IP: *.icpnet.pl 15.06.04, 20:34
Mam pytanie: w jakim garniturze wystąpią (Wasi) przyszli mężowie? I ile Was ta
przyjemność kosztowała?

Ja widzę swojego narzeczonego w pieknym, klasycznym, czarnym garniturze...
...ale moja przyszła teściowa twierdzi z uporem maniaka, że szkoda na to
pieniędzy i ma założyć studniówkowy, grafitowy "bo prawie wcale go nie nosił"
(bez komentarza).
No i dojdzie do tego, że będę musiała ten garnitur kupić sama (narzeczony nie
ma z czego), a nie chcę zbankrutować.

A czasami nachodzą mnie wątpliwości, że może też się czepiam i ten garnitur
nie jest taki ważny. No ale...

Czekam na Wasze pomysły i doświadczenia,
pozdrawiam,
Weronika
Obserwuj wątek
    • annb Re: garnitur 15.06.04, 21:22
      tylko nie czarny....
      • cannella Re: garnitur 15.06.04, 22:13
        a dlaczego nie?
        • annb Re: garnitur 15.06.04, 23:04
          było to już wałkowane tutaj parę razy
          odsyłam do wątku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=12403476&a=12685348
          • Gość: sillee Re: garnitur IP: *.icpnet.pl 16.06.04, 12:05
            ostatnio w jakies gazecie znalazlam ze ksiaze karol byl nieodpowiednio ubrany na
            slubie hiszpanskiego ksiecia, bo nie mial czarnego garnituru.

            wiec co nie tak z tym czarnym?
            • annb Re: garnitur 16.06.04, 12:13
              Gość portalu: sillee napisał(a):

              > ostatnio w jakies gazecie znalazlam ze ksiaze karol byl nieodpowiednio ubrany
              n
              > a
              > slubie hiszpanskiego ksiecia, bo nie mial czarnego garnituru.
              >
              > wiec co nie tak z tym czarnym?

              tego argumentu nie przebiję smile
              ale spotkałam się z tym że raczej poleca się inne kolory, jak cała gamę odcieni
              granatu, grafit i inne a czarny raczej nie na tę okazję
          • Gość: tutu Re: garnitur IP: *.icpnet.pl 16.06.04, 12:08
            coz, powiem Ci ze jedna opinia ("bo tak") mnie jakos nie przekonuje...
    • byhanya Re: garnitur 15.06.04, 21:26
      hmm moze rzeczywiscie garnitur, ktory jest calkiem nowy w czsie kryzysu nie
      jest najgorszy. wykwintna kamizelka z krawatem albo inna ozdoba przy kolnierzu
      nie bedzie zlym wyborem...
    • Gość: Aneta Re: garnitur IP: *.net.bialystok.pl / 81.15.255.* 16.06.04, 13:25
      Jak ona może mówić, że jej syn ma iść do ślubu w studniówkowym garniturze. Co
      za kobieta? Na ślub powinien kupić sobie nowy garnitur. Mój narzeczony będzie
      miał garnitur szaro - oliwkowy. Całe ubranie, razem z butami mojego przyszłego
      męża kosztowało niecały 1 tys zł
    • Gość: Aneta Re: garnitur IP: *.net.bialystok.pl / 81.15.255.* 16.06.04, 13:33
      A tak propo koloru garnituru to ja również jestem przeciwna czarnemu. Jakoś źle
      mi się to kojarzy. Może czarny garnitur jest elegancki ale jakoś pogrzeb mi
      przypomina raczej. Ale tu jeszcze trzeba wziąć pod uwagę jaki kolor będzie
      pasował panu młodemu i żeby też pasował do Ciebie.
    • Gość: marta Re: garnitur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 13:58
      Skoro Panna Młoda ma piękną i pewnie drogą suknie, to Pan Młody nie może przy
      Niej wyglądać jak jakiś przypadkowy przechodzień. Mój narzeczony będzie miał
      grafitowy surdut i bordową żakardową kamizelkę z musznikiem. Będzie wyglądał
      bosko, a za całość i tak zapłacił mniej niż ja za samą suknię.
    • Gość: ewa Re: garnitur IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:13
      ja nie wiem, czy to jest dobry pomysl, zebys kupowala narzeczonemu garnitur, bo
      jeszcze sie moze przyzwyczaic do tego, ze to Ty placisz i bedzie tego oczekiwal
      w innych sytuacjach, ale pomysl z garniturem ze studniowki jest chyba troszke
      niemadry, masz jeszcze jedno wyjscie, tzn. Twoj narzeczony moze wypozyczyc
      garnitur, tak, jak niektore dziewczyny wypozyczaja suknie, ale niech sobie sam
      za to zaplacismile
      • Gość: agnieszka Re: garnitur IP: *.waw.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 08:15
        podoba mi się pomysł z wypożyczeniem garnituru. Zresztą i zakup ie musi być bez
        sensu, przecież można kupić garnitur mniej ślubny a bardziej uniwersalny i
        używać go w innych celach. Facet powinien mieć chyba więcej garniturów niż
        tylko komunijny i studniówkowy. "Ślubność" uzyskacie właśnie dzięki dodatkom.
    • slubny jesli wiec nie czarny to jaki? 18.06.04, 17:52
      No wlasnie, jakie wiec kolory polecacie.
      Myslalem o jakims szarym, raczej jasnym, ale obawiam sie, ze w takim garniturze
      wygladal bede zbyt powszechnie, nie bede odroznial sie od innych gosi. A moze
      sa szyte jakies specjalne, wykwintne garnitury slubne?
      Moze polecicie jakis sklep z takowymi w Krakowie.
      • byhanya Re: jesli wiec nie czarny to jaki? 18.06.04, 17:57
        jasne + zakiety sa na sluby przedpoludniowe (do godz 14) pozniej sa ciemniejsze
        i bron boze smoking!
    • mimina Re: garnitur 18.06.04, 19:13
      Powiem więc po kolei...

      Mój przyszły mąż nie miał niżnarzuconego ani przez mamusie ani perzeze
      mnie...jeśli by wybrał jasny garnitur o.k., jeśli ciemny też wporządku. Poza
      tym uważem, że kwestia koloru, czarny pasuje czy też nie to nie jest tylko
      kwestia mody. Czyż nie uważacie, że niezawsze to co modne komus pasuje, albo po
      prostu on sie w tym zle czuje. Miom zdaniem powinno siwe wybierać taki
      garniutur w jakim się mężczyzna dobrze czuje, który mu sie podoba, A KOLOR TO
      RZECZ GUSTU... a o tym się nie mówi (podobno)....

      Mój ukochany wybrał sobie czarny garnitur z lekkiego lejącego materiału (bo
      ślub w sierpniu), a na dzień drugi kupił jasny...bo tak chciał. poza tym on
      mówi, że na ślub chciał mieć ciemny garnitur....
      Więc dziewczęta, narzeczone, mamusie i tesciowe...nie narzucajmy mężczyźnie
      zdania , co najwyżej doradźmy bo wiadomo że co rada kobieca to rada, ale nie to
      bedzie tylko rada a nie przymus, przecież on bedzie w tym chodził (i nie tylko
      w dzień ślubu) a nie my.....Pomyślcie co by było gdyby ktoś wam narzucał kolor
      sukienki, czy krój czy jeszce cos innego......masz mieć sukienkę bordo bo takie
      są w modzie???? No jak dla mnie to moda modą, a człowiek winien sie ubierać
      wygodnie i tak by się sobie podobać i nie wygladac komicznie(chyab ze chce).....

      A kwestia ksoztów......na pewno garnitur mojego p. męża taniej niż sukienka
      (1250 zł)...na pierwszy dzień ok. 500 zł...a na drugi 200 zł...bez dodatków
      typu boty, ozule, kraawty, muszki itp.

      Pozdrawaim przyszłych mężów, jeśli tacy są na forum.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka