Dodaj do ulubionych

Salon Classa w Katowicach opinia

23.07.13, 08:46
Witam wszystkich, ku przestrodze chciałam przedstawić moją opinię na temat salonu Classa w Katowicach. Jestem świeżo po kupieniu sukni ślubnej z kolekcji 2013 w salonie Classa w Katowicach na ulicy Mielęckiego (i odebraniu jej). Odradzam salon Classa na Mielęckiego całym sercem. Jeżeli nie chcecie przed tym wielkim dniem płakać, być obrażane przez właścicielkę Panią Brygidę Polek i czuć się jak idiotki, które nie wiadomo czego chcą, to nie idźcie tam. Moja przygoda z salonem Classa w Katowicach to miłe złego początki - przed kupnem trzy razy byłam przymierzać moją sukienkę, ustalałam z krawcową zmiany (wszycie kilku dodatkowych ozdób, guziczków, żeby ukryć zamek i wkładek push-up, bo w standardzie nie było). Oczywiście przed wpłaceniem zaliczki wszystko się dało bezpłatni zrobić, bo "to przecież Pani musi być zadowolona, to Pani musi się w tym dobrze czuć". Po wpłaceniu zaliczki dwie pierwsze przymiarki też ok -"oczywiście zrobimy, oczywiście musi Pani być zadowolona itd." Ostatnia przymiarka przed odbiorem sukni - wkładek push up nie ma, zwracam uwagę, reakcja krawcowej - my takich wkładek nie mamy, jak Pani chce takie wkładki to niech sobie Pani stanik ubierze, albo kupi wkładki. Guziczki kryjące zamek - wszyte krzywo, brudne i mieniące się wszystkimi kolorami bieli i ecru, bo poodpruwane od innych sukienek i doszyte do mojej. Dekolt sukienki i wykończenie - ramiączka przeszyte tak sztywną nicią, że wpijały się w ramiona, więc Pani, żeby zatuszować ten mankament, zostawiła ze 3 cm luzu na plecach. Wobec tego ramiączka odstawały na plecach i w ogóle się nie układały. Zwróciłam na to uwagę i zostałam przez Panią okrzyczana, że jest dobrze i że jak ona mi te ramiączka skróci to już się w tej sukience nie ruszę. Odmówiłam odbioru sukienki, powiedziałam, że przyjdę za dwa dni z własnymi wkładkami i dowiedziałam się, że Pani Krawcowej nie będzie bo ma urlop, ale będzie ktoś inny. Było jakieś dziewczę z ordynarnie sztucznymi rzęsami, które przyznało mi rację w kwestii dekoltu i ramiączek, guzików i wyraziło zaskoczenie, że krawcowa kazał mi przynieść własne wkładki. Zdjęło miarę, zaznaczyło poprawki, kazało przyjść za dwa dni. Za dwa dni zadzwoniło, żebym przyszła za 4 dni, bo się nie wyrobili. Więc przyszłam do sławetnego salonu Classa w Katowicach po odbiór szytej przez pięć miesięcy sukni ślubnej. Była sama właścicielka salonu Classa w Katowicach na ulicy Mielęckiego i chyba całej tej firmy Classa (tak przynajmniej wywnioskowałam). Przymierzyłam suknię ślubną i okazało się, że po poprawkach, zamiast dekoltu w łódkę mam półokrągły dekolt zupełnie inny niż ten, który miał być. Zgodny wprawdzie z oryginałem wiszącym w salonie sukien ślubnych Classa, ale zupełnie różny od tego, który widnieje na stronie www.classa.com i absolutnie różny od tego ustalonego z krawcową przed wpłatą zaliczki w salonie sukien ślubnych. Okazało się, że po wprowadzeniu poprawek w górnej części sukienki, dekolt zmienił kształt, do czego Pani Wielka Właścicielka sieci Classa, w tym salonu sukien ślubnych w Katowicach i Projektantka doszła po dwóch godzinach. Pani odmówiła zwężenia sukni w biuście, odmówiła poprawienia dekoltu, obrażała mnie i osoby, które ze mną były mówiąc, że wydziwiam, bo chcę wyłudzić zniżkę, albo że znalazłam sobie inną sukienkę (na 4 dni przed ślubem!!!) i teraz chcę zwrotu zaliczki (żadne takie sugestie z mojej strony nie padły). Na tą całą awanturę wyskoczyła jakiś koleś z zaplecza i zaczął mi robić "ajfonem" zdjęcia, nie pytając mnie o zgodę oczywiście. Chciał mieć dowód w sądzie, bo jak się okazało, jest właścicielem, i gdybym miała jakieś ale, to chciał mieć dowody, że suknia ślubna wykonana jest dobrze. Zarzekał się, że nie fotografował mi twarzy, ale jak siostra poprosiła go o pokazanie zrobionych zdjęć, to okazało się, że oczywiście moją twarz również sfotografował, mimo iż zarzekał się, że robi zdjęcia sukienki. Generalnie, postawiona pod ścianą sukienkę zakupiłam, mimo iż absolutnie nie jest ona zgodna z pierwotnymi ustaleniami. Przy płaceniu zaliczki w salonie zostałam poinformowana, że za każde wydane 1000 zł otrzymam 50 zł do wydania w salonie w Katowicach na Mielęckiego - w praktyce welon gratis. Przy płaceniu okazało się, że Pani doliczyła sobie za welon 120 zł. Zaczęłam się śmiać i zwróciłam Pani uwagę, że ustalenia były inne. Najpierw stanęła okoniem, a potem się zreflektowała i z łaską chciała mi dać ten welon. Oczywiście odmówiłam przyjęcia go, zapłaciłam tylko pełną stawkę za suknię. Aha, a obiecany pokrowiec na suknię ślubną to zwykła foliowa reklamówka. Dziewczyny, jeżeli chcecie kupić suknię ślubną w salonie Classa w Katowicach na Mielęckiego - spisujcie wszystko, każdą pierdołę, każde ustalenie, żądajcie podpisu krawcowej pod Waszymi sugestiami i róbcie zdjęcia na każdej przymiarce. Bo po wpłaceniu zaliczki nie jesteście już klientkami tylko petentkami, którym należy jak najszybciej wcisnąć byle jak zrobioną kieckę i się ich pozbyć. Traktowanie klienta niczym w osiedlowym Społem w czasach głębokiej komuny. A najlepiej kupcie sukienkę gdzie indziej. Obsługa fatalna, jakość wykonania pozostawia sporo do życzenia, klienci są ignorowani, traktowani co najmniej niegrzecznie, Właścicielka podnosi głos i obraża się, że ktoś wprowadza zmiany w sukni jej autorstwa. Pozdrawiam, odradzam salon Classa w Katowicach na ulicy Mielęckiego i życzę powodzenia
Obserwuj wątek
    • monikaa_86 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 30.07.13, 13:16
      Popieram opinię na temat salonu classa w Katowicach, sama miałam tam nieprzyjemną sytuację, brak fachowej obsługi, nie potrafiłam dogadać się z Panią na temat ewentualnych gratisów przy kupnie sukni za 3000 zł, tak więc zrezygnowałam z ich usług i teraz widze ze to była słuszna decyzja.
      • kalamburka007 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 31.07.13, 12:07
        Bardzo słuszna, na pewno oszczędziła Ci wiele stresów. Co do mojego postu na temat sukienki, muszę dodać, że guziki kryjące zamek zaczęły odpadać w kilka minut po ubraniu sukienki, a sama sukienka, zapakowana szczelnie w foliowe worki, okazała się być brudna, szczególnie w tych miejscach, w których Pani Brygida Polek na bieżąco, podczas ostatniej przymiarki, wprowadzała poprawki. Mało tego, koronka przy ramiączkach w sukience nie była przyszyta, tylko przyfastrygowana, więc pół wesele spędziłam w toalecie z igłą i białą nitką, usiłując podoszywać odpadające kawałki koronki. Poza tym, suknia zrobiona ze źle dobranych materiałów w trakcie wesela, pod wpływem swojego ciężaru wydłużyła się i cały czas była przydeptywana albo przeze mnie, albo przez gości. Nie ma nic gorszego, niż marzyć na własnym weselu o chwili, w której będzie można zdjąć suknię ślubną. Odradzam salon sukien ślubnych Classa w Katowicach na ulicy Mielęckiego!!!!
        • sp1610 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 12.08.13, 20:05
          Niema jak dobre weselewink Haters Gonna hate smile
      • sp1610 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 12.08.13, 20:03
        Droga pani Moniko w ofercie salonu classa nie znajdzie pani sukni ślubnej za 3000 zł najdroższa suknia w ofercie kosztuje 2850 zł. Ponadto pani która tam pracuje nie przypomina sobie takiej sytuacij a pracuje w tym salonie kilka dobrych lat.
    • sp1610 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 12.08.13, 20:21
      Pierwszy zarzut jaki mam do pani dlaczego pani w tym nędznym wpisie wymienia panią właścielke z imienia i nazwiska pana właściela nazywa jakimś kolesiem a panią pracownice opisuje językiem godnym pożałowania. Ordynarny to przosze pani jest ten wpis który mało ma wspólnego z rzeczywistością. Ale do rzeczy ja w przeciwieństwie do pani przedstawie teraz kilka faktów w tej sprawie. Prawda jest taka była pani napoczątku zadowolona z wyboru sukni ślubnej C-964(zdjęcia sukni znajdują się na stronie www.classa.com.pl) Przy 3 przymiarce gdy suknia była gotowa pani zaczeła się doszukiwać problemów.cytuje ''Biust nie uwydatniony'' podczas 2 przymiarki pani doskonale widzała jak suknia na pani leży i jak wygląda dekold więc moim skromnym zdaniem powinna pani więc takie uwagi zgłosić zaraz podczas drugiej przymiarki. Jeśli chodzi o gratisy to przy sukni miała pani dodatkowo ozdobiony dół jak również przyszyte guziki. Ale co tam najlepiej weiść na forum i wypisywać takie głupoty oczerniając ludzi i firme wogóle nie mająć podstaw do tego. Wystarczy że dodam firma classa cieszy się powszechnym uznaniem klientki przylatują z Wysp Brytyjskich jak i również przyjeżdżają z Niemiec po swoją wymarzoną suknie często po ślubach przyjeżdżają do salonu by podziękowąc ,pokazują zdjęcia ze ślubu iśa poprostu szczęsliwe.Czego pani również życze.
      • kalamburka007 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 13.08.13, 15:26
        Z tego co się orientuję, Pani właścicielka nie jest osobą anonimową – widnieje w każdym pierwszym lepszym rejestrze firm, podpisuje swoje projekty i to ona osobiście obsługiwała mnie i wprowadzała poprawki do sukienki, nie rozumiem zatem, dlaczego użycie w opisie sytuacji nazwiska właścicielki tak Państwa razi? Właściciel nie raczył się przedstawić, tylko bezceremonialnie wszedł do przymierzalni i zaczął robić mi zdjęcia – dlatego nie jestem w stanie określić personaliów tego człowieka i mogę określić go tylko jako „jakiś koleś”, ewentualnie dodając określenia typu : bezczelny czy niekulturalny. Za uwagę o rzęsach uprzejmie przepraszam – faktycznie jest kwestia gustu. Wpis jest opisem rzeczywistej sytuacji. Zresztą, ta sytuacja została też nagrana, więc jeżeli mają Państwo luki w pamięci, chętnie udostępnię (youtube powinien być odpowiedni) nie tylko opis, ale też nagranie prawie całej sytuacji.
        Odnosząc się do postawionych zarzutów: owszem, wybrałam sobie ładną sukienkę, ustaliłam z krawcową szczegóły (ozdobienie dołu, wszycie guziczków, wszycie innego niż w standardzie rodzaju wkładek ) uzyskałam zapewnienie, że te zmiany wprowadzone zostaną bezpłatnie. Otrzymałam też informację o welonie w gratisie. Podczas pierwszej przymiarki sukienka jest tak naprawdę dopasowywana, więc nie ma się jeszcze co nie podobać. Na kolejnej ustalone zostały szczegóły ułożenia ozdób w dolnej części sukienki. Po trzeciej przymiarce sukienka nie była gotowa, gdyż nie było wszytych wkładek, na które umawiałam się przed zakupem sukienki, a guziki były wszyte krzywo i miały różne kolory, co przyznała nawet Pani obsługująca mnie podczas mojej kolejnej wizyty w „salonie”. Uwagi dotyczące zmian w projekcie i wyglądu sukni zgłosiłam na początku i na bieżąco informowałam Panią krawcową o tym, co mi się nie podoba i o tym, jak chciałabym, żeby poszczególne elementy wyglądały. Cóż z tego skoro Pani Krawcowa wiedziała lepiej, było już za mało czasu na odstąpienie od umowy i i tak byłam zdana na łaskę tego salonu. No i oczywiście zaliczka w wysokości 1000 zł też daje Paniom w salonie poczucie, że klientka jest już w szachu. Po zmianach wprowadzonych przez Panią Właścicielkę dekolt (proszę zwrócić uwagę na prawidłową pisownię tego słowa – jeżeli ktoś szyje suknie ślubne, ortografię podstawowych elementów sukienki powinien mieć opanowaną) zmienił swój kształt, co Pani Właścicielka sama przyznała po godzinie obrażania mnie, jak już udało jej się dojść do tego, co się stało, ze dekolt nie jest już łódką, tylko jest półokrągły . Już rozumiem, dlaczego w umowę nie wpisuje się ustaleń robionych podczas przymiarek – zbyt dużo trudnych słów.
        Nie oczerniam salonu Classa, opisuję sytuację, która mi się u Państwa przydarzyła. Dodam jeszcze, że po wyciągnięciu sukienki z „pokrowca” który był większych rozmiarów reklamówką, okazało się, że cały dół sukienki oraz okolice dekoltu są brudne, a guziki nie zostały przeszyte (mimo, iż miały być wymienione), dalej każdy z nich „żyje swoim życiem” i punkty ich zaczepienia nie tworzą linii prostej. Pierwszy z guzików urwał się jeszcze w drodze do kościoła, kolejne już na sali. Również koronka doszyta do dekoltu, przepraszam, po zmianach w dekolcie przyfastrygowana do niego zaledwie, rozerwała się, więc część imprezy spędziłam na doszywaniu poszczególnych elementów sukienki. Sama sukienka podczas imprezy wydłużyła się o wysokość obcasa (5 cm) sugeruję więc zwrócić większą uwagę na dobór materiałów, z których te „kreacje” są szyte.
        Co do zdjęć – oczywiście również prześlę Państwu te, które zrobiłam po wyjęciu sukienki z pokrowca, a także te dokumentujące zmiany jakie zachodziły w sukience z powodu jej niestarannego wykonania. Myślę, że załączę je do pisma z reklamacją sukienki. Może wrzucę też na jakieś fora, żeby dziewczyny nie przylatywały z Wysp Brytyjskich i nie psuły sobie nerwów w tym ważnym i wesołym dniu. Ze swojej strony, poza szczęściem do nieasertywnych klientek, życzę też więcej pokory i szacunku. I słownika ortograficznego na urodziny.
        PS. Tym wpisem salon classa pokazał klasę. Bardzo dziękuję za tą formę potwierdzenia moich słów.
      • ma1-34 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 09.09.13, 11:31
        Ale głupoty Pani pisze. Rozumiem, ze jest Pani właścicielką i teraz wstydzi się pani tego czego zrobiła. Sama kupiłam sukienkę w Pani salonie, otrzymałam zniżkę w wysokości 250 zł na dodatki oraz dodatkowe ozdoby do sukni. Więc niech Pani nikomu oczu nie mydli, ze w ramach "bonu" otrzymała klientka dodatkowe ozdoby. Pani z naszych pieniędzy utrzymuje się, jakby nie MY- KLIENTKI Pani musiałaby iść do pracy za 1000zł, więc troszeczkę pokory. To nie są czasy komuny, teraz to klient dyktuje warunki. O całej sytuacji opisanej przez kalamburka007 słyszałam z wiarygodnego źródła i jakoś nie chce mi się wierzyć w Pani tłumaczenia. Moim skromnym zdaniem nie powinna Pani komentować tej sytuacji i się więcej kompromitować. Ja jestem zadowolona z zakupionej sukienki i obsługi- Pani Sylwii- ale jak widać pracownik może się starać a właściciele wszystko w 5 minut mogą popsuć. A jeżeli chodzi o guziki to jakby właściciele nie oszczędzali na wszystkim taka sytuacja nie miałaby miejsca. Pracownik musi wykonywać to co pracodawca każe. Ja otrzymałam to co chciałam, wszystkie ozdoby były wszyte, otrzymałam zniżkę 250zł na ozdoby i jestem zadowolona. Dziewczyny jak będziecie chciałby kupić sukienkę w salonie Classa w Katowicach to upewnijcie się, że Pani Sylwia będzie od początku do końca pracować przy waszej sukience.
    • mmm-86 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 27.04.15, 19:31
      Witam potwierdzam - tragiczna obsluga - Te pancie pracuja tam chyba za kare !! sa nie mile nie przyjemne az nie chce sie tam wchodzic. Na poczatku usmiech w czym pomoc ble ble - ale nie dajcie sie na to nabrac nie wiedzialam ze mozna byc tak fatalnym sprzedawca. Sytuacje typu "bierze Pani czy nie bo mam nastepnego klienta zaraz " a salon pusty haha big_grin naszczescia szybko zakonczylam wspolprace w tym salonie bez zgrzytow sie nie obeszlo ale najwazniejsze ze juz mnie nie dotyczy wspolpraca z nimi czy to zabrze czy katowice. Nie polecam jesli chcecie miec mila obsluge to nie w tym salonie w kazdym innym obsluza was 1000 razy lepiej . W zabce nawet jest milsza obsluga - przynajmniej nie mam wrazenia ze zabieram pania ich cenny czas !! big_grin big_grin Unikajce jak ognia !
      • malutkiezlo12 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 24.05.15, 18:33
        ale się cieszę, że weszłam tutaj, zanim stracę to popołudnie.Wiedziałam, że coś mi tutaj śmierdzi - dosłownie (jak się wchodzi do salonu - nowa lokalizacja na ul. Kopernika) i w przenośni. Ale jak się jest Panią młodą to trudno o wyrobienie zdania i doświadczenie w tym temacie. Dziękuję i współczuję kalamburce.
    • agatom90 Re: Salon Classa w Katowicach opinia 15.11.15, 12:19
      Witam forumowiczki wink Ku Waszym uprzedzeniom do salonu Classa Katowice, dodam również swoją, skromną i świeżą opinię. W niedalekiej przyszłości planuję zakup sukni i z tego co już udało mi się przeanalizować, odwiedzając różne salony (Katowice, Tychy, Tąpkowice) salon ten, wydaje się bardzo profesjonalny. Już na samym wejściu odczułam opiekę konsultantki, która wyczerpująco zaprezentowała mi najnowsze modele na rok 2016 i omówiła fasony, z którymi od zawsze mam problem ponieważ nie mam standardowej sylwetki. Konsultantka zaproponowała umówienie się na spotkanie i uprzedziła, żeby zarezerować sobie godzinkę na przymierzenie odpowiednich modeli, dobór do sylwetki i do osobowości tzn odpowiednie przyozdobienie aplikacjami ew. zmiany w prezentowanych modelach. Na prawdę cieszę się, że ktoś o takiej cierpliwości i wizji całej stylizacji może mi pomóc! W tym salonie kompleksowo mogę dobrać bolerko do sukni, zaprojektować sobie welon a nawet biżuterię, która wykonywana jest ręcznie na zamówienie (!) Poza tym ceny są standardowe, w porównaniu do innych salonów są korzystne, bo suknie szyte są bezpośrednio u producenta bez zbędnego transportu i sprowadzania np z zachodu. Wesele co prawda na jesień '16 ale napewno skorzystam, zapowiada się obiecująco wink smile !!
    • nanusiak Re: Salon Classa w Katowicach opinia 13.02.18, 19:26
      Classy Zabrze też nie polecam!!!! Kłamały,że zmienią mi ozdoby w sukni tak jak będę chciała, a po wpłaceniu zaliczki wszystkiego się wyparły!!! Na 3 tyg. przed ślubem zostałam bez sukni i nie zwróciły zaliczki!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka