Dodaj do ulubionych

Duchy moich byłych

21.09.10, 15:32
Przede wszystkim - pierwszy raz piszę coś tutaj na forum, więc chciałam się na wstępie przywitać. Mam nadzieję zagościć tutaj na dłużejsmile

Gwoli wyjaśnienia "dziwnego" tytułu tego posta. Od razu zaznaczam, proszę o potraktowanie tematu z przymrużeniem okasmile Chciałabym spytać Was, czy planujecie zaprosić (a może już zaprosiłyściesmile) swoich byłych na Wasz ślub (i wesele)? Albo osoby bardzo blisko związane z Wami i Waszymi byłymi chłopakami/narzeczonymi/mężami, takie, które ciągle mają z nimi kontakt? Chcecie ich w ogóle informować o tym fakcie? I pytanie do tych, które już to zrobiły - jak w praktyce wyglądają takie spotkania były vs. obecny? smile

Rozumiem, że wszystko zależy od relacji z daną osobą, oczywiście z góry wykluczam zapraszanie na ślub kogoś, z kim rozstało się w gniewie i z kim nie ma się żadnych kontaktów. Ale wiele z nas pewnie ma na koncie związki z facetami, którzy ogólnie byli ok, ale po prostu z nimi nie wyszło, co nie znaczy, że wszelkie kontakty się urwały. I teoretycznie można go zaprosić, nawet fajnie by było, ale czasami jest to dosyć niezręczne. Jak sądzicie? smile

Obserwuj wątek
    • iness_86 Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 15:38
      Ja generalnie zapewne wysle zawiadomienia do tych duchow smile Nie umiem tego do konca uargumentowac, ale wiem, ze bedzie im milo, kiedy ich zaprosze. pan mlody nie powinien narzekac, w koncu to on bedzie ze mna tworzyl podstawowa komorke spoleczna! z reszta nie wiem czy w ogole ich zauwazy w tym tlumie wink mi byloby milo, gdyby mnie zaprosili i mysle, ze to dziala w dwie strony...
      • prunilla Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 16:16
        Oj przemysl ty to. Nie z kazdym byly lub byla byloby milo; - ) .
        Taka ja np: przez lata planowalam (w szczegolach!) widowiskowe i grozne w skutkach pojawienie sie w czerni i kapeluszu z wieeelkim rondem w pozyczonym czarnym kabriolecie na slubie bardzo bylego bylego. Widzicie te mdlejace ciotki i te sploszona zdzire- panne mloda? Plan nie wypalil bo on sie, szelma, ozenil przed pojawieniem N-K..
        • karenek Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 16:21
          Hahahahahhahahahhahahah zastrzelilas mniewink
          • iness_86 Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 16:32
            to by bylo! smile

            no ale poleca sie nie zapraszac bylych bez wiedzy mlodego wink
    • merda Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 16:49
      Ja bym sobie zwyczajnie darowala takich gosci uncertain
      Chyba, ze sie wszyscy znacie, lubiecie i akceptujecie ...jak w filmie wink
      • agata_abbott Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 17:31
        Ale co w takiej "hipotetycznej" smile sytuacji:

        1. mam pewne grono znajomych, z liceum/studiów
        2. były należy do tego grona
        3. z różnymi ludźmi z tego grona znajomych (również z byłym) utrzymuję kontakty, najczęściej dosyć luźne (facebookowo-mailowe)
        4. obecny jest spoza tego grona, nikt z tamtych znajomych go nie zna (były też nie)
        5. o ślubie mówić, nie mówić? na ślub zapraszać?

        Nie jest to bynajmniej jakiś gigantyczny problem, ot, zastanawiam się, jak to się rozgrywa u innychsmile Poza tym, rozstania mają to do siebie, że rozstają się ludzie, którzy kiedyś byli sobie bardzo bliscy, jednak często ktoś do kogoś ma o coś żal i dla którejś ze stron takie spotkanie mogłoby być po prostu niezręczne.
        • niebieski_lisek Re: Duchy moich byłych 21.09.10, 18:19
          Napiszę co ja bym zrobiła na twoim miejscu. Skoro to twoi znajomi to nie widzę powodu żeby coś ukrywać, normalnie bym powiedziała, nawet zaprosiła na ślub, ale na wesele już nie, skoro to takie luźne znajomości,
          • kochammacka Re: Duchy moich byłych 23.09.10, 15:51
            Ja zapraszam 2 byłych byłych i to i na ślub i na wesele, ale lata od naszych zażyłości minęły. Spotykamy się, rozmawiamy, mój N ich zna i lubi. Mam jednego byłego, o którym wolałabym zapomnieć i do niego nic bym nie wysłała, bo nie utrzymujemy kontaktów nawet w stylu sms na święta więc po co?? Moich Facebookowych "przyjaciół" nie zapraszam w ogóle. Ślub to dla mnie kameralne wydarzenie.Nie chcę tłumu ludzi za placami, ale to idnydiwualne podejście i jeżeli ktoś tego dnia chce mieć "widownię" to są jego marzenia i ma do tego prawo.
            Na pewno natomiast trzeba taką sprawę omówić z Narzeczonym, chyba ma prawo dokładnie wiedzieć kto będzie na Waszym ślubie i nie ważne czy kogoś zauważy czy nie.
    • marina111 Re: Duchy moich byłych 26.09.10, 02:05
      Zaprosiłam prawie wszystkich byłych ale nie przyszli... Nie zaprosiłam tylko dwoch ale to ze wzgledu na mojego męza bo sobie nie zyczył (jest bardzo o nich zazdrosny)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka