zdjęcia

12.04.11, 00:46
Jestem na etapie wyboru fotografa. Przejrzałam masę stron różnych fotografów ślubnych i to co zobaczyłam nie napawa optymizmem.

Zdjęcia na widok, których od razu wiesz, że ktoś przy nich "majstrował", to standard.

Jakies dziwaczne ujęcia, straszne przeróbki komputerowe, np. zdjecia stylizowane na sprzed dwóch wiekiów surprised, z nienaturalnymi kolorami (np. niebieskie włosy, w ogóle wszystko w tonacji niebiesko - żółtej itp.), przekontrastowione.
Rozumiem. Takie zdjęcia modne (przecież w magazynach...), taka wizja artystyczna, itd...

No ale przecież ślub to nie sesja reklamowa, gdzie sie te zdjęcia później przerabia pod wizje fotografa i innych. Przecież to mój dzień i moja pamiątka, a nie pokaz twórczości artystycznej fotografa...

Jestem ciekawa jakie są Wasze odczucia, drogie forumowiczki, na ten temat?...

I jak to wygląda u Was w praktyce? Czy wszystkie zdjęcia jakie dostaniecie od Waszych fotografów będą "obrobione", czy tylko część? Ile to wszystkie? Słyszałam już nawet o 1000 zdjęć...

Kasia



    • zia86 Re: zdjęcia 12.04.11, 01:36
      Nie do końca rozumiem o co ci chodzi. smile Bo są obróbki przeróżne, takie gdzie się "dodaje" elementy jak np. kwiatuszki, jakieś miniaturki, właśnie kolory się zmienia itd. i jest obróbka "normalna". Jeśli ktoś nie lubi obróbki w ogóle to nie będzie mu się żaden styl podobał. wink
      Ja sobie zdjęć bez obróbki nie wyobrażam, aczkolwiek zupełnie nie w moim stylu jest taka obróbka o jakiej mówiłam pierwszej. My dostajemy od jednego fotografa 200 zdjęć a od drugiego chyba 150.
    • slimakpokazrogi Re: zdjęcia 12.04.11, 07:36
      a 1000 to duzo? dobry fotograf podczas całej impery to ze 3 tysiące zrobi... im więcej tym lepiej - więcej potem do wybrania... Obróbka - jak najbardziej - jak trzeba zasłoni plamkę u PM na krawacie i pryszcza świadkowejwink, wcale nie musi Ci dodawać gołąbkówbig_grin.
      • violetlake Re: zdjęcia 12.04.11, 17:30
        Nie zgadzam się... możesz mieć 3000 zdjęć strzelanych bez pomyślunku (żadna to sztuka) albo dużo mniej naprawde świetnych kadrów.... Z resztą nawet 200 zdjęć to bardzo dużo. Nie wiem kto miał by ochote oglądać 1000 średniej jakości fotek....
        • slimakpokazrogi Re: zdjęcia 12.04.11, 21:54

          viloetlake - ale jest docelowo w albumie ma być 200, to trzeba zrobic 3000smile)
        • arwena84 Re: zdjęcia 13.04.11, 21:57
          Widać że o robieniu zdjęć masz marne pojęcie. Porób zdjęcia tańczącym osobom lub na początek chociaż takim rozmawiającym i zobacz ile z nich wyjdzie na tyle fajnie, że się fotografowanym podoba, a przy ilu się okaże, że ktoś wlazł w kadr, główni bohaterzy mają idiotyczne miny etc etc. Do tego ślub to impreza bez powtórek i fotograf musi mieć pewność, że z poszczególnych ważnych momentów da się wybrać takie zdjęcia, z których PM będzie zadowolona.
          • violetlake Re: zdjęcia 14.04.11, 17:04
            > Widać że o robieniu zdjęć masz marne pojęcie. Porób zdjęcia tańczącym osobom lu
            > b na początek chociaż takim rozmawiającym i zobacz ile z nich wyjdzie na tyle f
            > ajnie, że się fotografowanym podoba

            Ekhm?...Tak się składa, że mam spore pojęcie. Na weselach może nie fotografuje ale mam już na koncie chociażby kilkanaście karnawałów (mam na myśli taki prawdziwy karnawał, gdzie tańczą setki ludzi), i innych tego typu imprez, też w zamkniętych pomieszczeniach, których warunki w wielu aspektach z powodzeniem da się porównać do weselnych, jeśli nie są gorsze. Łatwe takie fotki nie są zwlaszcza w gęstym tłumie, ale mając profesjonalny sprzęt i trochę doświadczenia można sobie poradzić nie robiąc tysiąca zdjęć a kilkaset góra. Choć oczywiście można też zrobić tysiąc, ale tylko jeśli trafia się tysiąc obiektów do fotografowania.

            >a przy ilu się okaże, że ktoś wlazł w kadr
            > , główni bohaterzy mają idiotyczne miny etc etc.
            Oczywiście się zdarzy, ale bez przesady. Dobry fotograf może tak stracić conajwyżej kilkadziesiąt a nie kilkaset zdjęć.

            Do tego ślub to impreza bez po
            > wtórek i fotograf musi mieć pewność, że z poszczególnych ważnych momentów da si
            > ę wybrać takie zdjęcia, z których PM będzie zadowolona.

            Ja nie mówię że Ci fotografowie, którzy oddają 200- 400 zdjęć nie robią ich więcej i nie poddają selekcji. Oczywiście, że tak. Ale są tacy doświadczeni, którzy potrafią ustrzelić 500 a z tego wybrać 300 dobrych. Są tacy którzy i z 1000 tyle nie nazbierają...
            Można albo pstrykać co popadnie z nadzieją, że co 30te zdjęcie wyjdzie dobrze, nikt nie wejdzie w kadr, nic się nie rozmaze. A można mieć po prostu instynkt do łapania najlepszych momentów, i umiejętność obchodzenia się ze sprzętem. Nie jestem pewna czy jest coś pomiędzy.
      • monikapers Re: zdjęcia 13.04.11, 14:15
        Dobry fotograf robi 3 tys zdjec? dobre! chyba pstrykacz....bez pojecia o fotografowaniu.
        A fotografowanie to zawod, jak kazdy inny i trzeba sie go nauczyc, kupno lustrzanki i wielkie pragnienie kogos nie powoduja, ze sie nim "staje".
        ktos, kto wie co i po co robi, a wiec fotografuje swiadomie, jest w stanie zrobic max kilkaset zdjec, z czego nie nadajacych sie do publikacji jest zwykle maksymalnie kilka do 10%.
        jesli ktos pstryka tysiace, z gory mozna zalozyc, ze to sciema, bo pracuje w mysl zasady: ktore zawsze mi "wyjdzie"....
        A to gwarancja porazki.

        tak to widzę wink
    • ylfeth Re: zdjęcia 12.04.11, 07:47
      w dzisiejszych czasach mało które zdjęcia są "surowe", większość z nich jest obrabiana w ten czy inny sposób. Są fotografowie, którzy tylko poprawiają kolory, ostrość czy światło, są tacy, którzy lubią się bawić zdjęciem. Wszystko zależy od gustu. Ja jak szukałam fotografa, to widziałam masę fotek takich zwyczajnych - gdzieś w parku, na ławce, na trawce, dużo takich odjechanych (ale ja akurat lubię zdjęcia wesołe, nieprzesłodzone i nietuzinkowe). Widziałam też jeszcze (niestety) zdjęcia robione w studio, na tle malowanych kominków i bibliotek czy też zdjęcia po prostu źle zrobione, źle wykadrowane, chaotyczne. Hitem były zdjęcia fotografki - artystki zrobione młodej parze na... remontowanej drodze, gdzie główną ozdobą były biało-czerwone pachołki ;p
    • blanka2011 [...] 12.04.11, 07:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maddalena81 Re: zdjęcia 12.04.11, 09:06
      Ja mialam slub cywilny w Krakowie i uroczysty obiad, a potem slub koscielny we Wloszech. Mielismy wiec 2 roznych fotografow. Fotograf w Krakowie zrobil 400 zdjec (mam na mysli wszytkich wszytkich czyli powtorzonych zeby wybtrac najladniejsze, nie ostrych, z glupia mina itp.) zobaczymy ile z tego zostanie. We Wloszech w kosciele i na spacerze fotograf zrobil nam ... 777 zdjec. Wszytskie zdjecia obrobi nam fotograf w Krakowie, koncowo bedzie tyle ile bedzie (okaze sie jesczze) im mniej tym lepiej smile w albumie znajdzie sie okolo 40. Reszta (wybranych i obrobionych) pozostanie w formie cyfrowej.
      Wloski fotograf pokazal mi co rozumie przez obrobke zdjec. Poprawa swiatla, przyciecie kadru, uzycie filtra zeby poprawci cere. Koniec koncow te zdjecie beda nadal naturalne (widzialm parce i jednego i drugiego fotografa).
      Poniewaz wloski fotograf dal mi zdjecia suorwe do wyslania do Polski, bede miala potem porownanie jak zmienia sie taka fotka.
      Nam zalezalo na naturalnych zdjeciach, wiec prosilam fotografow o trzymanie porsto aparatu. Mamy zjdecie w studio zrobione troche dla checy - takie sztywne na bacznosc jak mniej wiecej nasi rodzice czy dziadkowie mieli big_grin
    • brytf-anna Re: zdjęcia 12.04.11, 11:19
      Ja wychodzę z założenia, że od fotografa ślubnego wymagam trochę innych rzeczy, niż od artysty fotografika, fotografującego np w atelier. Fotograf ślubny to pewnego rodzaju rzemieślnik - jego zadaniem jest złapanie jak największej ilości chwil z tego dnia, a potem wybranie najładniejszych kadrów. Dlatego jak dla mnie - może zrobić i 5 tys zdjęć, a wybrać z tego 200 - jako klient oczekuję po prostu ładnego reportażu z tego dnia. A niech go nawet podkoloruje, wyretuszuje gaśnicę w sali weselnej, poprawi mi kolor zębów, etc smile Za 10 lat oglądając te zdjęcia będę myśleć "ale wtedy było pięknie, kolorowo, i jakie miałam ładne zęby" wink BTW niedawno czytałam w Wysokich Obcasach artykuł na ten temat - wręcz o sztucznej "produkcji" wspomnień. Wg mnie, to jest zadanie fotografa ślubnego. I chcę mieć zdjęcia jak z żurnala (nie mylić z przerabianymi w Photoshopie typu pan młody na dłoni panny młodej, bo to inna kategoria kiczu wink).
      Natomiast artysta fotografik powinien przed każdym naciśnięciem spustu aparatu zapytać "dlaczego" i "po co". Artysta powinien zrobić 20 zdjęć, z czego 20 powinno być dobrych, przemyślanych, ostrych, dobrze wykadrowanych. Mam nadzieję, że dobrze to wyjaśniłam wink
      • dorothy_mills Re: zdjęcia 12.04.11, 14:15
        Nasze zdjęcia dostaliśmy zaraz po ślubie, są w 100% naturalne. Zero przeróbki.
    • milowy_las Re: zdjęcia 12.04.11, 15:08
      Ja to widzę tak:

      Zła obróbka
      https://wedinator.files.wordpress.com/2011/02/f1907849-a3ef-473f-ad24-6c701d0b551e.jpg
      https://wedinator.files.wordpress.com/2011/02/5953698f-8262-461c-b4f4-5e86067cbdfd.jpg
      https://www.foto.wojczyk.org/images/do_precli/dsc08650m.jpg
      https://forum.przewodnikmp.pl/richedit/upload/2kcf46677a20.jpg

      Dobra obróbka
      https://www.fotograf-wesele.pl/zdjecia/122285206181707700.jpg
      https://www.efotografik.pl/components/com_fpslideshow/images/najlepsze_zdjecia_plenerowe_zdjecia_slubne.jpg
      https://www.excite-studio.com/jpg/polecany_fotograf_slubny.jpg
      https://okamgnienie.pl/blog/wp-content/uploads/2009/03/_dsc9279d.jpg
      • zia86 Re: zdjęcia 12.04.11, 15:17
        O dokładnie o to mi chodziło. smile
        • brytf-anna Re: zdjęcia 12.04.11, 15:59
          O to to to wink
          • sajolina Re: zdjęcia 12.04.11, 16:38
            Wszystko zależy, każdy ma własny gust. Ja tam uważam, ze zdjęcia powinny być przede wszystkim takie, żeby je bez wstydu można było pokazać babci, szefowi i własnym dzieciom za lat 30. I nie chodzi mi tylko o kwestie negliżu, czy obściskiwania, ale też właśnie o przekombinowaną obróbkę i dziwaczne pozycje i lokalizacje pleneru. Obecnie nie da się chyba uzyskać całkowicie nieobrobionych zdjęć od fotografa, ale czym innym jest usunięcie czerwonych oczu czy pryszcza z nosa, a czym innym komputerowe tworzenie zdjęcia niemal od podstaw. Ciężko powiedzieć "pięknie wyglądaliście", skoro od razu widać, że PM ma wybielone zęby, wygładzoną cerę, poprawiony kolor włosów i oczu, usunięty pieprzyk i kto wie co jeszcze.

            Da mnie pokazana wyżej "dobra obróbka" jest już przekombinowana - nienaturalne kolory, ostry kontrast i rybie oczko. Tu nie ma piękna, tu jest tylko talent i fotoszop fotografa. Dla mnie odpada, ale wiem, że zdecydowana większość PM byłaby zachwycona.

            "Złą obróbkę"pozostawiam bez komentarza.
            • violetlake Re: zdjęcia 12.04.11, 17:37
              "Zła obróbka", nie koniecznie musi być aż tak zła wink

              Oczywiście każdy ma inny gust.... w dobrej obróbce, chociażby na ostatniej focie wyróżnia się świetne kadrowanie. A rybie oczko nie jest wynikiem obróbki tylko użytego obiektywu... takie mi się podoba, przerabiane komputerowo jest dla mnie krokiem za daleko...
            • erillzw Re: zdjęcia 13.04.11, 17:47
              Ja bym chciała jedno słowo do rybiego oka/szerokiego kąta. Otóż jestem zdania że ten obiektw doskonale zadaje sie do zdjęć np. w Kosciele lub na imprezie. Bo "zbiera" więcej rzeczywistości w kadrze niż obiektyw zwykły.

              O tak btw. w temacie znalazlam na jakims blogu na temat obrobki smile
              Od razu uprzedzam ze nie jest to moj blog, moja firma, moj znajomy. Akurat to mi wyskoczylo m.in z gugla. Tam jest i o obrobce i o tym jak umiejetnie wykorzystac szeroki kat by zdjecie pokazalo co mialo pokazac ale nic nie znieksztalcilo.
              • monikapers Re: zdjęcia 13.04.11, 18:54
                jak dla mnie KAZDE z tych zdjec, ze niby PO obrobce czyli niby lepszych, jest do wyrzucenia, przepalone, wyjaskrawione, zmienione barwy, utrata szczegolu.... okropnosc, OK, mozna jedynie ustalic balans bieli oraz niektore delikatnie rozjasnic
      • humanistka_recydywistka Re: zdjęcia 12.04.11, 21:47
        To ostatnie zdjęcie, które wstawiła milowy_las zdecydowanie ja osobiście zaliczyłabym do gatunku przekombinowanych smile

        Niestety obecnie na rynku jest bardzo wielu "fotografów", którzy robią zdjęcia od przypadku do przypadku, lub od ślubu do ślubu i w dużej mierze nie wychodzi z tego zbyt wiele dobrego. Niestety Canon 5 i założone rybie oko nie zrobią same dobrych zdjęć uncertain

        Dla mnie 1000 zdjęć to jakiś obłęd. Z kilku prostych przyczyn:
        1. To nie ma być studium ruchu tylko reportaż z wesela. Na 300 zdjęciach każdy gość spokojnie może się co najmniej raz czy dwa odnaleźć, a para młoda oraz najbliższe osoby i tak mają setki ujęć.
        2. Ilość jest potrzebna dla niedoświadczonych fotografów, którzy nie do końca panują technicznie nad sprzętem, bądź zwyczajnie nie mają pomysłu na zdjęcia i liczą, że akurat coś się uda.
        3. Dla mnie przebrnięcie przez 1000-2000 zdjęć po pewnym czasie podobnych do siebie, zabija przyjemność z oglądania zdjęć.

        Cieszę się, że mój narzeczony jest sam z zawodu fotoreporterem i nasz ślub obcykają znajomi fotoreporterzy smile
        • milowy_las Re: zdjęcia 12.04.11, 22:34
          wstawiłam to specjalniesmile bo to ani hrd ani rybie oko, imho zdjęcie ciekawe
        • maddalena81 Re: zdjęcia 12.04.11, 22:49
          Ja podalam liczbe zdjec, ktore zostaly zrobione. Fotograf pstryka np. 10 razy zdjecie grupowe a potem wybiera z tego jedno. Z tych 777 zdjec zostanie wiel odrzucownych, dostalam je surowe i wszytkie, zeby przekazac fotografowi z Krakowa (tak zeby cos z nich znalazlo sie w albumie).
    • violetlake Re: zdjęcia 12.04.11, 17:26
      Ja też po części nie rozumiem o co Ci chodzi

      Pytanie jest w jakiej ramówce cenowej chcesz swojego fotografa znaleźć, a co za tym idzie z jakim poziomem artystycznym zdjęć masz styczność?

      Nie ma się co czarować, w praktyce większość zdjęć jest obrabianych. I dobrze, bo czyste zdjęcia, rzadko kiedy są na 100 procent zadowalające, nawet przy użyciu najlepszego sprzętu. Kwestia jest taka, że fotograf z talentem, przez obróbkę, podbija tylko walory zdjęcia i podkreśla to, co na nim najważniejsze. Często ta obróbka ogranicza się do minimalnego wyostrzenia kontrastu, koloru, skorygowania kadru.

      Kiepscy fotografowie (a takich wiem, nie brakuje) skupiają się na obróbce dla samej obróbki, że to tak ujmę i często gęsto przekombinowują i chyba o to Ci bardziej chodzi. Tu Cię rozumiem. Zdjęcia typu rybie oko, czy miniaturkowa panna młoda, stojąca na ręce pana młodego i tego typu kwiatki, to jest dla mnie jedno wielkie be!... Najczęściej też tacy fotografowie, poza posiadaniem w miarę profesjonalnego sprzętu, talentem do kadrowania się nie wykazują, stąd chyba te wszystkie majstrowane pomysły... no i kopiowane tak często

      Fotografia to sztuka jak każda inna, ja uwielbiam fotografów, którzy potrafią wyciągnąć duszę i klimat wydarzenia, wzbudzić jeszcze raz minione emocje złapane na twarzach ludzi, i tu już mniejszą wagę ma wtedy to czy zdjęcia były podbijane czy też nie... Ale tak jak mówię obróbka, obróbce nie równa, w tym przypadku jest to tylko podkreślenie zdjęcia, na tej samej zasadzie, na jakiej kobiety podkreślają swoja urodę makijażem...

      U mnie wręcz jest tak, że nie dostanę żadnego nieobrobionego zdjęcia, co akurat w tym przypadku dla mnie świadczy o profesionalizmie. Mój fotograf z tych utalentowanych i mam pewność, że u niego obrabianie fotek to jak szlifowanie brylancików smile

      Fotek o ile dobrze pamiętam mamy jakieś 300. Co uważam za więcej niż wystarczającą liczbę. Stawiam na jakość a nie ilość, a zwykle właśnie ten stosunek jest odwrotnie proporcjonalny.
      1000 to okropnie dużo.
      • paskud_agg Re: zdjęcia 13.04.11, 09:32
        violetlake napisała:

        > Nie ma się co czarować, w praktyce większość zdjęć jest obrabianych. I dobrze,
        > bo czyste zdjęcia, rzadko kiedy są na 100 procent zadowalające, nawet przy użyc
        > iu najlepszego sprzętu.

        Jeśli fotograf cyka w RAWach, a nie w JPGach (a powinien w RAWach), to każde zdjęcie musi obrobić po kątem:
        -balansu bieli (jeśli nie był poprawny)
        -nasycenia kolorów
        -kontrastu
        -wyostrzenia.
        Tak więc obecnie od prawdziwego fotografa, a nie Mańka z aparatem dostaniemy zdjęcia, z których każde przeszło obróbkę.
        Tyle tylko, że można zrobić "obróbkę bez obróbki", czyli zdjęcia, które wyglądają pięknie i naturalnie, a można połączyć na jednej fotce [uwaga, uwaga, osoby o słabych nerwach i minimum poczucia estetyki: będzie drastycznie] czerń i biel z sepią i selektywnym kolorem na bukiet. smile
        • fotodor Re: zdjęcia 14.04.11, 17:49
          A czemu powinien tylko w RAWach robić?
          Są fotografowie, którzy wiedzą jak robić zdjęcia, potrafią poradzić sobie za światłem i nie potrzebują RAWów, żeby zdjęcie było dobre.
          Ale o czym mowa....
          Mój mąż od dawna fotografuje i kiedyś jak robił zdjęcia ślubne jeszcze na filmie to chciał, żeby zdjęcia były jak najlepsze i jak najwierniej odzwierciedlały rzeczywistość, kolory - kupował b. drogie filmy kodaka. Ale klienci narzekali, że od innych fotografów są bardziej kolorowe zdjęcia, więc się przerzucił na klisze Koniki po 5 zł za sztukę i wtedy byli bardzo zadowoleni.
          Co się dzieje w fotografii ślubnej widać doskonale - wyostrzanie i obróbka na maxa, bezporowe twarze, rybie oko, przekrzywione kadry, prześwietlone albo o fatalnym balansie bieli kadry ratowane jakimiś dziwnymi sztuczkami.
          Gratuluje pamiątek ze ślubu smile
          • paskud_agg Re: zdjęcia 16.04.11, 20:18
            Nie napisałam, że powinien tylko w rawach, napisałam że powinien robić w rawach. Można robić raw + jpg albo tylko jedno z dwojga.
            Takie moje zdanie, że oczywiście, fotograf powinien sobie radzić ze światłem i być zawczasu przygotowany, ale wiadomo, że w reportażu bywa różnie, więc dobrze mieć zaplecze w postaci rawa. Po prostu surowy plik daje o wiele szersze możliwości, więc ja nie widzę powodu żeby się tych możliwości dobrowolnie pozbywać smile
    • bea-luz Re: zdjęcia 13.04.11, 00:29
      Miałam dokładnie ten sam problem a największy dół zaliczyłam widząc zdjęcia panny młodej prasującej swoją suknię wklejonej w tło...
      Zdjęcia powinny być nieco obrobione ponieważ fotograf może zlikwidować niedoskonałości twarzy, świecenie, wyrównać cienie ale na pewno nie powinno być tego widać. Dobry fotograf powinien polegać tylko na swoich umiejętności i dobrym sprzęcie. Ciężko takiego znaleźć a jak już to liczą sobie nie wiadomo ile...
      • bea-luz Re: zdjęcia 13.04.11, 00:30
        My dostaniemy 50 zdjęć wywołanych i 400 w sumie na płycie. Obrobionych tak jak napisałam powyżej, po to aby ludzie wyglądali na niezmęczonych itd smile
    • audrey_horne Re: zdjęcia 13.04.11, 00:51
      Ja myślę, że trzeba być BARDZO dobrym fotografem, żeby umieć robić świetne zdjęcia bez potrzeby obrabiania. Większość niestety tego najzwyczajniej w świecie nie potrafi. Ja jak najbardziej oczekuję, że fotograf mnie i innym gościom pryszcz na nosie usunie, jeżeli nie daj Boże jakieś nam się przytrafią, że nam noski upudruje. Ale na pewno nie chciałabym czegoś takiego, co zostało pokazane jako "dobra obróbka", bo ja widzę tam tylko przekombinowanie, nienaturalne kolory i pseudo-artyzm. To żadna sztuka sztuka wygładzić u teściowej podwójny podbródek czy wydłużyć nogi. Sztuką jest zrobić zdjęcie pod takim kątem, żeby tego podwójnego podbródka i krótkich nóg nie było widać. To samo ze sztucznym wyostrzaniem. Dobry fotograf ustawi odpowiednią ostrość w momencie klikania, a nie potem w photoshopie. Ja mam nadzieję mieć zdjęcia naturalne. Nie mam nic przeciwko delikatnemu retuszowi, każdy chce wyglądać ładnie, ale mówię nie takim zdjęciom, po których od razu widać, że ktoś przy nich kombinował.
      • ylfeth Re: zdjęcia 13.04.11, 07:57
        wbrew pozorom photoshopem też trzeba umieć się posługiwać, tak, żeby zdjęcia nie zepsuć smile to też jest jakiś konkretny warsztat. Sposób obróbki to już kwestia gustu, ale pamiętajcie że w przestrzeni publicznej prawie w ogóle nie ma zdjęć surowych, a jeżeli są to głośno się o tym trąbi: "Monica Belucci bez photoshopa!!!" Wydaje mi się, że bez obróbki byłybyście niezadowolone, bo nie czarujmy się, mało kiedy na zdjęciach wychodzimy jak modelki, mało kiedy światło jest idealne, ostrość uchwycona, odpowiednia jasność itd. Nawet genialny fotograf w czasie imprezy, kiedy ludzie się ruszają, światła są przyciemnione (a nie chce oślepiać gości fleszem) będzie miał kłopot ze zrobieniem zdjęć idealnych (z resztą zdjęcia robione z lampą błyskową są bardzo nienaturalne, zniekształcają kolory, uwydatniają niedoskonałości skóry)
        Zdjęcia robione w plenerze też nie są robione na żywioł - fotograf korzysta ze statywu, parasolek, mat odbijających światło. To nie jest tak że stoi, pstryka i już, bo ma dobry "warsztat". W dobie aparatów analogowych zdjęcia były statyczne, doświetlane lampami, robione w studio, tak, żeby był odpowiedni materiał do wywołania bo zdjęcie robione na żywioł będzie dobre jedno na 500.
        Mnie osobiście się bardzo podobają zdjęcia wklejone wyżej jako "dobra obróbka", mają charakter, są gustowne, obróbka jest stonowana, ma to styl. A jeżeli komuś się nie podoba taki styl to myślę, że fotografowi można powiedzieć, żeby np. nie zmieniał intensywności kolorów, a tylko właśnie upudrował nos.
        • paskud_agg Re: zdjęcia 13.04.11, 09:44
          ylfeth napisała:
          Nawet genialny fotograf w cza
          > sie imprezy, kiedy ludzie się ruszają, światła są przyciemnione (a nie chce ośl
          > epiać gości fleszem) będzie miał kłopot ze zrobieniem zdjęć idealnych (z resztą
          > zdjęcia robione z lampą błyskową są bardzo nienaturalne, zniekształcają kolory
          > , uwydatniają niedoskonałości skóry)

          I tak i nie. Jeśli fotograf palnie lampą po oczach (z palnikiem skierowanym na wprost), to uzyska taki efekt o jakim mówisz - ludziom świeci się przez moment w oczach, a na zdjęciu skóra wygląda koszmarnie, cienie pod brodą i za modelem, katastrofa.

          Można też zastosować bardzo proste techniki i takiego koszmaru uniknąć i uzyskać takie zdjęcie:

          https://foto.jasiu.pl/grafika/sylvia-b_0347.jpg

          Wcale nie wygląda jakby tu była użyta lampa błyskowa, a była. Wystarczyło obrócić palnik i odbić błysk od ściany i mamy piękny, naturalny efekt. Ale to powinien już wiedzieć fotograf. I zaręczam Wam, że skoro ja to wiem i stosuję* to i genialny fotograf to zrobi smile

          *Pokazane zdjęcie jest oczywiście nie moje.
          • sajolina Re: zdjęcia 13.04.11, 10:49
            O właśnie takie foto mi się podoba. Naturalnie ładne.
          • ylfeth Re: zdjęcia 13.04.11, 11:10
            zgadzam się z Tobą i to co piszesz potwierdza moją teorię - żeby zrobić ładne zdjęcie trzeba się nakombinować chociażby ustawić oświetlenie smile o co trudno w szale imprezy, kiedy liczy się chwila, którą trzeba uchwycić. Jasne, że zdarzają się genialne zdjęcia reportażowe, robione pod wpływem chwili i na szybko, ale właśnie takich fotek jest jena na kilkadziesiąt, o ile nie jedna na kilkaset.

            Zdjęcie jest świetne, ale statyczne, ta dziewczyna mogła być świeżo umalowana, przygotowana, włos ułożony i tak dalej i tak jak piszesz fotograf musi przemyśleć sposób oświetlenia, a na to musi mieć czas. No chyba że ma świetny refleks wink
            • paskud_agg Re: zdjęcia 13.04.11, 11:38
              Takie kombinowanie z oświetleniem wchodzi w krew z czasem smile W szale imprezy nikt nie będzie ustawiał nie wiadomo czego, ale fotograf powinien wiedzieć, że ma być przygotowany i powinien sobie odpowiednio lampę na aparacie ustawić, to należy do jego zadań. Naprawdę, dobry fotograf będzie wiedział co z tym zrobić i będzie gotowy zawczasu, a nie zacznie się szykować jak będzie świetna scena.
              Uchwycenie ekstra momentów jest oczywiście trudne i zawsze jest tak, że z kilku ton wink zdjęć reportażowych wybiera się kilka. Dlatego fotografowie na weselach cykają zdjęć tysiącami.

              To zdjęcie pokazałam tylko żeby unaocznić, że da się z lampą błyskową cuda zrobić. Fakt, zdjęcie jest pozowane, ale dokładnie to samo da się zrobić w szale imprezy, trzeba tylko wiedzieć jak.
              Ale w sumie, co się martwicie, to fotograf powinien wiedzieć to o czym piszę, a nie Para Młoda big_grin
              • violetlake Re: zdjęcia 13.04.11, 14:18
                Lampa moim zdaniem w większości przypadków nigdy nie wyjdzie dobrze, bo światło które daje spłaszczy i pozbawi głębi zawsze, już nie mówiąc o refleksach. Przynajmniej gdy chcemy zrobić fote w ciemniejszych miejscach wtedy to wyjdzie nienaturalnie szczególnie. Na szczęście są obiektywy które świetnie się sprawują bez lampy. Profesjonalny fotograf za to powinien mieć przy sobie kilka obiektywów, a właściwie aparatów z różnymi obiektywami, i tak zwykle jest w przypadku najlepszych.

                Dla przykładu, że da się zrobić ostrość i wyrazistość w ruchu i w ciemności, wrzucam swoje zdjęcie, wykonane obiektywem canon 50 mm f/1.2 L EF USM. Wiem wiem jest bardzo ciemne, ale też nie ma zadnej przeróbki. Obiektyw ustrzelił moment dość dynamicznego tańca w tragicznych warunkach oświetleniowych, naprawde dużo gorszych niż spotyka się na weselach, i to z dość sporej odległości. Nie jest perfekcyjne, ale jak mówie było ciemno jak w d... a babeczka była czarna sama w sobie, białe wyszły świetnie ale sa niecenzuralne te foty wink Na weselach fotografowie mają dużo lepsze warunki. Także jak dla mnie fotograf z lampą to już powoli przeżytek
                http://img813.imageshack.us/img813/9010/cubaa.jpg
                • paskud_agg Re: zdjęcia 13.04.11, 14:39
                  violetlake napisała:

                  > Lampa moim zdaniem w większości przypadków nigdy nie wyjdzie dobrze, bo światło
                  > które daje spłaszczy i pozbawi głębi zawsze, już nie mówiąc o refleksach.

                  Widziałaś zdjęcie, które pokazywałam wyżej? Płaskie i bez wyrazu plus refleksy?

                  Na szczęście są obiektywy które świetnie się sprawują b
                  > ez lampy. Profesjonalny fotograf za to powinien mieć przy sobie kilka obiektywó
                  > w, a właściwie aparatów z różnymi obiektywami, i tak zwykle jest w przypadku na
                  > jlepszych.

                  Zdjęcie bez lampy też trzeba umieć zrobić i trzeba wiedzieć kiedy lampa jest niepotrzebna, a kiedy pomoże. Wielu profesjonalistów nosi po dwa aparaty, ale widziałaś kiedyś, żeby nie mieli żadnych lamp błyskowych?

                  Zazdroszczę eleczki z takim światłem, ale sama pewnie wiesz jak przysłona 1.2 się na głębi ostrości odbija.

                  Także jak dla mnie fotograf z lampą to już pow
                  > oli przeżytek

                  Absolutnie się nie zgodzę.
                  • violetlake Re: zdjęcia 13.04.11, 14:52
                    > Widziałaś zdjęcie, które pokazywałam wyżej? Płaskie i bez wyrazu plus refleksy?

                    Widziałam, nie sądze jednak by był to dobry przykład, jest to zdjęcie statyczne, i jeżeli już to tylko wspomagane lampą w jednak dość dobrych warunkach oświetleniowych (o ile jest tam wogóle lampa, nie możesz tego stwierdzić) moim zdaniem jednak nie koniecznie.
                    Na weselach światła są znacznie bardziej przyćmione, często też nie ma technicznych możliwości takiego odbicia światła lampy.Ale nie chce też się za dużo wypowiadać bo nie jestem fotografem weselnym wink


                    > Zdjęcie bez lampy też trzeba umieć zrobić i trzeba wiedzieć kiedy lampa jest ni
                    > epotrzebna, a kiedy pomoże. Wielu profesjonalistów nosi po dwa aparaty, ale wid
                    > ziałaś kiedyś, żeby nie mieli żadnych lamp błyskowych?

                    Zgadzam się. I tu tkwi talent. Są oczywiście sytuacje gdy lampa jest ok. Są fotografowie , którzy bez niej nie są w stanie sobie poradzić.
                    Ja jednak zawsze staram się jej unikać wink
                    • paskud_agg Re: zdjęcia 13.04.11, 15:48
                      Na tym zdjęciu lampa jest na 100%. Źródło
                      Tak jak wyżej pisałam, wiem, że zdjęcie jest statyczne, chodziło mi tylko o pokazanie, że użycie lampy nie musi oznaczać zepsucia zdjęcia.
                      Tutaj mam przykład tej techniki zastosowanej w dynamicznym tańcu:
                      https://zapodaj.net/8c8f64c7cf21.jpg.html

                      A tak na marginesie, to dlaczego unikasz stosowania lampy?
                      • violetlake Re: zdjęcia 13.04.11, 20:41
                        > A tak na marginesie, to dlaczego unikasz stosowania lampy?

                        Takie mam preferencje po prostu, wolę pobawić się różnymi obiektywami. Szczególnie jeśli chodzi o zdjęcia w wyjątkowo ciemnych miejscach, z przyćmionym, klimatycznym światłem, np imprezy w klubie, kolacja w restauracji przy świecach, spacer nocną ulicą... lampa jednak zawsze to rzeczywiste światło zmieni, nawet jeśli minimalnie, natomiast użycie samego obiektywu wg według mnie bardziej oddaje prawdziwy obraz. Po prostu takie fotki lubię bardziej smile

                        Przykład który podajesz jest jak najbardziej ok. Jako zdjęcie weselne do zaakceptowania.
                • erillzw Re: zdjęcia 13.04.11, 18:01
                  Nie wiem jak ogromna musialaby byc sala weselna by uzyc w niej 50 i uzyskac taki kadr jak pokazujesz. Oczywiscie ja sie z Toba zgadzam, ze da sie obiektywem ze swiatlem 1.2 robic cuda (juz 1.4 ratuje sytuacje gdy wchodzi sie do lokalu oswietlonego lampkami choinkowymi i mikro swieczkami), ale mimo wszystko 50 jest krotkim obiektywem i jesli chce sie ujac wieksza ilosc ludzi bawiacych sie na imprezie to trzeba sie przesiac na obiektyw szerszy a tym samym ciemniejszy. Przynajmniej dwukrotnie. Wiec wybiera sie albo mam iso 6400 i ogromne ziarno albo odbijam swiatlo z lampy.
                  • violetlake Re: zdjęcia 14.04.11, 16:35
                    Ja podałam tylko dość skrajny przykład w bardzo złych warunkach, żeby pokazać że da się bez lampy. Fota była z jakichś 15m. Na weselach, wiadomo, warunki świetlne są jednak zazwyczaj lepsze, (chociażby zawsze sale są doświetlone lampami zespołu czy DJ,a) i moim zdaniem można z powodzeniem użyć ciemniejszych obiektywów, ale i 50 myśle mogłaby mieć pole do popisu do pewnych kadrów.
                    • erillzw Re: zdjęcia 16.04.11, 14:36
                      Zrobienie zdjęcia w ciemnym pomieszczeniu pełnym ruszających się ludzi wymusza szybką migawkę. A więc im ciemniejszy obiektyw tym zachowanie szybkiej migawki wiąze się z coraż wyższym iso a to z kolei z ziarnem. Swiatła od DJa to jest skrawek tego co się potrafi dziać na parkiecie tak naprawdę. A sal cięzkich, ciemnych i ledwo oswietlnych jest naprawde nie mało.

                      Jasne, ze mozna sie bawic glebia ostrosci na poziomie 1.2 ale osobiscie oczekiwalam od zdjec z imprezy tego by bylo widac bawiacych sie gosci a nie pierwsza max. trojke w kadrze ostrą a reszte artystycznie rozmazaną. Głębią ostrości można sie pobawić w plenerze albo nawet w trakcie przygotowań ale impreza jest od ujecia maxymalnie dużej ilości ludzi bawiących się, przemieszanych byc moze z goścmi przy stołach jesli takie jest zyczenie młodych.

                      I apropo zdjec z karnawalu. Moja kolezanka fotografuje na koncertach. Tam jest absolutny zakaz uzywania lamp przez fotografow zatrudnionych jako dokumentujacych. I tam nie uzywanie lampy jest raz ze zasadne a dwa, ze lepiej wyglada. Jakkolwiek przekladanie tego typu doswiadczen "technicznych" na takie o innym charakterze wydaje mi sie byc na wyrost. Nie kazdy reporter gazetowy potrafi zrobic dobre zdjecia slubne. Sorry. Tak jak z lekarzem. Bycie internista nie oznacza ze bedzie sie dobrych chirurgiem mimo, ze podstawy (wiedza) sa te same.
        • erillzw Re: zdjęcia 13.04.11, 17:56
          ylfeth napisała:
          > Nawet genialny fotograf w cza
          > sie imprezy, kiedy ludzie się ruszają, światła są przyciemnione (a nie chce ośl
          > epiać gości fleszem) będzie miał kłopot ze zrobieniem zdjęć idealnych (z resztą
          > zdjęcia robione z lampą błyskową są bardzo nienaturalne, zniekształcają kolory
          > , uwydatniają niedoskonałości skóry)

          Zalezy jaka to lampa i przede wszystkim czy ktos ja umie obslugiwac. suspicious
          Bo nie sztuka jest walnac komus fleszem w twarz a odbicie swiatla tak zeby doswietlnic a nie wyjarac za przeproszeniem.

          > Zdjęcia robione w plenerze też nie są robione na żywioł - fotograf korzysta ze
          > statywu, parasolek, mat odbijających światło. To nie jest tak że stoi, pstryka
          > i już, bo ma dobry "warsztat".

          Warsztat to umiejetnosc korzystania ze sprzetu. Sam aparat i karta/klisza od dawna nie zaliczaja sie do "sprzetu" i umiejetnosc uzycia samego aparatu bez pomocy blendy czy statywu czy odbitego swiatla to nie jest brak warsztatu ale wlasnie swiadczy, ze owy jest na wysokim poziomie.
          Nie wiem czemu panuje takie przekonanie, ze dorby fotograf to taki ktory uzywa samego aparatu, nie dotyka zdjec niczym. To tak jakby o dobrym kierowcy mialo swiadczyc to ze umie zmieniac bieg.
          >W dobie aparatów analogowych zdjęcia były statyc
          > zne, doświetlane lampami, robione w studio, tak, żeby był odpowiedni materiał d
          > o wywołania bo zdjęcie robione na żywioł będzie dobre jedno na 500.
          > Mnie osobiście się bardzo podobają zdjęcia wklejone wyżej jako "dobra obróbka",
          > mają charakter, są gustowne, obróbka jest stonowana, ma to styl. A jeżeli komu
          > ś się nie podoba taki styl to myślę, że fotografowi można powiedzieć, żeby np.
          > nie zmieniał intensywności kolorów, a tylko właśnie upudrował nos.
          • ylfeth Re: zdjęcia 13.04.11, 18:59
            ja teraz nie rozumiem czy Ty się ze mną kłócisz czy zgadzasz. Ja napisałam przecież, ze dobry fotograf nie lata z automatem i nie cyka jak szalony z ręki, tylko właśnie mysli i korzysta ze sprzętu (lampy, parasolki, maty, oświetlenie). I zgadzam się że to świadczy o wysokim poziomie. I zgadzam się że sam aparat to jest niewiele.
            Ja pisałam o tym właśnie, że na prawdę dobre zdjęcia wymagają przygotowań i wiedzy, nie są robione od szlagu.

            Ale są sytuacje, kiedy trzeba fotki strzelać, bo jest taka a nie inna sytuacja. I trudno się zastanawiać nad odwracaniem lampy czy zmianą iso, bo chwila minie i ze zdjęcia nici. I to moim zdaniem uzasadnia poprawę jasności zdjęcia, ostrość czy kolorystykę, w ten sposób mozna uratować ciemne zdjęcie, które łapie chwilę.

            Jasne że ostrość lampy można ustawiać, czas naświetlania można ustawiać, iso można ustawiać, lampę można odwracać idt idt, ale pod warunkiem że ma się na to czas, choćby parę sekund.
            • erillzw Re: zdjęcia 13.04.11, 19:31
              Zasadniczo sie zgadzam smile
              Natomiast co do czasu.. No jednak slub/wesele to nie jest wydarzenie sportowe czy reportaz w trakcie jakiegos protestu czy koncertu. Wlasciwie nie ma sytuacji w ktorej nagle (mowie o czyms na przestrzeniu sekund) zmienia sie drastycznie swiatlo i to tak, ze nie ma chwili za to by zmienic ustawienia.
              Na ogol jest tak, ze fotograf robi sobie zdjecia testowe w miejscu przygotowan, potem w kosciele, w aucie, w sali, w trakcie tancow. Nic tam nie trwa ulamki sekund w takim miejscu by nagle sie totalnie zmienaly warunki oswietleniowe.
              Zgadzam sie, ze fotoszop pomaga. Ja akurat uwazam, ze uzywanie go jest zasadne i tylko poprawia jakosc produktu koncowego i kompletnie nie rozumiem tego, ze tak sie go tepi skoro chodzi o to by efekt na koncu byl taki zeby buty spadly a nie pol srodkowy bo ktos ma widzimisie uwazac, ze fotoszop to nie dla "prawdziwego artysty" i tylko zdjecia prosto z karty sa w pelni wyrazem umiejetnosci.
              Do momentu kiedy fotoszop jest czyms co uwypukla umiejtnosci fotografa popieram jego uzywanie. Od momentu gdy ma zakryc jego spartaczona prace uwazam, ze jest przesada.
      • tomasz.photoshots Re: zdjęcia 14.04.11, 15:22
        Wydaje się, że są tutaj mieszane dwa pojęcia.

        Obróbka (takie cyfrowe wywołanie) zdjęcia to jedno, a "manipulacja graficzna" na zdjęciu to coś zupełnie innego.

        Pracuję "w tym biznesie" już 5 sezon i zapewniam Was, że ludzie którzy wiedzą co robią obrabiają swoje zdjęcia i jest to bardzo świadoma cześć całego procesu.

        Nie chodzi mi tutaj o takie rzeczy jak to czy ktoś "pracuje w RAW'ach" czy od razu w JPG. Ani tez o to, że "trzeba poprawić balans bieli". Bo o te sprawy można zadbać także podczas robienia danego ujęcia. Pamiętajcie jednak, że reportaż czy to ślubny czy tez inny cechuje duża dynamika i pewnego rodzaju niemożliwość przewidzenia dokładnie co się stanie. Dlatego tez czasem robi się ujęcia, które są ważne ze względu na zawartość jednak nieidealne technicznie.

        Dzięki bogu dzisiejsza technologia daje możliwości poprawiania pewnych niedociągnięć materiału "prosto z aparatu", co jest bardzo fajne i z czego grzechem było by nie korzystać.

        Jednak to wszystko służy finalnie stworzeniu ładnej fotografii. I ten proces tworzenia rozpoczyna się zanim się jeszcze naciśnie spust migawki aparatu, kończy zazwyczaj przy zapisie już obrobionego/wywołanego zdjęcia do pliku.

        A na przykład co wspomnianego do wyostrzania - to miejcie świadomość, że np. zdjęcie zrobione z idealnie trafiona ostrością już w aparacie i tak będzie wymagać wyostrzenia i to różnego w zależności od medium do jakiego ma trafić (odbitka, wydruk, ekran komputera itp.) i według mnie zaniechanie takich rzeczy świadczy o fotografie nie najlepiej.

        Zaś oddawanie zdjęć "nie obrobionych" pod hasłem - naturalne. To po prostu wymówka kamuflująca lenistwo. Samo fotografowanie w dniu ślubu stanowi tak około 30% pracy nad materiałem dobrego fotografa.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Tomek
        • ylfeth Re: zdjęcia 14.04.11, 15:50
          o to to smile
        • violetlake Re: zdjęcia 14.04.11, 17:06
          Bardzo trafnie powiedziane
    • zia86 Re: zdjęcia 13.04.11, 11:04
      Ja lubię taką większą obróbkę, tak jak ktoś napisał lekkie podkolorowanie tego dnia, lubię ciekawe artystyczne zdjęcia, ostatnie zdjęcie "dobrej obróbki" jest naszego fotografa i wiem, że on nad każdym zdjęciem siedzi i dłubię. wink Niestety mało jest fotografów, którzy widzą różnice między fajną obróbką a przedobrzeniem zdjęć. Mało jest też takich, którzy potrafią wykonywać naturalną obróbkę, kiedy PM nie jest fanem dużej obróbki w zdjęciach.
      • monikapers Re: zdjęcia 13.04.11, 14:28
        "Niestety mało jest fotografów, którzy widzą różnice między fajną obróbką a przedobrzeniem zdjęć. Mało jest też takich, którzy potrafią wykonywać naturalną obróbkę, kiedy PM nie jest fanem dużej obróbki w zdjęciach."

        Kompletna nieprawda!
        Ty wybralas takiego, dla ktorego fotografowanie jest wylacznie wstepem, bazą do obrobki i daleko idacych zmian. Jest przykladem fotografa, ktory zdecydowanie przeklamuje rzeczywistosc ale takie obrazy ci leza i takie wybralas.
        Ja natomiast, jako, ze mam kompletnie inny gust, nie mialam najmniejszego problemu ze znalezieniem fotografa, a nie mistrza photoshopa. Pracowal swiadomie i koncetrowal sie na glebi i pieknie kadru, w efekcie na spojnosci opowiesci o tym wydarzeniu, nie na udziwnieniach.
        Hdr jest strasznie pretensjonalny, a rybie oko to juz jakis dramat.... ale co kto lubi.

        Na szczescie wbrew temu, co piszesz, wybor JEST!
    • kacza-noga Re: zdjęcia 16.04.11, 13:09
      Jako, że sama znam się trochę na fotografii, to nie pozwolę sobie wcisnąć byle czego smile Żadnych zdjęć "przekombinowanych", tandetnej stylizacji. Ja chcę mieć coś na wzór czarno - bialego reportażu. I żadnego pozowania ze wszystkimi czlonkami rodziny po kolei.
    • anielica.4 Re: zdjęcia 16.04.11, 16:10
      Z wlasdnego doświadczenia powiem nawet najdrobniejszy szczegół usalajcie z fotografem nie polegajcie na tym że zrobi to tak jak chcecie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja