Dodaj do ulubionych

Świadkowie

01.09.05, 14:34
Witam,

Rola świadka jest na pewno zaszczytem dla wybranej osoby, jednak wiąże się z
określonymi obowiązkami, m.in. świadek dba o obrączki, przywiezienie bukietu
ślubnego itd.

Czy moglibyście się podzielić własnymi doświadczeniami, jakie obowiązki
ma/miał świadek przed oraz podczas ślubu a takze pozniej wesela?

I jeszcze taka drobnostka, po której stronie siedzi Panna Młoda w samochodzie,
po prawej? Jesli po prawej to kierowca otwiera drzwi Panu Młodemu, który
siedzi za kierowcą, a następnie Pan Młody otwiera drzwi Pani Młodej. Czy tak?

----------------------
Zoom or not to zoom...
Obserwuj wątek
    • marmar1906 Re: Świadkowie 01.09.05, 15:52
      Jesli chodzi o samochod: my jechalismy w piatke (my, swiadkowie i kierowca),
      wiec ja jako Panna Mloda siedzialam z tylu w srodku, Pan Mlo,dy po prawej,
      swiadek po lewej, bylo wesolo smile Pan Mlody wysiadal pierwszy wiec automatycznie
      tzrymal mi drzwi. Ogolnie to czy Pannie Mlodej drzwi otworzy kierowca czy Pan
      Mlody nie ma znaczenia, bo najwazniejsza jest swiadkowa czy inna pomocna dusza,
      by pomoc z suknia, welonem itp. W twoim wypadku (zakladam ze wynajety samochod
      z kierowca) wolalabym by to kierowca otworzyl drzwi Pannie Mlodej, a Pan Mlody
      niech w miedzycsasie wysiadzie sam, bo otwieranie drzwi mezczyznie po to by on
      otworzyl drzwi po drugiej stronie wydaje mi sie smieszne (ale to tylko moje
      zdanie).

      Jesli chodzi o swiadkow:
      Swiadkow staralismy sie jak najmniej obciazac. Swiadek z Panem Mlodym jak
      jechali po mnie to po drodze odebrali kwiatki (zamowilismy je wczesniej hurtem
      tzn moj bukiet, bukiet dla swiadkowej, kwiaty na samochod). Na poczekaniu
      kwiaciarka przymocowala te dekoracje do samochodu. Potem u mnie w domu jak po
      blogoslawienstwie wyruszalismy do kosciola, automatycznie swiadkowi przypadla
      rola "opiekuna" obraczek, tzrymal tez Pismo Swiete itp. rzeczy ktore
      zabieralismy do kosciola na msze. Obraczki oddalismy ksiedzu w zakrystii przed
      slubem - od tej pory zajmowal sie nimi ministrant.
      Jedyne o co poprosilismy swiadkow to o przeczytanie czytan na slubie -
      swiadkowa ze Starego Testamentu, swiadek z Nowego.
      Swiadkom i kierowcy przypadla tez rola obdarowywania dzieci cukierkami i
      wykupywania bram (ale to automatycznie, przeciez Para Mloda nie bedzie wtedy
      wysiadac z samochodu). No i oczywiscie swiadkowa pomagala mi z suknia i welonem
      caly czas w trakcie slubu i wesela.
      Na weselu swiadkowie nie mieli zadnych obowiazkow. Zabaw z udzialem swiadkow
      nie bylo. Wieczorow panienskich i kawalerskich tez nie organizowalismy.

      Poza tym od swiadkowej, ktora byla moja siostra, otzrymalismy duzo pomocy, za
      ktora bylismy jej bardzo wdzieczni. Nie byly to obowiazki, lecz pomoc z jej
      inicjatywy, m.in. zorganizowanie organisty i ministranta, pomoc w wyborze
      orkiestry, fotografa, chodzenie ze mna po salonach slubnych a potem na
      przymiarki.
      • uptodate Re: Świadkowie 02.09.05, 11:59
        Właśnie, cukierki, bardzo ważna sprawa smile

        A savoir-vivre mowi cokolwiek na temat otwierania drzwi? Gdyz juz sie pogubilem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka