Gość: gaga
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
29.12.04, 16:57
Kochani bylo fajnie, tylko stress jednak straszny. Mysle sobie ze warto pomyslec o kilku szczegolach o jakich my chyba zapomnielismy. Po pierwsze przejscie do oltarza - pamietajcie pomalutku. My wystartowalismy jak rakieta i potem stalismy przed oltarzem do konnca utworu muzycznego kilka minut.
Duzo zamieszania bylo z zyczeniami, kwiatami, prezentami i kopertami. Dobrze chyba jakies dobre miejsce wyznaczyc na skladowanie. Przygotowac wazony, lub inne pojemniki z woda na kwiaty, albo umyslnego wyznaczyc.
Prezenty, kochani, podpisujce prezenty, albo zapamietujcie co od kogo, bo potem trudno dojsc. I tyle, ale fajnie i warto i byla niezla zabawa.