Dodaj do ulubionych

przerażające

24.08.05, 12:46
przerażające jest to co tutaj czytam, zapalnowaliśmy sobie na wariata ślub w
grudniu, załatwilam sobie akt urodzenia bo pochodzę z innego miasta, a tu
nagle jakiś akt chrztu, bierzmowania itd, zaczyna mnie to wszytsko bardziej
przerażać aniżeli zachęcać, ojej, jakoś to będzie, pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • dafni Re: przerażające 24.08.05, 13:02
      Mnie też to wszystko przerażało. Z moim mężem uknuliśmy w czasie przygotowań
      teorię, że te wszystkie komplikacje są chyba specjalnie po to, żeby do ołtarza
      dotarli tylko najbardziej zdeterminowanismile Bo trzeba mieć sporo samozaparcia,
      żeby wysiedzieć w urzędachsmile
      • gosiunia333 Re: przerażające 24.08.05, 13:06
        no wlasnie i po co to wszystko, te wszystkie formalnosci, slub powinien byc
        dniem radosci a nie sen z powiek spedzac, ojej, tyle osob to przeszlo, to
        zapewne tez damy rade, pozdrowionka
      • raton Re: przerażające 24.08.05, 13:17
        I tu masz swieta racje, dafni, to wlasnie po to jest. Zaprzyjazniony duchowny
        wytlumaczyl nam, ze cale to zbieranie papierkow, zaswiadczen, podpisow itp.,
        sluzy wlasnie temu, zeby sie wykazac naprawde silna wola zawarcia malzenstwa, a
        to dlatego, zeby z kolei w razie rozwodu czy staran o uniewaznienie malzenstwa
        (caly czas odnosze sie do procedur koscielnych) nie mozna bylo krecic, ze slub
        to byl tylko chwilowy impuls... smile
        • a_weasley Re: przerażające 24.08.05, 13:38
          raton napisała:

          > I tu masz swieta racje, dafni, to wlasnie po to jest. Zaprzyjazniony duchowny
          > wytlumaczyl nam, ze cale to zbieranie papierkow, zaswiadczen, podpisow itp.,
          > sluzy wlasnie temu, zeby sie wykazac naprawde silna wola zawarcia malzenstwa,

          To po pierwsze.
          Po drugie trzeba chodzić od Annasza do Kajfasza i przed kolejnymi obcymi ludźmi
          oficjalnie potwierdzać, że się chce.
          Po trzecie zaś przygotowania do ślubu i wesela są ciężką próbą zdolności
          współdziałania. Pierwszy poważny egzamin.
    • rubens22 Re: przerażające 24.08.05, 13:20
      gosieńka,nie martw się,spokojnie zdążycie!!
      Ja też miałam sporo problemów,bo mam inne miejsce zameldowania,inne zamieszkania
      a na dodatek narzeczony pracuje za granicą i może przyjeżdżać tylko na weekend.Z
      tego też powodu ciężko było cokolwiek załatwić w kościele,ale w końcu udało
      się!Nerwów zjadłam co nie miara,odechciewało mi sie ślubu i wesela,chcialam
      poprzestać na cywilnym...Do ślubu jeszcze miesiąc,ale formalności
      załatwione!Powodzenia,nie załamuj się!
    • barbie4 Re: przerażające 24.08.05, 13:21
      1. akt urodzenia
      2. akt chrztu
      3. zaswiadczenie o bierzmowaniu

      czy to tak duzo??????
      • gosiunia333 Re: przerażające 24.08.05, 13:27
        dla mnie tak, bo urodzilam sie 400 km od miasta, w ktorym mieszkam, wzielam dwa
        dni urlopu zeby tam pojechac po akt urodzenia a nagle jeszcze raz po akt
        chrztu, no coz moja glupota chyba nie zna granic, nie mam w glowie to bede
        miala w nogach, pozdrowionka
        • annajustyna Re: przerażające 24.08.05, 13:29
          A po co jezdzic? przeciez mozna poprosic, aby przeslali poczta...To przyjeta
          procedura. Aha, te dokumenty koscielne sa wazne 3 m-ce!!!
        • barbie4 Re: przerażające 24.08.05, 13:30
          odpis aktu urodzenia mozna załatwic przez urzad - trzeba cos tam zapłacic,
          a ponad to wszystkie dokumenty moze odbrac najblizsza rodzina ( matka, ojciec)
          sprawdzone !! i działa
          • annajustyna Re: przerażające 24.08.05, 13:31
            U mnie ojciec chrzestny, u narzeczonego tata.
            • barbie4 Re: przerażające 24.08.05, 14:23
              znowu spotykam sie w "złosliwym watku "
              hehehe
              ja nic nie rozumiem
              na 3 miesiace przed data slubu, ustalilismy date smile
              i załatwilismy wszystko, i sukienke piekna kupiłam , i goscie byli
        • cezar8 Re: przerażające 24.08.05, 13:30
          Ja musze przebyc 1600 km. i wlasnie przejade je w przyszlym tygodniu. Jednak
          wiem co jest wymagane wiec bedzie mi latwiej.Gosia, bedzie ok, grunt to nie
          zalamywac sie!
          • mayessa Re: przerażające 24.08.05, 13:54
            Ja też w grudniu a decyzję o tym podjęliśmy w ostatnim tygodniu lipca.Też
            mieszkam z 200 km od miejsca w którym bierzemy slub.Ale da się zrobić.
            I PAMIĘTAJCIE że dokumenty sa ważne tylko 3 m-ce!!!!
            • gosiunia333 Re: przerażające 24.08.05, 13:58
              a my decyzje o tym podjelismy w pierwszym miesiacu sierpnia, to chyba dlatego
              mnie to tak przeraza, malo czasu, ale juz jestem spokojniejsza, dzieki,
              pozdrowionka
              • fasolka_70 Gosiunia! Spokojnie... 24.08.05, 14:18
                Cztery miesiące to nie jest na żadnego wariata... To jest wystarczająco dużo
                czasu żeby wszystko załatwić smile Trzeba tylko zrobić listę dokumentów do
                zdobycia i kolejność ich załatwiania.
                Czytaj forum, było tu wiele takich wątków, sama założyłam jeden z nich i... Od
                czterech dni jestem po ślubie. Zdążyliśmy ze wszystkim i chociaż zaręczyny były
                w listopadzie a ślub w sierpniu to poza rezerwacją terminu (w bardzo popularnym
                kościele) już w marcu, to całą resztę zaczęliśmy załatwiać w maju a zatem
                dokładnie cztery miesiące przed planowanym ślubem.
                Nie po wszystkie dokumenty trzeba jeździć! To można załatwić przez pocztę lub
                bliskich na miejscu - mój narzeczony przez telefon i drogą pocztową załatwiał
                dokumenty z kościoła swojego chrztu oddalonego od Warszawy o 400km (bo tak
                kiedyś rodzice zaszaleli)...
                I pamiętaj, że te dokumenty są ważne TYLKO 3 miesiące!!! Więc jeśli planujecie
                ślub na grudzień a dokumenty macie już w ręku to Wam się przeterminują!!!!
                Jak widzisz nie jest to na żadnego wariata smile skoro dokumenty załatwiasz tak
                wcześnie, że mogą się przeterminować...
                Poniżej podaję link do wątku, który kiedyś założyłam a który bardzo mi pomógł w
                ogarnięciu wszystkich formalności:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=24664562&v=2&s=0

                z rzeczy które wtedy mieliśmy w toku to były nauki przedmałżeńskie, poradnia
                rodzinna i nauki do bierzmowania bo mój obecny mąż nie był jeszcze wtedy
                przebierzmowany...
                pozdrawiam, zdążycie smile
                F.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka