agus5
07.07.05, 12:34
mam problem z pewnym członkiem rodziny... konkretnie mąż rodzonej siostry
mojej mamy... facet jest totalnym alkoholikiem i generalnie poważne
skłonności menelskie... dodatkowo zachowanie po wypiciu alkoholu koszmar!!!!
różne rzeczy potrafi robić, bardzo przykre i hmm wstydliwe. Facet jet po
udarze i ma zakaz picia i palenia który to zakaz sobie olewa i stąd pewnie
różne dziwne skutki. No i mam problem jak cholera, bo jak z tego wybrnąć? Nie
chcę opisywać jakich czynów się dopuszcza, bo obrzydliwe są, ale nie wiem też
co zrobić. Do wesela mam dużo czasu ale.... jak to zrobić żeby go nie
było????????? no zwyczajnie nie chcę za nic w świecie mieć zepsutego tego
dnia, zresztą goście też by mieli bo hmmm no on zaczepny jest, z kolei
chciałabym żeby ciotka była... koszmar... w dodatku moja mama, która i tak
jest odęta (bo przecież slub w wieku 34 lata to szczyt nieroztropności itd..)
powiedziała że skoro mi się wesel zachciewa to muszę się mordować i koniec...
osiwieję, jak nic osiwieję. Dodam tylko, że dla niego nie ma różnicy czy to
wesele czy inna okazja, wszędzie robi dym, nawet w kościele mu się udało.....
ostatnio na imprezie rodzinnej wszyscy hmmm musieli odejść od stołu.... a
mojej mamy nawet to nie przekonuje