Gość: Dusia
IP: *.univ.szczecin.pl
10.01.05, 17:33
Czy to ja oszalałam, czy świat zwariował? Szykuję się do ślubu, chodze po
sklepach za różnymi rzeczami.. Teraz właśnie obszukuję kwiaciarnie w
poszukiwaniu bukietu.. Powiedzcie, czy bukiet ślubny z kilku - kilkunastu róż
MUSI kosztować 150 - 200 złotych????!!!! Przecież te kwiatki zwiędną za 3
dni!! Jak się ratować z kosztami?
I drugie pytanie - techniczne: kto kupuje kwiaty dla świadkowej? Czy musi
(powinna) mieć kwiaty?
A tak w ogóle, to berzemy ślub 2 kwietnia - kto z nami??

)))