Parę dni temu dostaliśmy odpowiedź w sprawie zaproszenia na nasz ślub (9
lipca) od kuzyna narzeczonego. Poinformował nas że nie przyjdzie bo...
zaproszenie było źle sformułowane. Potem padło jeszcze kilka przykrych słów z
jego strony. Sytuacja jest taka: kuzyn ten od dłuższego czasu jest z żoną w
separacji a ich sprawa rozwodowa w toku. Nie rozmawiaja ze sobą. Ona żyje juz
z innym mężczyzną. Pisząc zaproszenie wiedzieliśmy o sytuacji od samego
zainteresowanego więc na zaproszeniu był wymieniony tylko on z dziećmi. Inna
sprawa że z jego żoną mamy delikatnie mówiąc "na pieńku". Teraz o dziwo część
rodziny razem z kuzynem ma dzikie pretensje że nie zaprosiliśmy go z żoną!
Jak mamy teraz postąpić by nie wywołać awantury rodzinnej? Przecież jej nie
zaprosze, bo jak, z nowym narzeczonym?