zarabia, ani nie pytam jej, ile pieniędzy posiada. Dlatego
                                                    nie rozumiem dziwnych stwierdzeń Tomelanki, "że powinnam dostać
                                                    bana".

                                                    Forum jest miejscem, w którym się dyskutuje - na tematy bezpośrednio
                                                    i pośrednio związane z nazwą forum. Można z dyskusji się wycofać. Ja
                                                    rozumiem, Zia jest dziewczyną z sercem na dłoni i na pytania
                                                    odpowiadać będzie do upadłego - ale tym bardziej właśnie chciałoby
                                                    się jej wytłumaczyć pewne sprawy. Bo w niektórych punktach bardzo
                                                    naiwnie podchodzi do życia i smutno byłoby, jeśli nikt nawet nie
                                                    spróbuje jej uprzedzić. Bo wyobraźcie sobie, że jutro wrzucam tutaj
                                                    zdjęcie sukni ślubnej, brzydkiej okrutnie, pogrubiającej mnie i w
                                                    ogóle. Będziecie próbowały wybić mi ją z głowy? Ja osobiście mam
                                                    nadzieję, że ktoś to zrobi...
                                                  • adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 20:24
                                                    Ale moze ona niechce byc pouczana. Gdyby ktos na sile probowal
                                                    odwiezc mnie od jakiegos pomyslu do ktorego jestem przekonana to
                                                    niestety nic nie wskora, nie wskorasz i Ty. Jak Zia nie sprobuje to
                                                    nie bedzie wiedziala. Ty zawsze sluchalas doskonalych doradcow i
                                                    zawsze poddawalas sie ich opinii??? Nie sadze! A jesli tak to smutne
                                                    Twoje zycie. Nie porownoj doradzania w sprawie sukienki do wlasnego
                                                    biznesu bo to sa dwie rozne rzeczy.
                                                  • iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 22:53
                                                    To po co pisze na forum?
                                                  • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 22:59
                                                    Piszę na forum żeby się poradzić i uzyskać opinie w sprawie naszych
                                                    pomysłów na ślub i wesele. Czyli dokładnie po to, po co to forum
                                                    jest. smile
                                                    Nie pytałam nigdy co myślicie o mnie, o moim pomyślę na życie itd. To
                                                    zawsze jakaś forumka albo i forumek czasem zaczyna ten temat,
                                                    przeważnie mając niedokładne(bo komu by się chciało przez kilka
                                                    tysięcy postów przebijać) informacje. smile
              • thea19 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 20:38
                Zia mysli, ze przeprowadzi sie do wawy, pozna lokalny rynek w tydzien, zaznajomi
                sie ze wszystkimi w branzy, zawrze korzystne umowy z kontrahentami, dostanie
                super znizki na ladne oczy i bedzie dzialac
                reklama sama sie oplaci, ksiegowa tez i bedzie gitsmile
                w pierwszych 2 latach prowadzenia dzialalnosci norma jest, ze sa straty i dobrze
                jest jak wychodzi sie na zero
                zeby zdobyc zlecenia, trzeba miec porzadne portfolio a nie powiedziec: w
                krakowie urzadzilam swoje wesele i pomoglam paru osobom
                poza tym co jak co, ale rynek warszawski jest juz wszystkim nasycony i nie takie
                artystki tu dzialaja
                k
                • niebieski_lisek Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:33
                  Nawet jeśli tak się stanie, to co z tego? Nie rozumiem Waszej misji negowania
                  jej planów. Zrozumiałabym gdyby zia prosiła o rady dotyczące biznesu, ale
                  przecież tak nie jest. W razie sukcesu/niepowodzenia tylko ona będzie spijała
                  śmietankę/ponosiła konsekwencję więc po co się tak spinać i emocjonować?
                  • thea19 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:53
                    nikt sie nie spina, to po prostu jest bardzo smieszne - taka zabawa w dom i
                    biznes przez niedojrzala panienke
                    czytajac caly watek ubawilam sie po pachy
                    • zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 11:27
                      A co będzie jak ta "zabawa" się uda? smile Wiecie jak to jest, wszyscy
                      mówią, że się nie da, dopóki nie przyjdzie ktoś, kto nie wie, że się
                      nie da i zrobi. wink
                      Dziewczyny agencja wedding planerska na początku nie ma prawie
                      żadnych kosztów. Nie ma biura, praktycznie wystarczy mieć laptopa. wink
                      Oprócz opłat które ma każda działalność gospodarcza(a z którymi już
                      pokazałam jak sobie poradzę, choć nawet jeśli to nie wypali to nie ma
                      problemu) nie ma prawie żadnych kosztów. Może płaci się trochę więcej
                      za telefon(choć ja i tak już mam wysoki abonament) i paliwo ale to
                      akurat można wrzucić w koszty. smile
                      No a poza tym wy chyba naprawdę nie myślicie, że ja mam 2000 na
                      rozkręcenie biznesu i jak przez kilka miesięcy nie przyniesie mi on
                      zysków to zbankrutuje?
                    • adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 11:57
                      Bardzo sie cieszę, że Ty jesteś dojrzałą kobietą, która w dom ani w
                      biznes się nie bawi smile Moje szczere gratulacje.
                      http://www.abcslubu.pl/suwaczki/2010_09_25_103_1.png
                      • strawberry84 Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 12:32
                        Prawda jest taka, że narzekać każdy potrafi, a wziąć sprawy w swoje ręce mało kto.

                        Ja w swojej pierwszej pracy dostałam na dzień dobry 4000 tys (fakt, było to
                        wynagrodzenie prowizyjne, ale nie było ciężko zrobić planu) na rękę, jak
                        kończyłam tam pracować to miałam już 5500 zł, W tej chwili z mężem prowadzimy
                        własne firmy (on swoją, ja swoją) i mamy miesięcznych przychodów na poziomie
                        około 20 do 40 tys.

                        Prawda jest taka, że jak ktoś mówi, że tak źle i tragicznie jest z zarobkami, to
                        znaczy, że albo jest kiepski w tym co robi, albo wybrał nie odpowiedni kierunek
                        dla swoich działań.

                        Proponuje wziąć się za robotę, a nie zazdrościć komuś, że robi wesele za 100
                        tys, bo to nie Wasz interes skąd ma kasę, najwidoczniej sobie na to zasłużył!
                        Chol... mnie wkurza takie gadanie
                        • jagodowa_panienka Re: Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 13:51
                          Zgadzam się w 100 %.

                          A tak z drugiej strony to ludzie często narzekają, jak to w Polsce źle, jakie to
                          marne zarobki a mają domy jak pałace i dwa samochody w garażu.
                        • sajolina Re: Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 14:03
                          Boże, Zia Ty to masz naprawdę świętą cierpliwośćsmile

                          A tak na marginesie - wesele Zia wcale nie jest jedynym na tym forum,które
                          oscyluje wokół 100tys, co więcej skoro firmy z jakich usług korzysta Zia
                          najwyraźniej funkcjonują na rynku nie od wczoraj, to chyba wesele Zia nie jest
                          jedynym tego typu w Polsce, więc o co Wam chodzi?

                          Droga autorko wątku zmęczona nieudaną akcją moralizującą - idź się cieszyć ze
                          swojego zdrowego rozsądku gdzie indziej, bo bez sensu zatruwasz to forum
                          wścibstwem i jadem.
                        • mon_a_mi Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 20:27
                          O to to! Jak mówiła moja babciasmile
                          Ja czytam wątek od samego początku i powiem Wam, że osoba Zia napawa mnie
                          optymizmem, że w naszym stetryczałym i wiecznie wstrząśniętym, a nawet
                          zmieszanym społeczeństwie trafiają się wciąż takie niebieski ptaki, które mają w
                          odwłoku to co inni myślą. Mam nadzieję dziewczyno, że starczy Ci tego optymizmu
                          na całe życie i zawsze będziesz znajdywała tyle pozytywnej energii wokół siebie.
                          Chwytaj dzień, pamięta jeszcze któraś z Was takie powiedzenie?? Czy już naprawdę
                          mając 25 lat trzeba mieć całe zaplanowane życie (mówię tu o finansach)?? Znam
                          wiele osób, które żyją z dnia na dzień i wiecie co? Są o wiele mniej
                          zestresowana niż ja i pewnie dłużej niż ja będą się tym ziemskim padołem cieszyłysmile

                          Jeżeli chodzi o inicjatywę własną to ja jetem na początku tej drogi, mam dużo
                          optymizmu, milion pomysłów, kapitał na początek, ba, nawet lokal mam od teścia,
                          a jestem tak zestresowana, że jak pomyślę o pierwszych dwóch latach to aż mi słabo.
                          Dałabym wiele za połowę luzu Zia, ale niestety rodzice wpoili mi cholerną
                          odpowiedzialność za własne czyny, to, że muszę sama na siebie zarobić i kilka
                          innych "życiowych" spraw, ale czy jestem przez to szczęśliwsza, niż Zia?? W tym
                          momencie życia, wątpię. Może gdybym miała tyle odwagi co ona też bym zmieniła
                          studia, a nie "odpowiedzialnie" je skończyła, a po fakcie i tak się okazało, że
                          nie to chcę robić. Firma, którą będę prowadzić, nie wymaga wykształcenia
                          wyższego na renomowanej uczelni, wręcz przeciwnie, wystarczy zawodówka i pasja,
                          gdybym w wieku Zia miała tyle odwagi i dystansu, to pewnie byłabym dziś o wiele
                          zamożniejszym człowiekiem z doświadczeniem w branży, którą dopiero w wielu 30
                          lat zaczynam poznawać. Powodzenia.
                          Dziękuję za uwagę.
                          • zia86 Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:00
                            Bardzo dziękuje. smile Ja również mam nadzieje, że mi nie zabraknie
                            optymizmu, na razie nie brakuje. wink Na pewno tobie też się wszystko
                            ułoży, pamiętaj, że początki są najtrudniejsze. smile Odwagi! big_grin

                            Tutaj ktoś pisał, że pierwszy rok to walka o klientów itd. Jestem na
                            to przygotowana, uderzę w reklamę, już teraz mam dużo kontaktów,
                            które sobie powoli zbieram. To nie jest tak, że ja wybieram tylko
                            motylki i kolorki, ja trochę przez to też inwestuje w przyszły
                            biznes.
                            • aretahebanowska Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:05
                              Jak tak sobie czytam o tej Twojej firmie to się chyba rozwiodę,
                              cobyś mi mogła następny ślub zorganizować wink.
                              • zia86 Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:08
                                Po co takie drastyczne decyzje. wink Mogę zorganizować też jakieś gody,
                                nie wiem jakie tam macie w przyszłości.
                                • aretahebanowska Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:15
                                  Ech, widzisz! My prości ludzie jesteśmy. Nie miałabyś u nas za dużo
                                  roboty. Jak już sobie przypomnimy datę to flaszka ginu nam wystarczy
                                  i też będzie dobrze wink.
          • aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 11:25
            szampanna napisała:

            > Też wiem jak to ze zdolnością
            > > kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata.
            >
            > Zakładając, że osiągniesz odpowiednie dochody. Co po zsumowaniu
            > strat może nie być pewne. Ale życzę Ci jak najlepiej.

            tutaj jest błędne koło, wykazując duze dochody musisz płacic duze
            podatki. jak masz dobre dochody, ale wolisz nie placic duzych
            podatkow to podnosisz koszty, przez co nie masz tak jakby wysokich
            dochodów ( co jest tylko na papierze), wtedy brakuje zdolnosci
            kredytowej

            wszystko tez zalezy od rodzaju spółki itd, ale zeby prowadzic
            ksiegowosc z glową to trzeba miec albo pojęcie, albo dobra księgowąsmile
    • beverly1985 do zii 15.08.10, 18:07
      Zia, może trochę off-top, ale ja bym nie prowadziła na forum takich dyskusji o
      finansach w momencie, gdy bardzo łatwo zdobyć twoje dane osobowe.

      W kilka minut można znaleźć w necie info, jak się nazywasz ty i twój narzeczony
      oraz cześć twoich druhen, jakie dokładnie szkoły ukończyłaś i jakie problemy
      nurtowały cię kilka lat temu. Kim są twoi rodzice i gdzie mieszkasz.

      Tymczasem tu na forum obwieściłaś już wszystkim, ile rodziciele zarabiają, z
      czego utrzymuje się narzeczony i ile co miesiąc każde z was dostaje pieniędzy.
      Jakie problemy ma twoja mama, babcia i jeszcze kilka osób z rodziny. Kiedy
      wyjeżdżasz i zostawiasz puste mieszkanie, jak wygląda mniej-więcej twój majątek
      osobisty i plany finansowe na najbliższą przyszłość itd...
      • gazeta_mi_placi Re: do zii 15.08.10, 18:29
        I jeszcze nam ją ktoś porwie na okup sad
        I to wcale nie żart.
        • zia86 Re: do zii 15.08.10, 18:39
          Pomimo tego co może wynikać z forum, nie mamy tyle pieniędzy na okup.
          smile To tak jakby komuś ten pomysł przeszedł przez myśl, to lojalnie
          uprzedzam.
          • angazetka Re: do zii 15.08.10, 19:14
            W kontekście bizantyjskiego rozpasania twoich wątków możesz być mało
            wiarygodna z takimi deklaracjami.
            • kochammacka Re: do zii 18.08.10, 11:40
              nie przebrnełam przez te 300ileśtam postów ale w końcu wiemy czy się zmieści czy
              się nie zmieści smile smile smile bo ten temat jak widzę rozpala wyobraźnię?
    • aneta-skarpeta Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 16:48
      oj dziewczyny dziewczyny...uncertain

      ja rozumiem dyskusje o wydatkach itd, ale co ma do rzeczy jak kto
      wygląda?
    • afortunada Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 16:49
      dziewczyny, wybaczcie, ale tego typu uwagi zdecydowanie nie są na miejscu. jak
      rozumiem, wy w wyborach miss universum startujecie, tak?
      może Wy wykażecie tyle odwagi, żeby opublikować zdjęcia swoje i swoich facetów,
      to wtedy pogadamy?
      • aneta-skarpeta Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 17:00
        dokladnie
      • lilka96 Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 17:11
        może Wy wykażecie tyle odwagi, żeby opublikować zdjęcia swoje i
        swoich facetów,
        > to wtedy pogadamy?

        Wybacz, ale mam troche oleju w glowie zeby tego nie robic.
        Poza tym nie mam takiej potrzeby obnazania sie przed calym swiatemwink
        A ze sie obsmiewam? Mam prawo, skoro ktos sam sie podkladawink
        A i tak ide o zaklad, ze Zia nie wyciagnie wnioskow i dalej bedzie
        naiwna cipcia dryocia dajac pozywke innym.
        L.
    • matsuda ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:46
      w kontekście całej tej popeliny, ciasteczek w odpowiednim odcieniu
      nasturcji, baldachimu pod kątem 40 st,stylizacji druhen i miliona
      innych spraw dziewczyna zapomniała o SOBIE! Jesli jest w stanie
      naprodukować tyle postów, grzebać w sieci szukając pierdół to chyba
      jest w stanie zdać sobie sprawę,że w całym tym kreowanym przez
      siebie teatrze nie będzie błyszczeć bo Bozia uroku ani mądrości nie
      dała. Cwiczenia i choćby SPA -od zaraz.
      • lee_a Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:52
        ja przepraszam, wrażliwa nie jestem, znam reguły forów i wiem, że do postów
        pisanych w necie trzeba podchodzić z dystansem, ale to co dziewczyny wypisujecie
        sprawia, że naprawdę ten wątek robi się przykry. I uważam, że czas najwyższy,
        żeby jakaś moderatorka się za niego wzięła. Jak wiadomo wycieczki osobiste są
        ciachane na większości forów moderowanych.
      • lili-2008 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:56
        To już jest naprawdę nudne. Ja rozumiem, że nie chce Wam się grzebać w tych wszystkich jej wątkach (wiem, że są jak opera mydlana - kilka tysięcy odcinków), ale tego się już nie da czytać.
        Zia ma plan poprawienia urody. Swojej i swojego N.
        Byłoby dziwne, gdyby się skupiła tylko na motylkach i innych bzdetkach, prawda?
        • jagodowa_panienka Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:04
          lili-2008 napisała:

          > To już jest naprawdę nudne. Ja rozumiem, że nie chce Wam się grzebać w tych wsz
          > ystkich jej wątkach (wiem, że są jak opera mydlana - kilka tysięcy odcinków), a
          > le tego się już nie da czytać.


          A zmusza cie ktoś żebyś tu wchodziła i czytała?
          • lili-2008 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:11
            Mnie nie, ale zawsze ktoś wejdzie i przez ciągłe tłumaczenie wątek ciągle wraca. Tobie widzę to absolutnie nie przeszkadza, lubisz porobić burdy, nieprawdaż?
            Zresztą, Ciebie o ocenę nie prosiłam, więc łaskawie się odstosunkuj.
            Same agresywne lale, żenujące.
            • jagodowa_panienka Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:20
              lili-2008 napisała:

              > Mnie nie, ale zawsze ktoś wejdzie i przez ciągłe tłumaczenie wątek ciągle wraca
              > . Tobie widzę to absolutnie nie przeszkadza, lubisz porobić burdy, nieprawdaż?
              > Zresztą, Ciebie o ocenę nie prosiłam, więc łaskawie się odstosunkuj.
              > Same agresywne lale, żenujące.
              >

              O wypraszam sobie. Nic agresywnego nie napisałam i daleko mi do robienia "burdy"
              jak to nazwałaś. To chyba twoja pasja jak widzę.
      • zia86 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 21:46
        Uważam, że takie komentarze są nie na miejscu. No ale dobrze, nigdy
        przecież nie twierdziłam, że jestem miss świata. smile Najważniejsze, że
        narzeczonemu się podobam, innym nie muszę. wink
        Nie rozumiem tylko o co chodzi z ćwiczeniami, za gruba jestem? wink
        Jednak już dziewczyny ci powiedziały, że program ds. urody zostaje
        powoli wdrożony w życie. smile
    • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 19:27
      Zgłosiłam wątek do wykasowania.
      Na forum nie powinno być odnośników do prywatnej kieszeni jakiekolwiek forumowicza.
      • aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 20:18
        Gazeto, ten wątek wiele razy był zgłaszany do wykasowania, i to zaraz po jego
        powstaniu. Bez rezultatu. Mam nadzieję, że masz większą siłę nacisku wink
        • gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 20:30
          Taką jak wszyscy sad
          • listopadowka2008bis Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 00:48
            Dlaczego ten watek jeszcze jest?
            A co du urody Zii i N., to ja widzialam tutaj juz niejedne sesje zdjeciowe,
            gdzie zarowno Panie, jak i Panowie nie nadawali sie na wybory miss. Wszyscy
            komentowali wowczas urode sukni, miejsca etc. nie wspominajac jednoczesnie o
            wielkim brzuchu wybranka lub zupelnie lysej glowie. Z jednego prostego powodu -
            to sa komentarze ponizej pewnego poziomu. Niech sie kazdy zajmuje wlasnym
            wnetrzem i zewnetrzem.
            • c2h5oh_i_ja Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 09:30
              Wątek jeszcze jest, bo gdyby został skasowany, wszyscy którzy w nim
              pisali, łącznie z Tobą i ze mną, przez to, że teraz piszę, dostaliby
              bana.
              • lee_a Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:06
                c2h5oh_i_ja napisała:

                > Wątek jeszcze jest, bo gdyby został skasowany, wszyscy którzy w nim
                > pisali, łącznie z Tobą i ze mną, przez to, że teraz piszę, dostaliby
                > bana.

                naprawdę? a to nie jest tak jak na forach prywatnych, że admin może sobie po
                prostu ciachnąć wątek i tyle?
                • dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:15
                  lee_a admin może wyciąć wątek,ale nie jest to takie łatwe jak może się wydawać.
                  Gdyby admin skasował ten wątek,to kilka z Was uzyskałoby status trolla. Jest to
                  automatycznie nadawany ban, gdy w jeden dzień zostanie skasowanych kilka postów
                  jednego użytkownika.
                  • aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:43
                    Dorothy, ale ja zgłaszałam ten wątek do skasowania zaraz na samym początku, jak
                    było zaledwie kilka wpisów. Nikomu nie groził ban, a już pierwszy wpis świadczył
                    o tym, że to będzie jakaś nędza. I nic się nie wydarzyło crying
                    • skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 20:44

                      jest taki ladny punkt w regulaminie, że każdy uczestnik forum
                      pisze na swoją własna odpowiedzialnośc
                      .
                      Zia chyba jest tego świadoma, prawda ? regulamin powinna znac, byla
                      przeciez moderatorem.
                      Więc jakim prawem ten wątek mialby byc skasowany ?????
                      • dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 21:33
                        Skorku,
                        bardzo proszę doczytaj regulamin i netykietę. Znajdziesz tam podpunkt,że sprawy
                        prywatne załatwiamy na prv.
                        Autorka wątku powinna wysłać do Zia maila z nurtującymi ją pytaniami odnośnie
                        jej wesela itp.
                        Takim prawem wink
                    • dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 21:31
                      aqua.0 prawdę powiedziawszy,to administratorzy społeczni (w tym momencie
                      mariolka i stworzenie) nie wiedzą,że ktoś klikał w kosz.
                      Admin nie siedzi 24h na dobę na forum i dziewczyny mogły pojawić się dopiero jak
                      wątek już się rozrósł. niestety tak bywa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka