Gość: magda
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.05.05, 12:37
no i stało sie. slub za 2 miesiące a moje pazury wyglądają tak, że ręce
chowam do kieszeni jak tylko mogę. Pazury obrygazam od małego, w zasadzie
teraz właściwie juz nie, ale kształ paznokcia jest ohydny - płaskie,
kwadratowe, zaczynają się bardzo blisko opuszka palca. Jednym słowem - jak u
wiejskiego rolnika. Ale trudno.
Znacznie gorzej wyglądaja skórki - pogryzione do krwi, czerwona skóra wokół
paznokci.
tipsy nie wchodza wgrę - nosze kontakty, nawet bardzo krótkie sztuczniaki
więcej szkody bym moim naturalsom przyniosły. jakie są wasze rady w związku
z tym wydarzeniem slubnym? Wstyd pokazac swoje w takim stanie, a nie znam
żadnych specyfików, które pomogłyby właśnie skórkom. Zakładanie tipsów na pół
popołudnia, bo wesela niet tez nie ma sensu. Koleżanka przykleja swoje
sztuczne paznokcie na Kropelke ale do tego wole nwet nie przykładać reki.
Dziewczyny ratujcie. Znacie jakąś szybka pomoc???