Dodaj do ulubionych

dylematy ślubne:)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 10:54
we wrześniu wychodzę za mązsmile będzie tylko slub cywilny ale nie chcielibysmy
rezygnować z tej całej ,,oprawy". jaką powinnam mieć suknię? myslałam o
długiej sukni, szeroka spódnica , gorset, ecri albo może blady róż. przeraża
mnie mysl ze będę brała ślub daleko od domu ze wzgledu na ojca mojego
narzeczonego który nie jest w stanie przyjechać do w-wysad przerazą mnie mysl
o obcym fryzjerze,kwiaty też na miejscu , przeciez ni przywiozęwiązanki z
warszawy...
nie planowałam wesela ( zaznaczam - ja nie planowałamsmile))) ale trzeba będzie
zrobić jakieś przyjęcie.przeraża mnie tosmile
dziewczyny, podzielcie się wrażeniami, mam nadzieję że ślub cywilny tez może
być uroczysty,wyjatkowy, wzruszający...
Obserwuj wątek
    • kasikk Re: dylematy ślubne:) 03.05.04, 09:25
      mam podobny problem - tylko cywilny i przyjęcie
      na szczęście zostajemy w u siebie
      co do sukni - też będę mieć długą z gosetem, ecru w beż
      co do fryzjera - to problem, jak nikogo takiego nie ma się wśród znajomych
      ale wiązanka - jeśli jedziesz dzień wcześniej, myślę, że spokojnie możesz
      zabrać ze sobą - mnie kwiaciarka podpowiedziała, że ona każdy kwiat włoży w
      osobny malutki pojemniczek (jak czasem storczyki sprzedają) i spokojnie długo
      się przetrzyma, żeby się nie martwić
      przyjęcie też robimy i... koszt obiadu w lokalu wychodzi nie dużo niższy niż
      koszt wesela na tyle samo osób
      oczywiście odchodzi jeszcze kapela

      nie martw się - byłam ostatnio na ślubie tylko cywilnym i był uroczy,
      a państwo młodzi piękni i szczęśliwi, na prawdę podobał mi się bardzo
      i mam nadzieję, że mój równie udany będzie wink)
      Tobie też tego życzę smile)
    • molo00 Re: dylematy ślubne:) 03.05.04, 17:41
      Misiu
      ja mam ten sam problem - slub tylko cywilny niespodziewanie w Gdańsku chociaz
      mieszkamy w Wawie (nie było terminu, na którym nam bardzo zalezało, a mój miły
      pochodzi z Gdańska i tam ma całą rodzinę...)
      Suknię wybrałam długą z gorsetem, ecri, a co tam, dlaczego mam rezygnować ze
      wszystkiego co miłe? Mam też obiadek dla rodzinki i przyjaciół bo wesela nie
      chcemy oboje.
      Na razie też nie wiem co z wiazanką i makijażystka, na szcęście mam w Gdansku
      fryzjera - chociaż tyle...
      Nie jesteś zatem sama, trzymaj się ciepło i wierzmy głeboko, że cywil tez może
      być uroczy i nie do zapomnieniasmile))
      molo
      • Gość: panna misia Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:14
        u mnie jest tak że cała rodzinę mam w w-wie, mój narzeczony mieszka tu już
        prawie 10 lat ale nie wyobrażam sobie zebym mogła upierać się przy slubie na
        miejscu za cenę tego że jego ojca nie byłoby z nami.
        jeszcze kwestia przyjęcia- czy w zaproszeniu powiino byc zaznaczone że jest to
        przyjęcie a nie wesele? czy może lepiej nazwac to jakoś inaczej? bankiet?
        nieee..
        jak poradziłyscie sobie z pytaniami znajomych dlaczego tylko ,,urząd"? mnie
        jakoś te pytania denerwują
        • Gość: Prosiaczek Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 14:43
          aj.. to pytanie "dlaczego tylko urząd" troche nam nerwów napsuło... szczególnie
          przed rodzicami. najpierw mowilismy, ze taka jest nasza wspólna decyzja, zgodna
          z naszymi przekonaniami. Ale gdy pytania sie nasiliły i przerodziły w swoista
          nagonkę, powiedzieliśmy wprost - nie bedziemy robić szopki, nie bedziemy
          udawac, skoro na codzień nie jesteśmy wierzący. Nasz slub 31 lipca, cywilny,
          ale nie chcemy ograniczać sie, bedziemy mieli normalne wesele (ok 60 osób). Ja
          będę miała biała suknie, bo tak wygląda suknia ślubna według naszego
          wyobrażenia. Dla nas ten dzień będzie wyjątkowy i robimy wszystko, by był
          najpiekniejszy.
          • Gość: panna misia Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 15:54
            no własnie...ale przekonania i decyzja lepiej brzmiąsmileu nas ślub cywilny jest
            jakby z koniecznoścismilei nie wiem dlaczego fakt że on juz miał zonęjest taki
            dziwny,sto razy już usłyszłam że jestem głupia decydując się na alimenciarza( a
            on nie ma dzieci), że już jedna od niego uciekła ( a rozwód jest z jej winy),
            ze cywilny to tylko papier. i dziwi mnie to tym bardziej że nie mówi tego moja
            rodzina ( babcia go uwielbiasmile tylko znajomi, głónie koleżanki.
            dlatego chcęaby ten dzień był wyjątkowy i cudownysmile
            • Gość: ewa Re: dylematy ślubne:) IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 16:12
              kolezanki pewnia zazdroszcza... szczegolnie jesli facet jest fajnysmile zycze
              wszystkiego najlepszegosmile
            • molo00 Re: dylematy ślubne:) 04.05.04, 16:12
              nie ma co się przejmowac. To Twoja decyzja i Twoje zycie. I Twój ślub (nawet
              jak taka a nie inna forma z konieczności).
              Masz się bardzo cieszyć i tyle, a ten dzień musi być cudowny i będzie!!!!
              pd. misiu a gdzie zamawiacie zaproszenia? Ja w zaproszeniu chcę napisać
              o "uroczystym obiedzie".
              molo
            • Gość: gosia Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 18:50
              misiu !!
              nie stresuj sie tak ,to co piszesz brzmi okropnie ,jakbys ulegala jakims
              przymusom .ja tez sie bałam tych weselnych cyrków ,przygotowań,itp a bore slub
              za ponad 2 mce i dzis powoli sie do tego przyzwyczajam i nie napawa mnie ta
              myśl strachem.Przeciez wiesz ze głupota ludzka nie zna granic i jescze 10 lat
              cie beda pytac o to czemu tylko cywilny -oczywiście z "przeogromnej troski i
              zainteresowania"bez odrobiny taktu a przeciez ma to byc szczesliwy dla was
              dzień.Przed Bogiem i tak będziecie sie kochać.Ja biore slub w miescie z którego
              pochodze ,obecnie mieszkamy 500km od niego i jestem pewna ze damy sobie
              rade ,ale przyzwyczajam sie od ponad pol roku do mysli o slubie i ostatnio
              zaczyna mi sie ta mysl nawet podobać.
            • Gość: Magda Re: dylematy ślubne:) IP: *.client.comcast.net 04.05.04, 22:20
              Jestem w troche bardziej skomplikowanej sytuacji.Moja matka juz od paru
              miesiecy krzyczy ze Bog,Wiara i Nadzieja a on jest po rozwodzie.Ojciec
              powiedzial ze dobilam ostatni gwozdz do jego trumny a starsza siostra zemdlala
              gdy sie rozeszla wiesc o tym ze kocham rozwodnika.Najpierw mialam okropne nerwy
              a potem znalazlam antidotum.Powiedzialam ze jezeli beda stawiali opory bede
              zyla z nim bez slubu.Pomoglo.A twoje kolezanki moze sa zazdrosne.Glowa do
              gory.To najmniejszy szczegol jakim powinnas sie przejmowac.
            • oliviaa Re: dylematy ślubne:) 03.06.04, 22:29
              Przestań sie przejmować dziewczyno takimi bzdurami.Co kogo interesuje z kim
              dzielisz życie, skoro sie kochacie, chcecie być ze sobą, dzielić się sobą
              każdego dnia i czujecie że nie możecie bez siebie żyć nikogo to nie powinno
              obchodzić.Pozatym czepiają się ciebie znajomi a nie rodzina wiec poprostu ich
              nie słuchaj (wręcz "olej ich"smile)Ludzie zawsze gadają, więc pogadają, pogadają i
              zapomną a wy nadal bedziecie żyli ze sobą. Pozdrawiam ciepło. Życzę
              szczęścia wink)
          • Gość: Beata Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 14:46
            hej! ja wychodzę za mąż 14 sierpnia (a 15 zawsze jest dniem wolnym smile) i też
            biorę tylko ślub cywilny. przyznam, że większość znajomych była zdziwiona i tez
            zadawali te głupie pytania w stylu "a dlaczego tylko cywilny?" w kościele
            czułabym się że robie coś na pokaz, coś nie do końca zgodnego z moimi i męża
            przekonaniami (nie chodzimy do kościoła) a poza tym chyba bym nie przeżyła tych
            nauk przdmałżeńskich (jakie tam bzdury i ciemnotę ludziom wciskają to głowa
            mała!)
            Pozrdawiam wszystkie przyszłe mężatki wink
      • Gość: kaj Re: dylematy ślubne:) IP: *.net 05.05.04, 12:13
        Sliczny bukiet zamawialam w kwiaciarni na Grunwaldzkiej w starym
        Manhattanie,osobne wejscie-p.Maryla.
      • melila Re: dylematy ślubne:) 05.06.04, 21:50
        molo00 napisała:
        > slub tylko cywilny (...)
        > Suknię wybrałam długą z gorsetem, ecri, a co tam, dlaczego mam rezygnować ze
        > wszystkiego co miłe? Mam też obiadek dla rodzinki i przyjaciół bo wesela nie
        > chcemy oboje.
        I bardzo dobrze !
        Dlaczego biorąc ślub w urzędzie miałabyś rezygnowac z pięknej oprawy, długiej
        sukni itp. ? Tak jakby osoba niewierząca nie zasługiwała na piekny ślub tylko
        musiała się zadowolić kremowa garsonką (bez obrazy dla panien młodych
        zakładajacych garsonki).
        A rodziną sie nie przejmujcie. Gdybyscie brali kościelny, częśc rodziny mogłaby
        przyjąc postawę domagania sie od Was "katolickosci" takze poza ceremonią
        ślubną np. "Biorą ślub kościelny a wcześniej razem mieszkali" :-o
        • miss_dronio Re: dylematy ślubne:) 06.06.04, 13:53
          > A rodziną sie nie przejmujcie. Gdybyscie brali kościelny, częśc rodziny
          mogłaby
          >
          > przyjąc postawę domagania sie od Was "katolickosci" takze poza ceremonią
          > ślubną np. "Biorą ślub kościelny a wcześniej razem mieszkali" :-o
          hihihih..bardzo mi sie podoba to co napisłaśsmile Niezwykle trafnesmile)
          Pozdrawiam!
    • elizabeth22 Re: dylematy ślubne:) 06.05.04, 20:30
      Hej smile Ja wychodzę za mąż w czerwcu i także bierzemy tylko ślub cywilny.
      Właśnie rozpoczęłam poszukiwania ładnej i taniej sukienki smile Wesela nie będzie
      z tego powodu, iż oboje z narzeczonym uważamy to za zbędny wydatek i za tą kasę
      wolimy sobie gdzieś pojechać. Ślub jest w czwartek, natomiast w sobotę
      planujemy jakąś imprezkę dla przyjaciół (rezerwujemy parę stolików w lokalu i
      tańczymy do białego rana - naszym wydatkiem będzie tylko alkohol). Myślę, że
      nie musi być typowo żeby było miło smile)
    • anielica555 Re: dylematy ślubne:) 07.05.04, 10:44
      Czesć!
      dwa razy byliśmy na ślubie cywilnym i było tak samo jak w kosciele.Pary młode
      wygladały przepięknie i cała uroczystość wcale nie była gorsza od tej w
      kosciele,a wręcz było wzruszającosmile.Po obu ślubikach był obiad-przyjecie,potem
      wspólne zdjęcia i imprezy dla przyjaciół wieczorem-juz nie w uroczystych
      strojach.I naprawdę było fajnie,nawet lepiej sie bawiliśmy niż na innych paru
      napuszonych i snobistycznych weselach,gdzie było"zastaw się a postaw się" i było
      wyraźnie widać,ze ludzie się zwyczajnie nie lubią i nie chcą nawet zapomnieć o
      tym na weselu.Ale przecież trzeba było "pokazać się"przed rodziną,bo córka/syn
      wychodzi za mąż/żeni się.
      Dziewczyny glówy do górysmile-życzę Wam dużo szczęścia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Agnes Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 14:09
      Misiu, nie przejmuj sie, ja tez wychodze za rozwodnika, slubu koscielnego nie
      bedzie ale za to "wynegocjowalam" slub na zamku a raczej w jego ogrodzie smile
      reszta bedzie juz tradycyjna, staram sie bardzo, zeby ten dzien byl jak
      najbardziej wyjatkowy. Jasne, ze cala jego przeszlosc jest dla mnie ciezkim
      orzechem do zgryzienia, ale kocham go i mam nadzieje, ze bedzie latwiej.
      Pocieszaj sie faktem, ze Twoj mezczyzna jest bezdzietny, to spory plus!!!
      Misiu, nie przejmuj sie zatem, jak widzisz jest nas wiecej w takiej sytuacji,
      pozdrawiam cieplutko smile))
    • Gość: dorota Re: dylematy ślubne:) IP: *.computerland.pl / *.computerland.pl 03.06.04, 10:35
      Cześć dziewczyny, ja też biorę ślub cywilny bo taki mi wystarczy, nie chodzimy
      do kościoła więc nie będę niczego udawała,rodzina zareagowała w miarę
      przyzwoicie, oznajmiliśmy to tak stanowczo, że za bardzo nie śmieli
      protestować, czy któraś z Was bierze ślub we Wrocławiu? my szykujemy się na
      wrzesień, teraz szukamy knajpki na uroczysty obiad dla najbliższych, będę
      bardzo wdzięczna za sprawdzone lokale we Wrocku, gdzie będzie niedrogo i miło
    • Gość: madzia Re: dylematy ślubne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:16
      Kochana, nie martw sie wcale. Ja tez biore slub cywilny we wrzesniu, robimy
      tylko uroczysty obiad na 30 osob i mam nadzieje ze bedzie wspaniale. Jutro ide
      zamowic sukienke - dluga, prosta spodnica, gladki gorset - wszystko w kolorze
      ecru i do tego zloty szal. Narzeczony w bezowym garniturze i zlotym krawacie.
      Slub bierzemy w Szczecinie i mamy takie szczescie ze US jest na Zamku Ksiazat
      Pomorskich - sceneria naprawde super. Zamiast hucznego wesela, juz na drugi
      dzien po slubie lecimy do Lizbony. Serdecznie pozdrawiam i zycze duuuuuuuuzo
      szczescia!
    • Gość: ASIA Re: dylematy ślubne:) IP: *.smart.polish / *.polish-airports.com 04.06.04, 16:00
      Wiesz,

      ja też biorę ślub cywilny, tak chcemy bo żadne z nas nie lubi kościoła, rodzice
      pytali dlaczego tak postanowiliśmy ale uszanowali naszą decyzję, nie wiem
      jeszcze czy wystąpię w garsonce - którą już sobie upatrzyłam - i jest na prawdę
      bardzo elegancka - czy zdecyduję się na suknię,

      natomiast mam problem z czasem po ślubie - nie chcemy wesela i szkoda nam tez
      kasy na obiad - wolelibysmy pojechac gdzies daleko niz wydawac kase aby wszyscy
      sie napili i najedli, a z drugiej strony smutno bedzie w ogole tego nie uczcic,
      ale co nam pozostaje - chyba tylko sala toastów ?

      jak myślicie - a moze jeszcze jakies inne rozwiązanie ?

      bede wdzieczna za pomoc
      ASIA
      • miss_dronio Re: dylematy ślubne:) 06.06.04, 13:56
        My z moim chłoiapkiem mamy dokładnie te same odczucia i rozwiązaliśmy to w
        sposób nastepujący: zaraz po ceremonii TYLKO najbliższe osoby (10) zapraszamy
        do restauracji na obiad z winem. Tak się szczęśliwie składa, ze w tym gronie są
        te osoby, które przyjadą z dalekasmile Roznosząc zawiadomienia uprzedzaliśmy, ze z
        powodów finansowych nie urzadzamy w ogóle wesela ale w przyszłości
        (mglistej!!!wink) planujemy w ogrodzie jakieś spotkanie dla rodzinysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka